nana16
27.01.08, 09:35
Witam!!!
Jako ze jestem dosc mlodym i przede wszystkim niedoswiadczonym kierowca kieruje do was ponizsze pytanie a propo sytuacji ktora prrzydarzyla mi sie wczoraj na trasie.
Sytuacja wygladala tak.Jechalem szosa gdzie byl tylko jeden pas w 1 strone i jeden w 2 strone.
Zaczalem wyprzedzac TIRA i przy predkosci okolo 12-130 km/h jak akurat go wyprzedzalem on zaczal robic to samo -tzn wzial sie za wyprzedzanie samochodu ktory jechal przed nim.Nie sprawdzil tylko jedenj rzeczy - czy kogos nie ma na lewym pasie i czy moze ktos juz jego nie wyprzedza!!!
Ja w tej sytuacji dalem ostro po hamulcahc i zaczalem trabic na niego- i jakims cudem on zjechal na sowj pas a nasz samochody minely sie doslownie o cnetymetry???
Nie musze dodawac ze serce to o malo co mi nie wyskoczylo...
I tu jets moje pytanie.Co lepiej zrobic w takiej sytuacji?
Zjechac troche na pobocze i starac sie go wyminac poboczem-dodam tylko ze tu prawie nie bylo pobocza- byl tylko jakis pol metrowy ziemi a obok row i drzewa wiec gdybym wczoraj sporobowal takiego manewru pewnie wjechalbym na drzewo:(((
Czy moze jednak lepiej w takiej sytuacji wjechac w bok/bokiem w TIRA- wtedy przyanjmniej nie wladuje sie na drzewa na poboczu?
Tylko jak wjade w nigei prawym bokiem to jak mysliscie- cyz mnie jakos nie zarzuci ze juz w ogoole strace panowanie nad pojazdem?
Dzieki za wszelkie rady bo naprawde ledwo co wczoraj uszedlem z zyciem!!!
Pozdrawiam