krakus.mp
01.09.03, 21:15
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć ,jaki sposób mają szanowni forumowicze na chama,
siedzącego na ogonie i mrugającego długimi światłami!
Zauważyłem,że w taki sposób wielu kierowców (zwłaszcza gnojków w pierdzących
maluchach)uwielbia pokazywać swoje umiejętności (i wyższość)na jezdni.
Jak wiadomo w mieście obowiązują ograniczenia prędkości.Jeżeli jadę przy
ograniczeniu np.50 km./h równe 60 (o 10 więcej) i taki kolo dojeżdża do
zderzaka mojego auta i mruga długimi,to zazwyczaj zdejmuję nogę z gazu i
hamuję silnikiem do przepisowych 50 km./h.Takie rzeczy mają również miejsce
na drogach poza terenem zabudowanym.Kiedyś widziałem jak na autostradzie
Kraków-Katowice jechał kierowca z Niemiec.Jechał przepisowo 130 kilosów na
godzinę.Dojechał do niego palant w Audi TT (na oko sadził ok.2 paczek)i
zmusił Niemca do natychmiastowego ustąpienia lewego pasa.Co wy na to?
Pozdrawiam.