Dodaj do ulubionych

Za wysokie obroty i falowanie.

19.01.09, 12:49
Opiszę sprawę obszernie, bo może jakiś szczegół może mieć znaczenie.
Suzuki Swift 1.0 z gazem kupiłem blisko 2 lata temu i świeciła się kontrolka diagnostyki silnika. Po podpięciu do komputera był błąd czujnika położenia wału korbowego i tego błędu nie dało się wykasować, zresztą nigdzie nie znalazłem info (nawet w ASO), że tem model ma taki czujnik. Drugi błąd regulatora obrotów biegów jałowego dało się wykasować (obroty może faktycznie wcześniej były minimalnie wyższe i minimalnie falujące) i do tej pory było ok. Aż w największy mróz rozrusznik ciężko zakręcił ale odpalił (na benzynie, na gaz przełącza się po przekroczeniu ok 2500obr/min). Silnik popracował na benzynie na biegu jałowym ze 2-3 min a ja w tym czasie rozmrażałem szyby i tu pierwsze dziwne objawy, bo czujnik temp. pokazywał już niemal normalną temperaturę silnika. Po ruszeni i przejechaniu kilkuset metrów przełączył się na gaz i zaczął szarpać przy gwałtowniejszym przyspieszaniu a przy zmianie biegów obroty zaczęły maleć do 0 a na luzie na światłach gasł. Po kilkukrotnym zgaśnięciu i odpaleniu zgasł na dobre i rozrusznik nawet nie zakręcił. Odstawiłem samochód na 2 dni i przygotowałem drugi akumulator ale spróbowałem odpalić jeszcze na poprzednim i odpalił bez problemu. Jednak obroty na biegu jałowym po odpaleniu to ok 2700/min, na gazie obroty podobne. Wskazówka temp. podnosi się też trochę za szybko ale nie aż tak jak ostatnio. Po nagrzaniu obroty falują i wynoszą od 1300 do 1700 lub od 1800 do 2100obr/min. Też podczas ruszania na 1 i później nieco mniej na 2 biegu samochód skacze jak żaba.
Co to może być?
Na razie odpiąłem akumulator na jakiś czas i ponownie podpiąłem oraz wymieniłem też filtr powietrza ale nie pomogło. Może to być ponownie ten regulator obrotów biegu jałowego? A może sonda lambda? Czy też pozostaje ponowne podpięcia do kompa?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka