obrot 360 wokol osi.....

01.11.03, 01:11
czy ktos wie, jak to dokladnie sie robi??? jesli ktos zna jakies linki,
gdzie moge sie dowiedziec prosze o info
pozdrawiam
mahy
    • Gość: Michal Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.telia.com 01.11.03, 02:39
      Cwiczylem.roznie wychodzi na roznych nawierzchniach.Uzywalem do tego samochodow
      zlomowych.Przestrzegam w duzych autach urywalo sie podwozie.
      Cwicz na placu rozpedzasz na prostejdo wystraczy 60km/h na szutrze i skrecasz
      gwaltownie kierownica woz wpada w zakret i natychmiast gaz zrywasz przyczepnosc
      kol tylnich i gazujesz do momentu jak auto zrobi 360stopni noga lekko z
      gazu ,autoprzstaje sie krecic i odrazu gaz i doprzodu. Naogol cos pekalo po 5
      probie.na asfalcie zerwalem kolumny McPherssona.Musi byc silna
      konstrukcja.wystarczy kant dachujesz.sztuka i nie nszcysz auta to robic te
      rzczy na sniegu.Pzdr.Michal
      P.S Swietnie sie robi 180 stopni jadac tylem i odwracasz i do przodu.
      • Gość: Szymi Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:17
        >Przestrzegam w duzych autach urywalo sie podwozie

        ???

        > Cwicz na placu rozpedzasz na prostejdo wystraczy 60km/h na szutrze i skrecasz
        > gwaltownie kierownica woz wpada w zakret i natychmiast gaz zrywasz
        > przyczepnosc

        hehe to chyba tylko wtedy jak masz samochod nadsterowny z napedem na tyl i
        jeszcze 250 KM:))))

        a propos ja to bym raczej probowal zrobic obrot o 360 stopni nie z predkosci 60
        km/h tylko przy 10 km/h (warunek waga 1200 Kg i 250 KM)

        przy 60 km/h jak go wprowadzisz w ostry poslizg (nie mowiac o takim gdzie sie
        krecisz dookola:) to watpie zebys byl w stanie wyprowadzic chyba ze Michal to
        nick a naprawde nazywasz sie michael schumacher:))

        > kol tylnich i gazujesz do momentu jak auto zrobi 360stopni noga lekko z
        > gazu autoprzstaje sie krecic i odrazu gaz i doprzodu.

        buahhahahah zajebiscie:) jakie to proste:) zupelnie jak w "die another day" tym
        vanquishem na lodzie tylko tam pewnie bond przestawal na chwile "gazowac" przy
        180 stopniach i oddawal serie z karabinu:)))

        ps tak naprawde to raczej "wymyslasz":)))

        > Naogol cos pekalo po 5
        > probie.na asfalcie zerwalem kolumny McPherssona.Musi byc silna
        > konstrukcja.

        polonezem jezdziles?:)))

        >wystarczy kant dachujesz

        co ty gadasz? chyba jednak to byl matiz, predzej sie kola zloza niz bedziesz
        dachowal
        • Gość: Manciarz Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 20:58
          Ale wy teoretyzujecie na banalny temat!
          Przednionapedowka moze i jest ciezko to zrobic,
          ale z tylnym napedem to pestka :)
          jedziesz powoli, na niskim biegu, zaczynasz ostro skrecac i wtedy ostro gazu,
          (najlepiej wczesniej wysprzeglic i wrecic motor na wyzsze obroty)
          i auto zaczyna sie obracac (wystarczy ze jest mokro na drodze)
          a jak jeszcze delikatnie go hamulcem przytrzymac,
          to mozna sie tak krecic az opona peknie :))
    • Gość: Rav Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.11.03, 12:41
      Chodzi Ci o tzw. altonena.
      Najłatwiej uczyć się tego na śniegu, bo na asfalcie prędkość musi być dużo
      większa, no i nieudana próba...wiadomo.
      Rzecz w tym, że nawet rajdowi kierowcy wysokiej klasy boją się altonenów przy,
      dajmy na to, 130km/h (słowa samego Altonena).
      A na śniegu (albo na mokrym) rozpędzasz się do ok. 60km/h i robisz coś w stylu
      zwrotu na ręcznym (szybki skręt i ręczny), ale trzymasz rotację dłużej;
      kontrujesz wychodząc przy ok. 270 stopni, może troszkę wcześniej (łagodnie
      zaczynasz już ciut po 180). Najważniejsze to mieć w głowie kierunek na wprost
      (ten, po którym samochód jedzie siłą bezwładności) i w niego jakby celować.

      Ale w gruncie rzeczy pozwolę sobie powiedzieć, że ten manewr to czysta zabawa
      (popisówka?niepotrzebna??), lubię to robić w zimie na pustej szerokiej drodze,
      najlepiej tylnonapędówką (4x4 nie próbowałem, no i tych szybkich suchych
      asfaltów- potrzebne jest lotnisko).

      pozdrawiam i powodzenia
      • Gość: Michal Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.telia.com 01.11.03, 12:50
        Rav!
        Swietne sa odwracania samochodu czyli 180stopni.Dobrze sie to robi na zwirze na
        asfalcie tez ale sie urywa zawieszenie,trzeba mniec wzmocnione albo bardzo duza
        predkosc.Przednio napedowym jest strasznie trudno zakrecic.Wiesz ja nigdy nie
        uzywalem hamulca recznego tylko zrywalem przyczepnosc gazem i kierownica i
        wtredy masz pelna kontrole,a recznym wyjdzie za mocno to przezuci.Pzdr.Michal
        • Gość: Rav Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.11.03, 15:04
          Do odwracania o 180 trzeba mieć dużą prędkość? Wtedy to raczej dużo miejsca!
          Poza tym zwroty służą do jak najszybszej zmiany kierunku jazdy na minimalnej
          powierzchni i "na raz" i czasem chodzi właśnie o minimalną dla tego manewru
          prędkość, tylko taką, żeby zwrot się w ogóle udał (np. po ruszeniu). Ręczny
          jest przy zwrocie podstawą, a że może przerzucić? Na pewno manewry "z gazu" są
          solą tej ziemi, ale po co przy zwrocie? Chyba że faktycznie na dużej szybkości,
          w końcówce,

          pozdrawiam, a ciepło u nas i pogodnie!
    • Gość: Henio Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.sympatico.ca 01.11.03, 15:10
      "czy ktos wie, jak to dokladnie sie robi?"

      Krakus i Leksus robiom druta Griniemu co noc, wienc im te sztuczki nie
      som obce!
    • Gość: kamil Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 01.11.03, 19:46
      www.mpwr.prv.pl
      ta, sa filmy gdzie spalaja gumy, obracaja sie 360 stopni , a michal niech
      sie zamknie i nie osmiesza z tymi swoim pomyslami o zawieszeniu i wogole swoje
      myslenie jak to sie robi , obejrzyj filmiki i popatrz
      • Gość: Michal Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.telia.com 01.11.03, 20:35
        Z ta BMW-ca chyba drugi film to nikt nie zrobil 360 stopni tylko robil
        zawrocenie.Przy tej predkosci to sie nic nie uszkodzi ale rozpedz sie na
        asfalcie do 60km lub 80km i wrtedy zobaczysz ,ja pozostawialem przednie Mc
        Pherssony zlozone do asfaltu.Dobrze ze pod reka byl dzwig na pake i do
        prasy.Zreszta to co Oni robia to mrozi krew zylachj ludzie chodza ktoto
        organizuje takie widowiska,uraga top podstawowemu bezpieczenstwu.
        Efekt takich popisow jest jak jest predkosc a takie to krecenie
        przedszkolanckie dla szpanowania.Interesuje Ciebie co to byly za auta.To byly
        auta oddane na zlom ale z duzymi silnikami.Ford ktory sie zlozyl byl 3l
        V6,totalnie wyczysczony ze wszystkiego czysta karosa bez szyb i tapicerki i
        drzwi po to aby uzyskac lekkosc.Byly tak straszne naprezenia przy wiekszej
        predkosci ze nie wytrzymaly koncowki wahaczy sciely sie.Kola sie podwinely i
        gotow.Drugi byl Taunus 2l byly rajdowy z rurami oddany na zlom.Silnik kolo
        200KM leciutki okolo 750kg wagi takim dawales gazu lekko to sam nawracal.Byly P-
        606.byly K-70 i wiele innych . I jezeli zabierasz glos to wypraszam sobie ten
        ton,samochodziarze tez moga byc kulturalni.Niepotrzeba zaraz korby w reku i BMW
        na parkingu.Widzialem takie popisy w Canadzie u nas w szwecji w Niemczech w
        Angli, to zawsze obowiazywala predkosc i nikt nie uzywal do tego samochodow
        uzytkowych.Praktycznie po paru probach takie auto winno sie w nim regenerowac
        przednie zawieszenie albo zlomowac.To jest juz szmelcem.
        Pzdr.Michal
        P.S reszty nie obejrzalem niemam zdrowia czekac jak to sie zaladuje,strasznie
        antyczne lacza telekomunikacyjne.
        • Gość: Szymi Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 20:48
          > Drugi byl Taunus 2l byly rajdowy z rurami oddany na zlom.Silnik kolo
          > 200KM leciutki okolo 750kg

          :)))))))))))))))))))))))))))

          od siebie dodam ze krecilem sie kiedys carina E dokoloa ze 3 razy przy okolo 70
          km/h (oczywiscie nie ze swojej woli :)))))))) i nic sie nie stalo, zadne
          zawieszenie sie nie urwalo:) jak ochlonalem i przestlaem sie trzasc ze strachu
          to sobie odjechalem

          jak Michal piszesz ze wprowadzasz samochod przy takich predkosciach w pozlizg
          kontrolowany i to jeszcze obracasz sie o 360 stopni i jedziesz dalej to nie
          obraz sie ale klamiesz;)

          pzdr
          • Gość: Michal Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.telia.com 01.11.03, 21:05
            Zrobisz to jak masz predkosc i to duza.Jest taka inercja ze nie wyrzuci Ciebie
            z drogi bedziesz wiele razy sie obracal wokol osi.Urwanie nastapilo z powodu
            nierownosci na drodze.Ogladalem te auta pozniej dokladnie to po tych probach
            siltenblocki w zawieszeniu sa przeciete tzn guma juz nie spelnia swojego
            zadania.
            Jezelei masz poslizg niezamiezony no to jest inna sprawa trzeba sie ratowac,ale
            przy zamierzonym i dokonujesz tego wedlug wskazowek co potrafi robic to sie nie
            boisz i robisz i wychodzi.Wiesz ile trenowalem jazde tylem i odwrocenie i jazde
            przodem chyba miesiac,ale doprowadzilem do perfekcji woz idzie jak po masle na
            centymetr sie nie usunie.Przy tej probie zniszcylem w ciagu miesiaca chyba z 4
            normalne uzytkowe auta.Wiesz na zlomie ich mialem 400 i bylo co wybierac.
            Krecenie baczkow to co na tym filmie pokazywali to robily moje dzieci w wieku
            12 lat na placu zlomowym.Wystraczylo rozpedzic i skrecic i gaz do dechy.dzieci
            kiedys Skode 110 tak ujezdzakly baczkowaniem do momentu az sie zapalila i
            korbowody bokiem wyszly,to takie wpadniecie w amok.
            Pzdr.Michal
            P.S te prawdziwe baczkowanie co opisuje RAV to sie robi na drodze
            osniezonej.Widzialem jak pokazywali finowie na szosie i to z drzewami,Droga
            osniezona i oblodzona woz jedzie okolo 140km/h reczny na moment woz wpada
            korkociag alke nie opuszcza szosy jedzie do przodu krecac sie do okola swojej
            osi i po paru obrotach wybieraja i dziobem do przodu.Ja to robilem przy 60km /h
            z efektem urwania zawieszenia.
            • Gość: Rav O co chodzi machowi? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.11.03, 22:55
              Faktycznie, właściwie to machy nie sprecyzował, o co mu dokładnie chodzi w tym
              wątku.

              Nawet nie pomyślałem o niczym innym od altonena, choć może jemu chodzi o
              wykręcenie bączka, takiego z palenia gumy na placu, jak to robią szanowni
              rajdowcy po wygranym rajdzie?

              No więc machy- o co Ci chodzi?

              A "altonen" to jest zaprawdę chyba najtrudniejszy element rajdowy. Zwłaszcza,
              że wykonywany z premedytacją nie służy szybszemu przejazdowi. Więc albo czysty
              trening, albo zabawa, albo...ale wolę mówić o sensownej stronie
              przedsięwzięcia.

              To, co Michał napisał o tym na śniegu przy 140km/h to właśnie jest esencja-
              samochód jadący po prostej i po równym, nagle wyprowadzony z równowagi (nagły
              skręt i szarpnięcie ręcznym), kręci się, ale suma sumarum "podąża" wprost.
              Trudność polega nie na nadaniu mu tej rotacji, ale na wyjściu i ustawieniu
              samochodu z powrotem na wprost. Wiadomo, że tego się nie da opisać tak, żeby
              ktoś się nauczył od samego czytania, jak zresztą niewielu rzeczy za kółkiem. Co
              najwyżej można próbować się zmierzyć z opisaniem i ew. przekonać o dydaktycznej
              daremności tego typu nauki, bądź o własnej niekompetencji, co widać po naszych
              postach,

              pozdrawiam
          • gaziarz Re: obrot 360 wokol osi..... 02.11.03, 10:29
            180 stopni na asfalcie robilem wieloma samochodami przy predkosci okolo 70 i
            nigdy sie nic nie uszkodzilo.
            Ale jak z "nie wlasnej woli" slizgalem sie przez kilkaset metrow na asfalcie z
            predkosci okolo 150 do 50 (potem row)- w zawieszeniu bylo wszystko pogiete, a
            gumy spalone do drutow. Ale warto bylo wczesniej poniszczyc samochod na placu,
            zeby potem sie nie zabic.pzdr
    • Gość: TO JA Re: Dlaczego chcesz sie obrocic? IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 01.11.03, 22:19
      Machy, zapisz sie do Aeroklubu na przyklad do sekcji spadochronowej i tam
      znajdziesz swoja adrenaline. Samochod zostaw w spokoju, ale jak koniecznie
      chcesz go rozwalic to uzyj mlotka, bezpieczniej dla ciebie. Serdeczne
      pozdrowienia.
      • Gość: Michal Re: Dlaczego chcesz sie obrocic? IP: *.telia.com 02.11.03, 06:25
        Machy!
        Zapraszam do mojego bylego zlomowiska jeszcze funkcjonuje ,polece Ciebie i tak
        sie wymustrujesz.Bedziesz krecil baczki jak najety potem sie zapiszesz do
        rajdowcow.To wiez ukonczysz rajd bedziesz umial krecic baczki.Pzdr.Michal
    • Gość: Michal Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.telia.com 02.11.03, 06:47
      www.autopasja.pl/video-klipy.php
      Popatrz sobie na ten filmik tutaj robia takie rzczy o ktorych mowiwymy i co
      ztego wychodzi.
      Pzdr.Michal
      • machy Re: obrot 360 wokol osi..... 02.11.03, 18:16
        dzieki za potezny odzew. przeczytalem wszytsko i sprecyzuje o co chodzi. no
        wiec obejrzalem sobie program Top Gear, co leci na BBC ( Tiff Nedell, Jeremy
        Clarkson) no i tam miedzy innymi chlopaki robia taki manewr: jada na prostej,
        calkiem szybko nie slimaczac sie, i potem nagle w lewo, i jak przekrocza 90
        stopni, to musza przeciez im sie kola do tylu krecic, no i kierownica w prawo,
        i przy 270 stopni znowu w lewo i do przodu i jada dalej... no i superancko to
        wyglada. bo takie 360 przy malej predkosci to nic, bo wtedy to tak naprawde
        stoisz w miejscu (baczek ) tylko Ci sie kola dookola slizgaja. ale zrobic 360
        jadac calkiem szybko (mysle ze kolo 60 km/h) zachowujac tor jazdy, to jest
        cos! napisze do tego goscia i sie zapytam ;-) jak odpowie to wam powiem.
        dzieki za wszystkie wypowiedzi ( no oprocz tam jakiegos, co sie zablakal na
        tym forum)
        machy
        • Gość: TO JA Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 03.11.03, 01:08
          Aluzju panial. Wyglada ze jestes kulturalny osobnik wiec zycze udanego
          obracania.
          • grenblack Re: obrot 360 wokol osi..... 03.11.03, 01:11
            Można,ale benzynom,dieslem gorzej to wychodzi,hehehe
            • Gość: holowczyc Re: obrot 360 wokol osi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 18:45
              na sniegu latwiej... ale to sie nie liczy! chodzi machemu o zrobienie tego na
              asfalcie... widzialem pare programow Top Gear, zajebisci.... acha, a z tej
              strony www.mpwr.pl czy cos takiego to nie sposob nic sciagnac, strasznie wolno
              idzie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja