wio4litery 08.01.09, 10:35 Pamietam jeszcze czary-mary z wlewaniem benzyny pod pokrywke filtra powietrza w dużych fiatach. W zimę stulecia każdy sposób był dobry... w4l Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
fast_eddy Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 11:11 Są dużo prostsze sposoby. Można zapukać do sąsiada (np. o 7 rano) i poprosic o pozyczke pradu. Tak jak robi moj sasiad (nota bene nie stosujący sie do żadnej z powyższych rad przegazowuje, jezdzi nonstop na ssaniu). Juz dwa razy w tym roku pchalem w pizamie jego strucla. f_e Link Zgłoś
sokolasty Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:40 ""Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)." Oczywista oczywistość, ze bzdura. Jak samochód trochę stał, to za pierwszym razem silnik odpali, ale za drugim razem rozrusznikiem może nawet nie zakręcić. Link Zgłoś
etom Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:34 sokolasty napisał: > ""Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i > dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)." > > Oczywista oczywistość, ze bzdura. Jak samochód trochę stał, to za pierwszym > razem silnik odpali, ale za drugim razem rozrusznikiem może nawet nie zakręcić Lata temu, -28 stopni, Fiat 126P - rozrusznik tylko jeknal, nawet chyba pelnego obrotu nie zrobil i tak kilka czy kilkanascie razy. Potem kolega wzial mnie na hol i pociagnal ok. 500m. Wrzucalem wszystkie biegi po kolei, pogasly kontrolki od ladowania i smarowania, czyli kola sie krecily a sprzeglo musialem po wcisnieciu podnosic stopa bo samo nie wracalo - i nie zapalil. Jak postalem jeszcze potem chwile to kolega wymusil na mnie (nie widzialem sensu) by sprobowac rozrusznikiem .... i za pierwszym razem zapalil - mimo ze silnik przy holowaniu nawet na sekunde nie zaskoczyl. Link Zgłoś
zuq1 metoda rosyjska 12.01.09, 11:13 Kiedym był w wojsku (1998), pewien stary pułkownik opowiadał, że podczas wspólnych ćwiczeń polsko-radzieckich na poligonie po nocy z tem. -30°C Ruskie po prostu wylewały kanister benzyny pod silnik, podpalały i tym sposobem przed odpaleniem podgrzewały silnik. Niestety, ta metoda sprawdza się jedynie przy posiadaniu darmowego paliwa i czołgu względnie bewupa a nie auta osobowego. Link Zgłoś
spiacy Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 12:47 Warto dodać informację, że po odpalenie samochodu nie należy włączać od razu ogrzewania - dmuchawy. Dotyczy to szczególnie małych silników - które wytwarzają mało ciepła. Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka temperatury oleju drgnie. Link Zgłoś
marekggg Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 12:49 no ja nie widzialem jeszcze chyba w zadnym samochodzie wskazowke temperatury oleju. wody i owszem Link Zgłoś
v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:17 kontik_71 napisał: > Peugeot 406 ma... Witam! Fakt. Chociaż chyba nie we wszystkich wersjach, tylko w dużych benzynach. Ale normalnie, to nawet w imprezie wrx jest to opcja. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:23 W moim przykladzie to byl 3l benzyniak Link Zgłoś
trypel Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 13:34 poprzednia A6 2.5 TDI miała mój wrangler ma Link Zgłoś
v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 14:51 trypel napisał: > poprzednia A6 2.5 TDI miała > mój wrangler ma No dobra, dobra, nie twierdzę, że nikt tego nie stosuje, ale poza autami sportowymi i terenowymi (w obu przypadkach takimi z prawdziwego zdarzenia) to wyjątek, czyż nie? Pozdrawiam w Nowym Roku v-6 Link Zgłoś
badjuk baaa... 11.01.09, 23:51 W niektórych autach z USA jest kontrolka, która pokazuje w jakim czasie akumulator ulegnie rozładowaniu :P (np. podczas awarii alternatora). Link Zgłoś
reconquista Re: Jak zapalać auto na mrozie? 13.01.09, 18:07 na pewno posiadają kontrolkę BMW M5, BMW M3, SL 55AMG; w m5 max obroty silnika zwiększają się wraz z temperaturą oleju Link Zgłoś
v-6 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:14 spiacy napisał: > Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka temperatury olej > u drgnie. Tak, jak się jeździ ferrari albo conajmniej lancerem evo w wersji 360 KM. Inaczej długo by czekać ... Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
111slavo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 16.01.09, 03:57 MEGA BZDURA!!! Oczywiscie, ze nalezy od razu wlaczyc ogrzewanie to razu (od rozgrzania sie silnika mamy termostat) to raz, a dwa wlasnie male silniki rozgrzewaja sie blyskawicznie w przeciwienstwie do duzych, a o duzych dieslach nawet nie wspominajac. spiacy napisał: > Warto dodać informację, że po odpalenie samochodu nie należy włączać od razu og > rzewania - dmuchawy. Dotyczy to szczególnie małych silników - które wytwarzają > mało ciepła. Z ogrzewaniem kabiny należy poczekać aż wskazówka temperatury olej > u drgnie. Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: Jak zapalać auto na mrozie? 18.01.09, 03:41 111slavo napisał: > MEGA BZDURA!!! > Oczywiscie, ze nalezy od razu wlaczyc ogrzewanie to razu (od > rozgrzania sie silnika mamy termostat) bzdura to jest jak ktos sadzi ze ma cieplo za darmo :-( termostat odcina i tak chlodna chlodnice a cieplo do ogrzewania pobierane jest przez nagrzewnice z malego obiegu, czyli grzanie chlodzi silnik i przedluza czas jego nagrzewania czy zaraz wlaczac czy nie to inna sprawa Link Zgłoś
md65 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 14:32 Jest tak jak było.Kapkę bnezyny do filtra i "podessie" na start.Bo sztuka by akumulator forsować rozruchem jak najkrócej (moje ustawienia zapewniają rozruch po max.3 sek."kręcenia").Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje świece, szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do końca przy temperaturze poniżej -5 stopni. Link Zgłoś
kandyk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:19 Przed rozruchem zawsze włączam na chwilę światła mijania, aby wzbudzić akumulator i dopiero startuję. Sposób sprzed 30-tu lat, czyli zimy stulecia, jakby co... Link Zgłoś
skyddad Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:30 Oj Panowie tak bylo z trzydziesci lat temu lat temu dzisiaj mamy innej generacji akumulatory,zaplon jest elktroniczny ,dawniej napuiecie na kablach w swiecach bylo max 25kV a dzisiaj jest do 60kV. Zapalamuy tak jak w lecie po wejsciu usadowieniu sie przekrecamy na start kluczyk rozrusznik zagdacze i silnik chodzi niewazne czy to diesel czy benzynowiec.Warunek ze silnik nie byl renowerowany przez domoroslego mechanika.Tylko ma ustawienia fabryczne. Pzdr.Sky. Link Zgłoś
skyddad Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 15:41 Ten artykol jest przeznaczony dla ludzi ktorzy nie wykonuja servisow i jezdza do momentu az zdechnie.Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta zawsze zakupujemy nowy akumulator.Wymieniamy kable wysokie napiecia i kopulke i palec po jakims przebiegu a nie czekamy az nie zapali. No a paliwa zimowe to tez swieta racja i gonic firmy olejowe aby dostarczaly na rynek paliw zimowych.Powiem prywatnie w zimie nie dostarczenie paliw zimowych do stacji na czas jest traktowane jako sabotaz.Szwecja ma zimowe paliwa juz od 1 listopada.Co roku jak jest ponizej -20C to pogotowie techniczne pomaga polskim kierowcom z TIR-ow. Wypompowuja z zbiornikow paliwo letnie i wlewaja zimowe i maszyna gdaka jak nowa.Chlopcy maja poodmrazane rece robia co sie da aby dociagnac do promu,Szwedzi na to patrzec niemoga na taka niegospodarnosc,krotkowzrocznosc i brak kultury technicznej. Pzdr.Sky. Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:28 Hallo !!!! Aby "zapalic auto na mrozie " trzeba miec troszke mrozu , na ktorym to stawiamy swoje autko , troszke "odpalacza" ,czyli bezyny ,no moze byc tez rozpuszczalnik ,ktorym to polewamy auto ktore nalezy "zapalic na mrozie" i przy uzyciu zapalek , zapalniczki lub czegos podobnego , zapalamy to autko , uwazajac aby sie samemu nie poparzyc lub zapalic , zapalajac autko najlepiej znajdowac sie na zewnatrz autka , nastepnie idziemy do tegoz to autora tego wspanialego textu i meldujemy ze udalo nam sie "zapalic auto na mrozie" Pozdrawiam pacanek Link Zgłoś
dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 21:43 > Aby "zapalic auto na mrozie " trzeba miec troszke mrozu , na ktorym to stawiamy swoje autko ... Kto zapala SWOJE auto? Dales instrukcje jak zapalic auto CZYJES. Link Zgłoś
md65 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 08.01.09, 22:02 Czyli jak? Odpalić? A może rozruszyć? Zastartować?...silnik. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 18:02 Uruchomic auto na mrozie? Ja sam uzywam "gwary" samochodowej, ale ja nie pisuje w gazetach. Link Zgłoś
sokolasty Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:31 "Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta zawsze zakupujemy nowy akumulator." Czyli co roku nowa bateria? Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:51 To trochę tak, jak wymóg dokonywania przeglądu gaśnic przed każdym pożarem. Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:47 zigzaur napisał: > To trochę tak, jak wymóg dokonywania przeglądu gaśnic przed każdym > pożarem. analogia do d.... kiedy bedzie zima chyba wiesz a moze wiesz tez kiedy bedzie ci sie palic buda ? Link Zgłoś
badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:03 ... no to może są świece odpałowe, uruchomieniowe ??? Link Zgłoś
bopin Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:09 Za słownikiem PWN: zapalić - 4. pot. «uruchomić jakieś urządzenie przez włączenie źródła energii» pot. - potoczny, a wiec dopuszczony przez normę językowa. jest tu jeszcze jakiś językoznawca, polonista, purysta językowy i erudyta od siedmiu boleści? Link Zgłoś
dewulot1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:16 > jest tu jeszcze jakiś językoznawca, polonista, purysta językowy i erudyta od > siedmiu boleści? Juz jestem! Potoczna to jest mowa a nie tekst. Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:50 dewulot1 napisał: > Potoczna to jest mowa a nie tekst. pewnie, tekst to przeciez farba albo zaswiecone pixele ty tak masz od urodzenia czy od kolan ? Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:06 Gdzie kupujesz akumulatory, że musisz co roku wymieniać? Link Zgłoś
lia.13 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:31 skyddad napisał: Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta > zawsze zakupujemy nowy akumulator. Czy ja mam rozumiec, że przed każdą zimą kupujesz nowy akumulator???? Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:55 lia.13 napisała: skyddad napisał: > > Aby ustrzec sie problemow i wiemy ze zima bedzie siarczysta > > zawsze zakupujemy nowy akumulator. > Czy ja mam rozumiec, że przed każdą zimą kupujesz nowy > akumulator???? mnie ciekawi skad wie ze "zima bedzie siarczysta" - indian co zbieraja chrust przed zima w Szwecji chyba nie ma ? Link Zgłoś
holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:22 "Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje świece, szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do końca przy temperaturze poniżej -5 stopni. " Gaszenie na przygazówce, podpompowanie gazem, włączanie ssania? Kolega jeździ chyba wiekowym Polskim autem, bo przy wtrysku takie rady nic nie dadzą. Ssania ręcznego to ja nie miałem już w aucie z 1982 (benzyna) i 1981 (diesel). A przy wtrysku pompowanie pedałem gazu pomaga jedynie nogę rozruszać :-) Link Zgłoś
pocieszne Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:42 md65 napisał: > Ale gaszę na "przegazówce" jak kiedyś malucha i zanim > zakręcę to "podpompuję" z 10 razy (trzeba próbować, czasem zaleje > świece, szczególnie jeśli nie znasz drania).Oczywiście ssanie do > końca przy temperaturze poniżej -5 stopni. teraz masz juz .... duzego Fiata? :-)) Link Zgłoś
zeev Ortografia 10.01.09, 13:24 "odwieźć, zawieść" Autor mnie zawiódł nieznajomością ortografii. Zawieść można dzieci, gdy nie damy rady ich zawieźć na zabawę. Link Zgłoś
fredoo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 10.01.09, 18:20 Widziałem jak kiedyś taksówkarz zapalał w puszce ropę i podstawiał pod miskę olejową na 5 min. i odpalał. Kiedyś zalecano zabierać akumulator na noc do domu. Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:04 A potem szlag trafia elektronikę? Zabieranie akumulatora do domu jest dobre dla samochodów generacji Fiata Uno, Skody Favorit czy Daewoo Tico ale już nie późniejszych. Link Zgłoś
bah Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:01 Mam Fiata Uno i akumaulator nigdy (przez 8 lat) nie był w domu i nigdy nie odmówił posłuszeństwa. Tylko trzeba kupić akumulator a nie podróbkę (tanie mięso psy jedzą). Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:16 Chodziło mi o to, że w przypadku Uno MOŻNA BEZPIECZNIE wyjmować i wkładać akumulator. Jego marka to inna sprawa. Link Zgłoś
badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:11 Już po wyjęciu akumulatora głupie radio trzeba rozkodowywać, po ponownym podłączeniu. Link Zgłoś
don_kichot01 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 20.12.09, 20:31 Akumulator mego pana ma 5 lat (w aucie 12 lat) i nie ma problemów z rozruchem zimowym bo właściwie dba o akumulator i układ ładowania (przed zimą sprawdza gęstość elektrolitu oraz jego poziom, gdy trzeba to podładowuje). Co do jedzenia taniego mięsa to ja go nie jadam - mnie to stwierdzenie obraża - jadam markowe karmy w cenie schabowych mego pana! Bulterierka właściciela toyoty. Link Zgłoś
goodwater Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 19:40 A jaka jest różnica dla elektroniki samochodu ,że sam odłączysz akumulator, czy padnie z zimna, newralgiczne pamięci na pewno nie są poftrzymywane przez akumulator ? Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:34 Napięcie nie spada tak zupełnie do zera, no chyba że akumulator jest rozładowany do tego stopnia, że elektrolit zamarznie i akumulator zostanie zniszczony. Link Zgłoś
badjuk Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 00:14 zigzaur napisał: > Napięcie nie spada tak zupełnie do zera, no chyba że akumulator jest rozładowan > y > do tego stopnia, że elektrolit zamarznie i akumulator zostanie zniszczony. no to zależy jeszcze od kondensatorów, ale radio kodowane na pewno padnie ;) Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:02 zigzaur napisał: > A potem szlag trafia elektronikę? > > Zabieranie akumulatora do domu jest dobre dla samochodów generacji Fiata Uno, > Skody Favorit czy Daewoo Tico ale już nie późniejszych. ty jestes glabie dobry do kabaretu a nie na forum o motoryzacji a radio to w pol minuty mozna odkodowac a nawet krocej Link Zgłoś
srali-muchy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 16:10 Jeśli chodzi o odśnieżanie samochodu, to sugerowałbym autorowi nie poprzestawać na tablicy rejestracyjnej i szybach. Po pierwsze, za śnieg na dachu może dostać mandat (i słusznie bo to niebezpieczne kiedy sypie śniegiem po innych uczestnikach ruchu albo rozmrożona lekko lodowa płyta zjedzie mu na przednią szybę podczas hamowania), a po drugie warto wziąć pod uwagę bilans energetyczny (lepiej żeby silnik ogrzewał tylko samochód zamiast topić tony lodu i śniegu). Link Zgłoś
stasi1 bilans energetyczny 11.01.09, 16:31 Akurat to ciepło co topi śnieg i lód na samochodzie wcale nie ogrzewa samochodu. Akurat jeśli śnieg leży na samochodzie to są mniejsze straty ciepła, jak by go nie bylo to ciepło ulatywało by bez problemu w powietrze(akurat tak się składa że śnieg wcale nie jest najgorszym izolatorem ciepła). Inna sprawa że jeśli leży ten śnieg na samochodzie to są większe opory aerodynamiczne. Więc wniosek: Jeśli chcesz mieć szybciej ciepełko w samochodzie, nie zgarniaj z niego śniegu. Link Zgłoś
badjuk Re: bilans energetyczny 12.01.09, 00:17 Jasne - snieg moze stanowic dodatkowa izolacje miedzy temp. powietzrza a temp. silnika. Dodatkowo mrozne powietrze podczas jazdy nie ochładza pokrywy silnika. Link Zgłoś
naprawdetrzezwy A poczucie hunoru jest funkcja inteligencji. 11.01.09, 18:04 No, a ty nie rozumiesz, ze to byl dowcip. (Bo niby skad masz wiedziec?) Link Zgłoś
aqq315 Tablice rejestracyjne to podstawa! 11.01.09, 18:38 bo jak auto mocno zasypane, to najpierw trzeba sprawdzić, czy odśnieżamy własne... Link Zgłoś
zigzaur Re: Tablice rejestracyjne to podstawa! 11.01.09, 22:35 Ty się nie śmiej, bo moja ślubna kiedyś się tak pomyliła. Link Zgłoś
badjuk Re: Tablice rejestracyjne to podstawa! 12.01.09, 00:20 chcesz dostac mandat - nie odsniezaj tablic. Link Zgłoś
goodwater Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 19:52 srali-muchy napisał: > a po drugie warto wziąć pod uwagę bilans energetyczny > (lepiej żeby silnik ogrzewał tylko samochód zamiast topić tony lodu i śniegu). Ale bzdura, śnieg działa jak izolacja Link Zgłoś
zigzaur To chyba jakiś "humanista" pisał: 11.01.09, 16:04 "filtru olejowego na cylindrach" Chodzi oczywiście o film olejowy czyli cienką warstwę smaru. Link Zgłoś
ola.rdt Re: To chyba jakiś "humanista" pisał: 11.01.09, 16:45 humanista też niestety nie... "kiedy trzeba (...) odwieźć, zawieŚĆ" Link Zgłoś
hrabia-monter-christo pół "humanista" 12.01.09, 10:17 ola.rdt napisała: > humanista też niestety nie... "kiedy trzeba (...) odwieźć.... odwieźć — odwozić 1. «wioząc, odprowadzić kogoś dokądś lub odstawić coś w jakieś miejsce» sjp.pwn.pl/lista.php?co=odwie%BC%E6&od=&from=os Link Zgłoś
anders76 Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:08 Ze szwedzkich doswiadczen to bym dodal : 1. Linka do ewentualnego holowania 2. Worek piasku, taki jak do zaprawy murarskiej. Przy odpalaniu z obcego aku laczymy + do + a potem - do MASY , gdzies na silnik, daleko od aku, bo tem moze gazowac (wodor) i iskra spowoduje fatalny wybuch. Odlaczamy tez wpierw od masy. Od czasu do czasu do paliwa wlewamy 1/2 litra alkoholu wysokoczasteczkowego (polipropylenowy), absorbuje ewentualna wode z ukladu paliwowego wiec ta sie nie wykrystalizuje i nie zatka przewodow paliwowych. Akumulator warto kupowac drogi, zyje dluzej i bardziej odporny na mrozy. Jezeli sa warunki to mozna podladowac z prostownika nie wyjmujac z samochodu. Podgrzewanie silnika z 220 V mozna zalozyc uniwersalne na przewod z plynem chlodniczym, niewiele kosztuje a pomaga. Tak samo w komorze silnikowej mozna zostawic wlaczona zarowke 100 W /220 V, tez utrzyma cieplo silnika przez noc. Uszczelki drzwi smarowac silikonem, jak zamarzna to moga ziostac wyrwane prz otwieraniu. Link Zgłoś
holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:19 Uszczelki smarować silikonem? w jakim celu? Silikon ma właściwości klejące. Przyklei drzwi do lakieru. Lepiej, uszczelki drzwi posmarować specjalnymi smarowidłami, lub po prostu wazeliną techniczną. Tą 100 watową żarówką, to mnie rozbawiłeś. 100W ma utrzymać temperaturę silnika? Zwłaszcza gdy podgrzewa z zewnątrz? Nie uwierzę. Link Zgłoś
mobile5 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:46 Tu chodzi o olej silikonowy w płynie, sprayu, nie o uszczelniacz. Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:21 Niemiecka firma Sonax sprzedaje sztyfty do smarowania uszczelek z łoju jelenia (Hirschtalg). Link Zgłoś
budyn.czekoladowy Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:39 Jeśli znam się na robieniu sałatki owocowej to nie zabieram głosu w sprawie silikonu do uszczelek bo akurat on jest bardzo skuteczny, bardziej niż wazelina techniczna... Pozdrawiam Link Zgłoś
holyfido Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:17 Zapewne masz rację co do sałatki, ale mój adwersarz nic nie pisał o oleju silikonowym tylko o silikonie. Mi się jednoznacznie silikon skojarzył z silikonem uszczelniającym, dlatego chciałem rozwiać wątpliwości. Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 22:56 Są różne rodzaje silikonów: - kity uszczelniające - oleje - wkłady do biustu. Zależy, o czym kto myśli najczęściej. Link Zgłoś
pocieszne Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:24 holyfido napisał: > Tą 100 watową żarówką, to mnie rozbawiłeś. 100W ma utrzymać > temperaturę silnika ? > Zwłaszcza gdy podgrzewa z zewnątrz? > Nie uwierzę. moze i nie, ale jak fajnie musi to wygladac :-)) Link Zgłoś
kajman6 Najlepsze/szwedzkie/ rozwiązanie to grzałka!! 12.01.09, 12:54 Miałem kiedyś samochód na "ropę".Przy min. 15 mogłem tylko pomarzyć aby odpalił.Zamontowałem dodatkowo akumulator kolejowy na 600Ah !!! i to też nic nie pomogło. Sprawę załatwiła grzałka.Od tego czasu kłopoty się skońcvzyły. Obecnie/ do Andersa/ nie stosuje się grzałki włączone w przewodzie a tylko wbudowane do bloku. Link Zgłoś
a_weasley Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:37 wio4litery napisał: > Pamietam jeszcze czary-mary z wlewaniem benzyny > pod pokrywke filtra powietrza w dużych fiatach. > W zimę stulecia każdy sposób był dobry... Nic się od tego czasu nie zmieniło. Przy czym zarówno wtedy, jak i teraz był w sprzedaży Samostart, czyli spray stosowany w analogiczny sposób. Obecnie kosztuje 13 zł. Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:37 Ten "samostart" to po prostu eter w sprayu. Nie radziłbym stosować w samochodach z sondą lambda. Link Zgłoś
bzyku_bzyku Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 10:30 zigzaur napisał: > Ten "samostart" to po prostu eter w sprayu. Nie radziłbym stosować w > samochodach z sondą lambda. Więc wytłumacz co się z sondą stanie. Link Zgłoś
rudder Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:38 A najpewniejszym rozwiązaniem jest zakup Boostera za ok. 200,-pln i problem z głowy. 400 - 900 amper rozrusza nawet najbardziej oporny diesel. Link Zgłoś
a_weasley Zgasić i odpalić znowu? A po co tak? 11.01.09, 17:42 "Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)." Zapali albo nie zapali. Wszystko zależy od tego, ile mu jeszcze prądu zostało. Auto można zostawić na jałowym biegu, ewentualnie jeśli przy jałowym biegu przerywa, położyć coś na pedale gazu i niech się na niskich obrotach rozgrzeje. A my tymczasem spokojnie, bez pośpiechu obmieciemy resztę nadwozia, oskrobiemy szyby, silnik akurat nam się trochę rozgrzał, więc i w kabinie będzie cieplej i szyby nie będą zaparowywać... P.S. Uruchamianie wozu z automatem na pych jest nie tyle zabronione, co po prostu niewykonalne. Link Zgłoś
yan-mar automat na pych? 11.01.09, 21:56 racja - zapalanie automatu na pych jest nie wykonalne! Link Zgłoś
holyfido Re: automat na pych? 11.01.09, 21:59 Sam jesteś niewykonalny ;)P Mercedesy W123, W126, mają jasno w instrukcji napisane jak należy zapalać na tzw "pych" auta w wersji z ASB. Link Zgłoś
zigzaur Tu nie chodzi o automat 11.01.09, 23:03 Na popych nie wolno odpalać samochodów mających silniki z katalizatorem i analizą spalin. Wtedy przez silnik przelatuje niespalone paliwo, gromadzi się w katalizatorze i tam się spala, niszcząc go. Link Zgłoś
badjuk Re: Tu nie chodzi o automat 12.01.09, 00:30 Zapalanie na tzw. "pych" auta z automatyczna skrzynia biegow jest wykonalne, ale trzeba sie liczyc z powaznym uszkodzeniem tejze skrzyni. Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Tu nie chodzi o automat 12.01.09, 10:34 zigzaur napisał: > Na popych nie wolno odpalać samochodów mających silniki z katalizatorem i > analizą spalin. Wtedy przez silnik przelatuje niespalone paliwo, gromadzi się w > katalizatorze i tam się spala, niszcząc go. pipcysz, a rozrusznikiem wolno jak tez nie chce zapalic ? moze wtedy niespalone paliwo leci z powrotem do baku ? a co to ta "analiza spalin" ? Link Zgłoś
adamdark01 Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:42 jak zapalić auto na mrozie,jest nie jednokrotnie sztuką,wiele jest rad i możliwości,chcę natomiast,zaproponować w miejscach z organizowanych,przystąpić do urządzenia łatwiejszego życia,tak jak przystoi postępowi w 21 wieku, przed wieloma z nas jest możliwość zastanowienia się na chwilę,dlaczego musimy zimą się ciągle męczyć? dlaczego nie pomyślimy iść naprzód,też w kierunku ulżenia sobie w życiu zimą,przez unowocześnienie życia? postanowiłem podać takie fakty,w krajach Skandynawii są parkingi dla mieszkańców z ustanowionymi słupkami,na dwa kontakty 240 każdy kontakt, w każdym samochodzie jest przeciągnięty kabel do przodu samochodu który tylko na zimę się dołącza,a w kabinie z prawej strony kierowcy,na podłodze leży ogrzewacz i jest wtyczka,włącza się na całą noc,grzeje na 500 wat,rano samochód jest czysty,nawet jeżeli padał śnieg,w środku ciepło,zapala z miejsca przy każdej temperaturze,czy nie warto dokonać tego w Polsce,naturalnie gdzie są te warunki . pozdrawiam przyjaciół. adamdark. Link Zgłoś
anders76 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 17:59 Masz racje, al to sie nie da zrobic na sezon obecny. Pozatym jak nie ma systematycznych zimnych zim to moze nieoplacalne ? No i nie grzeje sie silnika cala noc, automat rozgrzewa na jakies 1,5 godz przed startem, wystarczy. Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 18:18 Ja takie coś widziałem. Zasilanie można włączyć z mieszkania np. na pół godziny przed zejściem do samochodu, można też ustawić timer. Takie zasilanie podgrzewa płyn chłodniczy w silniku i doładowuje akumulator. Do ogrzewania wnętrza pojazdu jest zbyt niebezpieczna. Link Zgłoś
swoboda_t Webasto - i wszystko jasne :D 11.01.09, 18:52 Ogrzewanie postojowe - koszt ok. 3-3,5 tysiąca, w przypadku diesli posiadajacych dogrzewacze koszt to tylko 1-1,5 tysiąca. I nie trzeba żadnych gniazdek, ognisk itp. Do tego sprawny akumulator i żadna zima nie straszna :D Link Zgłoś
pocalujta_wujta Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 11.01.09, 18:31 A nie oszczedza nie wiadomo po jaka cholere i czeka az beda klopoty. Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat. To ze niektore zyja dlluzej to tak jak ci ludzie co dozywaja setki. Naprawde wiezrycie ze da sie tak pociagnac? Podobnie z oponam. Ignoranci twierdza ze zimowe nie sa poptrzebne. No bo gowno wiedza jak sie jezdzi na zimowych i nigdy nie mieli przyzwoitych zimowych. Z tym ze zmienia sie zanim spadnie snieg czyli gdzies w listopadzie i marcu a nie jak zaczynaja sie problemy. Przecietne tylnonapedowe BMW z oponami zimowyymi po ubitym sniegu bezpiecznie jezdzi do 120km/godz. Wyprobowane... ale ignoranci dalej beda wyglaszac swoje teorie. Najlepiej jezdzic zima na oponach letnich i kupic 10 -letni akumulator od sasiada co zlomuje stary samochod... ale akumaltor jest jeszcze "dobry". A tak na marginesie to polecam zestaw jump-startera czyli przenoscny akumulator do taki startow... razem z kompresorem, swiatlem alarmowym i gniazdkiem 12V. Tylko nie polecam go tzrymac w samochodzie w mrozy... bo to zwykla glupota a winic sie bedzie ze urzadzenie nie dziala. Dziala za kazdym razem... nawet odpala duzego van'a. Link Zgłoś
zigzaur Re: Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 11.01.09, 18:39 Tylko zawsze jest ta kwestia, czy 2 czy 4. Zawsze na początku zimy myśli się "E, tej zimy jeszcze wytrzyma". Link Zgłoś
crannmer Szkoda, ze nie co dwa miesiace 11.01.09, 19:13 pocalujta_wujta napisal: > Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat. Co za brednia. > To ze niektore zyja dlluzej to tak jak ci ludzie co dozywaja setki. > Naprawde wiezrycie ze da sie tak pociagnac? W przypadku kupowania podrobek lub/i ciaglego uzywania samochodu na bardzo krotkich odcinkach lub/i z duzymi przerwami zywotnosc akumulatora moze byc ograniczona. Ale w normalnie uzytkowanym samochodzie z porzadnym i serwisowanym akumulatorem zywotnosc rzedu 8 lat nie jest zadnym osiagnieciem. Tydzien temu bylem w gorach samochodem z roku 2002 (majacym oczywiscie pierwszy akumulator). Przy ciaglych temperaturach rzedu -15..-19 stopni nie bylo zadnych problemow. I to nie jest szczegolny przypadek, ale regula. Oczywiscie kazdy akumulator samochodowy mozna zalatwic zostawiajac wlaczone odbiorniki i oprozniajac akumulator do zera. Rowniez wypasione wersje nowoczesnych samochodow z kupa uzywanych na postoju duzych odbiornikow pradu potrafia wczesnie oproznic akumulator. Ale to nie jest wina akumulatora, ale bezmyslnego uzytkownika. Link Zgłoś
janu5 Mój ma 10 lat produkcji Centra 11.01.09, 21:10 Na mrozie do -5C kręci jak wariat. W ubiegłym roku raz go zimą doładowywałem . W tym roku również miesiąc temu i nawet dolałem po raz pierwszy od wielu lat destylowanej wody. Po co mialbym go wymieniać skoro działa poprawnie. chyba tylko po to by niepotrzebnie zanieczyszczać środowisko. No ale jak ktos ma talent na miarę pocałujtawójta to wszystko zajeżdzi w dwa lata. Akumulator samochód, żonę konia itp. Link Zgłoś
zigzaur Re: Mój ma 10 lat produkcji Centra 11.01.09, 22:53 Niestety, ale są pewne procesy zużycia. Link Zgłoś
eventhorizon Bzdura 11.01.09, 23:40 > Zywotnosc akumulatora jest przewidziana nie dluzej niz na 2-4 lat. bez urazy, ale pierniczysz jak potłuczony. O aku po prostu trzeba dbać - aku ołowiowy nie lubi głębokich cykli, bo elektrody sie zasiarczają. Trzeba go utrzymywać naładowanego. samo ładowanie z alternatora to często za mało. Kup sobie jakąś porządną, kilkufazową ładowarkę do aku ołowiowych (odsiarczanie impulsowe, ładowanie stałym prądem, doładowanie stałym napięciem i potem podtrzymywanie impulsowe) to zobaczysz, że nawet po roku niejeżdżenia auto przy -15st. C odpali bez problemu. komputer też wymieniasz na nowy co pól roku, bo Ci Windows zaczyna mulić? Link Zgłoś
crame Re: Akumulator sie wymienia co 2-4 lata! 12.01.09, 12:47 "po ubitym sniegu" ? Ciekawe ile wynosi droga hamowania od stu do zera? Link Zgłoś
pocalujta_wujta A instruktorzy o jedynce to pieprza farmazony 11.01.09, 18:35 Wrzuca sie dwojke na mrozie i pilnuje momentu obrotowego by nie krecil kol w miejscu. Stara szkola, ale jak widac nowi instruktorzy maja swoje teorie. Jedynke sie wrzuca i kopie snieg jak sie ma lancuchy. Zapewne na sliskim tez kaza redukowac bieg przed zakretem. Kiepscy instruktorzy. Ja natomiast jezdze w roznych pogodach... na zawodach... i pewnie bede za jakis czas instruktorem.... wyczynowym. Link Zgłoś
kontik_71 Re: A instruktorzy o jedynce to pieprza farmazony 11.01.09, 18:53 Taaak... mroz ma bezposrednie przelozenie na przyczepnosc... Bo przy -20 C nawet sucha, twarda i porowata nawierzchnia jest tragicznie sliska i i mozna sie zakopac po dach... Podobnie z akumulatorem.. po co czekac 2-4 lata.. lepiej od razu kupowac co kwartal... Link Zgłoś
kapuchyy Bzdura od razu na poczatku 11.01.09, 19:20 Nie wiek , a STAN TECHNICZNY samochodu ma znaczenie. Link Zgłoś
kontik_71 Re: Bzdura od razu na poczatku 11.01.09, 19:23 W wiekszosci wypadko jedno ma duzo wspolnego z drugim.. Link Zgłoś
badjuk Re: Bzdura od razu na poczatku 12.01.09, 00:47 kontik_71 napisał: > W wiekszosci wypadko jedno ma duzo wspolnego z drugim.. To jest mit. Wmawia się ludziom - że jak coś jest stare to jest niedobre, nie nadaje się i trzeba to wyrzucić ( oczywiście odpowiednio wcześniej to skrytykować). Wymyślili to ludzie od marketingu, aby sprzedawać coraz to nowsze rzeczy. Czasami ludzie coś kupjuą tylko dlatego że jest to nowe. Przecież nawet nowy samochód może być w mniejszym stopniu nadający się do użytkowania niż stary. Link Zgłoś
monique1304 co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 19:30 podłączania prostownika lub kabli rozruchowych do akumulatora. Czy jak się podłącza kable, to auto nie powinno być na luzie? Link Zgłoś
holyfido Re: co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 20:10 Mam nadzieję, że to nie prowokacja :) Na akumulatorze masz dwa bieguny. Jeden, to plus, drugi, to minus. Są one opisane znaczkiem "+" i "-" przy odpowiednich wyjściach akumulatora, czyli tam gdzie masz podłączone kable. Do akumulatora idą dwa kable (dwa grube, bo może być, ze idą jeszcze jakieś cieńsze, one nieistotne), jeden jest podłączony do plusa, a drugi do minusa i to są właśnie bieguny. Przy podłączaniu akumulatora z innego auta nie wolno pomylić biegunów, czyli + z jednego akumulatora podłączyć pod + z drugiego a - z jednego akumulatora pod - z drugiego akumulatora. Jak podłączasz kable auto nie musi być na luzie, ale jak zapalasz, już po podłączeniu, to oczywiście, lepiej, żeby było na luzie. Link Zgłoś
monique1304 Re: co znaczy, żeby nie pomylić biegunów podczas 11.01.09, 20:45 to nie prowokacja, tylko brak umiejętności czytania ze zrozumieniem... "biegunów" czy "biegów" ale dzięki za odpowiedź :) Link Zgłoś
lunaglass Najważniejszy to jest stan techniczny! 11.01.09, 19:38 A wiek oczywiście mu nie sprzyja, ale głównie stan zależy od użytkownika. Jakoś mi w te mrozy Vectra '94 uruchamia się bez najmniejszego problemu. Ale akumulator jest nowy, silnik bez zarzutu, a instalacja elektryczna też nie ma żadnych usterek. Link Zgłoś
zigzaur Re: Najważniejszy to jest stan techniczny! 11.01.09, 22:39 Bardzo ważny jest stan przewodu masowego, tej tzw. "plecionki" i jego zacisków. Wielu ludzi to lekceważy. Link Zgłoś
sam_fan83 A nie prosciej przez ta minute to auto odsniezyc ? 11.01.09, 20:03 Po kiego grzyba wylaczac silnik po minucie, isc odsniezyc auto i znowu zapalac? Skoro trzymac sprzeglo gora 10 sek, jesli trzymac je wcisniete wogole, to nie prosciej i szybciej przez te pozostale 50 sek odsniezyc cale auto zamiast czekac minute, wylaczyc i dopiero odsniezac? "Po około minucie pracy silnik można spokojnie... wyłączyć, by wyjść i dokładnie odśnieżyć auto (zapali bez problemu)." Link Zgłoś
zigzaur Doskonały przepis na spalenie katalizatora 11.01.09, 22:37 Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym silnikiem. Najpierw trzeba zgarnąć śnieg, potem dokładnie oczyścić szyby, potem uruchomić silnik i OD RAZU powoli rozpocząć jazdę. Link Zgłoś
tbernard Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 10:24 To jak od razu wpakujemy się w korek, to należy gasić chociaż się jeszcze nie rozgrzało, no bo nie może stać z pracującym silnikiem? Jakieś podejrzane te teorie. Link Zgłoś
henio38 Re: Sprawdzić przed zimą akumulator 12.01.09, 22:20 Mam dieselka nie jednego i większość zapomina że zima nie wysyła zawiadomienia poleconym. Można w dobrum warsztacie zwyczajnie sprawdzić sprawność akumulatora mają profesjonalne testery te oczka na akumulatorze niby zielone tak mi pokazywał a okazało się że było zwarcie cel. Swiece żarowe ! Wystarczyło -2 i i trzeba było długo kręcić 2 z 5 świec były zpalone po wymianie na nowe NGK pali jak w lato aku mam 850 ale i silnik spory . Wymiana filtra paliwa przed zimą zbiera tam się woda i wszystkie syfy jak to zamarznie to po ptokach i unikać kiepskiego paliwa Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 10:51 zigzaur napisał: > Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym > silnikiem misiu, daj se siana lepiej pogadaj o d...e Maryni bo o motoryzacji masz blade pojecie Link Zgłoś
lunaglass Re: Doskonały przepis na spalenie katalizatora 12.01.09, 22:22 > Samochody z katalizatorem NIE MOGĄ długo nieruchomo stać z pracującym silnikiem > . > Najpierw trzeba zgarnąć śnieg, potem dokładnie oczyścić szyby, potem uruchomić > silnik i OD RAZU powoli rozpocząć jazdę. A w korku to rozumiem robisz technikę "start&stop" ręcznie tak? Bo to akurat sposób na zajechanie rozrusznika i akumulatora. Link Zgłoś
crame Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:05 STANDHEIZUNG-czyli ogrzewanie postojowe, ale warunek; zawsze dobra bateria! Link Zgłoś
kontik_71 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 11.01.09, 20:08 I odpowiednia ilosc gotowki na zakup ustrojstwa... Link Zgłoś
willazakopane Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 08:01 Warto także zainwestować w światła dzienne,najlepiej w technologii diodowej.Standardowe światła pobierają ok 120 W, DIODOWE JAKIEŚ 4- 5 W. Dzięki światełkom dziennym akumulator zdąży się naładować nawet w czasie krótkich jazd po mieście. Link Zgłoś
tomide Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 08:04 Ok, niech mi ktoś powie, jak to jest z tym wyciaganiem akumulatora. Jak miałem Astrę 92' 1,6 benzyna, to wyciągałem bez problemu, ładowałem przez noc i wkłądałem z rana z powrotem (heh ale to zabrzmiało :)). Teraz mam Vectrę B rocznik 2000, no i zastanawiam się, czy tu można sobie tak na luzaku wyciągac akumulator (na razie nie musiałem, bo dobrze kręci i odpala, ale przy -16 po trzech próbach dopiero załapał) - czy to nie jest tak, że cos się tam w komputerze poresetuje? A jeśli rzeczywiście się resetuje, to jak duży to jest problem? - czy np. sprowadza się do wprowadzenia kodu do radia, czy może jest tak, że wszystko się rozregulowuje i w ogóle nie można jechać / odpalić? Link Zgłoś
niveau52000 Re: Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 11:10 a mnie przedwczoraj ... wybuchła tylna szyba. 7 rano, zawiozłam dziecko, jadę do pracy i nagle głośne BUM, dziura na dwie pięści i cała popękana. Myślę, ze przez własną głupotę się tak stało, bo włączyłam ogrzewanie tylnej szyby i nie wyłączyłam go, grzało tak około 15 minut. I pewnie przez tą różnicę tempteratur?... w każdym razie niemiłe dośwadczenie, dobrze, że Małej nie było na tylnym siedzeniu.. Link Zgłoś
sabrossa :) znowu dziennikarz ma problemy z j. polskim 12.01.09, 09:15 dzieci do przedszkola czy szkoły to można zawieźć, a nie "zawieść". Zawieść (od "zawodzić się")to się można na samochodzie, który nie odpalił :D Link Zgłoś
tymon99 Re: :) znowu dziennikarz ma problemy z j. polskim 20.12.09, 21:17 samochód może zawieść. w takim wypadku dzieci do przedszkola trzeba zawieść lub zanieść zamiast zawieźć. Link Zgłoś
geoleo Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 09:53 Pan red.... pisze...ZWAIEŚĆ dziecko do przedszkola! QR...kogo wy tam dopuszczacie do edycji?! GW..macie za uszami za treści niektóre (ale nadal czytam) ale za niegramotnych...pardonu nie będzie;). Pewnie kolejny "dyslektyk"? Link Zgłoś
polsz Trzy debilizmy w artykule 12.01.09, 14:08 1. To nie wiek auta decyduje o tym czy odpalimy ale wiek akumulatora i stan instalacji elektrycznej(jakość ładowania). A akumulator starzeje się o wiele szybciej niż samochód. Można mieć roczny akumulator w 20-letnim autku i odpalić albo 6-letni w 6-letnim samochodzie i marzyć o odpaleniu. 2. Z jednej strony autor twierdzi, że nie wolno gasić zimnego samochodu nawet jeśli dojedziemy na miejsce a z drugiej mówi, że jak silnik pochodzi minutkę to można zgasić bo odpali bez problemów. Co, już się nagrzał? 3. Jeszcze w życiu nie widziałem, żeby komuś udało się odpalić na pych samochód z automatem. Można niby to zrobić na hol przy prędkości tak z 50 na godzinę...oczywiście jeśli ktoś chce sobie rozwalić skrzynie Link Zgłoś
libs Jak zapalać auto na mrozie? 12.01.09, 15:03 Ktoś zapomniał, że można dolać do 50% benzyny do ON, żeby ułatwić rozruch. Link Zgłoś