A tymczasem na Zachodzie....

IP: *.stacje.agora.pl 22.07.03, 09:49
A jednak mozna. Poczytajcie (mam nadzieje, ze Polska Agencja Prasowa wybaczy
mi, ze powielam jej depesze). Mnie zastanowilo zwlaszcza ostatnie zdanie.
Czyzby jednak technika mogla (troche) skorygowac czlowiecza glupote?

22.7.Berlin (PAP) - Liczba zabitych w wypadkach drogowych w Niemczech
osiągnęła w maju najniższy dla tego miesiąca poziom od czasu wprowadzenia
odpowiednich statystyk 50 lat temu - poinformował we wtorek Federalny Urząd
Statystyczny z siedzibą w Wiesbaden.
W maju na niemieckich drogach zginęło 576 osób, czyli o 75 mniej niż w tym
samym miesiącu 2002 roku, który do tej pory dzierżył pierwszeństwo. Oznacza
to spadek o 12 procent.
Przez pierwszych pięć miesięcy bieżącego roku w wypadkach drogowych w
Niemczech poniiosło śmierć 2373 osób - o 11 procent mniej niż w analogicznym
okresie roku ubiegłego. Za główną przyczynę tej korzystnej tendencji uznaje
się coraz bezpieczniejsze samochody.(PAP)
    • greenblack Re: A tymczasem na Zachodzie.... 22.07.03, 09:54
      Gość portalu: niki napisał(a):

      >Za główną przyczynę tej korzystnej tendencji uznaje
      > się coraz bezpieczniejsze samochody.

      To prowokacja grubymi nićmi szyta. Wszyscy wiedzą, że poduszki, ABS, ESP i inne
      odbierające prawdziwym kierowcom kontrolę nad samochodem świństwa są tylko dla
      mięczaków i miernych kierowców. Powiem więcej, elektronika zwiększa zagrożenie
      na drogach, bo kierowca zaczyna myśleć, że jest niezniszczalny. Zatem tylko
      Fiaty 125p, Łady i Zaporożce powinny być dopuszczone do ruchu.*


      Pozdrawiam




      * Gdyby ktoś się jednak nie zorientował, to jest to ironia skierowana przeciwko
      jednemu z forumowiczów "z sukcesami rajdowymi".
      • Gość: mAbZ ironia ironią... IP: *.riksdagen.se 22.07.03, 09:59
        ...ale faktem jest, że ABS-y itp. zostały zabronione w wyścigach Formuły 1 i
        tylko patrzeć jak będą zabronione w rajdach...
        • greenblack Re: ironia ironią... 22.07.03, 10:02
          Gość portalu: mAbZ napisał(a):

          > ...ale faktem jest, że ABS-y itp. zostały zabronione w wyścigach Formuły 1 i
          > tylko patrzeć jak będą zabronione w rajdach...

          Należy tylko zadać pytanie, z jakich powodów został zabroniony?


          Pozdrawiam
          • Gość: mAbZ Re: ironia ironią... IP: *.riksdagen.se 22.07.03, 10:06
            greenblack napisał:

            > > ...ale faktem jest, że ABS-y itp. zostały zabronione w wyścigach Formuły 1
            > > i tylko patrzeć jak będą zabronione w rajdach...
            >
            > Należy tylko zadać pytanie, z jakich powodów został zabroniony?

            Sam to napisałeś, niby ironicznie: "elektronika zwiększa zagrożenie na drogach,
            bo kierowca zaczyna myśleć, że jest niezniszczalny"
            Dosłownie tak samo tłumaczył to przedstawiciel F1A.
            (prócz tego, że elektronika ogranicza kierowców)
            • greenblack Re: ironia ironią... 22.07.03, 10:10
              Gość portalu: mAbZ napisał(a):

              > Dosłownie tak samo tłumaczył to przedstawiciel F1A.
              > (prócz tego, że elektronika ogranicza kierowców)

              Zmniejszenie prędkości na torach teżnie jest bez znaczenia.


              Pozdrawiam
            • qrakki999 jest jedna różnica 22.07.03, 10:44
              Abstrahując już od wszystkich kwestii technicznych, to jedna róznica jest
              Panie 'mAbZ' pomiędzy przeciętnym kierowcą a M. Schumacherem, P. Montoyą, C.
              Sainzem, M. Martinem czy L. Kuzajem.
              I bynajmniej nie jest to posiadanie czy nie ABS-u;-)

              pzdr.
              Q
              • Gość: bocian Re: jest jedna różnica IP: 213.76.133.* 22.07.03, 10:59
                qrakki999 napisał:

                > Abstrahując już od wszystkich kwestii technicznych, to jedna róznica jest
                > Panie 'mAbZ' pomiędzy przeciętnym kierowcą a M. Schumacherem, P. Montoyą, C.
                > Sainzem, M. Martinem czy L. Kuzajem.
                > I bynajmniej nie jest to posiadanie czy nie ABS-u;-)

                Dokładnie. A ponadto w zawodach Formuły 1 chodzi o to by testować umiejętnosci
                zawodników - wygrywa najlepszy. Na drogach publicznych bynajmniej nie o to
                chodzi. Co widać w tych statystykach...

                Pozdrawiam
                bocian

                P.S. Witka qrakki99
                • qrakki999 Witka Panie 'Bocianie' 22.07.03, 11:04
                  Witka witka Panie 'bocianie'
                  Juz po urlopie czy jeszcze przed?
                  Ja już po:(
                  pzdr.
                  Q
                  • Gość: bocian Re: Witka Panie 'Qrakki999" IP: 213.76.133.* 22.07.03, 11:58
                    qrakki999 napisał:

                    > Witka witka Panie 'bocianie'
                    > Juz po urlopie czy jeszcze przed?
                    > Ja już po:(
                    > pzdr.
                    > Q

                    Po pierwszym, przed drugim.
                    O pierwszym (w kwestiach ciekawostek motoryzacyjnych) jest tutaj:
                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=6873655&a=6873655
                    Drugi bedzie znacznie mniej wyjatkowy - choć juz sie go boję. Jadę moim
                    maleństwem do znajomych Mojej Pani (MP) na wybrzeże Atlantyku we Francji.
                    Niestety doświadczenie MP nie pozwala mi na specjalnie duże roszady przez co
                    czuje ze będę musiał co jakiś czas kimnać gdzieś w aucie na parkingu. Albo
                    przekimam u znajomych w Brukseli.
                    Ale jak mówi jeden z moich kolegów "damy radę".
                    Natomiast gdzieś Waść bywał?

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    bocian
                    • qrakki999 Re: Witka Panie 'Qrakki999' 22.07.03, 12:13
                      Gość portalu: bocian napisał(a):

                      > Po pierwszym, przed drugim.

                      Q: Ech a mi zostało 16 dni i qpa roboty wiec pewnie kumulacja na przyszły rok:(

                      > O pierwszym (w kwestiach ciekawostek motoryzacyjnych) jest tutaj:
                      > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=6873655&a=6873655

                      Q: Super, zapewne spotkałeś niejednego Nguyena:) Muszę powiedzieć, że
                      nasze /moje i MP/ zasoby nie pozwalają jeszcze na egzotykę i orient, ale
                      Wietnam, Kambodża, Laos chodzą mi po głowie już od dawna. Niestety w tej chwili
                      nierealne.

                      > Drugi bedzie znacznie mniej wyjatkowy - choć juz sie go boję. Jadę moim
                      > maleństwem do znajomych Mojej Pani (MP) na wybrzeże Atlantyku we Francji.
                      > Niestety doświadczenie MP nie pozwala mi na specjalnie duże roszady przez co
                      > czuje ze będę musiał co jakiś czas kimnać gdzieś w aucie na parkingu. Albo
                      > przekimam u znajomych w Brukseli.
                      > Ale jak mówi jeden z moich kolegów "damy radę".

                      Q: Kolega słucha polskiej 'czarnej' muzyki:) Trzymaj sie z daleka od drzew bo
                      lubia sie teraz tam przewracać.

                      > Natomiast gdzieś Waść bywał?

                      Q: Ja i MP byliśmy na Krecie. Wieś zabita dechami. Pięknie, ciepło, wysokie
                      ciśnienie;-), zero znajomych,daleko od kurortów, mały ruch, mało tawern, skuter
                      i hulaliśmy sobie po górach:) Jak na pierwszy zaliczony przeze mnie ciepły kraj
                      zniosłem to nad wyraz dobrze /jestem zimnolubny/.

                      > Pozdrawiam serdecznie,
                      > bocian
                      Pzdr.
                      Q
                      • Gość: bocian Re: Witka Panie 'Qrakki999' IP: 213.76.133.* 22.07.03, 12:21
                        qrakki999 napisał:

                        > Gość portalu: bocian napisał(a):
                        >
                        > Q: Ech a mi zostało 16 dni i qpa roboty wiec pewnie kumulacja na przyszły
                        rok:(

                        To moze jakieś nartki wyjdą? Nie ma tego zlego... ;-))

                        > Q: Super, zapewne spotkałeś niejednego Nguyena:)

                        Jest ich tam więcej niz Kowalskich ;-))

                        Muszę powiedzieć, że
                        > nasze /moje i MP/ zasoby nie pozwalają jeszcze na egzotykę i orient, ale
                        > Wietnam, Kambodża, Laos chodzą mi po głowie już od dawna. Niestety w tej
                        chwili nierealne.

                        Jak bys potrzebował jakichś info to znajomi mieszkaja od półtora roku w Ho CHi
                        Min City i jeżdżą tam w kołko więc podeślą CI jakis rozsądny plan.

                        > Q: Ja i MP byliśmy na Krecie. Wieś zabita dechami. Pięknie, ciepło, wysokie
                        > ciśnienie;-), zero znajomych,daleko od kurortów, mały ruch, mało tawern,
                        skuter i hulaliśmy sobie po górach:) Jak na pierwszy zaliczony przeze mnie
                        ciepły kraj zniosłem to nad wyraz dobrze /jestem zimnolubny/.

                        Niestety na Krecie jeszcze nie byłem (MP twierdzi ze jest cudowna). Ale moge
                        polecić "kontynentalna" część Grecji - niesamowita, oraz całe bałkany (od 5
                        lat jeżdżę na zagle do CHorwacji. Rozbi sie tam coraz ciaśniej a po pierwsze
                        coraz drożej ale jest naprawdę miło. Zwłaszcza jeśli poznajesz miejscowości
                        jeszcze nei zgwałcone kompletnie przez turystów.

                        Pzdr
                        bocian
                        • qrakki999 Re: Witka Panie 'Qrakki999' 22.07.03, 13:19
                          Gość portalu: bocian napisał(a):

                          > To moze jakieś nartki wyjdą? Nie ma tego zlego... ;-))

                          Q: Nic mi nie mów moje nartki czekaja na mnie od 4 lat:( Juz pewnie mnie nie
                          pamietaja:(

                          > Jest ich tam więcej niz Kowalskich ;-))

                          Q: Wiem kiedyś pomagałem dwa sezony 20 osobowej grupie teatralnej z Wietnamu z
                          czego chyba 13 osób miało gdzieś w nazwisku 'Nguyen' :-)

                          > Jak bys potrzebował jakichś info to znajomi mieszkaja od półtora roku w Ho
                          CHi
                          > Min City i jeżdżą tam w kołko więc podeślą CI jakis rozsądny plan.

                          Q: Będe pamietał.

                          > Niestety na Krecie jeszcze nie byłem (MP twierdzi ze jest cudowna). Ale moge
                          > polecić "kontynentalna" część Grecji - niesamowita, oraz całe bałkany (od 5
                          > lat jeżdżę na zagle do CHorwacji. Rozbi sie tam coraz ciaśniej a po pierwsze
                          > coraz drożej ale jest naprawdę miło. Zwłaszcza jeśli poznajesz miejscowości
                          > jeszcze nei zgwałcone kompletnie przez turystów.

                          Q: W tym roku zaczął sie podobno szturm na Bułgarię:) Znowu bedziemy wozic krem
                          Nivea:) he, he A twoja MP nie kłamie - Kreta jest naprawde super - przede
                          wszystkim jest tam mnóstwo zabytków no i dwa pasma górskie ze szczytami raptem
                          50 m niższymi od Rysów!!! Drogo, ale gdzie teraz nie jest drogo?
                          > Pzdr
                          > bocian
                          pzdr.
                          Q
                          • Gość: mAbZ Przepraszam że się wtrącę... IP: *.riksdagen.se 22.07.03, 13:35
                            ...ale nie krem nivea- tylko FIRANY do Bułgarii :-))

                            A Kreta jest suuuper, byłem we wrześniu, autko wypożyczyłem na tydzień i
                            robiłem średnio 240 km dziennie. Jest co zwiedzać. Mimo intensywnego zwiedzania
                            przez tydzień udało nam się zobaczyć tylko 3/4 wyspy.

                            Ładniejsza i cieplejsza jest południowa część, od Afryki.
                            Ładniejsze plaże, zob. tu:
                            hem.passagen.se/urlop/Crete/part3.html
                            i cieplutki powiew, takie "gęste" gorące powietrze.
                            W północnej części jest chłodniej i więcej turystów.
                            • qrakki999 Re: Przepraszam że się wtrącę... 22.07.03, 14:41
                              Gość portalu: mAbZ napisał(a):

                              > ...ale nie krem nivea- tylko FIRANY do Bułgarii :-))
                              >
                              > A Kreta jest suuuper, byłem we wrześniu, autko wypożyczyłem na tydzień i
                              > robiłem średnio 240 km dziennie. Jest co zwiedzać. Mimo intensywnego
                              zwiedzania
                              >
                              > przez tydzień udało nam się zobaczyć tylko 3/4 wyspy.
                              >
                              > Ładniejsza i cieplejsza jest południowa część, od Afryki.
                              > Ładniejsze plaże, zob. tu:
                              > hem.passagen.se/urlop/Crete/part3.html
                              > i cieplutki powiew, takie "gęste" gorące powietrze.
                              > W północnej części jest chłodniej i więcej turystów.

                              Potwierdzam w 100%!!!!!
                              pzdr.
                              Q
              • Gość: mAbZ Jedno jest wspólne IP: *.riksdagen.se 22.07.03, 11:01
                qrakki999 napisał:

                > Abstrahując już od wszystkich kwestii technicznych, to jedna róznica jest
                > Panie 'mAbZ' pomiędzy przeciętnym kierowcą a M. Schumacherem

                Ale jedno wszyscy mają wspólne- każdemu się ZDAJE że jest Schumacherem ;-)))
                • qrakki999 Re: Jedno jest wspólne 22.07.03, 11:03
                  Gość portalu: mAbZ napisał(a):

                  > qrakki999 napisał:
                  >
                  > > Abstrahując już od wszystkich kwestii technicznych, to jedna róznica jest
                  > > Panie 'mAbZ' pomiędzy przeciętnym kierowcą a M. Schumacherem
                  >
                  > Ale jedno wszyscy mają wspólne- każdemu się ZDAJE że jest Schumacherem ;-)))
                  Nieprawda!!! Mi się wydaje, ze jestem Sainzem;-) buhahaha
                  pzdr.
                  Q
        • sherlock_holmes Re: ironia ironią... 22.07.03, 10:57
          A do kiedy to w samochodach rajdowych stosuje sie ABS? Kierowca rajdowy hamuje
          znacznie sprawniej niz ABS, poza tym na OSie nie ma nawet warunkow do poprawnej
          pracy tego urzadzenia. Nie mowiac juz,ze czasem hamowanie z zablokawanymi
          kolamy jest wrecz pozadane.
          TRak samo jak ABSu, nie uzywa sie rowniez ukladow kontroli trakcji itd. To
          wszystko tylko przeszkadza, sporo wazy, poza tym sie psuje-w koncu to
          elektronika...
          • Gość: niki Re: ironia ironią... IP: *.stacje.agora.pl 22.07.03, 13:07
            sherlock_holmes napisał:

            > A do kiedy to w samochodach rajdowych stosuje sie ABS? Kierowca rajdowy
            hamuje
            > znacznie sprawniej niz ABS, poza tym na OSie nie ma nawet warunkow do
            poprawnej
            >
            > pracy tego urzadzenia. Nie mowiac juz,ze czasem hamowanie z zablokawanymi
            > kolamy jest wrecz pozadane.
            > TRak samo jak ABSu, nie uzywa sie rowniez ukladow kontroli trakcji itd. To
            > wszystko tylko przeszkadza, sporo wazy, poza tym sie psuje-w koncu to
            > elektronika...

            Zapomniales dopisac, ze ty tez hamujesz skuteczniej niz ABS, lepiej panujesz
            nad poslizgiem niz ESP, lepiej panujesz nad uslizgiem kol przy ruszaniu niz
            ASR, a wogole to jestes silniejszy niz silniki BMW, a twoje palce maja wiekszy
            zacisk niz szczeki Brembo. I gdybys tylko mogl, to i benzyne bys lepiej dozowal
            do cylindra niz elektronika. Robilbys to za pomoca strzykawki, oczywiscie.

            Mam nadzieje kolego, ze nie jezdzimy po tych samych trasach. Tzn. ja po
            normalnych szosach a ty na rajdowych odcinkach.

            pozdrawiam
            • x-darekk-x Re: ironia ironią... 22.07.03, 13:47
              w niektorych warunkach nawet przecietny kierowca poradzi sobie lepiej niz abs.
              na przyklad: kopny snieg, bardzo przyczepny asfalt.
              • Gość: niki Re: ironia ironią... IP: *.stacje.agora.pl 22.07.03, 14:03

                > na przyklad: kopny snieg, bardzo przyczepny asfalt.

                Nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby ABS wlaczyl sie na bardzo przyczepnym
                asfalcie, nawet gdy (przy wiekszej predkosci) awaryjnie hamowalem, bo mi pieszy
                na szose wtargnal (btw: zdazylem). A Tobie?

                Elektronika ma te niepodwazalna przewage nad czlowiekiem, ze nigdy nie ulega
                emocjom. Sterowniki ABS i ESP beda - w przenosni - walczyc o zdrowie i zycie
                kierowcy i pasazerow do ostatniego momentu, nawet gdy oni juz beda zamykali
                oczy, czekajac na uderzenie.
                Oby w naszym wypadku elektronika nigdy nie musiala zadzialac - czego zycze
                wszystkim Forumowiczom.
                pozdrawiam
                niki
                • Gość: Niknejm Re: ironia ironią... IP: *.pg.com 22.07.03, 14:13
                  Gość portalu: niki napisał(a):

                  > > na przyklad: kopny snieg, bardzo przyczepny asfalt.
                  >
                  > Nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby ABS wlaczyl sie na bardzo przyczepnym
                  > asfalcie, nawet gdy (przy wiekszej predkosci) awaryjnie hamowalem, bo mi
                  > pieszy na szose wtargnal (btw: zdazylem). A Tobie?

                  Przepraszam, ale to oznacza, że coś jest u Ciebie nie tak. ABS ma za zadanie
                  nie dopuszczać do blokowania kół. Przy 'heblach na maksa' na suchym asfalcie
                  ABS nie ma prawa się nie załączyć!

                  > Elektronika ma te niepodwazalna przewage nad czlowiekiem, ze nigdy nie ulega
                  > emocjom. Sterowniki ABS i ESP beda - w przenosni - walczyc o zdrowie i zycie
                  > kierowcy i pasazerow do ostatniego momentu, nawet gdy oni juz beda zamykali
                  > oczy, czekajac na uderzenie.
                  > Oby w naszym wypadku elektronika nigdy nie musiala zadzialac - czego zycze
                  > wszystkim Forumowiczom.

                  Ja też. Dodam, że na kopnym śniegu czy suchym asfalcie ABS może troszkę
                  przedłużyć drogę hamowania, ale za to pozwoli na łatwiejsze ominięcie
                  przeszkody (mniejsze prawdopodobieństwo poślizgu przy omijaniu, z hamulcem
                  wciśniętym do oporu). Bez ABSu należałoby w takim przypadku odpuścić hamulec i
                  ominąć przeszkodę bez hamulca. Z ABSem omijamy przeszkodę wciąż hamując, co
                  jest u większości ludzi naturalnym odruchem.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: niki last but not least IP: *.stacje.agora.pl 22.07.03, 14:21
                    Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                    > Przepraszam, ale to oznacza, że coś jest u Ciebie nie tak. ABS ma za zadanie
                    > nie dopuszczać do blokowania kół. Przy 'heblach na maksa' na suchym asfalcie
                    > ABS nie ma prawa się nie załączyć!

                    Nie wiem, jak to sie stalo, ale kola nie zablokowaly sie, no, prawie nie, bo na
                    szosie byl jedynie krotki slad opon, podczas gdy droga hamowania znacznie
                    dluzsza. Czyli hamowalem, ale kola sie toczyly (moze wlasnie dzieki swietnej
                    przyczepnosci??), ergo ABS nie mogl u mnie zadzialac. Elektronike mam raczej ok
                    bo w zimie uniknalem 3 - 4 stluczek dzieki kopiacemu w stope pedalowi (ale to
                    brzmi, swoja droga ;)) ) Ale moze faktycznie cos jest nie tak, bo samochodzik
                    jest raczej malo zaawansowany - clio. Poprosze o sprawdzenie podczas przegladu.

                    pozdrawiam
                    • Gość: Niknejm Re: last but not least IP: *.pg.com 22.07.03, 15:02
                      Gość portalu: niki napisał(a):

                      > Nie wiem, jak to sie stalo, ale kola nie zablokowaly sie, no, prawie nie, bo
                      > na szosie byl jedynie krotki slad opon, podczas gdy droga hamowania znacznie
                      > dluzsza. Czyli hamowalem, ale kola sie toczyly

                      I to jest właśnie oznaka działania ABSu przy hamowaniu z duzej prędkości!
                      Gdybyś nie miał ABSu, byłby dłuugi ślad gumy, czyli samochód sunąłby na
                      zablokowanych kołach jak na płozach.

                      > przyczepnosci??), ergo ABS nie mogl u mnie zadzialac.

                      Właśnie zadziałał - patrz wyżej. Pewnie w stresie nie odczułeś pulsowania
                      pedału hamulca.

                      Pzdr
                      Niknejm
                • Gość: mAbZ Niezłomna wiara w elektronikę IP: *.riksdagen.se 22.07.03, 14:24
                  Gość portalu: niki napisał(a):

                  > Nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby ABS wlaczyl sie na bardzo
                  > przyczepnym asfalcie
                  [...]
                  > Oby w naszym wypadku elektronika nigdy nie musiala zadzialac -
                  > czego zycze wszystkim Forumowiczom.

                  A mnie się zdarzyło, że ABS się NIE włączył na śliskim asfalcie!!!
                  Bylo to po deszczu, wypozyczona nówka Renault Clio.

                  Pół biedy jeśli jedziesz autem bez ABS-u, ale jak masz ABS a ci
                  się nagle niespodziewanie blokują koła bo elektronika zawodzi to już gorzej...

                  I tyle mam do powiedzenia na temat Twojej niezłomnej wiary w elektronike :-P
                  • Gość: Niknejm Re: Niezłomna wiara w elektronikę IP: *.pg.com 22.07.03, 15:05
                    Gość portalu: mAbZ napisał(a):

                    > A mnie się zdarzyło, że ABS się NIE włączył na śliskim asfalcie!!!
                    > Bylo to po deszczu, wypozyczona nówka Renault Clio.

                    Tutaj też Clio... Dziwne... Czyżby coś na rzeczy?
                    Jeśli ABS miałby zawieść, powinna byc sygnalizacja żółtą lampka, że ABS nie
                    działa - nawiasem mówiąc zmora w Oplu Astra, którym jeździłem - zamakała
                    cholerna elektronika i system się wyłączał, ale sygnalizował awarię :-)

                    Pzdr
                    Niknejm
            • sherlock_holmes Re: ironia ironią... 22.07.03, 16:40
              Po pierwsze: gdzie napisalem,ze jestem kierowca rajdowym?
              Po drugie: napisalem wyraznie,ze na OSach (jesli nie wiesz co to za skrot, to
              wyjasniam: Odcinek Specjalny - to taka trasa zamknieta dla ruchu, gdzie ludzie,
              o ktorych mowi sie rajdowcy, jada na czas do mety, samochodami, w ktorych nie
              ma ukladow o trzyliterowych skrotach).
              Po trzecie - jedz do serwisu, bo albo masz problem ze skutecznoscia
              hamulcow,albo zle skalibrowany ABS. Na kazdej nawierzchni powinno sie dac
              zablokowac kola przy hamowaniu - czytaj: powinien zadzialac ABS i nie dopuscic
              do zablokowania kol. Niezaleznie, czy masz Matiza z ABS czy Porsche 911
              PS.Mam nadzieje,ze jezdzimy innymi drogami-nie mam zaufania do kierowcow,dla
              ktorych technika jazdy ogranicza sie do slepego wierzenia elektronice.
              • greenblack Re: ironia ironią... 22.07.03, 16:46
                Bez przesady z tym wyeliminowaniem elektroniki z rajdów. A co z silnikiem -
                turbo, sekwencyjną skrzynią biegów, 4x4?


                Pozdrawiam
                • sherlock_holmes Re: ironia ironią... 22.07.03, 16:57
                  Ale zaden z tych elementow nie wplywa BEZPOSREDNIO na dzialania kierowcy-nadal
                  to kierowca dawkuje sile hamowania,sam przez kontre lub balans gazem wprowadza
                  i wyprowadza samochod z poslizgu. Sterowanie turbo czy skrzynia sekwencyjna to
                  jednak koniecznosc (prosze-nawet ja zmieniam zdanie-niestety, nie mialem racji-
                  w samochodach rajdowych czy F1 automat zmienia biegi szybciej niz najlepszy
                  kierowca. Co jeszcze nie jest rownoznaczne,ze w seryjnych samochodach jest
                  podobnie-ale za pare lat... Kto wie?), podobnie jak elektroniczne uklady
                  rozdzialu sily hamowania czy napedu, tudziez blokady mechanizmow roznicowych
                  (oczywiscie one nie dzialaja na zasadzie przyhamowywania kol-po jednym OSie
                  okladziny spalone :-) )
                  Chcialem jeszcze zauwazyc duzy blad, ktory popelnia wielu kierowcow-mowia,ze
                  ESP stabilizuje pojazd, gdy ten wpada w poslizg. Nic bardziej blednego-samochod
                  nigdy sam nie wpada w poslizg, jest to albo zamierzone albo bezwiedne dzialanie
                  kierowcy (nadmierny lub gwaltowny skret kierownica, brak wyczucia przy
                  operowaniu pedalami czy w koncu nadmierna-niedostosowana do warunkow (jak to
                  kazdy kierowca lubi!!! :-) ) jazdy predkosc.
                  • greenblack Re: ironia ironią... 22.07.03, 17:05
                    sherlock_holmes napisał:

                    > Ale zaden z tych elementow nie wplywa BEZPOSREDNIO na dzialania kierowcy


                    Bo oczywiście wszystkie te układy są ustawiane wcześniej przez mechaników na
                    każdy rajd/OS. Inne zawieszenia, opony, rozdział mocy, siły hamowania na
                    szuter, inne na asfalt, śnieg, piach.

                    > to kierowca dawkuje sile hamowania,sam przez kontre lub balans gazem
                    wprowadza
                    > i wyprowadza samochod z poslizgu.

                    W normalnym ruchu nie ma miejsca na 4-kołowe poślizgi na całej szerokości
                    jezdni.I co my porównujemy WRC i ich kierowców z normalnymi samochodami i
                    kierowcami? Przecież to zupełnie inne galaktyki, inne cele na drodze.


                    Sterowanie turbo czy skrzynia sekwencyjna to
                    > jednak koniecznosc (prosze-nawet ja zmieniam zdanie-niestety, nie mialem
                    racji-
                    > w samochodach rajdowych czy F1 automat zmienia biegi szybciej niz najlepszy
                    > kierowca.

                    ;)


                    Co jeszcze nie jest rownoznaczne,ze w seryjnych samochodach jest
                    > podobnie-ale za pare lat... Kto wie?), podobnie jak elektroniczne uklady
                    > rozdzialu sily hamowania czy napedu,

                    Pedał gazu też jest elektroniczny.


                    Pozdrawiam
                    • sherlock_holmes Re: ironia ironią... 22.07.03, 17:23
                      Bede zlosliwy,ale dopoki pedal gazu byl sterowany linka,dalo sie go naprawic
                      sznurkiem :-) A teraz-bylo juz pare przypadkow,ze z powodu deektu takiego
                      drobiazgu zaloga musiala sie wycofac.
                      Co do ustawien samochodu-probowalem uswiadomic koledze niki,ze w
                      warunkach "bojowych" po prostu takie uklady sie nie sprawdza-raz z powodu
                      nawierzchni, dwa z powodu czestej utraty kontaktu z podlozem (szczegolnie na
                      wyboistych drogach i na "hopach"), no i wlasnie z powodu indywidualnego doboru
                      ustawien dla kierowcy i trasy. Probowalem sobie nawet wyobrazic taki ASR-wyskok
                      na hopie, zduszenie silnika (kola sie kreca duzo szybciej), ladowanie i silnik
                      sie dlawi przez 3-5 sekund-bo przeciez zszedl do wolnych obrotow, a powinien
                      miec pewnie z 5000obr/min...
                      • greenblack Re: ironia ironią... 22.07.03, 17:35
                        sherlock_holmes napisał:

                        > Bede zlosliwy,ale dopoki pedal gazu byl sterowany linka,dalo sie go naprawic
                        > sznurkiem :-)

                        A kiedyś były lite opony i sztywne mosty na resorach piórowych;P


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Niknejm Re: ironia ironią... IP: *.pg.com 22.07.03, 17:38
                          greenblack napisał:

                          > A kiedyś były lite opony i sztywne mosty na resorach piórowych;P

                          ...i każdy kowal potrafił to naprawić. :-) Kolega 'AB' z sąsiedniego wątku też
                          nie lubi postępu w motoryzacji :-)

                          Pzdr
                          Niknejm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja