Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić?

28.08.08, 20:49
Cześć wszystkim.

Zaczynam ten temat, ponieważ nurtuje mnie pewna kwestia, a chcę trafić do dużej grupy kierowców.

Tak się składa, że codziennie jeżdżę rowerem (do pracy itp, a do tego półamatorsko trenuję - biorę udział w maratonach mtb i takie tam). I po prostu nie mogę wytrzymać czasami zachowania was, kierowców samochodów wobec rowerzystów (mnie). Dlaczego tak musi być? Wyprzedzacie na żyletę, wymuszacie pierwszeństwa itp. Czym wam zawiniłem, że tak mnie traktujecie? Chcecie mnie zabić, czy tylko zohydzić jazdę?

Nie rozumiem tego, że nasprowadzaliście sobie ostatnio "nowe 20-letne" samochodziki z Niemczech, choć ceny benzyny szybują w górę, dochodzi globalne ocieplenie. Moglibyście choć w mieście jeździć rowerami: polepszyłaby się jakość powietrza, klimat. Nie mówiąc już o kwestii zdrowotnej. Pewnie, przez tyle lat każdy marzył o "własnych czterech kółkach", a teraz nadarzyła się okazja po wejściu do UE, ale ten trend powinien już się dawno zakończyć, a on nadal trwa.
    • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 21:01
      witaj,

      ja mam ten sam problem. mieszkam w warszawie i tutaj jazda na rowerze to sport ekstremalny z dużym ryzykiem dla zdrowie i narażanie życia. jazda ulicami odpada, bo w warszawiakach - nie wiem co takiego jest w tych ludziach - zaraz jak tylko zasiąda za kierownica samochodu budzi się diabeł. i zaraz zaczyna się jazda na maksa. wyprzedzanie na żyletkę, wymuszanie pierwszeństwa, zwykle drogowe chamstwo i tak dalej. przez to wszystko nie jezdze ulicami, bo po prostu boję się o życie.
      na prawde nie rozumiem was, kierowców. ludzie opanujcie się i wezcie pod uwage, ze wsiadając za kółko bierzecie na siebie wielka maszynę, która może zrobić komuś innemu krzywdę. po co w tych swoich ospojlerowanych furach jeździcie jak szalency? przeciez chodzi o to, zeby bezpiecznie dotrzec do celu, a nie permanentnie imponować lalom po solarium.
      więcej luzu wam życzę i odrobiny zrozumienia dla słabszych uczestnikow ruchu drogowego. bierzcie przyklad z zachodu - czesto tam jezdze i rowerzysci maja tam specjalne przywileje, a za taka jazde jaką mamy na codzien w warszawie to od razu daje się konkretny mandat. ale wiadomo, polska jeszcze ma daleko do europy i duzo czasu minie, zanim ludzie tu zrozumieją, że 20 letnie bmw sprowadzone na lewo z niemiec to nie jest sposób na pokazanie ludziom swojego statusu w społeczeństwie.
      • sniperslaststand Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 21:25
        Panowie, dajcie sobie spokój z czczymi dyskusjami. Z pewnymi zjawiskami w Polsce nie da się wygrać, można jedynie zastanawiać sie, jak się przed nimi skutecznie bronić.

        I stąd jedna prosta zasada - w tym kraju rowerem po ulicach i jezdniach w miejście się po prostu nie jeździ. Jeździ się po ścieżkach rowerowych jeśli są i po chodnikach w przeciwnym przypadku, maksymalnie respektując prawa pieszych i ich pierwszeństwo tamże.

        Niewielka strata czasu tym spowodowana jest zerowym kosztem w porównaniu do minimalizacji ryzyka.

        W przypadku jeżdżenia rowerem poza miastem, w grę wchodzą tylko drogi lokalne i wiejskie o bardzo małym natężeniu ruchu.
      • programistajava Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:19
        A nie szlag trafiał jak się co chwila mijałem z cymbałem co jechał na AL. J.
        Pawła II po ulicy na odcinku gdzie była obok dostępna ścieżka rowerowa. I tak co
        światła wyprzedzanie na styk z innymi autami i w koło macieju to samo.
      • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 09:21
        A ja proszę żebyś nie histeryzował, bo takich matołów w 20-letnich
        beemach jadących jak na zabicie (kogoś albo siebie) jest nie tak
        znowu wielu. Takie generalizacje do niczego nie prowadzą, a tylko
        tworzą zupełnie nieprawdziwy obraz rzeczywistości.
    • iberia.pl Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:04
      dziwne, ze nie masz pretensji o brak sciezek rowerowych...
      • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:11
        Scieżki to jedno, a umyślne chamstwo kierowców wobec rowerzystów to drugie.

        Wy też nie lubicie, jak TIR wam zajeżdża drogę. Albo gdy przed wami jedzie
        kolumna kombajn Bizon, traktor+2 przyczepy i robi korek na 10 kilometrów bo z
        drugiej strony jest nieustanny ruch.
        • iberia.pl Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:17
          wybacz ale czesto rowerzysci sami sie prosza .... o tragedie,
          jezdzac na przyklad po zmierzchu bez oswietlenia.
          • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:32
            argument typu "a u was biją murzynów". wiadomo, rowerzyści też ludzie i zdarzają się pośród nich debile i psychopaci, ale zasadnicza różnica jest taka, że oni ryzykują swoje życie. a jak kierowca odprawia chamskie akcje z rowerzystą, to co najwyżej ryzykuje położenie nowego lakieru.
            • seydlitz Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:18
              Po pierwsze polemika z iberią nie ma sensu, ona uważa że kierowcy autka wolno
              prawie wszystko.

              Co do meritum sprawy, Polacy są narodem o wyjątkowo niskiej kulturze osobistej.
              Dodatkowo sportem zawodowym jest brak poszanowania prawa.
              Liczy się brutalna siła a na drodze zwłaszcza.
              • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 12:00
                Do tego mieszankę wybuchową dopełnia, że Polacy po prostu są słabymi kierowcami
                i właściwie nie potrafią jeździć (w porównaniu do Zachodu Europy, wystarczy
                porównać statystyki wypadków, ale nie tylko).
              • iberia.pl do syedkitz 29.08.08, 14:35
                seydlitz napisała:

                > Po pierwsze polemika z iberią nie ma sensu, ona uważa że kierowcy
                autka wolno prawie wszystko.


                czy mozesz z laski swojej nie pisac BZDUR. A teraz klmaczuszku
                udowodnij swoje farmazony...


                • seydlitz Re: do syedkitz 03.09.08, 11:56
                  dziwne, ze nie masz pretensji o brak sciezek rowerowych
                  - toż właśnie napisałaś.
                  Polecam lekturę KRD. Rowerzysta to też jego uczestnik.
                  Więc pretensje o ścieżki to chyba nie do autora. Jak prawidłowo jedzie bowiem
                  drogą nic ci do niego.
                  PS.
                  Twój argument był na poziomie stwierdzenia - u was bija murzynów
                  • vladcs Re: do syedkitz 04.09.08, 09:27
                    A Twój był na zasadzie - ty sam jesteś murzyn.
                    Iberia nie napisała że ma do autora pretensje o ścieżki (!), tylko
                    pytała autora dlaczego on takich pretensji nie ma, choć powinien.
          • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 23:37
            Wy macie światła, to co za problem?
            • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 00:14
              Oj, problem, problem!
              Jechałeś kiedyś samochodem po zmierzchu?
            • r_q Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 00:22
              Panie,

              Czy Pan kiedys jezdzil samochodem za kierownica?
              Domyslam sie, ze nie, bo inaczej nie powiedzialby Pan tych slow
              o "wy macie swiatla, to co za problem".

              Problem w tym, ze:
              1) Swiatla wykrywaja kamikadze bez oswietlenia zbyt pozno.
              2) Szczegolnie jak cos jedzie z naprzeciwka.
              3) Szczegolnie jak idzie np deszcz.
              4) Szczegolnie jak dawca organow jedzie srodkiem jezdni nawalony pod
              sufit.
              5) Szczegolnie jak taki na 2-ch kolkach wyskakuje na przejscie
              rowerkiem z-za jakiegos budynku.
              itd, itp....

              Nie tylko kierowcy zachowuja sie nie fair, ale takze Wy,
              rowerzysci.

              Ja osobiscie uwazam na rowerzystow i nie wyprzedzam na zyletke i
              nie zajezdzam drogi, ale mam respekt jedynie do tych rowerzystow, co
              to:
              1) Maja na sobie kamizelki odblaskowe.
              2) Po nocy jezdza z oswietleniem.
              3) Jada z respektem do innych uczestnikow ruchu, czyli nie jada
              srodkiem jezdni, tworzac za soba dlugie kolejki.

              Na dodatkek dodam, ze naprzyklad w takiej Danii nie widzialem
              ZADNEGO rowerzysty na drodze, jakos taki pomysl nie przychodzi im do
              glowy. Maja sciezki rowerowe wszedzie i WYLACZNIE nimi poruszaja
              sie. A juz nawet jak na droge wyjada, ta wylacznie na taka, co ma
              pobocze. I wlasnie poruszaja sie tym poboczem. I to w Danii, gdzie
              rowerow jest kilka razy wiecej niz u nas.
              • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:04
                > 3) Jada z respektem do innych uczestnikow ruchu, czyli nie jada
                > srodkiem jezdni, tworzac za soba dlugie kolejki.

                Po pierwsze, na respekt trzeba sobie zasłużyć. Po drugie, jak mamy jeździć nie
                środkiem? Prawie każdy wyprzedza 'na gazetę'! Jak jedzie się środkiem w ciągu
                dnia a z przeciwnej duży ruch to możecie sobie trąbić.

                >
                > Na dodatkek dodam, ze naprzyklad w takiej Danii nie widzialem
                > ZADNEGO rowerzysty na drodze, jakos taki pomysl nie przychodzi im do
                > glowy. Maja sciezki rowerowe wszedzie i WYLACZNIE nimi poruszaja
                > sie. A juz nawet jak na droge wyjada, ta wylacznie na taka, co ma
                > pobocze. I wlasnie poruszaja sie tym poboczem. I to w Danii, gdzie
                > rowerow jest kilka razy wiecej niz u nas.
                • niknejm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 13:13
                  shiin napisał:

                  > > 3) Jada z respektem do innych uczestnikow ruchu, czyli nie jada
                  > > srodkiem jezdni, tworzac za soba dlugie kolejki.
                  >
                  > Po pierwsze, na respekt trzeba sobie zasłużyć.

                  Dokładnie. Masz innych gdzieś (np. jazda bez świateł po zmroku,
                  którą najwyraźniej uważasz za właściwą, czy blokowanie ruchu przez
                  jazdę środkiem), to dlaczego oczekujesz, że ci inni Cię uszanują?
                  Pod rozwagę.

                  Osobiście bardzo uważam na rowerzystów. Ale niemożebnie wkurzją mnie
                  3 rzeczy:
                  1) Jazda rowerem po ulicy gdy obok jest ścieżka rowerowa. Bardzo
                  powszechne. Jeden ze znajomych zapalonych rowerzystów przyznał, że
                  wśród jego znajomych jazda ścieżką po prostu nie jest 'trendy'.
                  Dodał, że świadczy to o tym, iż wśród rowerzystów poziom debilizmu
                  jest równie wysoki jak wśród zmotoryzowanych.
                  2) Jazda bez świateł po zmroku. Po Twojej wypowiedzi opadły mi
                  ręce...
                  3) Sytuacja częsta - przed światłami stoją 3 auta. Rowerzysta omija
                  je, przejeżdża skrzyżowanie na CZERWONYM świetle, po czym 50m. dalej
                  jedzie środkiem pasa, blokując ruch. Zaoszczędził kilkanaście
                  sekund, a marnuje czas kilku osób, które muszą za nim jechać 20km/h,
                  jak akurat nie ma jak wyprzedzić. Myślisz że ktoś będzie takiego
                  pacana szanował?

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 14:19
                    niknejm napisał:
                    wkurzją mnie
                    > 3 rzeczy:
                    > 1) Jazda rowerem po ulicy gdy obok jest ścieżka rowerowa. Bardzo
                    > powszechne.

                    Jadę sobie rowerem i już ze 100m widzę znak "droga dla rowerów" i
                    tak jadę i jadę. Przejechałem 100m i rzeczywiście droga dla
                    rowerów... za trawnikiem. Jadę dalej, jadę, jadę, przejechałem 500m,
                    a wjazdu na drogę dla mnie jak nie było tak nie ma. Bardzo
                    powszechne.
                    Lub inny ciekawy pomysł właściwych inżynierów:
                    Przejazd dla rowerów, a za przejazdem jeszcze jakieś 50m drogi i
                    trawnik.
                    Nie dziw się, że jak się rowerzystów traktuje jak idiotów to potem
                    mają w d... drogi dla rowerów.

                    > 2) Jazda bez świateł po zmroku. Po Twojej wypowiedzi opadły mi
                    > ręce...

                    Mi też. Nie rozuiem wyceniania swojego życia na 15 zł (tyle kosztuje
                    lampka do roweru).

                    > 3) Sytuacja częsta - przed światłami stoją 3 auta. Rowerzysta
                    omija
                    > je, przejeżdża skrzyżowanie na CZERWONYM świetle, po czym 50m.
                    dalej
                    > jedzie środkiem pasa, blokując ruch. Zaoszczędził kilkanaście
                    > sekund, a marnuje czas kilku osób, które muszą za nim jechać
                    20km/h,
                    > jak akurat nie ma jak wyprzedzić. Myślisz że ktoś będzie takiego
                    > pacana szanował?

                    On nie jedzie środkiem pasa tylko możliwie blisko prawej krawędzi.
                    Zdaj sobie sprawę z tego, że od krawężnika trzeba mieć jakieś 0,5m
                    odstępu, a jak przy krawężniku zalega jakiś piach lub droga jest tam
                    zniszczona lub studzienki są zapadnięte to odstęp zwiększa się. A
                    gdy z prawej strony jest pas dla autobusów to... szkoda gadać jakie
                    to fajne uczucie gdy musi Cię wyprzedzić na centymetry jakiś Jelcz.
                    Niektórzy kierowcy myślą niestety, że pas dla autobusów jest dla
                    autobusów i rowerów.
                    To nie on marnuje czas kierowców tylko takie są warunki na drodze.
                    Jak ktoś nie chce tracić czasu na drodze to niech wsiądzie na rower.
                    Ty też blokujesz ruch tym co chcą jechać szybciej od Ciebie.

                    Czerwonego światła nie che mi się komentować, bo mógłbym gadać i
                    gadać: "A Wy kierowcy to..."
                    • niknejm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 16:32
                      d82 napisał:

                      > niknejm napisał:
                      > wkurzją mnie
                      > > 3 rzeczy:
                      > > 1) Jazda rowerem po ulicy gdy obok jest ścieżka rowerowa. Bardzo
                      > > powszechne.
                      >
                      > Jadę sobie rowerem i już ze 100m widzę znak "droga dla rowerów" i
                      > tak jadę i jadę. Przejechałem 100m i rzeczywiście droga dla
                      > rowerów... za trawnikiem.

                      Nie widziałem czegoś takiego, szczerze mówiąc. A poza tym - to duży
                      problem zsiąść na moment z roweru i przeprowadzić go na ścieżkę?

                      > > 3) Sytuacja częsta - przed światłami stoją 3 auta. Rowerzysta
                      > > omija
                      > > je, przejeżdża skrzyżowanie na CZERWONYM świetle, po czym 50m.
                      > > dalej
                      > > jedzie środkiem pasa, blokując ruch. Zaoszczędził kilkanaście
                      > > sekund, a marnuje czas kilku osób, które muszą za nim jechać
                      > > 20km/h,
                      > > jak akurat nie ma jak wyprzedzić. Myślisz że ktoś będzie takiego
                      > > pacana szanował?
                      >
                      > On nie jedzie środkiem pasa tylko możliwie blisko prawej krawędzi.

                      Po cholerę wyprzedzał wszystkich, skoro zaraz będzie blokował ruch?
                      Zaoszczędził kilkanaście sekund, a marnuje czas co najmniej kilku
                      osób. Na tej samej zasadzie, widząc na drodze Porsche lub Lancera
                      Evo nie pakuję się przed niego na 'pole position' przed światłami.
                      Bo w 99% przypadków i tak będzie startować szybciej ode mnie. Ja
                      niewiele zyskam, a zablokuję innego kierowcę bez sensu (chyba, że
                      ktoś ma 'małego', to na pewno będzie sie pakował nawet maluchem czy
                      cienkocienko - psychole się zdarzają ;-)) A jeśli uważasz, że
                      rowerzysta nie musi być uprzejmy dla innych, za to inni muszą być
                      uprzejmi dla niego - no cóż...

                      > Jak ktoś nie chce tracić czasu na drodze to niech wsiądzie na
                      > rower.

                      Zawsze zadziwia mnie przekonanie większości rowerzystów, że ich
                      przepisy KD nie obowiązują i tylko traci się przez nie czas.
                      Rowerzysta zazwyczaj uważa, że ma tylko prawa, a żadnych obowiązków.
                      To prawda, że kierowcy aut też łamią przepisy. Ale ich łamanie jest
                      w przypadku rowerzystów po prostu regułą. Przejeżdżanie na czerwonym
                      świetle, wjazdy z rozpędu z jezdni na chodnik z rozganianiem
                      pieszych (plus od razu myk przez przejście dla pieszych, oczywiście
                      bez zsiadania) itp. Do tego przeświadczenie, że rowerzysta jest
                      czymś na kształt pojazdu uprzywilejowanego ;-) Cóż, takie zachowania
                      nie pomagają rowerzystom. Jak napisała założycielka wątku 'na
                      respekt trzeba zasłużyć'. I z tym się zgadzam.
                      I jeszcze jedno - zanim zacznie się krytykować innych, może warto
                      zacząć dzieło naprawy świata od samego siebie?
                      Jestem trochę przekorny, bo akurat lubię rowerzystów i ułatwiam im
                      życie jak mogę. Zgrzytając czasami zębodołami, jak widzę
                      ich 'numery' na jezdni. Tak samo zresztą zgrzytam widząc dziwne
                      zachowania kierowców.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 18:06
                        niknejm napisał:

                        > Nie widziałem czegoś takiego, szczerze mówiąc. A poza tym - to
                        duży
                        > problem zsiąść na moment z roweru i przeprowadzić go na ścieżkę?

                        Nie widziałeś, bo za mało albo wcale nie jeździsz na rowerze. A
                        rowerzysta po to wsiada na rower żeby jechać a nie ganiać po psich
                        kupach z rowerem pod pachą.
                        A poza tym - to duży problem jechać za rowerzystą? - I tak się
                        możemy droczyć. A z doświadczenia wiem, że niezbyt duży.

                        > Po cholerę wyprzedzał wszystkich,

                        "Po cholerę" to on ma stać w korku skoro nie musi.

                        skoro zaraz będzie blokował ruch?
                        > Zaoszczędził kilkanaście sekund, a marnuje czas co najmniej kilku
                        > osób.

                        Już pisałem, że on niczego nie blokuje. Jedzie tak jak może i tyle,
                        a że jezdnia jest za wąska do wyprzedzania to nie jego wina. Co, ma
                        się zdematerializować?

                        A jeśli uważasz, że
                        > rowerzysta nie musi być uprzejmy dla innych, za to inni muszą być
                        > uprzejmi dla niego - no cóż...

                        Tego to już nie rozumiem. Możesz wyjaśnić o co Ci chodzi. Albo gdzie
                        napisałem, że rowerzysta nie musi być uprzejmy.

                        Czerwone światła, o których piszesz to ja widziałem ale u kierowców
                        (u znacznej mniejszości rzecz jasna). Ale nie jest to u nich regułą -
                        wymuszają pierszeństwo tylko na rowerzystach. Nie przez nieuwagę
                        tylko świadomie może nawet złośliwie.
                        • niknejm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 13:49
                          d82 napisał:

                          > Nie widziałeś, bo za mało albo wcale nie jeździsz na rowerze. A
                          > rowerzysta po to wsiada na rower żeby jechać a nie ganiać po psich
                          > kupach z rowerem pod pachą.

                          Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że samochód nie jest po to,
                          żeby nim jeździć z prędkością roweru ;-)

                          > A poza tym - to duży problem jechać za rowerzystą? - I tak się
                          > możemy droczyć. A z doświadczenia wiem, że niezbyt duży.

                          Sugeruję eksperyment... Spróbuj pojechać rowerkiem parę kilometrów
                          za pieszym? Pewnie że się da i to żaden problem. :-)

                          > > Po cholerę wyprzedzał wszystkich,
                          >
                          > "Po cholerę" to on ma stać w korku skoro nie musi.

                          To po cholerę ja mam ułatwiać życie rowerzystom, jeśli oni mają mnie
                          gdzieś?

                          Wracamy do punktu wyjścia - jak rowerzyści będą wykazywać cechy
                          ortodoksa (częste w tym wątku w wykonaniu rowerzystów), kierowcy aut
                          będą odpłacać im tym samym. I vice versa. Stąd apeluję do WSZYSTKICH
                          o umiar i nieutrudnianie sobie życia. Ja ułatwię życuie rowerzyście,
                          a w zamian oczekuje odrobiny myslenia i uprzejmości (typu: nie
                          wyprzedzam kilku aut pod światłami, by zaoszczędzić kilka-
                          kilkanaście sekund, tylko ustawiam się za nimi, bo za chwilę i tak
                          będą mnie wyprzedzać; chyba, że jest korek, wtedy nie mam uwag).

                          Pzdr
                          Niknejm
                          • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 14:54
                            > Sugeruję eksperyment... Spróbuj pojechać rowerkiem parę kilometrów
                            > za pieszym? Pewnie że się da i to żaden problem. :-)

                            To nie jest żaden eksperyment. Jak mam potrzebę jechać po chodniku,
                            a akurat jest tłok to jadę za pieszym. A jak nadaży się okazja to go
                            omijam, ale nie dzwonie mu za uchem, w przeciwieństwie do kierowców
                            jadących za rowerem.
                            • niknejm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 15:05
                              A może odniósłbyś się do meritum zagadnienia, jeśli łaska?

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 16:24
                                Sedno sprawy w tym, że jakiś rowerzysta zastanawia się dlaczego
                                kierowcy usilnie chcą go zabić.
                                Ano między innymi dlatego, że nie rozumieją, iż za rowerem należy
                                jechać z prędkością roweru, a nie wyganiać go na trawnik, bo oni
                                jadą samochodem więc są uprzywilejowani.
                                • trypel Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 16:37
                                  dokładnie tak samo myslą piesi o rowerzystach - o to chodzi?
                                  • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 01.09.08, 17:52
                                    Nie! Nie o to chodzi.
                                • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 09:36
                                  > Ano między innymi dlatego, że nie rozumieją, iż za rowerem należy
                                  > jechać z prędkością roweru,

                                  Co takiego? A słyszeliśmy o przepisie nakazującym jechać z
                                  prędkością nieutrudniającą ruchu? Czy też tak jak ktoś napisał,
                                  rowerzystów PoRD nie obowiązuje?
                                  • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 09:46
                                    Sugerujesz, że za rowerem należy jechać szybciej niż ten rower?
                                    • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 10:27
                                      Nie, rzecz w tym, że jeżeli nie jesteś w stanie jechać rowerem na
                                      tyle szybko żeby nie tamować ruchu, to nie wolno Ci jechać tą drogą.
                                      Ewentualnie powinieneś jechać tak aby umożliwić wyprzedzenie.
                                      • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 13:09
                                        "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą
                                        panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się
                                        odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi,
                                        stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu."
                                        A dopiero potem:
                                        "Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                                        1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
                                        ..."

                                        Nie wolno - to po autostradzie i ekspresówce.
                                        Jak chcesz zarzucać rowerzystom, że ich kodeks nie obowiązuje, to
                                        wypadołoby żebyś sam go dobrze znał.
                                        • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 16:12
                                          Potem? tzn robisz sobie jakąś hierarchię?

                                          I tu i tu kierujący jest OBOWIĄZANY.
                                          • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 16:37
                                            To jak rowerzysta ma jechać, według pierwszego punktu czy drugiego?
                                            I jaka jest według Ciebie prędkość minimalna na drodze?
                                            • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 20:55
                                              Nie ma na ogół prędkości minimalnej, jest maksymalna.

                                              Prędkość musi być tak dostosowana, aby nie utrudniać ruchu innym.
                                              Jadąc 30 km/ środkiem pasa utrudniasz.
                                              • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 21:31
                                                Zapytam jeszcze raz: Według którego punktu ma jechać rowerzysta -
                                                pierwszego czy drugiego?

                                                Skoro nie ma prędkości minimalnej to mogę jechać od 0 - max. Zgadza
                                                się czy nie?

                                                Na obydwa pytania można odpowiedzieć jednym słowem, więc się nie
                                                rozpisuj i nie kręć.
                                              • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 22:31

                                                > Prędkość musi być tak dostosowana, aby nie utrudniać ruchu innym.
                                                > Jadąc 30 km/ środkiem pasa utrudniasz.

                                                NO I CO MNIE TO OBCHODZI? Furmanki, traktory itp. też jeżdżą i jeszcze trudniej
                                                je wyprzedzić.
                                      • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 13:10
                                        > Nie, rzecz w tym, że jeżeli nie jesteś w stanie jechać rowerem na
                                        > tyle szybko żeby nie tamować ruchu, to nie wolno Ci jechać tą drogą.
                                        > Ewentualnie powinieneś jechać tak aby umożliwić wyprzedzenie.

                                        To obowiązuje tylko na pewnych szczególnych drogach, np. tam gdzie jest znak o
                                        minimalnej prędkości.
                                        • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 16:13
                                          Bzdura. Poczytaj PoRD - masz braki.

                                          Przepis dotyczy wszystkich kierujących i na wszystkich drogach. Na
                                          tych "niektórych" o których mówisz masz po prostu ustaloną konkretną
                                          minimalną prędkość którą MUSISZ osiągnąć, niezależnie czym jedziesz.
                                          • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 22:32
                                            > Przepis dotyczy wszystkich kierujących i na wszystkich drogach.

                                            W takim razie jaka jest prędkość minimalna na drogach w strefie zamieszkania?
                                • niknejm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 10:38
                                  d82 napisał:

                                  > Sedno sprawy w tym, że jakiś rowerzysta zastanawia się dlaczego
                                  > kierowcy usilnie chcą go zabić.

                                  Dobra. Nie ma o czym gadać. Jak ktoś jest nieprzemakalny na punkt
                                  widzenia innych, to jego sprawa i strata. EOT.

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                                  • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 11:18
                                    Dyskusja trwa Panie niknejm, tylko Pan się z niej wyłączył. Sądząc
                                    po dwóch ostatnich, wykrętnych postach - z braku argumentów.
                                    Idę trochę niżej, tam jest zimnokrwisty. On przynajmniej ma coś do
                                    powiedzenia.

                                    PS:
                                    Ciekawe, kto to są "inni"?
                      • belfer80 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 31.08.08, 20:36
                        niknejm napisał:
                        A poza tym - to duży
                        > problem zsiąść na moment z roweru i przeprowadzić go na ścieżkę?

                        Widzę tu 4 problemy:
                        1. nie można przeprowadzić go na ŚCIEŻKĘ, bo czegoś takiego nie ma.
                        2. rower jest po to żeby nim jeździć a nie biegać z nim po
                        trawnikach.
                        3. za łażenie po trawnikach jest mandat od straży miejskiej.
                        4. zatrzymywanie się na ulicy i wpychanie potem roweru pod krawężnik
                        jest dużo niebezpieczniejsze niż jazda tą ulicą.

                        A jeśli uważasz, że
                        > rowerzysta nie musi być uprzejmy dla innych, za to inni muszą być
                        > uprzejmi dla niego - no cóż...

                        Nie wiadomo na jakiej podstawie zarzucasz komuś coś czego nie
                        twierdził, a sam zalecasz rowerowcom bieganie po trawnikach, bo ci
                        przeszkadzają na ulicy. To jest chamstwo. Sam se jeździj po
                        trawnikach - na skróty, przecież dla ciebie to żaden problem.

                        > Zawsze zadziwia mnie przekonanie większości rowerzystów, że ich
                        > przepisy KD nie obowiązują i tylko traci się przez nie czas.
                        > Rowerzysta zazwyczaj uważa, że ma tylko prawa, a żadnych
                        obowiązków.
                        > To prawda, że kierowcy aut też łamią przepisy. Ale ich łamanie
                        jest
                        > w przypadku rowerzystów po prostu regułą. Przejeżdżanie na
                        czerwonym
                        > świetle, wjazdy z rozpędu z jezdni na chodnik z rozganianiem
                        > pieszych (plus od razu myk przez przejście dla pieszych,
                        oczywiście
                        > bez zsiadania) itp. Do tego przeświadczenie, że rowerzysta jest
                        > czymś na kształt pojazdu uprzywilejowanego ;-) Cóż, takie
                        zachowania
                        > nie pomagają rowerzystom. Jak napisała założycielka wątku 'na
                        > respekt trzeba zasłużyć'. I z tym się zgadzam.
                        > I jeszcze jedno - zanim zacznie się krytykować innych, może warto
                        > zacząć dzieło naprawy świata od samego siebie?
                        > Jestem trochę przekorny, bo akurat lubię rowerzystów i ułatwiam im
                        > życie jak mogę. Zgrzytając czasami zębodołami, jak widzę
                        > ich 'numery' na jezdni. Tak samo zresztą zgrzytam widząc dziwne
                        > zachowania kierowców.

                        Powiem tak:
                        Zawsze zadziwia mnie przekonanie większości kierowców, że ich
                        przepisy KD nie obowiązują i tylko traci się przez nie czas.
                        Kierowca zazwyczaj uważa, że ma tylko prawa, a żadnych obowiązków.
                        To prawda, że rowerzyści też łamią przepisy. Ale ich łamanie jest
                        w przypadku kierowców po prostu regułą. Przejeżdżanie na czerwonym
                        świetle, wjazdy z rozpędu z jezdni na chodnik z rozganianiem
                        pieszych żeby zaparkować (najczęściej na drodze dla rowerów, jeżeli
                        tylko taka tam jest, oczywiście bez kierunkowskazu), zatrzymywanie
                        się przed przejściem dla pieszych na przejeździe dla rowerów itp. Do
                        tego przeświadczenie, że samochód jest czymś na kształt pojazdu
                        uprzywilejowanego (O! to zdanie po mojej przeróbce jest naprawdę
                        trafne. W dziesiątkę!) ;-) Cóż, takie zachowania nie pomagają
                        kierowcom. Jak napisała założycielka wątku 'na respekt trzeba
                        zasłużyć'. I z tym się zgadzam.
                        I jeszcze jedno - zanim zacznie się krytykować innych, może warto
                        zacząć dzieło naprawy świata od samego siebie?
                        Jestem trochę przekorny, bo akurat lubię kierowców i sam jestem
                        kierowcą, a na rowerzeułatwiam im życie jak mogę. Zgrzytając czasami
                        zębodołami, jak widzę ich 'numery' na jezdni. Tak samo zresztą
                        zgrzytam widząc dziwne zachowania rowerzystów.
                    • zimnokrwisty Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 13:28
                      > On nie jedzie środkiem pasa tylko możliwie blisko prawej krawędzi.
                      > Zdaj sobie sprawę z tego, że od krawężnika trzeba mieć jakieś 0,5m
                      > odstępu, a jak przy krawężniku zalega jakiś piach lub droga jest
                      > tam zniszczona lub studzienki są zapadnięte to odstęp zwiększa się.
                      Nie znam przepisu PoRD mówiacego, że rowerzysta musi zachowac odstęp
                      minimum 0,5m od krawężnika. Ale znam art 24pkt6 PoRD ktory mówi:
                      "Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem
                      bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w
                      razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania"
                      Jescze nie spotkalem rowerzysty, który zatrzymałby sie w celu
                      ułatwienia wyprzedzania. A i zjeżdżanie najbardziej na prawo to
                      raczej rzadkość.
                      • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 14:42
                        zimnokrwisty napisał:
                        > Nie znam przepisu PoRD mówiacego, że rowerzysta musi zachowac
                        odstęp
                        > minimum 0,5m od krawężnika.

                        Ja też nie znam, ale jeżdżę rowerem to wiem, że mniej-więcej, a nie
                        minimum.

                        Zjeżdżanie na prawo to nie rzadkość. Ale czasem po co rowerzysta ma
                        zjeżdżać skoro i tak nie będźie możliwości zachowania 1m odległości.
                        A co do zatrzymania (konkretny argument - jeden z niewielu w tej
                        dyskusji) to ten przepis trochę się nie zgadza z pojęciem
                        wyprzedzania. Przecież po zatrzymaniu nie będzie to wyprzedzanie
                        tylko omijanie. Wyobraź sobie w mieście rowerzystów stających co 50m
                        na drodze bo "ułatwiają" wyprzedzanie. Fajnie by się jeździło, co?
                        • zimnokrwisty Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 10:23
                          > Zjeżdżanie na prawo to nie rzadkość.
                          No nie wiem. Faktem jest, że wiekszość rowerzystów jeżdzi jednak
                          przy prawej krawędzi. Ci oczywiscie nie zjeżdżają, bo nawet jakby
                          chcieli to nie maja już gdzie :-) Ale zjechanie do prawej rowerzysty
                          który jedzie środkiem i słyszy nadjeżdżający z tyłu samochód to
                          jednak rzadkość
                          > Ale czasem po co rowerzysta ma
                          > zjeżdżać skoro i tak nie będźie możliwości zachowania 1m dległości.
                          Wchodzisz na śliski temat. Zwróć uwagę, że PoRD nie pisze, że
                          kierującym rowerem "powinien". Tam jest napisane duzo mocniej :"ma
                          obowiązek". Podobnie jak kierujący ma obowiazek zatrzymania się na
                          czerwonym świetle. I co z tego, że jest środek nocy i w promieniu
                          kilometra nie ma nikogo? Ma stac aż sie nie zapali zielone. Czyli
                          skoro przepisy mówia, że masz zjechac to musisz zjechać. Czy
                          kierowca będzie Cię mógł wyprzedzić to inna sprawa.
                          > Wyobraź sobie w mieście rowerzystów stających co 50m
                          > na drodze bo "ułatwiają" wyprzedzanie. Fajnie by się jeździło, co?
                          No nie fajnie. Tylko jaki z tego wniosek? Olać ten przepis? mamy
                          sobie sami wybierać, które przepisy nam pasują, a które olewamy?
                          Kierowca wyprzedzający na żyletkę też myśli, że przepis o 1m
                          odległosci jest do doopy, bo nie będzie zwalniał co 200m. I olewa go.
                          • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 12:16
                            Faktem jest, że wiekszość rowerzystów jeżdzi jednak
                            > przy prawej krawędzi.

                            Właśnie to miałem na myśli pisząc, że to nie rzadkość.

                            PoRD nie pisze, że
                            > kierującym rowerem "powinien". Tam jest napisane duzo mocniej :"ma
                            > obowiązek". Podobnie jak kierujący ma obowiazek zatrzymania się na
                            > czerwonym świetle. I co z tego, że jest środek nocy i w promieniu
                            > kilometra nie ma nikogo? Ma stac aż sie nie zapali zielone. Czyli
                            > skoro przepisy mówia, że masz zjechac to musisz zjechać. Czy
                            > kierowca będzie Cię mógł wyprzedzić to inna sprawa.

                            Racja, tylko pytanie: jaką on ma możliwość zjechania na prawo?
                            Chodzi mi o stan dróg. Już wolę żeby rowerzysta jechał przede mną
                            środkiem pasa niż zjechał i niespodziewanie, w czasie wyprzedzania
                            przewtócił mi się pod koła. Jadąc samochodem często nie widać, że
                            dla rowerzysty to jest problem, bo chcąc wyprzedzić zajmujemy lewą
                            stronę pasa.

                            > No nie fajnie. Tylko jaki z tego wniosek? Olać ten przepis? mamy
                            > sobie sami wybierać, które przepisy nam pasują, a które olewamy?
                            > Kierowca wyprzedzający na żyletkę też myśli, że przepis o 1m
                            > odległosci jest do doopy, bo nie będzie zwalniał co 200m. I olewa
                            go.

                            Rowerzysta ma dwa wyjścia: olać ten przepis i utrudniać ruch (nie
                            zawsze, bo tylko wtedy gdy nie ma jak wyprzedzić), lub przestrzegać
                            go i... utrudniać ruch. Jakiś dziwny ten przepis. Nie klei się do
                            rzeczywistości. Jego stosowanie zwyczajnie uniemożliwia jazdę
                            rowerzystom po ulicy, po chodnikach też najczęściej nie wolno, dróg
                            rowerowych prawie nie ma. Pozostaje jeżdżenie po własnym mieszkaniu
                            lub prowadzenie roweru 1km do drogi dla rowerów, potem 0,5km jazdy i
                            znowu 1km prowadzenia do następnej drogi. To chyba temat na osobny
                            wątek.
                            Niechęć jakiegoś głupka do zwalniania ma się nijak do czyjegoś
                            (czyt. rowerzysty) życia, a w najlepszym wypadku zdrowia.

                            A te czerwone światła w nocy to jakaś głupota. Mogłoby o 23:00
                            włączać się migające żółte. Wypadków by od tego nie przybyło.
                      • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 22:51
                        zimnokrwisty napisał:

                        > > On nie jedzie środkiem pasa tylko możliwie blisko prawej krawędzi.
                        > > Zdaj sobie sprawę z tego, że od krawężnika trzeba mieć jakieś 0,5m
                        > > odstępu, a jak przy krawężniku zalega jakiś piach lub droga jest
                        > > tam zniszczona lub studzienki są zapadnięte to odstęp zwiększa się.
                        > Nie znam przepisu PoRD mówiacego, że rowerzysta musi zachowac odstęp
                        > minimum 0,5m od krawężnika. Ale znam art 24pkt6 PoRD ktory mówi:
                        > "Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem
                        > bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w
                        > razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania"
                        > Jescze nie spotkalem rowerzysty, który zatrzymałby sie w celu
                        > ułatwienia wyprzedzania. A i zjeżdżanie najbardziej na prawo to
                        > raczej rzadkość.

                        i nie spotkasz, bo jechanie blisko krawężnika to w tym kraju równoznaczne z
                        proszeniem się o kalectwo. natychmiast prowokujesz bandę zablaszonych
                        psychopatów do wyprzedzania na żyletę. polecam wsiąść na rower i przetestować!
                        dlatego ja Z DEFINICJI jeżdżąc ulicą jadę ŚRODKIEM pasa i mam w głębokim
                        poważaniu co sobie o tym inni myślą - moje bezpieczeństwo jest ważniejsze od 5
                        sekund spóźnienia jakiegoś cymbała w samochodzie.

                        poza tym zatrzymywanie się i ułatwienie wyprzedzenia samochodowi. ten przepis
                        pokazuje, że jesteśmy 100 lat za murzynami. i co może jeszcze mam dorzucić się
                        do paliwa? w normalnych krajach rowerzystów się szanuje i daje im dodatkowe
                        uprawnienia, ale nie w polsce, gdzie status obywatela jest oceniany po tym jaką
                        wypasioną brykę sobie z rzeszy ściągnął.
                        • zimnokrwisty Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 10:00
                          > natychmiast prowokujesz bandę zablaszonych
                          > psychopatów do wyprzedzania na żyletę
                          Widzę, że masz głęboko w dooopie też bandę zablaszonych psychopatów.
                          Twoje prawo. Tylko nie dziw się, że zablaszeni mają głeboko w doopie
                          Ciebie.
                          > Z DEFINICJI jeżdżąc ulicą jadę ŚRODKIEM pasa i mam w głębokim
                          > poważaniu co sobie o tym inni myślą
                          Korzystjąc z drogi publicznej masz OBOWIAZEK stosowac się do PoRD.
                          Że to prawo jest durne wg Ciebie? To je zmień. Od tego masz swojego
                          posła. Bo jak mawiali starozytni rzymianie "Dura Lex, sed lex"
                          P.S. Twoje bezpoieczeństwo nie jest jakimś ogólnonarodowym dobrem.
                          To sprawa twoja i twoich najbliższych. Przeciętny Kowalski ma w
                          głebokim powazaniu bezpieczeństwo jakiegoś Piotr z Wawy.
                          • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 10:51
                            zimnokrwisty napisał:

                            > > natychmiast prowokujesz bandę zablaszonych
                            > > psychopatów do wyprzedzania na żyletę
                            > Widzę, że masz głęboko w dooopie też bandę zablaszonych psychopatów.
                            > Twoje prawo. Tylko nie dziw się, że zablaszeni mają głeboko w doopie
                            > Ciebie.
                            > > Z DEFINICJI jeżdżąc ulicą jadę ŚRODKIEM pasa i mam w głębokim
                            > > poważaniu co sobie o tym inni myślą
                            > Korzystjąc z drogi publicznej masz OBOWIAZEK stosowac się do PoRD.

                            Tak samo i reszta użytkowników drogi (w domyśle kierowców samochodów), w
                            szczególności powinni zachować odpowiednią odległość od wyprzedzanego pojazdu.
                            Nie robią tego. No to mi wytłumacz czemu ja mam być jedynym naiwniakiem na
                            drodze, który przestrzega przepisów? Na dodatek jestem ten najsłabszy, który w
                            efekcie może stracić najwięcej.

                            > Że to prawo jest durne wg Ciebie? To je zmień. Od tego masz swojego
                            > posła. Bo jak mawiali starozytni rzymianie "Dura Lex, sed lex"

                            przestań mi tu sadzić łacińskie dyrdymały. takie mentorskie teksty to idź
                            zapodawać w tvn24, mnie one co najwyżej śmieszą. to jest rzeczywistość, TU I
                            TERAZ, to jedyne co się liczy - a nie jakiś 10-o letni horyzont czasowy, kiedy
                            to prawo ma szansę się zmienić.

                            > P.S. Twoje bezpoieczeństwo nie jest jakimś ogólnonarodowym dobrem.
                            > To sprawa twoja i twoich najbliższych. Przeciętny Kowalski ma w
                            > głebokim powazaniu bezpieczeństwo jakiegoś Piotr z Wawy.

                            A ja mam w głębokim poważaniu całą resztę przeciętnych Kowalskich. I kółeczko
                            się zamyka.
                          • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 13:11

                            > Że to prawo jest durne wg Ciebie? To je zmień. Od tego masz swojego
                            > posła.

                            Nie. Nie mam, i nikt nie ma "swojego posła". Oni po wyborach mają w dupie
                            wyborców, np. teraz PO ma w dupie wyborców i robi tylko rozliczenia z
                            kaczyńskimi (bo wg sondaży w tej chwili jest to korzystne).
                            • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 05.09.08, 13:28
                              shiin napisał:

                              >
                              > > Że to prawo jest durne wg Ciebie? To je zmień. Od tego masz swojego
                              > > posła.
                              >
                              > Nie. Nie mam, i nikt nie ma "swojego posła". Oni po wyborach mają w dupie
                              > wyborców, np. teraz PO ma w dupie wyborców i robi tylko rozliczenia z
                              > kaczyńskimi (bo wg sondaży w tej chwili jest to korzystne).

                              ale komu ty to tłumaczysz? rozmawiasz ze złotoustym miłośnikiem medialnej
                              sieczki. on jest chyba doradcą donalda tuska, obaj sadzą takimi dyrdymałami.
                              goście sobie wyobrażają, że jak zasadzą łaciną to od razu ich wypowiedź nabiera
                              wielkiego sensu a sami stają się wielkimi autorytetami. a w praktyce to oznacza:
                              "mam cię gdzieś, prawo sobie zmień jak ci nie pasuje".
                              • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 14.09.08, 18:45
                                > wielkiego sensu a sami stają się wielkimi autorytetami. a w praktyce to oznacza
                                > :
                                > "mam cię gdzieś, prawo sobie zmień jak ci nie pasuje".

                                No dobrze, ale czy to już daje komukolwiek prawo do nasadzenia mu płyty cegłówki
                                w przednią szybę?
                                • fan.zdm Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 15.09.08, 14:16
                                  Pieścicie się tak namiętnie, chłopcy, że umknęło wam coś oczywistego - nikt już
                                  tutaj nie ma ochoty gadać z fanatykami dwóch pedałów, którzy mają w nosie
                                  przepisy i innych użytkowników drogi.
                • r_q Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 19:10
                  shiin napisał:


                  >
                  > Po pierwsze, na respekt trzeba sobie zasłużyć. Po drugie, jak mamy
                  jeździć nie
                  > środkiem? Prawie każdy wyprzedza 'na gazetę'! Jak jedzie się
                  środkiem w ciągu
                  > dnia a z przeciwnej duży ruch to możecie sobie trąbić.
                  >

                  Na respekt trzeba zasluzyc? Kolego, Ci we lbie cos nie tak ulozone
                  jest. Kazdy i to KAZDY zasluguje na respekt. A zasluzyc to mozna
                  tylko na dysrespekt, czyli na zniewage.

                  I na to wlasnie swoja wypowiedzia zasluzyles. Ale dzieki za
                  szczerosc, rzadko kto tak otwarcie przyznaje sie, ze jest kretynem.
                  • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 20:31

                    > Na respekt trzeba zasluzyc? Kolego, Ci we lbie cos nie tak ulozone
                    > jest.

                    Hitler też? Do kiedy? Do czasu aż wygrywa wybory, czy dopiero gdy buduje komory?
                    • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 09:39
                      Też, i zanim cokolwiek zbrodniczego zrobił, taki respekt miał, także
                      u Polaków. Polecam lekturę dawnych gazet.

                      Pytanie cokolwiek idiotyczne, bo kompletnie nieuwzględniające
                      chronologii. Jakby zadał je ośmiolatek.

                      Poza tym, skoro wygrał wybory, to chyba musiał mieć szacunek...
            • iberia.pl żartujesz??? 29.08.08, 14:36
              shiin napisał:

              > Wy macie światła, to co za problem?

              zartujesz czy po prostu bredzisz? Wiesz hamulce tez mamy...
      • piot-r-wawa Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:29
        no tak, ale ścieżkę rowerową w polsce to się robi przy pomocy:
        1) pędzla malarskiego
        2) wiadra białej farby
        ja dziękuje za takie ściezĸi
        • mini_c Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:40
          A co w tym złego? W Kopenhadze taż takie widziałam. Poza tym, lepsze takie, niż
          żadne.
          • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 23:39
            Ale w Kopenhadze kierowcy nie mają w dupie rowerzystów. I umieją prowadzić samochód.

            PS. widzieliście kiedys zamieszanie na jakimś większym skrzyżowaniu gdzie np.
            wyłączono sygnalizację? Oni faktycznie nie potrafią jeździć ;)
    • mini_c Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 22:47
      Super że dbasz o środowisko, podziwiam takich ludzi jak Ty. :) Tylko że to wcale
      nie jest takie zdrowe, zdrowa to jest jazda po lesie a nie wśród spalin.
      Chamstwo chamskich ludzi przejawia się po prostu za kierownicą, dlatego tak
      jeżdżą. Takim czymś do nich nie przemówisz bo są chamami i już.
      • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 28.08.08, 23:40
        > Chamstwo chamskich ludzi przejawia się po prostu za kierownicą, dlatego tak
        > jeżdżą. Takim czymś do nich nie przemówisz bo są chamami i już.

        To jak przemówić? Cegłówką po karoserii/szybie? To akurat dość radykalne, może
        są inne, lepsze rozwiązania?
        • mini_c Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 00:13
          Właśnie problem w tym, że chyba nie ma. :( Trzeba się z tym pogodzić.
    • kodem_pl Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 00:19
      > ziki z Niemczech, choć

      Z NIEMIEC na litosc boska...

      > Tak się składa, że codziennie jeżdżę rowerem (do pracy itp, a do tego półamator
      > sko trenuję - biorę udział w maratonach mtb i takie tam).

      Och ach...

      > . Dlaczego tak musi być?

      Pytaj siebie.

      > Czym wam zawiniłem, że tak mnie traktujecie?

      Niechecia do nas udowodniona w swoim poscie.

      > e. Moglibyście choć w mieście jeździć rowerami: polepszyłaby się jakość powietr
      > za, klimat.

      Moglibysmy, ale nie chcemy. Musimy Ci dawac powod do narzekan!


      Polecam kupic sobie auto (mozesz tez wypozyczyc na kilka dni jako test), wtedy
      zrozumiesz przewage auta nad rowerem.
      Pisze to jako kierowca (z przerwami) i rowerzysta w jednym.
    • regent206 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 08:33
      Porównywanie polskich rowerzystów jakich spotyka się w polskich
      miastach, z rowerzystami z zachodniej Europy jest mniej więcej tak
      samo zasadne jak porównywanie przez Ciebie naszych kierowców i ich
      zagranicznych kolegów. Wszędzie tam rzeczywiście są w większości
      miejsc ścieżki rowerowe, co w dużej mierze rozwiązuje problemy
      między kierowcami samochodów i rowerów, ale także wszędzie tam
      rowerzyści jeżdżą innymi rowerami w inny sposób - rowerami którymi
      nie da się pajacować. Najczęsćiej spotyka się brodatych niewyżytych
      pajaców na rowerach wyczynowych, którzy lawirują między samochodami
      w korkach jak gó..arze na skuterach, w ostatniej chwieli gdy już
      zapala się ziolone światło dla samochodów wskakują na przjście dla
      pieszych i przejeżdzają z pełnym impetem, często na chodnikach
      podobnie lawirują między pieszymi, jak w korkach między samochodami,
      kolesie na siłe próbują udowadniać że należy im się cały pas ruchu
      jadąc prawie środkiem skutecznie tamując ruch na danym pasie i
      udowadniają że rower jest przynajmniej tak samo szybkim środkiem
      lokomocji w mieście jak samochód. Do tego często gęsto w ostatniej
      chwili do windy "wbija się" cały przepocony i śmierdzący kurier
      rowerowy z dokumentami. Rowerzyści miejscy póki co naprawdę nie ma
      Was za co lubić...
      • des4 ta autorka wątku to jakiś psychol 29.08.08, 08:46
        problemów ma bez liku...a to samochody, a to kobiety karmiące, a to
        wozki z dziecmi...

        umów się do psychoanalityka, a najlepiej weź jeszcz ze sobą kolegę
        piotra_napływowego_do_wawy to wam policzą taniej od łebka, hehe...
      • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 09:36
        regent206 napisał:
        Wszędzie tam rzeczywiście są w większości
        > miejsc ścieżki rowerowe

        A są tam ścieżki ekspresowe i ścieżkostrady?
        Polecam Ci kodeks drogowy, chociaż dwa pierwsze artykuły. To jakieś
        dwie strony - powinieneś sobie poradzić.

        lawirują między samochodami
        > w korkach jak gó..arze na skuterach,

        A co mają robić? Stać w tym korku i patrzeć jak dłubiesz w nosie?

        > kolesie na siłe próbują udowadniać że należy im się cały pas ruchu
        > jadąc prawie środkiem skutecznie tamując ruch na danym pasie

        Niczego nie muszą udowadniać. Przeczytaj kodeks, wsiądź na rower i
        jedź możliwie blisko prawej krawędzi jezdni w taki sposób jak to
        teraz rozumiesz: po piachu, po krawężnikach, po studzienkach,
        koleinach, dziurach... Życzę bezpiecznej jazdy!

        i
        > udowadniają że rower jest przynajmniej tak samo szybkim środkiem
        > lokomocji w mieście jak samochód.

        Nie jest tak samo szybki w mieście, jest szybszy czasem nawet
        pięciokrotnie.

        Do tego często gęsto w ostatniej
        > chwili do windy "wbija się" cały przepocony i śmierdzący kurier
        > rowerowy z dokumentami.

        Może widziałeś takie zjawisko, ale ja nie mogę sobie wyobrazić, jak
        ktoś przepocony i zziajany ma jeszcze ochotę targać ze sobą rower, a
        mnie przypiąć go na zewnątrz budynku.
        • vladcs Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 10:15
          > Nie jest tak samo szybki w mieście, jest szybszy czasem nawet
          > pięciokrotnie.

          Średnia prędkość samochodu w mieście to około 30 km/h. Który rower
          śmiga 150 km/h?

          No, chyba, że przyrównujesz tu prędkość rowerzysty jadącego
          chodnikiem i samochodu stojącego w korku (poruszającego się z
          prędkością 1 km/h) - ale to już przekłamanie statystyczne i
          zwyczajne oszustwo. Tak jakby powiedzieć, że każdy człowiek ma
          statystycznie jedną pierś i jedno jajo.
          • d82 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 14:01
            vladcs napisał:
            > Średnia prędkość samochodu w mieście to około 30 km/h. Który rower
            > śmiga 150 km/h?
            Czy to pytanie jest w związku z tą średnią prędkością?

            > No, chyba, że przyrównujesz tu prędkość rowerzysty jadącego
            > chodnikiem i samochodu stojącego w korku (poruszającego się z
            > prędkością 1 km/h) - ale to już przekłamanie statystyczne i
            > zwyczajne oszustwo.

            To w końcu stojącego czy poruszającego się? :)
            Bo jeżeli stojącego to prędkość roweru jest nieskończenie większa od
            prędkości samochodu :)

            A tak poważnie: Przyrównuję tu szybkość (w potocznym znaczeniu; nie
            obchodzą mnie prędkości) poruszania się po mieście rowerem i
            samochodem, uwzględniając wszelkie warunki na drodze: szukanie
            miejsca do zaparkowania, stanie w korku, możliwość jazdy chodnikiem,
            czekanie na wzbudzane zielone na przejeździe, itd...
            Przejazd rowerem z pewnego A do pewnego B zajmuje mi 10 min., a
            samochodem czasem 50 min. Pytanie dla Ciebie: Kiedy jestem szybszy -
            kiedy jadę rowerem czy samochodem?
            Acha, i jeszcze jedno. Nie wydaje mi się żebym tu kogoś lub coś
            (czasoprzestrzeń?) oszukiwał!

            PS:
            Z tym czekaniem na zielone, chodzi mi o to, że na niektórych
            skrzyżowaniach trzeba przejechać nawet przez 4 sygnalizatory. Każdy
            jest wzbudzany i zanim dojedzie się do tego ostatniego, to
            najczęściej już się nie włączy. Nie rozumiem tego! Dlaczego nie mogą
            się włączyć od razu wszystkie 4 zielone? Precież dla samochodów jest
            tylko jeden sygnalizator.a tak rowerzysta musi się przed każdym
            zatrzymywać i tracić czas. Nawet cały cykl świateł.
      • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:07
        > udowadniają że rower jest przynajmniej tak samo szybkim środkiem
        > lokomocji w mieście jak samochód. Do tego często gęsto w ostatniej
        > chwili do windy "wbija się" cały przepocony i śmierdzący kurier
        > rowerowy z dokumentami. Rowerzyści miejscy póki co naprawdę nie ma
        > Was za co lubić...

        Mam nadzieję, że w piątek trafisz na Masę Krytyczną.
        • programistajava Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:38
          > Mam nadzieję, że w piątek trafisz na Masę Krytyczną.
          Tych krety...w to już całą W-wa nienawidzi za ich EGOIZM.
          Na zlosc z enei ma sciezek rowerowych blokuja co... ulice i utrudniaja zycie
          wszystkim wracajacym z pracy. Jedzcie pod Urzedy ministerstwa !

          Ja żadam podwyzki na znak protestu bede zajezdzal droge rowerzystom a JAK mam
          prawo dokopac innemu tak jak wy.
          • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 11:43
            > Ja żadam podwyzki na znak protestu bede zajezdzal droge rowerzystom a JAK mam
            > prawo dokopac innemu tak jak wy.

            Możesz wystawić gdzieś zdjęcie twego samochodu? Lub chociaż podaj tablice
            rejestracyjną.
            • programistajava Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 12:22
              Widze ze jestes czynnym uczestnikiem masy krytycznej. Ton wypowiedzi, walecznośc
              bijąca z postó i mniemanie że TYLKO ja (MK) ma rację. Smiac mi sie z was chce..
              za 10 lat jak sie dorobisz rodziny i dzieci bedziesz musial jezdzic autem do
              zlobla przedszkola to bedzoesz przeklinal tych wariatow co innym utrudniaja
              zycie. Walczycie o cos to walczcie ale bez ingerencji w zycie Bogu ducha winnych
              ludzi!
              • kodem_pl To nie dotrze... dorosnac musi! 30.08.08, 11:22
                A teraz jest po prostu grozny dla otoczenia jak kazdy ortodoks (czy to
                feministka, progej, prolife, prorydzyk czy proallah).
                • programistajava Re: To nie dotrze... dorosnac musi! 02.09.08, 09:45
                  Patrząc na uczestników MK to raczej mamy do czynienia z nastolatkami. Tak więc
                  droga młodzieży, trochę tolerancji i zrozumienia dla innych uczestników ruchu
                  drogowego i przede wszystkim zdrowego rozsądku.
    • kelo Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 10:39
      Ktoś tu napisał z pretensjami, że ścieżki się wyznacza kubłem białej farby. Miałem okazję pojeżdzić w tym roku po francuskiej prowincji. Jakbyś tam był. Na jezdni o normalnej "miejskiej" szerokości, wydzielane są dwa paski dla rowerzystów - cirkał - 70 cm po każdej stronie. Gdy dwa auta chcą się wyminąć to się wyminą wjeżdżając na drogę rowerową. Ale jeśli na którejś pojawi się rower to nie ma zmiłuj się. Nie muszę rozwijać. To się da zrobić i u nas. Tylko nie wszędzie. Zwłaszcza tam gdzie nie ma obwodnic. Ale tam gdzie ruch jest małomiasteczkowy, dzielnicowy, czy podmiejski jest to do zrobienia. KUBEŁ FARBY wystarczy. Tylko trzba chcieć.
    • trypel Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 16:43
      Jak przeczytałem kilka Twoich wypowiedzi to już wiem dlaczego usilnie usiłuje
      Cie zabić. Bo Cie po prostu nie lubie - dla mnie powód wystarczajacy.
      • shiin Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 20:32
        > Jak przeczytałem kilka Twoich wypowiedzi to już wiem dlaczego usilnie usiłuje
        > Cie zabić. Bo Cie po prostu nie lubie - dla mnie powód wystarczajacy.

        Czyli przyznajesz, że chcesz mnie zabić i masz motyw?
        • trypel Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 30.08.08, 20:41
          usiłuje
          i mam motyw
    • piesior666 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 20:28
      shiin napisał:

      > Cześć wszystkim.
      >
      > Zaczynam ten temat, ponieważ nurtuje mnie pewna kwestia, a chcę
      trafić do dużej
      > grupy kierowców.
      >
      > Tak się składa, że codziennie jeżdżę rowerem (do pracy itp, a do
      tego półamator
      > sko trenuję - biorę udział w maratonach mtb i takie tam). I po
      prostu nie mogę
      > wytrzymać czasami zachowania was, kierowców samochodów wobec
      rowerzystów (mnie)
      > . Dlaczego tak musi być? Wyprzedzacie na żyletę, wymuszacie
      pierwszeństwa itp.
      > Czym wam zawiniłem, że tak mnie traktujecie? Chcecie mnie zabić,
      czy tylko zohy
      > dzić jazdę?
      >
      > Nie rozumiem tego, że nasprowadzaliście sobie ostatnio "nowe 20-
      letne" samochod
      > ziki z Niemczech, choć ceny benzyny szybują w górę, dochodzi
      globalne ociepleni
      > e. Moglibyście choć w mieście jeździć rowerami: polepszyłaby się
      jakość powietr
      > za, klimat. Nie mówiąc już o kwestii zdrowotnej. Pewnie, przez
      tyle lat każdy m
      > arzył o "własnych czterech kółkach", a teraz nadarzyła się okazja
      po wejściu do
      > UE, ale ten trend powinien już się dawno zakończyć, a on nadal
      trwa.

      Wlasnie dlatego.A moj samochod ma 17 lat,a nie 20.
      • bassooner Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 29.08.08, 20:44
        Ci, którzy chcą Cię zabić nie przeczytają twoich żalów, bo ich tu nie ma. Ci
        którzy wypowiadają się na forum Auto-Moto, czy Automobil to w większości
        kierowcy myślący.
        Sam jeżdżę więcej na rowerze niż samochodem, a to, że puszczam latawce nie
        znaczy, że chcę pozabijać ptaki... ;-)))
        • v-6 Dlaczego chcę zabić shiina? 30.08.08, 00:32
          Z nudów, Wysoki Sądzie, to wszystko z nudów ...
          Żydzi wyjechali, fryzjerów jak na lekarstwo, zostali cykliści!
          Pozdrawiam wszystkich mających cierpliwość do trolla
          v-6
    • eazy_ryder Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 30.08.08, 20:05
      dzisiaj miałem ciekawa sytuację. Wracając rowerem z Sierosławia przed
      Dopiewo do Stęszewa na leśnej dróżce (szlak zielony) mijałem jakiegoś
      srebrnego 5-drzwiowego opla. No wązko tam było i jakoś niefortunnie
      mnie minął tak że SKASOWAŁEM MU LUSTERKO !!! Natychmiast zacząłem
      pociskać w pedały nie myśląc czyja to wina, facet chyba gdzieś nawracał i
      chciał gonić ale w lesie gościa zgubiłem. Olałem sprawe i jechałem dalej teraz
      już asfaltem i takie jaja!! naskrzyżowaniu do Stęszewa własnie ten sam Opel z
      tym kolesiem. Ja znowu naginka ale miałem szczęście bo zaraz obok zaczynała
      się polna dróżka z wielkimi dziurskami i kamulcami to koleś chyba zwątpił.
      Przyznam nieziemsko najadłem się dziś stracu.
      A z ciekawości ile takie lusterko kosztuje hehe?
      • bassooner Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 30.08.08, 21:55
        eazy_ryder napisał:

        > dzisiaj miałem ciekawa sytuację. Wracając rowerem z Sierosławia przed
        > Dopiewo do Stęszewa na leśnej dróżce (szlak zielony) mijałem jakiegoś
        > srebrnego 5-drzwiowego opla. No wązko tam było i jakoś niefortunnie
        > mnie minął tak że SKASOWAŁEM MU LUSTERKO !!!

        _____________________________________________________________
        Może chciał cię dogonić, przeprosić i sowicie ( o "sowicie" to słowo mi się
        podoba), a więc sowicie wynagrodzić? Sowicie... ;-)))
    • belfer80 Jak tam po masie kretyńskiej? 30.08.08, 22:14
      Fajnie było?
    • chris62 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 02.09.08, 08:24
      To nie jest tak, że kierowca samochodu może wszystko bo jest zapuszkowany.
      Owszem fizycznie przy kolizji z rowerem ryzykuje małe uszkodzenia samochodu a
      rowerzysta życie niemniej w takim przypadku kierowca samochodu ma masę kłopotów,
      których na pewno nie chce mieć.
      Skoro na wąskich drogach jeżdżą rowery to kierowcy samochodów nie mogą pędzić
      jak szaleni wyprzedzając rowerzystów w odległości 5 cm bo każde zachwianie
      roweru może doprowadzić do tragedii.
      Niestety są tacy którzy myślą że rowerzysta to człowiek o żelaznych nerwach więc
      jedyny sposób na takich to odbić się od pobocza bliżej środka wtedy muszą
      zwolnić a jak zwolnią to można ich przepuścić.
      Jak nie zwolnią to rozjadą rowerzystę i albo uciekną z miejsca wypadku z powodu
      pomroczności jasnej albo rozpocznie się cała procedura prawna o spowodowanie
      wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
      Niestety innego sposobu na debili nie ma i na tym cierpią ci rozsądni kierowcy
      również.
      No a tak w ogóle to ludziska wyluzujcie - za czym tak pędzicie? Macie wygodne
      komfortowe auta i tak nie lubicie w nich siedzieć, że pędzicie byle szybciej do
      celu?
      Jak jest tłoczno na drodze puszczam sobie muzyczkę rozsiadam wygodnie w fotelu i
      toczę leniwie nie widzę żadnego pożytku z wyprzedzania wszystkiego co się rusza
      po to, żeby być te kilkaset metrów dalej. Lubię siedzieć w swoim aucie jak ktoś
      nie lubi to powinien sprzedać grata.
    • x-man6 ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 12:47
      I nie bierz tego do siebie.
      Tak po prostu jest.
      Z twoich postów wynika, że jesteś kolejnym nawiedzonym cyklistą.
      Faktem jest, że w każdym krwioobiegu, jeżeli powstanie zator,
      prowadzi to do zawału/udaru.
      Ty jesteś takim zatorem, ciałem obcym.
      Biedne dziecko myśli, że wszyscy chcą go zabić.
      Ojej, a szczytem wszystkiego byłoby ubrudzić sobie buciki psią kupką
      przy przechodzeniu na drogę rowerową.
      Mam radę dla biednego dziecka: zabierz swoje zabawki (rowerek) i idź
      się bawić do swojej piaskownicy.
      Bo takimi postami niczego nie zmienisz.
      Ty egoisto.

      P.S. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wyprzedzanie z prawej przez
      rowerzystów jest zgodnie z prawem?
      Bo jeśli nie to ciekawe co na to ten nasz praworządny cyklista?
      • xystos Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 12:50
        x-man6 napisał:


        P.S. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wyprzedzanie z prawej przez
        rowerzystów jest zgodnie z prawem?
        Bo jeśli nie to ciekawe co na to ten nasz praworządny cyklista?

        Czesto Ci sie zdaza by rowerzysci Cie wyprzedzali?,na dodatek z
        prawej strony,ignoranci !
        • x-man6 Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 13:38
          xystos napisał:

          > x-man6 napisał:
          >
          >
          > P.S. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wyprzedzanie z prawej przez
          > rowerzystów jest zgodnie z prawem?
          > Bo jeśli nie to ciekawe co na to ten nasz praworządny cyklista?
          >
          > Czesto Ci sie zdaza by rowerzysci Cie wyprzedzali?,na dodatek z
          > prawej strony,ignoranci !

          Tak, np. kiedy ruszam przed przejazdem kolejowym, spod świateł i.t.p.
          Przyzwyczajony jestem do tego, że wyprzedza się mnie z lewej strony.
          W takich sytuacjach, jadąc powoli mógłbym niechcący, poturbować
          takiego cyklistę.
          Zdumiony?
          Twoje pytanie jest pytaniem dla sztuki.
          Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.Nie wiesz?
          To po co się mądrzysz i usiłujesz dzielić włos na czworo.
          A właśnie, to ciekawe, szanowni cykliści.
          Kiedy jedziecie blokując podążające za wami pojazdy, strasznie was
          irytuje jakakolwie wzmanka o zjechaniu na pobocze celem
          przepuszczenia samochodów.
          Natomiast w korku, przed światłami, przed przejazdami kolejowymi
          zap...cie poboczem że hej, wyprzedzając pojazdy z prawej strony.
          Wtedy nie przeszkadza wam pobocze?
          • xystos Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 21:09
            Re:
            x-man6 02.09.08, 13:38

            Pszepraszam Cie bardzo,niebylo moim zamiarem "dzielic wlos na czworo"
            taki glupi zart mi dp glowy wpadl

            W "S" cyklisci w przypadku kolizji z autem zawsze maja racje(!) to
            ubezpieczenie kierowcy placi za szpital i ew. rehabilitacje cyklisty
            gamonia,nawet gdy cyklista byl zatankowany ...
            ja ta sprawa wyglada w "PL" ?

            Pzdr.
            • trypel Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 03.09.08, 11:06
              xystos napisał:

              > W "S" cyklisci w przypadku kolizji z autem zawsze maja racje(!) to
              > ubezpieczenie kierowcy placi za szpital i ew. rehabilitacje cyklisty
              > gamonia,nawet gdy cyklista byl zatankowany ...


              Zawsze???????
              Nawet jak pijany rowerzysta wjedzie specjalnie w celu zabicia sie??
              No to ja proponuje pójść dalej. W razie stłuczki wprowadźmy przepis że winny
              jest ZAWSZE pojazd o większej masie. A jak sie zdarzy ze obydwa ważą tyle samo
              to zadecyduje waga kierowców. Albo że kierowcy w czerwonych autach zawsze mają
              rację.
              wtedy w S napiszą że PL jest do przodu w dziedzinie ochrony życia i trzeba brać
              z nas przykład.

              Dzisiaj rano wyjachałem o 4 rano z Wawy do Sopotu. Pierwsze 1,5 godziny po
              ciemku. 16 rowerów, jeden gość w kamizelce (brawo!!!!) żaden nie miał świateł.
              Żaden. I to sa pełnoprawni uczestnicy ruchu???

              Trzeba ich przejezdzać dla ich dobra! Moze następne pokolenie jak mu tatuś/wujek
              zginie zacznie używać oświetlenia i mózgu do jazdy.
              • x-man6 Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 03.09.08, 12:08
                trypel napisał:
                > Trzeba ich przejezdzać dla ich dobra! Moze następne pokolenie jak
                mu tatuś/wujek
                > zginie zacznie używać oświetlenia i mózgu do jazdy.

                Ja bym nazwał to "selekcją naturalną".
                Niech się nie rozmnażają;)
                • xystos Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 04.09.08, 07:31
                  x-man6 03.09.08, 12:08 Odpowiedz trypel napisał:
                  > Trzeba ich przejezdzać dla ich dobra! Moze następne pokolenie jak
                  mu tatuś/wujek
                  > zginie zacznie używać oświetlenia i mózgu do jazdy.

                  Ja bym nazwał to "selekcją naturalną".
                  Niech się nie rozmnażają;)
                  ________________________________________________________________

                  Masz slusznosc-ja tez jestem za selekcja naturalna !!!

                  Nasi parlamentarzysci z braku innego zajecia (maly kraj-malo roboty)
                  wymyslaja prawa ktore czesto kluca sie z innymi starszymi lecz wciaz
                  obowiazujacymi prawami ,

                  otoz rowerzysta i pieszy zalicza sie do tzw."oskyddad trafikant"
                  (niechroniony karoseria trafikant) - kierowcy maja obowiazek
                  traktowac ich jak znak ostrzegawczy (trojkat z pala) "inne
                  niebezpieczenstwo" , cale szczescie ze sciezek rowerowych jest duzo
                  lecz przewaznie w miastach,ja zanim na asfaltowa droge wyjade mam
                  mozliwosc naprodukowac conajmniej dwuch/dwoje aniolkow na rowerach-
                  wina wedlug prawa bedzie zawsze moja,niestety.
        • drzejms-buond Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 15:06
          xystos napisał:

          > x-man6 napisał:
          >
          >
          > P.S. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wyprzedzanie z prawej przez
          > rowerzystów jest zgodnie z prawem?
          > Bo jeśli nie to ciekawe co na to ten nasz praworządny cyklista?
          >
          > Czesto Ci sie zdaza by rowerzysci Cie wyprzedzali?,na dodatek z
          > prawej strony,ignoranci !

          TAK! może! nieuku!!!
          z uwagi na PDF wklejam tak...
          www.google.pl/search?hl=pl&q=rower+wyprzedzanie+z+prawej&btnG=Szukaj&lr=

      • drzejms-buond szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 15:04
        x-man6 napisał:

        czy my robimy dziury na drogach, powodujemy korki, zasmradzamy otoczenie,
        hałasujemy?
        odsyłam do definicji
        pl.wikipedia.org/wiki/Szkodniki
        odsyłam też do pojęcia drogi jako takiej
        nie jest ona przeznaczona li tylko dla aut
        pl.wikipedia.org/wiki/Droga_(komunikacja)
        jesteśmy takimi samymi, PEŁNOPRAWNYMI użytkownikami dróg
        i wbrew temu co sądzi wiekszość napalonych, pełnych kompleksów polskich
        kierowców mamy PRAWO PORUSZAC SIE TYMI SAMYMI DROGAMI CO WY
        (oczywiście bez autostrad)
        każdy kierowca , który nie jest w stanie tego pojąć jest dla mnie
        ZWYKŁYM WAŁEM !( i to nie korbowym)
        • trypel Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 15:19
          to lepiej wykup sobie OC bo jak wpadniesz na mnie z Twojej winy to choćbyś nie
          przezył to pójdę do sądu i z rodziny wycisnę co sie da, trzeci raz nie popuszcze
          rowerzyście
          • shiin Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 15:41
            trypel napisał:

            > to lepiej wykup sobie OC bo jak wpadniesz na mnie z Twojej winy to choćbyś nie
            > przezył to pójdę do sądu

            Jak jesteś taki mocny to podaj rejestrację.
            • trypel Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 15:49
              chyba sobie żartujesz :)
              dwa razy w życiu odpuściłem niewypłacalnym pijanym rowerzystom jak rozwalili mi
              samochód. Trzeci raz tego nie zrobię.
              • drzejms-buond Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:04
                trypel napisał:

                > chyba sobie żartujesz :)
                > dwa razy w życiu odpuściłem niewypłacalnym pijanym rowerzystom jak rozwalili mi
                > samochód. Trzeci raz tego nie zrobię.

                dlaczego darowałeś PIJANYM ROWERZYSTOM? ja bym NIE DAROWAŁ!
                • trypel Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:08
                  dlatego że byli niewypłacalni a nie chciało mi sie jezdzić na drugi koniec
                  Polski do sądu po to żeby sie dowiedzieć że nic nie dostane. To czy byli pijani
                  czy nie nie miało żadnego znaczenia poza oczywiscie tym że dzieki jak to pijakom
                  praktycznie nic im sie nie stało
                  Wtedy zresztą sie dowiedziałem że poza rowerzystami jeszcze maszyny rolnicze nie
                  mają OC i np jesli rolnik zaczepi nas kombajnem to możemy mu skoczyć albo
                  odebrac sobie należność w jajkach przez najbliższe 327 lat
                  • drzejms-buond Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:34
                    trypel napisał:

                    > dlatego że byli niewypłacalni a nie chciało mi sie jezdzić na drugi koniec
                    > Polski do sądu po to żeby sie dowiedzieć że nic nie dostane. To czy byli pijani
                    > czy nie nie miało żadnego znaczenia poza oczywiscie tym że dzieki jak to pijako
                    > m
                    > praktycznie nic im sie nie stało
                    > Wtedy zresztą sie dowiedziałem że poza rowerzystami jeszcze maszyny rolnicze ni
                    > e
                    > mają OC i np jesli rolnik zaczepi nas kombajnem to możemy mu skoczyć albo
                    > odebrac sobie należność w jajkach przez najbliższe 327 lat
                    >
                    ale o to to chyba nie mozesz mieć pretensji do rowerzystów tylko do GŁUPIEGO
                    PRAWA , tak?
                    aż sprawdzę, bo to dziwaczne, rzeczywiscie...

                    to dla równowagi dodam- moja teściową NA PASACH rozjechał, NA ŚMIERĆ! podpity
                    jegomosć. dostał 2 lata w zawieszeniu, karę 1500zł
                    ( na tyle wyceniono jej życie)córka otrzymała
                    nawet prawka mu nie zabrali...
                    • trypel Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:39
                      oczywiscie że mam pretensje do prawa które z jednej strony niby traktuje rower
                      jako pełnoprawnego użytkownika dróg z drugiej nie wymaga od niego posiadania
                      ubezpieczenia OC i np oswietlenia typu Stop czy migacze.
                      Co do teściowej - to dawno musiało być bo teraz wyglądałoby to inaczej.
            • vladcs Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 04.09.08, 10:23
              Oho, fanatyk. Znajdzie adwersarza i pewnie pobije, albo samochód
              zniszczy.

              No - argument w sporze będzie nie do podważenia. Gratuluję poziomu.
              Menela.
          • drzejms-buond Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:03
            trypel napisał:

            > to lepiej wykup sobie OC bo jak wpadniesz na mnie z Twojej winy to choćbyś nie
            > przezył to pójdę do sądu i z rodziny wycisnę co sie da, trzeci raz nie popuszcz
            > e
            > rowerzyście
            chyba ze SWOJEJ RODZINY?
            -moja nic nie ma
            :-D)))
            • trypel Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:14
              to bedzie spłacała do końca życia albo nie bedzie mogła nic miec bo dług bedzie
              wisiał :)
        • x-man6 Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 15:38
          Zatem szanowny jamesie...cmoknij WALA w d...
          O ile jakiegoś znajdziesz:D
          Czytaj ze zrozumieniem.
          Temu misiu który założył wątek wydaje się, że jest królem polskich
          szos i wolno mu tamować ruch.
          M.in. dlatego, ze nie chce sobie bucików psimi kupkami pobrudzić
          przechodząc na trasę dla rowerów.
          Poza tym nie będzie się chamił zbliżając się nadto do pobocza.
          Czy ty też masz fobię przed ptasimi kupkami i poboczem?
          Aha, teraz chyba powinienem się jeszcze wytłumaczyć, że nie mam
          kompleksów?
          A może to ty masz kompleks...małych kółek PELNOPRAWNY użytkowniku
          mogący PORUSZAC SIE TYMI SAMYMI DROGAMI?:P
          No, to sprowadziłem się do poziomu twojej wypowiedzi.

          Czy chcesz, czy nie chcesz, jesteście zmorą i zawalidrogą polskich
          dróg.
          Polecam drogi gminne.Najlepiej pod remizą w sobotę, kiedy kowboje
          wracają z dyskotek.
          Trochę praktyki nie zaszkodzi.
          • drzejms-buond Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 02.09.08, 16:06
            x-man6 napisał:

            łaaaaał...aleś sie odszczekał...
            czemu POZIOM twojej riposty mnie nie dziwi?
            ;]
            • x-man6 Re: szkodnikiem na drodze? a to dobre 03.09.08, 08:05
              Mam sprawdzić w wikipedii znaczenie słowa "POZIOM", czy "riposta"?:D
      • shiin Re: ponieważ jesteś szkodnikiem na drodze 02.09.08, 15:24
        > I nie bierz tego do siebie.
        > Tak po prostu jest.
        > Z twoich postów wynika, że jesteś kolejnym nawiedzonym cyklistą.

        Zdesperowanym - tak.
        > P.S. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy wyprzedzanie z prawej przez
        > rowerzystów jest zgodnie z prawem?

        Tak.
        • robert888 kurde, jeszcze cie nie zabili? 02.09.08, 16:11
    • inguszetia_2006 Re: Dlaczego usilnie chcecie mnie zabić? 04.09.08, 09:03
      Witam,
      Ja zabijam rowerzystów, bo lubię;P Czasami z nudów;D
      Taka moja natura;-)
      A tak na poważnie, to przesadzasz, przesadzasz, przesadzasz...
      I sama nie wiem, czy to demagogia, czy zwykły ludzki strach?
      Pzdr.
      Inguszetia
    • shiin Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 19:35
      Próbowaliście tu rowerzystom zarzucić chamstwo, np. wobec pieszych. A przecież
      to wy jesteście ultrachamscy wobec nich. Ile razy jadę rowerem i widzę sytuację
      - pieszy czeka na przejściu ale jedzie sznurek samochodów, choć MACIE PIEPRZONY
      OBOWIĄZEK PRZEPUŚCIĆ! I to tak długo macie stać aż całkowicie zejdzie z przejścia!
      Dlatego ostatnio robię tak: w pewnym momencie wjeżdżam na środek jezdni i
      naziskam hamulec. Ruszam też na środku.
      • samspade Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 22:02
        Właśnie przez takie wpisy ludzie wyrabiają sobie negatywne zdanie na temat
        rowerzystów. Ty możesz łamać przepisy inni maja ich przestrzegać. Rowerzysta nie
        musi mieć świateł wieczorem przecież samochody je mają. Na szacunek trzeba
        zasłużyć.
        Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi dochodzę do wniosku że tytuł wątku powinien
        brzmieć: Jak mi się udało że jeszcze żyję?
        • piot-r-wawa Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 22:48
          samspade napisał:

          > Właśnie przez takie wpisy ludzie wyrabiają sobie negatywne zdanie na temat
          > rowerzystów. Ty możesz łamać przepisy inni maja ich przestrzegać. Rowerzysta ni
          > e
          > musi mieć świateł wieczorem przecież samochody je mają. Na szacunek trzeba
          > zasłużyć.
          > Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi dochodzę do wniosku że tytuł wątku powinien
          > brzmieć: Jak mi się udało że jeszcze żyję?

          to nie takie proste, że sobie zajrzysz do kodeksu i juz wiesz wszystko. ale po
          prostu wystarczy wyjechac na ulice i jest rzeźnia! banda psychopatów w
          blaszakach nie interesujących się niczym innym tylko jak tu dotrzeć do celu 5
          sekund szybciej. i żeby ten cel osiągnąć taki psychopata zrobi wszystko - wymusi
          pierwszeństwo, wyprzedzi na gazetę, zajedzie drogę. i co, ja mam w tej sytuacji
          grzecznie przeprosić zejść z roweru i pobłogosławić panicza na dalszą drogę?
          • samspade Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 22:56
            Czemu na osoby kierujące samochodami piszesz banda psychopatów? Jest to
            bezpodstawna generalizacja. Nie ma czegoś takiego jak kierowcy, rowerzyści czy
            piesi. Są osoby poruszające się różnymi środkami transportu. I jeżeli ktoś łamie
            przepisy będzie je łamał niezależnie od tego czy idzie, jedzie rowerem czy
            samochodem.
            Kiedyś potrąciłem rowerzystę który uznał że znaki ustąp pierwszeństwa przejazdu
            go nie dotyczą. Czy mam teraz pisać że rowerzyści to nieznający przepisów,
            nieposiadający OC psychopaci? Przecież to bzdura. Nie można generalizować.
            • piot-r-wawa Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 23:01
              samspade napisał:

              > Czemu na osoby kierujące samochodami piszesz banda psychopatów? Jest to
              > bezpodstawna generalizacja. Nie ma czegoś takiego jak kierowcy, rowerzyści czy
              > piesi.

              generalizuję, bo jeżdże po mieście na rowerze do pracy codziennie i wiem jak
              jest. ja nie wątpie ze wszyscy na tym forum to bogobojni i sprawiedliwi
              uczestnicy ruchu drogowego, ale w praktyce, w masie, 90% kierowców kompletnie
              nie czuje odpowiedzialności wynikającej z faktu prowadzenia co najmniej pół
              tonowej masy blachy. zachowują się właśnie jak banda psychopatów, co
              poskutkowało tym, że ulicami warszawy od ponad roku praktycznie nie jeżdże - po
              prostu SIĘ NIE DA, bez narażania życia. poziom tolerancji kierowców samochodów
              dla słabszych uczestników jest ZEROWY. liczy się tylko - byle 5 sekund szybciej,
              byle o samochód prędzej. wszyscy którzy się temu sprzeciwiają to wrogowie,
              których w najlepszym przypadku należy obtrąbić.
              smutne to ale takie są fakty panie i panowie - w masie kierowcy samochodów to
              niebezpieczna dla otoczenia banda bez szacunku dla innych.
              • piot-r-wawa Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 23:03
                aha, oczywiście jeżdże chodnikami. często łamiąc prawo, bo nie zawsze wolno. ale
                co mam zrobić, przefrunąć? ulicami się nie da, na chodnikach są ograniczenia...
                trudno, moje zdrowie jest ważniejsze, pieszym musi wystarczyć że bardzo na nich
                uważam i zawsze ustępuję pierwszeństwa.
              • samspade Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 23:15
                Określając kierowców mianem niebezpiecznej bandy i cymbałów chcesz szacunku?
                Wolne żarty.
                • piot-r-wawa Re: Wasze chamstwo wobec pieszych 04.09.08, 23:23
                  samspade napisał:

                  > Określając kierowców mianem niebezpiecznej bandy i cymbałów chcesz szacunku?
                  > Wolne żarty.

                  nie oczekuję szacunku, powiem więcej - mało mnie interesuje to czy ta anonimowa
                  masa szanuje mnie (rowerzystow) czy nie. interesuje mnie tylko to, czy nie chce
                  mnie zabić - w praktyce wygląda to tak, że jak najbardziej chce. dlatego nie
                  zasługują na nic więcej, niż nazwanie rzeczy po imieniu - bandą psychopatów.
                  tak od serca powiem, że was to już chyba kompletnie pogięło. codziennie oglądam
                  popisy "mam większego pojazda, więc spylaj cwaniaczku z drogi" i jeszcze
                  oczekujecie werbalnego wersalu albo conajmniej zjechania z drogi w celu
                  umożliwienia wyprzedzenia. jedyne na co mnie stać, to żeby uprzejmościowo i z
                  szacunkiem załadować jednemu i drugiemu płytę chodnikową na maskę. pasuje?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja