Dodaj do ulubionych

SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek....

IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 19.08.03, 11:15
za SE, 6 sierpnia synuś kulczyka zawracał na wiadukcie, ciął dwie ciągłe
linie i walnął motocyklistę....wiecie ile dostał mandatu?! 300zł!!!! i nawet
nie kazali mu dmuchać w balon!!!!
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 11:19
      Ukradłeś mi wątek;)


      www.se.com.pl/Iso/dzisiaj/reportaz/teksty/reportaz_1.shtml

      Założę się, że wyciszenie sprawy kosztowało równowartość (co najmniej) 2
      Superbów V6. A tak na marginesie. Kulczyk młodszy powinien się za siebie wziąć,
      bo tak napuchnięta morda nie świadczy o nim najlepiej. Nawet jego ojciec lepiej
      wygląda.


      Pozzdrawiam
    • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 11:23
      Gość portalu: Rad napisał(a):

      > za SE, 6 sierpnia synuś kulczyka zawracał na wiadukcie, ciął dwie ciągłe
      > linie i walnął motocyklistę....wiecie ile dostał mandatu?! 300zł!!!! i nawet
      > nie kazali mu dmuchać w balon!!!!

      A ile wg Ciebie powinien dostać? Więzienie? Popełnił wykroczenie, ok, ale po
      kiego grzyba brukowce i zazdrośnicy muszą o tym trąbić? Czy on jest urzędnikiem
      publicznym że trzeba o tym pisać i rozważać? Jeżeli równość wobec prawa, to też
      wobec informacji - jak Ty Rad przekroczysz prędkość czy wyprzedzisz w miejscu
      niedozwolonym to napisze o tym SE? A ile razy nie dostałeś mandatu,
      tylko "upomnienie"? Rozumiem, on uszkodził kogoś, może powinien dostać 500 zł
      itp, ale do kogo macie pretensje?
      Koszmarny jest nasz kraj.
      Wiktor
        • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 11:32
          greenblack napisał:

          > A Ty co, w kieszeni u Kulczyka siedzisz? Koleś złamał kilka przepisów,
          > spowodował wypadek i dostał ledwie 3 stówki. A co to dla niego 3 stówki?


          Wiedziałem, że takie posądzenie może się pojawić. Nie, nie siedzę u niego w
          kieszeni:))
          Nawet jakby dostał 3 tysiące - to dla niego nic. Ale pozostaje pytanie, gdyby
          np syn greenblacka spowodował wypadek łamiąc przepisy, to czy pisałby o tym (z
          imieniem i nazwiskiem) jakiś brukowiec? Po co rozprawianie nt tego, czy 300 zl
          to nic dla niego? Czyli jesli ktoś bezrobotny np maluchem walnąłby tego
          motocyklistę, to dla niego 300 zł jest ok, tak? Czy też trzeba o tym strzelić
          text na pierwszą stronę?
          Pozdrawiam
          Wiktor
      • qrakki999 Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 11:30
        Gość portalu: wiktor napisał(a):

        >
        > A ile wg Ciebie powinien dostać? Więzienie? Popełnił wykroczenie, ok, ale po
        > kiego grzyba brukowce i zazdrośnicy muszą o tym trąbić? Czy on jest
        urzędnikiem
        >
        > publicznym że trzeba o tym pisać i rozważać? Jeżeli równość wobec prawa, to
        też
        >
        > wobec informacji - jak Ty Rad przekroczysz prędkość czy wyprzedzisz w miejscu
        > niedozwolonym to napisze o tym SE? A ile razy nie dostałeś mandatu,
        > tylko "upomnienie"? Rozumiem, on uszkodził kogoś, może powinien dostać 500 zł
        > itp, ale do kogo macie pretensje?
        > Koszmarny jest nasz kraj.
        > Wiktor

        Q: Po części masz racje. Jak się kierowcy dogaduja to na grzyba sądy! Z drugiej
        strony zastanawiający jest brak śladów po poszkodowanym w kartotekach pogotowia
        i szpitala? No i śmieszne jest tłumaczenie Kulczyka Juniora 'na studenta',
        jadąc autem za 100 tys z dwoma 'gorillas' na pokładzie.:) he, he, he rzekłbym
        żałosne!!!
        A że nie jest urzędnikiem to nie znaczy, że nie jest osoba publiczną w
        rozumieniu potocznym. Mając znane nazwisko należy jednak brać pod uwagę
        możliwość zainteresowania mediów każdą pierdołą.
        pzdr.
        Q
        • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 11:37
          >
          > Q: Po części masz racje. Jak się kierowcy dogaduja to na grzyba sądy! Z
          drugiej
          >
          > strony zastanawiający jest brak śladów po poszkodowanym w kartotekach
          pogotowia
          >
          > i szpitala? No i śmieszne jest tłumaczenie Kulczyka Juniora 'na studenta',
          > jadąc autem za 100 tys z dwoma 'gorillas' na pokładzie.:) he, he, he rzekłbym
          > żałosne!!!
          > A że nie jest urzędnikiem to nie znaczy, że nie jest osoba publiczną w
          > rozumieniu potocznym. Mając znane nazwisko należy jednak brać pod uwagę
          > możliwość zainteresowania mediów każdą pierdołą.
          > pzdr.
          > Q

          Przyznam rację - po części jest osobą publiczną. Ale fakt, że ten motocyklista
          nie zgłasza żadnych pretensji (na pewno pogróżki:)) - więc o co sprawa? Po
          prostu dali mu jakąś kasę za milczenie, ale czy to jest niezgodne z prawem?
          Przyznajcie, że to jednak zgoła inna sprawa, sztucznie rozdmuchana, w
          porównaniu do pomroczności jasnej:)
          • qrakki999 Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 11:48
            Gość portalu: wiktor napisał(a):


            > Przyznam rację - po części jest osobą publiczną. Ale fakt, że ten
            motocyklista
            > nie zgłasza żadnych pretensji (na pewno pogróżki:)) - więc o co sprawa? Po
            > prostu dali mu jakąś kasę za milczenie, ale czy to jest niezgodne z prawem?
            > Przyznajcie, że to jednak zgoła inna sprawa, sztucznie rozdmuchana, w
            > porównaniu do pomroczności jasnej:)

            Q: No cóż takimi tematami żywią się brukowce a brukowcami zywi się większość z
            nas nawet nie kupując 'SE' /niech świadczy o tym tempo rozwoju tego wątku:)/.
            Sądze jednak, że w tej dyskusji nie chodzi o to by nagłaśniać wszem i wobec
            takie sprawy tylko o pobłażanie, poczucie bezkarności, wpływanie oligarchów na
            wszystko, zastraszanie organów państwowych, itp. Myślę jednak, że junior nieźle
            oberwie od 'papcia' za ten wybryk. Moze mu Fabie da z silnikiem 54 KM
            buhahahahahaha Tylko gdzie się mięśniaki zmieszczą????
            pzdr
            Q
            PS. Ostatnio RMF podał, że złapano 6 biskupów którzy urządzili sobie wyścigi w
            drodze na synod. Wszyscy stracili prawo jazdy!!!


            Ale to się działo we Włoszech.
      • bigmaciek Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 11:52
        Gość portalu: wiktor napisał(a):

        > Gość portalu: Rad napisał(a):
        >
        > > za SE, 6 sierpnia synuś kulczyka zawracał na wiadukcie, ciął dwie ciągłe
        > > linie i walnął motocyklistę....wiecie ile dostał mandatu?! 300zł!!!! i naw
        > et
        > > nie kazali mu dmuchać w balon!!!!
        >
        > A ile wg Ciebie powinien dostać? Więzienie? Popełnił wykroczenie, ok, ale po
        > kiego grzyba brukowce i zazdrośnicy muszą o tym trąbić? Czy on jest
        urzędnikiem
        >
        > publicznym że trzeba o tym pisać i rozważać? Jeżeli równość wobec prawa, to
        też
        >
        > wobec informacji - jak Ty Rad przekroczysz prędkość czy wyprzedzisz w miejscu
        > niedozwolonym to napisze o tym SE? A ile razy nie dostałeś mandatu,
        > tylko "upomnienie"? Rozumiem, on uszkodził kogoś, może powinien dostać 500 zł
        > itp, ale do kogo macie pretensje?
        > Koszmarny jest nasz kraj.
        > Wiktor

        Ja zapłaciłem 300zł za parkowanie w niedozwolonym miejscu. Ale miejsza z tym.
        Czy wiesz jakie to jest skrzyżowanie al. Solidarności z Nowym Zlazdem? Jest to
        jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Warszawie. Wylot z tunelu trasy WZ,
        przejście dla pieszych oznakowane wyraźniej niż zwykle, tory tramwajowe będące
        częścią pasa ruchu, przystanek tramwajowy i autobusowy, ograniczenie do 40
        km/h. Nie muszę dodawać że podwójna linia itd. Ktoś kto zawraca w takim miejscu
        musi być niespełna rozumu albo na bańce!! Za taki manewr w takim miejscu
        powinno się zabierać prawo jazdy niezależnie od tego czy był wypadek czy nie.
        Dmuchanie absolutnie było jak najbardziej uzasadnione. A co do rozpisywania się
        o takich przypadkach przez media uważam że skoro prawo jest dla równych i
        równiejszych niech przynajmniej wiemy kto są ci równiejsi obojętnie jaki cyrk z
        tego później wyjdzie. Np taki jak z młodym Wałęsą i jego "pomrocznoscią" czyli
        po polsku jazdą po pijanemu.
        • qrakki999 Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 11:59
          bigmaciek napisał:

          > Ja zapłaciłem 300zł za parkowanie w niedozwolonym miejscu. Ale miejsza z tym.
          > Czy wiesz jakie to jest skrzyżowanie al. Solidarności z Nowym Zlazdem? Jest
          to
          > jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Warszawie. Wylot z tunelu trasy WZ,
          > przejście dla pieszych oznakowane wyraźniej niż zwykle, tory tramwajowe
          będące
          > częścią pasa ruchu, przystanek tramwajowy i autobusowy, ograniczenie do 40
          > km/h. Nie muszę dodawać że podwójna linia itd. Ktoś kto zawraca w takim
          miejscu
          >
          > musi być niespełna rozumu albo na bańce!! Za taki manewr w takim miejscu
          > powinno się zabierać prawo jazdy niezależnie od tego czy był wypadek czy nie.
          > Dmuchanie absolutnie było jak najbardziej uzasadnione.

          Q: Właśnie, właśnie...jakby zsumować 'juniorowi' punkty to całkiem możliwe, że
          ustrzelił sobie utratę prawa jazdy jednym manewrem????
          pzdr.
          Q

      • Gość: bocian Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: 213.76.133.* 19.08.03, 11:57
        Gość portalu: wiktor napisał(a):

        > A ile wg Ciebie powinien dostać? Więzienie? Popełnił wykroczenie, ok, ale po
        > kiego grzyba brukowce i zazdrośnicy muszą o tym trąbić? Czy on jest
        urzędnikiem publicznym że trzeba o tym pisać i rozważać? Jeżeli równość wobec
        prawa, to też wobec informacji - jak Ty Rad przekroczysz prędkość czy
        wyprzedzisz w miejscu niedozwolonym to napisze o tym SE?

        No właśnie Wiktorku - jak równość wobec prawa to też i informacji. Jeśłi
        spowoduję wypadek, gdzie bedą ranni i przekupie policje to zapewnaim CIę ze
        gazety chętnei o tym napiszą jesli będa znały szczegoły. I tu jest tak samo.
        Czy uważasz ze moze czym kto ma więcej kasy to ma większe prawo do
        przekrętów? Hę?

        A ile razy nie dostałeś mandatu, tylko "upomnienie"?

        Dając łapówkę? Raz. Wogóle dałem ze 2-3 razy i było to dawno. Juz nie daję.
        Tylko ze ja dawałem jak za nadmierna szybkosc w pustym miejscu chcieli mi
        zabrać prawo jazdy. Ja nikogo nie uszkodziłem, było pusto kompletnie wiec
        nikomu nawet nie zagrażałem. A nie było by mowy zebym dostał 300 PLN za
        potrącenie motocyklisty przy bardzo niebezpiecznym manewrze łamiącym kilka
        przepisów!

        Rozumiem, on uszkodził kogoś, może powinien dostać 500 zł
        > itp, ale do kogo macie pretensje?
        > Koszmarny jest nasz kraj.
        > Wiktor

        Fakt, koszmarny. Koszmarny ze bogaci nie są wobec prawa tacy sami jak biedni.
        NA szczęscie czasem sie o tym pisze. i tyle
        • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 12:20
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          >
          > No właśnie Wiktorku - jak równość wobec prawa to też i informacji. Jeśłi
          > spowoduję wypadek, gdzie bedą ranni i przekupie policje to zapewnaim CIę ze
          > gazety chętnei o tym napiszą jesli będa znały szczegoły. I tu jest tak samo.
          > Czy uważasz ze moze czym kto ma więcej kasy to ma większe prawo do
          > przekrętów? Hę?
          >
          > A ile razy nie dostałeś mandatu, tylko "upomnienie"?
          >
          > Dając łapówkę? Raz. Wogóle dałem ze 2-3 razy i było to dawno. Juz nie daję.
          > Tylko ze ja dawałem jak za nadmierna szybkosc w pustym miejscu chcieli mi
          > zabrać prawo jazdy. Ja nikogo nie uszkodziłem, było pusto kompletnie wiec
          > nikomu nawet nie zagrażałem. A nie było by mowy zebym dostał 300 PLN za
          > potrącenie motocyklisty przy bardzo niebezpiecznym manewrze łamiącym kilka
          > przepisów!
          >
          >
          > Fakt, koszmarny. Koszmarny ze bogaci nie są wobec prawa tacy sami jak
          biedni.
          > NA szczęscie czasem sie o tym pisze. i tyle


          Nie, koszmarny, bo ludzka zadzrość i zawiść jest paraliżująca. A jak kwota by
          Was, drodzy, praworządni forumowicze w przypadku młodego Kulczyka zadowoliła?
          Pytam z czystej, ekonomicznej ciekawości.

          A wracając do mediów - czy myślisz, że w Twoim przypadku napisano by z imienia
          i nazwiska coś takiego?? No, nie sądzę...

          Wiktor

          ps - nie mówiłem o łapówce. Ja dostałem kilka razy upomnienie po rozmowie,
          nigdy nie dałem.
          ps 2 - słuchajcie - to że ukarali go jako studenta - wiem, śmieszne, ale
          policjant musi spytać o źródło utrzymania, skoro nie jest zatrudniony - to
          okoliczność łagodząca. Nie może brać pod uwagę sytuację materialną rodziny w
          przypadku osoby pełnoletniej.
          • parr Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 12:23
            > ps 2 - słuchajcie - to że ukarali go jako studenta - wiem, śmieszne, ale
            > policjant musi spytać o źródło utrzymania, skoro nie jest zatrudniony - to
            > okoliczność łagodząca. Nie może brać pod uwagę sytuację materialną rodziny w
            > przypadku osoby pełnoletniej.

            Racja,tylko że chłopak jechał samochodem wartym 150 tys.zł a to nie jest
            okolicznośc łagodząca.Cała sprawa szyta grubymi nicmi( wysokość
            mandatu,sytuacja w szpitalu,brak badania alkomatem!!!).Psioczymy na brukowce
            ale gdyby nie SE to sprawa nie wyszłaby na światło dzienne(jak chciał Kulczyk).
            • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 12:27
              parr napisał:

              > > ps 2 - słuchajcie - to że ukarali go jako studenta - wiem, śmieszne, ale
              > > policjant musi spytać o źródło utrzymania, skoro nie jest zatrudniony - to
              >
              > > okoliczność łagodząca. Nie może brać pod uwagę sytuację materialną rodziny
              > w
              > > przypadku osoby pełnoletniej.
              >
              > Racja,tylko że chłopak jechał samochodem wartym 150 tys.zł a to nie jest
              > okolicznośc łagodząca.Cała sprawa szyta grubymi nicmi( wysokość
              > mandatu,sytuacja w szpitalu,brak badania alkomatem!!!).Psioczymy na brukowce
              > ale gdyby nie SE to sprawa nie wyszłaby na światło dzienne(jak chciał
              Kulczyk).

              Tak, ale - na 99% ten superb nie był zarejestrowany na niego(pewnie skoda
              polska). Więc - takie prawo - można tylko się czepiać motocyklisty, że nie
              zgłasza pretensji - takie moje zdanie.

              Wiktor
          • bigmaciek Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 12:26
            Gość portalu: wiktor napisał(a):

            >> ps 2 - słuchajcie - to że ukarali go jako studenta - wiem, śmieszne, ale
            > policjant musi spytać o źródło utrzymania, skoro nie jest zatrudniony - to
            > okoliczność łagodząca. Nie może brać pod uwagę sytuację materialną rodziny w
            > przypadku osoby pełnoletniej.

            Niezatrudniony student w Superbie z dwoma gorylami robi wyjątkowo współczujące
            wrażenie:) Strach nawet spytać o źródło utrzymania.
          • Gość: bocian Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: 213.76.133.* 19.08.03, 12:42
            Gość portalu: wiktor napisał(a):

            > Nie, koszmarny, bo ludzka zadzrość i zawiść jest paraliżująca. A jak kwota
            by
            > Was, drodzy, praworządni forumowicze w przypadku młodego Kulczyka
            zadowoliła?
            > Pytam z czystej, ekonomicznej ciekawości.

            Czyli rozumiem ze nie jest koszmarny z powodu nierównosci wobec prawa! Brawo.
            Faktycznie masz racje wobec prawa bogatsi powinni byc rowniejsi.

            > A wracając do mediów - czy myślisz, że w Twoim przypadku napisano by z
            imienia
            > i nazwiska coś takiego?? No, nie sądzę...

            Jesłi bym potrącił motocyklistę to popierwsze bym nie dostął mandatu za 300
            PLN tylko pewnei maksymalny mozliwy albo by z urzędu sprawa poszła na
            wokandę. Bo motocyklista by nie "zniknął" z dokumentów (a ten mały fakt
            raczyłeś przeoczyć) tylko by tam ciutkę poleżał.

            > ps 2 - słuchajcie - to że ukarali go jako studenta - wiem, śmieszne, ale
            > policjant musi spytać o źródło utrzymania, skoro nie jest zatrudniony - to
            > okoliczność łagodząca. Nie może brać pod uwagę sytuację materialną rodziny w
            > przypadku osoby pełnoletniej.

            Po pierwsze policjant wcale nie musi o to pytać - to jego dobra wola. Poza tym
            nei wygłupiajmy sie - kim jest Kulczyk każdy wie więc nie jest jego źródlem
            utrzymania stypendium! Bzdury wypisujesz. Bo osoba pełnoletnie nie moze być na
            utrzymaniu rodziny? Chłopie, poczytaj troszkę przepisy, wtedy pogadamy.
            • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 12:55
              Gość portalu: bocian napisał(a):

              > Po pierwsze policjant wcale nie musi o to pytać - to jego dobra wola. Poza
              tym
              > nei wygłupiajmy sie - kim jest Kulczyk każdy wie więc nie jest jego
              źródlem
              > utrzymania stypendium! Bzdury wypisujesz. Bo osoba pełnoletnie nie moze być
              na
              > utrzymaniu rodziny? Chłopie, poczytaj troszkę przepisy, wtedy pogadamy.

              Chłopie, czytam je codziennie - taka praca.To nie jest dobra wola policjanta
              ani np sędziego. Może być na utrzymaniu rodziny - nigdzie nie pisałem że nie
              jest czy nie może byc. Ale jest studentem, niezatrudnionym - więc dlaczego
              rodzina, kimkolwiek by nie była, ma płacić za jego wykroczenia, skoro jest
              pełnoletni? Chłopie?
              Powtarzam pytanie - jaka kwota Cię zadowala jako kara dla Kulczyka? A dla
              Gudzowatego? Stworzymy taryfikator dla 100 z Wprost?
              • qrakki999 Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 13:03
                Gość portalu: wiktor napisał(a):


                > Powtarzam pytanie - jaka kwota Cię zadowala jako kara dla Kulczyka? A dla
                > Gudzowatego? Stworzymy taryfikator dla 100 z Wprost?

                Q: Byc może dobre byłoby rozwiązanie problemu 'made in Finland'??? Oczywiście w
                przypadku juniora za którego 'papcio' płaci dostałby on 300 zł 'na studenta'.
                Ale juz inni nasi bonzowie zaczeliby myślec prowadząc.
                No ale może sie okazać, że połowa z pierwszej 100 'Wprost' to biedni ludzie,
                zarabiający 1000 zł brutto miesięcznie.
                Czasami ważniejsza od prawa jest zwykła uczciwość i godność. Nie sądze, zeby
                senior był teraz dumny ze szmacianej publikacji! A sam wychował syna!
                pzdr.
                Q
                • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 13:10
                  qrakki999 napisał:

                  > Gość portalu: wiktor napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Powtarzam pytanie - jaka kwota Cię zadowala jako kara dla Kulczyka? A dla
                  > > Gudzowatego? Stworzymy taryfikator dla 100 z Wprost?
                  >
                  > Q: Byc może dobre byłoby rozwiązanie problemu 'made in Finland'??? Oczywiście
                  w
                  >
                  > przypadku juniora za którego 'papcio' płaci dostałby on 300 zł 'na studenta'.
                  > Ale juz inni nasi bonzowie zaczeliby myślec prowadząc.
                  > No ale może sie okazać, że połowa z pierwszej 100 'Wprost' to biedni ludzie,
                  > zarabiający 1000 zł brutto miesięcznie.
                  > Czasami ważniejsza od prawa jest zwykła uczciwość i godność. Nie sądze, zeby
                  > senior był teraz dumny ze szmacianej publikacji! A sam wychował syna!
                  > pzdr.
                  > Q

                  Dokładnie tak - Kulczyk nie może i na pewno nie jest dumny z syna. Ale - prawo
                  jest jakie jest - więc nie powinno być aż takiego (1 strona brukowca)
                  publicznego łajania. To typowe działanie pod publiczkę i tyle.
                  Wiktor
                  • qrakki999 Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 13:16
                    Gość portalu: wiktor napisał(a):

                    >
                    > Dokładnie tak - Kulczyk nie może i na pewno nie jest dumny z syna. Ale -
                    prawo
                    >
                    > jest jakie jest - więc nie powinno być aż takiego (1 strona brukowca)
                    > publicznego łajania. To typowe działanie pod publiczkę i tyle.
                    > Wiktor

                    Q: Może ta jedna strona poprzez 'papcia' dotrze do tego 'rajdowca', że powinien
                    sie pilnowac na jezdni. To będzie bardzo korzystne z punktu widzenia innych
                    użytkowników dróg.

                    pzdr.
                    Q
                • Gość: maciek Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: 217.11.134.* 19.08.03, 13:16
                  qrakki999 napisał:

                  > No ale może sie okazać, że połowa z pierwszej 100 'Wprost' to biedni ludzie,
                  > zarabiający 1000 zł brutto miesięcznie.

                  Mniej więcej miesiąc temu był artykuł w Polityce był artykuł o PIT'ach
                  wypełnianych przez tych z tej "setki". Jakbyś zgadł:))) Np. taki Solorz wręcz
                  powiedział że on podatków nie płaci. No ale to zupełnie inny temat.
            • parr Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 12:57

              >
              > Po pierwsze policjant wcale nie musi o to pytać - to jego dobra wola. Poza
              tym
              > nei wygłupiajmy sie - kim jest Kulczyk każdy wie więc nie jest jego
              źródlem
              > utrzymania stypendium! Bzdury wypisujesz. Bo osoba pełnoletnie nie moze być
              na
              > utrzymaniu rodziny? Chłopie, poczytaj troszkę przepisy, wtedy pogadamy.

              Jesli policjant bierze za okoliczności łagodzące to że Kluczyk jest studentem
              to dlaczego nie zapytał kto go utrzymuje?Za stypendium jeżdzi autem za 150
              tys.zł?Tłumaczenie że to auto zarejestrowane na którąś ze spółek tatusia (Skoda
              Polska czy jak się zwie ten importer).Za całe postepowanie policjant powinien
              dostac bolesna karę(zabaranie premii,naganna).


              pzdr
              • Gość: wiktor Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 13:03
                parr napisał:

                >
                > >
                > > Po pierwsze policjant wcale nie musi o to pytać - to jego dobra wola. Poza
                >
                > tym
                > > nei wygłupiajmy sie - kim jest Kulczyk każdy wie więc nie jest jego
                > źródlem
                > > utrzymania stypendium! Bzdury wypisujesz. Bo osoba pełnoletnie nie moze by
                > ć
                > na
                > > utrzymaniu rodziny? Chłopie, poczytaj troszkę przepisy, wtedy pogadamy.
                >
                > Jesli policjant bierze za okoliczności łagodzące to że Kluczyk jest studentem
                > to dlaczego nie zapytał kto go utrzymuje?Za stypendium jeżdzi autem za 150
                > tys.zł?Tłumaczenie że to auto zarejestrowane na którąś ze spółek tatusia
                (Skoda
                >
                > Polska czy jak się zwie ten importer).Za całe postepowanie policjant
                powinien
                > dostac bolesna karę(zabaranie premii,naganna).
                >
                >
                > pzdr


                Mlody Kulczyk był kierowcą - tauto nie jego, nie pracuje, ojciec nie musi
                płacić za jego przewinienia, mimo że go utrzymuje, co do ukarania policjanta -
                częściowo masz rację. Takie prawo - wszystko z nim zgodne. Plujcie na prawo,
                nie ludzi.
                Wiktor
                • parr Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... 19.08.03, 13:38
                  Gość portalu: wiktor napisał(a):

                  > parr napisał:
                  >
                  > >
                  > > >
                  > > > Po pierwsze policjant wcale nie musi o to pytać - to jego dobra wola.
                  > Poza
                  > >
                  > > tym
                  > > > nei wygłupiajmy sie - kim jest Kulczyk każdy wie więc nie jest jego
                  >
                  > > źródlem
                  > > > utrzymania stypendium! Bzdury wypisujesz. Bo osoba pełnoletnie nie mo
                  > ze by
                  > > ć
                  > > na
                  > > > utrzymaniu rodziny? Chłopie, poczytaj troszkę przepisy, wtedy pogadam
                  > y.
                  > >
                  > > Jesli policjant bierze za okoliczności łagodzące to że Kluczyk jest studen
                  > tem
                  > > to dlaczego nie zapytał kto go utrzymuje?Za stypendium jeżdzi autem za 150
                  >
                  > > tys.zł?Tłumaczenie że to auto zarejestrowane na którąś ze spółek tatusia
                  > (Skoda
                  > >
                  > > Polska czy jak się zwie ten importer).Za całe postepowanie policjant
                  > powinien
                  > > dostac bolesna karę(zabaranie premii,naganna).
                  > >
                  > >
                  > > pzdr
                  >
                  >
                  > Mlody Kulczyk był kierowcą - tauto nie jego, nie pracuje, ojciec nie musi
                  > płacić za jego przewinienia, mimo że go utrzymuje, co do ukarania policjanta -

                  > częściowo masz rację. Takie prawo - wszystko z nim zgodne. Plujcie na prawo,
                  > nie ludzi.
                  > Wiktor

                  Ojciec nie musi płacic za jego przestepstwa(Kulczyk jr jest pełnoletni)ale nie
                  ma prawa zastosować okoliczności łagodzących w stosunku do juniora gdy ten
                  jedzie samochodem ojca lub nalezacym do ojca firmy.Za tę głupote policjant
                  powinien dostac po premii lub nagannę.Inna sprawą jest bajzel w szpitalu.Kto za
                  to odpowiada że pacjent został przyjety a na drugi dzien nie ma w szpitalu po
                  nim sladu????????Slady zostały i w notatce policjanta i w pogotowiu.Tu tez jest
                  pole do sprawdzenia .Nie moze byc tak że ordynator(lub dyrektor szpitala) jest
                  święta krową.Tez powinno byc pociagnięte sledztwo i znalezienie i ukaranie
                  winnego(założe się ze dyrektor wział w łapę).


                  pzdr
    • Gość: crx notatka ROTFL IP: *.kghm.pl 19.08.03, 12:15
      przeczytaliście notatkę??

      "Po wykonaniu czynności na miejscu zdarzenia udałem się do wyżej wymienionego
      szpitala, gdzie ustaliłem, że motocyklista nie ma złamań uszkodzeń zewnętrznych
      i wewnętrznych i prosił mnie mówiąc, że nie będzie chorował o mandatowe
      zakończenie sprawy. "

      jak ten glina to ustalił? skoro żaden lekarz go tam nie zbadał, co wynika z
      treści artykułu i dokumentacji szpitala, który utrzymuje że nie hospitalizował
      delikwenta.

      cóz dogadali sie i tyle gość kupi sobie nowy motor i poleży tydzień lub 2 w
      prywatnej klinice i tyle, (chyba że go Sebastian K. zrobi w bambuko, a gorillas
      dopilnują aby milczał), glina i lekarz nie straca roboty...

      sęk w tym, że gdyby miał obrazenia to by pana Sebastiana śigałby z urzędu
      prokurator,
      ostatnio znajomy miał wypadek (uderzył w drzewo) poturbowł się i on i
      narzeczona (pasażerka) trafili do szpitale z potłuczeni i z siniakami, nic
      połamanego i dostał przed sądem również 300zł, ale prokurator z urzedu
      (poszkodowana nie wnosiła powództwa) żądał 20tys.!!!! , szczęście ze śędzina
      była normalna.

      • takiataki I jeszcze jedno... 19.08.03, 13:04
        Czy zwróciliście uwagę na kierunek studiów Kulczyka juniora? Nie wiem jaką
        aplikację zamierza później skończyć (i pewnie ją skończy znając życie), ale
        macie chyba świadomość, że coś więcej niż mandat mogłoby mu zamknąć drogę do
        kariery prawniczej.
        Pozdrawiam
      • Gość: bocian Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: 213.76.133.* 19.08.03, 12:45
        Gość portalu: Jolab napisał(a):

        > W tym samym numerze SE jest notatka o stłuczce w której brał udział samochód
        > BOR-u z Jolantą Kwaśniewską
        > www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/OlNews/olnews_2.shtml
        > Szkody niewielkie , mandat 500 zł

        I brak rannych! Nie jest to złamanie przepisu o zawracaniu przed ciemnym
        wiaduktem przez podwójną ciagłą, w zatłoczonym mieście z pełna premedytacją,
        tylko wjechanie komus w pupcię. A to sie w końcu nie raz zdarza.
        • Gość: obiektywny Re: SEBASTIAN KULCZYK-nietykalny synek.... IP: *.army.mil.pl / 10.15.0.* 19.08.03, 12:49
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          > Gość portalu: Jolab napisał(a):
          >
          > > W tym samym numerze SE jest notatka o stłuczce w której brał udział samoch
          > ód
          > > BOR-u z Jolantą Kwaśniewską
          > > www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/OlNews/olnews_2.shtml
          > > Szkody niewielkie , mandat 500 zł
          >
          > I brak rannych! Nie jest to złamanie przepisu o zawracaniu przed ciemnym
          > wiaduktem przez podwójną ciagłą, w zatłoczonym mieście z pełna
          premedytacją,
          > tylko wjechanie komus w pupcię. A to sie w końcu nie raz zdarza.

          Zapłata za "wjechanie w pupcię Kwaśniewskiej" musi być odpowiednio
          wyższa :))). Zawsze to przyjemniej niż potrącić motocyklistę :)
      • Gość: wiktor Re: cos dla kontrastu IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 13:17
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        > tak dla kontrastu
        >
        > info.onet.pl/786583,11,1,0,120,686,item.html
        > Dodam ze gosc ktory spowodowal ta kolizje (tu tego nie pisza) nie dostosowal
        > predkosci do warunkow jazdy i nie zdazyl wyhamowac i wiechal w tyl stojacych
        > samochodow. Zostal ukarany mandatem w wysokosci 500zl.
        > Pozdrawiam

        Ok, a gdzie imię, nazwisko, zdjęcie i życiorys SPRAWCY?
        Wiktor
        • greenblack Re: cos dla kontrastu 19.08.03, 13:33
          Gość portalu: wiktor napisał(a):

          > Ok, a gdzie imię, nazwisko, zdjęcie i życiorys SPRAWCY?

          W przypadku Sebcia mogli podać: "Sebastian K., syn znanego biznesmena". I co
          wtedy? Tak samo było w przpadku Sławomira W., syna prezydenta.


          Pozdrawiam
          • Gość: wiktor Re: cos dla kontrastu IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 13:41
            Gość portalu: Rad napisał(a):

            > co tak zaciekle bronisz kulczyka młodszego? kolegą Twoim jest?! i bardzo
            dobrze
            >
            > że ten tekst się pojawił w brukowcu plus facjata kulczyka, skoro tatuś jest
            > sławny niech synalek też spróbuje tego tortu, może na przyszłość zacznie
            myśleć
            >
            > (w co wątpię) głową a nie portfelem i plecami..

            Nie, nie znam go. Bronię - bo denerwuje mnie takie personalne rozpatrywanie
            spraw. Zawodowo też mam w tym doświadczenie - znane mi są problemy publicznego
            linczowania przez społeczeństwo, mimo że winne jest prawo. Jestem przeciw takim
            gównianym sensacjom, nikomu się nie przysłużą, mogą tylko zaszkodzić. Komu na
            tym zależy?
            Wiktor
            • greenblack Re: cos dla kontrastu 19.08.03, 13:48
              Gość portalu: wiktor napisał(a):

              > gównianym sensacjom

              Te gówniane sensacje stworzył sam Kulczyk młodszy, swoją gównianą bezmyślnością
              i chamstwem drogowym, cwaniactwem i plecami tatusia.

              , nikomu się nie przysłużą, mogą tylko zaszkodzić.

              Ten gnojek sam sobie zaszkodził, a ja mam prawo wiedzieć, że po drogach szaleje
              Kulczyk młodszy shit-head.


              Pozdrawiam
            • Gość: Rad Re: cos dla kontrastu IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 19.08.03, 13:50
              Gość portalu: wiktor napisał(a):

              > Gość portalu: Rad napisał(a):
              >
              > > co tak zaciekle bronisz kulczyka młodszego? kolegą Twoim jest?! i bardzo
              > dobrze
              > >
              > > że ten tekst się pojawił w brukowcu plus facjata kulczyka, skoro tatuś jes
              > t
              > > sławny niech synalek też spróbuje tego tortu, może na przyszłość zacznie
              > myśleć
              > >
              > > (w co wątpię) głową a nie portfelem i plecami..
              >
              > Nie, nie znam go. Bronię - bo denerwuje mnie takie personalne rozpatrywanie
              > spraw. Zawodowo też mam w tym doświadczenie - znane mi są problemy
              publicznego
              > linczowania przez społeczeństwo, mimo że winne jest prawo. Jestem przeciw
              takim
              >
              > gównianym sensacjom, nikomu się nie przysłużą, mogą tylko zaszkodzić. Komu na
              > tym zależy?
              > Wiktor

              sensacja sensacją, ale czy myślisz że w tym przpadku winne było tylko i
              wyłącznie prawo lub brak umiejętności jego zastosowania? raczej wątpię, gdybyś
              owa kraksę spowodował Ty albo ja, albo ktokolwiek inny to dam głowę że pół nocy
              spędziłbyś na komisariacie, dmuchałbyś kilka razy a pewnie z checią by Cię
              ukłuli i krew badali, do tego dobrze by było jakbyś dostał mandat 1000zł...

              Pozdr.
              • Gość: wiktor Re: cos dla kontrastu IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 13:56
                Gość portalu: Rad napisał(a):

                > sensacja sensacją, ale czy myślisz że w tym przpadku winne było tylko i
                > wyłącznie prawo lub brak umiejętności jego zastosowania? raczej wątpię,
                gdybyś
                > owa kraksę spowodował Ty albo ja, albo ktokolwiek inny to dam głowę że pół
                nocy
                >
                > spędziłbyś na komisariacie, dmuchałbyś kilka razy a pewnie z checią by Cię
                > ukłuli i krew badali, do tego dobrze by było jakbyś dostał mandat 1000zł...
                >
                > Pozdr.

                Może masz rację, ale nikt nie napisałby w ogólnopolskim dzienniku na pierwszej
                stronie Twojego imienia i nazwiska, nie umieściłby zdjęcia i życiorysu, imienia
                ojca, kierunku studiów itp. To jest ta równość, której chcecie? Dla jasności -
                potępiam jego głupotę i nieprzestrzeganie przepisów, ale potępiam równie
                mocno "dziennikarzy" SE i ich czytelników, robiących aferę o kwotę mandatu.
                Nie ma już taryfikatora. A jaka byłaby różnica, żeny mu dali 1000zł? Dla niego
                żadna. rozwiązaniem są roboty "społeczne", ale nasz kraj jest na to jeszcze nie
                do końca gotowy.
                Wiktor
                • Gość: crx Re: cos dla kontrastu IP: *.kghm.pl 19.08.03, 14:59
                  Gość portalu: wiktor napisał(a):
                  .
                  > Nie ma już taryfikatora. A jaka byłaby różnica, żeny mu dali 1000zł? Dla
                  niego
                  > żadna. rozwiązaniem są roboty "społeczne", ale nasz kraj jest na to jeszcze
                  nie
                  >
                  > do końca gotowy.
                  > Wiktor

                  a no taka, że jak by mu dali 1000zł mandatu, zbadali alkomatem, poszkodowanego
                  by zbadał lekerz i okazało by sie że kierowca był trzeźwy a motocyklista był
                  tylko przestraszony to SE nie miałby o czym pisać, a tak to smierdzi na
                  kilometr i same "elity" daja satysfakcję brukowcom,
                  bo SE nie marnowałby na 100% papieru na zdjęcie S.K. z podpisem, "...bardzo
                  przepraszam, to juz się więcej nie powtórzy, a innych młodych kierowców
                  przestrzegam, badźcie rozwazni na drodze."
                • Gość: mefi mieszasz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 15:03
                  te mecenas , SE pisze bo gość dostał niewspółmiernie małą karę do przewinienia,
                  każdy kowalski byłby potraktowany inaczej, dla mnie "sensacją" jest że kolejny
                  bogaty gnój się wykpił /przyszły prawnik he, he/, a nie że nazywał się
                  kulczyk , i o to tu chodzi misiu, a nie że wredne media się uczepiły z zawiścią
                  kolejnego bogatego. Uczepiły się bo miały powód nierównego traktowania przez
                  prawo/funkcjonariuszy obywateli - i dobrze że się tym zajęły, to normalne w
                  społeczeństwie obywatelskim, a że się gość kulczyk nazywa to inna brocha
                  • Gość: wiktor Re: mieszasz IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 15:34
                    Gość portalu: mefi napisał(a):

                    > te mecenas , SE pisze bo gość dostał niewspółmiernie małą karę do
                    przewinienia,
                    >
                    > każdy kowalski byłby potraktowany inaczej, dla mnie "sensacją" jest że
                    kolejny
                    > bogaty gnój się wykpił /przyszły prawnik he, he/,

                    Tu sobie wystawiłeś wizytówkę - w zasadzie nie ma sensu z Toba dyskutować.

                    a nie że nazywał się
                    > kulczyk , i o to tu chodzi misiu, a nie że wredne media się uczepiły z
                    zawiścią
                    >
                    > kolejnego bogatego. Uczepiły się bo miały powód nierównego traktowania przez
                    > prawo/funkcjonariuszy obywateli - i dobrze że się tym zajęły, to normalne w
                    > społeczeństwie obywatelskim, a że się gość kulczyk nazywa to inna brocha

                    Nie, "media" (jak na razie 1 szmatławiec), uczepiły się NAZWISKA, a tego nie
                    powinni byli robić (co zresztą nie przejdzie bez echa). A jakie to nierówne
                    traktowanie? Znasz kogoś, kto zrobil coś takiego (student, nie jego samochód,
                    brak poszkodowanego itp?) i został jakoś ukarany? To porównajmy, ok? Bo ja znam
                    kilka tego rodzaju spraw. TAKIE PRAWO miał policjant.

                    W zasadzie, "misiu" to nie powinienieś wiedzieć, jak sprawca tego wypadku się
                    nazywał. Może zrobimy wyciąg z Twoich wykroczeń, opublikujemy na www.gazeta.pl,
                    z życiorysem, fotką itp. Następnie dostarczysz nam wyciąg z konta swojego,
                    żony, ojca i dziadka - to wtedy wymierzymy Ci karę i będzie ok.
                    Czekam.pozdrawiam
                    Wiktor
                    • Gość: mefi Re: mieszasz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 15:52
                      Gość portalu: wiktor napisał(a):

                      > Gość portalu: mefi napisał(a):
                      >
                      > > te mecenas , SE pisze bo gość dostał niewspółmiernie małą karę do
                      > przewinienia,
                      > >
                      > > każdy kowalski byłby potraktowany inaczej, dla mnie "sensacją" jest że
                      > kolejny
                      > > bogaty gnój się wykpił /przyszły prawnik he, he/,
                      >
                      > Tu sobie wystawiłeś wizytówkę - w zasadzie nie ma sensu z Toba dyskutować.

                      M: to spadaj na drzewo , co to łachę robisz, mnie się moja podoba, poczytaj
                      swoje posty - pomieszanie z poplątaniem , rozumiem że jak ktoś łamie z 10
                      przepisów na raz i powoduje zagrożenie życia a potem tuszuje sprawę to dla
                      ciebie jest git porządny obywatel

                      > a nie że nazywał się
                      > > kulczyk , i o to tu chodzi misiu, a nie że wredne media się uczepiły z
                      > zawiścią
                      > >
                      > > kolejnego bogatego. Uczepiły się bo miały powód nierównego traktowania prz
                      > ez
                      > > prawo/funkcjonariuszy obywateli - i dobrze że się tym zajęły, to normalne
                      > w
                      > > społeczeństwie obywatelskim, a że się gość kulczyk nazywa to inna brocha
                      >
                      > Nie, "media" (jak na razie 1 szmatławiec), uczepiły się NAZWISKA, a tego nie
                      > powinni byli robić (co zresztą nie przejdzie bez echa). A jakie to nierówne
                      > traktowanie? Znasz kogoś, kto zrobil coś takiego (student, nie jego samochód,
                      > brak poszkodowanego itp?) i został jakoś ukarany? To porównajmy, ok? Bo ja
                      znam
                      >
                      > kilka tego rodzaju spraw. TAKIE PRAWO miał policjant.
                      >
                      > W zasadzie, "misiu" to nie powinienieś wiedzieć, jak sprawca tego wypadku się
                      > nazywał. Może zrobimy wyciąg z Twoich wykroczeń, opublikujemy na
                      www.gazeta.pl,
                      >
                      > z życiorysem, fotką itp. Następnie dostarczysz nam wyciąg z konta swojego,
                      > żony, ojca i dziadka - to wtedy wymierzymy Ci karę i będzie ok.
                      > Czekam.pozdrawiam
                      > Wiktor

                      M: głupoty piszesz, jakby wyciągnąć moje przewinienia na światło dzienne, to by
                      może było jakieś tam naruszenie dóbr, ale ja płacę mandaty i ponoszę
                      przewidzianą prawem odpowiedzialność, jarzysz??? Jakby kulczyk dmuchał,
                      zapłacił odpowiedni mandat, dostał punkty itp. /nie byłoby mataczenia i wożenia
                      poszkodowanych po szpitalach/ i by o tym napisały gazety, to mógłbyś sie
                      oburzać, że kulczyk odpowiedzialność poniósł jak każdy obywatel i media nie
                      powinny się tym zajmować, bo to osoba prywatna itd... , ale ta sytuacja jest
                      inna i ty tu niepotrzebnie wplątujesz ochronę dóbr osobistych. Czaisz różnicę??

                      • radulamen Re: mieszasz 19.08.03, 16:19
                        wiktor faktycznie plączesz się w swoich rozmyślaniach i wnioskach, z tego co tu
                        przeczytałem wnioskuję, że Kulczyka juniora napiętnowano bo sprawę chciał
                        ukręcić, tak jak to już nieraz u nas w kraju robili i sędziowie i prokuratorzy
                        i wójtowie i księża itd. a że akurat takie brudy znajduje SE to i bardzo
                        dobrze...
                        • Gość: wiktor Re: mieszasz IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 17:15
                          radulamen napisał:

                          > wiktor faktycznie plączesz się w swoich rozmyślaniach i wnioskach, z tego co
                          tu
                          >
                          > przeczytałem wnioskuję, że Kulczyka juniora napiętnowano bo sprawę chciał
                          > ukręcić, tak jak to już nieraz u nas w kraju robili i sędziowie i
                          prokuratorzy
                          > i wójtowie i księża itd. a że akurat takie brudy znajduje SE to i bardzo
                          > dobrze...


                          Dobrze, że zaznaczyłeś, że "z tego co tu przeczytałem". Tutaj burza jest
                          głównie wokół o kwotę, że 300 zł. A ja z uporem maniaka i prawnika twierdzę, że
                          polskie prawo na to pozwala - NIKT GO TU NIE ZŁAMAŁ (chodzi o karę, nie winę i
                          winowajcę - to jasne). Dlaczego więc podano imię i nazwisko, zdjęcie itp? SE
                          też nie opisuje, że "próbował ukręcić" - są idiotami, ale nie samobójcami,
                          prawników na pokładzie też mają. Od razu byłby pozew o "szkalowanie nazwiska" -
                          poszliby z torbami.
                          Dalej czekam na odpowiedź drodzy forumowicze - jaka kwota by Was zadowoliła?

                          Wiktor
                          • polokokt Re: mieszasz 19.08.03, 17:30
                            Gość portalu: wiktor napisał(a):

                            > A ja z uporem maniaka i prawnika twierdzę, że
                            >
                            > polskie prawo na to pozwala - NIKT GO TU NIE ZŁAMAŁ (chodzi o karę, nie winę
                            i
                            > winowajcę - to jasne).

                            Owszem, polskie prawo mowi rowniez ze na miejscu wypadku wszyscy maja dmuchnac
                            w "balonik". Tu niestety nie wszyscy dmuchali. To jak prawo zostalo zlamane czy
                            nie? A moze delikatnie nagiete?

                            Pozdrawiam
                      • Gość: wiktor Re: mieszasz IP: *.devs.futuro.pl 19.08.03, 17:11

                        Gość portalu: mefi napisał(a):
                        >
                        > M: głupoty piszesz, jakby wyciągnąć moje przewinienia na światło dzienne, to
                        by
                        >
                        > może było jakieś tam naruszenie dóbr, ale ja płacę mandaty i ponoszę
                        > przewidzianą prawem odpowiedzialność, jarzysz??? Jakby kulczyk dmuchał,
                        > zapłacił odpowiedni mandat, dostał punkty itp. /nie byłoby mataczenia i
                        wożenia
                        >
                        > poszkodowanych po szpitalach/ i by o tym napisały gazety, to mógłbyś sie
                        > oburzać, że kulczyk odpowiedzialność poniósł jak każdy obywatel i media nie
                        > powinny się tym zajmować, bo to osoba prywatna itd... , ale ta sytuacja jest
                        > inna i ty tu niepotrzebnie wplątujesz ochronę dóbr osobistych. Czaisz
                        różnicę??
                        >


                        Dresik masz już nowy?
                          • greenblack Re: Czekam - jaka kwota 19.08.03, 17:29
                            Gość portalu: wiktor napisał(a):



                            > byłaby odpowiednią karą dla Sebastiana S., skoro 300 zł mandat nie był?

                            A kto to jest Sebastian S.?;)

                            Nie chodzi o to, czy dostanie mandat na 300 czy 1000 zł. Chodzi o śmierdzący
                            sposób załatwienia całej sprawy. Czemu w szpitalu nic "nie wiedzą" o RANNYM
                            motocykliście? Czemu Kulczyk młodszy nie dostał punktów karnych? Czemu nie
                            dmuchał w balonik, mimo że spowodował wypadek w wyniku, którego inny kierowca
                            został ranny?


                            Pozdrawiam
                            • Gość: wiktor Re: Czekam - jaka kwota IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 08:33
                              greenblack napisał:

                              > Gość portalu: wiktor napisał(a):
                              >
                              >
                              >
                              > > byłaby odpowiednią karą dla Sebastiana S., skoro 300 zł mandat nie był?
                              >
                              > A kto to jest Sebastian S.?;)
                              >
                              > Nie chodzi o to, czy dostanie mandat na 300 czy 1000 zł. Chodzi o śmierdzący
                              > sposób załatwienia całej sprawy. Czemu w szpitalu nic "nie wiedzą" o RANNYM
                              > motocykliście? Czemu Kulczyk młodszy nie dostał punktów karnych? Czemu nie
                              > dmuchał w balonik, mimo że spowodował wypadek w wyniku, którego inny kierowca
                              > został ranny?
                              >
                              >
                              > Pozdrawiam

                              Nie było śmierdzącego załatwienia sprawy. Podczas kolizji niekoniecznie bada
                              się trzeźwość.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=7523302&a=7523302Pozdrawiam
                              Wiktor
                              • Gość: wiktor Re: Czekam - jaka kwota IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 08:35
                                Gość portalu: wiktor napisał(a):

                                > greenblack napisał:
                                >
                                > > Gość portalu: wiktor napisał(a):
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > > byłaby odpowiednią karą dla Sebastiana S., skoro 300 zł mandat nie by
                                > ł?
                                > >
                                > > A kto to jest Sebastian S.?;)
                                > >
                                > > Nie chodzi o to, czy dostanie mandat na 300 czy 1000 zł. Chodzi o śmierdzą
                                > cy
                                > > sposób załatwienia całej sprawy. Czemu w szpitalu nic "nie wiedzą" o RANNY
                                > M
                                > > motocykliście? Czemu Kulczyk młodszy nie dostał punktów karnych? Czemu nie
                                >
                                > > dmuchał w balonik, mimo że spowodował wypadek w wyniku, którego inny kiero
                                > wca
                                > > został ranny?
                                > >
                                > >
                                > > Pozdrawiam
                                >
                                > Nie było śmierdzącego załatwienia sprawy. Podczas kolizji niekoniecznie bada
                                > się trzeźwość.
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=7523302&a=7523302Pozdrawiam
                                > Wiktor

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=7523302&a=7523302

                                Przepraszam, enterek się omsknął:)
                                • greenblack Ale to nadal nie wyjaśnia, czemu nie dmuchał 20.08.03, 08:45
                                  w balonik.

                                  "Jednak mimo to sprawę od wczoraj bada stołeczny inspektorat zajmujący się
                                  nieprawidłowościami w policji. Przesłuchany ma być policjant, który wypisał
                                  mandat. Jak się dowiedzieliśmy, jest to aspirant z ponad 20-letnim stażem
                                  pracy."

                                  Czyli jednak jakiś smród jest, skoro sprawą zajął się inspektorat. GW też
                                  podała pełne nazwisko naszego shit-heada.


                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: wiktor Re: Ale to nadal nie wyjaśnia, czemu nie dmuchał IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 08:54
                                    greenblack napisał:

                                    > w balonik.
                                    >
                                    > "Jednak mimo to sprawę od wczoraj bada stołeczny inspektorat zajmujący się
                                    > nieprawidłowościami w policji. Przesłuchany ma być policjant, który wypisał
                                    > mandat. Jak się dowiedzieliśmy, jest to aspirant z ponad 20-letnim stażem
                                    > pracy."
                                    >
                                    > Czyli jednak jakiś smród jest, skoro sprawą zajął się inspektorat. GW też
                                    > podała pełne nazwisko naszego shit-heada.
                                    >
                                    >
                                    > Pozdrawiam

                                    Tak, ale troszkę w innym świetle i dając szansę policji, poczekali cierpliwie i
                                    zbadali sprawę.
                                    Tak jak pisałem wcześniej - wcale nie musiał dmuchać, choć moim zdaniem
                                    powinien. Tyle, że "dogadał" się z drugim uczestnikiem kolizji - który nie
                                    zgłosił nic na policję. Wszystko zgodne z prawem.

                                    Pozdrawiam
                                    Wiktor
                                    • Gość: crx czytaj uważnie IP: *.kghm.pl 20.08.03, 09:44
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7509669&a=7510970
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7509669&a=7514562
                                      tu nie chodzi o kwotę mandatu, ale o mataczenie sprawy,

                                      bo sprawa smierdzi na kilometr , człowieka zabrało pogotowie co poswiadcza
                                      policjant i tenze policjant również poswiadcza stan poszkodowanego,
                                      ja sie pytam jak???????? (a może stołeczni policjanci sa juz tak dobrzy ze
                                      potrafia zastapić lekarza, bo z tych których ja znam to najlepiej wychodzi im
                                      pisanie na maszynie jednym palcem ;) ) jeżeli nie zbadał go żaden lekarz, a nie
                                      badał go bo nie ma na to dokumentów w szpitalu,
                                      a moze jednak był przebadany? ale lekarz wolał tego nie odnotowac w dzienniku
                                      izby przyjęć?

                                      a teraz drogi Wiktorze odpowiedz mi czy jeżeli TY byłbys sprawca kolizji to nie
                                      wolałbyś mieć stwierdzone przez lekarza zaswiadczenie ze poszkodowany nie
                                      doznał zadnych urazów tylko po to aby mieć czyste sumienie i nie zobaczyc w
                                      skrzynce pewnego ranka powództwa o odszkodowanie, (bo facet "nagle" dostał
                                      zawrotów głowy itp.)

                                      ta sprawa nie została załatwiona w typowy sposób i tylko dlatego znalazła się w
                                      SE,
                              • Gość: johndoe Re: Czekam - jaka kwota IP: *.tlsa.pl 20.08.03, 12:06
                                Gość portalu: wiktor napisał(a):


                                > Nie było śmierdzącego załatwienia sprawy. Podczas kolizji niekoniecznie bada
                                > się trzeźwość.

                                ty chyba prawnikiem jestes /tak wnioskuje/, wiec powinienes rozrozniac kolizje od wypadku. jak zawuwazyles zapewne byla ofiara, ktorej zostala udzielona pomoc lekarska. niestety kilkanascie godzin po udzieleniu owej pomocy nie mozna znalezc zadnej dokumentacji medycznej na ten tamat, chociaz policjant w swojej notatce napisal, gdzie zostal zawieziony pacjent. w takich wypadkach trzezwosc sie po prostu sprawdza /przynajmniej kowalskiemu, bo jak widac kulczykowi juz nie/.po drugie oprocz mandatu naleza sie punkty karne, jak psu zupa, to tez dla Ciebie takie dziwne? po zsumowaniumogloby sie okazac, ze starczyloby tych punktow na cofniecieprawa jazdy.
                                ijeszcze jedno. ta sprawa smierdzi, bo ktos probuje ja tuszowac /vide brak dokumentacji i pacjenta, "niekompetencja" policji itd./. dasz mi gwarancje, ze wczesniej sebastaian k. syn jednego z udzialowcow tp sa nie mial podobnego wypadku, tyle ze pieniazki tatusia wystarczyly do zatuszowania sprawy. albo, ze gdyby ta sprawa nie zostala opisana, to za tydzien nie mialby kolejnej "kolizji" z motocyklista albo np. pieszym.
                                po to wlasnie sa gazety, zeby pisac o przemyslawie w., sebastianie k. i innych, ktorych stac na kupienie kilkunastu osob, zeby zachowac spokoj.
                                co do rownosci wobec prawa to poczytaj w wyborczej o chlopaku, ktory siedzi w areszceie za jazde pociagiem z legitymacja brata.
                                pzdr
                            • Gość: xxxxx Re: Czekam - jaka kwota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 15:25
                              greenblack napisał:

                              > Gość portalu: wiktor napisał(a):
                              >
                              >
                              >
                              > > byłaby odpowiednią karą dla Sebastiana S., skoro 300 zł mandat nie był?
                              >
                              > A kto to jest Sebastian S.?;)
                              >
                              > Nie chodzi o to, czy dostanie mandat na 300 czy 1000 zł. Chodzi o śmierdzący
                              > sposób załatwienia całej sprawy. Czemu w szpitalu nic "nie wiedzą" o RANNYM
                              > motocykliście? Czemu Kulczyk młodszy nie dostał punktów karnych? Czemu nie
                              > dmuchał w balonik, mimo że spowodował wypadek w wyniku, którego inny
                              kierowca
                              > został ranny?
                              >
                              >
                              > Pozdrawiam

                              ZAZNACZAM:
                              -zaplacilem mandat
                              -dostalem punkty
                              -PODDALEM SIE BADANIU ALKOMATEM, ktore wykazalo, ze bylem calkowicie trzezwy

                              mam nadzieje, ze ucinam te wszystkie spekulacje, jakie sie tu pojawiaja.

                              Sebastian Kulczyk
                          • parr Re: Czekam - jaka kwota 20.08.03, 09:11
                            Gość portalu: wiktor napisał(a):

                            >
                            > W dalszym ciągu nikt z moich szanownych (z wyjątkiem mefiego, którego za
                            sposób
                            >
                            > wypowiedzi nie będę szanować) interlokutorów nie wypowiedział się - jaka
                            kwota
                            > byłaby odpowiednią karą dla Sebastiana S., skoro 300 zł mandat nie był?
                            >
                            > Czekam i pozdrawiam
                            > Wiktor

                            Najlepiej byłoby jak w Finlandii gdzie bodajże sad bierze pod uwage zeznanie
                            podatkowe i wlepia kare proporcjonalna do dochodów.Kulczyk jr nie ma zadnych
                            dochodów wiec kara finansowa nie może byc wysoka.Oczywiscie 300 zł to smieszne
                            ( powinna oscylować w okolicach gornego pułapu mandatu ok.1000 zł).Kara
                            finansowa dla niego jest i tak bez znaczenia,tu powinny zaboleć kary
                            pozafinansowe.W naszym systemie są punkty karne które teraz mozna kumulować.Za
                            te pare wykroczeń które przekroczył powinien miec odebrane prawo jazdy i byc
                            skierowanym na obowiązkowe szkolenie( u nas to i tak lipa,w pastwie prawa nie
                            ma szans na wymiganie się).Nastepną bolesną dla niego kara byłyby roboty
                            społeczne (szpital,hospicjum,dom dziecka ...).Tak powinna wygladac sytuacja
                            idealna.Tak niestety nie bedzie. Inna sprawa jest pociagniecie
                            odpowiedzialnosci w stosunku dyrektora szpitala,policjanta i samego Kulczyka za
                            mataczenie i ukrywanie faktów.Tu pole do popisu ma prokurator.


                            pzdr
    • qrakki999 Sprawa wygląda tak... 20.08.03, 09:42
      Kulczyk junior popełnił wykroczenie drogowe, łamiąc przepisy KD oraz
      doprowadzając do kolizji. Dostał za to 300 zeta i zero punktów, nie dmuchał w
      balon. Tajemniczy motocyklista nie figuruje ani w kartotekach w szpitalu, ani
      na pogotowiu o czym świadczyc ma notatka służbowa policjanta.

      A więc:
      1. 'SE' miał pełen prawo aby napisac o debiliźmie juniora jednego z
      najbogatszych jak nie najbogatszego człowieka w kraju. Jest on jak najbardziej
      osobą publiczna mimo tego, ze jest 'tylko' studentem i to 'papcio' ma góre
      pieniędzy.

      2. Jeżeli Kulczyk senior badź junior uznaja, ze narażono ich na utratę dobrego
      imienia poprzez artykuł w prasie maja pełne prawo i mozliwości roszczenia
      swoich praw w sadzie.

      3. Cała sprawa 'śmierdzi' przecietnemu obywatelowi bo, nie wierzy, iż potrącony
      przez auto motocyklista 'dogadał' się! Mozliwe to jest przy drobnej stłuczce a
      nie gdy 'zdejmie' sie człowieka z motocykla!!!
      3.a Jeżeli junior nie dostał punktów to jest to już niedopuszczalne, bo na
      wysokość mandatu może miec wpływ 'sytuacja materialna' ale nie na wysokość
      przydzielonych punktów.
      3.b Jeżeli junior nie ma pieniedzy w gotówce to niech zarobi - jako student ma
      jeszcze ponad miesiac wakacji!!!

      4. W zwiazku z tym uważam, iz dla dobra swojego imienia i swojego syna 'papcio'
      powinien tak interwniowac żeby nie 'śmierdziało' to przypadkiem Wałęsy juniora!

      5. A jeżeli była to tylko 'dobra wola' policjanta, który zerknął w papiren i
      posikał po nogawkach to jak najbardziej należy mu się 'wyautowanie' ze służby
      bo na co komu policja sikająca przed 'dziatwą znanych i bogatych'????

      Może i masz wiktorze racje od strony prawnej tylko dodaj do tego zwykła
      przyzwoitośc której niektórym brakuje. Nie chodzi o karanie surowiej bogatych
      bo sa bogaci tylko o to, że nie daje się mandatu 300 zł bez punktow i dmuchania
      w balon osobie, która zawraca zaraz za wyjazdem z tunelu, w miejscu gdzie
      odchodzą i dochodzą boczne uliczki, jest przejście dla pieszych, jeżdża szynowe
      przecinaki, sa przystanki i jest zawsze młyn a do tego 'zdejmuje' z siodełka
      motocykliste!!!Czy jechałeś kiedyś trasa W-Z w Warszawie?

      Pytasz ile mu się należy? A ja sie pytam czy jesteś taki naiwny, iz uważasz, że
      nie powinien byc nauczony jak się powinno poruszać po drogach bez względu na to
      kim jest?

      Ja bym mu dał 'cennikowo' punkty i maksymalną stawke mandatu /przyznam, ze nie
      mam pojęcia ile to może byc obecnie?/. Bo zniżki to mozna stosowac za rysowanie
      aut a nie kretyńskie manewry i zdejmowanie motocyklistów!!!

      Oto zdanie nie-prawnika.

      pzdr.
      Q
      • Gość: wiktor Re: Sprawa wygląda tak... IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 10:32
        qrakki999 napisał:

        > Kulczyk junior popełnił wykroczenie drogowe, łamiąc przepisy KD oraz
        > doprowadzając do kolizji. Dostał za to 300 zeta i zero punktów, nie dmuchał w
        > balon. Tajemniczy motocyklista nie figuruje ani w kartotekach w szpitalu, ani
        > na pogotowiu o czym świadczyc ma notatka służbowa policjanta.
        >
        > A więc:
        > 1. 'SE' miał pełen prawo aby napisac o debiliźmie juniora jednego z
        > najbogatszych jak nie najbogatszego człowieka w kraju. Jest on jak
        najbardziej
        > osobą publiczna mimo tego, ze jest 'tylko' studentem i to 'papcio' ma góre
        > pieniędzy.
        >
        > 2. Jeżeli Kulczyk senior badź junior uznaja, ze narażono ich na utratę
        dobrego
        > imienia poprzez artykuł w prasie maja pełne prawo i mozliwości roszczenia
        > swoich praw w sadzie.
        >
        > 3. Cała sprawa 'śmierdzi' przecietnemu obywatelowi bo, nie wierzy, iż
        potrącony
        >
        > przez auto motocyklista 'dogadał' się! Mozliwe to jest przy drobnej stłuczce
        a
        > nie gdy 'zdejmie' sie człowieka z motocykla!!!
        > 3.a Jeżeli junior nie dostał punktów to jest to już niedopuszczalne, bo na
        > wysokość mandatu może miec wpływ 'sytuacja materialna' ale nie na wysokość
        > przydzielonych punktów.
        > 3.b Jeżeli junior nie ma pieniedzy w gotówce to niech zarobi - jako student
        ma
        > jeszcze ponad miesiac wakacji!!!
        >
        > 4. W zwiazku z tym uważam, iz dla dobra swojego imienia i swojego
        syna 'papcio'
        >
        > powinien tak interwniowac żeby nie 'śmierdziało' to przypadkiem Wałęsy
        juniora!
        >
        > 5. A jeżeli była to tylko 'dobra wola' policjanta, który zerknął w papiren i
        > posikał po nogawkach to jak najbardziej należy mu się 'wyautowanie' ze służby
        > bo na co komu policja sikająca przed 'dziatwą znanych i bogatych'????
        >
        > Może i masz wiktorze racje od strony prawnej tylko dodaj do tego zwykła
        > przyzwoitośc której niektórym brakuje. Nie chodzi o karanie surowiej bogatych
        > bo sa bogaci tylko o to, że nie daje się mandatu 300 zł bez punktow i
        dmuchania
        >
        > w balon osobie, która zawraca zaraz za wyjazdem z tunelu, w miejscu gdzie
        > odchodzą i dochodzą boczne uliczki, jest przejście dla pieszych, jeżdża
        szynowe
        >
        > przecinaki, sa przystanki i jest zawsze młyn a do tego 'zdejmuje' z siodełka
        > motocykliste!!!Czy jechałeś kiedyś trasa W-Z w Warszawie?
        >
        > Pytasz ile mu się należy? A ja sie pytam czy jesteś taki naiwny, iz uważasz,
        że
        >
        > nie powinien byc nauczony jak się powinno poruszać po drogach bez względu na
        to
        >
        > kim jest?
        >
        > Ja bym mu dał 'cennikowo' punkty i maksymalną stawke mandatu /przyznam, ze
        nie
        > mam pojęcia ile to może byc obecnie?/. Bo zniżki to mozna stosowac za
        rysowanie
        >
        > aut a nie kretyńskie manewry i zdejmowanie motocyklistów!!!
        >
        > Oto zdanie nie-prawnika.
        >
        > pzdr.
        > Q

        Zgadzam się z Tobą - to sprawa przyzwoitości, bo wszystko jest zgodne z prawem,
        czy Wam się to podoba, czy nie. Niestety, granica moralności i prawa istnieje,
        więc karanie kogoś na zasadzie "reguł przyzwoitości" nie wchodzi w grę. A o to
        Wam chodzi - że mało dostał, punktów nie, badanie alkomatem - nie. Tylko
        policjant miał taką sytuację - porozumienie stron, poszkodowany nie zgłaszał
        pretensji, w zasadzie oparcie się o zeznanie świadków, że tam zawrócił - za
        mało, żeby dać więcej i ukarać pktami. To nie jego sprawa, że uczestnicy
        kolizji się dogadali.
        Co do jednego ze wczesniejszych postów - nie, nie musi być potwierdzona
        lekarsko obdukcja, jeśli poszkodowany zrzekł się jakichkolwiek roszczeń, a ten
        to zrobił. Nie będzie sprawy o odszkodowanie.
        Niestety, nie znamy (i nigdy nie poznamy) szczegółów sprawy - więc wszystkie
        Wasze i moje wywody są na podstawie podanych w SE faktów.
        Pozdrawiam
        Wiktor
        • qrakki999 Re: Sprawa wygląda tak... 20.08.03, 11:03
          Gość portalu: wiktor napisał(a):


          > Zgadzam się z Tobą - to sprawa przyzwoitości, bo wszystko jest zgodne z
          prawem,
          >
          > czy Wam się to podoba, czy nie. Niestety, granica moralności i prawa
          istnieje,
          > więc karanie kogoś na zasadzie "reguł przyzwoitości" nie wchodzi w grę. A o
          to
          > Wam chodzi - że mało dostał, punktów nie, badanie alkomatem - nie. Tylko
          > policjant miał taką sytuację - porozumienie stron, poszkodowany nie zgłaszał
          > pretensji, w zasadzie oparcie się o zeznanie świadków, że tam zawrócił - za
          > mało, żeby dać więcej i ukarać pktami. To nie jego sprawa, że uczestnicy
          > kolizji się dogadali.

          Q: Oto właśnie chodzi! Za spowodowanie wypadku /był poszkodowany, karetka,
          szpital/ daje się punkty. Punkty obecnie się sumują więc junior miał szansę
          ustrzelić ładną ich sumkę. Pomijam juz alkomat - może nie śmierdział i gadał
          składnie /choć raczej przy takich manewrach profilaktycznie powinno sie
          sprawdzić - moja opinia/. Juz nie chodzi o te 300 zł, bo żeby go zabolało to
          trzeba by dac mandat wysokości kilkunastu milionów. Chodzi oto, że został
          potraktowany na specjalnych warunkach. Nigdzie w Kodeksie Drogowym jak i pewnie
          w wewnętrznych przepisach policji nie ma rozporządzenia, że za dogadanie się z
          przejechanym przez sprawce 'jasiem' odstępuje sie od nałożenia kary punktów!
          I nie ważne, czy facet z motocykla został 'nagrodzony, zastraszony czy sam
          zdecydował, że wali mu to bo w końcu co mu tam, facet go przejechał więc nic
          sie nie stało /jak ten Anglik z filmu 'W krzywym zwierciadle - europejskie
          wakacje'/.
          Za to co zrobił powinien dostać sporą liczbę punktów - i tyle.

          > Niestety, nie znamy (i nigdy nie poznamy) szczegółów sprawy - więc wszystkie
          > Wasze i moje wywody są na podstawie podanych w SE faktów.
          > Pozdrawiam
          > Wiktor
          pzdr.
          Q
        • greenblack Jesteś tylko naiwny czy gorzej? 20.08.03, 11:04
          Za samo spowodowanie wypadku, bo to był wypadek, a nie stłuczka, Kulczyk junior
          powinien dostać obligatoryjnie kilka punktów karnych. Zawracanie w
          niedozwolonym miejscu to następne kilka punktów. Czemu w szpitalu nie ma
          żadnych śladów po badaniu motocyklisty? Czy jak ktoś mi zabije żonę, a ja
          się "dogadam" z mordercą, tzn., że policji nic do tego?


          Pozdrawiam
          • Gość: wiktor Re: Nie, analizuję sytuację prawną. IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 11:17
            greenblack napisał:

            > Za samo spowodowanie wypadku, bo to był wypadek, a nie stłuczka, Kulczyk
            junior
            >
            > powinien dostać obligatoryjnie kilka punktów karnych. Zawracanie w
            > niedozwolonym miejscu to następne kilka punktów. Czemu w szpitalu nie ma
            > żadnych śladów po badaniu motocyklisty? Czy jak ktoś mi zabije żonę, a ja
            > się "dogadam" z mordercą, tzn., że policji nic do tego?
            >
            >
            > Pozdrawiam

            Policjant dokonał analizy faktów (już kilka razy je opisałem) - nie zeznawał na
            niekorzyść SK podejrzany, tylko świadkowie. Na takiej podstawie, nie MUSIAŁ
            wystawić wogóle manadatu oraz pktów karnych. Potraktował SK jak zwykłego
            obywatela, to chyba wszystkich boli. A to, że nie ma w szpitalu akt
            poszkodowanego - to jest podejrzane, ale nie ma nic do rzeczy z karą za
            kolizję. Z doświadczenia wiem, że w szpitalach (np Szczecin) jest niesamowity
            bałagan - czasami giną świadectwa zgonu, nie mówiąc już o księgach izby
            przyjęć. Ale to tylko dygresja - nie znacie wszystkich faktów, tylko te podane
            przez wątpliwej jakości pismo.
            Uwierzcie mi, że ludzie o tak znanym nazwisku nie decydują się na mataczenie w
            szpitalu itp. Myślę, że jest to sztucznie rozdmuchana sprawa pod publiczkę.

            Pozdrawiam
            Wiktor

            ps - nie mieszaj tu sprawy zabójstw - bo to co innego. Ale jesli ktoś Cię
            uderzy, Ty się pogodzisz - to policja zamyka napastnika?
            • Gość: crx Re: Nie, analizuję sytuację prawną. IP: *.kghm.pl 20.08.03, 12:07
              Gość portalu: wiktor napisał(a):

              > Policjant dokonał analizy faktów (już kilka razy je opisałem) - nie zeznawał
              na
              >
              > niekorzyść SK podejrzany, tylko świadkowie. Na takiej podstawie, nie MUSIAŁ
              > wystawić wogóle manadatu oraz pktów karnych.

              własnie ta analiza faktów jest podejrzana, bo jezeli gość odniósłby obrażenia
              to prokurator musiał by wszcząć dochodzenie z urzędu! i nie ma tu nic do tego
              czy poszkodowany się skarzy czy nie, o tym wiedział i policjant, i lekarz
              dyzurny i zapewne Sebastian też,
              czytaj człowieku notatke policyjną cyt:
              "Po wykonaniu czynności na miejscu zdarzenia udałem się do wyżej wymienionego
              szpitala..." czyli karetka była i odwiozła delikwenta do szpitala
              dalej cyt "...gdzie ustaliłem, że motocyklista nie ma złamań uszkodzeń
              zewnętrznych i wewnętrznych..." to był chyba robocop z rentgenem w oczach :D
              " ...i prosił mnie mówiąc, że nie będzie chorował o mandatowe
              zakończenie sprawy..." no proszę jaki grzeczny ten poszkodowany nie bedzie
              chorował :D



              • Gość: Rad wiktorze, punktów karnych nie stargujesz... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.08.03, 12:18
                no chyba że dasz solidnie w łapę, prawda jest tak, że kwotę mandatu owszem,
                policjant może dać wyższą lub niższą, zależy od jego woli, natomiast za
                konkretne wykroczenie są konkretne punkty. O jakim Ty odstąpieniu piszesz?! i
                Ty jesteś prawnikiem?! wskaż mi taki punkt w kodeksie gdzie jest napisane że
                policjant może odstąpić od przyznania punktów karnych za ewidentne złamanie
                przepisów...
                • Gość: wiktor Re: wiktorze, punktów karnych nie stargujesz... IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 12:40
                  Gość portalu: Rad napisał(a):

                  > no chyba że dasz solidnie w łapę, prawda jest tak, że kwotę mandatu owszem,
                  > policjant może dać wyższą lub niższą, zależy od jego woli, natomiast za
                  > konkretne wykroczenie są konkretne punkty. O jakim Ty odstąpieniu piszesz?! i
                  > Ty jesteś prawnikiem?! wskaż mi taki punkt w kodeksie gdzie jest napisane że
                  > policjant może odstąpić od przyznania punktów karnych za ewidentne złamanie
                  > przepisów...

                  Tak, jestem radcą prawnym (prawo gospodarcze, ale ok). Nie piszę od
                  odstąpieniu. Nie pktu w KD że policjant może odstąpic od przyznania pktów, bo
                  to nie KD jest od regulowania takich spraw.
                  Jak pisałem - nie ma już taryfikatora, w którym były też pkty - moga się nim
                  posiłkować. Brak przyznania pktów nie jest uchybieniem.

                  Wiktor
            • qrakki999 Jak to???? 20.08.03, 12:10
              Gość portalu: wiktor napisał(a):


              >
              > Policjant dokonał analizy faktów (już kilka razy je opisałem) - nie zeznawał
              na
              >
              > niekorzyść SK podejrzany, tylko świadkowie. Na takiej podstawie, nie MUSIAŁ
              > wystawić wogóle manadatu oraz pktów karnych.

              Q: Nie musiał ale powinien? Za ewidentne złamanie przepisów KD powienien ukarać
              juniora punktami. Widać, że zaniechanie tego stało sie dla juniora conajmniej
              niedźwiedzią przysługę.

              > Potraktował SK jak zwykłego
              > obywatela, to chyba wszystkich boli.

              Q: Tak boli, bo zwykły obywatel za podobne manewry i zdjęcie motocyklisty nawet
              mocno ugodowego dostałby punkty!

              > A to, że nie ma w szpitalu akt
              > poszkodowanego - to jest podejrzane, ale nie ma nic do rzeczy z karą za
              > kolizję. Z doświadczenia wiem, że w szpitalach (np Szczecin) jest niesamowity
              > bałagan - czasami giną świadectwa zgonu, nie mówiąc już o księgach izby
              > przyjęć. Ale to tylko dygresja - nie znacie wszystkich faktów, tylko te
              podane
              > przez wątpliwej jakości pismo.
              > Uwierzcie mi, że ludzie o tak znanym nazwisku nie decydują się na mataczenie
              w
              > szpitalu itp. Myślę, że jest to sztucznie rozdmuchana sprawa pod publiczkę.

              Q: Dobra tego juz nie bierzmy pod uwagę! Pytam jeszcze raz gdzie punkty? ja
              dostałem 3 lata temu 10 za przekroczenie prędkości i 100 zł /stargowałem na
              studenta:)/ ale nie było mowy o ostąpieniu od naliczenia punktów choc
              poczyniłem tylko jedno wykroczenie a nie kilka na raz i nie trafiłem nikogo
              przy tym. Przyznałem się do winy, sam powiedziałem co przeskrobałem /nie zawsze
              tak jest/, czemu nie darowano mi punktów jak junirowi?

              > Pozdrawiam
              > Wiktor
              >
              > ps - nie mieszaj tu sprawy zabójstw - bo to co innego. Ale jesli ktoś Cię
              > uderzy, Ty się pogodzisz - to policja zamyka napastnika?
              • Gość: wiktor Re: Jak to???? IP: *.devs.futuro.pl 20.08.03, 12:26
                > Q: Tak boli, bo zwykły obywatel za podobne manewry i zdjęcie motocyklisty
                nawet
                >
                > mocno ugodowego dostałby punkty!


                Jeszcze raz - znasz analogiczny przypadek? Jeśli tak, to porównaj.
                >
                > Q: Dobra tego juz nie bierzmy pod uwagę! Pytam jeszcze raz gdzie punkty? ja
                > dostałem 3 lata temu 10 za przekroczenie prędkości i 100 zł /stargowałem na
                > studenta:)/ ale nie było mowy o ostąpieniu od naliczenia punktów choc
                > poczyniłem tylko jedno wykroczenie a nie kilka na raz i nie trafiłem nikogo
                > przy tym. Przyznałem się do winy, sam powiedziałem co przeskrobałem /nie
                zawsze
                >
                > tak jest/, czemu nie darowano mi punktów jak junirowi?
                >
                3 lata temu był obowiązkowy taryfikator, teraz jest ZALECANY. Poza tym w Twoim
                przypadku przewinienie było udowodnione - odczytem urządzenia pomiarowego.
                W przypadku SK - zeznań świadków. A to, że brak dokumentacji ze szpitala - to
                już inna sprawa (wiem, że podejrzana, ale bez wpływu na mandat i pkty)

                Wiktor
                • greenblack Re: Jak to???? 20.08.03, 12:34
                  Gość portalu: wiktor napisał(a):

                  > Jeszcze raz - znasz analogiczny przypadek? Jeśli tak, to porównaj.

                  Nie co dzień Kulczyk kasuje motocyklistę i płaci 300 zł, przynajmniej nie co
                  dzień się o tym dowiadujemy.


                  Poza tym w Twoim
                  > przypadku przewinienie było udowodnione - odczytem urządzenia pomiarowego.
                  > W przypadku SK - zeznań świadków.

                  Poza tym dowodami były: leżący na jezdni motocyklista, skasowany motocykl,
                  Kulczyk junior zawracający w niedozwolonym miejscu, uszkodzony Superb, 2
                  karetki na miejscu WYPADKU. Dowodami mogłyby być: zeznania motocyklisty,
                  zeznania goryli Kulczyka II (czysto teoretycznie), wyniki badania lekarskiego,
                  ale te "jakoś" zniknęły.

                  A to, że brak dokumentacji ze szpitala - to
                  > już inna sprawa (wiem, że podejrzana, ale bez wpływu na mandat i pkty)

                  Jak bez wpływu? Gdyby były badania, to Kulczyk by za to porządnie beknął.
                  Właściwie, to szkoda, że Kulczyki nie opłaciły całej ulicy. Wtedy można by było
                  wywieźć motocyklistę na śmietnik i całej sprawy by nie było.


                  Pozdrawiam
                • qrakki999 Re: Jak to???? 20.08.03, 12:47
                  Gość portalu: wiktor napisał(a):

                  > > Q: Tak boli, bo zwykły obywatel za podobne manewry i zdjęcie motocyklisty
                  > nawet
                  > >
                  > > mocno ugodowego dostałby punkty!
                  >
                  >
                  > Jeszcze raz - znasz analogiczny przypadek? Jeśli tak, to porównaj.

                  Q: Nigdy nie zrobiłem nikomu krzywdy, nie uczestniczyłem w kolizji czy
                  stłuczce, dostałem dwa mandaty za przewinienia których dokonałem /przekroczenie
                  dozowlonej predkości/, mandaty przyjąłem i zapłaciłem. Nie znam z własnego
                  doświadczenia takiej sytuacji.

                  > >
                  > 3 lata temu był obowiązkowy taryfikator, teraz jest ZALECANY.

                  Q: 'Taryfikator' punktów również? Za złamanie zakazu zawracanie 'zaleca' się
                  bądź daje 5 pkt!

                  gazeta2.mojeauto.pl/www/News.nsf/PoradnikPunktyKarne?OpenForm
                  > Poza tym w Twoim
                  > przypadku przewinienie było udowodnione - odczytem urządzenia pomiarowego.
                  > W przypadku SK - zeznań świadków.

                  Q: Tzn. na podstawie zeznań świadków i przesłuchania na miejscu stron policjant
                  stwierdził w takim razie, że należy sie 300 zł a punkty nie? Za co więc te 300
                  zł? Na pamiątkę? Nie ma w tym żadnej logiki. Druga sprawa /jeżeli dobrze Cie
                  zrozumiałem/ zeznania stron i świadków nie są podstawa dla policjanta do
                  wymierzania kary w postaci punktów? Co w takim razie jest? trzecia rzecz,
                  jeżeli junior czułby się pokrzywdzony otrzymaniem niestosownej liczby punktów i
                  mandatu zawsze ma prawo go nie przyjąć wtedy policja kieruje sprawę do sądu
                  grodzkiego! Czy nie tak?

                  > A to, że brak dokumentacji ze szpitala - to
                  > już inna sprawa (wiem, że podejrzana, ale bez wpływu na mandat i pkty)

                  Q: Juz o tym nie piszę. Pytam się jeszcze raz, na jakiej podstawie policjant
                  odstąpił od ukarania sprawcy wypadku punktami karnymi??? Z tego co zrozumiałem
                  z tekstu junior wcale nie przeczył, że spowodował to czy tamto - czy przyznanie
                  się do winy ma chronić przed karą?

                  >
                  > Wiktor
                  Pzdr.
                  Q
        • Gość: johndoe Re: Sprawa wygląda tak... IP: *.tlsa.pl 20.08.03, 12:14
          Gość portalu: wiktor napisał(a):

          >
          > Zgadzam się z Tobą - to sprawa przyzwoitości, bo wszystko jest zgodne z prawem,
          >
          > czy Wam się to podoba, czy nie.

          nie, nie jest. motocyklista byl ofiara wypadku, nie kolizji. policjant ani nikt inny nie jest w stanie na miejscu sprawdzic jak powazne obrazenia odniosl. moglyby byc nawet smiertelne, nieprawdaz? dlatego powinien sprawdzic stan trzezwosci sprawcy wypadku. nie sprawdzil.
          dlaczego? czy junior odmowil? czy sam nie chcial? ze szpitala ginie okumentacja. zgodne z prawem? czyim ? Twoim czy kulczyka? kierowca ppopelnia szereg wykroczen, za ktore przepisy przwiduja sankcje w postaci punktow karnych. niedostaje zadnego. zgodne z prawem?
          pzdr
          • bigmaciek Re: Pranie mózgu... 20.08.03, 12:58
            Było tak. Niezamożny, biedny student z Poznania z kolegami samochodem ojca
            przyjechał do Warszawy. Tu się pogubił, musiał zawrócić a akurat przejeżdzał
            warszawiak na motocyklu a wiadomo warszawiacy to chamy i nikomu nie ustapią. No
            więc przyłożył ten motocyklista w samochód a ponieważ był po kielichu tylko
            czekał na moment aby zwiać zanim policja poczuje od niego. Niestety pogotowie
            było szybciej bo akurat przypadkiem przejeżdzali, zabrali go do szpitala ale
            nadażyła się okazja to zwiał zanim sporządzili dokumentację przyjęcia.
            Policjant przyjezdnemu, niezamożnemu studentowi okazał zrozumienie. W końcu nie
            wszytkie warszawiaki to takie chamy jak ten na motocyklu, nie. Postanowił
            zachować się godnie mieszkańca stolicy i symbolicznie ukarać studenta kwotą 300
            zł zgodnie z prostym wyliczeniem "stówka od każdego" aby było sprawiedliwie i
            nikt nie miał pretensji.
    • Gość: elwood Do wszystkich IP: 62.21.23.* 24.08.03, 23:50
      Wiekszosc powyzszych postow nie jest ani smieszna, ani powazna, ani obiektywna.
      Jest natomiast zenujaca, niepotrzebna i momentami zdumiewajaca.
      Opieracie swoje racje i opinie na artykule jakiegos szmatlawego pisma jakim
      jest SE. Gazeta ta znana jest z idiotycznych, glosnych, prostackich artykulów
      przedstawiajacych tania sensacje. Ten na ktory sie powolujecie z pewnoscia taki
      jest.
      Jakie sa fakty? Sebastian Kulczyk popelnil WYKROCZENIE drogowe. Przejechal
      linie ciagla i spowodowal KOLIZJE drogowa (nie wypadek). Motocyklista nie
      odniosl powazniejszych obrazen. Sebastian zaplacil 300 zl mandatu.
      To wynika z artykulu SE. Z artykulow innych gazet, ktore zainteresowaly sie tym
      malo ciekawym wydarzeniem jako reakcja na artykul SE, wynika ze zrobiono test
      na obecnosc alk. we krwi.( nie wykryto).
      Teraz pytanie: o co Wam chodzi ? W wiekszosci postow opinie dotyczyly zbyt
      niskiej Waszym zdaniem kwoty mandatu. Taryfikator juz nie obowiazuje... Poza
      tym jak zapewne wiecie z doswiadczenia - wiekszosc kierowcow i tak negocjuje
      wysokosc mandatu ! Oczywiscie watpie zeby Sebastian Kulczyk negocjowal skoro
      sam wyraza skruche i zaluje tego co zrobil. Po drugie - powolujecie sie na
      rownosc obywateli/kierowcow wobec prawa. A jednoczesnie narzekacie ze "taki
      bogaty a taki niski mandat dostal" - cos tu chyba nie pasuje. Skoro rowni to
      rowni. I nie piszcie mi tu ze powinien dostac 1000 zl itp bo sami wiecie ze
      nikt takich mandatow nie dostaje ze spowodowanie stluczki.
      Sebastian Kulczyk w swoim poscie (o ile to byl on a nie jakis wielce dowcipny
      forumowicz) zaznaczyl ze dostal punkty karne - i to az 10. Wg mnie i chyba tu
      sie zgodzicie - Sebastiana bardziej dotknie to 10 punktow niz 300 zl albo
      nawet 1000 zl mandatu(blagam - nie piszcie ze jak straci prawo jazdy to mu
      tatus zalatwi bo mnie zalamiecie).
      Osobna sprawa to sprawa motocyklisty. Kto mial stluczke ten wie ze z kazdym
      sie mozna dogadac. Wiec dlaczego nie mogl sie z nim dogadac Sebastian ? Plotki
      na temat jego(motocyklisty) obecnosci/nieobecnosci w szpitalu mozna miedzy
      bajki wlozyc.
      Zdumiewajace jest Wasze nastawienie do Sebastiana Kulczyka. Nie znacie go, co
      najwyzej z rubryki towarzyskiej z kolejnych szmatlawcow typu "GALA", gdzie
      wystepuje z A.Bachleda- Curus - co jest rowniez zdumiewajace ze ktorys z
      forumowiczow o tym powyzej wspomnial.... Swoje zdanie opieracie na
      najzwyklejszych domyslach i stereotypach(ktos wspominal o synu Walesy). To nie
      jest regula ze jesli ktos ma wplywowego ojca to musi mu odbijac. Mialem kontakt
      z Sebastianem Kulczykiem i wiem ze jest on absolutnym zaprzeczeniem tego typu
      stereotypow. Zal mi jest czesto takich ludzi, bo sa bezpodstawnie
      szufladkowani i wsadzani do jednego wora z tymi ktorym naprawde odbija.
      Smieszne sa Wasze komentarze na temat auta jakim poruszal sie Sebastian.
      Pokusze sie o stwierdzenie ze wielu z Was nie stac nawet na Skode Suberb, ktora
      jechal S.K. a co dopiero na Jeepa Grand Cherokee ktorym jezdzi Sebastian na co
      dzien. To ze jego ojciec rzadzi VW i Audi w Polsce to nie znaczy ze wszyscy
      czlonkowie rodziny powinni jezdzic S8 albo cayenne. Smiejecie sie ze jezdzi
      tylko Skoda Superb natomiast gdyby jezdzil np Ferrari Modena to smialibyscie
      sie i narzekali ze "taki gowniarz a taka fura jezdzi". A wiec trudno jest Wam
      nie podpasc.
      Osobna sprawa to ogolne podejscie do dr Kulczyka. Biznesmen ktory jako jeden z
      niewielu w Polsce nie jest uwiklany w zadna afere ba ! nawet nigdy nie byl
      podejrzewany o cos takiego(mowie o powaznych podejrzeniach a nie o nowinkach
      Super Ekspresu). Czlowiek wyksztalcony, pracowity i niezwykle dobrze
      sprawdzajacy sie w swojej roli, dajacy w dobie ogromnego bezrobocia kilka
      tysiecy miejsc pracy jest BEZPODSTAWNIE nazywany zlodziejem i kombinatorem....
      To jest zenujace. I to sie moze zdarzyc tylko w Polsce.
      greenblack rozczarowales mnie bo myslalem ze jestes bardziej trzezwo myslacym
      czlowiekiem.

      Pozdrawiam
      i pomyslcie zanim odpiszecie bo nie chce znow sluchac wypocin na temat rownego
      prawa.

      PS: wiktor - zgadzam sie z Toba i podpisuje pod Twoimi postami
      PS2: wierze tez ze xxxxx to naprawde Sebastian Kulczyk......
      • oban Re: Do wszystkich 25.08.03, 01:27
        Brawo !
        Gratulacje za cierpliwość w czytaniu postów i poswięcenie czasu
        na długą - wg mnie bezbłędną - odpowiedź.
        (Ja tylko czytałem, niestety na odpowiedź nie było mnie stać)

        Pozdrawiam
        Oban
      • Gość: Rad na temat ojca lepiej się nie wypowiadać..... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 25.08.03, 08:00
        widzę że jesteś chyba "zżyty" z tą rodzinką, tematem było to co zrobił SK, a Ty
        na końcu mieszasz do sprawy jego ojca, który kim jest w RP to każdy wie, i nie
        trzeba czytać o tym w SE, tylko w znacznie poważniejszych tygodnikach. Więc
        przestań gadać o jakiś miejscach pracy, bo dziwne by jeszcze bardziej było, że
        gościu trzepie kasę na tym i owym i nie zatrudnia w swoich przedsiebiorstwach
        ludzi... A że gościu umiał się ustawić i ma wpływy i na lewo i na prawo to
        cóż...w Polsce wszystko jest możliwe. Tylko nie pieprz że stary Kulczyk i młody
        to dwa chodzące kryształy...
        • oban Re: na temat ojca lepiej się nie wypowiadać..... 25.08.03, 11:36
          Gość portalu: Rad napisał(a):

          > ... A że gościu umiał się ustawić i ma wpływy i na lewo i na prawo to
          > cóż...w Polsce wszystko jest możliwe. Tylko nie pieprz że stary Kulczyk i
          młody
          > to dwa chodzące kryształy...


          Boooooooooooooożeeee !
          Nikt kryształowy nie jest ! Ani Kowalski ani Wójcik ani Kwiatkowski
          Pewnie Kulczyk też nie. A ty ????

          To że "gościu umiał się ustawić" i ma "wpływy na lewo i prawo"
          to nie to że w Polsce "wszystko" jest możliwe tylko tak jest na całym '
          świecie że ktoś, kto zarabia naprawdę duże pieniądze, ma wpływy "na lewo i
          prawo" jak to określiłeś.
          To jest naturalne i tak jest skonstruowany świat w którym żyjemy, nie tylko
          Polska.

          Jak ja lubię to nasze polskie piekiełko. Jak spróbuję zarobić
          trochę więcej niż sąsiad a już jestem "gościu niekryształowy" (a muszę być ?)
          a w ogóle to w "normalnym swiecie" byłbym nikim (tak jak sąsiad) a tutaj
          wiadomo "wszsytko jest możliwe". Co za kraj, co za ludzie.
          Ja stąd spadam. Choćby do Czech.

          A propos jeśli chodzi o nasze piekiełko to wszystkim tym
          którzy nie mogą przeżyć "ustawionych gości" itp
          proponuję ogłosić soiom hymnem ostatnio dość często grany "przebój"
          Kukiza i Borysewicza "Bo tutaj jest jak jest". Sątam teksy
          o tym że ktoś sptrzedał naszą wiarę (???), że tutaj po prostu jest jak
          jest i wszyscy o tym wiedzą, ogólnie że jest szaro do d... i w ogóle Polska.


          Pozdrawiam
          Oban






Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka