Pytanko

25.12.07, 23:46
    • kontik_71 Cholerny enter 25.12.07, 23:50
      Ale do rzeczy.. tak sobie czytam niektore wypowiedzi na tym forum i
      w sumie moglbym dojsc do wniosku, ze najbezpieczniej jest gdy:
      1. sie nie ma swiatel
      2. zero elektroniki w aucie
      3. letnie opony w zimie
      4. jezdzi sie bez pasow (bo przeciez mozna sie usmazyc w aucie)
      5. i itd..
      Tylko jak to jest, ze wraz ze wzrostem bezpieczenstwa aut i z coraz
      wieksza liczba elektronicznych wspomagaczy, SPADA ilosc smiertelnych
      wypadkow na drogach?
      • loyezoo Re: Cholerny enter 26.12.07, 09:36
        1.moim zdaniem ciężko stwierdzić,w mieście to chyba przesada światła
        (w dzień oczywiście)
        2.pół życia miałem auta bez elektroniki i zero wypadków co nie
        znaczy,że z elektroniką bym miał ale ktoś wspomniał w postach,że
        ludzie za bardzo ufają ABS,ASR,EBD itd.
        3.zawsze jeżdżę na zimwych ale ostatnio te zimy naprawde są takie
        marne,że obeszłoby się
        4.albo masz farta albo...farta,w pasach bezpiecznie przy wielu
        uderzeniach niestety jak masz pecha to owszem można się spalić,z
        drugiej strony można wylecieć przez szybę i mieć mniej obrażeń
        ("sprawdzone" w rodzinie)
        5.itd
        Oczywiście bezpieczniejsze auta=mniejsza śmiertelność jednak zależy
        ona w głównej mierze od kierującego.
        Życzę wszyskim spokojnych świąt (trochę spóźnione:)) i wszystkiego
        najlepszego w nowym roku.Zawsze tylu powrotów ile wyjazdów.
        • bwv1004 Re: Cholerny enter 26.12.07, 16:16
          loyezoo napisał:

          > 4.albo masz farta albo...farta,w pasach bezpiecznie przy wielu
          > uderzeniach niestety jak masz pecha to owszem można się spalić,z
          > drugiej strony można wylecieć przez szybę i mieć mniej obrażeń
          > ("sprawdzone" w rodzinie)

          Ciekawe w jaki sposób "sprawdzone". Robiliście dokładnie identyczny
          wypadek dwa razy, i ta sama osoba na tym samym miejscu w samochodzie
          miała raz pasy zapięte a raz nie?
      • iberia.pl Re: Cholerny enter 26.12.07, 10:37
        oj Kontik ze tez Ci sie w swieta na filozofowanie zebralo :-).
        • kontik_71 Re: Cholerny enter 26.12.07, 11:17
          To nie filozofowanie a jedynie stwierdzenie, ze chyba narazam sie na
          niebezpieczenstwo.. no bo mam wspomagacze, zimowe opony, jezdze na
          swiatlach a do tego, o zgrozo, uzywam autostrad.. wiec najpewniej
          zbytnio ufam technice i napewno bede mial wypadek....:) Moze
          powinienem kupic sobie jakas Syrenke aby byc bezpiecznym :)
      • tstefanowski bezpieka 26.12.07, 11:23
        1. W wyjatkowych wypadkach auto moze na hopkach i dziurach
        mimowolnie "puscic zajaczka" ze swiatel i ktos moze pomyslec, ze go
        puszczasz ale generalnie swiatla pomagaja nawet w sloneczny dzien -
        np. zielone auto wlaczajace sie do ruchu w cienistej alei drzew -
        sam doswiadczylem - jest morze takich przypadkow ...
        2. ABS prawie zawsze pomaga nie z racji drogi hamowania (bo czasem
        moze byc dluzsza) ale kierowalnosci przy hamowaniu (mialem wypadek
        to wiem), najlepsze jest ESP (polecam z autopsji)
        3. Np. w UK malo kto zaklada opony zimowe bo jest cieplo,
        najwazniejszy jest stan drog - posypka itd. No ale w PL to jednak
        bez zimowek ani rusz.
        4. Ja zawsze zapinam pasy i pasazerowie tez (w UK jestes za to
        odpowiedzialny jako kierowca jezeli pasazer ma mniej niz 14 lat)
        ale mam pod reka nozyczki lekarskie lub do ciecia pasow (takie mozna
        kupic), gasnice tez mam przy fotelu kierowcy tak dla zbicia szyby,
        gdyby to bylo konieczne lub schlodzenia nog przy pozarze po wypadku
        jesli sie jest uwiezionym.
        5. Technika i przewidywanie pomagaja ale wiekszosc wypadkow w PL to
        zly stan drog lub ich brak I NIE DAJCIE SOBIE WMOWIC ZE JEST
        INACZEJ!!!
        W UK jest najmniej wypadkow na 1 km autostrady w Europie, mimo ze
        kierowcy zasadnicza robia jeszcze wieksze glupoty niz w PL no i
        rygorystcznie przestrzega sie ograniczen predkosci (ocean
        fotoradarow i ostre punktacje kar - (na 3 lata max 12 punktow,
        przekroczenie predkosci min 3pkt a ma byc 6! ponadto za kazde punkty
        karne wpisywane do czesci papierowej uk driving licence zwyzka
        skladki ubezpieczenia pojazdu - dobry pomysl!).
        Kazda polska ekipa tylko mowi o drogach i kazda kolejna robi coraz
        mniej! Mnie osobiscie mniej meczy droga z Londynu do granicy PL niz
        te kilkaset kilometrow w PL.
        Wesolych Swiat dla wszystkich "debesciakow" z wyobraznia i bez!!!
        • iberia.pl Re: bezpieka 26.12.07, 12:20
          tstefanowski napisał:


          > 5. Technika i przewidywanie pomagaja ale wiekszosc wypadkow w PL
          to zly stan drog lub ich brak I NIE DAJCIE SOBIE WMOWIC ZE JEST
          > INACZEJ!!!

          nie do konca masz racje, zly stan drog to raz a dwa to taki a nie
          inny system szkolen instruktorow i przyszlych kierowcow.

          > W UK jest najmniej wypadkow na 1 km autostrady w Europie,

          bo ucza na kursie PJ jazdy defensywnej-o czym u nas mozna pomarzyc.
          • tstefanowski Re: bezpieka 26.12.07, 16:58
            ... taaak, wiele jest jeszcze w PL do zrobienia. Tez kiedys bylem
            instruktorem i swego czasu w 20 godzin mialem kursanta nauczyc
            jezdzic? hehehe!
            ... a gdzie jazda poza obszarem zabudowanym i na obwodnicy
            przynajmniej? W BRD to chyba jest min 60 godzin .... .
            • crannmer Chybanie 26.12.07, 19:44
              tstefanowski napisał:

              > ... taaak, wiele jest jeszcze w PL do zrobienia. Tez kiedys bylem
              > instruktorem i swego czasu w 20 godzin mialem kursanta nauczyc
              > jezdzic? hehehe!

              Nie widze w tym nic smiesznego. Chyba, ze nie umiesz uczyc.

              > ... a gdzie jazda poza obszarem zabudowanym i na obwodnicy
              > przynajmniej? W BRD to chyba jest min 60 godzin .... .

              Chybanie to ulubiony sport tego forum.
              Obowiazkowe sa tylko jazdy specjalne (12 szt. : 3 w ciemnosciach, 4 po
              autostradzie, 5 poza terenem zabudowanym). Regula empiryczna powiada, ze
              dodatkowych (zwyklych) jazd potrzeba tyle, ile lat ma kandydat. Oczywiscie to
              tylko wstepny szacunek.

              A po 60 godzin jezdza tylko wyjatkowe beztalencia, krore po dwa razy niezdaja
              egzaminu.

              MfG
              C.
              Pay no mind to what we've told you
      • naprawdetrzezwy Bo to właśnie jest przyczyną. 26.12.07, 20:48
        Nadmierna ufność w
        światła, elektronikę, opony zimowe (tak naprawdę, to śniegowe -
        bezużyteczne na zimnym asfalcie), pasy i tak dalej...

        Najbezpieczniej jest wtedy, gdy kierowca potrafi myśleć i miał
        conajmniej 4 (w skali do 5) z fizyki w szkołach...\
Pełna wersja