TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobili?

27.01.08, 09:35
Witam!!!
Jako ze jestem dosc mlodym i przede wszystkim niedoswiadczonym kierowca kieruje do was ponizsze pytanie a propo sytuacji ktora prrzydarzyla mi sie wczoraj na trasie.
Sytuacja wygladala tak.Jechalem szosa gdzie byl tylko jeden pas w 1 strone i jeden w 2 strone.
Zaczalem wyprzedzac TIRA i przy predkosci okolo 12-130 km/h jak akurat go wyprzedzalem on zaczal robic to samo -tzn wzial sie za wyprzedzanie samochodu ktory jechal przed nim.Nie sprawdzil tylko jedenj rzeczy - czy kogos nie ma na lewym pasie i czy moze ktos juz jego nie wyprzedza!!!

Ja w tej sytuacji dalem ostro po hamulcahc i zaczalem trabic na niego- i jakims cudem on zjechal na sowj pas a nasz samochody minely sie doslownie o cnetymetry???
Nie musze dodawac ze serce to o malo co mi nie wyskoczylo...

I tu jets moje pytanie.Co lepiej zrobic w takiej sytuacji?
Zjechac troche na pobocze i starac sie go wyminac poboczem-dodam tylko ze tu prawie nie bylo pobocza- byl tylko jakis pol metrowy ziemi a obok row i drzewa wiec gdybym wczoraj sporobowal takiego manewru pewnie wjechalbym na drzewo:(((
Czy moze jednak lepiej w takiej sytuacji wjechac w bok/bokiem w TIRA- wtedy przyanjmniej nie wladuje sie na drzewa na poboczu?
Tylko jak wjade w nigei prawym bokiem to jak mysliscie- cyz mnie jakos nie zarzuci ze juz w ogoole strace panowanie nad pojazdem?

Dzieki za wszelkie rady bo naprawde ledwo co wczoraj uszedlem z zyciem!!!

Pozdrawiam
    • tstefanowski A czy Ty myslisz, ze .... 27.01.08, 09:44
      ... jak taka sytuacja powtorzy sie jeszcze raz to bedziesz mial czas
      na myslenie? - zrobisz to instynktownie.
      Piszesz, ze jestes mlody wiec Twoja reakcja bedzie bardzo szybka,
      czesto przesadzona - czasem to ratuje zycie a czasem wrecz odwrotnie.
      Wiec lepiej za duzo nie mysl tyko zawsze jak jedziesz wpelni
      koncentruj sie na drodze (nie gadaj z laskami, nie rozmawiaj przez
      komorke, nie sluchaj za glosno radia).
      Szerokiej drogi i gumowych drzew!
    • regent206 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 27.01.08, 10:21
      Po pierwsze to ciesz się z tego, że skończyło się tylko na stresie
      bez jakichkolwiek strat na zdrowiu i materialnych...
      Po drugie to piszesz, że TIR zajechał Ci drogę gdy jechałeś 120-130 -
      czyżbyście jechali po jakiejś ekspresówce, czy autostradzie, że
      taką prędkością się poruszałeś.
      Można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić że to kierowca
      ciężarówki zawinił nie upewniając się przed rozpoczęciem manewru
      wyprzedzania czy ktoś już takiego manewru nie rozpoczął i twoja
      reakcja była jak najbardziej właściwa trąbienie by Ciebie zauważył i
      szybkie zmniejszenie prędkości...
      Dywagacje co lepsze otrzeć się o ciężarówką czy wjechać do rowu są
      raczej bez sensu w każdym przypadku zależy to od konkretnej sytuacji
      i miejsca na drodze...
    • robert888 powinieneś naprac go pompką do roweru 27.01.08, 10:29
      • rraaddeekk Re: powinieneś naprac go pompką do roweru 27.01.08, 17:00
        Lepiej zapobiegać niż leczyć, więc:

        Pamiętaj, że TIR ma w lusterkach dużo więcej martwych punktów niż
        osobowy.
        Jak jesteś bezpośrednio za nim, to nie widzi Cię (nie ma lusterka
        wewnętrznego).

        Dlatego gdy wyprzedzasz TIR'a, to zaczynaj manewr będąc daleko za
        nim.
        Przed wyprzedzaniem mignij światłami drogowymi, a podczas mgły użyj
        klaksonu.

        • rraaddeekk Re: powinieneś naprac go pompką do roweru 27.01.08, 17:03
          Uzupełnię.

          Jeśli nie widzisz lusterka TIR'a, to jego kierowca też nie widzi Cię.
          • adreswstopcepostu Nigdy nie wyprzedzac tirow 27.02.08, 14:21
            Pare razem dalem sie nabrac na wyprzedzanie tira jadacego zderzak w
            zderzak z poprzednikiem, raz nawet udalo mi sie w ostatnie chwili
            wcisac miedzy nie, co spotaklo sie za gwaltowna reakcja i trabieniem
            ze strony tira. Z tego co sie domyslam, ta sztuka nie udala sie
            Otyli Jedrzejczak. Tir to osobna kategoria, jesli liczysz, ze cie
            wpusci, mozesz sie przeliczyc...
            • chris62 Re: Nigdy nie wyprzedzac tirow 28.02.08, 08:43
              adreswstopcepostu napisał:

              > Pare razem dalem sie nabrac na wyprzedzanie tira jadacego zderzak w
              > zderzak z poprzednikiem,
              To jest niedozwolone. Należy zachować odstęp za poprzedzającym pojazdem
              adekwatny do warunków ruchu.
    • wlogra2 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 27.02.08, 18:56
      Co ja bym zrobił? Zatrzymał się i wytrzepał kupę z majtek.
    • aderekk Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 27.02.08, 21:28
      I tu jets moje pytanie.Co lepiej zrobic w takiej sytuacji?
      Zjechac troche na pobocze i starac sie go wyminac poboczem-dodam tylko ze tu
      prawie nie bylo pobocza- byl tylko jakis pol metrowy ziemi a obok row i drzewa
      wiec gdybym wczoraj sporobowal takiego manewru pewnie wjechalbym na drzewo:(((

      Najlepsze co mogłeś zrobić, to właśnie wtedy uczyniłeś, a więc hamowanie żeby
      TIR jak najprędzej się oddalił, a kombinowanie ze zjazdem na pobocze też mogło
      się źle skończyć
    • aldzazara Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 27.02.08, 21:56
      kolego TIRy z takimi predkościamisię nie poruszają

      a poza tym to wina kierowcy cieżarówki
    • foreks Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 27.02.08, 22:25
      kierowcy TIRow potrafia lepiej ocenic sytuacje nizli my tu wszyscy razem wzieci.
      jezdze czesto 200km w te i z powrotem jedna z najbardziej zatloczonych TIRami
      drog jednojezdniowych po jednym pasie w polsce i jeszcze nigdy mi TIR drogi nie
      zajechal. po prostu wyprzedza sie zdecydowanie, czyli "dno", a nie tak, zeby
      kierownica po powrocie nie drgnela i nie daj boze jeszcze zeby silnik nie
      ryknal. poczatkujacy kierowcy tak maja i lepiej sie nauczyc wpyrzedzac, bo tu
      jest 90% skutecznosci kostuchy.
      • piotr33k2 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 28.02.08, 01:19
        taa ... moza tak kiedyś było,teraz na tirach pełno gó..arzy co
        chcą nimi jezdzić jak przedtem swoimi prywatnymi hondami rocznik 92-
        94 , he he.wyobrażasz sobie że juz któryś raz spotkało mnie to że
        jadac na zwykłej krajowej(nr.3 i nr2) drodze predkoscią 85 -100 tiry
        z takim właśnie kierowcami próbowały mnie wyprzedzić? i jak im nie
        wychodziło (te manewry)bo wiadomo przyspieszenia to to nie ma a
        zakrety i z naprzeciwka jadą to jeszcze potrafią wygrazac ze im nie
        zwalniam i nie ustepuje zjeżdzając na pobocze!,takiego jednego gnoja
        to postraszyłem potem na parkingu że zadzwonie na policje jak bedzie
        się stawiał.
        • piotr33k2 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 28.02.08, 01:23
          oczywiscie nie twierdze ze wszyscy tirowcy tak jezdza ale ostanimi
          laty pojawiła sie spora grupa własnie takich młodych przygłupów na
          tirach co to uprawnienia widocznie za łatwo i za szybko dostają.
    • naprawdetrzezwy Napiszę ci co powinieneś robić: 28.02.08, 09:02
      -oddać prawo jazdy i wrócić na kurs.
      Bo obecnie jesteś śmiertelnym zagrożeniem na drodze.

      (no, chyba, że chcesz powtórzyć to, to rzekomo niejaka Otylia J.
      powiedziała swego czasu do pasażera: teraz ja jestem Sprite, a ty
      jesteś pragnienie...)
      • p26 Re: Napiszę ci co powinieneś robić: 28.02.08, 12:49
        Odezwał się mistrz kierownicy. hehe.
        reakcja była prawidłowa, wina ewidentnie po stronie Kierowcy Tira.
    • forumowy.komentator uważajcie też na rondach 28.02.08, 13:24
      Radzę tez uważać na ronadach z dwoma pasmami. W mojej mieścinie jest
      takie rondo, na którym tiry albo się wywracają albo prasują osobówki.
      A wyglada to tak: kierowca tira chcąc skręcić na rondzie w lewo
      powinien wybrać lewy pas do jazdy na wprost lub w lewo. Ale oni
      wybierają prawy do jazdy na wprost ze względu na wiekszy promień.
      Pózniej tir "ścina" sobie pas do skrętu. Jak w tym czasie na lewym
      pasie znajdzie sie osobówka, to tragedia zależy od refleksu kierowcy.
      Raz na tym rondzie widziałem sprasowanego matiza, raz mnie by tir
      sprasował. Innym razem tir leżał na boku.
      • al9 z góry zakładaj że tir Cie nie widzi 28.02.08, 13:35
        mrugaj światłami
        trąb
        sprawdzaj czy tuż przed tirem nie ma powolniejszego pojazdu....
        a propos gó..arzy tirowców..
        pamiętajcie , ze ponad połowa tirów na naszych drogach jest
        zagranicznych...
        pozdr
        al
    • kodem_pl Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 28.02.08, 13:36
      Pelen hamulec i zostac gdzie jestes.

      Gdybys zjechal na pobocze nieutwardzone sa duze szanse poslizgu, bo lewa strona
      na nawierzchni innej przyczepnosci... Przy hamowaniu to w ogole kosmos (przy
      zalozeniu, ze nie masz auta wyposazonego we wszystkie mozliwe systemy
      wspomagania kierowcy w krytycznych sytuacjach).
    • tomeeeek Ja bym zrobił tak: 02.03.08, 10:04
      Jeśli jestem dalej niż bliżej, to ciągły klakson, gaz i delikatny zjazd jak
      najbliżej lewej krawędzi, żeby mu dać czas na właściwą decyzję powrotną. Broń
      Boże hamowanie. Kierowcy TIRów nie są głupi i raz dwa zajarzy co się kroi.

      Jeśli jestem na początku wyprzedzania, to hamulec, a potem to i owo bym mu przez
      radio powiedział.
    • 0nna Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 08.03.08, 15:26
      Nikt tu nie napisał,że w zleceniach transportowych często jest
      warunek trzymania sie kilku TIRów razem .
      Powodem jest zawartość naczepy i kierowcy nawzajem stanowia konwój i
      ochraniaja się razem.
      Nie liczcie, że zostaniecie wpuszczeni.
      • niknejm Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 11:40
        0nna napisała:

        > Nie liczcie, że zostaniecie wpuszczeni.

        Rozumiem, że zlecenie transportowe to dokument nadrzędny nad
        Kodeksem Drogowym? ;-)

        Swoją drogą, na miejscu policji 'prałbym' takich
        kierowców 'konwojentów' bez litości. Trudno wlepić wysoki mandat za
        takie zachowanie na drodze... Ale wykonałbym BARDZO drobiazgową
        kontrolę TIRa. Jakby postał i poczekał godzinę-półtorej,
        odechciałoby mu się robic takie numery jak jazda 'zderzak w
        zderzak'. A pewnie przy okazji znalazłyby się uchybienia w stanie
        pojazdu za które można byłoby wlepić wyższy mandat lub zatrzymać
        dowód rej.

        Niestety, takie 'konwoje' to czysty bandytyzm. Jak potrzebują
        konwoju, niech załatwiają to oficjalnie.

        Pzdr
        Niknejm
        • al9 niknejm 100% racji 13.03.08, 12:52
          powiem więcej - często specjalnie wjeżdzam pomiędzy takich
          sku..synów
          sa zagrożeniem na drogach
          a policja problem lekceważy
          al
          • 0nna s...syny 13.03.08, 14:18
            Jeśli auta zachowują odpowiednią odległość między sobą, to kto jest
            czym jeśli próbuje się tam wepchnąć czyli zmniejszyć tę prawidłową
            odległość
            • niknejm Re: s...syny 13.03.08, 14:58
              0nna napisała:

              > Jeśli auta zachowują odpowiednią odległość między sobą, to kto
              > jest
              > czym jeśli próbuje się tam wepchnąć czyli zmniejszyć tę prawidłową
              > odległość

              Zgodnie z KD poza obszarem zabudowanym (na 'jednopasmówkach')
              kierowca TIRa musi pozostawić tyle miejsca, aby w lukę przed nim
              można było wjechać:
              "Poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch
              pasach ruchu, kierujący pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem
              prędkości albo pojazdem lub zespołem pojazdów o długości
              przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od
              pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne
              wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną
              między tymi pojazdami."

              Niech Cię nie myli wyrażenie 'zespół pojazdów' - na taki zespół nie
              mogą się składać 2 niezależnie jadące ciężarówki. W tym przepisie
              jest mowa o ciężarówce z przyczepą/naczepą.

              W związku z tym podtrzymuje wcześniejszą wypowiedź. Jazda 2
              TIRów 'zderzak w zderzak' (w warunkach wymienionych w przepisie KD)
              to nie tylko chamstwo, ale w dodatku sytuacja ogromnie niebezpieczna.

              Pzdr
              Niknejm
    • pchelka_81 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 14:39
      > I tu jets moje pytanie.Co lepiej zrobic w takiej sytuacji?
      > Zjechac troche na pobocze i starac sie go wyminac poboczem-dodam tylko ze tu pr
      > awie nie bylo pobocza- byl tylko jakis pol metrowy ziemi a obok row i drzewa w
      > iec gdybym wczoraj sporobowal takiego manewru pewnie wjechalbym na drzewo:(((
      > Czy moze jednak lepiej w takiej sytuacji wjechac w bok/bokiem w TIRA- wtedy prz
      > yanjmniej nie wladuje sie na drzewa na poboczu?
      > Tylko jak wjade w nigei prawym bokiem to jak mysliscie- cyz mnie jakos nie zarz
      > uci ze juz w ogoole strace panowanie nad pojazdem?

      > Witam!!!
      > Jako ze jestem dosc mlodym i przede wszystkim niedoswiadczonym kierowca

      przesiądź sie z samochodu do autobusu, przynajmniej nie stracisz życia przez
      GŁUPIE pomysły.
      • mobilek22 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 17:20
        Jesli chodzi o takie sytuacje to w szkole bezpiecznej jazdy rada
        byla by taka:

        Jeśli posiadasz auto z systemem abs to z całej siły należy wcisnąć
        hamulec oraz jeśli to konieczne zjechać na "pobocze" silnie
        trzymająć kierownicę i pamiętając o mocnym dociśnięciu hamulca.

        kierowca auta z abs-em ma caly czas kontrolę nad samochodem moze
        jednoczesnie wytracac prędkośc i zjeźdzać na bokim, bez tego typu
        systemów taki manewr przy dużej szybkości zakończyłby się
        zawinięciem na drzewie, jeśli chodzi o drugą opcję którą
        proponowales czyli zostac uderzonym bok w bok to nalezy pamietac ze
        nie bedzie to zwykle uderzenie i otarcie sie dwóch aut jak by to
        mialo miejsce w przypadku 2 samochodów osobowych. Z tirem nie radze
        próbowac takich "otarc bok w bok" poniewaz stracimy kontrole nad
        wlasnym pojazdem i lada chwila zostaniemy wciągnięci bokiem pod
        przyczepe.....

        Ostatnio wiele razy mniewam sytuacje ze w najmniej oczekiwanym
        momencie inny uczestnik ruchu drogowego obok mnie zaczyna tworzyc
        cos tak nieprzewidzianego jakby mial ochote na samobójstwo.
        W większych miastach szczególnie trzeba mnieć juz naprawde oczy
        dookoła głowy, być maksymalnie skupionym za kółkiem, mieć dobry
        refleks i dużo szczęścia aby uniknąć różnych stłuczek...

        Mobilki pamiętajcie - zasada ograniczonego zaufania
        przedewszystkim....

        Pozdrawiam


        • rapid130 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 19:49
          mobilek22 napisał:

          > Ostatnio wiele razy mniewam sytuacje ze w najmniej oczekiwanym
          > momencie inny uczestnik ruchu drogowego obok mnie zaczyna tworzyc
          > cos tak nieprzewidzianego jakby mial ochote na samobójstwo. (...)

          Mam identyczne spostrzeżenia. Kiedyś takie sytuacje zdarzały się o
          wiele rzadziej. Jedyne wytłumaczenie -> przybywa samochodów,
          przybywa kierowców. Niestety, ilość kierowców jest odwrotnie
          proporcjonalna do ich jakości. :////

          * * *
          Tirowcy nie są święci, ale nie róbcie z nich demona.
          Żeby poznać ich z dobrej strony, trzeba pojeździć w środku nocy.

          Ułatwianie innym manewrów, przyjazne gesty, zachęcanie do podjęcia
          wyprzedzania ("Jedź, czysta droga"), są wtedy normą.

          Ciekawe ilu z was dostrzega (i należycie odczytuje) nieoficjalne
          sygnały, które wysyłają ciężarówki - np. dwa mrugnięcia STOP jako
          prośbę "nie wyprzedzaj" [bo sam chcę wyprzedzić, lub nie ma przede
          mną miejsca].

          Wielu kierowców osobówek "nie czyta" tych sygnałów i wskutek tego -
          trochę na własne życzenie - wyprzedzając, ładują się w trudną
          sytuację. :/

          * * *
          Kiedyś na obcej trasie w nocy, poderwałem się do wyprzedzania tira.
          Jeszcze na wysokości naczepy dojrzałem, że ciężarówka wyłączyła
          długie i włączyła lewy kierunkowskaz. Natychmiast dałem po hamulcach
          i schowałem za naczepą.

          O dziwo, tir niczego nie wyprzedził, ani nie ominął.

          Ale... moment później naprzeciw błysnęły światła. Zza dyskretnej
          górki - o której podejmując wyprzedzanie jeszcze nie wiedziałem, o
          której nie informowały znaki poziome - wyłonił się inny wóz. Był
          dość daleko, turlał się wolno.

          W pewnym sensie sygnał z tira przerwał mój manewr, który - pomimo
          nie do końca trafnej oceny sytuacji z mojej strony - powiódłby się z
          wystarczającą, kilkusekundową rezerwą, nawet gdyby ten z przeciwka
          jechał dużo szybciej.

          Ale doceniłem dobre intencje tirowca.
          Podziękowałem, gdy go w końcu wyprzedziłem.

          Siedząc wyżej widział dużo więcej niż ja. Uznał, że gdy zacznę
          wyprzedzać, może dojść do niebezpiecznej sytuacji [gdybym się
          ślimaczył]. Jednocześnie miał też tyle wyobraźni, że włączeniem
          kierunkowskazu skłonił mnie do przerwania manewru.

          Świetnie by się jeździło po tym kraju, gdyby kierowcy uruchamiali
          wyobraźnię za kierownicą, potrafili i przede wszystkim
          chcieli "czytać" swoje intencje, ułatwiali sobie życie i szanowali
          nawzajem.

          W tej chwili nie ma współpracy w niedoli [paskudnych dróg]. Jest
          wojna.
          • simon921 Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 20:28
            Hmm.. myślałem, że tylko ja mam takie odczucia. Generalnie w nocy jest
            współpraca, w dzień walka.
            TIRy niestety rzadko stosują sygnały ułatwiające jazdę w dzień w stosunku do
            osobówek, bo większość kierowców albo ich nie zauważa, albo olewa i potem mają
            zonka typu brak miejsca do wyprzedzania.
            Choć niedawno jechałem za gościem, który przy dużym ruchu po prostu "puszczał"
            kolejkę za sobą prawym kierunkiem jak było miejsce.
            W sumie sytuacje niebezpieczne z ciężarówkami, to jest jakiś nikły procent w
            stosunku do muszących_wszystko_wyprzedzić osobówek.
            Z TIRem na czołówkę szedłem tylko raz, a z osobówkami niestety nie zliczę, a że
            czasem trzeba zwolnić, czy lekko przyhamować - no cóż jemu się ciężko wyprzedza.
            A ostatnio mi 2x d... uratowali jak mocno hamowali, żeby wpuścić tych co ich
            koniecznie musieli wyprzedzić, ale im miejsca zabrakło.
            Tak więc nie demonizować TIRów.
            • 0nna Re: TIR zajechal mi droge- co byscie wtedy zrobil 13.03.08, 21:04
              Wszyscy mamy prawa i obowiazki oprócz tych, co mają prawo pobierania
              akcyzy i przefiukania tych kwot.

              Cała reszta bedzie się zagryzać na forach ,wyzywać od najgorszych,
              ginąć na drogach i w ogromnych niezabezpieczonych rowach obok jezdni.

              Ile to pieniędzy pobrano od nas za akcyzę, winety, za przejazd
              autostradami i ile z tego przeznaczono na drogi??

              Myślę, ze promil !!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja