zdecydowany4
17.10.07, 20:24
Szwagier od pół roku szuka paroletniej bezwypadkowej skody octavii combi i od
czasu do czasu zabiera mnie na "wycieczki".
Powypadkowe szpachlowane, szroty, przekręcone liczniki i te obrzydliwe mordy
tłumaczące z uporem godnym lepszej sprawy jak np dzisiaj.
Rocznik 2004 na liczniku 88.000, a kierownica i gałka zmiany biegów łyse,
pedały powycierane, bok oparcia fotela kierowcy postrzępiony, podsufitka
czarna od brudu i sprzedający oczywiscie upiera się, że to rzeczywisty
przebieg!!!!!!!!!
Prawy błotnik nieudolnie przykręcony, szpary nierówne, odłażące uszczelki
kierunkowskazu, ale to było tylko "polakierowanie po porysowaniu i to w ASO"
bo oczywiscie samochód bezwypadkowy!!!!!!!
Rozumiem, że są granice desperacji żeby wreszcie sprzedać parchowóz, ale
dlaczego taki jeden z drugim po prostu nie powie co było z samochdem nie tak
tylko łże jak pies???????????????????