Do znawców Kodeksu Drogowego

18.09.03, 23:21
Wjechałem pod prąd w jednokierunkową cofając, przejechałem tyłem 20 metrów i
zaparkowałem. Widział to policjant i próbował mnie ukarać . Zadałem mu
pytanie : Gdzie w kodeksie jest napisane, że nie wolno tego robić? Blef ku
mojemu zdumieniu ( nie mam najświeższej wiedzy ...) zadziałał i facet się
zmył ...
Pytanie: Czy policjant nie znał przepisów i dlatego nie wypisał mandatu ( ja
się przyznaje, że mogę nie mieć pełnej wiedzy, bo od czasu kiedy czytałem
kodeks dużo sie pewnie zmieniło, a jeszcze więcej zapomniałem)?
Czy też próbował zagrać ze mną i wdusić mi mandat chociaż jechałem zgodnie z
przepisami?
    • Gość: misiu Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: *.chello.pl 18.09.03, 23:30
      Art. 23.
      Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      (...)
      3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu
      i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:
      a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa
      ruchu lub jego utrudnienia,
      b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie
      trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie
      pomoc innej osoby.
      Zabrania się cofania pojazdem w tunelu, na moście, wiadukcie, autostradzie lub
      drodze ekspresowej.

      Jeżeli ulicą, na której cofałeś, nie było ruchu, który byś utrudnił swoim
      manewrem i nie była to autostrada lub droga ekspresowa, nie było podstaw do
      ukarania.
      • letalin Re: Do znawców Kodeksu Drogowego 18.09.03, 23:43
        No to piszę skargę na policjanta, który mandatu nie dał, ale straszył ("jak
        się spotkamy następnym razem to inaczej się to skończy") i wyzywał ( "jest pan
        śmieszny" ), szukał dziury w całym. Jeśli nie zna przepisów i zabiera mi czas
        to powinnni jego przełożeni coś się o tym dowiedzieć. Mam przekonanie, że
        chciał mnie skasować, ale się postawiłem i musiał odpuścić, kiedy
        zaznaczyłem , że spotkamy się w sądzie bo mandatu nie przyjmę.
        Dzięki za szybki odzew.
      • Gość: Pele Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 00:29
        Czyli hipotetycznie jest mozliwa taka sytuacja ze na pustej jednokierunkowej
        jeden jedzie tylem obok policjanta i nic, a drugi przodem i dostaje mandat. tak?
      • Gość: obywatel Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 10:59
        >> Wjechałem pod prąd w jednokierunkową cofając
        Czyli olales znak zakazu! A za to nalezy sie mandat.

        > Jeżeli ulicą, na której cofałeś, nie było ruchu, który byś utrudnił swoim
        > manewrem i nie była to autostrada lub droga ekspresowa, nie było podstaw do
        > ukarania.

        Samo cofanie jest dozwolone, ale to ze jedziesz do tylu nie upowaznia Cie do
        ignorowania znakow drogowych. Tak wiec uwazam ze policjant slusznie chcial
        wstawic mandat, ale sam nie bardzo wiedzial co robi :)
    • Gość: Arek Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: *.thirdrail.com.gh / 217.146.14.* 19.09.03, 00:37
      Zagladnij do rozdzialu o ulicy jednokierunkowej.
      Taka ulica oznaczona na wylocie jest zakazem wjazdu. Znak zakazu nie roznicuje
      pojazdow jadacych przodem czy tylem.
      Ale liczy sie , ze nie zaplaciles bo tak w wiekszosci to placimy za "friko"
      Pzdr Arek
    • Gość: els Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.03, 08:33

      To nie do końca jest tak jak byś chciał.
      Jeśli prawdą jest to co piszesz :

      > Wjechałem pod prąd w jednokierunkową cofając, przejechałem tyłem 20
      metrów .....

      To wjechałeś w drogę oznaczoną znakiem "zakaz wjazdu wszelkich pojazdów" tzw.
      minus, bo takimi znakami zawsze jest oznaczony wylot jednokierunkowej ulicy.
      Uważam że miał prawo i powód Cię ukarać mandatem, no ale skorzystałeś z jego
      niewiedzy i Ci się udało.

      Jak dobrze pamiętam, przynajmniej kiedyś był taki przepis który chyba zabraniał
      cofania na ulicy jednokierunkowej o ile możliwa jest jazda do przodu, trzeba by
      sprawdzić czy jeszcze obowiązuje.

      Pozdrawiam , els
    • x-darekk-x Re: Do znawców Kodeksu Drogowego 19.09.03, 11:41
      oczywiscie, ze zasluzyles sobie na mandat:

      skoro wjechales tylem, w ulice jednokierunkowa to:

      a) przejechales "przez znak" zakazu wjazdu

      b) cofales na skrzyzowaniu
    • wielki_czarownik Glina miał rację - mógł dać mandat. 19.09.03, 12:50
      Wjazd w jednokierónkową pod prąd = mandat.
      Cofanie bez spowodowania zagrożenia itp. jest dozwolone.
      • wielki_czarownik miało być "jednokierunkową" /nt 19.09.03, 12:51
        • mindo Re: miało być "jednokierunkową" /nt 19.09.03, 13:25
          Należy sie mandat na mur-beton.
          Znak "ZAKAZ WJAZDU" jest chyba wystarczająco czytelny dla wszystkich. "Wjazd"
          oznacza zarówno wjazd przodem jak i tyłem i nikt nie ma prawa przekraczać
          granicy tego znaku. Kodeks nie rozróżnia jazdy tyłem i jazdy przodem. Wjazd to
          wjazd i koniec kropka.
          A ty po prostu złamałes ten zakaz. Poza tym jechałeś pod prąd. I co z tego że
          tyłem? Twój kierunek jazdy był PRZECIWNY do ustalonego na tej drodze.

          Nalezał ci się podwójny mandat. Ale możesz mówić o dużym szczęściu.
          • truskava Re: miało być 'jednokierunkową' /nt 19.09.03, 13:40
            mindo napisał:

            (...)
            > Poza tym jechałeś pod prąd. I co z tego że
            > tyłem? Twój kierunek jazdy był PRZECIWNY do ustalonego na tej drodze.
            >
            > Nalezał ci się podwójny mandat. Ale możesz mówić o dużym szczęściu.

            Chyba niezupełnie. Bezdyskusyjnie należy sie mandacior za wjechanie w ulicę
            jednokierunkową "nie z tej strony", czyli za przejechanie znaku "zakaz wjazdu
            wszelkich pojazdów" (bez znaczenia przodem, czy tyłem).
            Natomiast za samo cofanie "pod prąd" to już raczej jednak nie należy sie mandat.
            Naturalne chyba jest, że jak cofa się na drodze, to cofa sie "pod prąd", a
            nie "z prądem".

            Posdr@wiam

            TRUSKAVA
    • Gość: XP Re: Do znawców Kodeksu Drogowego IP: 213.77.31.* 19.09.03, 13:49
      Na drodze jednokierunkowej jest zakaz cofania, jazda tyłem może odbywać sie
      tylko w czasie wjazdu na miejse parkingowe. Przgiąłeś trochę, ale policjant nie
      miał świadków i ci darował, jak byłoby ich dwóch, zapłaciłbyś. Czesto widzę jak
      stoją na ulicach jednokierunkowych i łapią tych co wyjeżdżają tyłem bo jest
      bliżej do skrzyzowania niż jazda kilometr dalej na około do tego samego miejsca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja