samochód sprowadzony z niemieckiego salonu

18.05.08, 14:39
Witam, chcemy kupić samochód. Ktoś sprowadził go do Polski z
niemieckiego salonu, ma przejechane bardzo niewiele. Srzedawca
tłumaczy, że samochód był autem pokazowym dla klientów salonu
(rocznik 2007 sprzedaje jako 2008 - zarejestrowany w 2008 r.).
Kupimy go po zarejestrowaniu w Polsce. W tej chwili sprzedawca czeka
na książkę serwisową.
Czy gdzieś może być haczyk? Jakiś felerny egzemplarz...? Jakie
dokumenty powinny być żeby serwisować go w salonie w Polsce?
    • v-6 Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 15:10
      Witam!
      Wszystko może być ok, tylko jedno mnie zastanawia: samochód jest w Polsce, sprzedawca w Polsce, a książka serwisowa w Niemczech, bo ...?
      Bez tej książki, koniecznie ze stemplem niemieckiego dilera, nie skorzystasz z eurogwarancji.
      Pozdrawiam
      v-6
      • mameja21 Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 15:59
        Jak już będzie książka serwisowa, idź do salonu i ( na podstawie
        VIN )niech zweryfikują dane z książki i historę auta.
        W wypadku wielu producentów nie ma z tym problemu.
        Tez wydaje mi się dziwne, że auto jest w Polsce, a książka w
        Niemczech.
        • malken Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 16:01
          Książka serwisowa jest w Niemczech, bo powstaje, albo
          zabrakło "Książek Serwisowych" i muszą z Chin dojechać...
          • kann2 Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 16:10
            Kurczę, nie wiedziałem, że na Allegro ofert "oryginalnych" książek
            serwisowych jest tak dużo! I to we wszystkich językach - do wyboru,
            do koloru.


            www.allegro.pl/search.php?string=ksi%C4%85%C5%BCka+serwisowa&category=18555&p=1


            Warto poczytać argumentacje - książka może być konieczna przy
            usługach gwarancyjnych, może być ważnym argumentem przy sprzedaży.
            Jeden gość jest mistrzem swiata: sprzedaje oryginał i ostrzega przed
            podróbkami oferowanymi na Allegro!
            • v-6 Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 17:53
              Zajrzałem na Allegro. Jezusicku!!!
              v-6
    • sven_b Re: samochód sprowadzony z niemieckiego salonu 18.05.08, 16:29
      Również kupowałem auto w niemieckim salonie, jednak sprzedawca nie wypuścił mnie
      bez kompletu dokumentów (także książki), kluczy i przeglądu. Przejrzenie książki
      było istotnym punktem oględzin i wyboru akurat tego egzemplarza. Dostałem też
      kontakt do poprzedniego właściciela i propozycje diagnozy auta w ADAC.
      Mając nr VIN zadzwoniłbym do dilera, najlepiej tego niemieckiego i dla
      porównania krajowego i wiedziałbym na czym stoje. Nawet odpłatnie, chociaż ta
      informacja należy Ci się jak psu zupa. Jakakolwiek odmowa ze strony
      sprzedającego i odwacasz się na pięcie.
    • 01boryna Smierdzi na kilometr 18.05.08, 21:53
      Kupujac auto w niemieckim salonie dostajesz wszystkie dokumenty naraz. Ksiazke
      serwisowa z poswiadczonym pierwszym przegladem (tzw zerowym), materialami
      informacyjnymi (np.gdzie w jakim kraju sa przedstawiciele producenta),
      instrukcja obslugi samochodu (czasami jast ona bardzo obszerna), faktura
      przelewu gotowki, dokumentami zameldowania samochodu (salon robi to
      automatycznie) i na zyczenie salon proponuje firme ktora auto ubezpieczy. Do
      tego nalezy sie jakis maly prezencik.
      Jesli nie ma ksiazki serwisowej to pachnie to na odleglosc przekretem. Chyba ze
      zapomniano ja wlozyc do samochodu i po chwili zostanie wyslana poczta...
Pełna wersja