Warszawa na podium

03.11.07, 17:05
bo mi rzadko strzałka na budziku spada poniżej osiemdziesiątki...
Co prawda chęć utrzymania tej prędkości zmusza do skakania z pasa na
pas w celu ominięcia śpiących leszczy ale jakoś daje radę :-)
    • arme Warszawa na podium 03.11.07, 17:25
      Hamburg jest najlepszym przykłądem, że się da - wbrew bredzeniom np Livingstona.
    • naprawdetrzezwy Treść wam debil dyktował? ;>>> 03.11.07, 18:39

      "Na trzecim miejscu z wynikiem 26 km/h uplasowała się Warszawa, deklasując
      między innymi Rzym (30 km/h), Paryż (32 km/h), Pragę (37 km/h) i Wiedeń (46 km/h)."


      Zdaje się, że to Hamburg zdeklasował wszystkie inne miasta.
      Wy tam w Gazecie rozumiecie wyrazy, ktorych używacie?
      • fast_eddy Re: Treść wam debil dyktował? ;>>> 03.11.07, 22:16
        naprawdetrzezwy napisał:

        >
        > "Na trzecim miejscu z wynikiem 26 km/h uplasowała się Warszawa, deklasując
        > między innymi Rzym (30 km/h), Paryż (32 km/h), Pragę (37 km/h) i Wiedeń (46 km/
        > h)."
        >
        >
        > Zdaje się, że to Hamburg zdeklasował wszystkie inne miasta.
        > Wy tam w Gazecie rozumiecie wyrazy, ktorych używacie?
        >
        Boszz. Nawet 10-letnie dziecko zrozumiało by ironiczny podtekst
        tak sformułowanej informacji. Może zmienisz nick na naprawdętępy?

        f_e
        • naprawdetrzezwy 26 i 30. Sądzisz, że to deklasowanie? 04.11.07, 11:44
          Al ewiesz, że oni nie na nogach, tylko samochodami jechali?
          I te 4 kilometry nie robią żadnej różnicy?

          Natomiast Hamburg zdeklasował resztę stawki.

          Nadal nie rozumiesz?
          Nie przejmuj się, nie ma przymusu...
    • onioni [...] 03.11.07, 19:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nipoch Re: Warszawa na podium - absurd 03.11.07, 21:47
        onioni napisał:

        > Te badanie to jakaś kpina ... jak może być 84 km/h w Hamburgu?
        >
        > Znaczy, że wjechali na jakś droge szybkiego ruchu/autostrade - a nie
        > jazda po mieście!
        > A chyba to chieli zbadać?
        >
        >
        > Poza ty, czy badali to o tej samej godzinie, np: w szczycie
        > porannego korku?
        > Bo co innego pomiar o 7,30 a co innego o 13 czy 23.

        Choc jeden, ktory zna sytuacje w Hamburdu. Agadzam sie z toba, ze pomiary robili
        na autostradach lub trasach szybkiego ruchu.
        W miejscach, gdzie nie wyzej wskazanych nawet nie warto jechac szybciej, bo
        wchodzac w 50 km mozna cale miasto przejechac na zielonej fali. Chyba, ze
        znajdzie sie po drodze warszawski burak, ktory bedzie mial radoche, ze objechal
        leszczy. Pewnie dresik ciebie uwiera, stad takie, dosc idiotyczne zachowania.
        Ale mniejsza o to. Takimi zachowaniami w Hamburgu moga sie pochwalic Turcy,
        taksowkarze, tez zazwyczaj Turcy, Polacy lub kolorowi.
        Testujacym zalecam przejazd pod Elba, tunelem, w godzinach szczytu. Rozwina
        szybkosc 1km/h, wjezdzajac np od strony Lubeki.

        Berlin - noc coz. Uwazam to miasto za takie, ktore ma bardzo dobre rozwiazania
        komunikacyjne. Moim zdaniem dojechanie gdziekolwiek w Berlinie, moze nie jest
        komfortowe, szczegolnie z szczycie w centrum, ale jak na taka aglomeracje jezdzi
        sie bardzo dobrze.

        Londyn - jesli komus sie spieszy, to zalecam rower lub, w ostatecznosci,
        zatloczone i stare metro. Polakow w scislym centrum, na szczescie, praktycznie
        nie ma, bo za wjazd trzeba placic. A tam, gdzie trzeba za cos zaplacic, to
        naszej nacji nie uswiadczysz.
        Paryz - szybki, sporo szybkich tras, drog. XIX wieczna przebudowa owocuje, czego
        nie mozna powiedziec o Londynie, ktory piekny, komunikacyjnie zatrzymal sie we
        wczesniejszych wiekach.

        No i nasza Warszawa. Na szczescie od 20 lat, praktycznie zawsze jezdze w Europie
        zachodniej. W wawie bywam bardzo rzadko. Okresle te pobyty tak - gdyby nie
        glupota kierowcow, bandytyzm, ktorym nalezy sie pochwalic na lamach forum, vide
        objechanie kleszcza, lamanie przepisow w przerazajacy wrecz sposob, dalo by sie
        jezdzic po stolicy.
        Komunikacyjnie miasto jest dosc przejrzyste. Szkoda, ze w wawie nie ma policji.
        Moglaby w zdecydowany sposob, poprawic przepustowosc drog, blokowanych przez
        stojacych gdzie badz zaopatrzeniowcow (na zachodzie widac ich z rzadka, tylko
        rano), kierowcow stawiajacych samochody gdzie sie da i jak sie da... Zmniejszyc
        ilosc samochodow "uprzywilejowanych" w ruchu samochodow takich jak kurierzy,
        zaoptarzeniowcy, tzw przedstawiciele handlowi itp kurioza.
        Na zachodzie towary dowozone sa na wozkach, a w Polsce podobno nawet Coca Cola
        zlikwidowala wozki, bo ich samochody wjezdzaja wszedzie. A ze z naruszeniem
        przepisow? Przeciez to nad Wisla norma.

        Moze, gdy cywilizacja dotrze i do wawy, wtedy poprawi sie srednia w takich i
        podobnych testach, bo miasto jest dosc "luzne" w zabudowie i moznaby sie po nim
        poruszac dosc swobodnie, gdyby nie...no wlasnie!
        • onioni Re: Warszawa na podium - absurd 03.11.07, 22:26
          > Choc jeden, ktory zna sytuacje w Hamburdu. Agadzam sie z toba, ze
          pomiary robil
          > i
          > na autostradach lub trasach szybkiego ruchu

          byłem tam, ale nawet nie trzeba być, by wiedzieć, ze legal nie mozna
          jechac szybciej niż 50 km/h :)
          Więc juz w 1 sek widac, ze te badania to absurd i równie dobrze
          można sobie je w d...e włożyć :)

          Chyba, że wniosek będzie taki: Hamburg ma autostradę w mieście (bo
          ma) - tylko co to za głupi wniosek?

          > Na zachodzie towary dowozone sa na wozkach, a w Polsce podobno
          nawet Coca Cola
          > zlikwidowala wozki, bo ich samochody wjezdzaja wszedzie. A ze z
          naruszeniem
          > przepisow? Przeciez to nad Wisla norma.

          - hehehe, nigdy takowych w PL nie widziałem, więc od razu chyba
          olali te mozliwość :)
          U nas nawet latem dojeżdza się 1 km do pracy autem :))))
          no a jak :D
Pełna wersja