Dylemat sprzedazy - doradzcie...

18.01.08, 19:23
W naszej rodzince (2 + dziecko 3-letnie) mamy 2 autka VW: Golfa
(1.4, Basic, 1998, 120 tys km) oraz Polo (1.4, Basic, 2001, 70 tys
km). Obydwa autka byly kupione nowe, serwisowane w ASO, garazowane
itd. Chcemy w tym roku 1 samochod wymienic na nowszy. No i mamy
dylemat: ktory? Golfem jezdzimy zawsze na dluzsze trasy, jest
zdecydowanie wygodniejszy, mniej meczacy itd. Polo uzywane jest
przez zone glownie do dojazdow do pracy (rocznie ok 15 tys km). W
chwili obecnej na ile sie orientujemy ze sprzedazy otrzymalibysmy za
Polo ok 1-2 tys PLN mniej. W zasadzie optowalibysmy za
pozostawieniem Golfa ale... ten przebieg... do ilu tys km przebiegu
da sie sensownie sprzedac Golfa IV? Ze wzgledow finansowych bedzie
nas stac na wymienienie w ciagu najblizszych kilku lat tylko 1
autka. Co radzicie? Pytam osoby znajace rynek i moze zajmujace sie
sprzedaza...
    • simon921 Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 18.01.08, 21:06
      Jeśli 10 letnie auto ma 120kkm przebiegu to uważasz, że dużo? To jest zaledwie
      12kkm rocznie - bardzo mało. Po prostu wiele aut na naszym rynku ma kręcone
      liczniki. Mało kto robi tak niskie przebiegi. Ja mam np 2001r i 140kkm, a ojciec
      1999r i 220kkm i to i tak nie jest dużo.
      A, że Polacy kupują auta po lekarzach, co tylko do kościoła... to ja bym jednak
      pchnął golfa. Bo potem faktycznie może być problem bez kręcenia. Inna kwestia
      piszesz, że polo do miasta. A nowego auta do miasta szkoda - i tak Ci ktoś
      szybko pewnie zarysuje, czy drzwiami obije i szkoda będzie. Więc golf.
      • sini11 Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 18.01.08, 21:14
        ja bym pchnoł golfa , na miasto bedziecie mieli cos do obtlukiwania
        i to w bardzo dobrym stanie technicznym jak sadze

        a na wypady i elegantsze wyjazdy cosik nowego
        sam tez mam dlemat bo mam Octavie 2002r 1,9 110KM TDI i 110 000km
        eleganca
        i Octavie II 1,9 105KM TDI eleganca ale 2007,12
        za poł roku bede któryś chcial sprzedac i wydaje mi sie ze ten nowy
        bo sprzedam go bez straty (mialem mozliwosc tak go kupic) za jakis
        czas znow moze mi sie tak uda zrobic
        Ta starsza jest w stanie idealnym i moze byc jako drugie auto bo
        pojeżdzi bez problemu jeszcze bardzo dlugo

        Jeszcze sie wacham
    • axello Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 18.01.08, 21:11
      Przebiegiem się nie martw, w tym kraju jest chyba jakieś silne pole magnetyczne,
      bo liczniki zatrzymują się same na poziomie 160-180tys km, niezależnie od roku
      produkcji auta..

      A na serio, to radzę zostawić golfa, z kilku powodów: jest większy bardziej
      komfortowy, bezpieczniejszy. Jeśli serwisowany to przebiegu zrobi drugie tyle
      bez zająknięcia. Co do cen, to nie da się określić różnicy, bo widełki na oba
      auta są bardzo duże. Są tacy co oddadzą za 15tys a i tacy, którzy wycisnęliby ze
      22 tys za takiego golfa (określone województwa, giełdy i klientela).
      Różnica w kosztach eksploatacji tych aut jest praktycznie żadna w skali roku
      (spalanie, serwis). W mieście na komfort sie mniej patrzy, ale po dłuższej
      wyprawie polówką, np 500-1000km odczujesz różnicę. I żebyś wtedy nie żałował.
      Ponieważ oba są kupione w PL salonie i serwisowane, to ze sprzedażą nie powinno
      byc żadnego problemu. Możesz zażyczyć sobie na start cenę wyższą niż średnia,
      podkreślając to w ogłoszeniu.
      Golf IV to najlepsze auto do handlu (szkoda, ze nie tdi), a przebieg i cena to
      rzecz do uzgodnienia :) 120tys km to pikuś. Nawet jak będzie miał 160tys
      oryginalnie przy sprzedaży za kilka lat, to i tak będzie podejrzanie mało.
      Prowadź książkę serwisową do końca a o sprzedaż nie musisz się martwić. Powodzenia.
      • qwerty88 Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 18.01.08, 22:58
        Przyznam ze po cichu liczylem na poparcie mmojej mysli sprzedania
        Golfa jako starszego i z wiekszym przbiegiem ale axello mnie
        przekonuje... Gorzej jak w ciagu 2-3 lat nie wygram jakiejs
        kumulacji w DL ;) Bo zanosi sie na to ze 2 autka beda wciaz
        niezbedne. Pozdrawiam
        • kasiapro1 Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 19.01.08, 22:18
          czy kazdy ma schoze na punkcie krecenia licznikow?
          jak powiedzialam znajomemu ze moja crv ma 4o tys i 4 lata to pytal
          gdzie przekrecalam?Przeciez nie kazdy to kretacz,ja nim po zakupy i
          do przedszkola jezdze,to gdzie niby mialam nabic te km?na trasy
          wypuszczamy sie meza autem.tera zto sie czaje jak bede na wiosne
          sprzedawac,bo chyba swoje cv musze dolaczyc
          • sini11 Re: Dylemat sprzedazy - doradzcie... 20.01.08, 00:29
            widzialem w zyciu kilka aut majacych po 10 lat , ktorych wlasciciele
            to stare dziadki auto zawsze w garazu tylko w niedziele do kosciola
            samochód wygladal po 10 latach jak mowy , jak by go dopiero z salonu
            wyprowadzil a przebieg 9 000 km
            to nie sen

            ale przebieg widac po stanie wielu elementow w aucie jesli cos jest
            podejrzane to zobaczysz o ile sie bedziesz dobrze przygladal
Pełna wersja