Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 18:10
Przed chwilą widziałem jadącego na rowerze dwudziestolatka po chodniku,mało tego przejechał przez pasy,przejście dla pieszych.Oczywiście w terenie miejskim.Może nie śródmiejskim.Oprócz tego bez swiatła po zmroku.Te przepisy są błędne-likwidują ruch rowerowy(a także pieszy).Inna też była praktyka.Co z tego,że jest ograniczenie prędkości w mieście jeśli nie jest przestrzegane,ruch jest ogromny(praktycznie bez przerw między samochodami).Ruch na chodniku dość szerokim jest rzeczywiście mały.Może ktoś powstrzyuma te zamachy na rowerzystów.I zmianę przepisów na gorsze.Na przykład problem oświetlenia powstrzymuje mnie przed jazdą,także dla tego,że rowerzyści są zagrożeni a wydatki na baterie dla kogoś kto jeździ długo i codziennie są znaczące.Trzeba podkreślić w rowerze nie w samochodzie.Następny problem to sprawa ogumienia i części zamiennych-nie sprawdzałem ale przypuszczam,że są lub beda trudności z nabyciem znacznie ograniczające ilość rowerów nadających się do użytki i w uzyciu.
Jjest to między innymi ze stratą dla zdrowia i rekreacji.
    • Gość: heh Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 18:26
      a jak sobie Pan policjant wyobraża sytuacje, gdy jest szeroki chodnik, wyboista jezdnia z kostki brukowej na której jest torowisko (dodam, że kostka taka+deszcz=bardzo niebezpiecznie), samochody pędzące po tym około 60 km/h, żeby zdążyć na żółtym..
      ok, ja to pół biedy, ale czy mój 11-letni syn ma tamtędy, tzn. jezdnią przejechać??

      proszę, zejdźmy z poziomu teorii, do praktyki..
    • Gość: Gość Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.p2.InterArena.pl 17.12.08, 19:51
      Jak zwykle rowerzyści przeszkadzają. Na drodze kierowcom, którzy nie zostawiają wolnego pasa dla jednośladów, a na chodniku pieszym. Mało tego, nawet na tzw. ciągach pieszo-rowerowych dostaje nam (rowerzystom)się od pieszych. Czysta niesprawiedliwość. Kilkakrotnie widziałam zdumienie cyklistów z zagranicy na to co się dzieje na trasach rowerowych :( . Pozostaje nam się tylko czerwienić ze wstydu. Przepisy są po prostu nieżyciowe.
    • Gość: gość Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: 80.51.36.* 17.12.08, 20:21
      a posel Kurski to może jeżdzić jak chce ?
    • Gość: pDD Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 00:10
      wszystko się zgadza poza 2 rzeczami. według KD Art.33 można poruszać się na rowerze po chodniku gdy: "szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów", a nie powyżej 60km/h i min.1m. więc czyżby pan policjant się mylił? kodeks nie jest doskonały, nawet miejscami absurdalny bo: "Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się: 1. jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu" ?!?! Wyobrażacie sobie jazdę w korku na rowerze? durnie sformułowane przepisy zmuszają nas do ich notorycznego łamania.
    • Gość: pDD Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 00:25
      albo weźmy realia miejskie, mijanie pojazdów stojących jeden za drugim na światłach, tam gdzie rowerzyści zyskują oczywistą przewagę. według przepisów podczas mijania powinniśmy sygnalizować wszystko rączkami jadąc w zasadzie środkiem jezdni, tylko co gdy skręcamy na skrzyżowaniu w prawo i zapala się pojazdom zielone? oczywiście, że jadę prawą stroną i unikam "wychylających się " wskakując na chodnik. nie robię tego z premedytacją lecz z czystego instynktu samozachowawczego. stać za samochodem nie będę jak nie muszę - szkodzi na płuca.
    • Gość: LIbra Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 01:11
      Dopuszczanie jazdy na rowerach wśród tłumu to przestępstwo!!! T.zw. ścieżki rowerowe w Warszawie to nieporozumienie. Teren nie jest odgrdzony od cześci gdzie chodzą piesi, dzieci i inwalidzi. Rowerzysta ubrany jest jak kosmonauta i w zderzeniu z pieszym działa jak czołg z sam.osobowym. Rozpędona do 20 km/godz masa 100 kg(człowiek + rower)jest mordercą. Rowery są anonimowe, Walnie taki, nawet nie poczuje ii odjeżdza.
      Tak jak przed wojną rowery dopuszczone do ruchu w mieście powinny miec czytelne numery i opłacone ubezpieczenie. 3 miesiace leczę sie kiedy walnał mnie rowerzysta pod wiata na przystanku autobusowym. I kto zapłaci za mój ból i leki? To co sie dzieje na ulicach w Warszawie to dno organizacyjne. Parkowanie samochodów na łukach skrzyżowań, na przystankach autobusowych (patrz pod Mariotem). Jeśli władza nie potrafi poradzic sobie a rowerami i samochodami, to jak może dac radę problemom całego kraju. Dlaczego nie wprowadza sie podatku miejskiego od długosci samochodu osobowego wjeżdzajacego do miasta, jak na promach, Dlaczego nie ma a jednej windy na przystankach kolejowych w obrębie Stolicy, a dziesiatki ich rdzewieją nieczynne przy trasach ruchu kołowego. Czy Pani Prezydent bierze pieniadze za uśmiechy i uświetnianie uroczystości? A jest v-ce Przewodniczacą PO. Porozliczajmy naszą władzę z braku ich działan. Może sie ockną i bedzie mniej trupów na drogach. Proponuje wypisywac wiecej bolaczek bo może wladza ich nie dostrzega zza biurek.
    • Gość: mikroos Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.08, 02:35
      100 kg? Ciekawe, nawet bardzo. Szkoda, że nie zauważasz, że Twoja masa wynosi tyle samo minus, powiedzmy, 15 kg. Poza tym chciałbym zobaczyć, w jaki sposób rowerzysta wjechał pod wiatę przystankową :) Zapewne jechał szybko i zrobił Tobie krzywdę, bo chciał się przez nią przebić na wylot? Mam prośbę: jak już zmyślasz, rób to w sposób wiarygodny...

      Chciałbym też zobaczyć te zastępy "rowerzystów ubranych jak kosmonauci", gdy niemal zawsze, jeśli już rowerzysta w ogóle się zabezpiecza, jedyną formą ochrony jest kask, którzy w przypadku zderzenia z pieszym i tak w żaden sposób nie daje przewagi.

      Ja rozumiem, że jazda po chodniku jest zabroniona i popieram ten zakaz, choć sam jestem bardzo aktywnym rowerzystą. Apeluję jednak o to, żeby zachowywać choćby minimalną rzetelność własnych wypowiedzi.
    • Gość: Andrew Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.chello.pl 09.01.09, 11:00
      Szanowny panie młodszy inspektorze Policji, art. 33 ust. 5 Ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że cyt. " Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
      2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów. Powyżej 50 km/h a nie jak pan powiedział powyżej 60 km/h, i nic się nie mówi o pozostawieniu 1 metra. Słuchając pana wypowiedzi mam wrażenie, że nagrywał je pan 1 kwietnia.
    • Gość: qba Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.cust.tele2.pl 08.03.09, 13:35
      A ja mam gdzies przepisy zabraniajace jazdy po chodniku w Warszawie. Jeżdże powoli, przepuszczam pieszychm, dziekuję za zrobienie miejsca. Wole to niż ryzyko potrącenia przez samochód. Kierowcy trąbią na rowerzystów, nie respektują odległosci przy wyprzedzaniu, traktuja rowerzyste gorzej niz pieszego. Sa wyjatki i jest ich coraz wiecej, ale to sa nadal wyjatki. Tak wiec jeżdżę i nadal będę jezdzil albo po ścieżce rowerowej albo po chodniku. Po jezdni tylko kiedy wedle mojej oceny jest top bezpieczne. Ograniczenie predkosci do 50 jest w calej Polsce czystą fikcja a w Warszawie ponurym żartem. Przeis mówiący o jeżdzie ścieżką bądź jezdnią świetnie sprawdza się w Berlinie, Wiedniu, Monachium, Sztokholmie, Uppsali ale nie w Warszawie.
      Jazda spokojnie i ostrożnie po chodniku nie roztrącając przechodniów, uprzejmie dziękując i przepraszając gdy sie wystraszą powinna być normą dopóki nie powstaną ścieżki wzdłuż wszystkich ulic w tym mieście. I w tym kierunku należy według mnie modyfikować prawo a nie prowadzić polemikę o ograniczeniu prędkości na jezdni bo jedynym ogranicznikiem mogą być garby - wtedy jest gwarancja, ze zestresowani kierowcy wybiora hamulec a nie pedał gazu a ich reka nie nacisnie machinalnie klaksonu.
    • Gość: budeigfde Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: 83.2.224.* 28.04.09, 16:46
      tu się odpowiada na pytania a nie opisuje się własne przeżycia
    • Gość: budeigfde Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: 83.2.224.* 28.04.09, 16:48
      więc czekam na odpowiedż kiedy można jechać po chodnkiu
      • Gość: czadmat Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 10:25
        A jeśli pieszy potrąci rowerzystę na chodniku ? jak w moim przypadku ?
        jade sobie okolo 10km/h i zwalniam przed pieszym ( idzie z naprzeciwka)
        mijam go wolno prawą stroną a ten mnie z łokcia choć od początku było co najmniej 0,5 metra odstępu i upadam uderzając o ścianę. I gdzie tu kultura u pieszych ? oczywiście są normalni i uprzejmi ale zdarzają się i tacy. ktoś go zapytał czy mi nie pomoże a on że ja szarżuje po chodniku i chciałem go przejechać ;/ Żałosny człowiek.
    • Gość: RMF Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.podlaczamy.net 27.04.10, 20:30
      Pan Policjant powinien jednak doczytać przepisy ;-) Nie powyżej 60km/h, tylko powyżej 50. Nie administracyjnie dozwolona, tylko po prostu dozwolona, nawet czasowo (np między 23 a 5 rano, gdy w zabudowanym można jechać 60km/g). I nie metr szerokości,
      a 2m musi mieć chodnik.
    • Gość: Gośc Re: Kiedy wolno jeździć rowerem po chodniku? IP: *.chello.pl 29.04.10, 11:08
      O rany, jaki nieuk z tego policjanta.
Pełna wersja