Uważajcie na Nissana

IP: *.chello.pl 08.09.03, 14:08

Oto kopia maila,wysłanego dnia 21.08.2003 do Nissan Poland.
Mimo telefonicznych zapewnień ,że odpowiedż uzyskam w ciągu
dwóch tygodni-nikt do tej pory się nie odezwał.


Szanowna Pani!
Pragnę podzielić się z Panią spostrzeżeniami odnośnie metod i efektywności
działania jednego
z przedstawicieli Nissan Poland,P.H.U. "Odyssey" z siedzibą przy
ul.Francuskiej 41/3 w Warszawie ,
a konkretnie handlowców pracujących w salonie przy Alei Solidarności.
Na początku chciałabym przedstawić sytuację,w wyniku której doszło do
tychże spostrzeżeń.
Dnia 17-go lipca zawarłam umowę,zgodnie z którą P.H.U."Odyssey" zobowiązał
się do sprzedaży
samochodu Nissan Almera do dnia 30.07.2003.Mijał termin wyznaczony w
umowie,nie otrzymywałam
z salonu żadnych informacji odnośnie losów oczekiwanego samochodu.W związku z
tym na początku
sierpnia zaczęłam wydzwaniać usiłując uzyskać jakiekolwiek
informacje.Informacji nie było,nie było
również samochodu(co oczywiście może się przecież zdarzyć),najgorszy był
jednak zupełny brak
zainteresowania klientem ze strony drugiego już handlowca (pierwszy udał się
na urlop wypoczynkowy).
W końcu 7-go sierpnia udało się odebrać dokumenty i dzień później dopełnić
formalności odnośnie
rejestracji samochodu i kredytu(samego samochodu nadal nie było).I znowu
wszelkie telefony ze strony
handlowca zamilkły.Po wielokrotnych telefonicznych monitach,zwodzeniu
handlowca odnośnie terminu
odbioru auta,obietnicach iż oddzwoni(niespełnionych oczywiście),udało się w
końcu 13-go sierpnia
samochód odebrać .U trzeciego już handlowca.
Chciałabym nadmienić również,iż jest to drugi samochód kupowany przeze mnie
w tym salonie
w przeciągu trzech lat,przy poprzednim zakupie zostałam obsłużona bardzo
fachowo,natomiast
sposób działania handlowców w tym przypadku uważam za absolutną pomyłkę w
czasach tak silnej
przecież konkurencji na rynku.Nie chodzi mi absolutnie o fakt zaistnienia
opóźnienia-to przecież zawsze
może się zdarzyć.Chodzi mi o fakt totalnego braku zainteresowania wiernym
przecież firmie klientem.
Dlatego uważam,iż dbająca o swoje dobre imię firma powinna zaproponować
klientowi rekompensatę.
Jeden z handlowców poinformował mnie,iż mogłoby to być gratisowe radio do
mojego nowego samochodu.
To rozwiązanie w pełni by mnie satysfakcjonowało.
Jednocześnie informuję,iż w przypadku braku reakcji na mój list z Państwa
strony zamierzam
poinformować Nissan Motor Co.Ltd o metodach sprzedaży samochodów Nissan w
Polsce oraz
poprzez prasę fachową przestrzec Państwa potencjalnych klientów przed
dokonywaniem zakupów
w Nissan Poland.
Z poważaniem
    • Gość: bocian Re: Uważajcie na Nissana IP: 213.76.133.* 08.09.03, 14:49

      JA tylko dorzucę ze napisałem list do dyrektora pracujacego w Nissan Polska w
      grudniu zeszłego roku wraz z przypomnieniem 2 tygodnie później i nie dostałem
      odpowiedzi do dzisiejszego dnia. Nazwisko dyretkotra zaczyna sie na literę M
      (nie pamietam dokładnie - chyba dyrektor do spraw sprzedaży). Oczywiscie
      znajoma która kupowała samochód w zwiazku z brakiem odpowiedzi zamaist
      nissana almerę (kolejnego zresztą) kupiła Forda Focusa. Jeśłi by chciała Pani
      by przyłaczyć się do Pani listu do Niissana proszę o podanie np. adresu
      mailowego.

      Pozdrawiam
    • moped Re: Uważajcie na Nissana... I co dalej? 09.09.03, 00:25
      No i co dalej?

      To interesujace....ale Nissan poland ma kazdego w ....
      Taki list trzeba by napisac po angielsku do Nissan Motor Corporation, Japan
      ...od razu kilku kretynkow poleci na glowe :)))))

      albo po prostu bezposrednio wyslac email po polsku pod ten adres:

      Mr. Carlos Ghosn, Chief Operation Officer,
      lub
      Mr. Yoshikazu Hanawa, Chairman

      Nissan Motor Co., Ltd.

      Headquarters Address:
      17-1, Ginza 6-chome,
      Chuo-ku, Tokyo 104-8023,
      Japan

      Natomiast do tych zrobic tylko jako
      DO INFORMACJI WASZEJ:
      Nissan Poland Ltd. Sp. z o.o.,

      ul. MuszkieterĂłw 15,
      02-273 Warszawa
      LUB
      recepcja@nissan.com.pl

      ZYCZE POWODZENIA...NISSAN JAPAN NIE LUBI OTRZYMYWAC TAKICH INFORMACJI....
      Bardzo szybki i BRUTALNIE reaguja....znam to z rynku naszego :))))
      • moped email address NISSAN JAPAN 09.09.03, 00:33
        Podaje email adres do :

        nissan-ir@mail.nissan.co.jp
        i zadresowac jak popoprzednio podalem
        Attention CEO lub Chairman...
        Mr. Carlos Ghosn, Chief Operation Officer,
        lub
        Mr. Yoshikazu Hanawa, Chairman


        Ciekawe ktore kretynki poleca Nissan Polska :)))))))
    • remo29 Re: Uważajcie na Nissana 09.09.03, 09:21
      To Polska właśnie... Zapłać i won.
      Kiedyś widziałem taki rysunek Twardocha- stoi facet pod drzwiami jakiegoś
      urzędu a na drzwiach wisi kartka: "Nie wchodzić, nie pukać, odezwiemy się do
      was sami". Podejście "z buta" z urzędów rozprzestrzeniło się wszędzie - nawet
      na tak, wydawało się uprzejmy, segment sprzedaży samochodów. Co jakiś czas
      pojawia się post o tym i tamtym dilerze - chamie, który po otrzymaniu forsy
      udaje, że jest kimś innym.
      Wierzę jednak, że bezpardonowe wysyłanie pism-skarg do macierzystych firm za
      granicą przyniesie skutek - firma buduje markę na całym świecie, dba o prestiż,
      wydaje miliony dolarów na kreowanie wizerunku i wątpię żeby mogła sobie
      pozwolić na prymitywne wybryki któregoś z przedstawicieli. Nawet jeżeli
      sprzedaje on samochody w Pierdzichowie za żwirownią, to jednak w adresie
      ma "Poland, Europe".
    • mariansky pseudo handlowcy z Nissana z Al Solidarności!!!!!! 09.09.03, 10:40
      odnośnie tych " handlowców" Nissana z al. Solidarności też mam przykre
      doświadczenia; zastanawiałem się nad kupnem najpierw nowego nissana a potem
      jednak uzywanego do 2 -lat ( Primera ). Spotkałem sie w tym salonie z
      jednym "sprzedawcą" rozmowa była rzeczowa, stanęło na tym, że jak czegoś
      dowiedzą się ( co się często zdarza - wielu znajmoych moich kupiło i kupuje w
      ten sposób samochody, dilerzy sprawdzają takie auta i daja na nie gwarancję )
      to oddzwonią. Niestety nikt nie oddzwonił. Efekt jest taki że jeżdże 306 kombi
      1.6 i jestem bardzo zadowolony. Nissana zaś omijam łukiem.

      Co do tych " handlowców " to mam swoja teorie. Są to ludzie z reguły z Grójca
      lub innej podwarszawskiej miejscowości ( nie obrażając innych ludzi stamtąd )z
      kompleksami jakimś średnium wykształceniem - dlatego nie ma sie co dziwić , że
      w taki sposób traktuja klienta.
      Dobrze że nagłaśniane są takie zdarzenia. Powiedzenie , że klient ma zawsze
      rację powinno byc bowiem w Polsce bardziej urzeczywistniane.

      P.S. Pozdrawiam " handlowców " z Nissana z al. Solidarności, jednoczesnie
      współczuje Nissan Motor Company LTD takiego partnera w sprzedaży.
      • Gość: ~Sara Re: pseudo handlowcy z Nissana z Al Solidarności! IP: *.nbp.pl 09.09.03, 12:52
        Nie mam dużej orientacji jeśli chodzi o oddziaływanie japońskich firm
        motoryzacyjnych na rynki Europy Wschodniej. Biorąc jednak pod uwagę inne rynki
        (wysokiej technologii, opto-elektroniczny) i wynikające stąd podobieństwa,
        uważam, że:

        - w sensie produktu Polska traktowana jest przez centralę firmy w podobny
        sposób jak kraje UE;
        - Polska to rynek niskich cen (stąd tak szeroka gama wyposażenia dodatkowego za
        dopłatą);
        - jeszcze niedawno był to rynek obiecujący, w tej chwili postrzegany jest jako
        chwiejny ekonomicznie (dług publiczny + fiskalizm), nadmiernie
        zbiurokratyzowany, skorumpowany, niestabilny społecznie(!), prawnie oraz
        politycznie (stąd zaniechanie wielu inwestycji bezpośrednich, Japończycy nie
        ryzykują swoich pieniędzy skoro gdzie indziej mają perspektywy długoterminowe,
        np. w Chinach, Indiach i na Ukrainie!);
        - w sensie liczby sprzedawanych produktów jest to rynek marginalny;
        - sprzedaż oparta jest na sieci tanich, kontraktowych pseudo-przedstawicielstw
        krajowych mających powiązania najczęściej tylko handlowe.
        Centrala firmy nie ma nad nimi absolutnego zwierzchnictwa jednak wiąże je umową
        (lub umowami) do przestrzegania wielu zasad, m.in. dbania o image marki.
        Jak sami zauważyliście, sprzedawcy reprezentują bardzo niski poziom
        profesjonalizmu, który jest tolerowany (a może preferowany?) przez dealerów.
        Taki stan rzeczy dla Japończyków oczywicie jest nie do przyjęcia.
        Należy monitować wyżej. Powinni coś z tym zrobić.
        Życzę powodzenia.
    • Gość: Kaszana Re: To jest śmieszne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 14:27
      Gość portalu: klientka napisał(a):

      >
      > Oto kopia maila,wysłanego dnia 21.08.2003 do Nissan Poland.
      > Mimo telefonicznych zapewnień ,że odpowiedż uzyskam w ciągu
      > dwóch tygodni-nikt do tej pory się nie odezwał.
      >
      >
      > Szanowna Pani!
      > Pragnę podzielić się z Panią spostrzeżeniami odnośnie metod i efektywności
      > działania jednego
      > z przedstawicieli Nissan Poland,P.H.U. "Odyssey" z siedzibą przy
      > ul.Francuskiej 41/3 w Warszawie ,
      > a konkretnie handlowców pracujących w salonie przy Alei Solidarności.
      > Na początku chciałabym przedstawić sytuację,w wyniku której doszło do
      > tychże spostrzeżeń.
      > Dnia 17-go lipca zawarłam umowę,zgodnie z którą P.H.U."Odyssey" zobowiązał
      > się do sprzedaży
      > samochodu Nissan Almera do dnia 30.07.2003.Mijał termin wyznaczony w
      > umowie,nie otrzymywałam
      > z salonu żadnych informacji odnośnie losów oczekiwanego samochodu.W związku z
      > tym na początku
      > sierpnia zaczęłam wydzwaniać usiłując uzyskać jakiekolwiek
      > informacje.Informacji nie było,nie było
      > również samochodu(co oczywiście może się przecież zdarzyć),najgorszy był
      > jednak zupełny brak
      > zainteresowania klientem ze strony drugiego już handlowca (pierwszy udał się
      > na urlop wypoczynkowy).
      > W końcu 7-go sierpnia udało się odebrać dokumenty i dzień później dopełnić
      > formalności odnośnie
      > rejestracji samochodu i kredytu(samego samochodu nadal nie było).I znowu
      > wszelkie telefony ze strony
      > handlowca zamilkły.Po wielokrotnych telefonicznych monitach,zwodzeniu
      > handlowca odnośnie terminu
      > odbioru auta,obietnicach iż oddzwoni(niespełnionych oczywiście),udało się w
      > końcu 13-go sierpnia
      > samochód odebrać .U trzeciego już handlowca.
      > Chciałabym nadmienić również,iż jest to drugi samochód kupowany przeze mnie
      > w tym salonie
      > w przeciągu trzech lat,przy poprzednim zakupie zostałam obsłużona bardzo
      > fachowo,natomiast
      > sposób działania handlowców w tym przypadku uważam za absolutną pomyłkę w
      > czasach tak silnej
      > przecież konkurencji na rynku.Nie chodzi mi absolutnie o fakt zaistnienia
      > opóźnienia-to przecież zawsze
      > może się zdarzyć.Chodzi mi o fakt totalnego braku zainteresowania wiernym
      > przecież firmie klientem.
      > Dlatego uważam,iż dbająca o swoje dobre imię firma powinna zaproponować
      > klientowi rekompensatę.
      > Jeden z handlowców poinformował mnie,iż mogłoby to być gratisowe radio do
      > mojego nowego samochodu.
      > To rozwiązanie w pełni by mnie satysfakcjonowało.
      > Jednocześnie informuję,iż w przypadku braku reakcji na mój list z Państwa
      > strony zamierzam
      > poinformować Nissan Motor Co.Ltd o metodach sprzedaży samochodów Nissan w
      > Polsce oraz
      > poprzez prasę fachową przestrzec Państwa potencjalnych klientów przed
      > dokonywaniem zakupów
      > w Nissan Poland.
      > Z poważaniem
      Poczytaj sobie jakie ludzie mają kłopoty ze swoimi samochodami np.
      rozpadający się silnik w Lagunie ojca Polokokta ( sprawa w sądzie ) czy
      niższa o kilkanaście procent moc w Lagunie 2,2 DCI od deklarowanej przez
      producenta (również sprawa w sądzie )co także było opisywane przez jednego z
      forumowiczów,czy problem innego z uczestników forum którego Laguna traciła moc
      przy wyprzedzaniu i który także wojował z Renault.
      Przy wszystkich tych sprawach importer ewidentnie starał się umyć ręce.
      Skonfrontuj teraz rangę swojego kłopotu z wyżej wymienionymi i zrozum,że dla
      Nissana Twój problem nie znaczy nic.
      • qrakki999 Nissan - Renault 09.09.03, 14:40
        Gość portalu: Kaszana napisał(a):

        > Poczytaj sobie jakie ludzie mają kłopoty ze swoimi samochodami np.
        > rozpadający się silnik w Lagunie ojca Polokokta ( sprawa w sądzie ) czy
        > niższa o kilkanaście procent moc w Lagunie 2,2 DCI od deklarowanej przez
        > producenta (również sprawa w sądzie )co także było opisywane przez jednego z
        > forumowiczów,czy problem innego z uczestników forum którego Laguna traciła moc
        > przy wyprzedzaniu i który także wojował z Renault.
        > Przy wszystkich tych sprawach importer ewidentnie starał się umyć ręce.
        > Skonfrontuj teraz rangę swojego kłopotu z wyżej wymienionymi i zrozum,że dla
        > Nissana Twój problem nie znaczy nic.

        Q: Widac te firmy współpracuja nie tylko na płaszczyźnie techniki ale i obsługi
        klienta:/
        pzdr.
        Q
        • moped Re: Nissan - Renault, na marginesie 10.09.03, 04:37
          Dopiero teraz skojarzylem sobie, czytajac ponownie list od Nissan Polska,
          ze zawarte informacje sa wyrazone w formie..."zwracam sie z uprzejma proba"...

          Przepraszam, ze wtracam sie ponownie, uwazam,
          ze list do Nissan Polska powinien byc grzeczny, ale stanowczy!
          Nie dajacy szansy na zadne wykrety.
          Rzeczowe podanie faktow...i oczekiwanie natychmiastowej odpowiedzi.

          Zupelnie zapomnialem, ze klient to 'zawalidroga'!
          Tak, dopiero teraz wychodzi brak tej infrastruktury jaka jest rowniez ochrona
          klienta......
    • Gość: klientka Re: Uważajcie na Nissana IP: *.chello.pl 10.09.03, 20:45
      Dzięki bardzo za adres mailowy do Japonii,
      nie do zdobycia na żadnej ze stron internetowych Nissana.
      Powiem więcej-nawet żeby zdobyć adres do Biura Obsługi Klienta,
      pracownik tego biura musi wyrazić na to zgodę!!!
      Działam dalej,pozdrawiam
      klientka
      • Gość: keson Re: Uważajcie na Nissana IP: *.se.com.pl / 10.0.10.* 11.09.03, 10:28
        Trzymam kciuki za wygraną w walce z tymi bucami. Kiedy dowiaduję się o przypadkach
        zlewania, lekceważenia, braku szacunku dla klienta budzi się we mnie anarchista. Podpalić
        wszystkie korporacje! - tak to się kiedyś skończy.
        Pozdrawiam
      • Gość: Rad Re: Uważajcie na Nissana IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.09.03, 16:49
        Walcz dzielnie kobieto!!! Daj im popalić, a już miałem się udać właśnie do
        Nissana w Al. solidarności i ewentualnie zastanowić się nad Almerą.... Chyba
        zostanę przy Toyocie...
Pełna wersja