Dodaj do ulubionych

Dlaczego diesel, a nie benzyna?

20.01.08, 17:58
Witam
Kiedyś dużym plusem dieslów było to, że mało kosztuje ropa.
Teraz jednak róznice sa niewielkie (jakieś 50 groszy na litrze). Zastanawia mnie co więc obecnie przemawia na korzyśc dieslów skoro koszty podrózy sa praktycznie takie same?
Obserwuj wątek
    • raks5 Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 20.01.08, 19:15
      podobne osiągi są przy spalaniu 6l ON i 8,5l benzyny,
      czyli na 100km masz różnicę (6*0,4pln + 2,5*4,4pln) czyli jakieś 13,5 pln na 100km

      jeśli się dużo jeździ (np 50kkm rocznie, 250kkm samochodem) to oszczędność około
      33tys. Zakup jest droższy około 8-10 tys.
      Do tego dochodzi większa wygoda- benzynę tankujesz co około 650km, Diesla co 1000.
      Diesel nie czuje włączenia klimy (prawie nie spada moc i nie wzrasta spalanie),
      nie czujesz tak bardzo różnicy, czy jedziesz sam, czy z pełnym pokładem itd

      Natomiast jak ktoś jeździ "wokół komina", głównie po mieście 10-20kkm rocznie to
      Diesel jest totalnie bez sensu
        • raks5 Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 20.01.08, 20:03
          to znaczy, że benzynę tankowałbyś co 400, za skomplikowane, żeby zrozumieć ideę?
          zbiornik w Dieslu i benzynie jest w danym modelu taki sam. A ile przejeżdżasz na
          jednym i drugim, to Twoja sprawa i wielkości baku. Jedno jest pewne, że Dieslem
          przejedziesz o prawie połowę więcej.

          A BTW jadąc 90km/h jestem w stanie przejechać z 1200km (bak ponad 70 litrów, nie
          wiem ile, najwięcej zalałem 73), ale nie podawałem wartości skrajnych
            • tomiwit Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 20.01.08, 23:05
              nom73 napisał:

              Teraz mam gaz to mogę pokonać z gazem i benzyną bez tankowań
              > jakieś 1300km. :-)

              Szkoda tylko, że w tą długą podróż musisz jechać bez bagażu, bo cały
              bagażnik zajmuje ci koło zapasowe albo butla z gazem :)
            • raks5 Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 21.01.08, 00:17
              ale po co jeździć na benzynie, skoro masz gaz?
              chyba ktoś nie rozumie albo nie chce zrozumieć.

              Jeśli masz Diesla, to po prostu przejeżdżasz ze 40% więcej na baku. Raz to
              będzie więcej o 200km, raz o 400- zależy od auta.

              Poza tym pisałem o samochodach o porównywalnym komfortem jazdy. Żeby jeździć
              tak, jak Fabią TDI musiałbyś mieć znacznie większy silnik, niż 1,4 MPI, a wtedy
              864km na baku benzyny nie byłoby realne.

              Poza tym- możliwość przejechania większej ilości km bez tankowania to tylko
              jedna, i to z mniej istotnych, zalet.

              Jedno jest dla mnie pewne- Diesel się opłaca, jeśli się jeździ, a nie tacza po
              kilka tysięcy km rocznie.
              • nom73 Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 21.01.08, 21:04
                raks5 napisał:

                > ale po co jeździć na benzynie, skoro masz gaz?
                > chyba ktoś nie rozumie albo nie chce zrozumieć.

                Od kiedy mam gaz (65 tys. km przejechane na lpg) nie zatankowałem nigdy do
                pełna, maksymalnie 10 litrów a to i tak starcza mi na 2-3 miesiące. :-)
                To było tylko porównanie.
                Co do koła zapasowego to nie trzeba go wozić, można mniejszą dojazdówkę, albo
                taki spray do kół, który można kupić na wielu stacjach benzynowych. ja przez 5,5
                roku i ponad 100 tys. km nigdy nie złapałem gumy. :-)
    • sniperslaststand Praktyczniejsza charakterystyka mocy 20.01.08, 20:45
      Współczesne turbodiesle mają w porównaniu do silników benzynowych o podobnej mocy maksymalnej wyższe wartości mocy szczególnie w niskich zakresach obrotów (stąd wyższa wartość momentu obrotowego).

      Np. taki 140 konny turbodiesel będzie przy 2 tys. obrotów dawał powiedzmy 80 koni, a nie 60 jak np. 140 dwulitrowiec benzynowy.

      Tym samym (przykładowo) do wykonania tej samej pracy "pociągowej" (np. uzyskania przyspieszenia od 60 do 100 km/h) wystarczy przekręcić diesla (dla danego biegu) w mniejszym zakresie obrotów niż benzynkę, np. od 2 do 3, zamiast do 4 tys. Sprzyja to spokojniejszej, płynniejszej jeździe - czyli takiej, jaką uprawia większość kierowców.

      Moim zdaniem, znaczenie ma także wrażenie oszczędności. Ludzie nieczęsto kalkulują długoterminowo i mają krótką pamięc. Zapłacą więcej za auto z dieslem i nie myślą już o tym, a podczas eksploatacji non stop płacą trochę mniej przy tankowaniu i to się podoba, daje wrażenie zrobienia świetnego interesu ;-)

      Swoją drogą, fajnie byłoby zobaczyć jakieś badanie na statystycznie dużej próbie, na ile skomplikowanie budowy diesla rzutuje negatywnie na koszty jego eksploatacji. Bo taka powiedzmy 140-konna benzyna ani nie ma pompy paliwa wysokiego ciśnienia, ani bardzo wrażliwych wtryskiwaczy czy podatnej na awarie turbosprężarki. Chyba także mniej parametrów okołosilnikowych trzeba mierzyć dla benzynki (-> mniej czujników, aktuatorów itp. itd.) To wszystko razem powinno skutkować istotnie mniejszą awaryjnością.


      * dane o mocach przykładowe, nie chciało mi się wertować jakiś charakterystyk, ale w razie czego na wszystko znajdą się przykłady
      • raks5 Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 21.01.08, 00:48
        świetne opisanie odczucia mocy (komfortu jazdy)

        sniperslaststand napisał:
        > Moim zdaniem, znaczenie ma także wrażenie oszczędności. Ludzie nieczęsto kalkul
        > ują długoterminowo i mają krótką pamięc. Zapłacą więcej za auto z dieslem i nie
        > myślą już o tym, a podczas eksploatacji non stop płacą trochę mniej przy tanko
        > waniu i to się podoba, daje wrażenie zrobienia świetnego interesu ;-)

        to jest niesłychanie łatwo policzyć, chociaż, żeby zrobić to dokładnie,
        musiałbym sięgnąć do wykładów z finansów.
        Wziąłem pierwszy samochód z brzegu: Skoda Octavia, silnik 1,6FSI (115KM) i
        1,9TDI (105KM)- czyli samochody o podobnych właściwościach przy normalnym
        użytkowaniu. Można by przyjąć 1,6MPI (tańszy, ale większe spalanie i na pewno
        nieporównywalny silnik w odczuciu kierowcy)
        różnica w cenie- 7,5tys.
        Należy oszacować koszt kapitału (nieważne czy kredyt, czy gotówka), pewnie
        lepiej byłoby to zrobić miesięcznie, ale nie chce mi się, może się jakiś
        dziennikarz zajmie (i pewnie spie...).
        Przyjmijmy koszt na poziomie 10% (bardzo realny teraz).
        Okres użytkowania 5 lat.
        Przebieg roczny 40tys km.
        Średnie spalanie benzyny wg katalogu to 7, Diesla 5,3. W związku z tym różnica w
        koszcie przejechania 100km to 9,6pln.
        Roczna oszczędność to 3840pln

        Teraz wchodzą finanse.
        Koszt zaangażowanych 7500 przy 10% WACC wyniesie po 5 latach 12078pln
        Wartość oszczędności przy tych samych założeniach, tylko liczone na niekorzyść
        oszczędności (dokładając koszt kapitału dopiero po roku, czyli licząc tylko 4
        lata oprocentowania oszczędności) to 23444

        Po odjęciu kosztu zainwestowania w TDI od skumulowanych oszczędności wychodzi
        11365pln. Przy 5 letniej octavii różnica w cenie między TDI a benzyną to około 3pln.

        W tym konkretnym przypadku oszczędność to prawie 15tys.- raczej niedoszacowana
        (roczne liczenie kapitału i katalogowe zużycia paliwa, realne są pewnie inne).
        Pominąłem jeszcze kwestie przeglądów, które wydaje mi się, nie różnią się
        szczególnie.
        No i w ogóle się mogłem pomylić, bom ekonomistą nie jest
          • sniperslaststand Re: punkt "przełomu" 22.01.08, 18:22
            raks5 napisał:

            > aha- jeszcze policzyłem dla tego konkretnego przypadku minimalny przebieg
            > roczny, kiedy się opłaca kupić Diesla to 20600km

            I to jest, moim zdaniem, znacznie bardziej realny przebieg, charakterystyczny dla normalnego kierowcy (kiedyś na forum wspominane było o średnim przebiegu niemieckiego kierowcy rzędu 16 tys. kilometrów rocznie).

            Wynikałoby z Twojego rachunku więc, że diesle więc to już bardziej ekologia (fizycznie mniejsze zużycie paliwa) i lepsze dostosowanie silnika do spokojnej, codziennej jazdy niż realne oszczędności.
      • tiges_wiz Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 21.01.08, 09:40
        > Współczesne turbodiesle mają w porównaniu do silników benzynowych o podobnej
        mocy maksymalnej wyższe wartości mocy szczególnie w niskich zakresach obrotów

        znalazbym wiele przykladow na obalenie tej tezy. Szczegolnie pokazalbym ci
        przyklady bezyniakow doladowanych czy DOHC osmiozaworowych, czy v6 lub v8
        niewysilonych. To sprezarka daje taka charakterystyke, a nie sposob pracy.
          • milleniusz Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 22.01.08, 00:03
            mameja21 napisał:

            > Liczą się nie tylko pieniądze, ale też przyjemność z jazdy.
            > I w przypadku podawanych powyżej silników 1,6 FSI i 1,9 TDI
            > nieporównywalnie więcej przyjemności sprawia diesel.

            Jest drobny błąd logiczny w tym rozumowaniu. Jeśli porównujemy finansowo, to
            jeszcze jest 1.8 TSI, który kosztuje tyle co 1.9 TDI (zasadniczo nawet parę
            stówek taniej). No i ma 160 koni, stałe 250 Nm od 1500 do 4200 obrotów i 8
            sekund do pierwszej setki. Przynajmniej w Octavii. I nie turkocze stale, tylko
            miło warczy jak się go nadepnie.

            Moim zdaniem nieporównywalny z 1.9 TDI w kwestii komfortu jazdy.

            Biłem się z myślami ostatnie parę tygodni czy wybrać ekonomię, czy komfort, no i
            wybrałem TSI.
            • raks5 Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 22.01.08, 23:14
              milleniusz napisał:
              > Jest drobny błąd logiczny w tym rozumowaniu. Jeśli porównujemy finansowo, to
              > jeszcze jest 1.8 TSI, który kosztuje tyle co 1.9 TDI (zasadniczo nawet parę
              > stówek taniej). No i ma 160 koni, stałe 250 Nm od 1500 do 4200 obrotów i 8
              > sekund do pierwszej setki. Przynajmniej w Octavii. I nie turkocze stale, tylko
              > miło warczy jak się go nadepnie.

              akurat błędu logicznego w tym nie ma.
              Błąd- jeśli się wkradł, to z zakresu finansowego (nie jestem finansistą).
              Logika jest taka, że porównujesz podobne samochody i obliczasz różnicę ekonomiczną.
              Jeśli porównasz samochód benzynowy, który daje większy komfort, to porównanie
              czysto ekonomiczne wychodzi bardzo na korzyść Diesla, ale pozostaje czynnik
              niewyceniony- przewaga z komfortu jazdy.

              Może do tego 1,8TSI można porównać 2,0 TDI, wtedy znów przewaga finansowa
              benzynki będzie balansowana późniejszymi oszczędnościami w użytkowaniu.
              Metodologię liczenia podałem. Excela każdy umie obsługiwać. Po indywidualnym
              wycenieniu wartości z wyższego komfortu, przebiegu rocznego, kosztów paliwa
              łatwo jest sobie samemu policzyć co się opłaca :)
              • milleniusz Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 23.01.08, 12:04

                > Może do tego 1,8TSI można porównać 2,0 TDI,

                Ale właśnie 1.8 TSI kosztuje tyle samo co 1.9 TDI 105 konne. A charakterystyka
                mocy i komfort jazdy lata swietlne wyprzedza TDI.

                Nie chce sie klocic do upadlego, bo kazdy silnik ma zalety. Jezdzilem rok
                wlasnie takim TDI, ale mialem go dosc. Pewnie te 105 koni mozna zczipowac na 140
                (bez wysilku) i bedzie smigal jeszcze fajniej, ale stukotu sie nie wyeliminuje.
                Glosne to jak stary Zetor.

                2.0 TDI 140 KM kosztuje kolejne 7-8 tysiecy wiecej, a 2.0 TDI 170 KM, bo nawet
                nie wiem, ale chyba kilkanascie. A tego ostatniego nalezalobby porownywac z 1.8 TSI.

                Jak dla mnie, poki co, TSI wygrywa. Zobacze po paru miesiacach uzytkowania jak
                jest w rzeczywistosci.

                Nie mowiac juz, ze pewnie sa na swiecie inne silniki niz te z koncernu VW. ;)
                • tomiwit Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 23.01.08, 14:42
                  Ale takie porównanie zawsze będzie na korzyść benzyny.
                  Za cenę diesla zawsze kupisz mocniejszą benzynę, która da wile
                  więcej radości z jazdy niż diesel. I to bez klekotania i takich tam.
                  Ale nabywcy diesla patrzą przede wszystkim na koszty późniejszej
                  eksloatacji. A tu 1,8 tsi przegrywa masakrycznie z 1,9 tdi.
                  Policz sobie koszty paliwa przez np 120-140kkm. Jakbyś nie
                  kombinował nie wyjdzie tyle samo.
                  • al9 wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 17:26
                    1.zakładaja spalanie w silnikach tdi na poziomie pięciu, 6 litrów
                    jezdziłem duzo tdi i sdi (pasat i cordoba) - w miescie i w mieszanej
                    jezdzie palą ok 8 litrów
                    2.do kalkulacji przyjmuje sie przebiegi roczne ok 40 tys
                    kto tyle jeżdzi?
                    mielismy tu juz dyskusje i zostałem zakrzyczane i udowodniono mi, że
                    w Polsce średni przebieg auta nieflotowego to ok 13, 17 tys
                    3.uzywanie auta przez 5 lat np do przebiegu 250 tys
                    Kto ma tyle cierpliwości?

                    diesel jest ekonomiczniejszy, ale nie tyle ile sie niektórym wydaje
                    a benzyna typu 1,8 tfsi jest o wiele przyjemniejsza w eksploatacji...

                    Najczęstszym naduzyciem lobby dieslowego jest porównywanie
                    podtsawowoego diesla do podtsawowego silnika benzynowego typu 1,4
                    czy 1,6
                    albo zakładania - jak ktos wyżej ze w hondzie crv 22 ctdi bedzie
                    palił 7 litrów. Będzie - na trasie. W miescie weźmie 10
                    Jak raz honda to kliniczny przykład paranoicznej kalkulacji diesli.
                    Nowy civic 1,8 140 KM benzyna jest 20 tys (słownie DWADZIEŚCIA)
                    tysięcy tańszy niż diesel tez 140 konny.
                    Pozdr
                    al
                    • tomiwit Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 17:48
                      al9, zgadza się. Ale to samo tyczy benzyny, też palą więcej niż w
                      danych producentów.
                      Ale możemy chyba przyjąć, że skoro diesel pali 7-8 to benzyna
                      podobnej mocy spali 9-10. Czyli przynajmniej te 10zł na 100km jest
                      taniej.
                      Co do przebiegów to ja również zaliczam się do tych co robią 15
                      tys/rok (dieslem :)) ale zakładam, że jak ktoś w ogóle rozważa zakup
                      diesla to robi minimum 30kkm/rok. Więc chyba można założyć, że
                      120kkm tym autem zrobi.
                      Różnica w cenie civika jest jakaś z kosmosu i oczywiście tu nie ma
                      mowy o tym żeby wybrać diesla (no chyb, że ktoś lubi) ale z reguły
                      te różnice są mniejsze (6-8 tys). Wtedy o dieselku można pomyśleć.

                      Pewnego dnia doczekamy się na małe turbo benzyny z fajną mocą i
                      palące 6 litrów i będzie super :)
                      • milleniusz Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 18:43
                        Liczylem koszty paliwa i dla moich przebiegow (kolo 20 tys) wychodzi + 2000
                        rocznie (roznica miedzy 1.9 tdi a 1.8 tsi). Nie znam tylko roznicy ceny
                        odsprzedazowej, ale zakladam, ze wielka nie powinna byc, skoro na starcie auta
                        kosztuja podobnie.

                        Jest taka ciekawa strona - spritmonitor.de, gdzie ludzie wpisuja zuzycie paliwa
                        swoich aut. Tu jest srednia z prawie 3 milionow kilometrow i ponad setki aut 1.9
                        tdi (Octavia):
                        www.spritmonitor.de/en/overview/45-Skoda/399-Octavia.html?fueltype=1&vehicletype=1&constyear_s=2005&constyear_e=2009&power_s=77&power_e=77
                        a tutaj osiem aut i 55 tysiecy km 1.8 tsi
                        www.spritmonitor.de/en/overview/45-Skoda/399-Octavia.html?fueltype=2&vehicletype=1&constyear_s=2005&constyear_e=2009&power_s=113&power_e=123
                        Wydaje mi sie, ze taka ilosc danych daje dosc dobre przyblizenie kosztow, choc w
                        moim przypadku moge wiecej jezdzic w miescie niz tamte auta, ale to podobnie
                        wplywa na konsumpcje diesla, co benzyny.

                        > Pewnego dnia doczekamy się na małe turbo benzyny z fajną mocą i
                        > palące 6 litrów i będzie super :)

                        1.4 TSI, pakowany teraz do Golfa chyba tylko. Jest w 3 wersjach 122, 140 i 170
                        koni. Rozwazalem te pierwsza i w katalogu obiecuja jakies takie niskie spalanie
                        wlasnie (choc w miescie 8). Ale z moca to jest tak, ze jak ja uzywasz, to nie
                        spali 6 litrow, tylko 12. Nawet taki orzeszek.
                          • raks5 Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 22:26
                            ludzie, proszę czytajcie, co napisałem.
                            Porównanie ekonomiczne ma sens w takim modelu założeniowym, jak przedstawiłem.
                            Dodawanie do tego 1,8TSI ma taki sam sens, jak zaczynać porównywać jeszcze
                            mercedesy, BMW, Dacie itd. Wchodzą elementy niewycenialne
                            Przyjąłem 40kkm, policzyłem też przebieg graniczny.
                            To, że średnia w Polsce wychodzi 13kkm świadczy tylko o tym, że kupowanie Diesli
                            przeciętnemu Polakowi się nie opłaca.
                            Ja jeżdżę 50kkm rocznie i dla mnie przewaga Diesla jest nieporównywalna. Raz, że
                            wolę. Dwa, że różnica w spalaniu jest ogromna. A co do spalania- jak ktoś pisze
                            o 8 litrach w Octavii TDI, to napiszę tylko, że jeździć, to trza umić.
                            Ja mam pod kontrolą (to znaczy ja mam wgląd do kontroli, którą robi ktoś inny
                            :)) spalanie samochodu, którym jeżdżę (od 70tys km) i mam aktualnie 6,22l/100km.
                            A i silnik większy, i samochód cięższy i do tego kombi
                            • tomiwit Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 22:40
                              Przecież z linka, który podał milleniusz wynika, że octavia tdi pali
                              6,18. To o co ci chodzi?
                              A co do spalania 8 l/100km to też nie jest to niczym dziwnym w ruchu
                              miejskim. Zresztą nieważne ile pali, liczy się różnica do benzyny, a
                              ta zawsze będzie w okolicach 10zł/100km.
                              • milleniusz No nie do końca się zgodzę 24.01.08, 23:36
                                tomiwit napisał:

                                > A co porównania to się zgadzam (co zresztą napisałem powyżej)
                                > 1,9tdi z 1,6fsi jest jak najbardziej ok.

                                Porównujesz doladowanego diesla z atmosferycznym benzyniakiem. Co prawda benzyna
                                ma wyzsza nieco moc, ale dopiero pod koniec zakresu, na ktory mniej chetnie sie
                                wkreca. I to ma byc argument tych wszystkich, ktorzy "lubia diesle", bo sa
                                elastyczniejsze.

                                No to ja na to mowie, ze za cene 1.9TDI za dwa tygodnie odbiore 1.8 TSI i nie
                                dosc ze bede mial 50 koni wiecej, to jeszcze staly maksymalny moment obrotowy od
                                1500 do 4200 obrotow.

                                Moim zdaniem wlasnie te dwa silniki powinno sie porownywac, z nastepujacych powodow:
                                - taka sama cena
                                - podobna technologia (turbo)
                                • tomiwit Re: No nie do końca się zgodzę 25.01.08, 08:32
                                  milleniusz, ok. Ale chodzi o to, że w takim porównaniu jak ty
                                  robisz, skoro cena początkowa jest taka sama to wiadomo, że na
                                  przestrzeni np100kkm jazda dieslem wyjdzie taniej, prawda. Nie ma
                                  szans, żeby było inaczej. A wątek dotyczy tego "co przemawia na
                                  korzyść diesli". I wg mnie jest to tylko ekonomiczność. Zauważ, że
                                  wiele osób ma jednak dylemat czy kupić tańszą benzynę, która będzie
                                  więcej palić, czy diesla, który na początku jest droższy a potem
                                  tańszy w utrzymaniu.
                                  Już napisałem ci wcześniej, że w twoim porównaniu, jeśli patrzeć
                                  tylko na komfort i osiągi diesel nie ma szans. Ale w kwesti
                                  późniejszych kosztów eksploatacji wygrywa znacznie z 1,8tsi.
                            • milleniusz Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 24.01.08, 23:41
                              raks5 napisał:

                              > Dodawanie do tego 1,8TSI ma taki sam sens, jak zaczynać
                              > porównywać jeszcze mercedesy, BMW, Dacie itd.

                              Ma sens w kwestii ceny poczatkowej auta i technologii silnika.

                              Ale oczywiscie masz racje, jesli ktos duzo jezdzi, to dla diesli alternatywy nie
                              ma. Co do spalania, to kliknij na link z mojego porpzedniego postu - tam masz
                              srednia z 3 milionow kilometrow dla 1.9 TDI w Octavii. Calkiem taka jak Twoja,
                              wiec jestes przecietny, z dokladnoscia do czterech setnych litra. ;) Nie wiem,
                              czym jezdzisz, ale tam sobie mozesz wybrac dowolne auto i sprawdzic spozycie.
                              • raks5 Re: wszystkie te kalkulacje mają jedną wadę 25.01.08, 17:04
                                milleniusz napisał:

                                Co do spalania, to kliknij na link z mojego porpzedniego postu - tam masz
                                > srednia z 3 milionow kilometrow dla 1.9 TDI w Octavii. Calkiem taka jak Twoja,
                                > wiec jestes przecietny, z dokladnoscia do czterech setnych litra. ;) Nie wiem,
                                > czym jezdzisz, ale tam sobie mozesz wybrac dowolne auto i sprawdzic spozycie.

                                ja jestem ponad pół litra poniżej średniej, ale jeżdżę praktycznie 90% w trasie :)

                                a kwestia cenay początkowej, takiej samej, podważa w ogóle sens porównania, bo
                                już na starcie widać, że ekonomicznie się opłaca Diesel, nawet przy przebiegu
                                1000km rocznie
                                W analizie ekonomicznej porównałem wyższy koszt zakupu, z uwzględnieniem, że
                                pieniądz dziś jest więcej wart niż taka sama suma za rok
          • piotr33k2 Re: Praktyczniejsza charakterystyka mocy 22.01.08, 14:13
            mameja21 napisał:

            > Liczą się nie tylko pieniądze, ale też przyjemność z jazdy.
            > I w przypadku podawanych powyżej silników 1,6 FSI i 1,9 TDI
            > nieporównywalnie więcej przyjemności sprawia diesel.
            przyjemnośc jazdy i jeszcze dodam mniejszy spadek wartosci ,diesle
            nawet na rynku wtórnym sa drozsze ot takich samych modeli i
            roczników w benzynie.wezmy chocby takaą yariske ,kupic ją w dieslu
            na rynku wtórnym nie awariowaną to naprawde sztuka i okazja ,kto ma
            nie chce sprzedać, a benzyn od groma .
      • milleniusz Eee 21.01.08, 23:57
        sniperslaststand napisał:

        > Współczesne turbodiesle mają w porównaniu do silników benzynowych
        > o podobnej mocy maksymalnej wyższe wartości mocy szczególnie w

        A ja właśnie dziś zamówiłem auto ze silnikiem benzynowym. Maksymalny moment od
        1500 do 4200, a ciągnie jeszcze do 6000.

        Trochę drożej wyjdzie zabawa, ale nieporównanie lepiej. I ten miły szmer,
        zamiast warkotu jak z Ikarusa. Miodzio. ;)
    • gls1 Re: Dlaczego diesel, a nie benzyna? 21.01.08, 12:50
      Honda CRV 2.0 i-VTEC sekwencja LPG. Spalanie LPG na 100 km w mieście
      13 l/100 km na trasie przy 120 km/h 11,5 l/ 100 km. W porównaniu do
      2.2 I-CTDI 7 l ON/ 100 km. 13 * 2.2 zł= 28,6 zł/ 100 km, 7* 3.9
      zł= 27,3 zł. KOszty porównywalne ale i tak więcej "zarobi" się
      na "LPG" niż na ON. Doliczając koszt zakupu i awaryjność
      nowoczesnych turbodiesli.... Takie jest moje zdanie i jak by co
      do "dużych przebiegów" lepiej kupić 2.0 benz i wstawić LPG, a
      argument o częstotliwości tankowani jest nieistotny dla mnie....
      PZDR.
                • sniperslaststand Kto jeszcze uważa, że diesel nie kopci? ;-) 22.01.08, 18:12
                  piotr33k2 napisał:

                  > bzdura z tym kopceniem

                  Hmmmmmm.

                  Audi a4 avant 1.9 tdi youtube.com/watch?v=4-PAyur7v7A
                  Octavia RS tdi youtube.com/watch?v=uj4rc_nWnzY
                  Volvo s80d youtube.com/watch?v=uKn_TKykhoM
                  Coś od vag, nie wiadomo co youtube.com/watch?v=EETR7OO6oJM
                  Jetta tdi youtube.com/watch?v=Ny-I2ZQ54F0
                  Octavia tdi youtube.com/watch?v=bCoiypJXJJk
                  Ibiza tdi youtube.com/watch?v=096bD9lirvY

                  A tutaj goście chwalący się swoimi wydechami, więc i gazujący dieslaki. Tu już nie ma co nawet podejrzewać jakiekolwiek uszkodzenia silnika:

                  A4 B7(!) tdi youtube.com/watch?v=2k6woEKj9O4
                  Golf gti tdi youtube.com/watch?v=wEbsjmbrHEY


                  > nawet wolnossace diesle z lat 90 juz nie kopcą

                  Śmiała teza :-)

                  youtube.com/results?search_query=diesel+smoke&search=Search

                  A może po prostu diesle bez filtra kopcą jak leci, tylko że dopiero pod większym obciążeniem jest to widoczne jako chmura dymu, a na wolnych obrotach, kiedy dobrze widzisz swoje spaliny przechadzając się wokół samochodu, to wszystko wydaje się być w porządku.

                  Warto również zauważyć, że filmy pierwszej serii pokazują niemieckie diesle. Francuzy, po zaadoptowaniu filtrów znacznie wcześniej, o wiele trudniej znaleźć udokumentowane podczas kopcenia.
                  • hmp_inc Re: Kto jeszcze uważa, że diesel nie kopci? ;-) 10.02.08, 16:06
                    sniperslaststand napisał:

                    > piotr33k2 napisał:
                    >
                    > > bzdura z tym kopceniem
                    >
                    > Hmmmmmm.
                    >

                    Fajnie, ale są to auta zmodyfikowane. Pisząc nowy program dla danego silnika
                    można w duży sposób wpłynąć na "kopcenie". Kosztem mocy maksymalnej można
                    zniwelować ten efekt. Diesel to diesel, więc poranny dymek nie powinien dziwić.
                    A takie "kłęby" w większości nie są normalne w aucie niemodyfikowanym. Zresztą
                    1.9 tdi to stara baza. Jedynym poważnym novum są pompowtryskiwacze i w tych
                    silnikach (PD) da się efekt "kopcenia" najlepiej zniwelować.
        • competer1 Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 00:02
          Niedawno na kanale obok stało Mondeo z 2002 roku gdzie wymiana sprzęgła z kołem wdumasowym kosztowała 4400. Ja zapłaciłem , również za sprzęgło, do swojego staruszka Nissana w benzynie, 700zł(stare sprzęgło to oryginalny kilkunastoletni egzemplarz :)). Być może się mylę, ale czy nie jest tak, że jeśli już coś padnie w dieslu to naprawa jest o wiele droższa niż w benzynie? Podobno nawet opony szybciej się zużywają? Czy to prawda, że w CDI Merca, np. w Vito koszt naprawy wtrysków(z wydłubywaniem zaschniętego oleju z niecki pokrywy) to koszty idące w tysiące złotych? A jak z tym 3.0 TDI w Audi? Czy nie jest tak, że nawet drobna awaria w tym silniku to już poważne wydatki? Słyszałem, że w przypadku takiej wpadki, do kosztów przejechania każdych 100km należy dodac te 10-12 zł(oczywiście po zrobieniu kilkudziesięciu tysięcy). Być może nie jest tak różowo jak to wynika z pisania o samym spalaniu?
          • tomiwit Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 00:34
            To prawda, że w dieslach jest więcej "kosztownych" rzeczy do naprawy.
            Wtryski, turbo, pompa, koło zamachowe itd.
            Ale z tymi oponami to troszkę przesadziłeś.
            Zaraz ktoś napisze, że w dieslach tapicerka się szybciej wyciera i
            lakier szybciej płowieje.
            Czasem zanim się napiszę taką głupotę warto się zastanowić. To nie
            boli.
                  • tomiwit Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 01:05
                    Jeśli to co napisałeś nie jest żartem to rzeczywiście się nie znasz.
                    Ale proszę - po pierwsze koło dwumasowe, to nie jest koło, z którym
                    jedziesz do wulkanizatora.
                    Koło dwumasowe = koło zamachowe dwumasowe.
                    Koło zamachowe to taka część pomiędzy silnikiem a skrzynią biegów
                    (obok sprzęgła). W dieslach stosuje się tzw. koło dwumasowe, czyli
                    po prostu składające się z dwóch kół (tak w uproszczeniu). Pomiędzy
                    tymi kołami są sprężyny i chodzi mniej więcej o to,
                    by "zamortyzować" przekazanie siły z silnika na skrzynię biegów. Z
                    powodu bardzo dużej tej siły w dieslach (duży moment obrotowy przy
                    niskich obrotach silnika) te koła niestety nie wytrzymują i pomiędzy
                    nimi pojawia się luz. Gdy luz jest za duży zaczyna hałasować,
                    szarpać i takie tam. I rzeczywiście jest to bolączka diesli. Wymiana
                    koła zamachowego wiąże się z podobną robotą jak wymiana sprzęgła
                    (dlatego czasem robi się to i to), a koszt samego koła jest różny
                    (od ok.1tys do kilku w zależności od auta).
                    Ale uwierz mi, z oponami to nie ma nic wspólnego.
                    • crannmer Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 10:52
                      tomiwit napisał:

                      > Ale uwierz mi, z oponami to nie ma nic wspólnego.

                      Poniekad ma jednak.
                      W przypadku silnikow z ekscesywnie duzym momentem obrotowym juz przy bardzo
                      niskich obrotach zuzycie opona na osiach napedzanych jest wyzsze, niz w
                      przypadku analogicznych samochodow z z silnikami o bardziej typowej charakterystyce.

                      Fakt potwierdzony empirycznie.
                      • tomiwit Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 11:18
                        Moim zdaniem głównie liczy się tutaj technika jazdy i moc silnika.
                        Jeśli ktośrusza za każdym razem z piskiem opon to zgodzę się, że w
                        dieslu zużyje te opony szybciej (w dieslu tej samej mocy co
                        porównywany benzynowy), ale np. jak ktoś rusza spokojnie to już nie
                        będzie to miało znaczenia.
                        Na zużywanie się opon ogromny wpływ ma również technika i prędkość
                        pokonywania zakrętów. A tu już kompletnie nie ma znaczenia czy
                        diesel czy benzyna.
                        Znam przypadki zajechania opon w kilka tys. km w autkach typu
                        1000cm3, 50kM.
                        Więc powiedziałbym tak - wg mnie zużycie opon w 95% zależy od
                        kierowcy a w 5% od mocy czy rodzaju silnika.
                        • crannmer Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 15:52
                          tomiwit napisał:

                          > Moim zdaniem głównie liczy się tutaj technika jazdy i moc silnika.
                          > Jeśli ktośrusza za każdym razem z piskiem opon to zgodzę się, że w
                          > dieslu zużyje te opony szybciej (w dieslu tej samej mocy co
                          > porównywany benzynowy), ale np. jak ktoś rusza spokojnie to już nie
                          > będzie to miało znaczenia.

                          Niestety nie. Ruszanie to nie wszystko. Jesli w turbodieslu masz juz na niskich
                          obrotach moment, dla ktorego w benzynowcu musialbys zredukowac o dwa biegi, to z
                          niego korzystasz. Rowniez przy zwyklym przyspieszaniu. Bo po prostu wcisnac gaz
                          to zadna praca i wysilek.

                          A dla wielu biegow i predkosci takie mocne dodanie gazu w turbodieslu z przednim
                          napedem bedzie znaczaco bliskie granicy przyczepnosci.

                          Poza tym latwe i wygodne przyspieszanie rezultuje szybciej uzyskana wieksza
                          predkoscia, z ktorej trzeba znowu za chwile hamowac. Czasem gwaltownie.

                          > Więc powiedziałbym tak - wg mnie zużycie opon w 95% zależy od
                          > kierowcy a w 5% od mocy czy rodzaju silnika.

                          Wyniki empiryczne sa innego zdania.
                          • tomiwit Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 19:23
                            Myślę, że nie bardzo ma sens sprzeczanie się w tej kwesti bo mamy
                            rózne doświadczenia.
                            Nie wiem jakimi dieslami jeździłeś ale ja mam zwykłego focusa tdci o
                            raczej niedużej mocy 100kM. W lecie pirelli p6000, w zimie dębica
                            frigo2. Na każdych po ok 50kkm. O ile letnich nie mam jak porównać
                            bo pierwszy raz miałem takie (ale wyglądają raczej normalnie, tzn
                            nie nadają się już do jazdy :)), to zimówki miałem we wcześniejszym
                            autku (80kM, 1,4l, masa mniejsza o ok 300kg) i po takim samym
                            przebiegu opony wyglądają "na oko" tak samo (też się nie nadają:)).
                            Więc jak widzisz moje badania empiryczne prowadzą do innych wniosków.
                            Co do tej granicy przyczepności, to uwierz mi w moim aucie poza
                            ruszaniem na jedynce jestem daleki od zerwania przyczepności. Może
                            jakbym miał z 50 kM więcej to tak.
                            A poza tym to co piszesz o gwałtownym przyspieszaniu a potem
                            hamowaniu to dla mnie to właśnie technika jazdy. Jak ktoś tak lubi
                            jeździć to czy diesel czy benzyna jest mu obojętne.
                            Ja w każdym razie jeżdżę tak samo jak jadę dieslem i jak jadę
                            benzyną (chodzi mi o prędkości, hamowanie itp.) Przecież to nie auto
                            mną kieruje tylko ja autem.
                            • crannmer Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 19:44
                              tomiwit napisał:

                              > Myślę, że nie bardzo ma sens sprzeczanie się w tej kwesti bo mamy
                              > rózne doświadczenia.

                              To nie chodzi o to, jakie mamy doswiadczenia i jak ja czy Ty jezdzisz, ale o
                              ogol. I porownanie ogolu turbodiezlowcow do analogicznych uzytkownikow benzynowcow.

                              > Więc jak widzisz moje badania empiryczne

                              Wiesz, gdzie sobie mozna wsadzic badania o wielkosci probki 1 (jeden)?

                              > Przecież to nie auto
                              > mną kieruje tylko ja autem.

                              Jeszcze raz: tu nie chodzi ani o mnie, ani o Ciebie, ale o ogol i srednie wartosci.

                              Nasze wlasne style i zachowania nie maja tu nic do rzeczy.
                              • tomiwit Re: Diesel to klekot i hałaśliwy wibrator czyli k 10.02.08, 20:16
                                Szczerze mówiąc to myślałem, że ty sobie jaja robisz z tymi
                                badaniami...ale skoro ty tak na poważnie, to wiedz, że takie badania
                                można wsadzić w miejsce, o którym piszesz niezależnie od ilości
                                próbek.

                                Ale tak z czystej ciekawości, napisz proszę jaką ilość próbek miałeś
                                na myśli mówiąc o "swoich badaniach"?
            • c64 użytkowanie dizla 10.02.08, 13:00
              > Wtryski, turbo, pompa, koło zamachowe itd.

              Tak, to prawda, jak już któraś z tych rzeczy się posypie, to dizel
              już się raczej nie zwróci. Na awaryjność wpływa m.in. sposób
              użytkowania turbodizla, ale jest to temat o którym entuzjaści dizla
              nie wspominają w trakcie dyskusji turbodizel vs wolnossąca benzyna,
              bo wygoenij o tym nie wspominać. Mogło by się okazać, że turbodizli
              wcale się tak wygodnie nie użytkuje. A więc po kolei:
              - nie katować nierozgrzanego turbodizla (w sumie żadnego się nie
              powinno, ale dla benzyny problem jest "krótszy" bo silnik szybciej
              się rozgrzewa).
              - nie uprawiać PSJ (piz*ty styl jazdy). Przy PSJ są problemy ze
              sprężarkami o zmiennej geometrii, ze względu na osadzanie się
              niespalonej sadzy. Jeździmy na emeryta w celu oszczedności paliwa, a
              później wydajemy zaoszczędzone pieniądze na naprawę turbiny. To samo
              dotyczy filtrów na układzie wydechowym. Przykładowo w samochodach z
              silnikiem HDI, trzeba czasami "przegonić" samochód, aby spalić
              sadzę, wtedy tracimy paliwo na dodatkową "serwisową" jazdę.
              - nie gasić turbodizla od razu po katowaniu, bo turbo. Znowu to nie
              jest samochód dla osób, które się spieszą...
              - wykorzystywanie "max momentu obrotowego od zera" bez umiaru
              skutkuje szybszym zużyciem sprzęgła, koła dwumasowego, opon ->
              dalsze wydatki.
              - tankowanie byleczego byle gdzie -> patrz wtryski -> wydatki idące
              w tysiące.
              • tomiwit Re: użytkowanie dizla 10.02.08, 15:37
                Może dlatego nie wspominają, bo w większości jeżdżą "normalnie".
                Zgadzam się, że jeśli ktoś preferuje jazdę z ciągle wciśniętym gazem
                w podłogę to diesel nie jest dla niego.
    • rthrgyferwvtgfg Diesel w mieście 10.02.08, 14:44
      szukam używanego Volvo S60, zastanawiam się między dieslem a benzyną właśnie

      do pracy i z pracy czas stania w korkach to około 2 godziny

      niestety, benzyna 2,4 spali o wiele więcej niż benzyna 1,6, nie mówiąc o
      oszczędnym dieslu

      na korki tylko diesel, nawet jak się jeździ mniej niż 20 tys, km rocznie, to w
      korkach i tak się opłaca
    • k2i LPG 10.02.08, 20:53
      i niech sobie te diesle wszystkie wsadzą gdzieś, mam mazdę 3 na sekfencji i naprawdę chodzi jak złotko i nie muszę się patrzeć na licznik i ile przejechałem, bo mam baczek za 65 zł i robie na nim 400km
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka