Jak zapalać auto na mrozie?

08.01.09, 10:35
Pamietam jeszcze czary-mary z wlewaniem benzyny pod pokrywke filtra powietrza
w dużych fiatach.
W zimę stulecia każdy sposób był dobry...

w4l
    • fast_eddy Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 11:11
      Są dużo prostsze sposoby. Można zapukać do sąsiada (np. o 7 rano) i poprosic o
      pozyczke pradu. Tak jak robi moj sasiad (nota bene nie stosujący sie do żadnej
      z powyższych rad przegazowuje, jezdzi nonstop na ssaniu). Juz dwa razy w tym
      roku pchalem w pizamie jego strucla.

      f_e
      • sokolasty Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:40
        ""Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i
        dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)."

        Oczywista oczywistość, ze bzdura. Jak samochód trochę stał, to za pierwszym
        razem silnik odpali, ale za drugim razem rozrusznikiem może nawet nie zakręcić.
        • etom Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:34
          sokolasty napisał:

          > ""Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i
          > dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)."
          >
          > Oczywista oczywistość, ze bzdura. Jak samochód trochę stał, to za pierwszym
          > razem silnik odpali, ale za drugim razem rozrusznikiem może nawet nie zakręcić

          Lata temu, -28 stopni, Fiat 126P - rozrusznik tylko jeknal, nawet chyba pelnego
          obrotu nie zrobil i tak kilka czy kilkanascie razy.
          Potem kolega wzial mnie na hol i pociagnal ok. 500m.
          Wrzucalem wszystkie biegi po kolei, pogasly kontrolki od ladowania i smarowania,
          czyli kola sie krecily a sprzeglo musialem po wcisnieciu podnosic stopa bo samo
          nie wracalo - i nie zapalil.
          Jak postalem jeszcze potem chwile to kolega wymusil na mnie (nie widzialem
          sensu) by sprobowac rozrusznikiem .... i za pierwszym razem zapalil - mimo ze
          silnik przy holowaniu nawet na sekunde nie zaskoczyl.
      • zuq1 metoda rosyjska 12.01.09, 11:13
        Kiedym był w wojsku (1998), pewien stary pułkownik opowiadał, że
        podczas wspólnych ćwiczeń polsko-radzieckich na poligonie po nocy z
        tem. -30°C Ruskie po prostu wylewały kanister benzyny pod silnik,
        podpalały i tym sposobem przed odpaleniem podgrzewały silnik.
        Niestety, ta metoda sprawdza się jedynie przy posiadaniu darmowego
        paliwa i czołgu względnie bewupa a nie auta osobowego.
    • spiacy Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 12:47
      Warto dodać informację, że po odpalenie samochodu nie należy włączać od razu ogrzewania - dmuchawy. Dotyczy to szczególnie małych silników - które wytwarzają mało ciepła. Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka temperatury oleju drgnie.
      • marekggg Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 12:49
        no ja nie widzialem jeszcze chyba w zadnym samochodzie wskazowke temperatury
        oleju. wody i owszem
        • kontik_71 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:31
          Peugeot 406 ma...
          • v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:17
            kontik_71 napisał:

            > Peugeot 406 ma...

            Witam!
            Fakt. Chociaż chyba nie we wszystkich wersjach, tylko w dużych benzynach. Ale normalnie, to nawet w imprezie wrx jest to opcja.
            Pozdrawiam
            v-6
            • kontik_71 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:23
              W moim przykladzie to byl 3l benzyniak
              • trypel Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 13:34
                poprzednia A6 2.5 TDI miała
                mój wrangler ma
                • v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 14:51
                  trypel napisał:

                  > poprzednia A6 2.5 TDI miała
                  > mój wrangler ma

                  No dobra, dobra, nie twierdzę, że nikt tego nie stosuje, ale poza autami sportowymi i terenowymi (w obu przypadkach takimi z prawdziwego zdarzenia) to wyjątek, czyż nie?
                  Pozdrawiam w Nowym Roku
                  v-6
                  • badjuk baaa... 11.01.09, 23:51
                    W niektórych autach z USA jest kontrolka, która pokazuje w jakim czasie
                    akumulator ulegnie rozładowaniu :P (np. podczas awarii alternatora).
        • yan-mar Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 21:18
          i Citroen C5...
        • reconquista Re: Jak zapalać auto na mrozie? 13.01.09, 18:07
          na pewno posiadają kontrolkę BMW M5, BMW M3, SL 55AMG;
          w m5 max obroty silnika zwiększają się wraz z temperaturą oleju
      • v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:14
        spiacy napisał:

        > Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka temperatury olej
        > u drgnie.

        Tak, jak się jeździ ferrari albo conajmniej lancerem evo w wersji 360 KM. Inaczej długo by czekać ...
        Pozdrawiam
        v-6
      • 111slavo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 16.01.09, 03:57
        MEGA BZDURA!!!
        Oczywiscie, ze nalezy od razu wlaczyc ogrzewanie to razu (od
        rozgrzania sie silnika mamy termostat) to raz, a dwa wlasnie male
        silniki rozgrzewaja sie blyskawicznie w przeciwienstwie do duzych, a
        o duzych dieslach nawet nie wspominajac.

        spiacy napisał:

        > Warto dodać informację, że po odpalenie samochodu nie należy
        włączać od razu og
        > rzewania - dmuchawy. Dotyczy to szczególnie małych silników -
        które wytwarzają
        > mało ciepła. Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka
        temperatury olej
        > u drgnie.
        • bzyku_bzyku Re: Jak zapalać auto na mrozie? 18.01.09, 03:41
          111slavo napisał:

          > MEGA BZDURA!!!
          > Oczywiscie, ze nalezy od razu wlaczyc ogrzewanie to razu (od
          > rozgrzania sie silnika mamy termostat)

          bzdura to jest jak ktos sadzi ze ma cieplo za darmo :-(
          termostat odcina i tak chlodna chlodnice a cieplo do ogrzewania pobierane jest
          przez nagrzewnice z malego obiegu, czyli grzanie chlodzi silnik i przedluza czas
          jego nagrzewania
          czy zaraz wlaczac czy nie to inna sprawa
    • md65 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 14:32
      Jest tak jak było.Kapkę bnezyny do filtra i "podessie" na start.Bo sztuka by
      akumulator forsować rozruchem jak najkrócej (moje ustawienia zapewniają rozruch
      po max.3 sek."kręcenia").Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim
      zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje świece,
      szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do końca przy temperaturze
      poniżej -5 stopni.
      • kandyk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:19
        Przed rozruchem zawsze włączam na chwilę światła mijania, aby
        wzbudzić akumulator i dopiero startuję. Sposób sprzed 30-tu lat,
        czyli zimy stulecia, jakby co...
        • skyddad Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:30
          Oj Panowie tak bylo z trzydziesci lat temu lat temu dzisiaj mamy innej generacji
          akumulatory,zaplon jest elktroniczny ,dawniej napuiecie na kablach w swiecach
          bylo max 25kV a dzisiaj jest do 60kV.
          Zapalamuy tak jak w lecie po wejsciu usadowieniu sie przekrecamy na start
          kluczyk rozrusznik zagdacze i silnik chodzi niewazne czy to diesel czy
          benzynowiec.Warunek ze silnik nie byl renowerowany przez domoroslego
          mechanika.Tylko ma ustawienia fabryczne.
          Pzdr.Sky.
          • skyddad Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:41
            Ten artykol jest przeznaczony dla ludzi ktorzy nie wykonuja servisow i jezdza do
            momentu az zdechnie.Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta
            zawsze zakupujemy nowy akumulator.Wymieniamy kable wysokie napiecia i kopulke i
            palec po jakims przebiegu a nie czekamy az nie zapali.
            No a paliwa zimowe to tez swieta racja i gonic firmy olejowe aby dostarczaly na
            rynek paliw zimowych.Powiem prywatnie w zimie nie dostarczenie paliw zimowych do
            stacji na czas jest traktowane jako sabotaz.Szwecja ma zimowe paliwa juz od 1
            listopada.Co roku jak jest ponizej -20C to pogotowie techniczne pomaga polskim
            kierowcom z TIR-ow. Wypompowuja z zbiornikow paliwo letnie i wlewaja zimowe i
            maszyna gdaka jak nowa.Chlopcy maja poodmrazane rece robia co sie da aby
            dociagnac do promu,Szwedzi na to patrzec niemoga na taka
            niegospodarnosc,krotkowzrocznosc i brak kultury technicznej.
            Pzdr.Sky.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:28

              Hallo !!!!

              Aby "zapalic auto na mrozie " trzeba miec troszke mrozu , na ktorym to stawiamy
              swoje autko , troszke "odpalacza" ,czyli bezyny ,no moze byc tez rozpuszczalnik
              ,ktorym to polewamy auto ktore nalezy "zapalic na mrozie" i przy uzyciu zapalek
              , zapalniczki lub czegos podobnego , zapalamy to autko , uwazajac aby sie samemu
              nie poparzyc lub zapalic , zapalajac autko najlepiej znajdowac sie na zewnatrz
              autka , nastepnie idziemy do tegoz to autora tego wspanialego textu i meldujemy
              ze udalo nam sie "zapalic auto na mrozie"

              Pozdrawiam pacanek
              • dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:43
                > Aby "zapalic auto na mrozie " trzeba miec troszke mrozu , na
                ktorym to stawiamy swoje autko ...

                Kto zapala SWOJE auto? Dales instrukcje jak zapalic auto CZYJES.
                • md65 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:02
                  Czyli jak? Odpalić? A może rozruszyć? Zastartować?...silnik.
                  • dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 18:02
                    Uruchomic auto na mrozie? Ja sam uzywam "gwary" samochodowej, ale ja
                    nie pisuje w gazetach.
                    • sokolasty Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:31
                      "Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta
                      zawsze zakupujemy nowy akumulator."

                      Czyli co roku nowa bateria?
                      • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:51
                        To trochę tak, jak wymóg dokonywania przeglądu gaśnic przed każdym pożarem.
                        • hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:47
                          zigzaur napisał:

                          > To trochę tak, jak wymóg dokonywania przeglądu gaśnic przed każdym
                          > pożarem.

                          analogia do d....
                          kiedy bedzie zima chyba wiesz a moze wiesz tez kiedy bedzie ci sie palic buda ?
                    • badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:03
                      ... no to może są świece odpałowe, uruchomieniowe ???
              • bopin Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:09
                Za słownikiem PWN:
                zapalić - 4. pot. «uruchomić jakieś urządzenie przez włączenie źródła energii»
                pot. - potoczny, a wiec dopuszczony przez normę językowa.
                jest tu jeszcze jakiś językoznawca, polonista, purysta językowy i erudyta od
                siedmiu boleści?
                • dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:16
                  > jest tu jeszcze jakiś językoznawca, polonista, purysta językowy i
                  erudyta od
                  > siedmiu boleści?

                  Juz jestem! Potoczna to jest mowa a nie tekst.
                  • hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:50
                    dewulot1 napisał:

                    > Potoczna to jest mowa a nie tekst.

                    pewnie, tekst to przeciez farba albo zaswiecone pixele
                    ty tak masz od urodzenia czy od kolan ?
            • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:06
              Gdzie kupujesz akumulatory, że musisz co roku wymieniać?
            • lia.13 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:31
              skyddad napisał:
              Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta
              > zawsze zakupujemy nowy akumulator.
              Czy ja mam rozumiec, że przed każdą zimą kupujesz nowy akumulator????
              • zgryzliwy1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:55
                lia.13 napisała:

                skyddad napisał:

                > > Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta
                > > zawsze zakupujemy nowy akumulator.

                > Czy ja mam rozumiec, że przed każdą zimą kupujesz nowy
                > akumulator????

                mnie ciekawi skad wie ze "zima bedzie siarczysta" - indian co zbieraja chrust
                przed zima w Szwecji chyba nie ma ?
      • holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:22
        "Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim
        zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje świece,
        szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do końca przy temperaturze
        poniżej -5 stopni. "

        Gaszenie na przygazówce,
        podpompowanie gazem,
        włączanie ssania?

        Kolega jeździ chyba wiekowym Polskim autem,
        bo przy wtrysku takie rady nic nie dadzą.

        Ssania ręcznego to ja nie miałem już w aucie z 1982 (benzyna)
        i 1981 (diesel). A przy wtrysku pompowanie pedałem gazu
        pomaga jedynie nogę rozruszać :-)
      • pocieszne Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:42
        md65 napisał:

        > Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim
        > zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje
        > świece, szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do
        > końca przy temperaturze poniżej -5 stopni.

        teraz masz juz .... duzego Fiata? :-))
    • zeev Ortografia 10.01.09, 13:24
      "odwieźć, zawieść"
      Autor mnie zawiódł nieznajomością ortografii. Zawieść można dzieci, gdy nie
      damy rady ich zawieźć na zabawę.
    • fredoo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 18:20
      Widziałem jak kiedyś taksówkarz zapalał w puszce ropę i podstawiał
      pod miskę olejową na 5 min. i odpalał.
      Kiedyś zalecano zabierać akumulator na noc do domu.
      • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:04
        A potem szlag trafia elektronikę?

        Zabieranie akumulatora do domu jest dobre dla samochodów generacji Fiata Uno,
        Skody Favorit czy Daewoo Tico ale już nie późniejszych.
        • bah Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:01
          Mam Fiata Uno i akumaulator nigdy
          (przez 8 lat) nie był w domu
          i nigdy nie odmówił posłuszeństwa.

          Tylko trzeba kupić akumulator
          a nie podróbkę (tanie mięso psy jedzą).
          • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:16
            Chodziło mi o to, że w przypadku Uno MOŻNA BEZPIECZNIE wyjmować i wkładać
            akumulator. Jego marka to inna sprawa.
            • badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:11
              Już po wyjęciu akumulatora głupie radio trzeba rozkodowywać, po ponownym
              podłączeniu.
          • don_kichot01 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 20.12.09, 20:31
            Akumulator mego pana ma 5 lat (w aucie 12 lat) i nie ma problemów z
            rozruchem zimowym bo właściwie dba o akumulator i układ ładowania
            (przed zimą sprawdza gęstość elektrolitu oraz jego poziom, gdy trzeba
            to podładowuje). Co do jedzenia taniego mięsa to ja go nie jadam - mnie
            to stwierdzenie obraża - jadam markowe karmy w cenie schabowych mego
            pana!
            Bulterierka właściciela toyoty.
        • goodwater Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 19:40
          A jaka jest różnica dla elektroniki samochodu ,że sam odłączysz
          akumulator, czy padnie z zimna, newralgiczne pamięci na pewno nie są
          poftrzymywane przez akumulator ?
          • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:34
            Napięcie nie spada tak zupełnie do zera, no chyba że akumulator jest rozładowany
            do tego stopnia, że elektrolit zamarznie i akumulator zostanie zniszczony.
            • badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:14
              zigzaur napisał:

              > Napięcie nie spada tak zupełnie do zera, no chyba że akumulator jest rozładowan
              > y
              > do tego stopnia, że elektrolit zamarznie i akumulator zostanie zniszczony.

              no to zależy jeszcze od kondensatorów, ale radio kodowane na pewno padnie ;)
        • hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:02
          zigzaur napisał:

          > A potem szlag trafia elektronikę?
          >
          > Zabieranie akumulatora do domu jest dobre dla samochodów generacji Fiata Uno,
          > Skody Favorit czy Daewoo Tico ale już nie późniejszych.

          ty jestes glabie dobry do kabaretu a nie na forum o motoryzacji
          a radio to w pol minuty mozna odkodowac a nawet krocej
      • srali-muchy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:10
        Jeśli chodzi o odśnieżanie samochodu, to sugerowałbym autorowi nie poprzestawać
        na tablicy rejestracyjnej i szybach. Po pierwsze, za śnieg na dachu może dostać
        mandat (i słusznie bo to niebezpieczne kiedy sypie śniegiem po innych
        uczestnikach ruchu albo rozmrożona lekko lodowa płyta zjedzie mu na przednią
        szybę podczas hamowania), a po drugie warto wziąć pod uwagę bilans energetyczny
        (lepiej żeby silnik ogrzewał tylko samochód zamiast topić tony lodu i śniegu).
        • stasi1 bilans energetyczny 11.01.09, 16:31
          Akurat to ciepło co topi śnieg i lód na samochodzie wcale nie ogrzewa samochodu.
          Akurat jeśli śnieg leży na samochodzie to są mniejsze straty ciepła, jak by go
          nie bylo to ciepło ulatywało by bez problemu w powietrze(akurat tak się składa
          że śnieg wcale nie jest najgorszym izolatorem ciepła). Inna sprawa że jeśli leży
          ten śnieg na samochodzie to są większe opory aerodynamiczne.
          Więc wniosek: Jeśli chcesz mieć szybciej ciepełko w samochodzie, nie zgarniaj z
          niego śniegu.
          • badjuk Re: bilans energetyczny 12.01.09, 00:17
            Jasne - snieg moze stanowic dodatkowa izolacje miedzy temp. powietzrza a temp.
            silnika. Dodatkowo mrozne powietrze podczas jazdy nie ochładza pokrywy silnika.
        • naprawdetrzezwy A poczucie hunoru jest funkcja inteligencji. 11.01.09, 18:04
          No, a ty nie rozumiesz, ze to byl dowcip.

          (Bo niby skad masz wiedziec?)
        • aqq315 Tablice rejestracyjne to podstawa! 11.01.09, 18:38
          bo jak auto mocno zasypane, to najpierw trzeba sprawdzić, czy odśnieżamy własne...
          • zigzaur Re: Tablice rejestracyjne to podstawa! 11.01.09, 22:35
            Ty się nie śmiej, bo moja ślubna kiedyś się tak pomyliła.
            • badjuk Re: Tablice rejestracyjne to podstawa! 12.01.09, 00:20
              chcesz dostac mandat - nie odsniezaj tablic.
        • goodwater Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 19:52
          srali-muchy napisał:
          > a po drugie warto wziąć pod uwagę bilans energetyczny
          > (lepiej żeby silnik ogrzewał tylko samochód zamiast topić tony
          lodu i śniegu).

          Ale bzdura, śnieg działa jak izolacja
    • zigzaur To chyba jakiś "humanista" pisał: 11.01.09, 16:04
      "filtru olejowego na cylindrach"

      Chodzi oczywiście o film olejowy czyli cienką warstwę smaru.
      • ola.rdt Re: To chyba jakiś "humanista" pisał: 11.01.09, 16:45
        humanista też niestety nie... "kiedy trzeba (...) odwieźć, zawieŚĆ"
        • hrabia-monter-christo pół "humanista" 12.01.09, 10:17
          ola.rdt napisała:

          > humanista też niestety nie... "kiedy trzeba (...) odwieźć....

          odwieźć — odwozić
          1. «wioząc, odprowadzić kogoś dokądś lub odstawić coś w jakieś miejsce»
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=odwie%BC%E6&od=&from=os

    • anders76 Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:08
      Ze szwedzkich doswiadczen to bym dodal :
      1. Linka do ewentualnego holowania
      2. Worek piasku, taki jak do zaprawy murarskiej.
      Przy odpalaniu z obcego aku laczymy + do + a potem - do MASY , gdzies na silnik,
      daleko od aku, bo tem moze gazowac (wodor) i iskra spowoduje fatalny wybuch.
      Odlaczamy tez wpierw od masy.
      Od czasu do czasu do paliwa wlewamy 1/2 litra alkoholu wysokoczasteczkowego
      (polipropylenowy), absorbuje ewentualna wode z ukladu paliwowego wiec ta sie nie
      wykrystalizuje i nie zatka przewodow paliwowych.
      Akumulator warto kupowac drogi, zyje dluzej i bardziej odporny na mrozy. Jezeli
      sa warunki to mozna podladowac z prostownika nie wyjmujac z samochodu.
      Podgrzewanie silnika z 220 V mozna zalozyc uniwersalne na przewod z plynem
      chlodniczym, niewiele kosztuje a pomaga.
      Tak samo w komorze silnikowej mozna zostawic wlaczona zarowke 100 W /220 V, tez
      utrzyma cieplo silnika przez noc.
      Uszczelki drzwi smarowac silikonem, jak zamarzna to moga ziostac wyrwane prz
      otwieraniu.
      • holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:19
        Uszczelki smarować silikonem? w jakim celu? Silikon ma właściwości klejące.
        Przyklei drzwi do lakieru. Lepiej, uszczelki drzwi posmarować specjalnymi
        smarowidłami, lub po prostu wazeliną techniczną.

        Tą 100 watową żarówką, to mnie rozbawiłeś. 100W ma utrzymać temperaturę silnika?
        Zwłaszcza gdy podgrzewa z zewnątrz?
        Nie uwierzę.
        • mobile5 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:46
          Tu chodzi o olej silikonowy w płynie, sprayu, nie o uszczelniacz.
          • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:21
            Niemiecka firma Sonax sprzedaje sztyfty do smarowania uszczelek z łoju jelenia
            (Hirschtalg).
        • budyn.czekoladowy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:39
          Jeśli znam się na robieniu sałatki owocowej to nie zabieram głosu w sprawie
          silikonu do uszczelek bo akurat on jest bardzo skuteczny, bardziej niż wazelina
          techniczna... Pozdrawiam
          • holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:17
            Zapewne masz rację co do sałatki, ale mój adwersarz nic nie pisał o oleju
            silikonowym tylko o silikonie. Mi się jednoznacznie silikon skojarzył z
            silikonem uszczelniającym, dlatego chciałem rozwiać wątpliwości.
            • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:56
              Są różne rodzaje silikonów:
              - kity uszczelniające
              - oleje
              - wkłady do biustu.
              Zależy, o czym kto myśli najczęściej.
        • pocieszne Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:24
          holyfido napisał:

          > Tą 100 watową żarówką, to mnie rozbawiłeś. 100W ma utrzymać
          > temperaturę silnika ?
          > Zwłaszcza gdy podgrzewa z zewnątrz?
          > Nie uwierzę.

          moze i nie, ale jak fajnie musi to wygladac :-))
      • kajman6 Najlepsze/szwedzkie/ rozwiązanie to grzałka!! 12.01.09, 12:54
        Miałem kiedyś samochód na "ropę".Przy min. 15 mogłem tylko pomarzyć
        aby odpalił.Zamontowałem dodatkowo akumulator kolejowy na 600Ah !!!
        i to też nic nie pomogło.
        Sprawę załatwiła grzałka.Od tego czasu kłopoty się skońcvzyły.
        Obecnie/ do Andersa/ nie stosuje się grzałki włączone w przewodzie
        a tylko wbudowane do bloku.
    • a_weasley Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:37
      wio4litery napisał:

      > Pamietam jeszcze czary-mary z wlewaniem benzyny
      > pod pokrywke filtra powietrza w dużych fiatach.
      > W zimę stulecia każdy sposób był dobry...

      Nic się od tego czasu nie zmieniło.
      Przy czym zarówno wtedy, jak i teraz był w sprzedaży Samostart, czyli spray
      stosowany w analogiczny sposób. Obecnie kosztuje 13 zł.
      • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:37
        Ten "samostart" to po prostu eter w sprayu. Nie radziłbym stosować w samochodach
        z sondą lambda.
        • bzyku_bzyku Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:30
          zigzaur napisał:

          > Ten "samostart" to po prostu eter w sprayu. Nie radziłbym stosować w
          > samochodach z sondą lambda.

          Więc wytłumacz co się z sondą stanie.
    • rudder Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:38
      A najpewniejszym rozwiązaniem jest zakup Boostera za ok. 200,-pln i problem z głowy. 400 - 900 amper rozrusza nawet najbardziej oporny diesel.
    • a_weasley Zgasić i odpalić znowu? A po co tak? 11.01.09, 17:42
      "Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i dokładnie
      odśnieżyć auto (zapali bez problemu)."

      Zapali albo nie zapali. Wszystko zależy od tego, ile mu jeszcze prądu zostało.
      Auto można zostawić na jałowym biegu, ewentualnie jeśli przy jałowym biegu
      przerywa, położyć coś na pedale gazu i niech się na niskich obrotach rozgrzeje.
      A my tymczasem spokojnie, bez pośpiechu obmieciemy resztę nadwozia, oskrobiemy
      szyby, silnik akurat nam się trochę rozgrzał, więc i w kabinie będzie cieplej i
      szyby nie będą zaparowywać...

      P.S. Uruchamianie wozu z automatem na pych jest nie tyle zabronione, co po
      prostu niewykonalne.
      • yan-mar automat na pych? 11.01.09, 21:56
        racja - zapalanie automatu na pych jest nie wykonalne!
        • holyfido Re: automat na pych? 11.01.09, 21:59
          Sam jesteś niewykonalny ;)P

          Mercedesy W123, W126, mają jasno w instrukcji napisane jak należy zapalać na tzw
          "pych" auta w wersji z ASB.
          • zigzaur Tu nie chodzi o automat 11.01.09, 23:03
            Na popych nie wolno odpalać samochodów mających silniki z katalizatorem i
            analizą spalin. Wtedy przez silnik przelatuje niespalone paliwo, gromadzi się w
            katalizatorze i tam się spala, niszcząc go.
            • badjuk Re: Tu nie chodzi o automat 12.01.09, 00:30
              Zapalanie na tzw. "pych" auta z automatyczna skrzynia biegow jest wykonalne, ale
              trzeba sie liczyc z powaznym uszkodzeniem tejze skrzyni.
            • hrabia-monter-christo Re: Tu nie chodzi o automat 12.01.09, 10:34
              zigzaur napisał:

              > Na popych nie wolno odpalać samochodów mających silniki z katalizatorem i
              > analizą spalin. Wtedy przez silnik przelatuje niespalone paliwo, gromadzi się w
              > katalizatorze i tam się spala, niszcząc go.

              pipcysz, a rozrusznikiem wolno jak tez nie chce zapalic ?
              moze wtedy niespalone paliwo leci z powrotem do baku ?

              a co to ta "analiza spalin" ?
    • adamdark01 Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:42
      jak zapalić auto na mrozie,jest nie jednokrotnie sztuką,wiele jest rad i
      możliwości,chcę natomiast,zaproponować w miejscach z organizowanych,przystąpić
      do urządzenia łatwiejszego życia,tak jak przystoi postępowi w 21 wieku, przed
      wieloma z nas jest możliwość zastanowienia się na chwilę,dlaczego musimy zimą
      się ciągle męczyć?
      dlaczego nie pomyślimy iść naprzód,też w kierunku ulżenia sobie w życiu
      zimą,przez unowocześnienie życia?
      postanowiłem podać takie fakty,w krajach Skandynawii są parkingi dla
      mieszkańców z ustanowionymi słupkami,na dwa kontakty 240 każdy
      kontakt, w każdym samochodzie jest przeciągnięty kabel do przodu samochodu
      który tylko na zimę się dołącza,a w kabinie z prawej strony kierowcy,na
      podłodze leży ogrzewacz i jest wtyczka,włącza się na całą noc,grzeje na 500
      wat,rano samochód jest czysty,nawet jeżeli padał śnieg,w środku ciepło,zapala
      z miejsca przy każdej temperaturze,czy nie warto dokonać tego w
      Polsce,naturalnie gdzie są te warunki .
      pozdrawiam przyjaciół.
      adamdark.
      • anders76 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:59
        Masz racje, al to sie nie da zrobic na sezon obecny. Pozatym jak nie ma
        systematycznych zimnych zim to moze nieoplacalne ? No i nie grzeje sie silnika
        cala noc, automat rozgrzewa na jakies 1,5 godz przed startem, wystarczy.
        • zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:18
          Ja takie coś widziałem. Zasilanie można włączyć z mieszkania np. na pół godziny
          przed zejściem do samochodu, można też ustawić timer. Takie zasilanie podgrzewa
          płyn chłodniczy w silniku i doładowuje akumulator. Do ogrzewania wnętrza pojazdu
          jest zbyt niebezpieczna.
          • swoboda_t Webasto - i wszystko jasne :D 11.01.09, 18:52
            Ogrzewanie postojowe - koszt ok. 3-3,5 tysiąca, w przypadku diesli
            posiadajacych dogrzewacze koszt to tylko 1-1,5 tysiąca. I nie trzeba
            żadnych gniazdek, ognisk itp. Do tego sprawny akumulator i żadna
            zima nie straszna :D
    • pocalujta_wujta Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 11.01.09, 18:31
      A nie oszczedza nie wiadomo po jaka cholere i czeka az beda klopoty.
      Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat.
      To ze niektore zyja dlluzej to tak jak ci ludzie co dozywaja setki.
      Naprawde wiezrycie ze da sie tak pociagnac?

      Podobnie z oponam. Ignoranci twierdza ze zimowe nie sa poptrzebne.
      No bo gowno wiedza jak sie jezdzi na zimowych i nigdy nie mieli
      przyzwoitych zimowych. Z tym ze zmienia sie zanim spadnie snieg
      czyli gdzies w listopadzie i marcu a nie jak zaczynaja sie problemy.
      Przecietne tylnonapedowe BMW z oponami zimowyymi po ubitym sniegu
      bezpiecznie jezdzi do 120km/godz. Wyprobowane... ale ignoranci dalej
      beda wyglaszac swoje teorie.

      Najlepiej jezdzic zima na oponach letnich i kupic 10 -letni
      akumulator od sasiada co zlomuje stary samochod... ale akumaltor
      jest jeszcze "dobry".


      A tak na marginesie to polecam zestaw jump-startera czyli przenoscny
      akumulator do taki startow... razem z kompresorem, swiatlem
      alarmowym i gniazdkiem 12V. Tylko nie polecam go tzrymac w
      samochodzie w mrozy... bo to zwykla glupota a winic sie bedzie ze
      urzadzenie nie dziala. Dziala za kazdym razem... nawet odpala duzego
      van'a.
      • zigzaur Re: Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 11.01.09, 18:39
        Tylko zawsze jest ta kwestia, czy 2 czy 4. Zawsze na początku zimy myśli się "E,
        tej zimy jeszcze wytrzyma".
      • crannmer Szkoda, ze nie co dwa miesiace 11.01.09, 19:13
        pocalujta_wujta napisal:

        > Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat.

        Co za brednia.

        > To ze niektore zyja dlluzej to tak jak ci ludzie co dozywaja setki.
        > Naprawde wiezrycie ze da sie tak pociagnac?

        W przypadku kupowania podrobek lub/i ciaglego uzywania samochodu na bardzo
        krotkich odcinkach lub/i z duzymi przerwami zywotnosc akumulatora moze byc
        ograniczona.

        Ale w normalnie uzytkowanym samochodzie z porzadnym i serwisowanym akumulatorem
        zywotnosc rzedu 8 lat nie jest zadnym osiagnieciem.

        Tydzien temu bylem w gorach samochodem z roku 2002 (majacym oczywiscie pierwszy
        akumulator). Przy ciaglych temperaturach rzedu -15..-19 stopni nie bylo zadnych
        problemow. I to nie jest szczegolny przypadek, ale regula.

        Oczywiscie kazdy akumulator samochodowy mozna zalatwic zostawiajac wlaczone
        odbiorniki i oprozniajac akumulator do zera. Rowniez wypasione wersje
        nowoczesnych samochodow z kupa uzywanych na postoju duzych odbiornikow pradu
        potrafia wczesnie oproznic akumulator. Ale to nie jest wina akumulatora, ale
        bezmyslnego uzytkownika.
      • janu5 Mój ma 10 lat produkcji Centra 11.01.09, 21:10
        Na mrozie do -5C kręci jak wariat. W ubiegłym roku raz go zimą doładowywałem . W
        tym roku również miesiąc temu i nawet dolałem po raz pierwszy od wielu lat
        destylowanej wody. Po co mialbym go wymieniać skoro działa poprawnie. chyba
        tylko po to by niepotrzebnie zanieczyszczać środowisko. No ale jak ktos ma
        talent na miarę pocałujtawójta to wszystko zajeżdzi w dwa lata. Akumulator
        samochód, żonę konia itp.
        • zigzaur Re: Mój ma 10 lat produkcji Centra 11.01.09, 22:53
          Niestety, ale są pewne procesy zużycia.
      • eventhorizon Bzdura 11.01.09, 23:40
        > Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat.
        bez urazy, ale pierniczysz jak potłuczony.

        O aku po prostu trzeba dbać - aku ołowiowy nie lubi głębokich cykli, bo
        elektrody sie zasiarczają. Trzeba go utrzymywać naładowanego. samo ładowanie z
        alternatora to często za mało.
        Kup sobie jakąś porządną, kilkufazową ładowarkę do aku ołowiowych (odsiarczanie
        impulsowe, ładowanie stałym prądem, doładowanie stałym napięciem i potem
        podtrzymywanie impulsowe) to zobaczysz, że nawet po roku niejeżdżenia auto przy
        -15st. C odpali bez problemu.

        komputer też wymieniasz na nowy co pól roku, bo Ci Windows zaczyna mulić?
      • crame Re: Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 12.01.09, 12:47
        "po ubitym sniegu" ? Ciekawe ile wynosi droga hamowania od stu do zera?
    • pocalujta_wujta A instruktorzy o jedynce to pieprza farmazony 11.01.09, 18:35
      Wrzuca sie dwojke na mrozie i pilnuje momentu obrotowego by nie krecil
      kol w miejscu. Stara szkola, ale jak widac nowi instruktorzy maja
      swoje teorie. Jedynke sie wrzuca i kopie snieg jak sie ma lancuchy.
      Zapewne na sliskim tez kaza redukowac bieg przed zakretem. Kiepscy
      instruktorzy. Ja natomiast jezdze w roznych pogodach... na zawodach...
      i pewnie bede za jakis czas instruktorem.... wyczynowym.
      • kontik_71 Re: A instruktorzy o jedynce to pieprza farmazony 11.01.09, 18:53
        Taaak... mroz ma bezposrednie przelozenie na przyczepnosc... Bo przy
        -20 C nawet sucha, twarda i porowata nawierzchnia jest tragicznie
        sliska i i mozna sie zakopac po dach...
        Podobnie z akumulatorem.. po co czekac 2-4 lata.. lepiej od razu
        kupowac co kwartal...
    • kapuchyy Bzdura od razu na poczatku 11.01.09, 19:20
      Nie wiek , a STAN TECHNICZNY samochodu ma znaczenie.
      • kontik_71 Re: Bzdura od razu na poczatku 11.01.09, 19:23
        W wiekszosci wypadko jedno ma duzo wspolnego z drugim..
        • badjuk Re: Bzdura od razu na poczatku 12.01.09, 00:47
          kontik_71 napisał:

          > W wiekszosci wypadko jedno ma duzo wspolnego z drugim..

          To jest mit. Wmawia się ludziom - że jak coś jest stare to jest niedobre, nie
          nadaje się i trzeba to wyrzucić ( oczywiście odpowiednio wcześniej to
          skrytykować). Wymyślili to ludzie od marketingu, aby sprzedawać coraz to nowsze
          rzeczy. Czasami ludzie coś kupjuą tylko dlatego że jest to nowe.
          Przecież nawet nowy samochód może być w mniejszym stopniu nadający się do
          użytkowania niż stary.
    • monique1304 co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 19:30
      podłączania prostownika lub kabli rozruchowych do akumulatora.
      Czy jak się podłącza kable, to auto nie powinno być na luzie?
      • holyfido Re: co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 20:10
        Mam nadzieję, że to nie prowokacja :)

        Na akumulatorze masz dwa bieguny. Jeden, to plus, drugi, to minus.
        Są one opisane znaczkiem "+" i "-" przy odpowiednich wyjściach akumulatora,
        czyli tam gdzie masz podłączone kable. Do akumulatora idą dwa kable (dwa grube,
        bo może być, ze idą jeszcze jakieś cieńsze, one nieistotne), jeden jest
        podłączony do plusa, a drugi do minusa i to są właśnie bieguny.
        Przy podłączaniu akumulatora z innego auta nie wolno pomylić biegunów,
        czyli + z jednego akumulatora podłączyć pod + z drugiego a - z jednego
        akumulatora pod - z drugiego akumulatora.

        Jak podłączasz kable auto nie musi być na luzie, ale jak zapalasz, już po
        podłączeniu, to oczywiście, lepiej, żeby było na luzie.
        • monique1304 Re: co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 20:45
          to nie prowokacja, tylko brak umiejętności czytania ze zrozumieniem...
          "biegunów" czy "biegów" ale dzięki za odpowiedź :)
          • paul55 Re: co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 21:35
            Hehehe...
    • lunaglass Najważniejszy to jest stan techniczny! 11.01.09, 19:38
      A wiek oczywiście mu nie sprzyja, ale głównie stan zależy od użytkownika.
      Jakoś mi w te mrozy Vectra '94 uruchamia się bez najmniejszego problemu. Ale
      akumulator jest nowy, silnik bez zarzutu, a instalacja elektryczna też nie ma
      żadnych usterek.
      • zigzaur Re: Najważniejszy to jest stan techniczny! 11.01.09, 22:39
        Bardzo ważny jest stan przewodu masowego, tej tzw. "plecionki" i jego zacisków.
        Wielu ludzi to lekceważy.
    • sam_fan83 A nie prosciej przez ta minute to auto odsniezyc ? 11.01.09, 20:03
      Po kiego grzyba wylaczac silnik po minucie, isc odsniezyc auto i znowu
      zapalac? Skoro trzymac sprzeglo gora 10 sek, jesli trzymac je wcisniete
      wogole, to nie prosciej i szybciej przez te pozostale 50 sek odsniezyc cale
      auto zamiast czekac minute, wylaczyc i dopiero odsniezac?

      "Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i
      dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)."
      • zigzaur Doskonały przepis na spalenie katalizatora 11.01.09, 22:37
        Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym silnikiem.
        Najpierw trzeba zgarnąć śnieg, potem dokładnie oczyścić szyby, potem uruchomić
        silnik i OD RAZU powoli rozpocząć jazdę.
        • tbernard Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 10:24
          To jak od razu wpakujemy się w korek, to należy gasić chociaż się jeszcze nie
          rozgrzało, no bo nie może stać z pracującym silnikiem? Jakieś podejrzane te teorie.
          • henio38 Re: Sprawdzić przed zimą akumulator 12.01.09, 22:20
            Mam dieselka nie jednego i większość zapomina że zima nie wysyła
            zawiadomienia poleconym. Można w dobrum warsztacie zwyczajnie
            sprawdzić sprawność akumulatora mają profesjonalne testery te oczka
            na akumulatorze niby zielone tak mi pokazywał a okazało się że było
            zwarcie cel. Swiece żarowe ! Wystarczyło -2 i i trzeba było długo
            kręcić 2 z 5 świec były zpalone po wymianie na nowe NGK pali jak w
            lato aku mam 850 ale i silnik spory . Wymiana filtra paliwa przed
            zimą zbiera tam się woda i wszystkie syfy jak to zamarznie to po
            ptokach i unikać kiepskiego paliwa
        • hrabia-monter-christo Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 10:51
          zigzaur napisał:

          > Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym
          > silnikiem

          misiu, daj se siana
          lepiej pogadaj o d...e Maryni bo o motoryzacji masz blade pojecie
        • lunaglass Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 22:22
          > Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym silnikiem
          > .
          > Najpierw trzeba zgarnąć śnieg, potem dokładnie oczyścić szyby, potem uruchomić
          > silnik i OD RAZU powoli rozpocząć jazdę.
          A w korku to rozumiem robisz technikę "start&stop" ręcznie tak? Bo to akurat
          sposób na zajechanie rozrusznika i akumulatora.
    • crame Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:05
      STANDHEIZUNG-czyli ogrzewanie postojowe, ale warunek; zawsze dobra bateria!
      • kontik_71 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:08
        I odpowiednia ilosc gotowki na zakup ustrojstwa...
    • willazakopane Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 08:01
      Warto także zainwestować w światła dzienne,najlepiej w technologii
      diodowej.Standardowe światła pobierają ok 120 W, DIODOWE JAKIEŚ 4- 5 W.
      Dzięki światełkom dziennym akumulator zdąży się naładować nawet w czasie
      krótkich jazd po mieście.
    • tomide Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 08:04
      Ok, niech mi ktoś powie, jak to jest z tym wyciaganiem akumulatora.
      Jak miałem Astrę 92' 1,6 benzyna, to wyciągałem bez problemu,
      ładowałem przez noc i wkłądałem z rana z powrotem (heh ale to
      zabrzmiało :)). Teraz mam Vectrę B rocznik 2000, no i zastanawiam
      się, czy tu można sobie tak na luzaku wyciągac akumulator (na razie
      nie musiałem, bo dobrze kręci i odpala, ale przy -16 po trzech
      próbach dopiero załapał) - czy to nie jest tak, że cos się tam w
      komputerze poresetuje? A jeśli rzeczywiście się resetuje, to jak
      duży to jest problem? - czy np. sprowadza się do wprowadzenia kodu
      do radia, czy może jest tak, że wszystko się rozregulowuje i w ogóle
      nie można jechać / odpalić?
      • niveau52000 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 11:10
        a mnie przedwczoraj ... wybuchła tylna szyba. 7 rano, zawiozłam
        dziecko, jadę do pracy i nagle głośne BUM, dziura na dwie pięści i
        cała popękana. Myślę, ze przez własną głupotę się tak stało, bo
        włączyłam ogrzewanie tylnej szyby i nie wyłączyłam go, grzało tak
        około 15 minut. I pewnie przez tą różnicę tempteratur?... w każdym
        razie niemiłe dośwadczenie, dobrze, że Małej nie było na tylnym
        siedzeniu..
    • sabrossa :) znowu dziennikarz ma problemy z j. polskim 12.01.09, 09:15
      dzieci do przedszkola czy szkoły to można zawieźć, a nie "zawieść". Zawieść
      (od "zawodzić się")to się można na samochodzie, który nie odpalił :D
      • tymon99 Re: :) znowu dziennikarz ma problemy z j. polskim 20.12.09, 21:17
        samochód może zawieść. w takim wypadku dzieci do przedszkola trzeba zawieść lub
        zanieść zamiast zawieźć.
    • geoleo Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:53
      Pan red.... pisze...ZWAIEŚĆ dziecko do przedszkola! QR...kogo wy tam
      dopuszczacie do edycji?! GW..macie za uszami za treści niektóre (ale nadal
      czytam) ale za niegramotnych...pardonu nie będzie;). Pewnie kolejny "dyslektyk"?
    • polsz Trzy debilizmy w artykule 12.01.09, 14:08
      1. To nie wiek auta decyduje o tym czy odpalimy ale wiek akumulatora i stan
      instalacji elektrycznej(jakość ładowania). A akumulator starzeje się o wiele
      szybciej niż samochód. Można mieć roczny akumulator w 20-letnim autku i
      odpalić albo 6-letni w 6-letnim samochodzie i marzyć o odpaleniu.
      2. Z jednej strony autor twierdzi, że nie wolno gasić zimnego samochodu nawet
      jeśli dojedziemy na miejsce a z drugiej mówi, że jak silnik pochodzi minutkę
      to można zgasić bo odpali bez problemów. Co, już się nagrzał?
      3. Jeszcze w życiu nie widziałem, żeby komuś udało się odpalić na pych
      samochód z automatem. Można niby to zrobić na hol przy prędkości tak z 50 na
      godzinę...oczywiście jeśli ktoś chce sobie rozwalić skrzynie
    • libs Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 15:03
      Ktoś zapomniał, że można dolać do 50% benzyny do ON, żeby ułatwić rozruch.
Pełna wersja