Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy?

03.09.03, 10:50
Tak się zastanawiam analizując ilość wypadków samochodowyc do ich
liczy na drogach jak często statystycznie zdarza się nam wypadek samochodowy.
Ja osobiście prowadzę już 32 lata i w tym czasie 2 razy barłem udziałw wypadku
za 1 razem wjechał w 1983r. w moje FSO 1500 Tarpan, rezultat przód skasowany
i tylko siniaki, drugi raz już jako pasażer w 92r.w Golfie I ,,zaliczone"
dachowanie tutaj już było gorzej- u mnie szwy na głowie, pęknięty obojczyk,
kierowca wstrząsnienie mózgu. A jak się u Was kształtują statystyki
wypadkowe ?

pozdrawiam

janusz
    • Gość: bocian Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: 213.76.133.* 03.09.03, 10:57
      Śrdenio 50 tys km rocznie i zadnego wypadku, żadnej stłuczki,
      Jedyna "szkoda" jaką miałem to w korku tocząc sie za gościem z hakiem w
      ktorymś momencie wkurzyłem sie na moja byłą - próbując jej coś jak zwykle
      bezskutecznie przetłumaczyc i wtoczyłem się na ten hak. U gościa ani śladu -
      u mnie poza idealnie jajowatą dziurką w plastikowym zderzeku też ani śladu.
      Jak by facet nie miał haka to bysmy nawet z samochodów nie wysiadali.

      Poza tym zadnych obcierek, nic.
      Pzdr
    • Gość: === Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.int.warszawa.sint.pl 03.09.03, 11:07
      po 12 latach bezawaryjnej jazdy (wypadkowej) jazdy, podczas ruszania spod
      swiatel wpakowalem sie na stojacego na zielonym swietle. Efekt - brud z mojego
      samochodu pozostawiony na zderzaku, spisanie oswiadczenia sciageniecie
      lakierowania (a raczej czyszczenia na myjni zderzaka) z OC, wypadek odnotowany
      w statystykach liczony na rowni z kasacja polowy samochodu. Na drugi raz, jak
      znowu dojde do najwyzszych znizek, z satysfakacja powtorze ten wypadek, tym
      razem nawet nie probujac hamowac - bo co to za wypadek jak nawet klosz ze
      swiatla sie nie stukl. Sam odpusiclem 4-rem podobnym, ktorzy wobec mnie
      dopuscili sie czynu zabrudzenia zderzaka, ale teraz juz wiem, ze nie mozna
      takim odpuszczac, bo statystyki sie falszuja :)
    • sherlock_holmes Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? 03.09.03, 11:09
      Ja sie juz kiedys "chwalilem" - jako gowniarz najechalem na Olpa taksowkarza -
      bez ofiar, trzy lata temu pani "biznesłumen" :-) nie zauwazyla mojego samochodu
      i dostalem konkretny strzal w tyl. Gdybym byl prawnikiem, sadzilbym sie,bo
      bolala mnie glowa i kark :-(
      Aha - jeszcze trzeci. Podczas poscigu za pijanym kierowca-sprawca wypadku
      zostalem lekko pukniety w nogi podczas proby zatrzymania (dla dowcipnisiow-nie
      gonilem na piechote-wysiadlem z samochodu i wtedy sie to stalo)
    • lucy_fair Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? 03.09.03, 11:11
      Prawo jazdy od 10 lat, od 4 lat 100-120tys. km rocznie (w ukochanych na tym
      forum autach z kratką;), cała masa sytuacji "podbramkowych" ale wypadków,
      stłuczek, zadrapań itp. - zero. Zastanawiam się, czy to kwestia umiejętności
      czy raczej szczęścia, chociaż raczej to drugie, przy kamikaze spotykanych na
      naszych drogach czasem nawet najlepsze umiejętności i doświadczenie nie pomogą.
      • Gość: robert to ile ty jeździsz dziennie? 500km? IP: *.acn.pl 03.09.03, 19:46
        to jeszcze jest czas na jakąś "pracę"?
    • Gość: piotrek Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 11:11
      Jeden raz z mojej winy, delikatna stłuczka w kretyński sposób. Do dzisiaj
      wydaje mi się dziwne, że mogło dojść do takiej sytuacji.
      Wyjeżdzałem w lewo z podporządkowanej na bardzo ruchliwą drogę. Czekałem chyba
      6 min. na moment żeby móc się włączyć do ruchu i w pewnym momencie dostrzegłem
      taką szansę. Musiałem tylko przepuścić białego Golfa, który zbliżał się z
      prawej i skręcał w lewo w ulicę, z której ja wyjeżdżałem. Gość jechał dość
      szybko więc powziąłem założenie, że skręt pokona też dość "dynamicznie".
      Spojrzałem jeszcze w lewo - OK. Odwracając głowę w prawo delikatnie ruszyłem...
      i w tym momencie musnęliśmy się zderzakami tzn. ja swoim przednim jego tylny.
      Poza tym byłem trzy razy "obijany" przez innych - raz w korku (tu był
      przynajmniej sprawca) i dwa razy na parkingu, czyli naprawa auta ze swojej
      kieszeni.
      • Gość: piotrek Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 11:19
        Dodam jeszcze, że jeżdzę ok. 40 000 km rocznie od 8-9 lat.
    • Gość: Pablo Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.chelmnet.pl 03.09.03, 11:25
      Nie mam się czym pochwalić ;)
      Prawko od '92, jedna stłuczka, moja wina (pierwsze auto, co był za szrot!), u
      mnie zderzak spadł z zaczepu, maluch stracił cały bok, jedno potrącenie
      (dlatego tak mnie wkurzają wszędołażący piesi) - gdybym baby nie ominął (żona
      do tej pory nie może zrozumieć jak to zrobiłem) mógłbym jej już tylko kwiaty
      posyłać.
      Ale jak powiedział Lucy.., oprócz umiejetności potrzebne jest jeszcze
      szczęście.
      /Puk,puk,puk w niemalowane)
    • mrzagi01 Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? 03.09.03, 11:31
      12 lat jazdy, przec 30000-40000 km/r jeden dzwonek (bez ofiar i obrazen) z
      mojej winy (ale nie tak do konca) jedno nieszkodliwe potracenie dzieciaka (z
      jego winy) dwa razy wjechano mi w tylek (tez bez mojej winy) dla mnie
      bezszkodowo- raz w poloneza- sprawe uratowal hak drugi raz w UAZ-a - wogole nie
      ma o czym mowic;)
    • x-darekk-x Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? 03.09.03, 12:07
      tylko jedno powazne zdarzenie: potracilem jelenia - wybiegl mi z lasu pod same
      kola. jechalem kolo 70km/h a i tak samochod malo nie poszedl do kasacji. w
      ciagu kilku kolejnych miesiecy zaliczylem jeszcze wilczura i lisa, ale bez
      wiekszych strat na samochodzie, ale za to z wielka stracha na mojej psychice -
      nabawilem sie fobii przed jazda w nocy przez odludzia. :(
      • Gość: Pablo Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.chelmnet.pl 03.09.03, 12:24
        eee, nie fair, jak doliczamy zwierzątka, to dorzucam małego dzika (straty były
        niewielkie), kilka obtarć na parkingach, jedno na własne oczy widziałem
        (szeroko zamknięte oczywiście!), jak kobieta cofała petrząc w lusterka
        wsteczne.
        PS zapomniałem dodać - średni przebieg roczny 35-40 tys (ostatnie 5 lat)
    • Gość: Wojtek Re: Czy mieliście kiedyś wypadek samochodowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 19:38
      Wczoraj podczas wyprzedzania, gdy byłem już w połowie wyprzedzanego (na lewym
      pasie),facet bez spojrzenia ani w bok ani do tyłu skręcił na mnie.Efekt-moja
      Corsa rozbita na drzewie.
      Przejeżdżam rocznie ok. 20 tys.W ciągu 10 lat miałem 4 kolizje.Żadna nie z
      mojej winy.Życzę wszystkim szerokiej drogi i gumowych drzew.
    • Gość: robert dwa lata temu dach IP: *.acn.pl 03.09.03, 19:52
      praktycznie bez szkód. Na ponad 20 lat jazdy.
      • wowo5 Re: dwa lata temu dach 04.09.03, 04:13
        Prawo jazdy od 19 lat. Nic jak do tej pory (odpukac) ale pare razy niewiele
        brakowalo. Kiedys na kursie prawa jazdy nie zdazylem wychamowac i leciutko
        stuknalem, a raczej musnalem auto stojace na swiatlach. Nawet lakier sie nie
        zdrapal na zadnym aucie, ale policja byla i spisala protokol.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja