reagowac czy olac II

IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.03, 08:41
dr_sowa denerwuje sie jadacymi szybciej od niego, bo uwaza (i nie tylko on), ze tacy kierowcy stwarzaja powazne zagrozenie na drodze.

No to pytam czy zglaszacie (kablujecie) do policji rownie ulotne, a znacznie powazniejsze zagrozenia na drodze, jak na przyklad:

1. gadanie przez komorke w czasie jazdy
2. dymiace diesle
3. niezapiete pasy bezpieczenstwa.
    • Gość: behi Dodalbym: IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.10.03, 10:52
      Palenie papierosow podczas jazdy
      Przejezdzanie na warunku, kiedy nie ma strzalki
      Wjezdzanie na skrzyzowanie jesli nie da sie z niego zjechac
      Blokowanie gwaltownym ruszaniem spod swiatel zjezdzajacych ze skrzyzowania
      Jechanie pasem skrecajacym, by wbic sie za skrzyzowaniem z pasa wjezdzajacego
      Nie przepuszczanie pieszych na przejsciu
      Nie uzywanie kierunkowskazow
      Za bliska odleglosc w korku do poprzedniego pojazdu
      Naduzywanie sygnalow dzwiekowych i swietlnych
      Za glosne dzialanie ukladu wydechowego (tak, na to tez sa normy!)
      Zatrzymywanie sie w miejscach gdzie jest zakaz i blokowanie calego pasa
      (niejednokrotnie dostawcy sklepowi tak czynia, a nie maja specjalnych
      uprzywilejowan)
      zajezdzanie drogi


      Jakbym mial zaczac denuncjowac, musialbym miec ciagla rozmowe pod 112

      Nadmierna predkosc nie jest najbardziej niebezpiecznym zachowaniem na drodze.
      Zostawmy co policyjne policji, a dbajmy o wlasne bezpieczenstwo we wlasnym
      zakresie.
      • Gość: er Re: Dodalbym: IP: 217.8.161.* 13.10.03, 11:16
        to nie chodzi o to ze predkosc jest najniebezpieczniejsza, to kierowcy nie
        stosujacy predkosci do warunkow, do nasilenia ruchu itp. sa niebezpieczni, poza
        tym w statystykach dot. wypadków drogowych guruje jazda z nadmierna predkoscia
        i jazda po alkoholu, to te wypadki przynosza ofiary smiertelne i na to jestesmy
        wyczuleni i na to trzeba reagowac, a nie za to ze ktos gadal przez komorke i
        jechal powoli, nie to ze ktos nie zapial pasa i jego pasezerowie..
        Panowie, zastanawiam sie dlaczego nie chce cie przyznac racji komus kto ma
        racje, przeciez to dotyczy rowniez waszego bezpieczenstwa, nawet jesli
        chodzicie piesza to tez was dotyczy - a jesli ktos wpadnie na pasy dla
        pieszych..??
        • Gość: Doki Re: Dodalbym: IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.03, 12:41
          er,

          wlasnie o to chodzi, ze "nadmierna szybkosc" zakresla sie w kazdym formularzu statystycznym do badania przyczyn wypadkow i tak powstaje ten czesto powtarzany, a bledny artefakt statystyczny o zgubnych skutkach szybkiej jazdy. To, ze predkosc byla nadmierna, mozna stwierdzic dopiero po fakcie. Predkosc wyzsza od dozwolonej na danym odcinku nie musi byc wcale nadmierna. Wiem z wlasnej praktyki, ze rozmowa w czasie jazdy przez komorke, nawet z zestawem "handsfree" jest bardziej niebezpieczna niz predkosc  km/h w miescie. I latwiej wpasc na pasy gadajac przez komorke niz jadac po miescie ponad 50 km/h.
          A niezapinanie pasow to okradanie NFZ.
        • Gość: behi Re: Dodalbym: IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.10.03, 15:43
          Gość portalu: er napisał(a):
          > Panowie, zastanawiam sie dlaczego nie chce cie przyznac racji komus kto ma
          > racje

          Bo nie wszyscy podlegaja medialnie rozgloszonej "predkosciofobii" tak jak
          niektorzy. Dozowlona predkosc 50 km/h. Lezal snieg i lod. Facet jechal 45k/h.
          Przejechal dziecko.
          Przyczyna: Nadmierna predkosc, niedostosowana do warunkow drogowych!
          Wyrazy "nadmierna predkosc" nic nie kosztuja panstwo. Wskazuje
          jednoznacznie "winnego". Przeciez "panstwo" nie powie: powodem tego wypadku,
          jest to, ze nie mielismy kasy na odsniezanie tej ulicy, byly koleiny bo nie
          mielismy kasy na ich usuniecie, spod asfaltu wystawaly "kocie lby", ktore
          zmniejszyly przyczepnosc, ta droga nie nadaje sie do ruchu pojazdow. Tak my
          jestesmy winni. Gdyby tak sie stalo, to pozwy za smierc tego niewiniatka szly
          by na "panstwo" i "panstwo" byloby winne temu wypadkowi. A tak sie stac nie
          moze, wiec mamy tzw "nadmierna predkosc"
          • m4b Re: Dodalbym: 13.10.03, 15:53
            A powiedz mi jedno - czy taki jeden z drugim mózgu nie ma ? Nie widzi że nie
            odśnieżone ? Musi wtedy jechać 45 km/h jeśli warunki na to nie pozwalają ?
            Skoro nie był w stanie zapanować nad samochodzem, poslizgnął się i spowodował
            wypadek to PRĘDKOŚC BYŁA ZA DUŻA I NIEDOSTOSOWANA DO PANUJĄCYCH WARUNKÓW. To
            chyba jasne i logiczne dla każdego średnio sprawnego intelektualnie człowieka.
            To że nie odśnieżone i ktoś nie dopilnował bo coś tam (np. nie mial kasy na
            odśnieżanie to inna bajka) ale to kierowca ocenia warunki i dostosowuje swój
            styl i prędkośc jazdy do tych warunków. To co na znaku to nie JEDYNIE
            dopuszczalna prędkośc na danym odcinku lecz max. dozwolona prędkośc. Wolniej
            można jechać bez żadnych konsekwencji ...I czasem nawet trzeba jeśli takie są
            warunki jazdy - np. pogoda ...
    • Gość: Willie Re: reagowac czy olac II IP: *.k.mcnet.pl 13.10.03, 11:04
      Mnie zawsze korci, zeby zadzwonic jak wiedze goscia w bryce za ponad 1000 tys,
      ktorego gada przez komorke bez zestawu. Moj samochod jest wart 55 tys i mam
      zamontowany zestaw a tego w bryce za 100 tys nie stac?

      Willie

      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > dr_sowa denerwuje sie jadacymi szybciej od niego, bo uwaza (i nie tylko on),
      ze
      > tacy kierowcy stwarzaja powazne zagrozenie na drodze.
      >
      > No to pytam czy zglaszacie (kablujecie) do policji rownie ulotne, a znacznie
      po
      > wazniejsze zagrozenia na drodze, jak na przyklad:
      >
      > 1. gadanie przez komorke w czasie jazdy
      > 2. dymiace diesle
      > 3. niezapiete pasy bezpieczenstwa.
    • Gość: krist Re: reagowac czy olac II IP: *.dw.lublin.pl 13.10.03, 11:31
      Masz rację, że idąc tym tokiem rozumowania doszlibysmy do absurdu. Myślę, że
      jednak tutaj chodzi o coś innego.Nasze społeczeństwo nie jest wyczulone na
      sytuacje, w których ktoś popełnia przestępstwo bądź wykroczenie. Nie ma państwa
      na swiecie, w którym policja samo poradzi sobie z tymi problemami. Pomijając
      fakt, że u nas jest ona nieudolna nie zwalnia nas z - moim zdaniem - OBOWIĄZKU
      zareagowania. Dla osób mieszkających na Zachodzie jest to sprawa oczywista. Nie
      ma sensu podawać tutaj licznych przykładów. U nas z kolei szukamy dziury w
      całym. "od tego jest policja", " zadbajmy sami o sobie", "kablowanie" - to są
      tylko niektóre opinie, które moim zdaniem świadczą o tym, że jako społeczeństwo
      musimy jednak się sporo uczyć.
      • Gość: behi Re: reagowac czy olac II IP: *.int.warszawa.sint.pl 13.10.03, 15:37
        Gość portalu: krist napisał(a):
        > Masz rację, że idąc tym tokiem rozumowania doszlibysmy do absurdu

        Nie, nie do absurdu. U nas sasiad by wymyslil jakikolwiek pomysl by zniszczyc
        swego sasiada.

        Pomysl: Naraziles mi sie, bo spusciles wode o godzinie 1 w nocy, czym mnie
        zbudziles ( jestem hipotetycznie Twoim sasiadem). Wiem, kiedy jak i ktoresy
        wyjezdzasz z domu rano do pracy. Czy z czystej zlosliwosci moge zadzwonic na
        policje i powiedziec "widzialem kierowce samochodu xx na ulicy YY o godzinie
        XX:YY, jechal bez pasow, z komorka w reku i ponad 90/h gdzie mozna bylo tylko
        40 km/h. I co? To ja mam problem, zeby udowodnic, ze tak nie bylo? Nie.. to
        Twoj problem. Myslisz, ze zlosliwe "informowanie" to maly promil? NIE! Mamy w
        tym pewne spore doswiadczenie.

        > Dla osób mieszkających na Zachodzie jest to sprawa oczywista

        A tu Ci powiem, ze p....rzysz glupoty. Dla tych na polnocy tak, jesli uzywasz
        wyrazu "na zachodzie", to nie zapomnij, ze najbardziej na zachodzie jest
        Hiszpania i Portugalia (nie bede Ci pisal jakby tam zareagowali na Twoj pomysl)

        Poza tym: tak! zameczajcie policje swoim "falszywie" denuncjatorsko
        opartym "obywatelskiego obowiazku", beda mieli mniej czasu na lapanie
        prawdziwych mordercow.
        • Gość: krist Re: reagowac czy olac II IP: *.lublin.pl 13.10.03, 16:22
          Wydaje mi się każdy pokrótce ma rację, ale chyba niektórzy z was szukają dziury
          w całym dorabiając do tego całą ideologię. Każdy ma swój rozum i roważania
          czysto teoretyczne do niczego nie prowadzą. Ja uważam ,że jeżeli jeszcze raz
          będę świadkiem jakiegoś zdarzenia, które mi, albo innym będzie zgrażać to nie
          bedę się wahać, żeby zadzwonić na policję. Bez sensu jest teraz rozważanie,
          jakie to będa sytuacje. Życie je przyniesie (albo, daj Boże nie).
          Nie może jednak być tak, że człowiek w takiej sytuacji jest bezsilny i nie wie
          co ma zrobić.To jest najgorsze.
    • maczacz Re: reagowac czy olac II 13.10.03, 15:48
      Doki, Polska to nie Belgia OK? Kiedys widzialem, jak kilku malolatow
      demolowalo samochody kolo blokow. Zadzwonilem na policje i
      uzyskalem sygnal zajety! Nie jest lekko, oj nie jest ...
      • Gość: Doki Re: reagowac czy olac II IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.03, 15:55
        Akurat w Belgii mam wielka ochote zadzwonic po policje tak gdzies raz na kwadrans. Chyba nadal odczuwalne sa skutki przepisu, wedle ktorego po prawo jazdy trzeba bylo po prostu pojsc do gminy, zadne kursy czy egzaminy nie byly potrzebne. No i skutek jest taki, ze kierowcy w Belgii sa gorsi od kierowcow w Polsce.
        • maczacz Re: reagowac czy olac II 13.10.03, 15:59
          Moze to i prawda, nie znam tak dobrze kierowcow belgijskich (autostrady
          macie za to super i swietnie oswietlone!). Jednak policja w Polsce
          napewno jest gorsza niz w Belgii, zalozysz sie?
          • Gość: Doki Re: reagowac czy olac II IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.10.03, 17:37
            > Jednak policja w Polsce
            > napewno jest gorsza niz w Belgii, zalozysz sie?

            Po moich ostatnic doswiadczeniach z czepialskim gliniarzem mysle, ze wygralbym taki zaklad.
    • przeem36 Re: reagowac czy olac II 13.10.03, 16:53
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      >> 3. niezapiete pasy bezpieczenstw
      Aż mnie korci i łapa świerzbią jak widze maluchy latające po tylnych
      siedzeniach a tatuś i mamusia siedzą dumni, bladzi i ...zapięci. Albo lepiej,
      jak mamusia debilka trzyma dziecko na kolanach na przednim siedzeniu, wrrrrr
Pełna wersja