dzakarutu Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 18:52 Na krakowskich ulicach nagminnym widokiem są nieoświetleni rowerzyści jadący ulicą ewidentnie po zmroku, albo i we mgle lub deszczu. Drugą "ulubioną" przeze mnie kategorią są rowerzyści jadący jednokierunkową pod prąd. Trzecią - przejeżdżający w poprzek drogi przez przejście dla pieszych, bez zwalniania, zsiadania z roweru, czy ustępowania pierwszeństwa samochodom. Za potrącenie takiego idioty powinno się dostawać medal, zwrot kosztów naprawy samochodu i OC na 3 lata gratis. Link Zgłoś
boruta_wwa Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 19:00 no to zasrana Wyborcza POJECHAŁA :-( jeszcze nigdy na tym portalu NIE CZYTAŁEM TAKIEGO STEKU BZDUR chyba w ogóle przestanę tutaj bywać, bo takie paszkwile niech produkują brukowce a nie ogólnopolski dziennik aspirujący do miana OPINIOTWÓRCZEGO? JESTEM GŁĘBOKO URAŻONY, JAKO PIESZY, MOTOCYKLISTA I ROWERZYSTA!!! b. Link Zgłoś
jetinajt Jasne, kierowcy to są święci 04.03.08, 19:10 Loterie na drodze to ja mam. Zatrzyma się ten gnój w BMC-e, który korzystając z tych cholernych zielonych strzałek oczywiście nie zwalnia przed przejściem jak pan Bóg przykazał, tylko przyciska gaz do dechy i pędzi, żeby tylko przejechać przed pieszymi, jakby go to parę sekund zbawiło i ch** go to obchodzi, że piesi, którzy mają zielone światło stoją przed przejściem i boją się wejść na jezdnie, bo żaden z "szanownych" panów kierowców nie raczy zwolnić dopóki pierwszy odważny nie wjedzie im pod koła i nie zmusi do zatrzymania!!! ^^ Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 19:10 Artykuł napisany tylko i wyłącznie z punktu widzenia kierowcy. A może by jednak spróbować zastanowić się, co czują ci okropni piesi i rowerzyści? Mieszkam na Ursynowie, naprzeciw domu mam bazarek, na którym kupuję owoce, warzywa, gazety itp. Oddziela mnie od niego ulica, która była pomyślana jako raczej mała, osiedlowa, więc sygnalizacji świetlnej nie ma nawet w planach - w praktyce kierowcy pędzą tu, bo nie mogą się powstrzymać, kiedy widzą długi prosty kawałek. O niektórych porach dnia i tygodnia ruch jest spory i czasami naprawdę trzeba dać kierowcy do zrozumienia, że mam zamiar przejść i to zrobię, bo inaczej musiałabym czekać do wieczora. Nie, to nie jest "wtargnięcie przed samochód" - wychodzę pół metra na jezdnię, kiedy samochód jest jeszcze daleko i niezbyt przyjaźnie się w niego wpatruję. I kłaniam się, jeżeli kierowca mnie przepuści! Taki mam zwyczaj. Niestety kierowcy sami z siebie są naprawdę nieskorzy przepuszczać pieszych. "Jeszcze ja przejadę" i koniec końców sznur samochodów pędzi uliczką, a ludzie nie mogą się dostać na bazarek. Kiedyś byłam świadkiem wypadku na tymże przejściu pod moim domem - na szczęście starsza kobieta "tylko" złamała nogę. To sugeruje, z jaką prędkością potrafią tu jechać kierowcy. Przykład kolejnej złej praktyki, tym razem wręcz zbrodniczej, czyli wyprzzedzanie na przejściach. Nie jestem w stanie nawet pojąć, JAK komuś może coś takiego przyjść do głowy. Przecież przeciętny kierowca raczej nie ma ochoty zostać mordercą i siedzieć w pudle, przecież wiadomo, że ten wstrętny buc, co się zatrzymał, w jakimś celu jednak się musiał zatrzymać. Zakładają, że pieszy oszołomiony potęgą Władcy Szos natychmiast się zatrzyma? Nie, serio - jeżeli ktoś jest w stanie zrozumieć, skąd się bierze taka praktyka, niech mi to wyjaśni. Oczywiście wyprzedzacze przejściowi to niewielka grupa, ale ogólnie to kierowcy są utrapieniem dla miasta. Zgadzam się z tym, co tu było już napisane o parkowaniu. Narzeka się na paskudne biało-czerwone słupki, które szpecą miasto - a skąd one się biorą? Ano stąd, że jeżeli kierowców nie powtrzymać siłą (czyli choćby takim słupkiem), obstawią każdy metr kwadratowy w mieście. Owszem, w mieście potrzeba więcej wydzielonych parkingów, ale i jakiejś edukacji! Namawiać ludzi, żeby jeździli więcej komunikacją miejską! żeby umawiali się z sąsiadem i zabierali jeden czy dwa samochody mniej, jadąc do pracy! I tępić domorosłych macho, którzy samochodem leczą swoje kompleksy i frustracje. Link Zgłoś
jami8 Byłem w Sajgonie 04.03.08, 19:55 Na początku poczucie płynięcia w chaosie - wszędzie motorynki, motocykle, rowery. Po jakimś czasie zauważam trzy zasady: - w zasadzie ruch jest prawostronny - w zasadzie jeździ się po jezdni, a chodzi po chodniku - w zasadzie na czerwonym się nie przejeżdża przez skrzyżowanie Są to zasady nagminnie łamane - ale to działa! Klakson jest najważniejszą częścią pojazdu - ale nie trąbi się w stylu "ty idioto!" ale - "uwaga, skręcam w lewo przez ciągłą". Widziałem, jak dwóch motocyklistów niemal się zderzyło. Może był i moment złości na twarzy, ale po chwili uśmiechnęli się, wyminęli (jeden pod prąd) i pojechali dalej. Działa to tak, jakby wszyscy wiedzieli, że najważniejszy jest ruch, dojechanie, a nie JA. No, a może oni po prostu lubią się nawzajem? Link Zgłoś
zamknij_drzwi Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 20:24 Taak, a co maja powiedziec Ci rowerzysci? Przyznam, ze nie jest najgorzej - ale to jednak oni sa zapuszkowani i koniec koncow bezpieczniejsi. A porzadne sciezki rowerowe to mrzonka - jezdze rowerem i chce jechac w tempie do przodu, a nie zmieniac co 500m strone jezdni i czekac na swiatlach, a jak juz jest sciezka krzyzujaca sie z jezdnia, to jesli jest ona podporzadkowna a swiatel nie ma to auto w zyciu nie stanie tak zebys mogl przejechac - juz nie mowiac, ze jezeli jade ulica to mam 95 % szans ze na swiatlach nie dojade do pasow, tylko bede stala za 5 samochodem... ech. Link Zgłoś
caragena Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 20:24 Uważam, że wszyscy powinni się ubezpieczać. Ubezpieczenia w Polsce powinny być obowiązkowe dla wszystkich kierowców, niezależnie od tego czy mają samochód czy nie. Tak jak w USA - masz prawko - masz ubezpieczenie. Ubezpieczenia byłyby tańsze, a wiele spraw (np. o pożyczone samochody) było by prostszych. Link Zgłoś
caragena ubezpieczenia 04.03.08, 20:25 Uważam, że wszyscy powinni się ubezpieczać. Ubezpieczenia w Polsce powinny być obowiązkowe dla wszystkich kierowców, niezależnie od tego czy mają samochód czy nie. Tak jak w USA - masz prawko - masz ubezpieczenie. Ubezpieczenia byłyby tańsze, a wiele spraw (np. o pożyczone samochody) było by prostszych. Link Zgłoś
mareklacki Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 20:26 Jestem kierowcą - miłośnikiem motoryzacji ale też pieszym i rowerzystą - jeżdżę rowerem 4000km rocznie. Twierdzę, że ten artykuł napisał jakiś sfrustrowany kierowca. Tylko kierowca. Z moich obserwacji wynika, ze najwięcej idiotów na drodze jest wśród kierowców samochodów. Dlaczego ich nie opisano? Dlaczego nie napisano jak notorycznie łamią wszystkie możliwe przepisy? Link Zgłoś
prawdziwy_murdoc Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 20:51 człowieku o czym ty piszesz ??? Motocykle z tego powodu że mają duże przyspieszenie prędzej zbliżają się zazwyczaj samochody i to jest mylne . Spróbuj jechać po mieście motocyklem gdy ruch jest średni powyżej 100km/h miedzy samochodami - nie da się a ci co jeżdżą prędzej zazwyczaj nie mają przed sobą samochodów żadnych. Rusz mózgownicą trochę i pomyśl jeszcze raz co piszesz - jak się nie chce patrzeć w lusterka wsteczne to nawet titanica byś nie zobaczył z tyłu za sobą w samochodzie Link Zgłoś
groszman Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 20:51 Tak prawde mowiac to jeden z najglupszych i najbardziej stronniczych artykulow jakie czytalem. Jezdze samochodem, rowerem i czasem motocyklem. Przez te lata najwiecej problemow mialem z kierowcami samochodow, a o tych jakos w artykule zapomniano. Wyprzedzanie na gazete, wymuszanie pierwszenstwa, wpychanie sie w korkach i pod swiatlami, pijanstwo, nagminne przekraczanie predkosci, zle ustawione swiatla, i ogolne mistrzostwo kierownicy. A panu "dziennikarzowi" Konradowi Baginskiemu moge powiedziec tylko jedno: zajmij sie filmikami, bo pisane to panu marnie wychodzi. Link Zgłoś
neiden Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 21:09 w polsce jazda samochodem jest skaplikowana.wszystkim sie spieszy wiekszosc kierowcow szczeglolnie taksowek i jezdza jak warjaci.musze powiedziec kompletny brak kultury! Link Zgłoś
tyran_pipiri Confiteor 04.03.08, 21:59 1. Przepraszam Kierowco, że będąc w ciąży (7 miesiąc) zbyt wolno przechodziłam przez przejście dla pieszych na zielonym świetle. Tak, miał Pan prawo się zdenerwować, że przeze mnie zniknie Panu zielona strzałka. Powinnam była wziąć to pod uwagę. Klakson był jak najbardziej na miejscu. 2. Przepraszam Kierowco, że złościłam się, kiedy zatarasowałeś cały chodnik,a ja chyłkiem musiałam przechodzić z wózkiem bokiem ruchliwej ulicy. Trzeba było siedzieć w domu, a nie urządzać sobie spacery po Twoim mieście. 3. Przepraszam Kierowco, że stojąc z tym samym wózkiem na wąskiej wysepce pomiędzy torami tramwajowymi i jezdnią starałam się przejść zanim nadjedzie tramwaj. Tramwaj to jeszcze nie powód, by przeszkadzać Ci w rozwijaniu kosmicznych prędkości w dużym mieście. 4. Przepraszam, że wściekam się, kiedy mijasz mnie na przejściu i nawet nie zwolnisz, a ja mam wrażenie, że powinieneś tym bardziej, że idę z małym dzieckiem za rękę. Zielone światło nie powinno być dla mnie żadną wymówką. Po prostu powinnam przechodzić szybciej. Albo w ogóle. 5. Przepraszam, że dotąd bardziej lubiłam kierowców z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi, bo w polskich miastach zwykle oni zwalniają, a nawet zatrzymują się! przed przejściem dla pieszych (mięczaki, nie?) 6. Przepraszam Kierowco, że dotąd myślałam, że podstawowym, naturalnym i najważniejszym narzędziem motorycznym ludzkości są jej własne nogi, a koła, skrzydła, płozy i inne takie, to tylko ich przedłużenia. Teraz wiem, że jest inaczej i przestrzeń należy się tylko Tobie. 7. Przepraszam autora artykułu za pijanych pieszych. Bardzo Panu współczuję. Co mogę jeszcze zrobić (oprócz przechodzenia (błyskawicznego!) na pasach, czekania na zielone światło, potulnego czekania przed pasami, aż skończy się sznurek pędzących aut, który w niektórych godzinach w zasadzie nigdy się nie kończy), żeby jeździło się Panu lepiej, milej, bezpieczniej, szybciej, wygodniej? Czy leming może w czymś Panu pomóc? Link Zgłoś
maskal wnioski nasuwają się same 04.03.08, 22:03 oto jeden z wielu przykładów - wniosek nasuwasię sam trasa Gdynia - Chojnice (odległość ok. 120 km) woj. pomorskie po drodze sporo wioseczek i miasteczek, start Gdynia godz. 6.00 na trasie mijałem ok. kilkunastu pieszych idących drogą (brak chodnika) pytanie ilu z nich było w jakikolwiek sposób oznakowanych (odblaski jakkrawe ubranie) tylko jeden miał latarkę reszta ciemno ubrana i chyba nie zwracali uwagi na jadące auta. Miłałem również 6 rowerzystów, tylko jeden miał oświetlenie reszta nie miała nawet odblasku. Pytanie dlaczego wkurzają piesi na drodze?? Gdyby dawali o sobie znać wówczas nie wkurzaliby. Link Zgłoś
razorjack tendencyjny tekst !! 04.03.08, 22:29 oczywiście o kierowcach chamach słowa nie ma... Link Zgłoś
polok03 Re: tendencyjny tekst !! 05.03.08, 00:01 taaa a wszyscy rowerzyści są pijani i jeżdżą po pasach... Brawo Panie redaktorze! Link Zgłoś
gapsport Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 22:36 Współczuje autorowi, ewidentnie, każdego dnia biedaczek spędza razem ze swoimi czterema literami zbyt dużo czasu w samochodzie widząc świat z pozycji zrozpaczonego Kowalskiego, który zamiast ruszyć tyłek i wsiąść na rower, czy zniżyć się do poziomu komunikacji miejskiej, całe dnie stoi w korkach i wszystko go denerwuje. Autor jest wzorowym przykładem bezmyślnego kierującego, który wyznaje zasadę duży może więcej, nie szanuje pieszych, rowerów itp. Ba, mało tego, jest tak mało wykształcony, że biedak nie zdaje sobie sprawy z głupot jakie wypisuje. Zamiast propagować kulturalną jazdę, przepuszczanie pieszych, omijanie z zachowaniem odstępu rowerzystów (nawet tych pijanych!) czy ustępowanie pierwszeństwa tym którzy ruchu nie hamują, autor się żali. Można by chociaż napisać coś o tym co grozi takiemu przeciętnemu kierowcy Kowalskiemu, jak już potrąci mamę z dzieckiem na strzałce czy rowerzystę na ścieżce ze strzałką (Kraków górą przy tym rozwiązaniu) - nawet 10 lat za kratkami za nieumyślne spowodowanie śmierci... o tym się nie mówi... bo po co. Skarżmy się na pieszych. Co do wad kierowców czterech kółek, mógłbym napisać poemat - brak kultury, parkowanie na chodnikach bez pozostawienia przepisowego 1,5m, ścieżkach rowerowych, nie ustępowanie pierwszeństwa pieszym, omijanie rowerów na 1mm przy 100 km/h... To pisałem Ja - Gapek Rowerzysta, motocyklista, pieszy i kierowca samochodu. Link Zgłoś
gregsmile Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 22:42 dla mnie w Polsce motocyklisci to "dawcy nerek", rowerzysci to "ryzykanci", piesi z braku swiatel maja przerabane przy kulturze jazdy. Pijani piesi to zjawisko "samobojcze"! z doswiadczenia skandynawskiego moge tylko powiedziec, ze kultura na drogach jest do osiagniecia poprzez mandaty naliczane od zarobkow, rowerzysci maja swoje drozki. pijany pieszy zlapany przez policje zaklada pomaranczowa kamizelke, dostaje miotle i po godzinach zamiata ulice w swoim regionie zamieszkania przez 2 tyg. prawda jakie to proste? Link Zgłoś
boulo Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 22:42 Mysle ze po tym co ostatnio pokazal pan Zientarski, to pisanie wypocin o pieszych/rowerzystach/motocyklach jako o sprawcach wypadkow jest lekko przegiete. ale z kolezenskiej dziennikarskiej solidarnosci odwrocmy uwage mas od piratow kierowcow i przezucmy sie na rowerzystow. tja..... Link Zgłoś
wojciech.stanczak Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 22:54 Autor zapomniał dodać dwu kategorii kierowców samochodów: - debili, którzy "zdążą wyprzedzić" jadąc 200 na godzinę i wpychają się potem na siłę albo zabijają innych - idiotów, którzy "przelecą" - kierowca na prawym pasie puszcza pieszego na przejściu a ten idiota na lewym postanawia "zdążyć przelecieć" - kilka razy taki mało mi łba nie urwał jak sprawdzałem czy można iść Link Zgłoś
abercorn Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 23:05 O polskich kierowcach tylko jedno chamy bez kultury Link Zgłoś
zielu85 Kto ma przerąbane na drodze? 04.03.08, 23:14 co za tendencyjny artykuł, założę się że autor porusza się tylko i wyłącznie samochodem. Link Zgłoś
wolf_82 Kto ma przerąbane na drodze? 05.03.08, 00:30 widze ze pisal to cwaniaczek kierowca...moze popatrzysz na kierowcow...pijanych bydlakow za kierownica,nie myslacych o tym jakie zagrozenie stwarzaja...chamow,mknacych po miescie 90km/h w centrum przez pasy...zastanow sie zanim cos napiszesz bo z tych wszystkich grup uzytkujacych drogi to WY(!!!),kierowcy stwarzacie najwieksze zagrozenie.nie slyszalem zeby pijany rowerzysta badz pieszy potracil kogos smiertelnie... Link Zgłoś
babaqba Re: Kto ma przerąbane na drodze? 05.03.08, 00:47 wolf_82 napisał: > widze ze pisal to cwaniaczek kierowca...moze popatrzysz na kierowcow...pijanych > bydlakow za kierownica,nie myslacych o tym jakie zagrozenie > stwarzaja...chamow (...) Ale podoba mi się nieodmienna ochota i gotowość rodaków, by przywalić, przykopać, napluć w gębę drugiemu Polakowi. Jest głęboko zgodna z silną religijnością i tradycjonalizmem (zawsze się można wyspowiadać) a także wewnętrznym przekonaniem o własnej doskonałości, która lśni na tle podłości i głupoty WSZYSTKICH innych. Bulbaaa! Link Zgłoś
wolf_82 Re: Kto ma przerąbane na drodze? 05.03.08, 00:53 nie pozostaje mi nic innego jak tylko sie zgodzic z Twoja wypowiedzia... Link Zgłoś
shp80 Kto ma przerąbane na drodze? 05.03.08, 01:09 OK, a gdzie jest akapit o kierowcach? Wstawianie nieskończego artykułu jest nieco głupie ;) Link Zgłoś
ril Kto ma przerąbane na drodze? 05.03.08, 05:10 W Wietnamie to jest dopiero ciekawie na ulicach, trzeba ciągle uważać: remotevietnam.blogspot.com/2008/02/transport-2.html Ale tam najłatwiej się jeździ motocyklem czy skuterem. Link Zgłoś