Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys.

06.02.08, 12:59
Zawsze jeżdziłam samochodami służbowymi i po raz pierwszy mam prywatnie kupić samochód dla siebie.Mam budżet do 26 tys.Samochód powinien wyglądać w miarę reprezentacyjnie ,abym mogła zatrudnić ludzi,którzy są przyzwyczajeni jeżdzić samochodami służbowymi takimi jak Ford Focus czy Renault Megane.Nie przyjdą do mnie pracować jeśli będę jeżdzić Skodą.
Nie znam się zupełnie na samochodach,ale oprócz wyglądu ważne jest abym nie musiała go naprawiać i oddawać do warsztatu.Czyli wygląd i bezawaryjność.Reszta mnie ważna.
Jaką markę i typ polecicie w tej cenie i na co mam zwrócić uwagę.CZy kupowanie w autokomisie daje gwarancje,że auto nie brało udziało w wypadku? Jak to sprawdzić?
Z góry dziękuję z pomocne uwagi bo temat mnie przeraża.
Sama wynalazłam na stronach autokomisów Ford Focus Combiz 2000 r za 20 tys przebieg 100 tys km i Renault Megane Combi za 22 tys z przebiegiem 80 tys km.Co lepsze?
    • zimnokrwisty Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 06.02.08, 13:21
      > Mam budżet do 26 tys. Samochód powinien wyglądać w miarę
      > reprezentacyjnie ...
      :-)
      >...abym mogła zatrudnić ludzi,którzy są przyzwyczajeni jeżdzić
      > samochodami służbowymi takimi jak Ford Focus czy Renault
      > Megane.Nie przyjdą do mnie pracować jeśli będę jeżdzić Skodą.
      Mozesz jeździc Maybachem ale jak bedziesz płacić ludziom
      1000zł/miesiąc to i tak nie beda chcieli u Ciebie robić. A możesz
      jeździc starą Yriska czy MicrĄ, ale jak dasz ludiom ciekwą robote za
      dobre pieniądze to bez problemu znajdziesz chetnych. No chyba, że
      wyznajesz zasadę, że pracownik nie ma prawa jeździć lepszym autem
      niż szef. To faktycznie, jak kupisz kilkuletnia fabie to możesz miec
      kłopot ze znalezieniem ludzi.
      > oprócz wyglądu ważne jest abym nie musiała go naprawiać i oddawać
      > do warsztatu
      Nie znam takiego auta, którego nigdy nie trzeba zaprowadzić do
      warsztatu
      > CZy kupowanie
      > w autokomisie daje gwarancje,że auto nie brało udziało w wypadku?
      Kupowanie w autokomisie daje Ci prawie pewną gwarancję, że auto było
      po dzwonie.
      > Jak to sprawdzić?
      Zatrudnic fachowca
      > Sama wynalazłam na stronach autokomisów Ford Focus Combiz 2000 r
      > za 20 tys prze bieg 100 tys km i Renault Megane Combi za 22 tys z
      > przebiegiem 80 tys km.Co lepsze?
      To które jest w lepszym stanie technicznym i po mniejszym dzwonie.

      • donata39 Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 06.02.08, 13:33
        Poproszę o odpowiedzi rzeczowe i na temat.
        • nautilus.pompilius Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 06.02.08, 19:08
          26 tys czego? Rozumiem, że Euro, skoro ma być reprezentacyjny i porządny.
          • carnivore69 Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 06.02.08, 19:23
            Niestety funtow.

            Pzdr.
    • amavel Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 07.02.08, 19:24
      na przyklad cos takiego (nie mowie oczywiscie o tym konkretnym egzemplarzu, to
      tylko przyklad):

      www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4058594
    • amavel Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 07.02.08, 19:32
      albo cos takiego:

      www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4306642
      • amavel Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 07.02.08, 19:36
        albo cos w tym stylu:

        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4270849
        oczywiscie to przyklady modeli, nie polecam akurat tych konkretnych egzemplarzy:)
        • piotr33k2 Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 08.02.08, 01:56
          za 26 tys to nie wiem ale za 30 to kupisz już toyote avensis z 2001-
          2002 roku ,nawet z dielsem d4d.auto duże, wygodne, reprezentacyjne
          mało awaryjne i wszystkie fordy, meganki nie mają co nawet startowac
          z tego rocznika.
    • zetnon Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 08.02.08, 18:32
      Co prawda nie do końca rozumiem problem, ale w takim budżecie nie szukałbym
      dużego auta. Zjechany ośmioletni Focus to nie jest coś, co komukolwiek
      zaimponuje. Rozglądaj się za małym autem, które robiło by wrażenie podobne jak
      Fiat 500-chociaż osobiście go nie lubię, to jest obecnie tak wypromowany, że
      znany biznesmen może się w nim pokazać i czekają go za to tylko przychylne
      komentarze, jaki to ma świetny smak, jest na czasie i nie jest snobem. Może
      poszukać Swifta albo Musy?
    • k2i jak chcesz bezawaryjny samochód to 10.02.08, 21:10
      kup mazdę, jak chcesz do 27 tys to mazda 626 z 2000 lub 2001 roku jestem wręcz pewien że się nie zawiedziesz

      www.auto-swiat.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=8934&Strona=2
      auto.gazeta.pl/auto/1,52402,292681.html
    • soner3 Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 10.02.08, 21:34
      Nie przyjdą do mnie pracować jeśli będę jeżdzić Skodą.


      W tym kraju ludzie nigdy nie osiagna wzglednego
      poziomu .Kazdy ocenia innych swoja miara.
    • 111slavo Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 11.02.08, 01:59
      Nie wiem co dla ciebie czy odpisujacych znaczy z dobrym wygladem ale
      dla mnie moze to byc AR 156 1.9 lub 2.4 JTD Sportwagon po liftingu
      wnetrza bodaj z 2002 czy 2003.

      pozdr
    • 111slavo Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 11.02.08, 02:02
      Mmialem kiedys meganke kombi w dieslu z 2000 roku na full wypasie
      ktora to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla komfortem oraz
      wyposazeniem. Bardzo fajnie mi sie tym jezdzilo wiec moge to autko
      polecic.
      • henio38 Re: Jaki samochód z dobrym wyglądem do 26 tys. 11.02.08, 21:56
        Jeśli chcesz mieć auto reprezentacyjne to segment E np. Opel Omega i
        mogę zapewnić że jest to bardzo trwały, wygodny, bezpieczny samochód.
        Za tę kwotę kupisz model po FL np.

        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4158703
        to tylko przykład
    • milleniusz Bez gwiazdy nie ma jazdy 11.02.08, 22:14
      No jaki sympatyczny wątek bym przegapił. W sumie prowokacja tak durna, że aż nie
      wartoby odpisywać, gdyby nie nadmiar czasu w ten piękny zimowy wieczorek.

      No więc, skoro chcesz zaimpnąć swoim przyszłym pracobiorcom, to koniecznie
      musisz się szarpnąć na merca. Przecież wiadomo, że bez gwiazdy nie ma jazdy, a
      to ludziom, którzy oceniają innych według ich pojazdów z pewnością przypadnie do
      gustu. Może być 15 letni, może być na gazie, tylko sprawdź czy nie śmierdzi mu z
      rury, bo to trochę psuje prestiż. Koniecznie merak na alusach, w pełnym wypasie,
      skóra i klima (teraz zima, to nawet nie musi być działająca, ale żeby pokrętełka
      były). 15 letniego 126 powinnaś wyhaczyć gdzieś w komisach, może nawet bez
      przeszczepu i tylko po lekkim dachowanku, ale to na prestiż nie wpływa, ważne
      żeby szpachla nie odchodziła, no i żeby się błyszczał jak psu jajca. Zenonów w
      tej cenie chyba nie przytulisz, ale można kupić takie zakwieciste niebieskie
      żarówki - dają po gałach aż miło (trochę nie widać podczas mgły i deszczu, ale
      to nic, przecież chodzi o prestiż).

      Warto też przed spotkaniem biznesowym powyciągać słomę z kaloszy, ale to
      pozostawiam do Twojego uznania, bo o taką radę nie prosiłaś.

      Wieś i cepelia. Tańczymy i śpiewamy. W kółeczko. Panie proszą panów. Panowie
      sikają pod remizą.

      La la.

      :)
      • milleniusz Czy jak pan sika... 11.02.08, 22:27

        > Wieś i cepelia. Tańczymy i śpiewamy. W kółeczko.
        > Panie proszą panów. Panowie sikają pod remizą.

        Czy może mi ktoś obeznany z savoir-vivrem i - nie tylko motoryzacyjnym - bon-tonem powiedzieć, czy w hipotetycznej sytuacji, kiedyż to: pan sika pod remizą, a zainteresowana pani chciałaby go poprosić do tańca, to czy w takiej hipotetycznej sytuacji pani proszącej pana sikającego, to czy owej wzmiankowanej pani prestiż aprecjuje, czy też - przeciwnie - się deprecjonuje?

        A co, jeśli naszych hipotetycznych bohaterów - wracając na kanwę motoryzacyjną - wyposażymy w:
        a) pana sikąjącego w Mercedesa W126, 2.8E, skóra, alusy i w ogóle pełny wypas, bliski pełnoletności
        b) panią zainteresowaną w Skodę typu Fabia

        Jak wtedy mają się ich wzajemne prestiże i czy sądzicie, że pan sikający byłby skłonny podjąć negocjacje z panią zainteresowaną. Ba, może nawet podjąć przygodną współpracę?

        Wielce mnie zaintrygowała kwestia interakcji prestiżów moich wyimaginowanych bohaterów.

        Przedstawiłbym jeszcze w tym teatrzyku pana z tulipanem, powożącego 13 letnim Golfem, który będzie próbował - przy użyciu wzmiankowanego niebezpiecznego narzędzia - przekonać pana sikającego do spłaty krótkoterminowej pożyczki celowej. Ale to może w innym akcie.

        :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja