qrakki999
06.10.03, 11:16
Jechałem dzisiaj do pracy 1,5 h - średnia V wyszła mi 23,3 km/h. Chyba w
niedziele będe spał w hotelu w okolicach pracy:/ Co się dzieje, ze w
poniedziałek są największe korki? Czyzby wszelkiej maści niedzielni kierowcy
po weekendowym sukcesie objechania rodziny decyduja sie na jazde do pracy???
Nie mówiąc juz o tym, ze padający deszcz paralizuje warszawiaków.
Ale 'szkolesiem' poniedziałku został facet w zielonym Polonezie, który gdy
wszyscy w korku na toruńskiej puszczali kolumne policji /pewnie wieźli jakiś
ćwoków z białołęki/ jakby nic cisnął za kolumną.
pzdr.
Q