Jazda w jednym kierunku

10.09.08, 20:05
Jezeli jest wiecej niz jeden pas ruchu to zawsze i wszedzie legalnie
powinno sie jechac obojetnie ktorym pasem i wyprzedzac z obojetnie
ktorej strony.
Zasada wyprzedzania z lewej i zjazdu z powrotem na prawy pas jest
bezsensownym przezytkiem.
    • jaki71 Re: Jazda w jednym kierunku 10.09.08, 20:07
      Tak jeżdżą w USA i sobie chwalą. Jeździ się bez problemowo, bezstresowo i nikt
      nie jeździ na forum o lewopasmowców:)
      Jestem za!!!
      • dewulot1 Re: Jazda w jednym kierunku 10.09.08, 20:32
        O to chodzi. Jezeli sa dwa pasy, rownouprawnione, to jest na nich
        mniej wiecej po tyle samo samochodow. Wtedy jezeli jeden pas sie
        konczy to "suwak" czy "zamek" jest czyms zupelnie naturalnym i nie
        musi byc nakazywany prawem i umacniany mandatami. W USA nikt nie
        jest profesorem probujacym dac nauczke lewopasmowemu cwaniaczkowi,
        bo lewopasmowy i prawopasmowy uzytkownik sa sobie rowni.
        • akodo78 komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy? 10.09.08, 23:15
          U mnie w mieście, codzienny epizod - nowa droga trzy pasy w jednym kierunku: na
          prawym autobusy, busy itp., na środkowym TIR, na lewym jakiś "egzekwujący swoje
          prawa" kierowca jadący z prędkością 1km/h większą niż TIR na prawo od niego. A
          za nimi kilkukilometrowy korek, od świateł do świateł. No ale masz rację, jazda
          wolniej prawym pasem to przeżytek :)
          • dewulot1 Re: komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy 10.09.08, 23:48
            Jezeli ten na lewym pasie nie zdaje sobie sprawy ze utrudnia zycie
            innym to niestety nic na to nie poradzimy. Tak samo gdyby byl tylko
            jeden pas to moglby sie znalezc jakis powolny i spowolnic
            wszystkich.
            "Suwak" ma tyle problemow bo ci z prawego pasa mysla ze jada
            prawidlowo a ci z lewego nie powinni tam byc w ogole, wiec dlaczego
            ich wpuszczac?

            No ale masz rację, jazda
            > wolniej prawym pasem to przeżytek :)

            Ja nie mowie ze jazda wolniej prawym pasem to przezytek, tylko ze
            jazda prawym, wyprzedzenie lewym i powrot na prawy to przezytek.
            • akodo78 Re: komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy 11.09.08, 00:12
              > Ja nie mowie ze jazda wolniej prawym pasem to przezytek, tylko ze
              > jazda prawym, wyprzedzenie lewym i powrot na prawy to przezytek.

              Ale tylko wtedy gdy cały czas jedziesz szybciej niż Ci na prawym pasie prawda? A
              za chwilę jadąc lewym zostaniesz wyhamowany przez takiego co nie wraca na prawy
              pas mimo, że jedzie z taką samą prędkością jak wolniejsi. Ja Ciebie rozumiem
              tylko, że żyjemy w realiach takich jakie są i znaczna grupa kierowców nie pojmie
              Twoich dywagacji tylko uzna, że skoro nie muszą wracać na prawy pas to nie wrócą
              choćby blokowali tych którzy mogli by śmignąć szybciej. Dlatego nawyk
              wolniejszej jazdy prawym pasem jest sensowny, nigdy nie będzie tak że wszystkie
              pojazdy są w stanie poruszać się z tą samą prędkością
              • jaki71 Re: komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy 11.09.08, 00:20
                Ty źle rozumujesz - jest 70 na znaku to wszyscy po wszystkich pasach jadą 70
                +(-) ustawowe 10%. Na znaku jest lub nie ma bo tyle ustawa przewiduje 130 to
                wszyscy jadą po wszystkich pasach 130. I nie bardzo widzę kto kogo blokuje ;)
                Zostaje problem TIRów które tyle nie mogą według przepisów jechać. Ale co
                przeszkadza by mimo wszystko postawić znak że TIRy maja jeździć tylko 2 prawymi
                pasami? I narzucić minimalna prędkość na autostradzie trochę większą niż
                śmieszne 50km/h.
                • hrabia-monter-christo naucz sie najpierw przepisow 11.09.08, 00:42
                  jaki71 napisał:

                  > Ty źle rozumujesz - jest 70 na znaku to wszyscy po wszystkich pasach jadą 70
                  > +(-) ustawowe 10%. Na znaku jest lub nie ma bo tyle ustawa przewiduje 130 to
                  > wszyscy jadą po wszystkich pasach 130...

                  te znaki nie oznaczaja, ze trzeba tyle jechac - nie wiedziales ?

                  > I narzucić minimalna prędkość na autostradzie trochę większą niż
                  > śmieszne 50km/h.

                  na autostradzie nie ma narzuconej przepisami zadnej szybkosci minimalnej - tez
                  nie wiesz ?
                  • jaki71 Re: naucz sie najpierw przepisow 11.09.08, 10:18
                    hrabia-monter-christo napisała:

                    > jaki71 napisał:
                    >
                    > > Ty źle rozumujesz - jest 70 na znaku to wszyscy po wszystkich pasach jadą
                    > 70
                    > > +(-) ustawowe 10%. Na znaku jest lub nie ma bo tyle ustawa przewiduje 130
                    > to
                    > > wszyscy jadą po wszystkich pasach 130...
                    >
                    > te znaki nie oznaczaja, ze trzeba tyle jechac - nie wiedziales ?
                    >
                    > > I narzucić minimalna prędkość na autostradzie trochę większą niż
                    > > śmieszne 50km/h.
                    >
                    > na autostradzie nie ma narzuconej przepisami zadnej szybkosci minimalnej - tez
                    > nie wiesz ?

                    3) autostrada - drogę dwujezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi,
                    na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu
                    pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość
                    co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep,
                    • kaqkaba Re: naucz sie najpierw przepisow 11.09.08, 11:19
                      > 3) autostrada - drogę dwujezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi
                      > ,
                      > na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu
                      > pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość
                      > co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep,
                      Mogą nie znaczy to samo co muszą.
                      I nie zawsze autostrada jest pozioma.
                      • jaki71 Re: naucz sie najpierw przepisow 11.09.08, 12:33
                        Nie mówię że muszą ale powinny móc - i odpowiednio wprowadzając np. limit do 60
                        zlikwiduje się zawalidrogi.

                        Do wszystkich:
                        Pokażcie mi jedno Europejskie miasto gdzie ktoś się przejmuje by zjeżdżać do
                        prawej krawędzi - omińmy Skandynawię.
                        Zjeżdżanie do prawej ma sens poza obszarami zabudowanymi w mieście jaki?
                    • zgryzliwy1 Re: naucz sie najpierw przepisow 11.09.08, 23:55
                      jaki71 napisał:

                      > > na autostradzie nie ma narzuconej przepisami zadnej szybkosci
                      > > minimalnej - tez nie wiesz ?

                      > 3) autostrada - drogę dwujezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi
                      > ,
                      > na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu
                      > pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość
                      > co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep,

                      to zrozumiale nawet dla przedszkolaka :-(
                      na autostrade nie moga wjezdzac pojazdy samochodowe ktorych konstrukcja nie
                      pozwala na osiagniecie 40km/h
                      nigdzie w tym przepisie nie ma mowy o szybkosci minimalnej

                      jestes az taki tepy, ze nie rozumiesz co znaczy ten przepis ?
                • akodo78 Re: komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy 11.09.08, 09:57
                  Po pierwsze tak jak Ci napisano na znaku jest określona maksymalna prędkość i
                  nie ma obowiązku jechać tak szybko. Po drugie są pojazdy które nie tylko nie
                  chcą ale nie mogą jechać tak szybko, wg Ciebie mają jechać środkowym pasem gdy
                  na prawym jedzie autobus 40km/h? Po trzecie żyjemy w rzeczywistości a nie
                  rozmawiajmy o utopijnych pomysłach bo efekt pomysłu którego tak bronisz jest
                  taki, że są trzy pasy w mieście i warunki jazdy dyktują Ci najwolniejsi na
                  wszystkich trzech pasach a miasto jest zakorkowane do granic absurdu. Wlasnie
                  przez takich co jada wolno na wszystkich pasach równolegle, skoro jadę z taką
                  samą prędkością jak pas sąsiedni to nie ma powodu abym zajmował kolejny blokując
                  tych którzy mogą przejechać szybciej - w efekcie zmniejszając korki.
              • dewulot1 Re: komusza sprawiedliwość, jak powoli to wszyscy 11.09.08, 00:37
                Ale tylko wtedy gdy cały czas jedziesz szybciej niż Ci na prawym
                pasie prawda?

                Nieprawda. Dobieranie pasow wedlug szybkosci jazdy to przezytek.
                Powinno sie jechac obojetnie ktorym (wybralbym najluzniejszy) pasem
                z obojetnie jaka predkoscia, a w razie dogonienia kogos wolniejszego
                wyprzedzic go z obojetnie ktorej strony. Podobnie jak on mnie dogoni
                to niech mnie wyprzedza ktoredy chce zamiast sie domagac zebym
                zmienil pas i zjechal na prawy. Czy to moj problem ze jemu sie
                spieszy?
                • akodo78 Przeciez obrazowo pokazalem Ci jaka jest rzeczywis 11.09.08, 09:50
                  Przeciez obrazowo pokazalem Ci jaka jest rzeczywistośc, jesli kierowcy beda
                  jezdzic zgodnie z Tym co tu piszesz to dochodzic bedzie wlasnie do takich
                  absurdow - trzy pasy i wszystkie zablokowane jadącymi z prędkością 50km/h - bo
                  przecież jak komuś się spieszy niech wyprzedza innym pasem a co mnie obchodzi co
                  tam jedzie. To co proponujesz nie jest postępem a cofnięciem się w rozwoju,
                  tworzenie "uprzywilejowanych" szybszych pasów jest usprawnieniem ruch. Teraz
                  często w mieście obserwuję jazdę jaką uważasz za lepszą - efekt jest taki że
                  korki są na wiele kilometrów.
                  • hanni Slusznie. 11.09.08, 12:13
                    akodo78 napisał:

                    > Przeciez obrazowo pokazalem Ci jaka jest rzeczywistośc, jesli kierowcy beda
                    > jezdzic zgodnie z Tym co tu piszesz to dochodzic bedzie wlasnie do takich
                    > absurdow - trzy pasy i wszystkie zablokowane jadącymi z prędkością 50km/h - bo
                    > przecież jak komuś się spieszy niech wyprzedza innym pasem

                    Jeszcze inny aspekt tej sprawy to najzwyklejszy porzadek na drodze. Jesli kazdy
                    jezdzi pasem, ktory mu sie podoba to na drodze panuje optyczny burdel, ktory
                    tylko utrudnia kierowcy wlasciwa ocene sytuacji.
                    Kierowcy jezdzacy np. na autostradach w Niemczech swoim zachowaniem sygnalizuja
                    mi swoje zamiary i sytuacje. Jesli spojrze w lusterko i widze samochod na lewym
                    pasie to wiem, ze wlasnie wyprzedza i musze szczegolnie na niego uwazac. To samo
                    przede mna. Widzac sznur samochodow jadacych prawym pasem i samochody jadace
                    lewym, od razu wiem, kto wyprzedza a kto jest wyprzedzany, kto jedzie szybciej a
                    kto wolniej.
                • celicaman Czy móglbys mi wyjasnić... 11.09.08, 10:26
                  ... jaki jest konkretnie powód, dla ktorego nie chesz zjeżdżac po
                  wyprzedzeniu na prawy pas? Bo ja po prostu nie widze w tym żadnej
                  niedogodności czy trudności. Ot, niewielki ruch kierownica i jestem
                  na pasie obok. W opcji "full wypas" jeszcze krótkie mrugniecie
                  migaczem. Więc o co kruszymy kopie?
                  • dewulot1 Re: Czy móglbys mi wyjasnić... 11.09.08, 14:13
                    > ... jaki jest konkretnie powód, dla ktorego nie chesz zjeżdżac po
                    > wyprzedzeniu na prawy pas? Bo ja po prostu nie widze w tym żadnej
                    > niedogodności czy trudności.

                    Grupa stu samochodow podzielona na 90 na prawym i 10 na lewym jest
                    dluzsza niz podzielona na 50 na prawym i 50 na lewym. Jezeli sie
                    chcesz dolaczyc do tej grupy (wjechac na droge), w drugim przypadku
                    musisz przepuscic o 40 samochodow mniej.
                    • celicaman Re: Czy móglbys mi wyjasnić... 11.09.08, 14:45
                      Zgoda. Ale jeśli masz pas rozbiegowy a prawym pasem jadą auta wolne
                      np cięzarówki z predkoscia 100 km/h to mając średniej klasy auto
                      zdążysz sie na tym pasie rozpedzić do tej predkosci właczysz sie
                      płynnie do ruchu nie przepuszczając wszystkich. Jesli ktoś wolny
                      będzie jechać lewym a prawym wyprzedza go ktos jadąc np 150 km/h to
                      nie uda Ci się wykorzystać zalety pasa rozbiegowego i będziesz
                      musiał przepuścic wszytskie auta. Po drugie, jesli wiekszość aut
                      jedzie prawym, to lewy bedzie prawie pusty. I wtedy nawet ci
                      wolniejsi moga zjechac na lewy robiąc Ci miejsce na włączenie sie do
                      ruchu.
                      • dewulot1 Re: Czy móglbys mi wyjasnić... 11.09.08, 16:32
                        Cholera porozjezdzali sie po swiecie i teraz im sie chce jakichs
                        pasow rozbiegowych :)

                        Zakladam ze Porsche jadac lewym powstrzyma sie z wyprzedzaniem po
                        prawej jezeli mialby to zrobic w miejscu gdzie akurat dolacza sie
                        pas rozbiegowy a na nim toczy sie jakies Punto. Ale nawet jezeli
                        tego nie zrobi to Punto nie mogac przyspieszyc po prosttu... zwolni
                        i wlaczy sie za a nie przed Porsche a nie bedzie musialo "przepuscic
                        wszystkie auta" jak napisales. Poza tym jadacy prawym pasem nie musi
                        usuwac sie na lewo zeby ulatwic zycie wlaczajacemu sie z pasa
                        rozbiegowego.

                        Chodzi o to ze na takiej na przyklad amerykanskiej drodze moze byc
                        6, 7 czy 8 pasow w jednym kierunku i wtedy oczywiste jest dla
                        wszystkich ze jedyna mozliwa metoda jest taka ze jedzie sie
                        obojetnie ktorym pasem i zmienia na lewo albo na prawo zeby kogos
                        wyprzedzic, jezeli w ogole potrzebujemy kogos wyprzedzic.
                        Dopiero jak liczba pasow maleje to skads wylaza chetni zeby ten ruch
                        regulowac. Jak sa trzy pasy to prawym najwolniejsi, srodkowym sredni
                        a lewym najszybsi i tak ma byc i koniec.
                        A jak sa dwa pasy, to lewym najszybsi a wszyscy inni marsz na prawo
                        i tam siedziec.
                        A ja proponuje zeby przy trzech i dwoch pasach regula byla taka sama
                        jak przy osmiu, dla prostoty i zwiekszenia przepustowosci.
      • hanni USA 11.09.08, 12:07
        jaki71 napisał:

        > Tak jeżdżą w USA i sobie chwalą. Jeździ się bez problemowo,

        Ale to w USA zabija sie (proporcjonalnie) duzo wiecej ludzi na drogach niz w
        Niemczech, gdzie jezdzi sie szybciej ale gdzie obowiazuje scisly nakaz jazdy
        prawym pasem.
      • celicaman Re: Jazda w jednym kierunku 11.09.08, 12:24
        > Tak jeżdżą w USA i sobie chwalą. Jeździ się bez problemowo,
        > bezstresowo i nikt nie jeździ na forum o lewopasmowców:)
        Niezupełnie. Pomijając sytuacje, gdzie wszytskie pasy sa równo
        zapchane samochodami to na expressway'ach poza obszarami dużych
        miast wiekszość się raczej trzyma prawej. I zjeżdżaja na prawy jak
        są na lewym i ktos ich dogania. A wyprzedzanie z prawej aczkolwiek
        dozwolone to jednak sa ograniczenia:
        "You may pass on the right:
        When a vehicle ahead is making a left turn.
        When you are driving on a one-way road that is marked for two or
        more lanes or is wide enough for two or more lanes, and passing is
        not restricted by signs"
        A uporczywa jazda lewym pasem jest delikatnie mówiąc nie zalecana:
        "If you find that many vehicles are passing you on the right, you
        should move into the right lane and allow them to pass you on the
        left."

        Cytaty są z samouczka dla poczatkujących kierowców w stanie NY:
        www.nydmv.state.ny.us/dmanual/chapter06-manual.htm
        P.S. Inna sparwa, że na takich drogach zwykle wszyscy jada równym
        tempem z predkością ciut większą od dopuszczalnej. Ściaganci
        wyraźnie przekraczający te prędkość lub jadący slalomem sa bardzo
        szybko spowalniani przez dość liczne patrole czające się przy drogach
    • kaqkaba Re: Jazda w jednym kierunku 11.09.08, 11:36
      Zapraszam na dowolną 3-4 pasmową drogę poza terenem zabudowanym (albo z
      sensownie podwyższoną prędkością) w godzinach szczytu.
      Np. droga katowice-sosnowiec (ekspresowa, 3 fragmentami 4 pasy- jak nie ma
      remontów oczywiście).
      Przy obecnie obowiązujących przepisach wynik jest taki, że na środkowym są ci co
      im się nie spieszy i jadą 70-80. Na lewym są Ci którzy jadą ok. 90-100. Prawy
      jest prawie wolny- po nim jeżdżą Ci, którym się spieszy 100-110 czasami szybciej.
      Efekt jest taki, że Ci którzy włączają się do ruchu z dość licznych wlotek jako
      nie trafią na wolny pas to wymuszają pierwszeństwo przejazdu na jadących
      (podkreślam) zgodnie z przepisami.
      A mogło by być inaczej. Prawy dla tych co się wleką (a na wlotce rozpędzenie się
      do 80km/h udaje się nawet Seicento 900 co umożliwia płynne włączenie się do ruchu).

      Gdyby część środkowopasowców przenio0sła się na lewy mielibyśmy paraliż ruchu,
      wszyscy jeżdzą tyle co ten najwolniejszy. Wyprzedzanie będzie przy dużym
      natężeniu ruchu niemożliwe.

      W takim wypadku zasada prawostronności ruchu pozwala utrzymać jakiś porządek i
      płynność ruchu. Na drodze tworzą się ciągi samochodów poruszających się z
      podpbną prędkością i generalnie jest cacy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja