wielki_ekstrawertyk
14.08.08, 14:22
Ojciec ma zanjomego, ktory podobno sprowadza z Niemiec używany Golfy za 100
euro. Tylko że tatuś nie che mi ujawnić więcej szczegółów którego konkretnie
Golfa moze mi załatwić za te 100 euro - jedynkę, dwójkę czy (w co wątpię)
trójkę? Wiem że jeszcze koszty rejestracji, przeglądu, OC itd. wyniosą mnie
jakieś 1.500 zł. W sumie wyniesie mnie to nieco ponad 2 tysiące złotych. Coś
nie chce mi się wierzyć że za samo auto zapłącę 100 euro. Ojciec nie chce mnie
narazie kontaktować z tym gościem, nie wiem czemu. Mówi że jak już się
zdecyduję na zakup, to wtedy pójdziemy do niego i zamówimy. Ale czemu, ja już
teraz chcę wiedzieć który to Golf. Co oni mogą ukrywać? Te Golfy mogą być
kradzione, powypadkowe, czy w ogóle jakieś szemrane? Za takie pieniądze?