Gość: stado
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
03.07.03, 16:51
Witam,
Wybieram sie za kilka tygodni do Toskanii. Będę startował z Warszawy.
Kilka lat temu byłem samochodem w Mediolanie i wybrałem za namową kolegi
trase przez Niemcy, Austrię póxniej przełęcz Brenner.
Kumpel mnie ostrzegał, ze wprawdzie przez Czechy czy Słowację jest krócej,
ale stracę czas na znacznie gorszych drogach naszych pd sasiadów i na
granicach PL-CZ, CZ-A. Poza tym utrzymywał, że czeska policja ze złośliwym
upodobaniem zatrzymuje polskie auta i szuka pretekstu do nałozenia "pokuty"
(mandat)
Teraz zastanawiam sie czy dla urozmaicenia swojego zyciorysu nie pojechać
jednak przez krainę Szwejków.
Co radzicie?
pozdr.