assistance

IP: *.stacje.agora.pl 30.07.03, 16:56
Szanowni,

czy ktokolwiek z Was korzystal kiedys z firmowego assistance? Czy naprawde
dzialaja 24/24? Naprawiaja? Odholowuja?
Czy zdarzylo sie Wam korzystac z pomocy fabrycznego assistance podczas
zagranicznego wyjazdu? Podzielcie sie, prosze, doswiadczeniami. Nie zebym
potrzebowal - ale wlasnie obejrzalem na stronach interentowych dealerow ich
obietnice - i chcialbym je zweryfikowac.

pozdrawiam

niki
    • Gość: Marek Tak IP: *.atlanta.ga.us 30.07.03, 17:49
      w 1996 roku Fiatowskie assistance holowalo mnie kilka razy.
    • Gość: zosia Re: assistance IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 18:33
      Gość portalu: niki napisał(a):

      > Czy zdarzylo sie Wam korzystac z pomocy fabrycznego assistance podczas
      > zagranicznego wyjazdu? Podzielcie sie, prosze, doswiadczeniami. Nie zebym
      > potrzebowal - ale wlasnie obejrzalem na stronach interentowych dealerow ich
      > obietnice - i chcialbym je zweryfikowac.
      W moim przypadku obietnice byly absolutnie nie do pokrycia. Wybito mi szybe za
      granica, na dzien przed powrotem do kraju. Od razu zlapalam za komorke i
      zadzwonilam pod numer naklejony na bocznej szybce. Tam sie dowiedzialam, ze
      akty wandalizmu to nie do nich tylko pod drugim numerem. Tam probowalam sie
      dodzwonic przez jakies pol godziny (robilo sie coraz pozniej i mialam coraz
      mniejsze szanse, ze zdaze dojechac do jakiegos dealera , nie wspomne o
      naprawie). W tym czasie zadzwonilam tez do tego pierwszego numeru zapytac sie
      czy oni moga jakos mi pomoc albo skontaktowac z tamtymi osobami. Wtedy
      dowiedzialam sie, ze to firma konkurencyjna i nic ich to nie obchodzi. Kiedy po
      jakiejs godzinie dodzwoniilam sie wreszcie tam gdzie mialam to oni powiedzieli,
      ze to POlAssistance i oni holuja na terenie Polski i nie moga mi powiedziec
      gdzie jest najblizsza stacja Toyoty , co najwyzej pod tym pierwszym numerkiem.
      Poniewaz lacznie uplynelo poltorej godziny, byla juz 21.30 wiec stwierdzilam, z
      juz nic nie zalatwie. Odstawilam samochod na parking, znalazlam w ksiazeczce
      serwisowej stacje Toyoty w drodze do Polski i poszlam spac.
      Nastepnego dnia zajechalam sobie spokojnie do tej stacji, gdzie dowiedzialam
      sie, ze i tak nie maja szyby i nie moga mi pomoc. Zakleili mi dziure dykta i
      tak pokonalam reszte trasy. Aha, od razu umowilam sie u dealera Toyoty w Wawie
      na wymianej te szyby na pierwszy termin po powrocie.
      Czego sie spodziewalam po EuroCare??? Sadzilam, ze zadzwonie powiem jaki mam
      problem i podadza mi najblizszy serwis od mojego miejsca pobytu. W miescie, w
      ktorym bylam bylo chyba z 5 czy 6 stacji i bylo to 3mln miasto takze,
      zgadywanie ktora stacja jest najblizej. Spodziewalam sie tego wlasnie po
      EuroCare. Tymczasem trudno sie bylo nawet dodzownic, nikt nie chcial mi pomoc
      ani udzielic informacje.
      A jeszcze przed wyjazdem specjalnie przeczytalam sobie co zapewnia EuroCare i
      Assitance (za ktore zaplacilam razem z autem), wzielam ulotke na wszelki
      wypadek, ksiazke z adresami stacji, nawet kluczyk zapasowy.
      Po powrocie rozmawialam z innymi posiadaczami TOyoty w firmie i kilka osob
      potwierdzilo, ze zrezygnowalo ze skrozystania z Assitance Toyota , bo np po
      wypadku Assitance powiedzialo, ze przyjedzie za 4h bo teraz nie moga. Wiadomo,
      ze nikt nie bedzie czekal 4h tylko skorzysta z uslugi sepa, ktory juz czeka ze
      swoja laweta.
      Ja osobiscie jestem bardzo rozczarowana tym wszystkim co przydarzylo mi sie w
      czasie urlopu i przynaje, ze wplynie to na decyzje jakie auto kupie nastepne.
      3 letnia gwarancja i Assistance to wielka sciema. Moze pogodze sie ze
      Szmelcwagenem ;)

      Aha inne rzeczy wypisywane na stronach Toyoty tez sie nie potwierdzily, np
      decyzja kredytowa z Toyota Bank w godzine. Czekalam 2 dni bo niby bank nie mogl
      sie dodzwonic do mojej firmy. (bardzo duza firma)

      Zosia
      • Gość: niki Re: assistance IP: *.stacje.agora.pl 30.07.03, 18:46
        Dzieki za psot, tego sie wlasnie obawialem....
        Jak kupujemy, to nam zlote gory obiecuja. Czy ktos ma inne, leposze
        doswiadczenia? Moze jakas fima jednak powaznie traktuje klientow?

        pozdr.

        niki
        • Gość: JH Re: assistance IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 20:21
          Gość portalu: niki napisał(a):

          > Dzieki za psot, tego sie wlasnie obawialem....
          > Jak kupujemy, to nam zlote gory obiecuja. Czy ktos ma inne, leposze
          > doswiadczenia? Moze jakas fima jednak powaznie traktuje klientow?
          >
          > pozdr.
          >
          > niki

          Moja mama kupila Punto Sporting w zeszlym roku, i dostala assistance na 2
          lata. Po miesiacu Punto stanal na gierkowce w nocy, jak jechalem nim sam.
          Zadzwonilem pod ich numer, i przyjechal po 30 minutach laweta (dodatkowa
          atrakcja byly rekoczyny z kierowca innej lawety, ktory probowal podszywac sie
          pod oficjalna assistance, nie wiem skad wiedzial. Nadal sie zastanawiam, ile
          by zazadal po odholowaniu do dilera, i czy wrocilbym caly do domu, jak bym nie
          zgodzil sie zaplacic). Samochod holowano do dilera w Radomsku, a wrocilem
          pociagiem 1 klasa do Warszawy, i zwrocono mi kase za bilet. A tak przy okazji,
          byl do wymiany komputer sterujacy praca silnika.

          Pozdrawiam
    • Gość: Roberto Re: assistance IP: 10.10.130.* 31.07.03, 07:51
      Ja w lipcu wracajac z urlopu postanowilem skorzystac z Shell Assistance.
      Zadzwonilem o 2 w nocy pod numer z naklejki, gdzie mily pan powiedzial ze nie
      moze mnie znalezc w komputerze i poprosil o telefon o 8 rano (!!!) bo wtedy
      bedzie ktos bedzie cos tam mogl wiecej sprawdzic, gdzies sie zalogowac, itepe.
      Przypomne byla 2 w nocy....:)
    • Gość: els Re: assistance IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.03, 09:25
      Ja raz korzystałęm w okresie gwarancji z Renault Assistance jak musiałem
      zostawić na parę dni samochód w serwisie na wymiane pompy paliwa która musieli
      sprowadzić dopiero.
      Ponieważ nie mieli żadnego swojego samochodu do dyspozycji to zamówili mi z
      wypożyczalni Forda Mondeo, z początku chcieli mi dać Escorta ale jak
      powiedziłem że zamiennikiem dla Laguny to może być też tylko klasa średnia to
      się nie upierali, za chwilę zadzwonił gość z wypożyczalni, rzekł że ma zlecenie
      z Renault Assistance i zapytał gdzie i o której godzinie mają podstawić auto,
      lekko się zdziwiłem bo zapachniało Europą :)
      Faktycznie tak było, przyjechali w dwa auta, coś tam podpisałem, zostawili
      umyte i zatankowane do pełna Mondeo wsiedli w ten drugi i odjechali. Za 4 dni
      zadzwoniłem i tylko powiedziałem gdzie i o której mają je zabrać i tak też było.
      Zapłaciłem tylko za paliwo co je sam zuzyłem, zatankowałem do pełna przed
      oddaniem i to były wszystkie koszty, miło, uprzejmie i szybko, ale to był rok
      1999, może teraz jest gorzej.

      Pozdrawiam , els
Inne wątki na temat:
Pełna wersja