Volkswagen Scirocco - test

    • Gość: ekspert Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 21:01
      Ale się podjaraliście tym siroko. Faktycznie przód ładny ale linia boczna troche zrypana jak na sportowy wóz. "Wadą łopatek jest to, że ruszają się razem z kierownicą" Buaahaha. Niezła wada, nie ma co, najlepiej jakby były przyklejone pod siedzeniem.
    • Gość: apsik Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 83.168.106.* 02.11.08, 21:36
      to ze lopatki sie obracaja razem z kierownica, to nie wada!!! wrecz przeciwnie. a auto generalnie nudne.
    • Gość: TT Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 21:37
      bezportek, kupisz se takiego za 15 lat, do tego czasu musisz sie niestety frustrowac.
    • Gość: jozef Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.chello.pl 02.11.08, 22:26
      na pierwsze rzut oka - BRZYDAL :P
    • Gość: Swiss Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.dclient.hispeed.ch 02.11.08, 23:51
      bezrozporek..ty to se kup badziewie od GM albo forda..a pewno cie juz nie stac..bo przez kryzys stracieles dom z dykty w CZIKAGO
    • Gość: Proc Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 23:51
      Tak patrze na te linie, patrze i ja to gdzies widzialem... Gdzie ? W Alfie 147 bedacej na rynku juz kilka lat, w szczegolnosci w wersji po FL. Nawet wnetrze jest zblizone.
    • Gość: gen. Italia Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:50
      >> Gość: do akd 02.11.08, 19:03

      Civic type R ma moc max. przy 7800rpm przez co ma przełożenie bardziej redukujące obroty, to podnosi moment na kołach (a ten się przecież liczy). Gdyby obniżyć Civic'owi rpm mocy maksymalnej przekładnią do tych 5500 jak to ma Scirocco, moment wzrósłby z 193Nm do 274Nm. Tak więc nie ma co się za bardzo podniecać tym że Scirocco ma 280Nm.

      Porównywanie momentów na wale nie ma sensu (chyba że porównywane silniki mają moc max przy tych samych rpm), to tylko marketingowa sztuczka mająca dowodzić wielkiej przewagi diesli nad benzyniakami.
    • Gość: Piotrek Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.pool.einsundeins.de 03.11.08, 09:44
      do gen. Italia:

      Najwazniejszy jest plaski przebieg momentu obrotowego i taki Scirocco wlasnie ma.
    • markos22 Re: Volkswagen Scirocco - test 03.11.08, 09:58
      Podziwiam ludzi, którzy mają czas zaglądać na serwis(co robicie, że pracodawca Wam na to pozwala?Może po prostu nie pracujecie), którego nie lubią , pisać o tym, że go nie lubią i w dodatku dokładnie czytać teksty na owym serwisie, by mieć kolejne uzasadnienie do "nielubienia" moto.pl. Czy codziennie oglądacie brazylijskie seriale i mówicie za każdym razem jakie to badziewie? To się nazywa masochizm!

      A już Golem dał przykład typowo forumowej wypowiedzi sfrustrowanej osoby w stylu, co za kretyn tu pisze, co za kretyn komentuje mecz, jak ten baran w bolidzie F1 powoli jedzie, ja też tak umiem. A potem okazuje się, że taka osoba próbuje napisać tekst, próbuje skomentować mecz, czy wsiada za kółko i nie jest w stanie nic zrobić.
      Zderzenie wysokiej samooceny z rzeczywistością Golem potrafi być naprawdę bardzo bolesne.

      Oczywiście, to nie znaczy że nie wolno nam krytykować, ale czym innym jest normalne krytykowanie, a czym innym wyżywanie się i stosowanie argumentów - moje dziecko tak umie.
    • Gość: gen. Italia Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:19
      >> Piotrek 03.11.08, 09:44

      Płaski moment to nic innego jak moc będąca prostą celującą w (0rpm,0kW). A to że np. Civic ma 5% odchyłę w dół od takiej prostej bo nie ma turbo, nie znaczy że będzie dużo gorszy.

      Tak czy siak suche porównywanie momentów na niewielki sens. Najlepiej byłoby porównać wykresy mocy, niestety producenci niechętnie je publikują.
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 03.11.08, 11:31
      Zmieńcie adres z moto.pl na wielbicielevolkswagena.pl; testy samochodów VW stają się powoli żenujące...
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 03.11.08, 11:50
      @SEm- BARDZO dobra wypowiedź ;-)
    • Gość: kszychu Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.08, 11:59
      "Niestety są one przymocowane do koła kierownicy, a nie do kolumny. Oznacza to, że przy wychodzeniu z ciasnego zakrętu, musimy poczekać aż kierownica wróci do wyjściowej pozycji i dopiero wtedy możemy zmienić bieg."

      Nie no, pogratulować "techniki" jazdy! :-)))))))))))))))
    • Gość: Kapitan Bomba Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.mofnet.gov.pl 03.11.08, 12:46
      Do kolegi radosuaf:

      Testy samochodów VW stają się ostatnio słodziutkie i to jest fakt - ale pomyśl dlaczego? Otóż kolego firma idzie do przodu jak walec co widać po nowych modelach: Passat CC, Golf, Scirocco, Tiguan, itd. Auta nabrały indywidualnego charakteru, są ładne, bezpieczne i świetnie wykonane. Możesz się zgadzać lub nie ale podejdź do najbliższego salonu VW i obejrzyj auta na żywo - to już poziom Audi a zgodzimy się chyba, że Audi jest jakimś wzorcem designu i jakości?

      Pozdrawiam ;-)
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 03.11.08, 13:16
      Kapitan Bomba - znam JEDEN ładny niemiecki samochód i jest to Porsche 911, reszta niestety z nowoczesnym designem jest bardzo nie za pan brat, co widać dość boleśnie na zewnątrz, a co PRZERAŻA wewnątrz. Cokolwiek germanofile powiedzą o autach francuskich lub włoskich, nie można odmówić im tego, że są lata do przodu pod względem wyglądu. Wystarczy porównać Audi A6 z Citroenem C6, Passata z Peugeotem 407,czy też Alfę Romeo (dowolny model z dowolnym niemieckim odpowiednikiem).
      Indywidualizmu w tych autach brak, bardziej widać niemiecką osławioną "funkcjonalność" która równa się NUDZIE.
      A co do niemieckiej niezawodności,wystarczy porozmawiać z co poniektórymi posiadaczami Opli maści wszelakiej i np. Passatów.

      Każde auto ma swoje wady i zalety, a czołobitność w kierunku bezpłciowych jeździdeł spod znaku VW zalatuje ewidentnym brakiem obiektywizmu.
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 03.11.08, 13:21
      również pozdrawiam, żeby nie było :-)

      I dziękuję wszystkim licznym wielbicielom niemieckich samochodów - dzięki Wam można kupić w Niemczech autka innej "narodowości" dużo taniej :-D.
    • gtxpl Re: Volkswagen Scirocco - test 03.11.08, 14:46
      O Seat Cupra słyszał? Ma lepsze osiągi i stoi pod domem !!!
    • Gość: mnietuniema Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.xdsl.centertel.pl 03.11.08, 15:47
      Tak powinna była wyglądać honda Civic poprzedniej generacji - nie sądzicie ?
    • Gość: Satan Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.tosia.pl 03.11.08, 16:02
      Moje Signum 3.2 V6 daje tyle samo frajdy, a mogę zapakować całą rodzinę :-P
    • Gość: Kapitan Bomba Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.mofnet.gov.pl 04.11.08, 12:22
      Witam Kolegę Radosuafa:

      Cieszę się, że merytoryka się pojawia na forum,
      Zgadzam się absolutnie, że trwałość dzisiejszych samochodów i szeroko pojęta niezawodność jest sporo niższa, ale ciężko obronić tezę, że auta francuskie (np. Laguna II, Peugeot 407 czy Citroen C5) są niezawodne i ładne. Styl całkowicie wydumany, jakość mizerna, awaryjność bijąca rekordy. Przekłada się to wprost na żenująco niskie ceny egzemplarzy używanych. Spróbuj sprzedać np. 3 letnią Lagunę lub 407 - życzę szczęścia!.

      Samochody są drogie i walor postrzegania rynkowego też trzeba uwzględnić, mnie nie stać na kupno auta za 100 tys zł i jego odsprzedaż za 30 tys po 3 latach, a póki co auta niemieckie znacznie lepiej trzymają cenę - szczególnie VW.

      No przepraszam za realizm, ale tak mam ;-)
      To samo z autami włoskimi - OK alfa to mistrz designu, ale niestety i awaryjności, dobre sprzedanie używanej to cud,

      Osobiście po prostu przyzwyczajam się do aut i cenię sobie tą niemiecką stylistykę, po kilku latach auto ciągle jest wizualnie atrakcyjne i nie muszę się krzywić na jego widok (np. 407, C5)

      Pozdrawiam
    • gtxpl Re: Volkswagen Scirocco - test 04.11.08, 19:35
      W wersji testowej miał 280 KM i zapowiedzieli, iż będzie lepszy niż Seat Cupra. Niestety, wersja seryjna jest lepsza ... w cenie 126 tys PLN.
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 05.11.08, 10:04
      Kapitan Bomba:
      Cóż, podłączam fragment raportu awaryjności DEKRA 2008:

      KLASA ŚREDNIA
      - Peugeot 407 (do 50 000 km)
      - Toyota Avensis (od 50 000 do 100 000 km)
      - Audi A4 (od 100 000 do 150 000 km)

      To oczywiście auta najmniej awaryjne :-), żebyśmy mieli jasność. Dodam jeszcze, że w łącznej klasyfikacji najbardziej awaryjnych aut Opel Omega zajął zaszczytne 2 miejsce, a pierwsze miejsce, wyhaczył Mercedes :-D. Tak więc opowiadanie historii o awaryjności aut francuskich i bezawaryjności niemieckich można już dawno włożyć między bajki. Przy dzisiejszej standaryzacji produkcji i outsourcingu samochody mają części ze wszystkich możliwych stron świata.
      "Styl całkiem wydumany" - o gustach się nie dyskutuje, a auta niemieckie nie są dla mnie wizualnie atrakcyjne nawet jako nowe, a co dopiero mówić po kilku latach...

      Zgadzam się w zupełności co do trzymania ceny, co jest efektem między innymi podań ludowych o niezawodności VW - ale ja wolę kupić auto, które podkreśla mój charakter indywidualisty, niż jeździć Golfem jak 3/4 kierowców z okolicznych wiosek.

      Z zasady uważam, że nie stać mnie na kupowanie aut nowych, dlatego kupuję właśnie te 3 letnie francuskie za bezcen i jestem z nich zadowolony :-D. A potem wartość już tak bardzo nie spada.

      A co do osławionej niemieckiej "funkcjonalności", mogę zapewnić, że żadne niemieckie auto nie dorównuje mojemu 307 SW :-). Mój kolega, posiadacz Golfa, był bardzo zszokowany, że w samochodzie może być klimatyzowany schowek, z którego można sobie w środku lata wyjąć schłodzonego Red Bulla. Na takie pomysły Niemcy niestety sami nie wpadają...

      Pozdrawiam
    • Gość: radosuaf Re: Volkswagen Scirocco - test IP: 82.177.11.* 05.11.08, 10:40
      Co do awaryjności aut... właśnie przymierzam się do kupna Alfy na drugi samochód i mam nadzieję, że to nieprawda, chociaż doświadczenia znajomych posiadaczy Fiatów mówią coś zupełnie innego :-).
      Z drugiej strony, większość ludzi bluzga na 307, a ja nie narzekam, więc jest nadzieja :-). Poza tym każda Alfa jest niepowtarzalna, można trafić na taką, co się w ogóle nie psuje albo na taką, co nie wyjeżdża z warsztatu - pozostaje liczyć na łut szczęścia :-D.
    • Gość: Kapitan Bomba Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.mofnet.gov.pl 05.11.08, 12:10
      Radziu My Friend:

      Przemyśl proszę jeszcze aspekt napraw samochodów, miałem francuskie auta i tak się złożyło, że Megane II i Lagunę II i zapewniam Cię - awaryjność jest nieoczekiwanie duża, poważne usterki (np. wymiana wspomagania w Megance = 2800zł) zdarzają się przy małych przebiegach, na gwarancji wymieniano McPhersony 3 krotnie, zamek tylnej klapy, łożyska tył, podnośnik szyby przód, kartę hands free 2 krotnie - no kosmos przy 2 letnim aucie o przbiegu 70tys km. Laguna II - karta HF, ząbkowanie opon tył, panel klimatronika (kosztuje ok. 3800 zł), zestaw wskaźników (dyskoteka). Więc ratuje tylko gwarancja - potem można się powiesić

      Teraz jeżdżę 3 letnim Passatem i nie wiem co to serwis (tylko okresowe przeglądy) a zapewniam Cię że wspomniana Laguna kosztowała ok. 110 tys zł więc nie była konkurencyjna cenowo do Passata.

      Z 307 musiałeś trafić bo generalnie ludzie narzekają na ten model (zwłaszcza diesle)

      O C5 nie chcę pisać - umówmy się że nie trafia w mój gust, to samo 407, który ma zaburzone proporcje stylistyczne (długi przód, krótki tył, mały bagażnik, ciasne wnętrze) No sorry, nie jestem szowinistą samochodowym ale jak coś mi się nie podoba to mówię bez ogródek.

      Z nowych aut bardzo ciekawy wydaje mi się Seat Exeo (chyba tak się pisze), nieźle wygląda Superb kombi (są już pierwsze zdjęcia)

      W autach niemieckich lubię ten panzer look, włochy i francjery są zbyt zwiewne wizualnie

      Pozdro
    • Gość: Gość Re: Volkswagen Scirocco - test IP: *.bremultibank.com.pl 05.11.08, 13:14
      odejście może i ma ale widać , że ze skręcaniem to Oblatywacz miał problem albo auto "nie umie" ciasno i szybko skręcać ;)
Pełna wersja