Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach?

05.08.08, 18:20
Ludziska, jaki macie pomysł na to, co można by zrobić, aby było bezpieczniej
na drogach?
Czy główną przyczyną wypadków jest stan polskich dróg, czy może raczej stan
umysłu polskich kierowców?

    • simon921 Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 18:39
      > Czy główną przyczyną wypadków jest stan polskich dróg, czy może raczej stan
      > umysłu polskich kierowców?

      Naszym problemem jest to, że mamy kiepskie drogi i jednocześnie kierowców
      usiłujących jeździć po nich jak po autostradach.
      • femmen4 Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 18:53
        Ok, a co mozna by zrobic zeby bylo bezpieczniej. Przeciez w wypdadkach ginie w
        cholere ludzi kazdego dnia.
        • trypel Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 19:02
          No i? Na coś trzeba umrzeć.
          Przestań jezdzić.
          • femmen4 Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 19:09
            Bez sensu twoja wypowiedz. Nie chodzi o to, ze ktos moze zrobic cos sobie, ale
            komus innemu. Kumasz? Nie chcialbym spotkac na jezdni kogos takiego jak ty, kto
            moze we mnie uderzy i powie: na cos trzeba umrzec.
            • trypel Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 21:11
              Jak przestaniesz jezdzić to na pewno nie spotkasz. Inaczej kto wie...
          • bassooner Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 19:10
            To: tiny.pl/2lvc
            • bpos Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 05.08.08, 19:33
              1. edukować użytkowników ruchu (kierowców, motocyklistów, rowerzystów i pieszych)
              2. przestrzegać dyscypliny
              • babaqba Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 06.08.08, 01:32
                bpos napisał:

                > 1. edukować ...
                ...
                > 4. poprawic stan dróg
                > Tyle i tylko w takiej kolejności, bo nieukowi (...)nawet niemiecka
                autostrad
                > a nie pomoże

                Dokładnie odwrotnie. Niedaleczko jest droga, gdzie zawsze ginęło
                rocznie kilkoro dzieci (chodzą tamtędy do szkoły). Forum oczywiście
                orzekłoby, że jeżdżą tamtędy wariaci i trzeba karać i rozstrzeliwać
                na miejscu. Ktoś mądry (skąd obcokrajowiec w zarządzie dróg?)
                zarządził przebudowę drogi i oddzielił ruch pieszy od samochodowego
                bardzo solidną barierą. Wypadki ustały jak ręką odjął. Zero. Null.
                Widocznie wariaci zawiedzeni niemożliwością upolowania dziecka
                przestali tamtędy jeżdzić?
                Poprawa infrastruktury na pierwszym miejscu! Reszta przyjdzie z
                czasem. Jak będzie można spokojnie i zgodnie z przepisami przejechać
                kraj w rozsądnym czasie, to nikt nie będzie ryzykował sprintu przez
                wioski. Tyle.

                PS. Te teksty o prawie, dyscyplinie i drakońskich karach są głupie:
                kary i przepisy są skuteczne w odniesieniu do spokojnego
                kapelusznika jak ja, co to jest praworządny z urodzenia.
                Autentycznemu wariatowi nic nie przeszkodzi w pruciu Golfem przez
                wioskę. Zaś ojciec, któremu coś tam na drodze nie wyszło i
                spowodował wypadek zostanie zlinczowany przez drakońskie "prawo". Po
                co? Jaki ten fakt może mieć wpływ na owego "wariata" w Golfie? Jeśli
                uważacie, że ma, to wprowadźmy karę śmierci za wszystko i z dnia na
                dzień będziemy mieli społeczeństwo w 100% przestrzegające wszystkich
                przepisów. Nie, cofam. Może to czyta jakiś poseł. W tym głupim kraju
                może wziąć mój gorzki żart za dobry pomysł :(
    • robert888 eeetam, na drogach to jest jeszcze fest bezpieczni 05.08.08, 22:12
      e. Pomyśl chłopie jaki horro na ciebie czeka w łóżku. Tam to dopiero
      setki tysięcy ludzi umiera każdego roku he he:) Strach się kłaść:)
      • bassooner Re: eeetam, na drogach to jest jeszcze fest bezpi 05.08.08, 22:36
        a przy bara bara jeszcze więcej... ;-(((
      • pocieszne pomysl chlopie...... 06.08.08, 01:52
        robert888 napisał:

        > e. Pomyśl chłopie jaki horro na ciebie czeka w łóżku. Tam to dopiero
        > setki tysięcy ludzi umiera każdego roku he he

        i te lozka sa przyczyna smierci ?
        jutr kupuje kanape
    • alfik7 Trzeba zacząć budować drogi. 06.08.08, 08:21
      Równe, dobrze wyprofilowane i jednocześnie porządnie edukować na kursach, na prawko.
      Równocześnie wprowadzić bardzo wysokie kary pieniężne, przykładowo:
      500 zł. za każde 10 km/h ponad dopuszczalną prędkość,
      po przekroczeniu prędkości dopuszczalnej o 50 km/h zabierać prawko na 3 miesiące
      i samochód na 1 miesiąc - choćby jako kaucję z tyt. mandatu.
      W tym czasie kierować do obowiązkowych prac społecznych (np. zbieranie psich
      gooowien z trawników).
      Zlikwidować punkty karne. Tylko wysokie mandaty.
      I drogi budować lub poszerzać istniejące do systemu 2+1 (2 pasy ruchu w jednym
      kierunku na długości np. 5-10 km., 1 pas w kierunku przeciwnym i zamiana po tych
      5-10 km.).

      Proste?
      Wcale nie jestem mądralą i nie wymyślam nic nowego.
      Taki system sprawdził się na Zachodzie i u ... Pepików :)
      • tymon99 Re: Trzeba zacząć budować drogi. 06.08.08, 09:09
        jakich psich gówien z trawników? przecież każdy normalny człowiek zbiera gówna
        po swoim psie..
        • alfik7 Re: Trzeba zacząć budować drogi. 06.08.08, 11:11
          To, że jest mnóstwo tych "nienormalnych" widać nie tylko po psich kupach na
          trawnikach ale też po ilości wypadków.
          Stąd prosta recepta na znormalnienie (mój post wyżej).
    • j-50k Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 06.08.08, 09:12
      Nie ma co zwalać drogi główną przyczyna takiego stanu rzeczy to pijani kierowcy, młodzi ludzie w swoich El matadorach, którym brak wyobraźni w głowach, nadmierna prędkość. Podsumowając główną przyczyną jest człowiek
      • babaqba Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 06.08.08, 16:06
        To jest tak dalece nieprawdziwe i bezsensowne, że aż śmieszne. Wniosek
        z tego niemądrego "rozumowania" jest jeden: wyeliminować ruch drogowy,
        bo zawsze tam będzie człowiek, bo on jest dla ludzi, nie? W
        przykładzie powyżej piszę, jak to infrastruktura uniemożliwiła
        wypadki, mimo, że jeżdżą tam tacy sami ludzie, jak wszędzie. I nagle
        wypadków nie ma. Wiem, że nam nic nie da ten przykład, bo myślenie w
        Polsce jest zwalczane ustawowo, ale może jednak...?
      • bpos do babaqby 06.08.08, 16:18
        A gdzie ja napisałem, że trzeba głowy obcinać, wieszać itp.

        Kraje skandynawskie, konkretnie Szwecja, kilkanaście lat temu miała program max. 400 zabitych na drogach rocznie. Ale tam człowiek jest skarbem narodowym, więc pod koniec lat '90 wprowadziła program... 0 (zero) zabitych na drogach rocznie.
        Jest to oczywiście utopijne, bo ktoś dozna zawału serca i wjedzie na zatłoczony chodnik, ale taki cel sobie wyznaczyli.
        Oczywiście mają lepszą od nas infrastrukturę i mniej robią milionopasażerokilometrów, co statystycznie zmniejsza liczbę ofiar.
        Lecz ogromną wagę przykładają do edukacji właśnie i wszelkich aspektów ruchu drogowego z poszanowaniem prawa włącznie.

        Separacja ruchu (samochód i pieszy wzajemnie odgrodzeni) to jeden z naistotniejszych elementów BRD.
        Ale powtarzam: cóż pomoże autostrada, czy droga expresowa, jeśli znajdzie się na niej "spryciarz" co to przegapił zjazd czy skręt i... cofa na niej 500 m?
        Wiedza + dyscyplina społeczna to podstawa, a dopiero potem inne elementy.
        Tak przynajmniej twierdzą ci, którzy mają znaczące osiagniecia w chronieniu życia i zdrowia swoich obywateli (Skandynawowie i mieszkańcy Beneluxu).
        Oczywiście możesz miec inne zdanie
    • cloclo80 Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 08.08.08, 00:15
      Ciekawe czy gdzieś jest zestawienie regionalne wypadków drogowych.
      IMHO w Polsce B gdzie ludzie niewiele jeżdżą (bo ich zwyczajnie nie stać)
      powinno być więcej wypadków niż tam gdzie z auta korzysta się na co dzień (czyli
      w Polsce A).
      • mottur Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 08.08.08, 00:45
        a może odwrotnie - tam więcej wypadków bo świadomość niska a auta
        stare i z naprawami oraz przegladami za flaszkę. Tudzież na takich
        oponach.
        • cloclo80 Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 08.08.08, 01:01
          Co racja to nie grzech, ale miałem raczej na myśli brak doświadczenia wynikający
          z małej ilości przejechanych kilometrów za którym stoi brak kasy i generalnie
          wolniejsze tempo życia Polski B.
          • mottur Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 08.08.08, 12:49
            dokładnie jak mówisz. Właściwie to obydwaj mamy rację i nie tylko
            my. W tzw. Polsce B rzeczywiście życie toczy sie wolniej. Jestem z
            Podkarpacia to wiem. Młodzież z ma gorsze wykształcenie, Brak
            zainteresowania młodzieży dalszą nauką jest spowodowana słabą
            sytuacją materialną oraz słabszym wykształceniem dużej liczby
            rodziców. Ta niska świadomość rodziców przekłada się potem na
            proste i podstawowe wychowanie dziecka. Szczególnie dotyczy to
            chłopców którzy kiedy przekroczą wiek szkolny nagle widzą ze nie
            maja dalszych perspektyw i zaczyna się stopniowa frustracja, bunt
            przeciw rodzicom i całemu dorosłemu społeczeństwu. Jakiś przypływ
            grosza po paro miesięcznej ciężkiej pracy fizycznej szczególnie
            zarobionego za granicą najpierw idzie w używki i tak wymarzone
            sportowe ciuchy (to akurat fajnie) a potem w prawo jazdy i we własne
            także wymarzone auto. Auto szybkie najlepiej z bezobciachowej firmy,
            z bajerami i mocnym silnikiem. Czyli raczej niemieckie bo łatwo
            dostępne używki a BMW, VW czy AUDI to przecież niczego firmy.
            Niestety tego grosza mało więc kupowane autka mają po kilkanaście
            a w najlepszym wypadku kilka lat. Ich stan jest tez fatalny z tego
            powodu, że ci młodzi chłopcy przecież nie znają się na kupnie
            auta. Potem już tylko samo zło. Czyli wreszcie bycie paniskiem
            posiadając coś własnego i dowartościowywanie się. Niestety również
            rozładowywanie swej narastającej frustracji i nadpobudliwości. Po
            prostu szpan przed kolegami, laskami. Szybka, brawurowa jazda
            (oczywiście dla normalnych ludzi bo dla tych chłopców nie – jest to
            jazda bezmyślna i niesamowicie niebezpieczna). Często pod wpływem
            alkoholu, po używkach, samochodem o mocnym silniku na zdezelowanym
            zawieszeniu, układzie kierowniczym, hamulcowym i takich też kołach.
            Jazda z ogromną prędkością. Wyprzedzanie na łukach i podjazdach.
            Szkoda, że w niedziele rano znów przeczytamy o kilku młodych
            chłopcach , pewnie z dwoma koleżankami którzy zginęli uderzając w
            przydrożne drzewo podczas powrotu z sobotniej dyskoteki.
            To takie moje spostrzeżenia, które niestety odnosza się także do
            Polski A , szczególnie ze tam szybsze auta, większa rutyna i
            większy pośpiech. Odnoszą się także do starszych kierowców.
            Szczególnie takich do 35 lat. Gdzieś wtedy większość facetów kończy
            to swoje dojrzewanie i rodzina, dzieci stają się ważniejsze niż
            pośpiech i prędkość na drodze. Do tego dochodzą jeszcze te fatalne,
            wąskie i nierówne drogi, które jak w żadnym innym państwie na ogół
            idą przez mnóstwo wsi i dochodzi do tego , że na drodze
            międzynarodowej jedziemy za traktorem, koniem z wozem a czasem ktoś
            przegania krowy. Tak jadąc z Przemyśla do Szczecina każdego krew
            zalewa i by nie jechac dłużej niż autostradami do Madrytu każdy
            prędkość przekroczy (ten młody o wiele za bardzo i nie wtedy co
            trzeba). Jak widac czynników wiele a na nie wszystkie największy
            wpływ ma sytuacja materialna PAŃSTWA spowodowana od wieków tragiczną
            historią, brakiem kultury i dyscypliny narodu, jak i nieudolnością
            rządzenia Polaków. Podsumowując – nie da się odrobić setek
            straconych lat w ciągu lat 20, zreszta dalej fatalnie rządzonych.
            • bpos dobrze piszesz 08.08.08, 22:08
              Dobrze piszesz
    • charlie_x Re: Co zrobić, aby było bezpieczniej na drogach? 08.08.08, 23:43
      femmen4 napisał:
      > Czy główną przyczyną wypadków jest stan polskich dróg, czy może
      raczej stan
      > umysłu polskich kierowców?
      >
      ____
      ...50/50 jedno i drugie.Sprawa chyba nie do
      przeskoczenia.
      • bpos jeszcze raz do babaqy 11.08.08, 13:40
        Cytat z dzisiejszej GW:
        "Do tragicznego wypadku doszło w piątek na autostradzie w pobliżu Wenecji. Jak podaje TVN24, kierowca tira nagle skręcił w lewo, przebił się przez podwójną barierę oddzielającą nitki jezdni i wjechał wprost pod koła nadjeżdżającej z naprzeciwka koła ciężarówki. Wypadek nagrały kamery przemysłowe.
        W wyniku uderzenia obie ciężarówki spłonęły. Gwałtowny manewr polskiego kierowcy sprawił, że kilka innych aut wypadło z trasy. Łącznie w wypadku zginęło osiem osób. Według TVN24, Polak mógł być pijany."

        No to wróć do swojego postu powyzej i powtórz, że "dokładnie odwrotnie".
        bpos
        • al9 mniej ludzi będzie ginąć, jesli 11.08.08, 15:02
          -ruszy w całym kraju telefoniczny nr ratunkowy 112
          -będzie w Polsce więcej niż jeden sprawny helikopter
          -przeglądy techniczne aut będę szczelne
          -za jazdę po pijanemu prawo jazdy będzie BEZPOWROTNIE przepadać
          -ruszy budowa autostrad i dróg szybkiego ruchu (ciągle idzie jak po
          grudzie)
          -remonty będą lepiej planowane i lepiej oznakowane
          -auta 10 letnie będą opodatkowane inaczej niż młodsze (może nie
          wiek, ale spełnianie określonych kategori emisji spalin)
          -policja zacznie nie tylko czaić się w krzakach ale aktywnie jeździc
          po drogach..
          itd itp
          pozdr
          al
          • superknur Re: mniej ludzi będzie ginąć, jesli 12.08.08, 00:32
            e...

            gowno.

            glowna przyczyna wypadkow jest predkosc i z tego powodu na polskich drogach ginie 5 osob dziennie co stanowi blisko polowe wszystkich wypadkow smiertelnych wlaczajc w to traktorzystow, rowerzystow, dzieci i tak dalej.

            byly przeprowadzane badania. w punktach kontrolnych ustawiano fotoradary albo same maszty i wychodzi na to ze wypadkow jest mniej o 60% a zabitych w tych wypadkach o 70%.

            wystarczy zmusic durni do tego by jezdzili zgodnie zprzepisami a 3-4 osoby dziennie mialy by szanse przeżyć.
            ale to i tak jest nic bo w polsce na 100 wypadkow ginie 11 osob.
            w innych krajach europiejskich 1,6 - 5,9. w czechach gdzie tych autostrad nie ma az tak duzo na 100 wypadkow ginie 4,8.

            problem lezy w mentalnosci i tyle.
            jak chciano postawic fotoradary to podniosl sie wielki raban ze oto chca nas karac za to ze lamiemy przepisy, siegac do naszych kieszeni po kase!!!!! okradac nas chca.

            stan drog... beda super autostrady beda durnie jezdzic jeszcze szybciej.
            • 111slavo Re: mniej ludzi będzie ginąć, jesli 12.08.08, 01:00
              Abstrahujac od faktu, ze w Pl samochod jest jednostka kultu, a nie
              srodkiem do przemieszczania sie piszesz zajeb... bzdury.
              W cywilizowanych krajach po miescie jezdzi sie tyle ile sie jezdzi
              ale w 99% przypadkow jesli jedziesz nawet zaledwie 50 km od domu
              (nawet jesli jest to droga do pracy) robisz to autostarda czyli
              jedziesz okolo 130 km/h. W Pl przejechanie 50 km zajmuje zamiast 25
              minut 2 godziny. Pojawia sie rozdraznienie, zdenerwowanie itp co
              prowokuje do wyprzedzania, kombinowanie itp., a co jesli jedziesz
              kilkaset kilometrow za traktorami, robotami drogowymi? czlowiek to
              czlowiek wczesniej czy pozniej cos mu odbije.
              Sprawa druga to swiadomosc kary - europejscy czy amerykanscy
              kierowcy nie sa swieci - wiedza, ze ze przekroczenie predkosci
              zaplaca polowe wyplaty, staraca samochod lub prawo jazdy. Na
              zachodzie jest 100 razy wiecej barierek, zwezen, lezacych
              sierzantow, 50 cm kraweznikow, znakow drogowych czy w koncu
              fotoradarow bez tolerancji (50 km/h to 50 km/h i kropka).
              Polscy kierowcy (pomijajac mlodocianych wiesniakow bijacych rekordy
              prostej) to dobrzy kierowcy - na bardzo zlych drogach z absolutnym
              brakiem autostrad i drog szybkiego ruchu.
              • superknur Re: mniej ludzi będzie ginąć, jesli 12.08.08, 01:42
                111slavo napisał:

                > W Pl przejechanie 50 km zajmuje zamiast 25
                > minut 2 godziny.

                koloryzujesz. az tak tragicznie nie jest

                > Pojawia sie rozdraznienie, zdenerwowanie itp co
                > prowokuje do wyprzedzania, kombinowanie itp., a co jesli jedziesz
                > kilkaset kilometrow za traktorami, robotami drogowymi? czlowiek to
                > czlowiek wczesniej czy pozniej cos mu odbije.

                takie czy inne warunki nie zwalniaja z myslenia. ty prowadzisz i ty ponosisz odpowiedzialnosc.

                > Sprawa druga to swiadomosc kary - europejscy czy amerykanscy
                > kierowcy nie sa swieci - wiedza, ze ze przekroczenie predkosci
                > zaplaca polowe wyplaty, staraca samochod lub prawo jazdy. Na
                > zachodzie jest 100 razy wiecej barierek, zwezen, lezacych
                > sierzantow, 50 cm kraweznikow, znakow drogowych czy w koncu
                > fotoradarow bez tolerancji (50 km/h to 50 km/h i kropka).

                tu sie w 100% zgadzam.

                powiedz mi jeszcze w ktorym miejscu napisalem ta zajb... bzdure.
                • 111slavo Re: mniej ludzi będzie ginąć, jesli 12.08.08, 02:08
                  Takie czy inne wrunki nie zwalnija nas od myslenia...
                  Wierz mi, ze gdyby nie wsponmiane przeze mnie ograniczenia (radary,
                  setki razy powtarzane slow down, barierki, zwezki, sierzanty, znaki
                  poziome i pionowe, ronda, drzewa na srodku ulic, miejsca parkingowe
                  zmuszajace do zwolnienia i wiele innych rzeczy kierowcy z
                  cywilizowanych (rzekomo) krajow nie roznili by sie niczym od Polakow.
                  Glowna przyczyna wypadkow w PL to brak drog szybkiego ruchu oraz
                  niskie kary za przekraczanie predkosci i glupote.
                  Jeszcze raz powtarzam - wbrew pozora polscy kierowcy sa ok i w
                  wiekszym stopniu znaja przepisy od swoich zachodnich kolegow.
                  • babaqba Re: mniej ludzi będzie ginąć, jesli 12.08.08, 02:42
                    111slavo napisał:

                    > Takie czy inne wrunki nie zwalnija nas od myslenia...
                    > Wierz mi, ze gdyby nie wsponmiane przeze mnie ograniczenia
                    (radary,
                    > setki razy powtarzane slow down, barierki, zwezki, sierzanty,
                    znaki
                    > poziome i pionowe, ronda, drzewa na srodku ulic, miejsca
                    parkingowe
                    > zmuszajace do zwolnienia i wiele innych rzeczy kierowcy z
                    > cywilizowanych (rzekomo) krajow nie roznili by sie niczym od
                    Polakow. (...)

                    Cholera, jeździliśmy po innych zachodach. Czechy, Niemcy, Benelux,
                    Luxemburg i północna Francja tego nie mają. Gotlandia też nie, w
                    Austrii mało... Jeździło mi się świetnie, sto razy spokojniej i dużo
                    szybciej niż po Polsce. Wydaje mi się, że gdyby im nasiać tych
                    przeszkadzajek, jak na Twoim "zachodzie" to by poszaleli tak jak my,
                    kiedy musimy jechać "niebezpieczną ósemką" czy innym, kretyńskim
                    wynalazkiem. Ale Polska to kraj pielgrzymkowy. Docelowy model
                    gospodarczy to ciągi piesze, śpiewające.
Pełna wersja