galtom
05.12.08, 09:27
1. Jesli kierowca ma wiecej niz 0.0% alkoholu we krwi - przepadek auta i prawa
jazdy (tego drugiego dozywotnio).
I to bez wzgledu na to czy to auto sluzbowe, prywatne czy pozyczone). Pozyczyl
- stracil niech kumplowi odda (a najlepiej nie pozyczac jak sie kogos nie
zna), sluzbowe - pech - przed podjeciem pracy podpisywaloby sie kluzule, ze
jak nam auto zabiora to trzeba kase firmie oddac. No a jak prywatne to po
klopocie. Traktowalbym jazde po pijanemu jak usilowanie zabojstwa. Jesli ktos
ma bron i po alkoholu chodzi i strzela po ulicy (ale jeszcze nikogo nie zabil)
to czy bedzie policja zabierze mu pozwolenie czy pozwolenie i bron?
2. W miastach na ruchliwych skrzyzowaniach powiny byc kamery a na srodku
namalowane pasy. Jesli auto zostatnie na nich "zlapane" po zgasnieciu
zielonego swiatla (czyli nie moze zjechac i blokuje skrzyzowanie) kamera robi
zdjecie i wysyla mandat do wlasciciela pojazdu (bez punktow ale wysoki).
Dzieki temu choc ciut uplynnimy ruch w centrach miast. (takie rozwiazanie
swietnie funkcjonuje w UK)
3. Kamery mierzace predkosc na drogach powinny byc ZAWSZE czytelnie oznaczone
i wiodoczne tak jak i znaki informujace, ze sa lub, ze moga byc (znow takie
rozwiazanie dziala w UK). Bo co komu po mandacie jesi kierowac nie wie, ze
jest przed nim kamera, nie zwolni i kogos np. zabije? Jesli maja wplynac na
bezpieczenstwo na drogach to chyba lepiej zeby kierowcy o nich wiedzieli i
zwalniali niz nie wiedzieli, dostawali mandaty a my zebysmy musieli zbierac
trupy z drog?
4. Parkowanie w mistach. Ja wiem, ze aut jest coraz wiecej a miejsc
parkingowych coraz mniej. Ale na boga to co sie dzieje np. w Katowicach to juz
przesada. Auta parkuja na chodnikach, za znakami zakazu, na trawie, czesto
zeby dojechac do kawalka wolnego asfaltu na szerszym chodniku pot trawie czy
chodniku jezdza.... i nikt sie tym nie interesuje. Zobaczcie chociaz okolice
ronda i spodka. Dlaczego policja czy straz miejska nie reaguja??? Za te
pieniadze mozna robic prakingi, naprawiac dziury w chodznikch zniszczonych
przez auta, trawnikach zniszczonych przez auta, itp. Sam mam samochod, jezdze
do centrum i nie jest dla mnie tregedia jak musze zaparkowac dwie ulice dalej
niz cel mojej podrozy. Innymi slowy... ja tez wole stanac blizej niz dalej -
ALE BEZ JAJ!!! Jak sie po chodniku z wozkiem nie da przejechac to chyba przesada?
5. Zwiekszyc limit predkosci na autostradzie ze 130km/h do 150km/h (ale go
egzekwowac!!!) W przypadku wypadku to te 20km/h nie robia zadnej roznicy.
Teraz wiekszoc aut i tak jezdzi szybciej niz 130km/h. Auta sa cora
bezpieczniejsze i lepiej przystosowane do takich predkosci. Podroz faktyczniej
jest odczowalnie krotsza przy 150 niz 130 - subiektywnie odczuwalna roznica.
6. Zamiast kolejnych swiatel na tzw. "dwupasmowkach" robmy ronda. Mniej tamuja
ruch a takze wymuszaja mocne zmniejszenie predkosci. Np. droga Katowice -
Bielsko, az sie prosi zeby zamiast swiatel byly tam male ronda (a tam gdzie
trzeba , dla pieszych kladki nad droga). Plynniejszy ruch to mniejsze zuzywcie
paliwa, mniejsze niszczenie srodowiska, bezpieczniejsza droga).
Macie inne pomysly?
Glosujmy w nastepnych wyborach ktorzy faktycznie chca cos dla kierwocow zrobic!!!