Dodaj do ulubionych

Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w nowej...

20.10.08, 00:01
O tak najciekawsze są w nim te felgi których nie będzie można dostać.
Obserwuj wątek
      • soner3 Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 20.10.08, 13:17
        fast_eddy napisał:

        > Koszty produkcji niższe o 15 proc. w stosunku do V-ki... Szkoda,
        że cena nie
        > spadła chociaż o 10 proc.
        >
        > f_e

        no walsnie ze spadla i to czesto o znacznie wiecej , a
        pradoksalnie obnizono cene dla dopiero wchodzacego na rynek
        nowego modelu i to w sytuacji gdy aktualny golf
        sprzedaje sie jeszcze lepiej niz dotychczas .
        Troche wbrew handlowej logice
        • deep_impact Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 21.10.08, 18:16
          Nie sil sie na tłumaczenia :) Oni i tak nie biorą pod uwagę racjonalnych
          argumentów. Nawet jakby VW byłyby za darmo to i tak znalazłoby się sporo tych
          którzy byliby niezadowoleni. Taka już polska natura.
          Wracając do tematu golfa. Solidne auto, z super silniczkami TSI i rewelacyjną
          skrzynią DSG za niewygórowaną cenę. Niech mi ktoś pokaże lepszą ofertę na
          kompakt z automatem.
          • sniperslaststand Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 22.10.08, 09:46
            deep_impact napisał:

            > Wracając do tematu golfa. Solidne auto, z super silniczkami TSI i rewelacyjną
            > skrzynią DSG za niewygórowaną cenę. Niech mi ktoś pokaże lepszą ofertę na
            > kompakt z automatem.

            Nie będę rozstrzygał co jest lepsze a co nie jest, ale takie same zalety oferuje dziś Fiat ze swoimi modelami Bravo i nowej Lancii Delty, z których obydwa dostępne są w komfiguracji z małymi turbosilnikami T-Jet i sekwencyjnymi skrzyniami DualLogic. Za moment pojawi się w sprzedaży nowe Megane z konkurencyjnymi silnikami TCe, aczkolwiek nie wiadomo, z jakimi skrzyniami będzie dostępne.

            Co do konkurowania natomiast, trzeba wziąć pod uwagę nie tylko możliwość zestawienia aut (niewątpliwa przewaga), ale to, co tak naprawdę sprzedaż robi. Z 16592 dostępnych na dziś na mobile.de Golfów V dopuszczonych w latach 2006-2007, tylko 1457 (8,9%) ma skrzynię inną niż ręczna, a tylko 1003 (6%) jest oznaczonych jako modele z DSG. Czyli w zasadzie skrzynie dwusprzęgłowe prawie się nie sprzedają.

            Idąc dalej tym tropem, tylko 1/3 aut ma silniki benzynowe, reszta to diesle, w których inni producenci oferują tak samo dobre produkty.

            W obszarze diesli, z nowoczesnym automatem można zestawić dodatkowo BMW 1, Focusa (DirectShift, odpowiednik DSG), Astrę, a Mercedes oferuje do B nawet skrzynię bezstopniową. Pewnie dojdą jeszcze inne kompakty.


            Wnioskując z powyższego, TSI i DSG wprawdzie daje Golfom oficjalną przewagę, ale gdy popatrzy się na to, co jest kupowane, ta przewaga bardzo się redukuje. Dotyczy to zwłaszcza skrzyń.
            • simr1979 Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 22.10.08, 11:07
              Udział automatów w Europie będzie rósł i to szybko - automatyczna skrzynia dwusprzęgłowa jest funkcjonalnie lepsza od tradycyjnej skrzyni automatycznej, a przy tym nie powoduje wzrostu zużycia paliwa ani formalnego spadku osiągów (przyśpieszenie ze startu stojącego). To jest kropla, która przeważyła szalę, choć tak naprawdę to po prostu w Europie przyszedł czas na automaty (to tak samo, jak w Stanach po prostu "przyszedł czas" na diesle, a "bańka naftowa" była tylko kroplą przeważającą szalę). W tym kontekście przewaga konkurencyjna Golfa wynikająca z pierwszeństwa wprowadzenia DSG jest rzeczywiście istotna. Natomiast w dziedzinie silników "downsized" zgadzam się, że przewaga VW - choć jeszcze istnieje - nie ma handlowego znaczenia.
              • sniperslaststand Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 22.10.08, 13:54
                simr1979 napisał:

                > Udział automatów w Europie będzie rósł i to szybko - automatyczna skrzynia dwus
                > przęgłowa jest funkcjonalnie lepsza od tradycyjnej skrzyni automatycznej

                W przypadku współczesnych automatów ze zmostkowaną przekładnią hydrokinetyczną nie byłbym taki pewien, podobnie jak w stosunku do sekwencyjnych przekładni ze zautomatyzowanym pojedynczym sprzęgłem. W rozważaniach należy wziąć pod uwagę takie aspekty jak

                - koszty produkcji (szczególnie w stosunku do jednotarczowych sekwencyjnych): skomplikowane współosiowe sprzęgła, z których każde musi przenieść zadany moment mając mniejszą powierzchnię, co albo wymusi wielotarczowość albo droższe materiały i silniejsze aktuatory; nieprzypadkowo DSG pojawiło się w klasach aut z niskimi momentami;

                - koszty eksploatacji (ich wymiana, zważywszy, że tarcze biorą na siebie znacznie większe różnice prędkości z powodu szybszej zmiany przełożenia) skrzyń DSG; no i fakt, że przekładni hydrokinetycznej wymieniać nie trzeba, a serwisowanie klasycznego automatu robi się dopiero na wysokich przebiegach

                Pewne jest, że różnica w cenie między Fiatem Bravo 1.4 T-Jet ze skrzynią DualLogic (sekwencja ze zautomatyzowanym sprzęgłem) a ręczną wynosi 790 EUR. Różnica między Touranem TSI DSG (6 biegów) a zwykłym wynosi 1800 EUR. Nie wiem jak z częstością i kosztami wymiany sprzęgieł.

                Uważam, że realną przewagę dają skrzynie dwusprzęgłowe w autach takich jak Nissan GT-R, 911, BMW M3, Evo, gdzie dla kogoś 0,2 sek. do setki (3,3 sek lub 3,5 jak w przypadku Nissana) w tą czy w tamtą ma kolosalne znaczenie. W zastosowaniach cywilnych owa przewaga jest znikoma, automaty i sekwencje zmienią wystarczająco szybko, natomiast koszty mogą już odegrać istotną rolę.

                Uważam też, że DSG wyrobiło sobie sporą część dobrej opinii dzięki eliminacji opóźnienia pomiędzy poleceniem zmiany biegu a faktyczną jego zmianą w trybie ręcznym. No i strzałka obrotomierza tak szybko się ruszająca fajnie wygląda. Dochodzi do tego marketing. Łatwiej przekonać, że podwójne sprzęgło jest lepsze niż pojedyncze, bo w powszechnym rozumieniu więcej = lepiej (vide matryce aparatów cyfrowych, gdzie mówi się tylko o megapikselach, a nigdy o szumie). Albo że szalenie istotne jest mienie bardzo bardzo krótkiego czasu zmiany biegu, a nie bardzo krótkiego.


                > a przy tym nie powoduje wzrostu zużycia paliwa

                To nieprawda. Był już tutaj kiedyś taki wątek - sprawdzałem wtedy dane producenta dla Golfów, Octavii i Passatów i każda z poprzedniej generacji 6-biegowych DSG powodowała wzrost spalania według ECE w stosunku do skrzyń ręcznych.

                Dopiero 7-biegowe DSG zmniejszają (według ECE) zużycie. Zaksięgowałbym to jednak na poczet większej liczby przełożeń. Być może fakt zastosowania w obecnych DSG sprzęgieł suchych, a nie w kąpieli olejowej powoduje mniejsze straty na ewentualnych poślizgach tarcz kompensujących różnice obrotów, chociaż nie umiem sobie wyobrazić, co to miałoby niby dawać w kwestii oszczędzania paliwa.


                > ani formalnego spadku osiągów (przyśpieszenie ze startu stojącego)

                Jeśli chodzi o skrzynie sekwencyjne z jednym sprzęgłem, Fiat twierdzi, że dla jego skrzyni też nie spada. Podobnie dla np. Audi R8. W przypadku Ferrari, auto jest szybsze.

                Zgodzę się jednak, że dla większości przypadków takie auta były jednak wolniejsze niż odpowiedniki ze skrzynią ręczną. Tak było nawet dla poprzedniego BMW M3 ze skrzynią SMG. DSG zaś owe czasy skróci dzięki szybszej zmianie biegów. Klasyczne automaty wolniejsze są prawie zawsze niż gdyby wyszarpywać z mocowania drążek skrzyni ręcznej.


                > w Europie przyszedł czas na automaty

                To prawda. Skrzynie ręczne są w zasadzie bez sensu przy poziomie dzisiejszych automatów doposażonych w Kubica-edition szpatułki do lodów na kierownicy.


                > to tak samo, jak w Stanach po prostu "przyszedł czas" na diesle

                Dokładnie. Po co zużywać mniej tańszego paliwa i zanieczyszczać mniej skoro można zużywać więcej droższego paliwa zanieczyszczając więcej? Przecież gratis można się dowiedzieć, co to jest koło zamachowe dwumasowe i wtryskiwacze i że te części mogą ulec uszkodzeniu.

                www.edmunds.com/insideline/do/Drives/Comparos/articleId=133730/pageId=150609
                Porównanie jak wyżej daje ten sam wynik dla każdego zestawienia diesla i hybrydy. Jeszcze do niedawna BMW X5 3.0sd było wyjątkiem. Po wprowadzeniu 2009 Toyoty Highlander Hybrid już nie jest.

                O zestawieniu z korektą na gęstość energetyczną paliwa to już lepiej nie mówić.


                > W tym kontekście przewaga konkurencyjna Golfa wynikają
                > ca z pierwszeństwa wprowadzenia DSG jest rzeczywiście istotna.
                > Natomiast w dziedzinie silników "downsized" zgadzam się, że
                > przewaga VW - choć jeszcze istnieje - nie ma handlowego znaczenia.

                No ale na dziś podział rynku wskazuje, że jest odwrotnie. 1/3 Golfów to benzyny - tu TSI daje realną przewagę, bo ani Focus ani poprzednia Megane tego nie mają, w zasadzie Astra też nie (160 koni to za duża moc, poza główną szprzedażą).

                Jednocześnie tylko 8% Golfów to DSG. Więc skrzynie dają mniejszą przewagę rynkową. Do momentu zwiększenia udziału takich nowoczesnych zautomatyzowanych przekładni inni producenci dorównają do szeregu.
                • v-6 Sniper, się trochę nie zgadzam. 24.10.08, 00:56
                  sniperslaststand napisał:
                  > W przypadku współczesnych automatów ze zmostkowaną przekładnią hydrokinetyczną
                  > nie byłbym taki pewien, podobnie jak w stosunku do sekwencyjnych przekładni ze
                  > zautomatyzowanym pojedynczym sprzęgłem. W rozważaniach należy wziąć pod uwagę t
                  > akie aspekty jak (...)

                  Ja wziąłbym jednak pod uwagę jeden aspekt: jak to jeździ. Otóż próbowałem mechanicznych zautomatyzowanych jednosprzęgłowych (w corsie i yarisie) i to NIE jeździ. Pomimo, że od jakichś 20 lat (z przerwami) jeżdżę automatami, wolałbym od tego wynalazku skrzynię ręczną.

                  > no i fakt, że przekładni hydrokinetycznej wymieniać nie trzeba, a serwisowanie
                  > klasycznego automatu robi się dopiero na wysokich przebiegach

                  A jednak czytałem, że VAG jest w trakcie programu zastępowania WSZYSTKICH tiptroników skrzyniami DSG. Nie napisali, co będzie z multitronikami.

                  > Pewne jest, że różnica w cenie między Fiatem Bravo 1.4 T-Jet ze skrzynią DualLo
                  > gic (sekwencja ze zautomatyzowanym sprzęgłem) a ręczną wynosi 790 EUR. Różnica
                  > między Touranem TSI DSG (6 biegów) a zwykłym wynosi 1800 EUR.

                  I co z tego? Jak napisałem, nawet ja wolałbym ręczną. W ogóle nie trzeba dopłacać ...

                  > Uważam, że realną przewagę dają skrzynie dwusprzęgłowe w autach takich jak Niss
                  > an GT-R, 911, BMW M3, Evo, gdzie dla kogoś 0,2 sek. do setki (3,3 sek lub 3,5 j
                  > ak w przypadku Nissana) w tą czy w tamtą ma kolosalne znaczenie. W zastosowania
                  > ch cywilnych owa przewaga jest znikoma, automaty i sekwencje zmienią wystarczaj
                  > ąco szybko, natomiast koszty mogą już odegrać istotną rolę.

                  Po pierwsze, dopłaty do tiptronica i dsg są mniej więcej takie same. Po drugie, dobre automaty tradycyjne (np. mercedesa czy bmw) rzeczywiście zmieniają szybko. Ale te gorsze (Japończycy! Amerykanie!) zmieniają dużo gorzej.

                  > Uważam też, że DSG wyrobiło sobie sporą część dobrej opinii dzięki eliminacji o
                  > późnienia pomiędzy poleceniem zmiany biegu a faktyczną jego zmianą w trybie ręc
                  > znym.

                  ?? Nie po to wydaje się kupę pieniędzy na automatyczną skrzynię, żeby zmieniać ręcznie. Chyba że dla zabawy. Ja używam sekwencji wyłącznie w górach (nie mam czujnika nachylenia drogi) oraz podczas wyjątkowo trudnych wyprzedzań. W sumie - może 3% czasu rocznej jazdy.

                  Być może fakt zastosowania w obecnych DS
                  > G sprzęgieł suchych, a nie w kąpieli olejowej powoduje mniejsze straty na ewent
                  > ualnych poślizgach tarcz kompensujących różnice obrotów, chociaż nie umiem sobi
                  > e wyobrazić, co to miałoby niby dawać w kwestii oszczędzania paliwa.

                  A jednak je wprowadzili, chociaż eksploatacyjnie są nieco gorsze (bardziej szarpią). Jakiś powód musi być.

                  > Jeśli chodzi o skrzynie sekwencyjne z jednym sprzęgłem, Fiat twierdzi, że dla j
                  > ego skrryni nie spada. /przyspieszenie - moje/

                  Producent to "se może twierdzić". Niedawno w innym wątku wyszło, że testowe bmw miało do setki prawie sekundę więcej, niż w prospekcie.

                  > Jednocześnie tylko 8% Golfów to DSG. Więc skrzynie dają mniejszą przewagę rynko
                  > wą. Do momentu zwiększenia udziału takich nowoczesnych zautomatyzowanych przekł
                  > adni inni producenci dorównają do szeregu.

                  Oby. Bo tym razem wydaje się pewne, że DSG jest autentycznym wkładem VAG w rozwój motoryzacji, a nie ślepą uliczką, jak pompowtryskiwacze.
                  Pozdrawiam
                  v-6

                  • wowo5 Re: Sniper, się trochę nie zgadzam. 25.10.08, 22:40
                    sniperslaststand napisał:
                    > W przypadku współczesnych automatów ze zmostkowaną przekładnią
                    hydrokinetyczną
                    > nie byłbym taki pewien, podobnie jak w stosunku do sekwencyjnych
                    przekładni ze
                    > zautomatyzowanym pojedynczym sprzęgłem. W rozważaniach należy
                    wziąć pod uwagę t
                    > akie aspekty jak (...)

                    Ja wziąłbym jednak pod uwagę jeden aspekt: jak to jeździ. Otóż
                    próbowałem mechanicznych zautomatyzowanych jednosprzęgłowych (w
                    corsie i yarisie) i to NIE jeździ. Pomimo, że od jakichś 20 lat (z
                    przerwami) jeżdżę automatami, wolałbym od tego wynalazku skrzynię
                    ręczną.

                    > no i fakt, że przekładni hydrokinetycznej wymieniać nie trzeba, a
                    serwisowanie
                    > klasycznego automatu robi się dopiero na wysokich przebiegach

                    A jednak czytałem, że VAG jest w trakcie programu zastępowania
                    WSZYSTKICH tiptroników skrzyniami DSG. Nie napisali, co będzie z
                    multitronikami.

                    > Pewne jest, że różnica w cenie między Fiatem Bravo 1.4 T-Jet ze
                    skrzynią DualLo
                    > gic (sekwencja ze zautomatyzowanym sprzęgłem) a ręczną wynosi 790
                    EUR. Różnica
                    > między Touranem TSI DSG (6 biegów) a zwykłym wynosi 1800 EUR.

                    I co z tego? Jak napisałem, nawet ja wolałbym ręczną. W ogóle nie
                    trzeba dopłacać ...

                    > Uważam, że realną przewagę dają skrzynie dwusprzęgłowe w autach
                    takich jak Niss
                    > an GT-R, 911, BMW M3, Evo, gdzie dla kogoś 0,2 sek. do setki (3,3
                    sek lub 3,5 j
                    > ak w przypadku Nissana) w tą czy w tamtą ma kolosalne znaczenie. W
                    zastosowania
                    > ch cywilnych owa przewaga jest znikoma, automaty i sekwencje
                    zmienią wystarczaj
                    > ąco szybko, natomiast koszty mogą już odegrać istotną rolę.

                    Po pierwsze, dopłaty do tiptronica i dsg są mniej więcej takie same.
                    Po drugie, dobre automaty tradycyjne (np. mercedesa czy bmw)
                    rzeczywiście zmieniają szybko. Ale te gorsze (Japończycy!
                    Amerykanie!) zmieniają dużo gorzej.

                    > Uważam też, że DSG wyrobiło sobie sporą część dobrej opinii dzięki
                    eliminacji o
                    > późnienia pomiędzy poleceniem zmiany biegu a faktyczną jego zmianą
                    w trybie ręc
                    > znym.

                    ?? Nie po to wydaje się kupę pieniędzy na automatyczną skrzynię,
                    żeby zmieniać ręcznie. Chyba że dla zabawy. Ja używam sekwencji
                    wyłącznie w górach (nie mam czujnika nachylenia drogi) oraz podczas
                    wyjątkowo trudnych wyprzedzań. W sumie - może 3% czasu rocznej jazdy.

                    Być może fakt zastosowania w obecnych DS
                    > G sprzęgieł suchych, a nie w kąpieli olejowej powoduje mniejsze
                    straty na ewent
                    > ualnych poślizgach tarcz kompensujących różnice obrotów, chociaż
                    nie umiem sobi
                    > e wyobrazić, co to miałoby niby dawać w kwestii oszczędzania
                    paliwa.

                    A jednak je wprowadzili, chociaż eksploatacyjnie są nieco gorsze
                    (bardziej szarpią). Jakiś powód musi być.

                    > Jeśli chodzi o skrzynie sekwencyjne z jednym sprzęgłem, Fiat
                    twierdzi, że dla j
                    > ego skrryni nie spada. /przyspieszenie - moje/

                    Producent to "se może twierdzić". Niedawno w innym wątku wyszło, że
                    testowe bmw miało do setki prawie sekundę więcej, niż w prospekcie.

                    > Jednocześnie tylko 8% Golfów to DSG. Więc skrzynie dają mniejszą
                    przewagę rynko
                    > wą. Do momentu zwiększenia udziału takich nowoczesnych
                    zautomatyzowanych przekł
                    > adni inni producenci dorównają do szeregu.

                    Oby. Bo tym razem wydaje się pewne, że DSG jest autentycznym wkładem
                    VAG w rozwój motoryzacji, a nie ślepą uliczką, jak pompowtryskiwacze.
                    Pozdrawiam
                    v-6
                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                    Kilka sprostowan:
                    Skrzynia DSG nie jest produktem VW ale amerykanskiej firmy
                    BorgWarner.
                    en.wikipedia.org/wiki/BorgWarner
                    en.wikipedia.org/wiki/Direct-Shift_Gearbox
                    BMW nie produkuje swoich skrzyn automatycznych lecz kupuje je od
                    niemieckiej firmy ZF Friedrichshafen. Do niedawna BMW kupowal tez
                    skrzynie HydraMatic od GM.
                    Skrzynia SMG jest nieudana i BMW ja wycofuje.
                    Nie zgadzam sie, ze skrzynie japonskie i amerykanskie sa wolne. Na
                    przyklad skrzynia w Lexusie IS-F jest najszybsza tradycyjna skrzynia
                    automatyczna na rynku. Cadillac CTS-V ze skrzynia automatyczna
                    HydraMatic mial najlepszy czas przejazdu sposrod wszystkich sedanow
                    na wymagajacym torze Nurburgring co raczej przeczy stwierdzeniu ze
                    amerykanskie skrzynie sa wolne.
                    • v-6 Re: Sniper, się trochę nie zgadzam. 26.10.08, 00:03
                      Witam!
                      1. Nie wiedziałem, że to nie VW skonstruował DSG, dzięki za sprostowanie. Na marginesie: tak w ogóle, to skrzynię preselekcyjną wymyślił jakiś Francuz i to jeszcze przed II Wojną Światową. Chodziło jednak o czołgi czy też pojazdy półgąsiennicowe.
                      2. Wiedziałem natomiast, skąd pochodzą skrzynie BMW, chodziło mi po prostu o "skrzynie stosowane w bmw".
                      3. Oczywiście masz rację z lexusem is-f czy cadillakiem cts-v, ale to wątek o golfie, więc pisałem o skrzyniach stosowanych w tańszych i nie-sportowych autach, np. toyotach, subaru czy suzuki, czy też o tradycyjnych, 4-biegowych automatach z amerykańskich modeli popularnych. Nawet w moim lexusie rx klasyczny, 5-biegowy automat (choć generalnie dobry) zmienia wolniej, niż dsg w octavii, którą kiedyś jeździł mój brat. Z wyjątkiem ruszania z miejsca, gdzie poprzednia generacja dsg wykazywała zaskakujące opóźnienie (nową jeszcze nie jeździłem).
                      Pozdrawiam
                      v-6
        • zeldan Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 23.10.08, 22:23
          Nie no panowie.... prosze Was - bez przesady... Brzydactwo? Bylem
          dzisiaj w salonie VW i widzialam, nowego Golfa i Scirocco. No sorry
          bardzo, ale moga sie podobac albo niekoniecznie, ale mowimy tu o
          ikonie motoryzacji w klasie kompakt i naprawde - nawet przy moim
          umiarkowanym sceptycyzmie do VW - jak wsiadlem do nowego Golfa,
          wyregulowalem wszystko, chwycilem kierownice, to... stwierdzilem, ze
          nie obrazilbym sie gdybym mial jezdzic tym wozkiem.
          • deep_impact Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 24.10.08, 09:40
            Wiesz niektórzy muszą jakoś się z tłumu wyróżnić. Stąd lecą jak mucha do... i z
            jęzorem wywieszonym do kolan kupują nanjowsze osiągnięcia włoskiego i
            francuskiego "designu". Ja akurat należę do tych którzy cenią sobie klasykę i
            nie są przekonani do totalnej zmieny wyglądu modelu przy wprowadzaniu na rynek
            następcy.
            Za to własnie cenie golfa bo ewoluuje w słusznym kierunku. Może się podobać lub
            nie. Mnie pasuje:)
            Podobnie jak Ty zaglądałem do środka i nie mam nic VI do zarzucenia. Ergonomia i
            stonowanie rządzi:)
            • miettek8 Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 24.10.08, 22:12
              Koncern VW to jakas tajemnicza zagadka. Dzisiaj oglosili wyniki
              sprzedazy z ostatnich 9 miesiecy. W porownaniu do zeszlego roku
              sprzedaz wzrosla o 3,9%! Tylko we wrzesniu odnotowali 0,7% wzrostu,
              a byl to miesiac zalamania koniunktory w branzy. Ten wynik przeczy
              prawom fizyki - albo gigantyczna pralnia pieniedzy? :-)
              www.business-wissen.de/nachrichten/artikel/guter-absatz-bei-vw-unternehmen-verkauft-in-ersten-neun-monaten-mehr-autos.html
          • k2i No właśnie ikona:/ 26.10.08, 14:49
            zeldan napisał:

            , ale mowimy tu o
            > ikonie motoryzacji w klasie kompakt

            Może i ikona ale ta ikona się nie zmienia od wersji TRZY tylko delikatnie ewolouje. Co do wyglądu to rzecz gustu ale żeby się podniecać za kierownicom golfa:o
            Golf ikoną został zrobiony w zasadzie tylko w europie wschodniej, nie twierdze że jest to samochód zły, powiem że jest nawet dobry tylko do cholery stylizacja i ceny są do bani!!!
            Pięknie to wygląda nowy lancer lub nowa mazda3 ale na Boga nie golf!
            • coper_pl Re: No właśnie ikona:/ 28.10.08, 14:40
              Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę, ale za kierownicą Golfa
              można naprawdę poczuć się dobrze! Takich materiałów wewnątrz nie
              oferuje żaden kompakt - a siedziałem/jeździłem wszystkimi oprócz
              mazdy 3.
              Jak dla mnie to tylko przód wygląda słabo. Zresztą na żywo wygląda
              lepiej niż na zdjęciach.
              A ceny są moim zdaniem bardzo dobre - przynajmniej dla mnie, bo nie
              interesują mnie diesle a TSI 122kM.
            • v-6 Re: No właśnie ikona:/ 29.10.08, 15:58
              k2i napisał:

              > Golf ikoną został zrobiony w zasadzie tylko w europie wschodniej,

              Brednie. Więc określenie "klasa golfa" dla samochodów z segmentu kompaktów wymyślono w Bułgarii? A kto kupił te 26 milionów golfów? Czesi?
              Pozdrawiam
              v-6
    • jaca-9057 Re: Golf VI - najsłynniejszy kompakt świata w now 29.10.08, 01:34
      > Golf ikoną został zrobiony w zasadzie
      > tylko w europie wschodniej,

      To jakieś nieporozumienie, żeby twierdzić o samochodzie, który od
      dobrze ponad 30 lat daje nazwę swojej klasie, że jest ikoną tylko we
      wschodniej Europie. Nie wiem jak jest w Ameryce albo w Azji, ale od
      dawna w Europie zachodniej jako jedno z popularnych określeń klasy
      kompakt funkcjonuje „klasa Golfa”.

      > nie twierdze że jest to samochód zły, powiem
      > że jest nawet dobry tylko do cholery stylizacja
      > i ceny są do bani!!!
      > Pięknie to wygląda nowy lancer lub nowa
      > mazda3 ale na Boga nie golf!

      Abstrahując od gustu, gdzie jest powiedziane, że Golf ma wyglądać
      pięknie? Golf ma wyglądać jak Golf, aby z daleka nie było
      wątpliwości, że to jest Golf, czyli auto, które określa światowe
      standardy dla kompaktów. I ma dobrze jeździć :-)

      Tę filozofię kolejne generacje Golfa doskonale realizowały.
      Jeździłem Golfem III (1 rok, 25 tys. km), Golfem IV (6 lat, 140 tys.
      km), teraz jeżdżę Golfem V (czwarty rok, ponad 120 tys. km). Każdy
      sprawował się perfekcyjnie. Wygląd jest kwestią gustu.

      W sobotę obejrzałem sobie w salonie „szóstkę”. W porównaniu
      z „piątką” nie widać na pierwszy rzut oka rzucających na kolana
      zmian, ale w Golfie o to właśnie chodzi, żeby była ewolucja a nie
      rewolucja. Nie mam wątpliwości, że będzie dobrze się sprzedawać i
      klientela będzie zadowolona.
      • wojtek_blankietowy Pojawił się nowy król awarii warszataty cieszą się 29.10.08, 23:57
        Co z tego że nowy jak zapewne będzie się sypał jak poprzednik który
        był miłośnikiem podnośników.
        Do tego płyta podłogowa poprzednika z rozstawem osi jednym z
        najmniejszych w klasie. A także sylwetka co najmniej o 10 lat
        spóźniona.
        Prawda jest taka że gdyby nie socjalistyczne prawno uniemożliwiające
        przejęcie VW to VW S.A. dawno byłby wykupiony przez Toyotę której
        kasa pęka w szwach czy choćby PSA który na każdym aucie zarabia o
        wiele więcej. Zatem w VW socjalizm górą.
        • v-6 Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 00:19
          wojtek_blankietowy napisał:

          > Prawda jest taka że gdyby nie socjalistyczne prawno uniemożliwiające
          > przejęcie VW to VW S.A. dawno byłby wykupiony przez Toyotę której
          > kasa pęka w szwach czy choćby PSA który na każdym aucie zarabia o
          > wiele więcej.
          Pretendujesz do Księgi Guinnessa? Za ilość bzdur, które uda się zmieścić w jednym zdaniu?
          v-6
          • irlandia_pn Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 11:30
            W wypowiedzi wojtka wcalnie nie ma duzo bzdur. Warto przypomniec w
            jakiej oplakanej kondycji VW zostawil szanowny pan Piech kreujacy
            sie na eksperta. Rozdente idiotyczne projekty w stylu auto 1
            litrowe, auto 3 litrowe, pheaton itp. Wszystko to nie przynosilo
            dochodu a tylko straty. Do tego bardzo wysokie koszty produkcji
            Golfa V i jego mniejsza od oczekiwanej sprzedaz a nadto klapa Golfa
            Plus. Sprytny Piech szybko odszedl ale klopoty zostały. Gdyby nie
            antyrynkowe prawo VW uniemozliwiajace przejecie go VW padł by łatwym
            łupem. Pewno nie przez PSA które chociaż bardzo dobrze zarabia było
            by na to zbyt ubiogie ale przez Toyote to czemu nie. Tylko że prawo
            VW to uniemożliwiało a gdy okazało się że Unia każe znieśc to prawo
            to szybko sprzedano VW znajomemu Porsche byle by nie np. Toyocie.
            A co do Golfa faktem jest ze wsród kompaktów ma jeden z
            najmniejszych rozstawów osi, a co do awaryjności polecam lekturę
            testów długodystansowych autoświata ostatnie miejsca to VW.
            • miettek8 Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 17:49
              irlandia_pn napisał:

              > W wypowiedzi wojtka wcalnie nie ma duzo bzdur. Warto przypomniec w
              > jakiej oplakanej kondycji VW zostawil szanowny pan Piech kreujacy
              > sie na eksperta. Rozdente idiotyczne projekty w stylu auto 1
              > litrowe, auto 3 litrowe, pheaton itp. Wszystko to nie przynosilo
              > dochodu a tylko straty. Do tego bardzo wysokie koszty produkcji
              > Golfa V i jego mniejsza od oczekiwanej sprzedaz a nadto klapa
              Golfa
              > Plus. Sprytny Piech szybko odszedl ale klopoty zostały.

              Juz sam nie wiem komu mam wierzyc, Tobie irlandio_pn, czy szefowi VW
              Martinowi Winterkorn. Wyobraz sobie, ze facet jest bardzo zadowolony
              z kondycji swojej firmy! Podobno tegoroczny zysk koncernu VW wzrosl
              o 15%! I bylby znacznie wiekszy, gdyby nie hamulcowi Seat i Skoda.
              Zyski ze sprzedazy wylacznie samochodow osobowych marki Volkswagen
              wzrosly w tym roku o 37% !
              www.auto-motor-und-sport.de/news/wirtschaft_-_handel/hxcms_article_516630_13987.hbs
            • v-6 Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 20:25
              irlandia_pn napisał:

              > W wypowiedzi wojtka wcalnie nie ma duzo bzdur. Warto przypomniec w
              > jakiej oplakanej kondycji VW zostawil szanowny pan Piech kreujacy
              > sie na eksperta. Rozdente idiotyczne projekty w stylu auto 1
              > litrowe, auto 3 litrowe, pheaton itp. Wszystko to nie przynosilo
              > dochodu a tylko straty. Do tego bardzo wysokie koszty produkcji
              > Golfa V i jego mniejsza od oczekiwanej sprzedaz a nadto klapa Golfa
              > Plus. Sprytny Piech szybko odszedl ale klopoty zostały.

              Zacznijmy od jaja. Golf to volkswagen, volkswagen to marka koncernu VAG. Żeby VAG sprzedał swoją wiodącą markę, od której wziął nazwę, musiałby zwyczajnie zbankrutować i się podzielić. Nigdy, nawet po erze rozrzutności Piecha, grupie VAG nie groziło bankructwo.

              Gdyby nie
              > antyrynkowe prawo VW uniemozliwiajace przejecie go VW padł by łatwym
              > łupem.

              Nie można przejąć czegoś, co nie jest na sprzedaż. Już od pewnego czasu pakiety kontrolne VAG posiadało Porsche i rząd landu Dolna Saksonia. Żadne z nich nie zamierzało nic sprzedawać. Przeciwnie, Porsche, jak się właśnie okazało, potajemnie (oni twierdzą, że jawnie) dokupił sobie resztę.

              Pewno nie przez PSA które chociaż bardzo dobrze zarabia było
              > by na to zbyt ubiogie

              Dokładnie. Rzeczywiście, dochód PSA r/r (06/07) rósł dużo szybciej niż VAG, ale mimo to w 2007 PSA zarobiło 885 milionów euro, a VAG 4.120 milionów. Poza tym po ostatnim numerze z akcjami wyciętym przez Porsche, cena VW poszybowała tak, że przez jeden dzień była to firma o największej kapitalizacji na świecie. Teraz już spadła, ale akcje nadal są droższe, niż to wynika z fundamentów (jak mówią analitycy). Nie wiem, jaka jest rentowność PSA, ale najbardziej rentowną firmą samochodową na świecie jest Porsche, który właśnie ma Volkswagena ...

              ale przez Toyotę czemu nie.

              Ano nie, bo Toyota ma zupełnie inną strategię: nie kupuje nic poza Japonią, a i tam niechętnie. Jedynym jej przejęciem było malutkie Daihatsu, a to dlatego, że to marka dobrze znana w Tajlandii i Indonezji. Jak dobrze poszukać, to okazuje się, że ma jeszcze udziały w Isuzu i Fuji Heavy Industries, które z kolei ma Subaru. To wszystko. Toyota inwestuje w Toyotę, a nowe marki woli tworzyć (Lexus). Jednak nie zdziwiłbym się, gdyby kupiła Mazdę od bankrutującego Forda i spozycjonowała ją bardziej sportowo, na wzór Seata w grupie VAG.
              > A co do Golfa faktem jest ze wsród kompaktów ma jeden z
              > najmniejszych rozstawów osi, a co do awaryjności polecam lekturę
              > testów długodystansowych autoświata ostatnie miejsca to VW.

              Z tym to ja w ogóle nie polemizowałem. Jakkolwiek ocenianie samochodu na podstawie rozstawu osi budzi pewne zdziwienie: dłuższy=lepszy, jakaś samochodowa seksuologia? ;)
              Jedno mogę odszczekać: słowo "socjalistyczny" rzeczywiście pasuje do rozwydrzonych związków zawodowych i rozpieszczonych pracowników Volkswagena.
              Pozdrawiam
              v-6
            • jaca-9057 Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 21:40
              > idiotyczne projekty w stylu auto 1
              > litrowe, auto 3 litrowe, pheaton itp. Wszystko to nie przynosilo
              > dochodu a tylko straty.

              Idiotyczne czy nie idiotyczne, rzecz dyskusyjna. Oprócz strony
              ekonomicznej jest aspekt techniczny przedsięwzięcia. Z iluś
              dziesiątek czy setek projektów mniej udanych powstaje doświadczenie,
              prowadzące do projektów bardzo udanych, na których firma odbija
              sobie poniesione nakłady finansowe. W ten sposób robi się postęp w
              motoryzacji.

              > Piech szybko odszedl ale klopoty zostały.

              Mniejsze albo większe kłopoty ma każdy. Na wyniki finansowe od wielu
              lat Volkswagen nie narzeka.

              > to szybko sprzedano VW znajomemu Porsche
              > byle by nie np. Toyocie.

              To też nie jest tak do końca, że Porsche wziął się z sufitu i równie
              dobrze mogłaby to być Toyota albo inna firma. Bliskie powiązania
              personalne lub formalne VW i Porsche istnieją od zawsze, tj. od
              samego ojca-założyciela Ferdynanda Porsche, konstruktora garbusa.
              Wszystko zostaje w rodzinie.

              > co do awaryjności polecam lekturę
              > testów długodystansowych autoświata
              > ostatnie miejsca to VW.

              Szanuję bardzo niemieckie testy i chętnie je czytam, ale większe
              znaczenie ma dla mnie własne doświadczenie 17 lat jeżdżenia
              Volkswagenami różnych generacji. Wszystkim samochodom życzę takiej
              awaryjności, jaką miało moich siedem kolejnych VW. Pojęcie naprawy w
              serwisie jest mi praktycznie nieznane, poza trzykrotnym przebiciem
              opon na naszych polskich gwoździach i raz przegryzionym przez łasicę
              gumowym przewodem.

              Pozdrawiam
              • jaca-9057 Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 21:54
                napisałem:

                > Pojęcie naprawy w
                > serwisie jest mi praktycznie nieznane, poza trzykrotnym przebiciem
                > opon na naszych polskich gwoździach i raz przegryzionym przez
                > łasicę gumowym przewodem.

                Przepraszam, skłamałem. Raz mi się na wybojach w nocy jakiś kabelek
                odłączył i nie działały długie światła w Passacie, a był środek
                nocy. Rano musiałem oddać do naprawy, która trwała około dwie
                minuty. Ale to wiele lat temu było i całkiem zapomniałem :-)
        • nfplakto Re: Pojawił się nowy król awarii warszataty ciesz 30.10.08, 11:58
          > dawno byłby wykupiony przez Toyotę której
          > kasa pęka w szwach czy choćby PSA

          Jakis smutek cie ogarnia, ze Niemcy nie wyprzedaja swoich firm obcemu kapitalowi
          tak samo jak my?

          >Zatem w VW socjalizm górą.

          VW dobrze sie sprzedaje, pracownicy dobrze zarabiaja. Zawiscisz, ze sam musisz u
          Niemca ogorki zbierac?

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka