Ja chcialbym takich zmian na drodze.

05.12.08, 09:27
1. Jesli kierowca ma wiecej niz 0.0% alkoholu we krwi - przepadek auta i prawa
jazdy (tego drugiego dozywotnio).
I to bez wzgledu na to czy to auto sluzbowe, prywatne czy pozyczone). Pozyczyl
- stracil niech kumplowi odda (a najlepiej nie pozyczac jak sie kogos nie
zna), sluzbowe - pech - przed podjeciem pracy podpisywaloby sie kluzule, ze
jak nam auto zabiora to trzeba kase firmie oddac. No a jak prywatne to po
klopocie. Traktowalbym jazde po pijanemu jak usilowanie zabojstwa. Jesli ktos
ma bron i po alkoholu chodzi i strzela po ulicy (ale jeszcze nikogo nie zabil)
to czy bedzie policja zabierze mu pozwolenie czy pozwolenie i bron?

2. W miastach na ruchliwych skrzyzowaniach powiny byc kamery a na srodku
namalowane pasy. Jesli auto zostatnie na nich "zlapane" po zgasnieciu
zielonego swiatla (czyli nie moze zjechac i blokuje skrzyzowanie) kamera robi
zdjecie i wysyla mandat do wlasciciela pojazdu (bez punktow ale wysoki).
Dzieki temu choc ciut uplynnimy ruch w centrach miast. (takie rozwiazanie
swietnie funkcjonuje w UK)

3. Kamery mierzace predkosc na drogach powinny byc ZAWSZE czytelnie oznaczone
i wiodoczne tak jak i znaki informujace, ze sa lub, ze moga byc (znow takie
rozwiazanie dziala w UK). Bo co komu po mandacie jesi kierowac nie wie, ze
jest przed nim kamera, nie zwolni i kogos np. zabije? Jesli maja wplynac na
bezpieczenstwo na drogach to chyba lepiej zeby kierowcy o nich wiedzieli i
zwalniali niz nie wiedzieli, dostawali mandaty a my zebysmy musieli zbierac
trupy z drog?

4. Parkowanie w mistach. Ja wiem, ze aut jest coraz wiecej a miejsc
parkingowych coraz mniej. Ale na boga to co sie dzieje np. w Katowicach to juz
przesada. Auta parkuja na chodnikach, za znakami zakazu, na trawie, czesto
zeby dojechac do kawalka wolnego asfaltu na szerszym chodniku pot trawie czy
chodniku jezdza.... i nikt sie tym nie interesuje. Zobaczcie chociaz okolice
ronda i spodka. Dlaczego policja czy straz miejska nie reaguja??? Za te
pieniadze mozna robic prakingi, naprawiac dziury w chodznikch zniszczonych
przez auta, trawnikach zniszczonych przez auta, itp. Sam mam samochod, jezdze
do centrum i nie jest dla mnie tregedia jak musze zaparkowac dwie ulice dalej
niz cel mojej podrozy. Innymi slowy... ja tez wole stanac blizej niz dalej -
ALE BEZ JAJ!!! Jak sie po chodniku z wozkiem nie da przejechac to chyba przesada?

5. Zwiekszyc limit predkosci na autostradzie ze 130km/h do 150km/h (ale go
egzekwowac!!!) W przypadku wypadku to te 20km/h nie robia zadnej roznicy.
Teraz wiekszoc aut i tak jezdzi szybciej niz 130km/h. Auta sa cora
bezpieczniejsze i lepiej przystosowane do takich predkosci. Podroz faktyczniej
jest odczowalnie krotsza przy 150 niz 130 - subiektywnie odczuwalna roznica.

6. Zamiast kolejnych swiatel na tzw. "dwupasmowkach" robmy ronda. Mniej tamuja
ruch a takze wymuszaja mocne zmniejszenie predkosci. Np. droga Katowice -
Bielsko, az sie prosi zeby zamiast swiatel byly tam male ronda (a tam gdzie
trzeba , dla pieszych kladki nad droga). Plynniejszy ruch to mniejsze zuzywcie
paliwa, mniejsze niszczenie srodowiska, bezpieczniejsza droga).

Macie inne pomysly?
Glosujmy w nastepnych wyborach ktorzy faktycznie chca cos dla kierwocow zrobic!!!
    • crannmer Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 09:44
      galtom napisał:

      > 1. Jesli kierowca ma wiecej niz 0.0% alkoholu we krwi -

      A co z alkoholem fizjologicznym?

      > Podroz faktyczniej
      > jest odczowalnie krotsza przy 150 niz
      > 130 - subiektywnie odczuwalna roznica.

      Zwiekszenie predkosci jazdy ze 130 na 150 nie zmienia praktycznie __wogole__
      mierzalnego czasu podrozy.
      • tiges_wiz Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 09:57
        no ten 5 punkt jest bez sensu .. jezeli on uwaza ze roznica 20 km/h
        to nie roznica, to niech wraca do szkoly podstawowej o poczyta cos o
        drodze hamowania i energii kinetycznej, ktore nie rozna liniowo a ze
        wzgledu na kwadrat predkosci .. a i tak czas podrozy pewnie sie nie
        zmieni (ech te korki, ciezarowki, czy auta ktore jada wolniej). Model
        niemiecki moim zdaniem jest ok, choc ja i tak ze wzgledu na paliwo
        nie przekraczam 130 km/h na autostradach.

        Co do rond, to tam beda sie tworzyc kilkuset metrowe korki .. Polacy
        nie potrafia po nich jezdzic, nie sygnalizuja wyjazduowo jak ktos
        miga to i tak moze pojechac dalej i nie bedzie winny kolizji
        • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:00
          tiges_wiz napisał:

          > Co do rond, to tam beda sie tworzyc kilkuset metrowe korki .. Polacy
          > nie potrafia po nich jezdzic, nie sygnalizuja wyjazduowo jak ktos
          > miga to i tak moze pojechac dalej i nie bedzie winny kolizji

          To sie jedzic naucza.

          A teraz jak zamiast ronda sa swiatla - z ktorych rusza 5 aut. Co chwile sa
          czerwone na glownej drodze (bo inteligentne sa drogie), bo nawet jak 1 auto chce
          wjechac na glowna to trzeba zatrzymac nagle kilkaset na glownej to co... nie ma
          korkow?
          • mageillusionist 0.0% alkoholu to głupota :/ 06.12.08, 08:59
            0.0% alkoholu to bezsens, choćby dlatego, że po jednym słabszym piwie młody
            człowiek nadal jeździ bezpieczniej niż 60-70latek, czy też kobieta malującą się
            za kierownicą. Poza tym jeśli piłem na imprezie, to chciałbym z niej rano
            wrócić, już nie jedne testy wykazały, że gorsze od alkoholu jest zmęczenie.
            Oczywiście jestem w pełni za tym, aby osobom przyłapanym na dużych ilościach,
            czyli powyżej 0.5 promila dawać od razu kasacje auta i jeśli było np. mniej
            warte niż 10tyś, to od razu też mandat ogromny.

            Co do autostrad, to jedyne słuszne rozwiązanie mamy w Niemczech. Dlatego z całej
            europy zjeżdżają się tam ludzie by swoje bryki popróbować i wcale z tego nie ma
            więcej wypadków. Szybkość nigdy nikogo nie zabiła, to nagłe zatrzymanie zabija.
            A nagłe zatrzymanie jest wynikiem nie nadmiernej prędkości, a prędkości
            niedostosowanej do warunków jazdy i możliwości samochodu i kierowcy.

            A jeśli chodzi o moje życzenie, to ja miałbym tylko jedno. Więcej dwupasmówek.
            Często widzę, że jest szerokie pobocze, a auta stoją w korku na jednopasmowej
            drodze.
            • llukiz Re: 0.0% alkoholu to głupota :/ 06.12.08, 23:50
              A ja bym chciał żeby było tak: Zamiast progów zwalniający na osiedlach, powinny
              być montowane radary mierzące prędkość połączone z gniazdami ciężkich karabinów
              maszynowych. Jeśli ktoś by przekroczył prędkość, otwierany byłby ogień niszczący
              życie w samochodzie winowajcy a przy okazji jego samochód. Zapobiegło by to z
              pewnością przekraczaniu prędkości na osiedlach mieszkaniowych. Dziś stosowane
              progi spowalniające są nie skuteczne, ponieważ ludzie przed nimi hamują zamiast
              cały czas jechać wolno. I skutek jest taki że wszyscy jeżdżą szybko i tylko
              rozglądają się gdzie przed progiem zahamować, by zaraz potem znowu przyspieszyć.
              A co gorsza wypatrując progów, mniejszą uwagę zwraca się na dzieci co dodatkowo
              zwiększa liczbę przejechań naszych dzieci kochanych. Dlatego gniazda ciężkich
              karabinów maszynowych CKM wydają się lepszym rozwiązaniem palącego problemu
              przekraczania prędkości
              • adenko Re: 0.0% alkoholu to głupota :/ 11.12.08, 01:24
                Jakież to liberalne.
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 09:58
        crannmer napisał:

        > A co z alkoholem fizjologicznym?

        A co ze Swietym Mikolajem? Raczej takiego alkoholu (zawartosci we krwii) na
        baloniku nie widac. A biorac pod uwage co sie dzieje na drogach chyba lepiej
        zastosowac polityke "0" tolerancji. chcesz zeby jakis pijak w Ciebie wjechal?
        Uszkodzil Twoje auto, zranil kogos bliskiego? Zabieranie prawa jazdy to za malo
        - jak lubiacy jezdzic po piwku nie beda mieli czym jezdzic to nikomu krzywdy nie
        zrobia.

        > Zwiekszenie predkosci jazdy ze 130 na 150 nie zmienia praktycznie __wogole__
        > mierzalnego czasu podrozy.

        Ale jak limit bedzie na 150km/h to przeciez nie jest to obowiazek zeby z ta
        predkoscia jezdzic. Mozesz nadal sunac 130. W czym klopot?
        • tiges_wiz Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:03
          0.15 promila sie nie da zmierzyc?
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:09
            Pewnie sie da...

            Ale nie wszyscy musza miec prawo jazdy (tak jak nie wszyscy musza byc pilotami
            samolotow).
            Pozatym (wiedzac jacy jestesmy) naprawde chcesz dac ludziom furtke zeby jednak
            mogli sie napic? Zastanow sie czy jesli ty lub ktos z Twoich bliskich stanie sie
            ofiara takiego kierowcy czy nadal bedziesz twierdzil, ze 0,0% alkoholu we krwii
            to zbyt drakonskie.
            • crannmer Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:18
              galtom napisał:

              > ofiara takiego kierowcy czy nadal
              > bedziesz twierdzil, ze 0,0% alkoholu we krwii
              > to zbyt drakonskie.

              Cos takiego, jak "0,0" czegokolwiek wystepuje tylko w programach wyborczych albo
              na kontach bankowych. W rzeczywistosci natomiast wartosci pomiaru czy stezenia
              0,0 to bardzo rzadki ewenement.

              W przypadku pomiarow dokonywanych na organizmach ewenement praktycznie niespotykany.
              • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:34
                crannmer napisał:

                > galtom napisał:
                >
                > > ofiara takiego kierowcy czy nadal
                > > bedziesz twierdzil, ze 0,0% alkoholu we krwii
                > > to zbyt drakonskie.
                >
                > Cos takiego, jak "0,0" czegokolwiek wystepuje tylko w programach wyborczych alb
                > o
                > na kontach bankowych. W rzeczywistosci natomiast wartosci pomiaru czy stezenia
                > 0,0 to bardzo rzadki ewenement.
                >
                > W przypadku pomiarow dokonywanych na organizmach ewenement praktycznie niespoty
                > kany.


                Super, co zatem proponujesz aby bylo mniej naprawde pijanych na drodze?
                • samspade Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 11:28
                  Osoba która ma we krwi 0,2 promila we krwi nie jest osobą pijaną.
                • klemens1 Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 06.12.08, 20:51
                  > Super, co zatem proponujesz aby bylo mniej naprawde pijanych na
                  > drodze?

                  Przede wszystkim nie uznawać za pijanych tych którzy pijani nie są.
              • tkjaaa Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 07.12.08, 02:35
                crannmer napisał:

                > W rzeczywistosci natomiast wartosci pomiaru czy stezenia
                > 0,0 to bardzo rzadki ewenement.

                > W przypadku pomiarow dokonywanych na organizmach ewenement
                > praktycznie niespotykany

                ciekawe jak sobie radza w ponizszych krajach - moze o tym nie wiedza? :-)
                dopuszczalna zawartosc alkoholu :
                Albania 0,0‰
                Białoruś 0,0‰
                Chorwacja 0,0‰
                Czechy 0,0‰
                Litwa 0,0‰
                Rosja 0,0‰
                Rumunia 0,0‰
                Słowacja 0,0‰
                Ukraina 0,0‰
                Węgry 0,0‰
            • tiges_wiz Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:22
              stan fizjologiczny, to stan ktory moze powstac bez picia alkoholu w
              wyniku procesow fermentacyjnych w jelitach ...

              ale widac naukowcy klamia
        • trypel Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:09
          galtom napisał:

          >A biorac pod uwage co sie dzieje na drogach chyba lepiej
          > zastosowac polityke "0" tolerancji. chcesz zeby jakis pijak w Ciebie wjechal?

          Mimo że tylko raz w życiu wsiadłem po alkoholu do auta to nie uważam zeby
          człowiek po jednym piwie był pijakiem. Egzekwować ostro przepisy? Jak
          najbardziej tak ale życiowe.
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:17
            trypel napisał:

            > Mimo że tylko raz w życiu wsiadłem po alkoholu do auta to nie uważam zeby
            > człowiek po jednym piwie był pijakiem. Egzekwować ostro przepisy? Jak
            > najbardziej tak ale życiowe.

            Czy bedzie Ci robila roznice semantyka po wypadku? To czy ktos jadacy po piwie
            to pijak czy tez nie jest ma chyba drugarzedne znaczenie w tej dyskusji? Fakt
            pozostaje faktem, ze co weekend (nawet gdy na drogach sa specjalne akcje
            policji) lapie sie kolejny 1000 nietrzezwych kierowcow. Oznacza to, ze ludzie sa
            na tyle nieodpowiedzialni, ze trzeba myslec i podejmowac decyzje za nich. Skoro
            nie wolno pic jednego piwa i jechac to nie wolno. Kropka. A problem zasadniczy
            polega na tym, ze dla wiekszosci osob to bedzie furtka i wytlumaczenie, zeby w
            przeciagu kilku godzin wypic nie jedno tylko cztery.
            • crannmer Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:20
              Czy mozesz zrozumiec, ze osoba z 0,1 promila nie jest nietrzezwa?

              Wiec i reszta napuszonych wywodow bezzasadna.
              • trypel Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:23
                on nie rozumie
              • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:32
                crannmer napisał:

                > Czy mozesz zrozumiec, ze osoba z 0,1 promila nie jest nietrzezwa?
                >
                > Wiec i reszta napuszonych wywodow bezzasadna.

                Ja tak - myslisz, ze cala reszta co tydzien lapana na drogach zrozumie, ze 0.1
                promila nie oznacza, ze wolno pic?
                • tiges_wiz Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:36
                  cala reszta razo uwaza ze jest trzezwa po prostu .. oni nie celuja w
                  0.2, ale mysla ze juz maja 0.0.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=88134979&v=2&s=0
        • crannmer Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:14
          galtom napisał:

          > A co ze Swietym Mikolajem? Raczej takiego
          > alkoholu (zawartosci we krwii) na
          > baloniku nie widac.

          Owszem, widac.

          > A biorac pod uwage co sie dzieje na drogach chyba lepiej
          > zastosowac polityke "0" tolerancji.

          Zasada zero tolerancji nie ma nic wspolnego ze stawianiem falszywych zarzutow.

          > chcesz zeby jakis pijak w Ciebie wjechal?

          Demagogia.
          Osoby wykazujace alkohol fizjologiczny nie sa pijakami.

          > Ale jak limit bedzie na 150km/h to
          > przeciez nie jest to obowiazek zeby z ta
          > predkoscia jezdzic. Mozesz nadal sunac 130. W czym klopot?

          Podales uzasadnienie powiekszenia limitu. Podalem, ze uzasadnienie jest
          bezpodstawne. W zawiazku z czym chcesz podniesc limit bez uzasadnienia. Gdzie
          logika?
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:23
            crannmer napisał:

            > Owszem, widac.
            > Zasada zero tolerancji nie ma nic wspolnego ze stawianiem falszywych zarzutow.
            > Demagogia.
            > Osoby wykazujace alkohol fizjologiczny nie sa pijakami.

            Ok, ale dyskutujmy o faktycznym problemie (ludzie ktorzy maja alkohol we krwii a
            nie pija to raczej mniejszy procent niz Ci ktorzy maja alkohol we krwii bo
            pili). To Ci co pija i jezdza sa problemem. Uwazam, ze (biorac pod uwage to co
            dzieje sie codziennie na naszych drogach) lepiej poki co nie dawac mozliwosci
            niz odwrotnie. A nawet jesli dopuscimy limit 0.1 czy 0.2 to dalej pozostaje
            kewstia co z tymi co maja 0.3 i wiecej - ja zabrabym im mozliwosc zabijania
            ludzi a nie tylko prawo.



            > Podales uzasadnienie powiekszenia limitu. Podalem, ze uzasadnienie jest
            > bezpodstawne. W zawiazku z czym chcesz podniesc limit bez uzasadnienia. Gdzie
            > logika?

            Mnie (jak pisalem subiektywnie) szybciej mija podroz autostrada przy 150 niz
            130. Auta troche na przestrzeniu 20 lat sie zmienily. Stad wydaje mi sie, ze
            lepiej pozwolic jezdzic troche szybciej niz miec podejscie hipokrtyty tzn. wolno
            130 ale za 150 i tak nikt nie karze.
            • superknur Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 06.12.08, 01:01
              > Mnie (jak pisalem subiektywnie) szybciej mija podroz autostrada przy 150 niz
              > 130.

              odcinek 100 km z predkoscia 150 km przejedziesz w 40 minut. 130 to 46 minut. 6
              minut to nie jest drastyczna roznica ale w wypadku drogi hamowania to juz jest
              inna bajka. zeby zatrzymac auto ze 130 km/h potrzeba 160m a ze 150 juz 220m.
              gdyby uwzglednic czasy reakcji roznica byla by wieksza.
              • tiges_wiz Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 06.12.08, 09:03
                jezeli do tego dodac wyprzedzajace sie ciezarowki itp, to roznica bedzie jeszcze
                mniejsza.
              • pocieszne maluch ma lepsze hamulce 07.12.08, 02:50
                superknur napisał(a):

                > zeby zatrzymac auto ze 130 km/h potrzeba 160m a ze 150 juz 220m.
                > gdyby uwzglednic czasy reakcji roznica byla by wieksza.

                z tego wynika, ze ze 100km/h Twoje auto potrzebuje prawie 100m by sie zatrzymac !!!
                jezdzisz z taka szybkoscia po lodzie, czy nie wszystkie kola Ci hamuja ?
                • jasmin711 Re: maluch ma lepsze hamulce 08.12.08, 09:54
                  pocieszne napisał:

                  > > superknur napisał(a):
                  > > zeby zatrzymac auto ze 130 km/h potrzeba 160m a ze 150 juz 220m.
                  > > gdyby uwzglednic czasy reakcji roznica byla by wieksza.

                  pocieszne: odpowiedział
                  > z tego wynika, ze ze 100km/h Twoje auto potrzebuje prawie 100m by
                  sie zatrzymac!!!
                  > jezdzisz z taka szybkoscia po lodzie, czy nie wszystkie kola Ci
                  hamuja ?

                  Nie widzę gdzie kolega "superknur" napisał rzeczy z których można
                  wysnuć wnioski że jego samochód ze 100 km/h hamuje na 100 metrach -
                  no chyba że dla kogoś kto ma podstawowe braki w wykształceniu z
                  fizyki a forumowicz "pocieszne" do takich się zalicza. Do szkoły
                  gamoniu !!!!
                  • pocieszne i kto tu jest gamoniem ? 10.12.08, 04:09
                    jasmin711 napisała:

                    > Nie widzę gdzie kolega "superknur" napisał rzeczy z których można
                    > wysnuć wnioski że jego samochód ze 100 km/h hamuje na 100 metrach -
                    > no chyba że dla kogoś kto ma podstawowe braki w wykształceniu z
                    > fizyki a forumowicz "pocieszne" do takich się zalicza.

                    to proste, ale mozliwe ze nie dla "przeksztalconych" jak Ty
                    widocznie za duzo szkol musiales konczyc i stad taki efekt :-(

                    skoro droga hamowania ze 100km/h wynosi ok. 40m (raczej typowe max.) to 160 m
                    wyniesie przy ok. 200 km/h a jemu wyszlo tyle ze 130 km/h !!!
                    nawet nie potrzeba tego liczyc
                    wystarczy wiedziec ze droga hamowania rosnie z druga potega szybkosci i porownac
                    te dwie liczby

                    > Do szkoły gamoniu !!!!

                    dla mnie jestes tepy
                    nie dlatego ze slabo sie orientujesz w temacie, ale dlatego ze miales czas i
                    mozliwosci (wystarczy znac rachunki) by to sprawdzic, zanim sie tu osmieszyles
                • tiges_wiz Re: maluch ma lepsze hamulce 08.12.08, 10:01
                  mi wyszlo ze 100 km/h na suchym asfalcie (f=7.5), z zalozonym
                  swietnym czasem reakcji na 0.3s oraz 0.5 na zadzialanie hamulcow:
                  ze 100 km/h - 75 m (24+51 m)
                  ze 130 km/h - 117 m (31+86 m)
                  ze 150 km/h - 151 m (36+115 m)
                  • pocieszne Re: maluch ma lepsze hamulce 10.12.08, 03:42
                    tiges_wiz napisał:

                    > mi wyszlo ze 100 km/h na suchym asfalcie (f=7.5), z zalozonym
                    > swietnym czasem reakcji na 0.3s oraz 0.5 na zadzialanie hamulcow:
                    > ze 100 km/h - 75 m (24+51 m)
                    > ze 130 km/h - 117 m (31+86 m)
                    > ze 150 km/h - 151 m (36+115 m)

                    tak, ale zauwaz ze on nie uwzglednial czasu reakcji i opoznienia zadzialania
                    hamulcow
                    pisal tak :
                    " zeby zatrzymac auto ze 130 km/h potrzeba 160m a ze 150 juz 220m.
                    GDYBY uwzglednic czasy reakcji roznica byla by wieksza. "

                    dlatego nie wiem skad mu sie wziely az tak dlugie drogi hamowania ?

                    ps
                    ja przyjalem raczej typowe 40m ze 100km/h
    • kaqkaba Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:14
      Ad. 1
      Pomysł niekonstytucyjny. Poza tym nasze progi 0,2 promila i 0,5 nie są złe.

      Ad. 5
      A po co? Na czas podróży to za bardzo nie wpłynie. Na bezpieczeństwo bardziej.

      Ad. 6
      Skoro już mamy coś przebudować, to już porządnie. Na bezkolizyjne węzły.
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:29
        kaqkaba napisał:

        > Ad. 1
        > Pomysł niekonstytucyjny. Poza tym nasze progi 0,2 promila i 0,5 nie są złe.

        Powiedz to wszystkim tym ktorzy ucierpieli przez tych co sie im wydawalo, ze
        jeszcze sa w limicie.
        Chetnie uslyszabym opinie na temat limitow i jazdy po alkoholu osoby ktora miala
        bezposrednie doczynienia z kims takim na drodze. Przykro mi ale ja NAM po prostu
        nie wierze. A co do konstytucji to jest tylko dokument. On ma nam pomagac i nas
        chronic. To nie akt dany o Boga wiec mozna go zmienic, prawda?

        > Ad. 5
        > A po co? Na czas podróży to za bardzo nie wpłynie. Na bezpieczeństwo bardziej.

        Nie sadze, zeby roznica byla az tak wielka (pewnie troche jak z jazda na
        swiatlach i bez). Zreszta jazda 150km/h to nie obowiazek. W Niemczech jakos bez
        limitow sobie radza i smiem twierdzic, ze ich autostrady bez limitu (jeszcze
        gdzieniegdzie) sa bezpieczniejsze niz nasze z limitem. Pozatym prawda jest taka,
        ze malo kto tych 130km/h nie przekracza.

        > Ad. 6
        > Skoro już mamy coś przebudować, to już porządnie. Na bezkolizyjne węzły.
        Skoro kasy jest malo, a chcemy zeby bylo bezpieczniej i plynniej to rondo jest
        lepszym rozwiazaniem niz swiatla. Pewnie, ze wezel bezkolizyjny jest jeszcze
        lepszy... ale o ile drozszy???
        • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:38
          Aby moze posunac dyskusje nt. alkoholu we krwi do przpodu.
          Zgadzam sie na utrzymanie limitu na obecnym poziomie.
          Ale chcialbym kolego zapytac jaki macie lepszy pomysl (skoro 0.0 promila jest
          nie dobre, itd.) na zmniejsze liczby naprawde pijanych na drodze?
          Bo wg. mnie zabieranie prawa jazdy nie skutkuje. A jesli juz zabierac to
          dozywotnio!

          Dacie (komus kto za kierwonica mial np 1.5 promila ale go zlapali i jeszcze nie
          zdazyl nikogo zabic) druga szanse? Ja raczej nie.
        • kaqkaba Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 10:54
          > A co do konstytucji to jest tylko dokument.
          Dobra pal licho konstytucję. W demokracji musi występować poszanowanie prawa
          własności (jego pozbawienie może nastąpić wyłącznie z ważnych powodów i za
          odszkodowaniem).
          Więc przepadek mienia o znacznej wartości w wersji jaką proponujesz w żadnym
          demokratycznym kraju jest nie do przyjęcia.

          > Zreszta jazda 150km/h to nie obowiazek. W Niemczech jakos bez
          > limitow sobie radza
          Niby tak, ale... Jazda powyżej 130 jest na własną odpowiedzialność. Problemy z
          odszkodowaniem z ubezpieczenia itd. A zalecają 130km/h.

          A wybudowane w naszym pięknym kraju ronda na końcach dobrych tras są zakałą.
          Jedyne to tworzą to korki.
          • tkjaaa Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 07.12.08, 03:13
            kaqkaba napisał:

            W demokracji musi występować poszanowanie prawa
            > własności ........
            > Więc przepadek mienia o znacznej wartości w wersji jaką proponujesz w
            > żadnym demokratycznym kraju jest nie do przyjęcia.

            zagadka: ktory z ponizszych krajow nie jest demokratyczny ?
            Francja
            Finlandia
            Ukraina
        • rob1979 Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 12:49
          galtom napisał:
          Zreszta jazda 150km/h to nie obowiazek. W Niemczech jakos bez
          > limitow sobie radza i smiem twierdzic, ze ich autostrady bez
          limitu (jeszcze
          > gdzieniegdzie) sa bezpieczniejsze niz nasze z limitem. Pozatym
          prawda jest taka
          > ,
          > ze malo kto tych 130km/h nie przekracza.
          >


          Ale jak jedziesz autostradą to zapisujesz sobie w kajecie ilu
          kierowców jedzie mniej niż 130kmh? Czy moze jakies statystyki
          znalazłeś? Ja dla odmiany na odcinku A4 Katowice - Krapkowice jadąc
          ok. 130kmh z reguły wyprzedzam a nie jestem wyprzedzany... Więc
          wychodzi, że mało kto jedzie szybciej niż 130 kmh

          Tak więc nadmieniając, że jestem po socjologii i ze statystyki
          miałem 5 ;) okazuje się, że moje obserwacje są wiarygodniejsze!
          Wygrałem!!! Jupi!!!
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 12:57
            rob1979 napisał:

            > Ale jak jedziesz autostradą to zapisujesz sobie w kajecie ilu
            > kierowców jedzie mniej niż 130kmh? Czy moze jakies statystyki
            > znalazłeś? Ja dla odmiany na odcinku A4 Katowice - Krapkowice jadąc
            > ok. 130kmh z reguły wyprzedzam a nie jestem wyprzedzany... Więc
            > wychodzi, że mało kto jedzie szybciej niż 130 kmh

            Moze dlatego, ze w kazda niedziele do kosiciala coraz mniejszy ruch? :-)
            Przepraszam, nie odbieraj tego osobiscie, ale nie moglem sobie darowac.

            >
            > Tak więc nadmieniając, że jestem po socjologii i ze statystyki
            > miałem 5 ;) okazuje się, że moje obserwacje są wiarygodniejsze!
            > Wygrałem!!! Jupi!!!

            Ja co prawda nie jestem po socjologi ale jej elemanty oraz dosc dokladna
            statystyke mialem na studiach i z moich obserwacji wynika co innego. Zreszta
            akurat na A4 to na 15 samochodow co najmniej jeden jedzie wiecej niz 150km/h :-)
    • derduch.milutki.facio Ja chcialbym takich zmian na Forum... 05.12.08, 11:46
      ...żeby debile nie pisali.

      Proszę zmierz moja percepcję przy 1 promila a gościa który prowadzi 12h i nie
      śpi od 2 dni? I do tego zmierz jeszcze faceta który wsiadł w brykę po awanturze
      w pracy/z babą i zieje chęcią mordu, warto porównać też zgreda w Skodzie albo
      kretynkę z korporacji z wymalowanym debilizmem na "twarzy".
      Pisanie głupot o pijanych kierowcach jest tematem zastępczym i bardzo
      medialnym, tylko to bzdura i pożywka dla demagogów w stylku karła czy zero-ziobro.
      Ile procent pijanych powoduje wypadki? A ilokrotnie więcej jeździ po drinku lub
      kilku bez problemu?
      Bardziej boję się zamulastych trzeźwych kretynów niż facia po 4 browarach
      ostrożniutko jadącego do domku pod strachem Boga żeby go szmaty nie złapały.

      Tak na marginesie sam po gorzale nie jeżdże raczej, nawet na kacu nie.

      • cisowskibartek Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 06.12.08, 01:42
        Amen
        • sokolasty Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 08.12.08, 15:53
          "zgreda w Skodzie"

          Ma pomsta za obrażanie Kurowozów będzie sroga :)
      • hrabia-monter-christo Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 07.12.08, 03:23
        derduch.milutki.facio napisała:

        > Proszę zmierz moja percepcję przy 1 promila a gościa który prowadzi 12h i nie
        > śpi od 2 dni? I do tego zmierz jeszcze faceta który wsiadł w brykę po awanturze
        > w pracy/z babą i zieje chęcią mordu, warto porównać też zgreda w Skodzie albo
        > kretynkę z korporacji z wymalowanym debilizmem na "twarzy".
        > Pisanie głupot o pijanych kierowcach jest tematem zastępczym i bardzo
        > medialnym, tylko to bzdura i pożywka dla demagogów....

        akurat to przeciwstawienie jest czystej wody demagogia
        zakazac jazdy zmeczonemu i owszem mozna, ale wyegzekwowac tego juz nie, bo
        zmeczenia nijak nie mozna zmierzyc (odnosnie sytuacji na drodze)
        poziom alkoholu mozna - czy to znaczy, ze trzeba z tego zrezygnowac ?
        • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 08.12.08, 11:49
          hrabia-monter-christo napisała:

          > derduch.milutki.facio napisała:
          >
          > > Proszę zmierz moja percepcję przy 1 promila a gościa który prowadzi 12h i
          > nie
          > > śpi od 2 dni? I do tego zmierz jeszcze faceta który wsiadł w brykę po awa
          > nturze
          > > w pracy/z babą i zieje chęcią mordu, warto porównać też zgreda w Skodzie
          > albo
          > > kretynkę z korporacji z wymalowanym debilizmem na "twarzy".
          > > Pisanie głupot o pijanych kierowcach jest tematem zastępczym i bardzo
          > > medialnym, tylko to bzdura i pożywka dla demagogów....
          >
          > akurat to przeciwstawienie jest czystej wody demagogia
          > zakazac jazdy zmeczonemu i owszem mozna, ale wyegzekwowac tego juz nie, bo
          > zmeczenia nijak nie mozna zmierzyc (odnosnie sytuacji na drodze)
          > poziom alkoholu mozna - czy to znaczy, ze trzeba z tego zrezygnowac ?

          Popieram kolege w 100%!!! Czy jesli ja np. po wypiciu 5 piw czuje sie trzewzy to
          nalezy wszystkim pozwolic pic 5? Oczywiscie, ze nie.

          Nie zyjemy w swiecie idealnym - jesli mozna zrobic cos zeby bylo ciut lepiej to
          czy nie warto?
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 08.12.08, 11:24
        derduch.milutki.facio napisała:

        > Proszę zmierz moja percepcję przy 1 promila a gościa który prowadzi 12h i nie
        > śpi od 2 dni?

        I myslisz, ze jak bedziemy wszystkich traktowac twoja miara to bedzie ok? A jak
        reszta kierwocow nie jest tak swietna jak ty? Tak wytrzymala, doswiadczona,
        szybka i z taka odpornoscia na alkohol?

        Moze lepiej zakazmy nam wszystkim tylko pozwolmy tobie? (wiesz... nas kilku
        slabo jezdzacych szaraczkow spalo by spokojniej wiedzac, ze jestesmy trzewzi
        tylko ty na drodze masz 1 promil)
        • babaqba Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 11.12.08, 03:59
          galtom napisał: > I myslisz, ze jak bedziemy wszystkich traktowac twoja
          miara to bedzie ok? A jak
          > reszta kierwocow nie jest tak swietna jak ty? Tak wytrzymala,
          doswiadczona,
          > szybka i z taka odpornoscia na alkohol?
          >
          > Moze lepiej zakazmy nam wszystkim tylko pozwolmy tobie? (...)

          No więc "zakazanie wszystkim z wyjątkiem jednego" jest nie do
          przyjęcia, więc ...zakazuje się wszystkim. I młodego pilota myśliwca
          obejmują na drodze te same zakazy, co stareńką babuleńkę w Trabancie po
          zmarłym mężu. I to dotyczy nie tylko przepisów drogowych. Całe prawo
          powoli dostosowujemy do najgłupszych, najwolniejszych, najmniej
          uczciwych... ale ono głównie dotyka nas, którzyśmy niekoniecznie są
          tacy. Fajnie się żyje w kraju skrojonym dla idiotów?
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na Forum... 11.12.08, 08:57
            babaqba napisała:
            > No więc "zakazanie wszystkim z wyjątkiem jednego" jest nie do
            > przyjęcia, więc ...zakazuje się wszystkim. I młodego pilota myśliwca
            > obejmują na drodze te same zakazy, co stareńką babuleńkę w Trabancie po
            > zmarłym mężu. I to dotyczy nie tylko przepisów drogowych. Całe prawo
            > powoli dostosowujemy do najgłupszych, najwolniejszych, najmniej
            > uczciwych... ale ono głównie dotyka nas, którzyśmy niekoniecznie są
            > tacy. Fajnie się żyje w kraju skrojonym dla idiotów?

            Nie bardzo rozumiem, jak sie ta teoria ma do przepisow drogowych? To co lepiej
            zeby wszyscy mogli pic? Jezdzic 200km/h po miescie, itp???

            Sorry ale nie kumam wywodu...
    • iberia.pl Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze-Katowice 05.12.08, 19:52
      galtom napisał:


      > 4. Parkowanie w mistach. Ja wiem, ze aut jest coraz wiecej a miejsc
      > parkingowych coraz mniej. Ale na boga to co sie dzieje np. w
      Katowicach to juz przesada. Auta parkuja na chodnikach, za znakami
      zakazu, na trawie, czesto zeby dojechac do kawalka wolnego asfaltu
      na szerszym chodniku pot trawie czy chodniku jezdza.... i nikt sie
      tym nie interesuje. Zobaczcie chociaz okolice
      > ronda i spodka. Dlaczego policja czy straz miejska nie reaguja???
      Za te pieniadze mozna robic prakingi, naprawiac dziury w chodznikch
      zniszczonych przez auta, trawnikach zniszczonych przez auta, itp.
      Sam mam samochod, jezdze do centrum i nie jest dla mnie tregedia jak
      musze zaparkowac dwie ulice dalej niz cel mojej podrozy. Innymi
      slowy... ja tez wole stanac blizej niz dalej -
      > ALE BEZ JAJ!!! Jak sie po chodniku z wozkiem nie da przejechac to
      chyba przesada?


      masz racje, jedno pytanie: ile razy zadzwoniles na straz miejska?
      Ile fotek takich cymbalow zrobiles?
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze-Katowice 08.12.08, 11:20
        iberia.pl napisała:


        > masz racje, jedno pytanie: ile razy zadzwoniles na straz miejska?
        > Ile fotek takich cymbalow zrobiles?

        Kilka zrobilem i kilka razy dzwonilem. Niestety za kazdym razem (policja/straz
        miejska) nie byla specjalnie zainteresowana taka informacja (trzeba d... ruszyc
        i cos zrobic).
        Pod moim biurem jest zakaz zatrzymywania, caly czas parkuja na chodniku/ulicy
        auta i nawet jak idzie patrol policji (choc chlopaki ledwo sie tym chodnikiem
        kolo aut przeciskaja) jakos nie reaguja. Jak ich pytalem ostatnio czemu nie
        pisza mandatow (w koncu taki patrol ma pilnowac porzadku) to mi powiedzieli, ze
        maja malo blankietow a tu w okolicy ciezko o praking. SZCZYT!!!! To co?? Jak w
        okolicy bedzie ciezko o prace to wolno napasc na bank i troche ukrasc?

        Na moim "podworku" (teren miejski) od 5 lat stoja dwa wraki aut, bez OC, bez
        powietrza, bez wlasciciela - telefony na policje, straz miejska i zarzadcy
        terenu nie daja nic - to nie nasza sprawa. A czyja??? Nikomu nie przeszkadza, ze
        moze wycieka olej, paliwo, plyn z akumulatora, ze wraki zajmuja miejsca
        parkingowe ktorych jest jak na lekarstwo. A jak sie np. zapala to kto wyplaci
        odszkodowanie za inne, stojace obok zniszczone auta?
        • iberia.pl Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze-Katowice 08.12.08, 20:18
          tez mi sie zdarzylo kilka razy zadzwonic po straz jak widzialam jak
          sa zaparkowane auta pod urzedem wojewodzkim-reagowali pozytywnie,
          raz na tyle szybko, ze wychodzac z banku akurat podjechali.

          Co do tego Waszego podworka -to jakis skandal,moze napiszcie jakas
          skarge albo zainteresujcie tym lokalna gazete czy cos.
          Jak Ci taki gamon odmawia przyjecia zgloszenia czy interwencji to
          wypytaj o imie i nazwisko, stopien i dane przelozonego w celu
          napisania zazalenia.

          Na mojej ulicy od roku stoi auto o numerach SL -jakos zaden z x
          patroli, ktore tu co jakis czas laza nie zainteresowal sie tym
          autem,tym bardziej, ze nie trudno zauwazyc, iz samochod stoi
          zaparkowany na tyle specyficznie,ze na pewno nie jest
          jezdzony.Klapki na oczach polucjanci maja.
    • luksusowy_yacht Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 20:30
      a jak szybko trzeba jechac zeby fotoradar nie zdazyl strzelic
      fotki?:)
    • p26 Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 05.12.08, 22:44
      Z tym alkoholem to pojechałem że hej. Zjedłbyś batonika albo cukierka i już straciłbyś samochód. Generalnie 1 rada - myśl!
    • emes-nju Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 10:37
      galtom napisał:

      > 6. Zamiast kolejnych swiatel na tzw. "dwupasmowkach" robmy ronda.

      A widziales kiedys co dzieje w rejonie ronda na naprawde ruchliwej
      drodze z TIRami? W Polsce nie byduje ROND o duzej srednicy, a
      MIKROronda o srednicy wyraznie utrudniajacej TIRowi "zlamanie sie",
      a poza tym jak COKOLWIEK jest na rondzie, to w zasadzie nie bardzo
      mozna na nie wjechac.

      Uwierz mi na slowo, ze nawet na drogach o mniejszym natezeniu ruchu,
      ronda potrafia wygenerowac wielokilometrowe korki. W Czechach, na
      rondzie bedacym tymczasowym rozwiazaniem przed oddaniem do uzytku
      autostrady, stalem w korku majacym (wg. GPS) ponad 7 km dlugosci.
      Czy to jest plynny ruch?!
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 11:13
        emes-nju napisał:

        > Uwierz mi na slowo, ze nawet na drogach o mniejszym natezeniu ruchu,
        > ronda potrafia wygenerowac wielokilometrowe korki. W Czechach, na
        > rondzie bedacym tymczasowym rozwiazaniem przed oddaniem do uzytku
        > autostrady, stalem w korku majacym (wg. GPS) ponad 7 km dlugosci.
        > Czy to jest plynny ruch?!

        Sorry ale sie nie zgodze. Dyskutujemy nad dwoma rozwiazaniami dotyczacymi
        ruchliwych ale nie bezkolizyjnych drog. Prawda jest taka, ze jesli aut jedzi
        duzo to w takim wypadku zadne rozwiazanie nie jest idealne. Z mojego
        doswiadczenia jednak i obserwacji wynika, ze duze, przejrzysze rondo (z
        pierszenstwem dla tych ktorzy na nim sa) jest lepsze niz ZWYKLE swiatla, nawet z
        czujnikami.
        Wyobraz sobie (dosc czesta sytuacje) z bocznej drogi chce wyjechac 1 auto. Na
        glownej auta najczesciej (nie mowie o syt. ekstremalnej gdy ciag aut ma 10km i 0
        przerw) jada grupami i zawsze sa pomiedzy nimi jakies przerwy. Jesli mamy rondo
        to zeby je przjechac bezpiecznie i komfortowo trzeba zredukowac predkosc ze
        100km/h do 50km/h. Jest to na tyle wolno, ze taki pojedynczy samochod zawsze
        jakos da rade wlaczyc sie do ruchu nie wsztrzymujac aut ktore jada glowna droga
        (najwyzej ktorys z kierowcow bedzie musial jeszcze ciut zwolnic i wpuscic
        kierwoce z boku). W przypadku swiatel (ktore nie widza, ze np. za 10 jadacymi
        autami jest przerwa 60m) jesli takie jedno auto do nich dojedzie to na glownej
        drodze zrobi sie czerwone, auta stana, poczekaja, znow sie beda musialy
        rozpedzac a jesli jest ich sporo (to biorac pod uwage jak sprawnie wszyscy z pod
        swiatel ruszamy) korek mamy prawie pewny.
        • emes-nju Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 11:39
          galtom napisał:

          > Z mojego doswiadczenia jednak i obserwacji wynika, ze duze,
          > przejrzysze rondo (z pierszenstwem dla tych ktorzy na nim sa) jest
          > lepsze niz ZWYKLE swiatla

          W to nie watpie!

          Sprawa rozbija sie o rozmiar ronda... U nas powstaja w zasadzie
          tylko takie, na ktorych TIR z naczepa ledwie sie miesci jadac na
          wprost, a skret w lewo (o zawracaniu nawet nie pisze), to
          ekwilibrystyka :-/
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 11:47
            emes-nju napisał:

            > Sprawa rozbija sie o rozmiar ronda... U nas powstaja w zasadzie
            > tylko takie, na ktorych TIR z naczepa ledwie sie miesci jadac na
            > wprost, a skret w lewo (o zawracaniu nawet nie pisze), to
            > ekwilibrystyka :-/

            Dlatego w tym watku piszemy jakich zmian chcemy i dlaczego... czyli co nam
            przeszkadza i co zrobic zeby bylo lepiej. Stad uwazam, ze zamiast "przecinac"
            dwupasmowki kolejnymi zestawami swiatel i coraz bardziej je blokowac lepiej
            budowac przestronne ronda.

            Lepiej zabierac auta pijanym i placic mniej za leczenie ofiar wypadkow (i placic
            z pieniedzy uzyskanych ze sprzedazy tych aut) niz placic z OC wszystkich kierowcow.

            Zmiana systemu ubezpieczen na podobny do angielskiego tez moglaby pomoc
            (ubezpieczone jest konkretne auto na konkretnych kierowcow).
            • frequentflyer Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 13:02
              Duże ronda widziałem w Szwecji, na skrzyżowaniach dróg poza miastami mają
              średnicę ze 150-200 metrów na oko. widziałeś takie rondo? rzeczywiście, przejazd
              wymaga lekkiego zwolnienia, nic więcej.
              niestety dla naszych drogowców nieosiągalne są takie proste a skuteczne pomysły
              jak ronda na których z prawego pasa MUSISZ zjechac na pierwszym zjeździe(gdzie
              przebieg pasów przypomina widok migawki w starym aparacie), czy jak
              jednojezdniowe drogi trójpasmowe, gdzie przez dwa kilometry dwa pasy są dla
              jadących na wschód i jeden na zachód,a po dwóch kilometrach zmiana warty. my za
              to mamy siódemkę, na której według niektórych sa dwa pasy, według innych - do
              pięciu, i krzyże na poboczu.
              • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 13:13
                frequentflyer napisał:

                > Duże ronda widziałem w Szwecji, na skrzyżowaniach dróg poza miastami mają
                > średnicę ze 150-200 metrów na oko. widziałeś takie rondo? rzeczywiście, przejaz
                > d
                > wymaga lekkiego zwolnienia, nic więcej.
                > niestety dla naszych drogowców nieosiągalne są takie proste a skuteczne pomysły

                Ja jezdzilem po takch w UK, po mniejszych (mniejsze drogi - nie dwupasmowe) w
                Nimczech i Austrii. We wszystkich tych krajach jest wiecej aut i wszedzie tam
                gdzie tylko sie da likwiduje sie swiatla (inaczej niz u nas). Masz racje, ze
                naszym drogowcom wiele rzeczy sprawia problem ale piszemy o tym czego bysmy
                sobie zyczyli (jakich potencjalnie REALNYCH!!! :-) zmian oczekujemy. Daj Boze
                moze ktos to czyta (kto cos moze)?
    • andrzejmat Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 12:16
      Twoje pomysły są albo bezsensowne (te 130 -160) albo pasujące do
      Północnej Korei - oczywiście gdyby tam były jakieś samochody
      odólnego użytku...

      A.
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 12:25
        andrzejmat napisał:

        > Twoje pomysły są albo bezsensowne (te 130 -160) albo pasujące do
        > Północnej Korei - oczywiście gdyby tam były jakieś samochody
        > odólnego użytku...
        >
        > A.

        A ktory to pomysl konkretnie i dlaczego nadaje sie do Korei Pn.?
        Tobie na naszych drogach wszystko pasuje? Nie ma to jak krytykowac oraz
        proponowac lepsze rozwiazania:-) To drugie wyszlo ci rewelacyjnie!
        • loyezoo Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 08.12.08, 19:30
          Nie żebym bronił pijanych ale przy 0,8 promila człowiek ma opóźnioną
          reakcję o 0,1s.Człowiek który rozmawia przez komórkę 0,3-0,4s.W/g
          wszelkich badań do 0,2 promila praktycznie nie ma żadnej różnicy w
          reakcjach.Ciężko znaleźć sposób na pijanych bo
          -tym którym zabrali prawo jazdy i tak jeżdżą
          -tym którym zabiorą samochód "znajdą" inny jak będzie trzeba
          Piszę oczywiście o notorycznych pijaczkach a nie jakiejś
          wpadce.Gdzieś czytałem statystyki jak to wielu Polaków jeździ na
          gazie a wszyszło że większość jest "wczorajsza" i ma 0,2-0,5 czyli
          po użyciu alkoholu.Dlaczego w wielu krajach dopuszczalne jest 0,5
          czy 0,8 a jakoś nie ma tylu wypadków z udziałem nietrzeźwych?
          • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 09.12.08, 09:40
            loyezoo napisał:

            > Nie żebym bronił pijanych ale przy 0,8 promila człowiek ma opóźnioną
            > reakcję o 0,1s.Człowiek który rozmawia przez komórkę 0,3-0,4s.W/g
            > wszelkich badań do 0,2 promila praktycznie nie ma żadnej różnicy w
            > reakcjach.Ciężko znaleźć sposób na pijanych bo
            > -tym którym zabrali prawo jazdy i tak jeżdżą
            > -tym którym zabiorą samochód "znajdą" inny jak będzie trzeba

            Wlasnie dlatego nie wolno rozmawiac przez tel. i prowadzic. Chcialbym tylko aby
            policja zaczela egzekwowac lamanie wszystkich przepisow drogowych a nie karac
            tylko za przekroczenie predkosci (co jest najlatwiejsze).
            Jakos nie zauwazylem zeby ludzie tracili dowody rej. za np. zamontowane w garazu
            oswietlenie "ksenonowe" aut, itp. Nie slyszalem zeby jakakolwiek firma
            diagnostyczna miala klopoty bo dopuscila do ruchu auta nie spelniajace naszych
            wymagan drogowych - np. setki aut z USA z oswietleniem nie zgodnym z naszymi
            przepisami.

            A uwazam, ze jak komus zabiora auto (za alkohol) to jest spora szansa iz nie
            bedzie mu tak latwo znalezc kolejnego samochodu do prowadzenia... Porzyczylbys
            auto koledze wiedzac, ze zabrali mu prawko i auto za jazde w stanie wskazujacym?
            Pewnie, ze moze kupic kolejne auto - nie ma rozwiazan idealnych - ale zabranie
            prawka na rok czy dwa i mandat to stanowczo za malo.
            • babaqba Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 04:03
              galtom napisał: > Wlasnie dlatego nie wolno rozmawiac przez tel. i
              prowadzic.

              Przecież to nieprawda. Co chesz uzyskać?
              • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 08:59
                babaqba napisała:

                > galtom napisał: > Wlasnie dlatego nie wolno rozmawiac przez tel. i
                > prowadzic.
                >
                > Przecież to nieprawda. Co chesz uzyskać?

                Czepiasz sie slow czy naprawde nie wiesz co mialem na mysli?
                Ok, to moze jeszcze raz dla tych ktorzy mogli nie zrozumiec.
                W zwiazku z tym, ze rozmowa telefoniczna rozprasza nie wolno rozmawiac przez
                telefon trzymajac go przy uchu - zestawy glosnomowiace, itp sa dozwolone jako
                rozwiazanie kompromsowe.

                Lepiej? Juz sie rozumiemy? :-)
          • hrabia-monter-christo --- sposob ba statystyki ------ 10.12.08, 04:19
            loyezoo napisał:

            >Dlaczego w wielu krajach dopuszczalne jest 0,5
            > czy 0,8 a jakoś nie ma tylu wypadków z udziałem nietrzeźwych?

            niech zgadne ......bo prog jest wyzszy ?
            gdyby u nas podniesli np. do 4 promili to pewnie ze dwa wypadki w roku by sie
            trafily nietrzezwym :-)
            • galtom Re: --- sposob ba statystyki ------ 11.12.08, 09:10
              hrabia-monter-christo napisała:

              > niech zgadne ......bo prog jest wyzszy ?
              > gdyby u nas podniesli np. do 4 promili to pewnie ze dwa wypadki w roku by sie
              > trafily nietrzezwym :-)

              A jak zniesiemy ograniczenia predkosci to ta "przestanie zabijac" w statystykach :-)
    • drab59 Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 10.12.08, 23:30
      Zmiany mogą być całkiem proste:
      1. Mandacik za nadużywanie tylnego światła przeciwmgielnego,
      2. Mandacik za źle ustawione światła mijania,
      3. Mandacik za przepaloną żarówkę świateł mijania,
      4. Zielona strzałka na stałe przy skręcie w prawo, lub nawet bez strzałki, po
      prostu znak "ustąp pierwszeństwa...", jak w Belgii,
      5. Badanie strumieni ruchu i zmiana programów sygnalizacji ( w Poznaniu
      tragedia!!! )
      6. Zamiast nagminnie łamanych ograniczeń prędkości i fotoradarów lepszy jest tzw
      "leżący policjant", czyli garby plus znak ograniczenia prędkości plus znak
      "poprzeczny ściek lub garby", szczególnie przy szkołach, znowu w Belgii to działa,
      7. Szkolenie policjantów w temacie co naprawdę jest niebezpieczne, a co jedynie
      łamaniem nieżyciowych przepisów,
      8. Mandacik za permanentną jazdę lewym pasem z niedużą prędkością,
      9. Mandacik za głupie parkowanie, np jednym samochodem na dwóch miejscach,
      10. Bardziej selektywne egzaminy dla instruktorów nauki jazdy, bo to oni
      zaszczepiają w kierowcach głupie zachowania,
      Itd, itd. Kolejne propozycje pozostawiam innym uczestnikom forum. Możemy sobie
      pisać na Berdyczów, i tak nikt ich nie zastosuje. Pozdro.
      • babaqba Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 04:06
        rab59 napisał:

        > Zmiany mogą być całkiem proste:
        > 1. Mandacik za nadużywanie tylnego światła przeciwmgielnego,
        > 2. Mandacik za źle ustawione światła mijania,
        > 3. Mandacik za przepaloną żarówkę świateł mijania, (...)

        Gdyby istniały automaciki do wykrywania tych zdarzeń, to może i by
        były mandaciki. Na razie jedyny automacik potrafi mierzyć prędkość i
        dlatego władcy tak ją demonizują, fałszując statystyki wypadków. A
        Policja może nadal nic nie robić.
        • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 09:01
          > rab59 napisał:

          > Gdyby istniały automaciki do wykrywania tych zdarzeń, to może i by
          > były mandaciki. Na razie jedyny automacik potrafi mierzyć prędkość i
          > dlatego władcy tak ją demonizują, fałszując statystyki wypadków. A
          > Policja może nadal nic nie robić.

          Policja to robic cos moze - tylko jakby nie ma chyba motywacji... sam sie
          zastanawiam czy polega to na lenistwie i wygodzie ze strony drogowki czy moze
          jest cos o czym nie wiem. Panowie (Policjanci z drogowki) - dlaczego nie
          zatrzymujecie aut lamiacych inne niz predkosc przepisy???
      • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 08:53
        drab59 napisał:

        > Zmiany mogą być całkiem proste:

        Oczywiscie, ze jestem ZA :-) Co wiecej od p. 1-3 wystarczy, ze policja w koncu
        zaczselaby egzekwowac istniejace przepisy!!!

        > 4. Zielona strzałka na stałe przy skręcie w prawo, lub nawet bez strzałki, po
        > prostu znak "ustąp pierwszeństwa...", jak w Belgii,

        Nie widzialem, ale brzmi rozsadnie.

        > 6. Zamiast nagminnie łamanych ograniczeń prędkości i fotoradarów lepszy jest tz
        > w
        > "leżący policjant",

        Ja wole fotoradar bo nie nie mam auta terenowego - tego typu wymuszacze poza
        zmiana predkosci wymuszaja tez czeste sprawdzanie geometrii zawieszenia.

        Chcialbym aby kierowcy respektowali po prostu istniejace przepisy. Jesli na
        drodze jest ograniczenie do 70km/h to niech nie migaja swiatlami i nie trabia
        jak ktos jedzie 69-72km/h bo to za wolno.


        > 7. Szkolenie policjantów w temacie co naprawdę jest niebezpieczne, a co jedynie
        > łamaniem nieżyciowych przepisów,

        Owszem - i niech wreszcie zaczna dwac mandaty za cos innego niz predkosc. Dzieki
        temu moze w koncu zaczniemy eliminowac wraki z drog a kilku kierowcow nauczy sie
        do czego jest lewy pas na drodze, kierukowskaz, itp...
    • galtom Re: Ja chcialbym takich zmian na drodze. 11.12.08, 09:08
      Chcialbym aby przejscia dla pieszych zaczely byc oswietlane w lepszy sposob.

      1. Jesli juz wladze decyduja sie na przescie dla pieszczych to musza tez
      zapewnic jego oswietlenie.
      2. Nie wystarczy oswietlic srodka przejscia, chcialbym tez widziec jego okolice
      - czy ktos np. nie stoi i czeka zeby przejsc na druga strone, albo nie zbliza
      sie do przejscia gadajac przez telefon i nie patrzac czy cos jedzie...(to sie
      tez zdarza). Bedzie bezpieczniej dla pieszych i kierowcow.

      3. Moze fajne by bylo oznaczenie niektorych przejsc dla pieszych (jak w UK)
      dodatkowymi swiatlami (w UK sa to duze, migajace zolte "kule") i na takich
      przejsciach pieszy ma bezwzgledne pierszenstwo przed autem. Tzn. jesli ktos stoi
      przy nim nadjezdzajace auto MUSI sie zatrzymac, jesli nie traktowane to jest jak
      wymuszenie pierszenstwa. Tego typu rozwiazanie przydaloby sie szczegolnie w
      mnijszych miejscowosciah - jedno przejscie, duzy ruch aut - ludzie musza stac po
      kilka minut zeby ktos sie zlitowal i stanal albo uciekac z pod kol... pod
      warunkiem, ze takie przejscia beda sensownie oznaczone i oswietlone. Teraz
      czesto tuz przy krawedzi drogi jest ciemna plama i nawet jak ktos stoi to go nie
      widac bo tylko na srodku drogi jest jasna plama swiatla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja