skoda fabia - serwis

IP: *.lezajsk.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 16:55
Witam
W maju 2001 kupiłem na firmę (ciężarówka) Skode Fabie (1,4 60KM). Kupiłem ją bo
była tania, a inne samochody z homologacją, albo były droższe, albo miały tylko
rejestracje na 2 osoby. Ogólnie nie byłem zwolennikiem Skody, ale z czasem
zacząłem się przekonywać do niej. Na tyle mi się spodobała, że stwierdziłem iż
następnym samochodem jaki kupię będzie Skoda Fabia kombi disel (101 KM).
Ogólnie jestem zwolennikiem Renault (prywatnie mam Clio) i raczej jeśli
myślałem o zmianie samochodu to na jakiś tej marki, a tu mi się tak odmieniło.

Było tak do soboty.
A wszystko zaczęło się we wcześniejszą sobotę. Za namową Ojca (on też jeździ tą
Fabią) postanowiłem wymienić olej (niby jeszcze nie był czas, ale Ojciec
powiedział, że znajomi specjaliści radzą wymienić olej, zaszkodzić to nie
zaszkodzi, a może akurat wydłuży żywotność silnika).
Serwis mam o 50 km od miejsca zamieszkania. Wymiana oleju poszła bez
problemowo. We wtorek wsiadam rano do samochodu i po naciśnięci sprzęgła
zostało ono przy podłodze. Po kilku telefonach okazało się że brakuje jakiegoś
płynu w pompce czy siłowniku (nie znam się na samochodach). Nie miałem czasu
jechać do serwisu, a mechanik (nie Skody) mówi, że wystarczy dolać płyn, więc
dolałem (trzeba było poruszać jeszcze sprzęgłem) i wszystko grało. W sobotę
rano ten sam problem, ale już nie lekceważyłem sprawy i postanowiłem oddać
samochód w ręce fachowców (do serwisu Skody). Fachowiec przez telefon kazał
wykonać manewr z dolaniem płynu i przyjechać do serwisu. Rozmawiał z nim mój
Ojciec i z tego co on mówił to sprawę załatwią od ręki. Akurat moja żona miała
jechać do miasta z serwisem (przypominam że mieszkam 50 km od tego miasta),
więc żeby nie jechać na 2 samochody, postanowiliśmy jechać Skodą. Miałem ją
wysadzić na zakupy i jak będę wracał z serwisu to miałem ją zabrać.
Przyjechałem do serwisu i tam po rozmowie z kierownikiem okazało się, że
samochód będzie musiał zostać. Poza tym tenże kierownik zaczął zarzucać mi
kłamstwo iż niby powiedział on przez telefon, że naprawią samochód od ręki. Nie
wiem jak przebiegała ta rozmowa telefoniczna (rozmawiał Ojciec), ale to ja
jestem klientem i zamiast tych niemiłych słów mógł on powiedzieć, że źle go mój
Ojciec zrozumiał, a tak zostałem potraktowany jak petent w urzędzie za czasów
PRL.
Wiedząc że żona robi zakupy i oczekuje na to że przyjadę po nią samochodem
poprosiłem o samochód zastępczy. W odpowiedzi usłyszałem, że zgodnie z umową
gwarancyjną nie przysługuje mi samochód zastępczy. Po krótkiej wymianie zdań
dostałem propozycje zwrotu kosztów biletu autobusowego. Oczywiście po
wyobrażeniu sobie miny mojej żony na wieść o tym że będziemy musieli wracać
autobusem nie zgodziłem się na to. Po kolejnych 30 minutach czekania i kolejnej
wymianie zdań (coraz ostrzejszej) okazał się jednak że chyba będę mógł dostać
samochód zastępczy, tylko muszę jeszcze poczekać. Ostatecznie dostałem ten
samochód ale pod warunkiem że zwrócę go we wtorek (moja Fabia miała być gotowa
dopiero w czwartek). Zgodziłem się na to (lepsze to niż autobus) i pojechałem
do domu zastępczą Felicią.
Stwierdziłem że we wtorek oddam Felice (i tak musiałem jechać do miasta z
serwisem), a wrócę sobie z żoną (ona też tam jechała). Ale mój Ojciec jest
uparty i stwierdził, że jak Fabia będzie w czwartek to samochód zastępczy też
powinien być do czwartku (jak już wspominałem on też nią jeździ). Niestety jego
rozmowa telefoniczna z kierownikiem serwisu zakończyła się ostrą wymianą zdań
i „prośbą” o zwrot samochodu we wtorek.
Więc we wtorek pojechałem oddać samochód. Jakież było moje zdziwienie kiedy ten
kierownik zaproponował mi samochód zastępczy na kolejne dni (telefonicznie
dzień wcześniej kategorycznie stwierdził że jest to niemożliwe).
Nie miałem czasu z nim dyskutować (i mi i żonie się śpieszyło), więc tylko
podziękowałem (nie będziemy przecież jeździli na 2 samochody tam i z powrotem).
W domu dostałem „reprymendę” od Ojca, że powinienem wziąć ten samochód.

Z całej tej historii wysunąłem wniosek taki iż już wiem dlaczego Skody są
tańsze od podobnej klasy samochodów np. firmy Renault. Nie chodzi mi o to że
moja Fabia się zepsuła, to mogło się zdarzyć nawet w mercedesie. Chodzi mi o
sposób traktowania klientów i o serwis. Z Clio też byłem kilka razy w serwisie
(akumulator (jeszcze na gwarancji), spalona żarówka, zamek od bagażnika,
przeglądy), ale nigdy nie miałem takich problemów. Jeśli samochód jest na
gwarancji przysługuje mi samochód zastępczy bez żadnego wykłócania się, a jeśli
już gwarancja minęła to mogę wziąć samochód zastępczy odpłatnie i nie muszę
tego szukać w umowie lecz zostanie mi to zaproponowane (przekonałem się o tym
osobiście).

Moim następnym samochodem jednak nie będzie Skoda, a najprawdopodobniej zostanę
przy wypróbowanej marce Renault.
    • Gość: Jarek Re: skoda fabia - serwis IP: *.unregistered.formus.pl 16.01.02, 17:06
      Rafal,
      taka mala prosba... Tego typu posty moze nalezaloby umiescic na
      forum "Warsztaty samochodowe"? Jak myslisz?

      Pozdr
      • Gość: rafal Re: skoda fabia - serwis IP: *.lezajsk.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 17:15
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Rafal,
        > taka mala prosba... Tego typu posty moze nalezaloby umiescic na
        > forum "Warsztaty samochodowe"? Jak myslisz?
        >
        > Pozdr


        Ten temat to nie tylko "warsztaty samochodowe", ale także całość obsługi w
        serwisie i salonie (jak znajde czas i ochotę to opisze jak Inwestbank chciał
        naciągnąć mnie na około 500 zł, podczas brania kredytu na samochód), oraz kwestia
        ceny za samochód (Renault kosztuje więcej, ale też więcej za to dostaje)
        • Gość: Jarek Re: skoda fabia - serwis IP: *.unregistered.formus.pl 16.01.02, 17:22
          Gość portalu: rafal napisał(a):

          > Ten temat to nie tylko "warsztaty samochodowe", ale także całość obsługi w
          > serwisie i salonie

          Rafal,
          w porzadku. Chodzilo mi tylko o fakt, ze na tamtym forum latwiej znalezc
          zainteresowanym tego typu informacje, a na tym ciezko sie czasami "przekopac" do
          wlasciwego postu.

          Pozdr
    • Gość: szatan Re: skoda fabia - serwis IP: 10.133.131.* 16.01.02, 18:35
      Gość portalu: rafal napisał(a):

      > Z całej tej historii wysunąłem wniosek taki iż już wiem dlaczego Skody są
      > tańsze od podobnej klasy samochodów np. firmy Renault.

      kurcze :)) tańsze?? moim zdaniem nie są tańsze ale nie mam już siły robić
      jakichkolwiek porównań...


      pozdrawiam
    • Gość: Andre Re: skoda fabia - serwis IP: *.pcplus.com.pl 16.01.02, 18:58
      Jeden znakomity Radziecki uczony biolog robił eksperyment naukowy na musze.
      W ty mcelu oberwał muszce skrzydełka i wydał rozkaz "idi mucha"
      i mucha posłusznie poszła po stole.
      Następnie nasz znokomity uczony wyrwał musze dwie nóżki i wydał rozkaz "idi
      mucha !!" i mucha poszła.
      Gdy uczony oberwał biednej nuszce ostatnią parę nóg i wydał rozkaz "idi
      mucha !!" , mucha niestety nie ruszyła się z miejsca.
      I to był koniec naukowego przedwsięwzięcia naszego znakomitego uczonego.

      AHA. I jeszcze podam co we wnioskach napisał nasz uczony. cyt. Jak się musze
      poobrywa skrzydełka i nóżki to dana mucha traci słuch.
      Kto odgadnie związek między w/wym kretynizmem a wnioskami naszego Rafała??
      PZDR.
      • Gość: szatan Re: skoda fabia - serwis IP: 10.133.131.* 16.01.02, 22:04
        to znaczy że Fabia nie znajdzie się w serwisie bo NAWET tam nie jest w stanie
        dojechać?? ??? :))))
    • Gość: rabi Re: skoda fabia - serwis - pytanko IP: 194.242.39.* 16.01.02, 21:06
      To znaczy po ilu kilometrach znajomi serwisanci radzą wymienić olej w Fabii, bo
      w instrukcji jest napisane, że po 15 tysiacach ?
      • franek-b Re: skoda fabia - serwis - pytanko 16.01.02, 22:23

        > To znaczy po ilu kilometrach znajomi serwisanci radzą wymienić olej w Fabii, bo
        >
        > w instrukcji jest napisane, że po 15 tysiacach ?


        robi sie tak jak jest napisane w instrukcji, jak masz ochote przeplacac (nie
        zyskujac nic w zamian) to mozesz i wymieniac co 5 tys...
        ... podobno raz do roku nalezy wymienic powietrze w oponach...
        • Gość: Andre Re: skoda fabia - serwis - pytanko IP: *.pcplus.com.pl 17.01.02, 23:03
          franek-b napisał(a):
          > ... podobno raz do roku nalezy wymienic powietrze w oponach...
          2x na letnie i zimowe.
          Dobrze jest też przy przekraczaniu granicy
          podobno ma się rozumieć.
          PZDR

Pełna wersja