Gość: madzia
IP: 193.111.198.*
14.07.03, 08:32
Czesc wszystkim
Mam problem, moze ktos mi jakos pomoze?
Planujemy z mezem kupic nowy samochod. Do tej pory
jezdzilismy starym Polonezem po tesciach, ale teraz maz
dostal troche pieniazkow i postanowilismy kupic nowy
samochod w kredycie. Nasz wybor poczatkowo padl na
Skode Fabie i juz, juz mielismy isc do salonu ja
zamowic, jeszcze brakowalo mezowi tylko zaswiadczenia o
zarobkach, bo ksiegowa byla na urlopie. Dzisiaj mial
juz to zalatwic, ale przed chwila dzwoni maz i mowi, ze
Skody Fabii to on nie kupi, bo to wstyd i koledzy by
sie z niego smiali. Podobno jak powiedzial w pracy, ze
idzie zamowic Skode Fabie, to sie pukali w czolo i
podobno mowili, ze Skodami to jezdza same prymitywy. No
i posluchala lebiega i nie docieraja do niego zadne
argumenty. Nie chce sluchac, ze za taka cene tak
komfortowego i nowoczesnego samochodu nie kupi. A nie
stac nas na szastanie pieniedzmi, zeby kupic Golfa czy
inny samochod podobnej klasy. Maz sobie umyslil, ze
kupimy Punto. Normalnie mnie zalamal. Kosztuje toto
tyle samo, a jest przeciez duzo mniejsze i mniej
nowoczesne. To przeciez Fiat! Wszystkie kolezanki w
pracy mi mowia: "Nie kupuj Fiata", a ten kutafon sie
uparl. Zamierzamy duzo jezdzic nazym nowym samochodem,
przynajmniej 3 razy w tygodniu na dzialke i codziennie
do pracy i taki Fiat przeciez sie rozleci na naszych
diurawych drogach. A jeszcze wczoraj ogladalismy na TVN
nasz ulubiony teleturniej "Chwila prawdy" i tam facet
wygral wlasnie taka Skode jak chcielismy i bardzo sie
mezowi podobala. Czy ktos mi powie co on chce od tego
samochodu? Tyle ludzi ma Fabie, nawet w nawet w naszej
klatce trzech sasiadow ja ma i wszyscy to bardzo
porzadni ludzie. Np. jeden - hydraulik z trzeciego
pietra zawsze za darmo naprawia nam rozne rzeczy. Wiec
jakie prymitywy? O co w tym chodzi? Czemu koledzy meza
tak na niego naskoczyli? Czy mu po prostu zazdroszcza
wyboru?
madzia