Dodaj do ulubionych

Renault Laguna Grandtour - Jedno ale

11.12.07, 20:39
Obawiam się, że silnik turbodiesla nie ma takiego apetytu na BENZYNĘ jak w
artykule
Obserwuj wątek
    • tatamaxa Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 12.12.07, 10:33
      "Przesiadka do 150-konnego dwulitrowego turbodiesla potwierdziła
      moje przeczucia - to optymalny silnik dla Laguny. Jest cichy,
      oszczędny, kulturalny i ma niewielki apetyt na benzynę(...)"

      Gdzie jest korekta? Dlaczego artykuły motoryzacyjne piszą ignoranci,
      którzy nie wiedzą jakim paliwem zasila się silniki Diesla?
      Jeżeli redakcja ma braki kadrowe, służę pomocą.
      • zima0001 Frajer pompka sie wykazał 16.12.07, 00:00
        Z pewnością nie jest jest to zwykły błąd zrobiony "z rozpędu" tylko gruntowna
        nieznajomość działania silników samochodowych.
        I z pewnością odwołają się do tak unikalnego specjalisty jak tatamaxa.
    • szpr Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 12.12.07, 12:13
      Pierwsza Laguna - ladna, troche sie zestarzalo ale lubie do dzisiaj.

      Druga Laguna - bardzo ladna z przodu, troche zepsuty tyl, wszystko bardzo ladne
      w wersji kombi (zwlaszcza tyl i linia boczna). Podoba mi sie do dzisiaj, choc ma
      juz kilka lat.

      Trzecia Laguna - sorry ale nie moge znalezc niz w tym aucie co byloby ladnego.
      Przod jakby troche napompowane stare Clio (to przetloczenie na masce, zupelnie
      jak z wczesnego Clio 2), z tylu jakies nijakie, jakies takie ogolnie za
      wysokie... Do tego jeszcze prowadzi sie gorzej od niemieckich i bedzie sie psuc
      jak to francuz. Ogolnie kicha na calej linii.
      • al9 szpr fachowiec 13.12.07, 16:39
        jezdzi gorzej niz niemieckie i bedzie sie psuc...
        jasnowidz jesteś?
        JEZDZI LEPIEJ NIZ POPRZEDNI MODEL
        psuć sie bedzie tez mniej bo koncwrn wydał setki milionów euro na
        poprawe jakosci
        a wygląda jak clio?
        clio nie widziałes chłopcze juz dawno...

        widziałem to auto na żywo i wygląda lepiej niz na zdjeciach
        środek - trzy razy ładniejszy niz w ohydnym plastikowym mondeo
        pisz konkrety a nie to co ci koledzy w piaskownicy powiedzieli...
        al
    • reaver247 1.5dci porazka 15.12.07, 23:54
      ktrotka relacja z jazdy testowej:
      auto wogole nie chce sie zbierac, gaz do podlogi i mozolnie wchodzi
      w okolice 4tys obr, tylko ze poza rosnacym halasem nic sie nie
      dzieje. Wlasciwie moment obrotowy pojawia sie kolo 2tys i rozplywa w
      powietrzu bez przelozenia na osiagi. A przeciez 110km to nie jest
      tak strasznie malo, inna sprawa ze ta generacja to juz jest krowa.
      Silnik dobry do stania w korkach, ale idac tym tropem do laguny
      mozna by wpakowac i 1.2 60km. Moj dawny golf tdi90 to przy tym
      rakieta
      • bp69 Re: 1.5dci porazka 16.12.07, 13:28
        Boże ty mój! 110 KM dla takiego samochodu? To tak trochę wóz
        drabiniasty z napędem nożnym, tylko toczyć sie można... Jeżdżę
        Grandtourem II z silninkiem 2,2. Rewelacyjne przyspieszenie,
        niewielkie spalanie, świetnie trzyma się drogi (kapcie 17``). Gdyby
        jeszce tak strasznie sie nie psuł... Tylko dlatego nigdy więcej nie
        kupię laguny.
    • pawlos17 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 16.12.07, 11:11
      W jednym zgodzę się z Panem redaktorem. Pewnie z 90% kierowców nie
      potrafi wykorzystać tych ponadprzeciętnych możliwości "niemieckich"
      limuzyn. Mam lagunę 1 i właściwością jezdnym jakie te auto posiada,
      trudno cokolwiek zarzucić. Prowadzi się bardzo dobrze i pewnie. A
      to, że się czasem zabuja... Wolę się czasem pobujać niż podskakiwać
      na fotelu w Vectrze B przy przejeździe przez wyboje..:) A belka z
      tyłu to moim zdaniem lepsze rozwiązanie na poslkie drogi, bo jest na
      nie bardziej odporna. Mam w lagunie przejachane już ponad 300 tys.
      kilometrów a z tyłu wymienione były jedynie amortyzatory.
      • mameja21 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 16.12.07, 17:42
        pawlos17 napisał:
        A belka z
        > tyłu to moim zdaniem lepsze rozwiązanie na poslkie drogi, bo jest
        na
        > nie bardziej odporna.

        A jeszcze bardziej są odporne resory piórowe jak w Żuku.
        A wogóle najbardziej odporny będzie wóz drabiniasty.
        To wstyd, żeby producent w tej klasie aut stosował belkę.


        • pawlos17 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 17.12.07, 08:56
          Wstyd to wiesz co... Ja jednak dalej obstaje przy swoim twierdząc,
          że zdecydowanej większości zwisają rzekomo lepsze właściwości jedzne
          samochodów z wielowahaczem na tylnej osi. Poza tym parę razy obiło
          mi się o uszy, że w Focusach sypie się geometria tylnej osi, co
          powoduje ścinanie opon. W tej sytuacji wolałbym jednak nowego Civica
          z archaiczną belką skrętną i mieć święty spokój z remontami tylnej
          zawiechy praktycznie przez cały żywot samochodu.
          • mameja21 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 17.12.07, 18:26
            pawlos17 napisał:
            rzekomo lepsze właściwości jedzne
            samochodów z wielowahaczem

            A jak sądzisz, z jakich powodów taka awangarda techniczna jak
            Porsche, Mercedes, BMW, Audi stosują od dawna to rozwiązanie i
            dlaczego olbrzymia większość bardziej "pospolitych " producentów (
            przynajmniej w klasie D )idzie tym śladem ?
                • typson Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 18.12.07, 02:12
                  > awangarda techniczna jak
                  > Porsche, Mercedes, BMW, Audi stosują od dawna to rozwiązanie

                  piszesz "od dawna" a zaczynasz sie czepiac slowek. Auta te mają niezależne
                  zaiweszenie tylnej osi (z racji napędu) od lat siedemdziesiątych, więc się nie
                  czepiaj. Albo dyskutujesz albo sie czepiasz (jesli to drugie to dyskutuj sam, bo
                  mi nikt nie płaci za obcowanie z debilami). I co Cie tak podnieca w "lepszym
                  wnętrzu" forda mondeo 2?? przecież to przetrawiona i wyrzygana deska z focusa
                  dwójki - jeszcze gorsze plastiki i jakosc wykonania. Bądzmy obiektywni - Laguna
                  jest głośnawa, w większości przypadków wołowata, może i twarda dla niektórych w
                  tej edycji ale jakości wykonania wnętrza czy jego "przytulności" nie można jej
                  odmówic.
                  • mameja21 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 18.12.07, 19:55
                    typson napisał:
                    przecież to przetrawiona i wyrzygana deska z focusa
                    > dwójki - jeszcze gorsze plastiki i jakosc wykonania

                    Również się zastanawiam czy dyskutuję z debilem.

                    I co Cie tak podnieca w "lepszym
                    > wnętrzu" forda mondeo 2??

                    Absolutnie nic.
    • paolo Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 16.12.07, 20:54
      brawo dla piszącego. sedno artykułu: nie każdy potrzebuje 200 rumaków. przesiadłem się z fabi kombi do 206 (też kombi). ol ile jakość peugeot'a nie jest jego najmocniejszą stroną, to przyjemność z jazdy o wiele większa (ja nie jestem Kubicą). jeszcze jedno: slogan skody "przemyślane rozwiązania" to raczej pasuje do francuza...
    • ipswich1 Kiedys, dawno temu przecztalem taki oto fragment 17.12.07, 14:39
      wywiadu z kims bardzo waznym (tam, nie tutaj) w tym biznesie:
      - Panie Redaktorze, we Francji sa trzy firmy produkujace samochody;
      Citroen, ktory jest zawsze o jedna epoke przed wszystkimi, Peugeot,
      ktory niewatpliwie stara sie byc francuskim Mercedesem i Renault...
      Co mozna powiedziec o Renault? Jest najwiekszy!
      To chyba wszystko tlumaczy i wyjasnia.
      Pozdrawiam wszystkich internautow.
          • trug Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 17.12.07, 22:39
            Pierwszy raz spotykam się z twierdzeniem, że opel stoi wyżej od aut,
            które wymieniłeś we wcześniejszych postach. A wymieniałeś i focusa,
            golfa, mondeo, czy audi i bmw.
            Astra zawsze była niżej od golfa, czy focusa, tak samo jak vectra od
            chociażby passata. Do czego zmierzasz wywyższając plebejskiego opla
            i ich myśl techniczną w montaż np. cudzych diesli do swoich aut.
            "Oplowskie benzyny" też nie szczytem? O co Tobie chodzi?
              • sniperslaststand Renault to więcej niż Opel 18.12.07, 12:26
                Grupa Renault sprzedaje obecnie w Europie więcej samochodów niż wszystkie marki General Motors na starym kontynencie działające (dane za 2006).

                Sprzedaż w Europie:
                grupa Renault: 2,023,602 [1], [2]
                grupa General Motors: 2,001,843 [1]

                Sprzedaż w Europie Opel vs Renault:
                Renault: 1,796,938 [3]
                Opel/Vauxhall: 1,563,196 [3]

                Dane te znajdują potwierdzenie w raportach grupy Renault i Dacii [4], [5].

                Na całym świecie, pogrążony w zobowiązaniach wobec związków zawodowych moloch emerytów [6] General Motors, którego akcje uzyskały status "śmieć" (junk), sprzedał w 2006 9,089,930 aut [7]. Grupa Renault, z Nissanem i Dacią: 5,911,171 aut [8].

                Całkiem nieźle jak na pogardę, jaką obywatele absolutnego lidera w motoryzacyjnej technologii - Polski - Renault darzą.

                Wykaz sprzedaży GM w Europie, według modeli, znajduje się w [9]

                W listopadzie 2007 sprzedaż grupy Renault skoczyła o +15,5% względem analogicznego okresu w 2006 [10]

                ---------------------
                cloclo80 napisał:

                > Zapewne o to że Renault nie jest żadną konkurencją dla Opla,
                > niezależnie od tego skąd Opel bierze komponenty do swoich
                > samochodów. [...] Renault zdycha. [...] W Europie ta śmieciarnia
                > nie ma już czego szukać.

                mameja21 napisał:

                > Zgadza się, Opel to wyższa liga.

                Ponieważ Renault i Opel oferują swoje produkty w dokładnie tych samych klasach, w dokładnie tych samych opcjach silnikowych i, co najistotniejsze, w tym samym przedziale cenowym - istnieje możliwość bezpośredniego porównania bez żadnych anomalii. Renault sprzedaje swoich produktów więcej, jest tym samym po prostu lepszym producentem.

                Twierdzenie, że jest odwrotnie, to kłócenie się z niezaprzeczalnymi faktami (w tym przypadku z liczbami), a to, jak wiemy, jest oznaką albo dyletanctwa albo trollowania.



                [1] www.gmeurope.com/company/sales_by_model.html
                [2] www.gmeurope.com/company/market_performance_manufacturers.html
                [3] www.gmeurope.com/company/market_performance_top_ten_brands.html
                [4] www.daciagroup.com/news.php?id=366
                [5] www.renault.com/renault_com/en/main/10_GROUPE_RENAULT/10_Renault_en_bref/
                [6] business.timesonline.co.uk/tol/business/industry_sectors/engineering/article519896.ece
                [7] www.gmeurope.com/company/global_sales_vehicle.html
                [8] www.daciagroup.com/news.php?id=155
                [9] www.gmeurope.com/company/sales_by_model.html
                [10] www.renault.com/renault_com/en/images/15545%2015545_RscoMonde_nov_07_GB_tcm1120-700102.pdf%2015545_RscoMonde_nov_07_GB_tcm1120-700102.pdf
                www.gmeurope.com/download/Facts_Figures_March_2007.pdf
                • cloclo80 Re: Renault to więcej niż Opel 21.12.07, 00:06
                  Napisałeś dużo, ale kompletnie nie na temat. Dyskusja toczy się wokół wyższości
                  technicznej/technologicznej Opla nad Renault.
                  Na marginesie dodam tylko, że z danych [3] wynika, że w interesującym nas w
                  dyskusji segmencie aut osobowych górą jest GM. Brak tutaj także podobnego do [1]
                  zestawienia dla Renault, które dobitnie pokazałoby wynik starcia modeli
                  poszczególnych klas np. Corsa-Clio, Megane-Astra, Vectra-Laguna.
              • chris62 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 19.12.07, 10:11
                cloclo80 napisał:

                > Zapewne o to że Renault nie jest żadną konkurencją dla Opla, niezależnie od teg
                > o
                > skąd Opel bierze komponenty do swoich samochodów.

                Renault jest konkurencją i to poważną a z taką to trzeba walczyć jak się da.
                Kiedy kupowałem swojego Scenica oglądałem również Zafirę wiesz dlaczego wybrałem
                renówkę?
                Bo oferowała znacznie więcej za mniej.
                W stosunku do VW to za swojego Scenica 2,0 16V 140 KM w full wersji z 2
                kompletami kół alu+stal na zimę uzbrojonych w Miecheliny (notabene Alpinki do
                dziś na kołach i sobie radzą) mógłbym dostać Golfika 1,6 100 KM z szybami na
                korbki z tyłu i szmacianą tapicerką.

                Jakieś tam argumentacje o solidności bezawaryjności mam gdzieś bo wiem lepiej -
                wkrótce minie 8 lat od zakupu auto jak dotąd sprawowało się znakomicie żadnych
                awarii tylko wymiany elementów eksploatacyjnych.
                Nie twierdzę też, że jest idealne ale są takie?
                • buj_w_chucie Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 20.03.08, 17:58
                  > Bo oferowała znacznie więcej za mniej.

                  A nie zastanawia Cie to?

                  Podobne podatki, podobne koszty reklamy, R&D, podobne materialy i
                  ich zuzycie, podobne marze. Skad wiec ta roznica? Na czym Renault
                  moze zaoszczedzic aby zaoferowac "wiecej za mniej"? Podaje dwie
                  mozliwosci:

                  1. Zatrudnieniu Araba w fabryce zamiast pracownika z wyzsza kultura
                  techniczna.
                  2. Skrocenie czasu testow nowych konstrukcji i slabsza kontrola
                  jakosci.
            • mameja21 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 18.12.07, 06:59
              trug napisał:

              > Pierwszy raz spotykam się z twierdzeniem, że opel stoi wyżej od
              aut,
              > które wymieniłeś we wcześniejszych postach. A wymieniałeś i
              focusa,
              > golfa, mondeo, czy audi i bmw.

              Od Golfa, Mondeo, Audi, BMW nie, natomiast od Renault zdecydowanie
              tak.
    • kubalonek Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 17.12.07, 22:58
      Miałem 2 renówki- trzeciej nie będzie! I nie dlatego ,że są niewygodnie. Są świetne!! robisz 1200 km i wychodzisz z bryki niepołamany i po 5 minutach zapominasz o jeździe. Jest jedno ale... zawsze coś nawalało i to z powodu niedoróbek , wadliwego materiału lub pierdułki , która cały świat robi w taki to a taki sposób.. ale francuz nie ..musi być inny... tyle że zawsze gorszy. Każda awaria kończyła sie lawetą , i oczywiście niezapowiedzianie . Aż mi się słabo robi , gdyby to się stało w niemczech lub Chorwacji
      • chris62 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 18.12.07, 16:35
        kubalonek napisał:

        > Miałem 2 renówki- trzeciej nie będzie! I nie dlatego ,że są niewygodnie
        > . Są świetne!! robisz 1200 km i wychodzisz z bryki niepołamany i po 5
        > minutach zapominasz o jeździe.

        O zgadzam się ale nie każdy model ma dobry fotel np Megane 1 w uboższych
        wersjach miał fotel bez regulacji w części lędźwiowej co kończyło sie bólem
        pleców. Sytuację ratował pokrowiec z wkładką.

        Jest jedno ale... zawsze coś nawalało i
        > to z powodu niedoróbek , wadliwego materiału lub pierdułki , która cały
        > świat robi w taki to a taki sposób.. ale francuz nie ..musi być inn
        > y... tyle że zawsze gorszy. Każda awaria kończyła sie lawetą , i oczywi
        > ście niezapowiedzianie . Aż mi się słabo robi , gdyby to się stało w ni
        > emczech lub Chorwacji
        • kubalonek Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 19.12.07, 14:07
          wracając do twojego postu , też mam scenica , nawet 2 , pierwszy 2.0 8 v
          1997 był całkiem niezły - oprócz urywających się tylnych amortyzatorów co
          40 tys... lejącej skrzyni..
          wszystkie leją bo wybierak pod taflą oleju ( tylko reno) uszczelniacz
          wytrzymuje 20-30 tys ( obejrzyj swoją skrzynie ) ,uszczelniacz zakładany od
          strony skrzynki , wiec demontaż skrzyni , uszczelniacz - bagatela 8 zł.
          nastepny 1.9 dci 2002 to porażka - turbina 2 x regeneracja ( turbo-serwis -
          autoryzacja dla wszystkich renówek) cytuję" panie gdyby nie renówki , to
          ja bez roboty bym był - średnio 20- dziennie " " ten typ tak ma ...jak
          wytrzyma 100 tys.to cud...) , 3-cia znów leje już olejem ....tarcze
          hamulcowe tył - wymieniane razem z łożyskiem , bo wprasowane na stałe i
          bez specjalnego narzędzia się nic nie zrobi...
          a ostatnio spiłowanie się wielowpustu od skrzyni biegów- bagatela -
          wymiana skrzynki i przegubu 2 tys zł.. a o zużytych łożyskach kolum i
          innych pierdołach nie wspomnę...
          Dla pocieszenia jedna rzecz dobra - odporność na korozję.
          Nadmieniam że wszystkie renie - nówki sztuki , i ja jeżdżę b. spokojnie..
          może dobrze trafiłeś .. ale ja 3 raz nie zaryzykuję... a i moja
          tapicerka po 5 latach wygląda jak szmata...niby welurowa.
          • mameja21 Do Kubalonka. 21.12.07, 07:32
            Bo Ty masz zwykły egzemplarz,kupiony w salonie, jakich wiele jeździ
            po ulicach.
            A Chris 62 ma wersję unikatową, robioną specjalnie dla prezydenta
            Francji, składaną ręcznie i osobiście przez najlepszych inżynierów i
            do tego ze specjalnych superwytrzymałych materiałów, używanych do
            budowy statków kosmicznych.
            I stąd - kiedy inne Sceniki się psują i zachowują na drodze jak barki
            na wodzie - auto Chrisa 62 jest absolutnie bezawaryjne i ma własności
            jezdne lepsze niż samochody sportowe z najwyższej półki.
            Auto Chrisa 62 trafiło na wolny rynek do sprzedaży przez przypadek
            ( ukradł je pracownik zatrudniony przy projekcie, sprzedał, po czym
            popełnił samobójstwo i nie można było ustalić gdzie auto trafiło ),
            kupił je i użykuje Chris 62. Ale on nie ma pojęcia, że jeździ taką
            wersją,stąd nie dziwmy się, iż jest zaskoczony i protestuje, kiedy
            słyszy, że Sceniki się psują lub mają beznadziejne własności jezdne.
            • chris62 Re: Do Kubalonka. 21.12.07, 10:09
              Bardzo śmieszne :)

              Dawno to twierdzę, napiszę specjalne podziękowanie do firmy R. że dla mnie
              zrobili unikatowy model w kwestii awaryjności ale w to też mi trudno uwierzyć.
              Co do psucia się to nie ma aut, którym się to nie zdarza co często wynika z tego
              że używają je ignoranci techniczni.
              Zajrzałem w statystyki - z mojego rocznika tj. 2000 odnotowano 40 awarii na
              tysiąc aut twierdzisz że pozostałe 960 aut też się psuje?
              I tak lepiej wypada od droższego Mercedesa:
              porady.autocentrum.pl/adac/rankingi_awaryjnosci_vany.html
              I stąd - kiedy inne Sceniki się psują i zachowują na drodze jak barki
              > na wodzie - auto Chrisa 62 jest absolutnie bezawaryjne i ma własności
              > jezdne lepsze niż samochody sportowe z najwyższej półki.

              Wolałbym rzeczową dyskusję a nie ironię i to z przeinaczaniem moich zdań bez
              pokrycia.

              Do barki na wodzie to temu pojazdowi jeszcze daleko zapewniam Cię że jest twarde
              jak niemieckie taczki przynajmniej w wersjach 2,0 140 KM i 1,9 dCi 105 KM.
              Przwożę często po około 700 kg ładunku i jakośsię nie zapadł.
              Prponowałbym mniej powtarzać brednie z gazet a więcej interesować się autami
              "namacalnie".
              Co do kwestii sportowych tu zupełnie nie na miejscu to twierdziłem tylko tyle,
              że wiele kompaktów z silnikami 1,6 lub innych podobnej klasy może mieć kłopot
              wyprzedzić to auto nic poza tym.
              Dla mnie to kwestia nieistotna bo jedyne do czego lubię mieć jako takie osiagi
              to tylko do sprawnego wyprzedzania TIRów nic na to nie poradzę, że zdarzają sie
              czasem na drogach ściganci, którzy za nic w świecie nie chcą dać się wyprzedzić
              zwłaszcza rozbujanemu autobusowi :))))



              > stąd nie dziwmy się, iż jest zaskoczony i protestuje, kiedy
              > słyszy, że Sceniki się psują lub mają beznadziejne własności jezdne.

              Każdy ma prawo do własnej oceny niemniej często są to zwykłe slogany bez
              pokrycia nie mające nic wspólnego z prawdą.
              Z takimi po prostu walczę bo wprowadzają w błąd innych.
              Zupełnie nie wiem jak tłumaczyć tą histerię jaka w Polsce zapanowała w temacie
              aut innych niż Toyota / Honda itp.

              Jakbym chciał to bym sobie kupił auto którejś z tych zacnych marek ale ostatnio
              mam inne priorytety niż samochód. Postanowiłem dalej korzystać z tego co mam od
              ponad 7 lat.
              Odpowiedz - skazywałbyś się na kolejne 5-10 lat z tym samym autem które
              użytkujesz ponad 7 lat gdybyś był z niego niezadowolony?
              • mameja21 Re: Do Kubalonka. 21.12.07, 10:55
                chris62 napisał:

                > Bardzo śmieszne :)

                Tak sobie żartowałem.
                Ale Scenica akurat znam i naprawdę nie przekonasz mnie, że ma dobre
                własności jezdne, bo nie ma. Z kilku powodów- między innymi wynika
                to z jego konstrukcji, ale nie tylko.

                > Zupełnie nie wiem jak tłumaczyć tą histerię jaka w Polsce
                zapanowała w temacie
                > aut innych niż Toyota / Honda itp.

                Zgadza się i na pewno wolałbym kupić francuskie auto niż japońskie.
          • chris62 Re: Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 21.12.07, 09:30
            kubalonek napisał:

            > wracając do twojego postu , też mam scenica , nawet 2 , pierwszy 2.0 8 v
            > 1997 był całkiem niezły - oprócz urywających się tylnych amortyzatorów co
            > 40 tys... lejącej skrzyni..

            Tego modelu nie miałem ale miało 2 znajomych - nie potwierdzją Twoich rewelacji.
            Moje amortyzatory są jeszcze oryginalne a przeszły wiele.

            > wszystkie leją bo wybierak pod taflą oleju ( tylko reno) uszczelniacz
            > wytrzymuje 20-30 tys ( obejrzyj swoją skrzynie ) ,uszczelniacz zakładany od
            > strony skrzynki , wiec demontaż skrzyni , uszczelniacz - bagatela 8 zł.

            Siejesz jakieś herezje właśnie jestem po wymianie oleju w skrzyni - owszem był
            przeciek ale na uszczelniaczu półosi więc po 150 tys. km to nie tragedia.

            > nastepny 1.9 dci 2002 to porażka - turbina 2 x regeneracja ( turbo-serwis -
            > autoryzacja dla wszystkich renówek) cytuję" panie gdyby nie renówki , to
            > ja bez roboty bym był - średnio 20- dziennie " " ten typ tak ma ...jak
            > wytrzyma 100 tys.to cud...)

            No widzisz a mój mechanik, który naprawiał kiedyś tylko renówki teraz naprawia
            wszystko co leci bo jak twierdził z samych renówek nie mógł się utrzymać....
            A dodam że on sam jeździ renówką.

            3-cia znów leje już olejem ....tarcze
            > hamulcowe tył - wymieniane razem z łożyskiem ,
            tak jest zalecane.
            bo wprasowane na stałe
            ???? na stałe? Mechanik teoretyk z Ciebie.
            Łożysko jest wciśnięte w otwór w tarczy i zabezpieczone pierścieniem sprężystym
            ot cała bolszaja technika.
            i
            > bez specjalnego narzędzia się nic nie zrobi...
            Tak szczypce do ściskania pierścieni zabezpieczających to bardzo specjalne
            narzędzie ....

            O ile dostaniesz gdzieś tarcze bez łożysk to można tylko je wymienić ale
            producent zaleca po określonym przebiegu wymienić komplet bo po co wymienić same
            tarcze kiedy za 50 tys. trzeba będzie je ściągać w celu wymiany łożysk?
            Wymieniłem komplet po 120 tys. km i mam spokój na kolejne 120 tys. widzisz
            gdzieś problem?

            > a ostatnio spiłowanie się wielowpustu od skrzyni biegów- bagatela -
            > wymiana skrzynki i przegubu 2 tys zł.. a o zużytych łożyskach kolum i
            > innych pierdołach nie wspomnę...

            Naprawdę nie wiem co Ty robisz z tymi autami ja nawet nie wiem o czym piszesz,
            skrzynia działa do tego płynnie i reszta też.

            > Dla pocieszenia jedna rzecz dobra - odporność na korozję.
            > Nadmieniam że wszystkie renie - nówki sztuki , i ja jeżdżę b. spokojnie..
            No a tu z kolei ja się nie zgodzę - odporność taka sobie, pojawiły mi się nad
            tylnymi kołami małe pęcherzyki cóż na wiosnę trzeba będzie się tym zająć.
            Patrząc na skandynawskie testy to mój model miał ocenę 2/5 to i tak lepiej od
            Hondy 1/5 no ale najnowsze modele megane mają 5/5 podobnie jak Golf.
            Co do jazdy to cóż, przeważnie nie jeżdżę spokojnie i nie cackam się z autem.
            Ostatnio służy mi jako bagażówka do budowy - pustaki papa worki z cementem itp.
            co za tym idzie jazda na obniżonym zawieszeniu to codzienność :)

            > może dobrze trafiłeś .. ale ja 3 raz nie zaryzykuję... a i moja
            > tapicerka po 5 latach wygląda jak szmata...niby welurowa.
            Moja tapicerka jest jak nowa po prawie 8 latach eksploatacji fotele bez
            wygnieceń, nieco wytarła się skóra na kierownicy, czasem poskrzypuje deska na
            podszybiu stuka półka z tyłu, na lakierze kilka odprysków po kamieniach, stalowe
            felgi przykorodowały, miejscami aluski mam poobdzierane o o kamienie i
            krawężniki ale cóż nie mam auta do jazdy do kościoła tylko do pracy nawet nie ma
            go kiedy umyć wiecznie jest umorusane.

            Powymienialiśmy sobie uwagi jak widać opinie diametralnie różne ciekawe z czego
            one wynikają..
            • al9 Polacy wszystko wiedzą lepiej 21.12.07, 10:29
              że renia gorsza od opla
              opel gorszy od vw
              fordy rdzewieją itd...
              urban legend

              a 75 % aut zarejestrowanych w Polsce ma więcej niż 10 lat
              znaczna część więcej niż 15
              dlatego rdzewieją i się psują..

              Kupuje jeden z drugim auto za 5, 6 tys i dorabia potem ideologię...

              dzisiejsze auta wyrównują poziom. A Raczej uśredniają.. Vw i toyota
              robią auta wyraznie mniej solidne.. a reno czy skoda wyraźnie coraz
              lepsze...
              A Klient kupujący nowe auto w salonie - wybiera oczami.. Stąd niezła
              sprzedaż aut francuskich w całej europie.. A u nas... Toyota (ze
              swoimi brzydkimi modelami) i skoda (prawie vw) na czele..
              Od lat jeżdzę autami albo niemieckimi albo japońskimi.. Ale nie
              wykluczam, że kolejne auto będzie francuskie.. Bo niby czemu nie?
              Gorsze? Bo wieść gminna tak niesie?
              Pozdr
              al
              • plawski Re: Polacy wszystko wiedzą lepiej 21.12.07, 11:05
                al9 napisał:

                > że renia gorsza od opla
                > opel gorszy od vw
                > fordy rdzewieją itd...
                > urban legend
                >
                > a 75 % aut zarejestrowanych w Polsce ma więcej niż 10 lat
                > znaczna część więcej niż 15
                > dlatego rdzewieją i się psują..
                >
                > Kupuje jeden z drugim auto za 5, 6 tys i dorabia potem ideologię...
                >
                > dzisiejsze auta wyrównują poziom. A Raczej uśredniają.. Vw i toyota
                > robią auta wyraznie mniej solidne.. a reno czy skoda wyraźnie coraz
                > lepsze...
                > A Klient kupujący nowe auto w salonie - wybiera oczami.. Stąd niezła
                > sprzedaż aut francuskich w całej europie.. A u nas... Toyota (ze
                > swoimi brzydkimi modelami) i skoda (prawie vw) na czele..
                > Od lat jeżdzę autami albo niemieckimi albo japońskimi.. Ale nie
                > wykluczam, że kolejne auto będzie francuskie.. Bo niby czemu nie?
                > Gorsze? Bo wieść gminna tak niesie?
                > Pozdr
                > al

                Trudno się z Tobą nie zgodzić, Al...
      • 01boryna Gratulacje Chris62 31.12.07, 22:37
        Mialem Lagune I i po tych doswiadczeniach musze stwierdzic ze nie stac mnie na
        zadna lagune. Po rozmowach z wlascicielami Lagun II nie wierze ze kazda nastepna
        bedzie mniej awaryjna.Swoje auto kupilem bo mi sie podobalo. Przez 7 lat i 154
        tys. km ciagle cos reperowano. Od zarwanego fotela poprzez wymiany pompy wodnej,
        wymiane klimy, duzych fragmentow zawieszenia, kolejnych wydechow, stykow(ABS),
        kabli(ogrzewanie tylnej szyby, przerwana antena) i tysiace innych dupereli.
        Najbardziej "rozsmieszyla" mnie przepalona
        zarowka za 1,5 DM i jej wymiana po rozebraniu calej deski rozdzielczej za 120 DM.

        Fajnie ze twoj Renault jest taki doskonaly. Ja nie bede ryzykowal i pozostane
        przy swoim aucie...
        • chris62 Re: Gratulacje Chris62 02.01.08, 11:12
          01boryna napisał:

          > Fajnie ze twoj Renault jest taki doskonaly. Ja nie bede ryzykowal i pozostane
          > przy swoim aucie...

          Ale ja Cię nie namawiam przecież.
          Współczuję problemów z samochodem i rozumiem, że się zraziłeś.
          Nie twierdzę, że moje auto jest doskonałe - takich nie ma.
          Ma swoje zalety i wady nigdzie nie twierdzę ,że nic nie wymieniam bo co jakiś
          czas trzeba coś wymienić - nie ma jeszcze kosmicznie trwałych materiałów w
          żadnym aucie.
          Myślę, że każde auto może służyć dobrze pod warunkiem właściwego serwisowania.
          Co przez to właściwe serwisowanie rozumieć?
          Przede wszystkim znajomość słabych punktów i ich okresowa kontrola.
          W razie potrzeby interwencja w warsztacie.
          Jeżeli już do tego dochodzi zaczynają siękolejne schody.
          1. wykwalifikowany i uczciwy mechanik - naprawdę nie jest łatwo o takich.
          2. dobór odpowiedniej jakości zamiennika.

          Moje przykłady
          1. akumulator - oryginalny wytrzymał 4 lata zamieniłem na większy firmy Banner
          wytrzymał też 4 lata ale wciąż jest dobry więc zapewne posłuży dłużej.
          2. tłumik tylny - oryginalny 6 lat, zamiennik - poskąpiłem na oryginalny,kupiłem
          polski i po 2 latach widzę że dogorywa.
          3. tarcze hamulcowe przednie- oryginały przejeździły ponad 100 tys km ale nie
          uważam w tym przypadku oceniania trwałości wg przebiegu z słuszny bo można
          przejechać 100 km naciskając hamulec 2 razy a można i 200 razy.
          Tak czy inaczej założyłem drogie zamienniki te same co w droższych samochodach
          montują bo dużo hamuję a w terenach górskich żartów nie ma.
          Ja po prostu nie skąpię na utrzymanie auta. Nie sztuką jest kupić sobie drogi
          samochód tylko potem utrzymać go w odpowiednim stanie technicznym.
          Dlatego ile razy jadę na przegląd rejestracyjny auto przechodzi wszystkie
          badania bez zastrzeżeń.
          Nie żałuję na dobre oleje płyny i paliwo.
          Nie dziwi mnie że ktoś ma problemy jak kupuje nowoczesny common-rail a potem
          leje do baku opałowy a takich nie brakuje.

          Co do niuansów wymiany żarówek nie będę wnikał nie wiem o jakiej żarówce mowa.
          Pocieszę Cięze też mam w desce rozdzielczej przepaloną żaróweczkę od
          podświetlenia ogrzewania tylnej szyby ale mam to gdzieś bo przycisk znajdę po
          omacku i nie widzę żeby z tego powodu rozbierać deskę choć nie wierzę że to
          konieczne.
          Z kolei znam przypadki trudności z istotną wymianą żarówek w reflektorach w
          autach róznych marek - ja się cieszę że mam doskonały dostęp.
          Co do pomp wodnych to silniki serii K mają taką przypadłość ze ta pompa jest
          napędzana od paska rozrządu. W razie jakichkolwiek podejrzeń zużycia pompy
          trzeba ją wymienić w obawie o pasek właśnie.
          W silnikach serii F pompa ma napęd oddzielny i tego problemu nie ma.
          Ja o tym wiedziałem przed zakupem dlatego zależało mi na wersji 2,0 bo to była
          najnowocześniejsza konstrukcja w owym czasie.

          Co do ryzyka to różnie bywa znam przypadek Suzuki z rozsypanym silnikiem po 40
          tys km kolega w serwisie Toyoty wymienił 12 bloków silników aut na gwarancji, w
          TVN Turbo widziałem program w którym klient Toyoty skarży się na sprzedane mu
          auto powypadkowe, w wielu markach mamy przypadki wad fabrycznych jak
          samozapłony, awarie układów kierowniczych zagrażające życiu i wiele innych.
          Kupując auto trzeba mieć szczęście ale też trzeba temu szczęściu pomóc to tylko
          urządzenie mechaniczno - elektryczne każde eksploatowane w inny sposób.
          Jak wiele zależy od użytkownika można dostrzec w tym że jeżdżą bezawaryjne
          Polonezy i Łady - serio znam takie przypadki.
          • 01boryna Re: Gratulacje Chris62 02.01.08, 18:18
            Nie sposob nie zgodzic sie z toba. Nie mam nic do Renaulta, dzieki mojej Lagunie
            przezylem wiele pieknych chwil, przewiozlem wiele mebli, zwiedzilem wiele
            krajow. Widocznie awaryjnosc o ktorej pisalem to przypadlosc mojego egzeplarza
            (w co watpie) albo nierozlaczna cecha charakteru tego modelu. Ze moze byc
            inaczej wiem na przykladzie aut ktore teraz mamy. Corsa zony ma piaty rok i poza
            corocznymi przegladami zadnych dodatkowych napraw (sorry, w zeszlym roku wymiana
            plastikowej wkladki za kilkanascie euro). Podobnie u mnie. Raz musiano powtornie
            wgrac software, poza tym zero napraw.
            Dlatego nie moge zgodzic sie ze stwierdzeniem ze kupujac auto trzeba o czyms tam
            wiedziec, na cos byc przygotowanym. Auto ma jezdzic bezawaryjnie od przegladu do
            przegladu, naprawy powinny ograniczac sie do podzespolow zuzywajacych sie w
            przewidzianym przez producenta czasie (nie wczesniej) i do jego eksploatacji nie
            powinno posiadac sie zadnej dodatkowej wiedzy te chnicznej...
            • chris62 Re: Gratulacje Chris62 03.01.08, 13:30
              01boryna napisał:

              > Dlatego nie moge zgodzic sie ze stwierdzeniem ze kupujac auto trzeba o czyms ta
              > m
              > wiedziec, na cos byc przygotowanym. Auto ma jezdzic bezawaryjnie od przegladu d
              > o
              > przegladu, naprawy powinny ograniczac sie do podzespolow zuzywajacych sie w
              > przewidzianym przez producenta czasie (nie wczesniej) i do jego eksploatacji ni
              > e
              > powinno posiadac sie zadnej dodatkowej wiedzy te chnicznej...

              Można oczywiście i tak, byłoby wówczas bardzo pięknie ale niestety życie jest
              życiem:(
              Dotyczy to każdej dziedziny nie tylko motoryzacji.
              Wracając do kwestii motoryzacji to tutaj nie sposób uciec od kwestii
              mechanicznych. Taki przykład z okresu Polmozbytu.
              Zajeżdża pani Fiaciorem 125p coś tam naprawić mechanik stwierdza słabe hamulce
              tylne podejrzanie przedwcześnie zużyte pyta więc właścicilkę czy dużo ręcznego
              używa a pani na to o co chodzi a to ta dźwignia? No przecież ona tak od nowości
              była (zaciągnięta).
              Kwestia turbo - masa awarii różnych aut z powodu nieznajomości specyfika obsługi
              takiego silnika.
              Kwestia zużytych przedwcześnie łożysk wyciskowych sprzęgła - widziałem już
              niejedną osobę przeważnie panie które stojąc na czerwonym mają wrzuconą jedynkę
              i sprzęgło w podłodze bo tak pan na kursie nauczył sic...
              Dodam do tego paniczny styl jazdy na lekko wciśniętym sprzęgle.
              Kompletny brak zrozumienia kwestii doboru obrotów silnika stosownie do
              obciążenia i prędkości jazdy np duszenie na obrotach 1200/min pod górę na
              najwyższym biegu albo druga skrajność czynienie z silnika bolidu formuły 1 czyli
              ciągłemu kręceniu na max.
              Zmierzam do tego że jak się rozumie jak działa samochód i wie jakie są skutki
              ewentualnych zdarzeń to można uniknąć wielu przykrych niespodzianek. Wczoraj
              właśnie uratowałem kolegę dyletanta technicznego przed zatarciem silnika, nawet
              nie miał pojęcia, że jak w zbiorniczku wyrównawczym nie ma płynu chłodzącego to
              za chwilę mógłby stanąć na drodze w dymie. na szczęście na czas oddał auto do
              wymiany uszczelki pod głowicą.
              No i jeszcze taka kwestia można to wszystko olać kiedy kupuje się tylko nowe
              auta masz gwarancję assistance itd. choć i z nowymi różnie bywa.
              Ten przykład felernej Corolli akurat wyszedł na jaw kiedy gość walnął w ptaka na
              drodze, wizyta u w warsztacie i informacja że auto było malowane a on nieświadom
              tego przekonany że kupił super autko spokojnie sobie wcześniej jeździł. Gdyby
              miał jako takie pojęcie jak powinien wyglądać fabryczny lakier odmówiłby zapewne
              odbioru tego egzemplarza jużw salonie a tak to do dziś się sądzi.
              Jeszcze gorzej jak ktoś kupuje używane dlatego, ze np. ma ładny kolor albo
              znaczek zacnej firmy na masce.
              Reasumując nie musisz mieć zielonego pojęcia o technice ale za niewiedzę się płaci.
              Akurat teraz przerabiam kwestię budowy domu i widzę, że jak sie czymś nie
              zainteresuję od strony technicznej to łatwo by mnie zrobili w wała różni
              "fachofcy" a naprawdę każda błędna decyzja zakup tutaj mocno finansowo się mści.
              Poświęcam więc sporo czasu na dokształt w tej kwestii bo jest to w moim interesie.
              Fajnie że masz sprawne autko ale jaką masz gwarancję, że przy którymś
              przeglądzie jakiś cwaniak w ASO nie podmieni Ci jakiegoś elementu?
              Niedawno tu czytałem jakiś wątek gdzie komuś przed przeglądem auto jeździło
              inaczej niż po.
              Na wszelki wypadek radzę po każdej wizycie posprawdzać przynajmniej czy nie
              zapomnieli czegoś dokręcić zanim pogubisz śrubki.
              • 01boryna Re: Gratulacje Chris62 03.01.08, 15:32
                Oczywiscie ze warto znac sie. Czym wiecej tym lepiej (i taniej). Ale bez
                przesady. Rozumiem do czego zmiezales piszac o pani z hamulcem. Ale pewne rzeczy
                trzeba wiedziec, podobnie jak trzeba wiedziec ktory koniec lyzki trzeba chwycic
                zeby zjesc zupe. A jak ta lyzka zostala wyprodukowana zostawmy pasjonatom.
                Samochody nowe i uzywane to temat rzeka. Wbrew wyliczeniom wielu osob ktore
                czarno na bialym dowodza ile nowe auto traci w pierwszych trzech latach, stoje
                na stanowisku ze dla kogos kto zamierza jezdzic jednym samochodem wiecej niz
                piec lat kupno nowego auta jest w sumie lepszym rozwiazaniem. Co do ASO nie
                potrafie nic powiedziec. Swoje auta serwisuje w Niemczech.
    • tanugal Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 21.12.07, 11:47
      samochód jak samochód, nie ma co się podniecać. jak słysze te
      wszystkie opowieści o sasiadach , kolegach kolegów i innych
      fachowcach ,że reno czy inne "barachło" się sypie w odróżnieniu od
      niemca czy japsa, to juz nawet dystkutowac mi się nie chce. za
      takimi fachurami. polecam toyote. reno jak i wszystkie inne mają
      swoje wady i zalety. od 4 lat mam lagunę II i mam też japońca
      z "jedynie slusznej marki" czyli honde. honda może mniej skrzypi w
      środku na dziurach ale za to na dziurach zawias dobija i jest
      głośniejszy. honda ma wielowahacz z tyłu ale to reno lepiej się
      prowadzi, mimo że generalnie trochę miększy no i straszna belka z
      tyłu. komfort nieporównywalny. co do belki, miałem samochody z
      wielowahaczem i z belką i stwierdzam że w 90% przypadków i sytuacji
      drogowych efekt końcowy może być różny. chyba bardziej liczy się
      cała konstrukcja i zestrojenie zwiasu, waga elementów
      nieresorowanych, rozstaw kół, środek ciężkości i parę jeszcze innych
      rzeczy. ocenianie samochodu na podstawie wiedzy z folderu że tu jest
      parę wahaczy a tu drążki, to poziom wiedzy trochę za powierzchowny
      aby wyciągać wnioski o przewadze jednego auta nad drugim. nb. laguna
      zreszta typowej belki nie ma, ale co tam. jakbym ogolnie mógł
      stwierdzić, to reno nie przoduje w jakości zawiasu ale juz jeśli
      chodzi o silniki , to są takie modele gdzie konkurencja wyglądała
      słabo. przynajmniej jeśli chodzi mój silnik. awaryjność - moja
      czteroletnia prawie francuska padaka jakoś nigdy się nie zepsuła.
      może to jak z kobitą- trza umiec się obchodzić? z tego co się słyszy
      większośc problemów dotyczy silników diesla , nie tylko w reno ale
      wszędzie i jest np. winą producentów że wciskaja ludziom że olej w
      silniku z turbo , obojętne benzyna czy diesel, mozna wymieniać co 30-
      40 tysięcy. ile głąbów w swoich "mocarnych" kopciuchach odczeka
      zanim zgasi silnik po jeżdzie? potem pada takie turbo i przecież to
      wina samochodu ewidentna jest...
      pozdrawiam
      i życzę wesołych świąt i mniej obiegowych opinii
      .... chociaż skodziarzy sam tez nienawidze;)
    • hmp_inc Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 30.12.07, 16:24
      "150-konny diesel pali dokładnie tyle samo co wersja 130-konna, która z racji
      mocy oferuje gorsze osiągi. "

      A to dopiero odkrycie, że mocniejszy może palić tyle samo lub mniej ;) Czyżby
      różniły się tylko oprogramowaniem komputera? Chociaż znając (nie)podatność
      diesli Renault na chiptuning...
    • creditsuisse Renault Laguna Grandtour - Jedno ale 31.12.07, 16:48
      Wystarczy po prostu pociągnąć za dwie dźwignie i gotowe - podłoga
      robi się niemal płaska

      W Mazdzie 6 czy CX7 JEST PLASKA,nie prawie.Bez rozlozenia 500 litrow.
      Tez 2-e dzwignie,z tylu .pociagasz i jest plasko.
      I NIE buja,a jest WYGODNIE. jade jednym skokiem 1200km w poprzek
      Niemiec i wysiadam jak po wyprawie do sasiedniego marketu.
      I tak dalej.Zegnaj Renault,jeszcze b, duzo nauki przed toba.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka