wkochano
27.12.08, 10:58
Dziennikarz pisze:
"Aby temu zaradzić Polski rząd mógłby zachęcać do kupna proekologicznych
samochodów, np. poprzez wprowadzenie ulg podatkowych. Na razie jednak rząd
Donalda Tuska podniósł o 5 punktów procentowych akcyzę na auta powyżej dwóch
litrów pojemności, więc na żadne zachęty raczej się nie zanosi".
Przecież podniesienie podatku na silniki o wyższej pojemności stanowi
automatyczną zachętę do kupowania samochodów z silnikami o niższej pojemności.
A więc rząd Tuska de facto zachęca do kupowania bardziej ekonomicznych
samochodów, tylko że nie metodą marchewki, jak na pewno woleliby producenci,
tylko kija.
A najlepsze co można zrobić to oczywiście podniesienie akcyzy na paliwo, która
w Polsce jest za mała na tle średniej UE.