drs
19.09.03, 19:55
Najpierw awaria elektroniki/dwukrotnie wymieniany panel zegarów/,miałem
klopoty za granicą ,bo padł mi akumulator.Teraz odkryłem/po 2 latach
eksploatacji/pryszcze na dachu i drzwiach.Juz byłem u dealera w sprawach
reklamacyjnych dotyczacych powłok lakierniczych.Mają mi pomalować.Ale co z
tego? Czy nie zażądać na pismie od Renault Polska zwrotu ok.10%utraty
wartości.Kiedys bedę ten wóz sprzedawał.I co powiem kupujacemu jak mi
zarzuci,że malowany.A wóz bezwypadkowy.Acha sprawa dotyczy Laguny II.
Więcej tego dziadostwa juz nie kupię.A byłem kiedyś zwolennikiem niemieckich
wozów/te przynajmniej mają dobre blachy/.
Może jakieś inne głosy w tej sprawie.Pozdrawiam.