Miasta dla jednośladów

IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 00:15
Rusza kampania mająca za zadanie spopularyzowanie rowerów,skuterów i małych
motocykli jako pojazdów na codzienne dojazdy do szkoły,pracy czy po sprawunki
wzorem miast europejskich czy azjatyckich.
Kierowcy samochodów będą zachęcani do przesiadania się na jednoślady z
silnikiem lub bez względnie do korzystania z komunikacji zbiorowej
(gł.tramwajów,pociągów i metra).
Będzie się promować dojazdy rowerem do stacji kolei/metra a dalej do pracy
po szynach tak jak to ma miejsce na całym świecie.
Kampania ma na celu przede wszystkim odkorkowanie polskich miast a także
zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza oraz uświadomienie ludziom,że wcale
nie trzeba stać w korkach,można zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy
wydawanych na paliwo czy płatne parkowanie.A codzienna jazda na rowerze nawet
na krótkich dystansach pozwoli nabrać kondycji.
Trzeba także obalić mit,jakoby jednoślady nadawały się tylko na ładną
pogodę.Odpowiednie ubiór i opony umożliwią eksploatację roweru czy skutera
przez 12 m-cy w roku.A porządna blokada np.U-lock pozwoli uchronić pojazd
przed kradzieżą.
    • Gość: verte Re: Miasta dla jednośladów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 00:57
      Spadaj.Nabrać kondycji?Chyba raka płuc jeżdżać na rowerze i wdychając te
      spaliny.Miasta i drogi publiczne nie są dla rowerów.
      • Gość: (moto)cyklista Re: Miasta dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 01:55
        Jak widać twardogłowych nie brakuje.Ja nie każę Ci spadać,ani nie krzyczę,że
        drogi publiczne nie są dla samochodów.
        Fakt,że dłuższa jazda rowerem za kopcącym autobusem czy Roburem nie służy
        zdrowiu(zresztą takie pojazdy można ominąć albo puścić przodem),ale czy w
        samochodzie nigdy nie wdychasz spalin?Samochód stoi/wlecze się w korku za
        dymiącym autobusem czy ciężarówką podczas gdy rower czy motocykl przejeżdża
        między pojazdami.Nie każde auto ma klimę i możliwość skutecznego zamknięcia
        dopływu powietrza z zewnątrz.Ile osób jeździ z otwartymi oknami?A piesi to
        spalin nie wdychają?Zaraz zripostujesz,że na rowerze oddycha się głębiej niż
        idąc pieszo i tu będziesz miał trochę racji.Zawsze można jeździć w masce
        gazowej:)
      • Gość: koles Re: Miasta dla jednośladów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 09:34
        A kto tak chamsko i czesto bez potrzeby smrodzi? Skąd się biorą spaliny?
        Świetna logika. To tak, jakby koleś, któy smieci wywozi do lasu mówił, że nie
        lubi spacerów po lesie bo tam jest burdel straszny...
      • Gość: P.S.J. Re: Miasta dla jednośladów IP: *.itpp.pl 29.09.03, 10:28
        Ludzie, czy dla was jednoslady = rowery???? Juz mnie to wkurza.
    • wojtek32 Re: Miasta dla jednośladów 28.09.03, 07:17
      Gość portalu: (moto)cyklista napisał(a):

      > Rusza kampania mająca za zadanie spopularyzowanie rowerów,skuterów i małych
      > motocykli jako pojazdów na codzienne dojazdy do szkoły,pracy czy po
      sprawunki
      > wzorem miast europejskich czy azjatyckich.

      A nie słyszałeś czegoś o kampanii mającej za zadanie ocieplić klimat w Polsce
      tak, aby był dostosowany do jazdy jednośladami dłużej niż 3 mies. w roku?
    • Gość: karol To sobie forum wybrales na propagowanie... IP: 62.29.248.* 28.09.03, 09:25
      ...takich idei.
      Tutaj wiekszosc to imbecyle zafascynowane blachosmrodami.
      Dysputy czy Vokswagen jest ladniejszy w pachy poprzeczne czy podlozne...

      Musialbys im mozg wszczepic by przekonac do roweru czy motocykla.
      • Gość: misiu Re: To sobie forum wybrales na propagowanie... IP: *.chello.pl 28.09.03, 09:32
        Kolejny robertopodobny, czy następny klon roberta vel MadMaxa?
      • przemo_c Re: To sobie forum wybrales na propagowanie... 28.09.03, 13:59
        Karol, imbecylem to chyba Ty jesteś...

        Mam rowwer i odprężam się na nim skutecznie, ale do pracy nie będe jeździł
        rowerkiem ani skuterkiem... Nie ma takiej sposobności... Niestety...
    • przemo_c Re: Miasta dla jednośladów 28.09.03, 13:57
      Taaaak... I w garniturze będę zimą zasuwał do klienta na spotkanie na
      skuterku...Ehm...
      Nie mam nic przecwiko popularyzacji, ale warunki klimatyczne zbyt sprzyjające
      nie są w POlsce, na całoroczne uzywanie takich pojazdów...
    • Gość: Adam Chore Miasto dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 14:20
      Gość portalu: (moto)cyklista napisał(a):

      > Kierowcy samochodów będą zachęcani do przesiadania się na jednoślady z
      > silnikiem lub bez względnie do korzystania z komunikacji zbiorowej

      Jeżeli metro w godzinach szczytu nie będzie przypominało autobusu w Bangladeszu
      to chętnie nim popodróżuję. Jak na razie parę prób o ósmej rano wyleczyło mnie
      z tego pomysłu. Wolę sobie słuchać muzyczki stojąc w korku niż gnieść się z
      wosiami w metrze.

      To samo autobusy. Jezeli będą jeździły same takie niskopodwoziowe Solaris
      (jakim niedawno miałem okazję się przejechać linią 172) to bardzo chętnie (z
      jednym tylko warunkiem, że w każdym siedzi konduktor i wpuszcza tylko tych co
      płacą, a gapowiczom, pijanym śmierdzącym zarzygańcom kopem w dupę proponuje
      proekologiczny spacer).Za jednym razem rozwiązuje to sprawę rentowności
      przewozów i uzdrawia sytuację. Bez takiego zabiegu do autobusu nie wsiądę!!!!

      > Będzie się promować dojazdy rowerem do stacji kolei/metra a dalej do pracy
      > po szynach tak jak to ma miejsce na całym świecie.

      Wyobrażasz sobie obcowanie przez kilka godzin w jednym pomieszczeniu z
      osobnikiem, który w garniturze przyjechał do pracy na rowerze?????????????
      Przecież on wali jak skarpeta!!!! Po każdorazowym powrocie z roweru jestem
      mokry i ląduję pod prysznicem, co w warunkach biurowych jest nieosiągalne:(

      >A porządna blokada np.U-lock pozwoli uchronić pojazd
      > przed kradzieżą.

      Niestety w naszych warunkach zostawienie roweru który kosztuje ponad 1000 zł
      może zaowocować tylko jednym - jego utratą. Do momentu w którym za kradzież
      dostawałoby się na miejscu tasakiem po prawej dłoni (druga próba strzał w głowę
      na miejscu)

      Także niestety Warszawa to nie miejsce na takie rzeczy jak rower czy metro nie
      mówiąc o komunikacji autobusowej:( Smutne to, ale nie ten kraj i nie ci ludzie.
      Jako Warszawiak marzę o tym , że kiedyś będzie mnie stać żeby nie mieszkać
      więcej w tym mieście!!!!!!!!
      • greenblack Re: Chore Miasto dla jednośladów 29.09.03, 18:35
        Brawo Adam!


        Pozdrawiam
    • Gość: zx PRECZ Z ROWERAMI W CENTRUM MIAST!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 16:05
      kOŁKI JADĄCE ROWERAMI PUŁAWSKA W GODZINACH SZCZYTU OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!!!!!!!!!!!
    • rekrut1 Re: Miasta dla jednośladów 28.09.03, 18:46
      A gdyby tak zrobic jak inni - spory zakład wynajmuje plac,organizuje parking
      strzezony dla pracowników a ich samych dowozi do centrum do pracy autobusem?
      Przykład z Australi.
    • Gość: Kawak Re: Miasta dla jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 17:25
      > przez 12 m-cy w roku.A porządna blokada np.U-lock pozwoli uchronić pojazd
      > przed kradzieżą

      To postaw motor w rynku we Wrocku. Przyjechał mój kuzyn z Germanii, mieliśmy
      lecieć sprzętami na wypad, a on chciał jeszcze wpaść na rynek. No to ja
      chciałem wziąć samochód, pozałatwiać sprawy w mieście, a potem na moto i w
      trasę. A on nie i dawaj motorem. Sam pojechał, za jakieś 2, może 3 godzinki
      dzwoni, że mu zaciski hamulcowe z przodu z moto zdemontowali. Takie ładne
      Brembo a Aprili.
    • Gość: (moto)cyklista Re: Miasta dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 29.09.03, 18:41
      wojtek32 i przemo_c<Narzekacie na klimat itp.a co mają powiedzieć ludzie ze
      Skandynawii?A przecież tyle ludzi jeździ tam jednośladami.A Chińczycy,którzy
      jeżdżą rowerami po Pekinie przy -30 stopni?Dla mnie w Polsce jazda rowerem czy
      motocyklem od marca gdzieś do końca listopada nie stanowi żadnego
      problemu,hardcore zaczyna się dopiero jak jest śnieg i -15 stopni,ale i wtedy
      daję sobie jakoś radę.Ale jak komuś nasz klimat nie odpowiada, zawsze może
      używać jednośladu przez 9-10 m-cy w roku.Albo emigrować np.nad Morze Śródziemne
      Adam<z tym smrodem w pracy to nie do końca prawda.Po intensywnej jeździe
      rowerem np.w terenie albo po treningu na szosie też muszę się przynajmniej
      obmyć i zmienić T-shirt,ale wynika to głównie z nieposiadania przeze mnie
      odpowiedniej koszulki wchłaniającej pot.Natomiast jak jeżdżę do miasta ,to
      uważam,żeby się za bardzo nie pocić nawet na stromych podjazdach.A nawet jak
      się spocę to zawsze mogę szybko ochlapać się nad kranem i ewentualnie zmienić
      koszulę,choć na ogół nie ma takiej potrzeby.A tak poza tym, to czy ludzie w
      autobusach nie śmierdzą?
      A co się tyczy wykręcania części to z samochodów też mogą ukraść wycieraczki
      czy nawet koła.
      • greenblack Re: Miasta dla jednośladów 29.09.03, 18:56
        Gość portalu: (moto)cyklista napisał(a):

        > wojtek32 i przemo_c<Narzekacie na klimat itp.a co mają powiedzieć ludzie ze
        > Skandynawii?A przecież tyle ludzi jeździ tam jednośladami.A Chińczycy,którzy
        > jeżdżą rowerami po Pekinie przy -30 stopni?

        Tak, a Eskimosi chodzą w foczych skórach i mieszkają w iglo.

        Dla mnie w Polsce jazda rowerem czy
        > motocyklem

        To się zdecyduj. Motorem czy rowerem? Czy np. hałaśliwy skuter spalający
        mieszanką oleju i benzyny jest bardziej ekologiczny od samochodu z
        katalizatorem?

        Skończyły się czasy "czynów społecznych" i odgórnego narzucania ludziom, co
        mają robić, co kupować. Wnerwiają mnie tacy społecznicy. Nikt normalny nie
        będzie jeździł w październiku rowerem do pracy.


        Pozdrawiam
        • Gość: (moto)cyklista Re: Miasta dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 29.09.03, 21:37
          greenblack napisał:

          > Gość portalu: (moto)cyklista napisał(a):
          >
          > > wojtek32 i przemo_c<Narzekacie na klimat itp.a co mają powiedzieć ludzi
          > e ze
          > > Skandynawii?A przecież tyle ludzi jeździ tam jednośladami.A Chińczycy,któr
          > zy
          > > jeżdżą rowerami po Pekinie przy -30 stopni?
          >
          > Tak, a Eskimosi chodzą w foczych skórach i mieszkają w iglo.
          >
          > Dla mnie w Polsce jazda rowerem czy
          > > motocyklem
          >
          > To się zdecyduj. Motorem czy rowerem? Czy np. hałaśliwy skuter spalający
          > mieszanką oleju i benzyny jest bardziej ekologiczny od samochodu z
          > katalizatorem?
          Jednym i drugim,choć każdym jest inaczej(dużym motocyklem to w zimie jest na
          prawdę ciężko).Myślę,że dwusuw 50tka jest mimo wszystko ekologiczniejszy od
          np.starego Diesla,
          ale wiadomo,że czterosuwy są ekologiczniejsze.Na szczęście produkuje się coraz
          więcej czterosuwowych skuterów,a współczesne dwusuwy mają dozowniki
          oleju,dzięki czemu nie da się przelać oleju i po rozgrzaniu nie dymią na
          niebiesko.
          >
          > Skończyły się czasy "czynów społecznych" i odgórnego narzucania ludziom, co
          > mają robić, co kupować. Wnerwiają mnie tacy społecznicy. Nikt normalny nie
          > będzie jeździł w październiku rowerem do pracy.
          >
          >
          Gdybyś napisał w grudniu,to może bym się nie zdziwił(chociaż ja jeżdżę całą
          zimę),ale w październiku to ja jeżdżę jeszcze naprawdę lekko ubrany.
          > Pozdrawiam
          Ja również
      • przemo_c Re: Miasta dla jednośladów 29.09.03, 19:51
        1. Moto, jak w garniturku, na rowerku na spotkanie z klientem jechać?? Albo do
        sądu?? Jak mi dasz jakąś receptę, zastanowię się...
        2. Nie interesuje mnie Skandynawia, ani Pekin, jak na razie mieszkam w Polsce i
        jestem sobą, nie będę się zmieniał w Wikinga, ani Chińczyka i nie chce mi się
        bawić w 'hardcore'
        3. Nie mam nic przeciwko rowerom i motorom, ale jako rekreacji...
        • Gość: (moto)cyklista Re: Miasta dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 29.09.03, 22:02
          przemo_c napisał:

          > 1. Moto, jak w garniturku, na rowerku na spotkanie z klientem jechać?? Albo do
          > sądu?? Jak mi dasz jakąś receptę, zastanowię się...

          Przerabiałem już jazdę zarówno rowerem,skuterem jak i motocyklem w eleganckim
          ubraniu.Rowerem nie wyposażonym w osłonę łańcucha-nogawka od strony łańcucha
          wsadzona do skarpetki,w razie deszczu peleryna i ewentualnie nieprzemakalne
          spodnie albo parasol mocowany do kierownicy.Motocyklem-garnitur,na to
          motocyklowa kurtka tekstylna,w chłodniejsze dni ocieplacze na kolana.W deszcz
          kombinezon przeciwdeszczowy tzw."kondon"W skuterze dużym plusem jest możliwość
          schowania kasku
          do schowka pod siodłem.Do motocykla zawsze możesz założyć kufer,do którego
          schowasz kask,chociaż ja tam lubię biegać z kaskiem w łapie.
          A do sądu to najlepiej iść w powycieranych ciuchach i udawać biedaka:)


          > 2. Nie interesuje mnie Skandynawia, ani Pekin, jak na razie mieszkam w Polsce
          i
          > jestem sobą, nie będę się zmieniał w Wikinga, ani Chińczyka i nie chce mi się
          > bawić w 'hardcore'

          A mnie interesuje świat,jestem nań otwarty.Przez pewien czas mieszkałem w
          kraju,w którym mało kto zarabia poniżej 2000$ miesięcznie w przeliczeniu,a
          ludzie do pracy/szkoły/na uczelnię dojeżdżają najczęściej rowerami,skuterami i
          motocyklami o małych pojemnościach.Tam właśnie spodobała mi się metoda
          dojeżdżania do metra czy pociągu rowerem.


          > 3. Nie mam nic przeciwko rowerom i motorom, ale jako rekreacji...


          I dlatego w świadomości wielu Polaków rower funkcjonuje jako zabawka a motocykl-
          luksusowa zabawka.A możnaby z nich zrobić użytek...
          • przemo_c Re: Miasta dla jednośladów 29.09.03, 22:08
            Wybacz, ale nie każdy garnitur, po przejeździe w takich warunkach (jakieś
            ortaliony i nne takie, będzie wyglądał jak zmięta szmata, a ja nie mogę tak
            wyglądać...
            mam znajomych i spędzam sporo czasu we Włoszech, i tam podstawą jest skuter, ale
            klimat całkiem inny... I moi znajomi, nie poruszają się do pracy na
            skuterkach... Po pracy i owszem...
            • Gość: P.S.J. Re: Miasta dla jednośladów IP: *.itpp.pl 30.09.03, 10:27
              Przemo_c, nie przesadzasz aby? Na skuterze dojedziesz nawet w smokingu na ślub
              niewymięty, bardziej się "wymniesz" w biurze na krześle. A z Włochami to ja
              akurat mam wrażenie,że do pracy też sporo na skuterach jeździ, zaś w
              północnych Włoszech pogoda czesto bywa deszczowa, jak u nas dzisiaj, nie
              przymierzając (ile razy przejeżdżałem we wrześniu przez Florencję, to padało)
              • przemo_c Re: Miasta dla jednośladów 30.09.03, 10:33
                W dobrą pogodę tak, ale nie ubrany w te cuda, co mają mnie przed deszczem
                zabezpieczyć...
                Wybaczcie, ale akurat w przypadku pracy z samochodu nie zrezygnuję,
                wygodniejszy, stanowczo i stanowczo bezpieczniejszy...
                Po godzinach pracy mogę szaleć na wszelkich rowerach, motorach i innych takich
                (latem :D)
    • mrzagi01 Re: Miasta dla jednośladów 30.09.03, 10:50
      Gość portalu: (moto)cyklista napisał(a):

      > Trzeba także obalić mit,jakoby jednoślady nadawały się tylko na ładną
      > pogodę.Odpowiednie ubiór i opony umożliwią eksploatację roweru czy skutera
      > przez 12 m-cy w roku.
      Nie zrozum mnie zle przyjacielu- nie mam nic przeciwko miesniolotom, ale jakos
      nie moge w sobie wykrzesac entuzjazmu do dymania w lutym na rowerku 12 km do
      pracy w sniegowej brei po kostki, pokonujac roznice poziomow mniej wiecej 80 m
      (sudety). ten "odpowiedni ubior" to niby co? kostium pletwonurka? wybacz-chyba
      jednak zostane przy samochodzie.
    • Gość: (moto)cyklista Re: Miasta dla jednośladów IP: *.acn.waw.pl 30.09.03, 16:59
      Dzisiejsza jazda po Warszawie utwierdziła mnie w przekonaniu,że nie ma to jak
      rower.Protesty taksówkarzy nijak nie utrudniły mi poruszania się po
      mieście.Jeździłem jezdniami,ścieżkami rowerowymi i trochę chodnikami nie
      stresując się,że jakiś policjant będzie pokazywał mi,że mam jechać objazdem.A
      samochodem to bym się pewnie naprzeklinał.
      • przemo_c Re: Miasta dla jednośladów 30.09.03, 17:52
        A ja dziś miałem sposobność zabić rowerzystę... Skręcam w lewo, patrzę, na
        przejściu jedna osoba, z naprzeciwka samochód, samochód przepuściłem, osoba
        zeszła, no to ja gaz... I... I nagle przed maską pojawia mi się rowerzysta,
        który na pełnym (nie gazie, nie wiem czym) wjeżdża na przejście..., na szczęście
        ominąłem...
        Nie było tam ścieżki rowerowej, tylko zwykły chodnik i przejście dla pieszych...
        Pozdrawiam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja