zamienić E39 na....

23.05.08, 21:52
aktualne ceny oleju spowodowały, ze zaczęłam szukać czegoś
mniejszego... znaczy bardziej ekonomicznego...
Moje BMW E39 530D turing /1998/ :))) w automacie ofkors i z bananową
skórą i klimą jest super wygodne, ma fajnego kopa i dobrze trzyma
się drogi ale... no cóż muszę wymienić na coś co żer w mieście mniej
bo ostatnio poruszam się głównie po mieście...

auto musi być w automacie, mieć klimatyzacje i musi być do 25000

propozycje?
    • kodem_pl Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 15:00
      Ile Ci to pije po miescie? bo jak 11-12 to daj sobie spokoj z szukaniem czegos
      oszczedniejszego w automacie...

      Utrata komfortu bedzie gigantyczna, zysk na paliwie rzedu 2-3 litrow raczej
      nieodczuwalny.

      Kup CB i skupuj oszczednosci.
    • sniperslaststand Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 16:18
      > propozycje?

      Zacznijmy od tego, że piosenka, którą masz w sygnaturce jest po prostu GENIALNA.

      I robi jeszcze większe wrażenie, jak się człowiek dowie, że dziewczyna, która w niej śpiewa to Polka, urodzona wrocławianka.

      ***

      A co do reszty - kodem na zupełną rację.

      Jedyne auto, które naprawdę da duży uzysk w zużyciu paliwa przy spełnieniu powyższych warunków to smart cdi. Większość (wszystkie?) mają automaty, spalą w mieście 4 do 5 litrów i w cenie, jaka Ciebie interesuje będą z niskimi przebiegami rzędu 60 tys. kilometrów, a więc sporo przed okresem jakiś poważnych napraw.

      Tyle, że, nie wiem, czy wiesz, ale to auta dwuosobowe, bez bagażnika, bardzo krótkie. Do miasta idealne. I tylko tam: tiny.pl/nvtr
      Poza tym, nie interesowałbym się nimi bez dokładnego rozpoznania, ile kosztuje i na ile jest dostępne serwisowanie tych egzotyków.

      A z innymi opcjami to lipa. Auta o klase niżej (Passat itd.), z automatem, spalą niewiele mniej i w tej cenie będą to egzemplarze kosztowne w używaniu, pod 200 tys. km przebiegu.

      Auta typu Polo czy Golf, 1.4, 1.6 automat spalą ze swoimi archaicznymi silnikami i automatem pewnie z 8, 9 litrów w mieście, a ich gazowanie za bardzo nie będzie mieć sensu. Automaty zaś będą pewnie 4-biegowe. Tyle, że na kosztach utrzymania zaoszczędzisz, bo auta nie będą miały wysokich przebiegów (~70 000 km).

      Pozostaje pewnie Golf 1.9 TDI automat. W tej cenie z przebiegiem około 150 tys. km, a więc już w czasie generowania sporych kosztów utrzymania. Automat też 4 biegi. Normalnie takie TDI ze skrzynią ręczną pewnie spali w mieście z 6, 7 litrów, ale automat to pogorszy.

      Więc propozycja - jeździj mniej tym co masz. Tym bardziej, że każda zmiana sprowadzi Ciebie do auta nijak porównywalnego pod względem komfortu i bezpieczeństwa z 530d.
      • myszz Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 18:07
        nie no... smart to mógłby być trzecim autem w moim domu, nawet nie
        drugim... fakt, myślałam nad golfem... bm-ka spala mi nawet 12 i
        trochę, bo nie robię dużych tras i często gęsto nawet się nie
        nagrzeje... /kiedyś jeździłam wiecej, ale teraz pracuje na
        miejscu/ . auta zagazowanego racze nie chcę, bo kiedyś miałam AUDI
        C4 i trochę z tym problemów /wiem wiem, stara generacja/
        • sniperslaststand Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 18:44
          myszz napisała:

          > nie no... smart to mógłby być trzecim autem w moim domu, nawet nie
          > drugim... fakt, myślałam nad golfem...

          Jeśli nawet, będzie to auto z dużym przebiegiem (= kosztowne) i nienowoczesnym automatem.


          > bm-ka spala mi nawet 12 i
          > trochę, bo nie robię dużych tras i często gęsto nawet się nie
          > nagrzeje... /kiedyś jeździłam wiecej, ale teraz pracuje na
          > miejscu/ .

          Tym mniej opłaca się zamiana na coś innego. Oraz tym bardziej może warto zastanowić się, przy takiej charakterystyce jazdy, nad korzystaniem z innych niż samochód sposobów poruszania się po mieście (doraźna komunikacja zbiorowa, rowerek). Nie widzę żadnego powodu do zmiany cen paliw, będzie tylko drożej, tym samym coraz więcej ludzi będzie musiało dokonać takiego wyboru, jak opisany powyżej.

          530d zaś zostawiłbym na trasy pozamiejskie, bo jest bezpieczny, dobrze jedzie i mało tam spali.


          > auta zagazowanego racze nie chcę, bo kiedyś miałam AUDI
          > C4 i trochę z tym problemów /wiem wiem, stara generacja/

          To w sumie nawet niewiele zmienia, bo wymienione małe benzynowe auta z automatem mają stare silniki, więc miałabyś prawdopodobnie te same doświadczenia.
          • myszz Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 19:10
            właściwie myślę o zmianie auta również, prócz rosnących cen ON z
            powodu zbliżającej się płatności raty AC ale chyba...chyba pozostanę
            przy mojej E39...
            po pierwsze jest super wygodna
            po drugie jest bezpieczna
            po trzecie ma dobrego kopa
            po czwarte wszystko w nią wejdzie
            po piąte problemy z parkowaniem to wcale nie do końca prawda...
            po szóste mam w niej wszystko zrobione jak należy

            jednak ostatnio na prawdę mało jeżdżę poza miasto. nie mam
            potrzeby...

            komunikacji miejskiej u mnie w mieście nie ma, rowerem w kostiumie
            jeżdzić głupio... a żeby auto stało pod domem a ja miała bym lecieć
            na nogach też trochę bez sensu...

            rany...

            ehhh... z drugiej strony, mijają dwa lata od kiedy ją kupiłam i może
            czas na coś innego, ale jak to mówią, nie warto zamienić siekierke
            na kijek...
            • myszz patrzyłam na coś takiego... 24.05.08, 19:12
              www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5303398
              • sniperslaststand Re: patrzyłam na coś takiego... 24.05.08, 20:16
                myszz napisała:

                > www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5303398

                Bardzo rzadko spotykana konfiguracja. Patrząc na ceny porównywalnych modeli w Niemczech, ta wydaje się być uczciwa, podobnie jak i przebieg.

                tiny.pl/nvwq (mobile.de)
                tiny.pl/nvwx (mobile.de)

                Nie bardzo wiadomo, ile takie auto z automatem spali, jednak wstępne szacowania pozwalają sądzić, że nie tak mało, jakby się mogło wydawać: tiny.pl/nvwg - dla zwykłego automatu pada liczba 6,8 l/100 km średnio, co w mieście pewnie podskoczy do 9 bez problemu. Inny przykład mówi o 7,44 l/100 km średnio www.spritmonitor.de/de/detailansicht/107183.html.

                Nowsze automaty tiny.pl/nvwt dają średnio 5,6 ale ten model ma starszy.

                Potwierdza się więc, że główna oszczędność wynikałaby z niższych kosztów utrzymania. Ale przy 200 tys. km na liczniku należy się liczyć ze sporymi kosztami napraw zużytych układów jezdnego, kierowniczego no i dodatkowymi kosztami związanymi z automatem.

                Co więcej, samochód robił średnio 20 tys. km rocznie, co w Niemczech jest średnim przebiegiem auta służbowego.
                • myszz Re: patrzyłam na coś takiego... 24.05.08, 22:38
                  ...nie mów że 200 tys to dla diesla katastrofa...
            • sniperslaststand Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 19:40
              myszz napisała:

              > właściwie myślę o zmianie auta również, prócz rosnących cen ON z
              > powodu zbliżającej się płatności raty AC [...]

              Właściwie, w przypadku zamiany, główna oszczędność nie polegałaby na zmniejszeniu zużycia paliwa, a raczej na tańszym utrzymaniu auta.


              > chyba pozostanę
              > przy mojej E39...
              > po pierwsze jest super wygodna
              > po drugie jest bezpieczna
              > po trzecie ma dobrego kopa
              > po czwarte wszystko w nią wejdzie
              > po piąte problemy z parkowaniem to wcale nie do końca prawda...
              > po szóste mam w niej wszystko zrobione jak należy

              W takim razie zostań przy obecnym aucie. Czynnikiem nieuwzględnianym jest także czas i zamieszanie wywołane ze zmianą auta, papiery, oglądanie, kontrolowanie, targowanie. Poza tym, wspomnianych golfów tdi automat nie będzie dużo w Polsce raczej, co mogłoby oznaczać konieczność sprowadzania - dodatkowy wysiłek.

              Czas poświęcony na to wszystko także da się przeliczyć na pieniądze i powinien być wkalkukowany.


              > jednak ostatnio na prawdę mało jeżdżę poza miasto. nie mam
              > potrzeby...
              >
              > komunikacji miejskiej u mnie w mieście nie ma, rowerem w kostiumie
              > jeżdzić głupio... a żeby auto stało pod domem a ja miała bym lecieć
              > na nogach też trochę bez sensu...
              >
              > rany...

              Wobec powyższego - nie wiem, jak prowadzisz i czy już to stosujesz, ale jeśli nie, to może spróbuj wyrobić sobie nawyki oszczędniejszego jeżdżenia. W mieście to szczególnie istotne, a wielu ludzi nie zwraca na to uwagi.

              Wszystko sprowadza się do maksymalnie płynnego jeżdżenia, a przede wszystkim minimalizacji używania hamulców (każde hamowanie oznacza, że za chwile silnik będzie musiał ponownie wypracować utraconą energię kinetyczną auta, a nie tylko utrzymać je w ruchu pokonując opory) i łagodnego przyspieszania. Oznacza to konieczność lepszego przewidywania zachowań innych, obserwowania sygnalizacji już z daleka, wcześniejszego zdejmowania nogi z gazu, próbowania jazdy na zielonej fali, aby wahania prędkości ruchu auta były tak małe, jak się tylko da. Zresztą, tak właśnie jeżdżą najlepsi, więc nie zaszkodzi równać w górę. Warto również często sprawdzać, czy ciśnienie w oponach nie jest przypadkiem zbyt niskie.

              Tym sposobem zdołasz trochę zaoszczędzić.


              > ehhh... z drugiej strony, mijają dwa lata od kiedy ją kupiłam i może
              > czas na coś innego, ale jak to mówią, nie warto zamienić siekierke
              > na kijek...

              Za podaną sumę niczego porównywanie dobrego nie znajdziesz. Poza tym, BMW to bardzo specyficzny samochód, skonstruowany jak naprawdę mało który - silnik przesunięty w tył, przednia oś w przód, tylny napęd, precyzyjne kierowanie, balans nacisku na osie - bardzo niewiele innych konstrukcji to oferuje, więc zamiana prawie na pewno będzie na minus. Szczególnie, że auta ma świetnego diesla (dystrybucja mocy i dźwięk) i zaawansowaną skrzynię, no i ładne jasne wnętrze. Ja bym nie zmieniał, oszczędności szukał w sposobie jeźdżenia i minimalizowaniu użycia.

              Może jesteś w stanie zaproponować komuś podwożenie i dzielić koszty paliwa?
              • myszz Re: zamienić E39 na.... 24.05.08, 22:41
                wiem, jak ekonomicznie jeżdzić. maż jest diagnostą i wytłumaczył mi
                że z nogą non stop na gazie to auto pije na max... :))
                • myszz i chyba fakt... 24.05.08, 22:42
                  zastanawiać się jak zaoszczęscić trochę ponad stówę mcznie to chyba
                  nie do końca ma sens...
                  • sniperslaststand Re: i chyba fakt... 24.05.08, 23:20
                    myszz napisała:

                    > ...nie mów że 200 tys to dla diesla katastrofa...

                    Nie mówię. Ale jeszcze jest cała reszta auta - należy liczyć się przy takim przebiegu z różnymi kosztownymi wymianami. A i sama turbina może wymagać czyszczenia/wymiany, inne elementy silnika też mogą już być mocno zużyte.


                    > wiem, jak ekonomicznie jeżdzić. maż jest diagnostą i wytłumaczył mi
                    > że z nogą non stop na gazie to auto pije na max... :))

                    Prawda. Maksymalna płynność ruchu bardzo pomaga. Mając automat w trybie ekonomicznym, gdzie komputer sam będzie pomagał trzymać optymalne obroty, możesz jeszcze bardziej skoncetrować się na przewidywaniu sytuacji na drodze. Zresztą, tzw. "defensywne prowadzenie" to jeden z najlepszych sposobów na zwiększenie bezpieczeństwa/minimalizację szans na wypadek.


                    > zastanawiać się jak zaoszczęscić trochę ponad stówę mcznie to chyba
                    > nie do końca ma sens...

                    100 PLN piechotą nie chodzi, ale tutaj szukałbym oszczędności w jeżdżeniu z kimś/minimalizacji samego jeżdżenia/oszczędnej jeździe. Zakładając zamieszanie ze zmianą auta, długo to by się zwracało, no i nowe auto nijak nie nawiązałoby to zalet obecnego.
Pełna wersja