Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem

11.07.03, 12:26
Czytam to forum od jakiegos czasu, ale ciagle nie wszystko rozumiem. Chodzi
mi o posty niejakiego Szpaka, a ostatnio takze Konesera. Z niejasnych
powodow, osobnicy Ci maja emocjonalny stosunek do firmy Skoda i wartosciuja
ludzi nawywajacych produkty tej firmy, nazywajac ich "burakami". Nie
orientuje sie za dobrze w polskim slangu, ale rozumiem, ze "burak" to osobnik
prymitywny, nie orientujacy sie w swiecie, dajacy sie latwo nabrac. Wszystko
to razem nie ma dla mnie sensu za grosz, bo sa przeciez samochody tansze i
(chyba?) gorsze od Skody. Jednoczesnie wysuwana jest teza, ze nie sama (w
domysle niska) jakosc nabywanego towaru kompromituje buraka, ale sposob w
jaki ten towar jest reklamowany (??).

Abstrahujac od ryzykownosci twierdzenia, ze nabywanie jakiegos towaru
swiadczy o charakterze nabywajacego, mam kilka pytan dotyczacych meritum
sprawy, tzn. jakosci samochodow marki Skoda. Tu gdzie mieszkam (USA), ta
marka jest nieznana, natomiast VW w ciagu ostatnich lat zrobil spora kariere.
New Beetle stal sie na jakis czas samochodem kultowym (to juz chyba minelo),
a Jetta zaczela, przynajmniej w niektorych okolicach, powaznie zagrazac
popularnosci Hondy Civic. To wszystko przy pelnej rezerwy opiniach np.
Consumer Reports, ktore ciagle przestrzegaja, ze generalnie VW ciagle ma
wyzsza awaryjnosc niz Honda i Toyota. Mam kilkoro znajomych, ktorzy w ciagu
ostatnich paru lat przesiedli sie z Civikow i Accordow na Golfy, Jetty i
Passaty. Na razie sobie chwala. Nagabywani o motywy swojego wyboru,
niezmiennie twierdza, ze VW jest bardziej "sexy" od niezawodnej, ale nudnej,
rodzinnej Hondy.

Teraz pytanie - czy sprzedawane w Polsce Skody sa porownywalne z samochodami
VW? Na oko, karoserie wydaja mi sie podobne, tzn Octavia=Jetta (Bora), a
Superb=Passat. (Czy Fabia=Golf?). A co pod maska? Czy podobna jest
(nie)zawodnosc? Praca silnika? Przyjemnosc jazdy? Czy produkty Skody sa po
prostu skromniejsza wersja w/w modeli VW, czy nie maja z nimi (poza
karoseria) wiele wspolnego?
    • greenblack Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:36
      sondra napisała:

      >tzn Octavia=Jetta (Bora),

      Tak.


      > Superb=Passat.

      Tak.

      > (Czy Fabia=Golf?).

      Nie. Fabia=Polo. Golf/Bora=Octavia.

      A co pod maska? Czy podobna jest
      > (nie)zawodnosc? Praca silnika? Przyjemnosc jazdy? Czy produkty Skody sa po
      > prostu skromniejsza wersja w/w modeli VW, czy nie maja z nimi (poza
      > karoseria) wiele wspolnego?

      To są Volkswageny z czeską stylistyką. W przyszłości ma nastąpić "zróżnicowanie
      jakościowe Volkswagena i Skody, bo Skody za dobrze się sprzedają.

      Nie szkoda Ci czasu na pisanie elaboratów o chorobie szpaka?


      Pozdrawiam

      • sondra Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:41
        greenblack napisa?:

        >
        > Nie szkoda Ci czasu na pisanie elaboratów o chorobie szpaka?
        >

        Nie moge spac (insomnia) to sobie popisalam. (Ja szybko pisze). Poza tym
        interesuje mnie temat Skody bardziej niz ptactwa :-).

        Dziekuje za wyjasnienia. Napisz moze jeszcze, co wiadomo o jakosci Skody vs.
        VW.

        Pozdr.

        S.
        • greenblack Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:45
          sondra napisała:


          > Nie moge spac (insomnia) to sobie popisalam.

          W nocy oprócz spania można robić inne rzeczy, o wiele ciekawsze i przyjemnijsze
          od pisania o szpaku;)


          > Dziekuje za wyjasnienia. Napisz moze jeszcze, co wiadomo o jakosci Skody vs.
          > VW.

          Więcej narzekań jest na Ludowóz, bo i ludzie więcej od niego wymagają. Ludowóz
          ma trochę lepsze materiały wykończeniowe, ale pod innymi względami to, jak na
          razie, identyczne auta.


          Pozdrawiam
    • remo29 Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:37
      Proszę się nie przejmować wszelkiej maści frustratami, którzy z emocjami
      godnymi SuperBowl podchodzą nawet do otwierania konserwy. Mieszkam w Polsce od
      zawsze a też ich nie rozumiem ;)
      Co do samego samochodu: skoda to taka uboższa wersja volkswagena, IMO
      rzeczywiście "samochód dla ludu". Rzeczywiście istnieją podobieństwa (superB-
      passat, octavia-bora itd) bo auta powstają na tych samych podzespołach.
      Inna sprawa, że to ciekawe, jak inaczej mogą być widziane te same rzeczy z
      różnych stron Atlantyku - VW bardziej "sexy" od Hondy? Zawsze myślałem, że jest
      odwrotnie... :)
      • sondra Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:47
        remo29 napisa?:

        > Inna sprawa, z˙e to ciekawe, jak inaczej moga˛ byc´ widziane te same rzeczy z
        > róz˙nych stron Atlantyku - VW bardziej "sexy" od Hondy? Zawsze mys´la?em, z˙e
        jest
        >
        > odwrotnie... :)

        Dla mnie rozroznienie jest subtelne, ale jak ktos sie dobrze zna na seksie...
        A tak powaznie, te rodzinne Hondy sa bardzo nudne. A ze nie moga sie zepsuc, to
        tylko nude poglebia. Sama mam Integre z 1990 r, nie moge juz na nia patrzec i
        wlasnie zmieniam, ale chodzi dalej bez zarzutu. Przez te 13 lat wymienilam
        wydech i akumulator. I wycieraczki (raz).
        • greenblack Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:48
          sondra napisała:


          > Dla mnie rozroznienie jest subtelne, ale jak ktos sie dobrze zna na seksie...

          Ale mu dogryzła;PPPPPPPPPPPP


          Pozdrawiam
          • remo29 Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:51
            > > Dla mnie rozroznienie jest subtelne, ale jak ktos sie dobrze zna na seksie
            > ...
            >
            > Ale mu dogryzła;PPPPPPPPPPPP

            Eee tam... Od poniedziałku mam urlop - nic mnie nie zaboli :))
            • sondra Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 13:01
              remo29 napisa?:

              > > > Dla mnie rozroznienie jest subtelne, ale jak ktos sie dobrze zna na s
              > eksie
              > > ...
              > >
              > > Ale mu dogryz?a;PPPPPPPPPPPP
              >
              > Eee tam... Od poniedzia?ku mam urlop - nic mnie nie zaboli :))

              No gdziezbym smiala dogryzac - w zamierzeniu mialo byc odwrotnie!
              Przyjemnego urlopu.
              S.
    • mrzagi01 Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:40
      iiii tam, niejaki Szpaku jest chyba ofiarą redukcji personelu w Daewoo-FSO i
      uznał, że czesi mszczą sie na polakach za Zaolzie w 39 i inwazje w 68
      sprzedając nam całkiem dobre auta po atrakcyjnej cenie.
      pozdr.
      • Gość: eM Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.net.external.hp.com 11.07.03, 12:54
        mrzagi01 napisał:

        > iiii tam, niejaki Szpaku jest chyba ofiarą redukcji personelu
        > w Daewoo-FSO i uznał, że czesi mszczą sie na polakach za Zaolzie
        > w 39 i inwazje w 68 sprzedając nam całkiem dobre auta po atrakcyjnej
        > cenie.

        Ja myslę, że frustracja szpaka wzięła się z faktu, że wywalił kupę
        forsy na Golfa i teraz nie może znieść faktu, że inni kupują prawie
        to samo za dużo mniej... Oops, zapomniałem, że "doktorem" od psychologii
        jest na tym forum kto inny ;-)

    • mooj Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:41
      trudno mi wytłumaczyć z jakiego powodu padają określeni atypu "burak"
      tez nie czuję kliamtu
      owszem octavia to nie passat a raczej golf
      zresztą walka o to żeby być porównywanym do VW tez mnie trochę śmieszy:)
      ale ad rem: nie jestem użytkownikiem ani VW ani marek powiązanych, ale miałem
      okazję podróżować kilkoma modelami - moje spostrzeżenia z przelotnego romansu
      warte jedno drugiego - rodzina VW jest dośc podobna - róznice są owszem ale
      cena je dość dobrze odzwierciedla.
      może z tym "buractwem" to chodzi troszkę o to że nabywca skody czuje się jakby
      kupił "prawie" audi?
      kiedyś jeździłem TRABANTEM z silnikiem polo - nie czułem sie spokrewniony z A80
      ale może ..szukam jakiś uzasadnionych motywacji
      co do strategii marketingowych - czy naprawde ludzie są tak naiwni że nie widzą
      na jakich motywacjach, uczuciach opuerają się wizurenki mercedesa, volvo ,
      jaguara itp?
      ale czasem zaglądam do postów wymienionych przez Ciebie autorów
      szkoda że rzadko potrafią zaskoczyć:) ale nie ukrywam że czytje z
      przyjemnością -co prawda trochę inną niż np greenblacka ale zawsze:)
      pozdrawiam
    • Gość: Miki Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 12:51
      Wiesz Ci ludzie, Marceli Ptak i koneser pysznią się tym, że nie są zwyczajni.
      Ptak obraca się w środowisku medyczno - prawniczym, a koneser twierdzi, że jest
      wysokiej klasy specjalistą od marketingu. Tak na prawdę to sami z siebie robią
      buraków (i wg mnie nimi są). Poza tym są ludzie i parapety, a oni należą do tej
      drugiej kategorii. Pozdr.
      • greenblack Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem 11.07.03, 12:54
        Gość portalu: Miki napisał(a):

        > Poza tym są ludzie i parapety,

        Ja słyszałem: "są ludzie i taborety" - chyba lepsze;)))


        Pozdrawiam
      • Gość: hip Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.pgi.waw.pl 11.07.03, 12:59
        Gość portalu: Miki napisał(a):

        Poza tym są ludzie i parapety, a oni należą do tej
        > drugiej kategorii. Pozdr.

        hip: Parapetem nazywano dowódcę pułku, w którym miałem nieprzyjemność przebywać
        8 miesięcy. Był mały, złośliwy i wrzeszczał. Do czasu aż żołnierze napisali
        skargę do GZP, przyjechała komisja i go op....liła. Potem się uspokoił, bo tak
        na prawdę to był mały człowieczek, ale wielki tchórz.
        pozdr
    • Gość: Edek Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.07.03, 13:01
      To sa opinie "znawcow" motoryzacji, ktorzy na podstawie np. wygladu logo firmy
      uznaja samochod za niegodny ich szanownych tylkow.

      W Niemczech nastapil moment, w ktorym sprzedaz bardzo drogiego Passata i Golfa
      zostala zmniejszona przez konkurencje Octavii. Jak widac Niemcy licza, a u nas
      w bogatej Polsce liczy sie logo. Taki "przypadek przy pracy" spowodowal zmiane
      polityki cenowej koncernu. Teraz dobrze wypasiona Octavia czy Fabia kosztuje
      drogo. Do tego dochodzi umiarkowana jakosc materialow wnetrza. No i nasi
      wymagajacy klienci wieszaja psy na firmie.

      Ja osobiscie nie cierpie VW. Glownie z powodu jego nadzwyczaj zawyzonej renomy
      i ceny oraz "kradziejnosci". O "dresach" w Golfie nie wspomne. VW, jak slysze,
      ma drobne problemy z jakoscia i to glownie upierdliwych dupereli.
      • Gość: Sherlock Holmes Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.07.03, 13:32
        "Upierdliwe duperele" to wadliwe pierscienie tlokowe, zacierajace sie na mrozie
        silniki, uszkodzenia wentylatora chlodnicy czy pozary spowodowane cewkami
        zaplonowymi i kondensatorami, pekajace obudowy skrzyni biegow z powoduy
        wadliwie przynitowanego wienca kola zebatego w dyferencjale czy w koncu
        wymagajace raz do roku remontu przednie zawieszenie w Passacie i Audi A4 i A6?
        Fajnie... Czyli dopiero gdy w czasie jazdy silnik eksploduje tak,ze przez maske
        wyleca zawory i zabija kierowce lub przechodniow to beda powazne sprawy?
        • Gość: Edek Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: *.studiokwadrat.com.pl 11.07.03, 14:45
          Moje wiadomosci sa zaslyszane u wlasciciela nowego Passata, w ktorym ciagle
          pekaja lub wyczepiaja sie zapinki we wnetrzu i w komorze silnika, ktore to
          usterki po prostu psuja cisze we wnetrzu samochodu. O wymienionych przez Ciebie
          wadach nie slyszalem - poza zamarzajacym przewodem olejowym. Glownie dlatego,
          ze nie sluchalem - wisi mi ta marka okrutnie. Od kilku lat jezdze Mazdami. Tu
          nic nie peka, nie zaciera sie i nie zacina. A serwis staje sie coraz tanszy
          (oryginalny, bo zamienniki wciaz sa za drogie jak na ich jakosc). Mazd nie
          uzywaja dresy i nowobogaccy. Same pilnuja sie na parkingu. Ich jedyna wada jest
          to, ze nie sa to solidnie, niemieckie samochody.
    • Gość: -) Re: Pytanie o Skode, bo nic nie rozumiem IP: 217.153.34.* 11.07.03, 13:03
      wybor marki raczej nie moze swiadczyc o charakterze, intelekcieczy kulturze
      osobistej. Pewne detale typu, przyciemniane szyby, spoilery moze troszke ale
      tez bym tu nie generalizowal. Moim zdaniem charakter i inne przymioty osobnika
      predzej mozna poznac po stylu jazdy choc oczywiscie sa tez wyjatki, jak
      wszedzie. Generalnie samochod prawie niczym nie rozni sie od krzesla, tyle ze
      krzeslo sluzy do siedzenia a auto do przemieszczania sie. Idac dalej
      jakakolwiek podnieta marka krzesla jest raczej niewskazana. Bardziej chodzi tu
      o to czy sie wygodnie siedzi, jesli komus zalezy na komforcie lub czy jest
      ladne i pasuje do stolu, jesli ktos jest esteta. Mozna dyskutowac o rozkladzie
      sil, momentow, srodkow ciezkosci, materialu i dlugosci nogi w konstrukcji
      krzesla tak jak mozna sie milo rozwodzic o skrzyni automatycznej, turbinie,
      wahaczu czy sodzie w zaworze ssacym czy tapicerce. Jeden grzyb. Ale szukanie
      powiazan miedzy marka i burakiem.... jej.... tym sie jezdzi a nie podnieca

      :-)
      • tyciarek do grinbleka :-) 11.07.03, 13:49
        takie cuś napisałeś:

        "To są Volkswageny z czeską stylistyką. W przyszłości ma nastąpić zróżnicowanie
        jakościowe Volkswagena i Skody, bo Skody za dobrze się sprzedają."

        - Jest to o tyle ciekawe stwierdzenie,że Skoda ( na złość tatusiowi) cały czas
        podnosi jakość.Ostatni face lifting Octavii (2000 rok) polegał na poprawie
        jakości plastków i podniesieniu poziomu wyposażenia - nie odwrotnie.
        Skoda Superb, znacznie lepiej wyposażona i tak samo dobrze materiałowo skrojona
        jak Passat.

        Czy mam rozumieć,ze nastepczyni obecnej Octavii (na która czekam z
        niecierpliwością) bedzie miała plastiki Dełu Tiko ?

        Poprosze jakis link, bo nie uwierzę :-)

        Faktem jednak jest, że skodzinka robi koło dupy Volkswagenowi ostro.

        • greenblack Do Drogiej Tyciarki 11.07.03, 13:59
          tyciarek napisała:


          > Poprosze jakis link, bo nie uwierzę :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=3370621&a=3370621&v=2&strona=0

          I inne, których teraz nie pomnę.


          Chodzi nie tylko o plastiki - zawiasy drzwi, amortyzatory, prostsze
          zawieszenia, mniej poduszek powietrznych, starsze silniki. O Superbie II,
          silnikach V6 można zapomnieć.


          Pozdrawiam
          • tyciarek Re: Do Drogiej Tyciarki 11.07.03, 14:02
            szkoda,trzeba poszukac innej firmy. Volkswagen ze swoją polityka cenową odpada
            (widzieli państwo ceny Tourana ?) ,japońce drogie, francuzy kłopotliwe.
            Hmm moz eOplowi się poprawiło ?

            ale to i tak za rok najwcześniej,przy obecnym zastoju na rynku budowlanym,to
            sobie mogę zapach do samochodu kupić, nie samochód :-)
            • Gość: POOL Re: Do Drogiej Tyciarki IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 14:10
              Nie sądzę by jakść Skody miała być gorsza, z duzo pieniędzy wpompowano w
              wypromowanie marki. Myslę, ze jakość VW znacznie podskoczy i razem z marka Audi
              beda wgryzać się w pole zastrzeżone dla BMW i MB.
              • tyciarek Re: Do Drogiej Tyciarki 11.07.03, 14:13
                tez tak myslę,ale POOL i tyciarek to nie fachowe gazety :-)
              • greenblack Re: Do Drogiej Tyciarki 11.07.03, 14:14
                Gość portalu: POOL napisał(a):

                > Nie sądzę by jakść Skody miała być gorsza, z duzo pieniędzy wpompowano w
                > wypromowanie marki.

                W Volkswagena i Audi wpompowano jeszcze więcej. A chyba korzystniej jest
                sprzedawać ten sam samochód po wyższej cenie.


                Pozdrawiam
                • Gość: POOL Re: Do Drogiej Tyciarki IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 16:53
                  Zakładajac, że konsument będzie na tyle nierozsądny , by kupować gorsze Skody
                  za takie same pieniądze.
        • Gość: Sherlock Holmes Re: do grinbleka :-) IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.07.03, 17:41
          Coz, VW zaczyna robic pod siebie... Chyba nikt nie przypuszczal,ze Skoda tak
          szybko zmieni image z producenta tanich, prosciutkich i zawodnych samochodow na
          producenta tanich VW o nieco gorszych plastikach,ale ...lepszej jakosci
          wykonania. Swoja droga-najlepsze Toyoty robi fabryka w Turcji,a Ople w
          Gliwicach tez przoduje pod wzgledem jakosci. Moze centrale koncernow zrobia
          wreszcie uklon w strone - wg nich - trzeciego swiata i zaczna go doceniac.
          Przeciez w Niemczech VW nie montuja Niemcy, tylko ...rozne inne narody-Polacy,
          Turcy, Chinczycy, Czesi, Ukraincy itd. Chyba lepiej dziala na swiadomosc, ze
          pracuje sie w swoim kraju dla siebie, niz "u obcego dla podlego Szwaba" :-)

          Coz, VW traci grunt pod nogami i zimna krew-wystarczy spojrzec na reakcje na
          Skode Tudor... Alez bym sie usmial,gdyby klienci sie wypieli,bo ...woleli
          Skode, niz ten sam samochod ze znaczkiem VW
Inne wątki na temat:
Pełna wersja