frax1
30.10.08, 14:32
Oglądałem ostatnio szkołę jazdy na tvn i był przedstawiony aquaplaning na
zakręcie. Demonstrowali go na aucie z napędem przednim i silnikiem z przodu,
wyjechał prosto zamiast skręcić, czyli tradycyjny poślizg w aucie
przednionapędowym z większością masy z przodu. Co jednak stanie się w aucie
tylno napędowym jeżeli on wystąpi? Czy dociskając gaz i wymuszając
nadsterowność auto jest do "odratowania" ? Wiem że jak kiedyś wpadłem w
poślizg autem z napędem na 2 osie bo zaczęło jechać prosto (a4 quattro są
wyważone znacznie bardziej na przód) to szarpnąłem kierownicą, wcisnąłem gaz i
auto zaczęło być nadsterowne - wyszedłem z poślizgu i nie przejechałem na
przeciwny pas - oczywiście wcześniej ćwiczyłem to wielokrotnie. Czy takie
zachowanie sprawdzi się przy aquaplaningu? Tylni napęd jest w poślizgu dość
łatwy do opanowania nawet przy wyłączonym esp, ale wiadomo że jeżeli poślizg
wystąpi niezaplanowanie to wtedy samo esp może nie wystarczyć i trzeba mu
pomóc, stąd moje pytanie.
Pozdrawiam
Pozdrawiam