Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ?

29.10.08, 20:55
Pytanie dotyczy Golfa V kombi. Ustaliłem z dilerem ze dostane podobna cene na
122KM + DSG oraz 160KM bez DSG. Co da mi wieksza frajde z jazdy jak sądzicie ?
Jeżdżę głownie po mieście 80 procent. Do jazdy próbnej dano mi 160KM bez DSG
jechało sie super ale no właśnie wszędzie słyszy sie ach i och nt DSG stąd
moje wątpliwości. Co byście wybrali?
    • jaki71 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 29.10.08, 21:22
      Ja miałem niedawno problem z wyborem między Samochodem z CVT ale z bida
      wyposażeniem i z klasycznym manualem ale wyższa wersja wyposażenia. Tyle że
      silniki jednakowe. Jazdy próbne były. Wybrałem manual ;)
      • frax1 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 29.10.08, 21:30
        Ale DSG to nie CVT. DSG ma zalety manuala i automatu. Szybciej zmienia biegi,
        lepiej przyśpiesza, jest ekonomiczniejszy. W mieście lepiej docenisz brak
        potrzeby ciśnienia sprzęgła, niż 40km więcej.
        Pozdrawiam
        • wiktor_l Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 29.10.08, 21:34
          do tych zastosowan DSG
          • wowo5 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 29.10.08, 23:07
            Do jazdy w miescie DSG bedzie zdecydaowanie lepsze. Najlepiej by
            bylo jednak odbyc jazde probna. W przeciwnym wypadku to jak wybor
            miedzy brunetka, a blondynka - kwestia indywidualna.
    • tymon99 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 29.10.08, 23:39
      mocniejszy silnik. tak po prostu: koni mechanicznych nic nie zastąpi.
      • badyll Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 30.10.08, 07:41
        Bierz z DSG. Silnik 122KM w zupełności wystarczy do tego samochodu.
        W mieście nie odczujesz potrzeby tych prawie 40 KM (prawde mówiąc to poza miastem też, chyba że jezdzisz po autostradach), a komfort prowadzenia nieporownywalny.
        Pozdr.
        • obama1 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 13:39
          badyll napisał:

          > Bierz z DSG. Silnik 122KM w zupełności wystarczy do tego samochodu.
          > W mieście nie odczujesz potrzeby tych prawie 40 KM (prawde mówiąc > to poza miastem też, chyba że jezdzisz po autostradach), a komfort > prowadzenia nieporownywalny.

          zgadzam sie, ze do miasta DSG lepsze niz +40KM, ale druga czesc tego co napisales to wg mnie nieprawda.

          Piszesz, ze poza miastem moc nie jest zbyt potrzebna, a jest potrzebna na autostradzie - w rzeczywistosci jest dokladnie na odwrót. Bezpieczne wyprzedzanie w trasie wymaga mocnego samochodu, podczas gdy jazda autostradowa ze stałą predkoscią 130-140 jest mozliwa nawet w Pandzie, wiec wieksza moc tu do niczego potrzebna nie jest.
          • badyll Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 15:12
            > Piszesz, ze poza miastem moc nie jest zbyt potrzebna, a jest potrzebna na autos
            > tradzie - w rzeczywistosci jest dokladnie na odwrót. Bezpieczne wyprzedzanie w
            > trasie wymaga mocnego samochodu, podczas gdy jazda autostradowa ze stałą predko
            > scią 130-140 jest mozliwa nawet w Pandzie, wiec wieksza moc tu do niczego potrz
            > ebna nie jest.

            Poza miastem wiekszosc porusza sie z predkosciami ok 100-120km/h ,
            w zdecydowanej wiekszosci przypadków wyprzedzasz pojazdy jadace 70-90 km/h. Do takiego manewru wystarcza te 122KM natomiast jazda autostardą (miałem na mysli autrostrady w Germani) to ok 160-190km/h.
            I do takich predkosci te 40 KM są wskazane.
            Nawiasem mówiac jezdzac zgodnie z przepisami i pokonujac niewielkie odległosci to i te 122KM to za dużo.
            Pozdr
            • niknejm Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 17:46
              Badyll, nie zgadzam się, natomiast zgadzam się z Obamą. Przy
              wyprzedzaniu w warunkach nieautostradowych każdy KM jest na wagę
              złota.
              Mówisz że da się jeździć autem słabszym. Pewnie że się da. Jeździłem
              kiedyś Maluchem - to jest dopiero szkoła jazdy strategicznej :-) Ale
              z perspektywy około 20 lat za kółkiem stwierdzam, że w warunkach
              pozamiejskich (a nawet i w miejskich - np. włączanie się do ruchu!)
              każdy KM pomaga w sprawności przemieszczania.

              Pzdr
              Niknejm
              • badyll Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 22:35
                > Badyll, nie zgadzam się, natomiast zgadzam się z Obamą. Przy
                > wyprzedzaniu w warunkach nieautostradowych każdy KM jest na wagę
                > złota.
                > Mówisz że da się jeździć autem słabszym. Pewnie że się da. Jeździłem
                > kiedyś Maluchem - to jest dopiero szkoła jazdy strategicznej :-) Ale
                > z perspektywy około 20 lat za kółkiem stwierdzam, że w warunkach
                > pozamiejskich (a nawet i w miejskich - np. włączanie się do ruchu!)
                > każdy KM pomaga w sprawności przemieszczania.
                >
                > Pzdr
                > Niknejm

                Niknejm nie przesadzaj że każdy koń jest aż na wagę złota w warunkach codziennej jazdy. Chyba, że jezdzisz extremalnie i manewry wykonujesz na styk (jak w amerykanskich filmach) wtedy ok.
                Różnica w przyspieszeniu do 100km/h to coś ok 1,5 sek (w praktyce pare metrów róznicy).Natomiast z mojej perspektywy ponad 20 lat za kółkiem stwierdzam ze w warunkach miejskich rzadko wykorzystuje sie moc max samochodu (pod warunkiem że samochód w klasie compakt ma ponad 100KM), natomiast zmiany biegów nader czesto.
                I żeby była jasna sprawa, nie twierdze że samochodem słabszym lepiej sie jezdzi a 1,5 sek to nic ( na torze to przepaść) tylko odpowiadam na dylemat autora wątku. A i ja pamiętam czasy maluchów tylko że toto przyśpieszało chyba coś grubo ponad 20 sek do setki i miało 24KM więc nijak sie ma do porównań obecnych samochodów.
                Pozdr
              • 01boryna Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 23:28
                za kazdym razem gdy przyjezdzam do Polski to zaluje ze mam tylko 170PS.
                Szczegolnie daje sie to odczuc w trasie. I tu sie zgadzam, kazdy kon jest na
                wage zlota. Natomiast w miescie moc nie ma wiekszego znaczenia. No, moze
                przyspieszenie....
                Jezdzac po Warszawie lubie swojego automatika
                • niknejm Do Badyla i Boryny (głównie) 03.11.08, 13:29
                  Dwie rzeczy:
                  1. Osobiście po wielu latach używania manualnej skrzyni zmianę
                  biegów wykonuję całkowicie automatycznie, wręcz podświadomie - i
                  pochlebiam sobie że szybko. W autach z automatem wkurza mnie jedno -
                  że skrzynia 'nie wie, co zaraz zrobię', a co za tym idzie, jest
                  raczej reaktywna niż proaktywna. Np. osobiście relatywnie rzadko
                  używam hamulca, większość redukcji prędkości załatwiam przyhamowując
                  silnikiem (np. dojeżdżając do zakrętu proaktywnie redukuję biegi, co
                  pozwala mi na wytracenie części prędkości i poza tym przejechanie
                  zakrętu na optymalnym biegu, bez zmiany na zakręcie). Jadąc
                  automatem denerwuje mnie to, że skrzynia nie redukuje biegu
                  proaktywnie - przydałby się wbudowany jasnowidz :-) Efekt -
                  konieczność częstszego używania hamulca przy jeździe z automatem,
                  czasami automatyczne zmiany biegów na zakręcie, co jest niezbyt
                  poprawne z punktu widzenia utrzymania stabilności w zakręcie -
                  zwłaszcza na śliskiej nawierzchni. Oczywiście przy jeździe b.
                  spokojnej ma to relatywnie niewielkie znaczenie, a automat jest
                  jednak wygodny - zwłaszcza w mieście.
                  2. Często bywa tak, że parę koni więcej pomaga sprawnie wpasować się
                  w lukę (bez przeszkadzania innym) przy wyjeżdżaniu z ulicy
                  podporządkowanej na ulicę z pierwszeństwem. To samo przy wjazdach
                  np. na trasy takie jak Trasa Toruńska czy Łazienkowska w Warszawie -
                  dodatkowe KM pomagają sprawnie wpasować się w lukę przy wjeździe z
                  pasa rozbiegowego.

                  Konkluzja - dla mnie DSG to fajna rzecz, ale raczej mało istotna.
                  Prawdopodbnie w większości przypadków przełączałbym ją na sterowanie
                  ręczne (nawet wtedy to fajna rzecz - brak strat napędu w przypadku
                  większości zmian biegów). Ale osobiście wolałbym dodatkowe KM.

                  Zdaję sobie jednak sprawę, że na temat patrzę dość subiektywnie :-)

                  Pzdr
                  Niknejm
    • v-6 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 15:28
      Witam!
      Może ja jestem staroświecki, ale frajda z jazdy kojarzy mi się jednak z ręczną skrzynią i mocnym silnikiem. Natomiast automat z pewnością jest wygodniejszy i bezpieczniejszy (większe skupienie na jeździe). Nawet tak sprawna skrzynia jak DSG nie umożliwi ci wykręcania maksymalnych obrotów i strzału sprzęgłem :)
      Może po prostu przemyśl jeszcze raz priorytety. Od strony technicznej, to ten słabszy silnik z dsg w zupełności wystarczy.
      Pozdrawiam
      v-6
      • 01boryna Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 23:30
        jechales DSG ze mowisz o niemoznosci wstrzelenia sie w obroty?
    • trypel Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 16:30
      Porównując 170KM w 2.0 TDI z manualną skrzynią z moim 2.0 TDI 140 KM z
      multitronikiem w życiu nie oddałbym multitronika. Róznica niezauważalna poza
      miastem a w miescie multitronik jest zdecydowanie przyjemniejszy.
    • zenon77 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 21:24
      Witam,
      Weź na jazdę próbną cokolwiek z DSG. A póżniej będziesz z
      politowaniem patrzył na wachlejących dźwignią...
    • cloclo80 Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 31.10.08, 23:08
      Zestaw motor+przekładnia który mniej się psuje, ewentualnie którego naprawa
      będzie tańsza. Nie sądzę by remont DSG należał do tanich.
      • dish Re: Mocniejszy silnik czy słabszy ale z DSG ? 03.11.08, 19:54
        Jeśli jeździsz głównie po mieście to sam sobie praktycznie udzieliłeś
        odpowiedzi. Na pewno - to straszna frajda zmieniać biegi ręcznie, wtedy czujesz,
        że jesteś mocniej zintegrowany z samochodem ale... w mieście, w strasznych
        korkach ta frajda zmienia się w uciążliwość. Sprzęgło, jedynka, gaz, przesuwasz
        się 20 metrów i znowu stoisz. Automat jest tu nieoceniony. Bierz DSG, w mieście
        różnica w mocy nie będzie tak istotna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja