Gość: darek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.03, 16:24
Bralem udzial w stluczce nie z mojej winy. Wstawilem do warsztatu auto, i
podpisalem u ubezpieczyciela sprawcy kwit w ktorym upowazniam warsztat do
rozliczenia sie z nimi. Podpisywalem jakis papier ze nie jestem platnikiem
VAT. Dwukrotnie wlasciciel warsztatu zapewnial mnie ze nic nie zaplace, ale
mam mu wierzyc do konca? Zeby nie okazalo sie ze musze zaplacic jakies am
Vaty czy cos podobnego. Czy zawsze "bezgotowkowo" znaczy bezgotowkowo?
Samochod ma 6 lat, nie mial zadnych innych uszkodzen ani wczesniej nie byl
naprawiany blacharsko.