Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce

IP: *.b.pppool.de 16.11.03, 13:19
Pytanie do praktykow majacych doswiadczenie z polska praktyka ubezpieczeniowa
na przykladzie ponizszego przypadku:

Na rozpatrywany Unochod najechal z tylu w obecnosci policji z duza predkoscia
inny samochod. Juz w protokole wina najezdzajacego zostala jednoznacznie
przyjeta. Samochod jest uszkodzony dosc powaznie, cena reperacji zostala
wyznaczona na 20 000 zl. Wartosc egzemplaza bez uszkodzen wyznaczono na 8000,
tak wiec ubezpieczenie OC przeciwnika odmowilo refundacji reperacji i
postanowilo wyplacic rownowartos samochodu - i tu uwaga - minus wartosc
czesci we wraku, ktore oszacowano na 2000.

Moje pytanie: na ile jest to zgodne z prawem, a na ile z praktyka. I jakim
prawem ubezpieczenie odmawia likwidacji calej szkody, czyli zwrotu wartosci
samochodu na 10 sekund przed zderzeniem (a wraka niech sobie wezmie i na
bazarze sprzeda, jak takie madre).

Jesli ktos zna podobne przypadki sporow z ubezpieczeniami w Polsce, bylbym
wdzieczny za informacje.

Pozdr.

K.
    • Gość: man Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.11.03, 22:48
      Jak to się stało, że wycena naprawy jest większa o 2,5 raza niz samochód? Coś
      tu jest nie tak!! Ale poza tym tak się zawsze postępuje tzn - Tu wyceniło auto
      na 8000 (czy zgodnie z prawdą to już inna sprawa) a wrak na 2000 i oddało ci
      różnicę. Standardowa procedura. Możesz sprzedać wrak, lub go doprowadzić do
      stanu użwalności:) Jeżeli nie zgadzasz sie z wyceną auta (tzn 8000) możesz
      dochodzić swoich praw na drodze sądowej (nawet jak będziesz chciał coś pisać to
      TU zapewne wejdzie w spór sądowy). Jeżeli masz pytania to jest firma w
      Katowicech która się tym zajmuje - 032 781 16 60, 0694 07 04 00, lub
      scmanus@go2.pl
      Pozdrawiam
      • Gość: Kierowiec Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce IP: 212.6.124.* 17.11.03, 08:01
        Gość portalu: man napisał(a):

        > Jak to się stało, że wycena naprawy jest większa o 2,5 raza niz samochód? Coś
        > tu jest nie tak!!

        A od kiedy koszty naprawy maja zwiazek z chwilowa wartoscia samochodu?
        Samochod jest powaznie uszkodzony (praktycznie cala karoseria naruszona poza
        przodem), wiec i szacowane koszty naprawy sa wysokie. Jest oczywiscie jasne, ze
        w takich przypadkach (koszta naprawy >> wartosc przed wypadkiem) nie refunduje
        sie naprawy.

        > Ale poza tym tak się zawsze postępuje tzn - Tu wyceniło auto
        > na 8000 (czy zgodnie z prawdą to już inna sprawa) a wrak na 2000 i oddało ci
        > różnicę. Standardowa procedura. Możesz sprzedać wrak, lub go doprowadzić do
        > stanu użwalności:)

        I to jest dla mnie dziwne. Do szkody w posatci straty samochodu strona
        poszkodowana dostaje jeszcze zachody o sprzedaz wraka czy tez jego czesci,
        zlomowania reszty etc, dla osob starszych czy nieobeznanych wogole z tematem
        znaczny problem. Mimo, ze odszkodowanie ma ustawiac poszkodowanego tak, jakby
        szkoda sie nie wydazyla (czyli z wynikiem zerowym), to w praktyce poszkodowany
        bedzie mial i tak znaczny minus.

        POzdr.

        K.
        • edek40 Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce 17.11.03, 13:44
          To jest praktyka silniejszego. Pozostawienie wraku to najczystszy przejaw
          bandytyzmu ubezpieczycieli.

          Swoja droga w tym konkretnie przypadku mozna zapewne wyciagnac z wraku duzo
          wiecej niz 2000 zl, ale wymaga to zachodu, na ktory nie kazdy moze lub potrafi
          sobie pozwolic. Takie postepowanie swiadczy rowniez o tym w jakim powazaniu
          ubezpieczyciele maja swoje zyski. Przeciez oni tez ten wrak sprzedaliby za
          wiecej niz wycenili. Dzieki ustawowemu brakowi konkurencji z cywilizacji nasi
          ubezpieczyciele moga smialo podnosic skladki i jednoczesnie obnizac jakosc
          uslug.
    • penelopa.pitstop Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce 17.11.03, 10:00
      Wiem,ze mozna sie nie zgodzic na odliczenie ceny wraka i zabranie go ze soba.
      Jak dla mnie to jest tworzenie dodatkowej szarej strefy, bo wiadomo ze taka
      bude kupi handlarz, potem ktos komus ukradnie na zamowienie samochod pod
      papiery a potem bedziemy mieli pieknego przebijaka. I wszystko sie nakreca.
      Moim zdaniem ubezpieczyciele powinni przejmowac wraki i dla bezpieczenstwa
      klientow oddawac je na zlom.
      Ja bym raczej sie nie zgodzila na oddanie wraka, bo nie chce napedzac szarej
      strefy.

      Penelopa.
    • Gość: marcinc3 od marcinaq IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.11.03, 11:01
      z oc nie ma szkody calkowitej auto mozna odbudowac do kosztow ceny auta przed
      wypadkiem ale o tym musisz przekonac ubezpieczalnie przed sadem
      • wamal Re: od marcinaq 17.11.03, 11:35
        W bagażnik mojego Poldolota wjechał dostawczy Merc i wypchnął go na czołówkę z
        innym pojazdem (na szczęście z PF126p). Gdyby to nie było trafienie podwójne...
        Otrzymałem dwie oferty: otrzymuję gotówkę w wysokości 80% wartości rynkowej i
        wrak jest mój, lub naprawiam do wartości pojazdu, co powyżej to z mojej
        kieszeni. Oczywiście wybrałem kasację- sam silnik (który był tuż po remoncie)
        wyrównał mi straty. Mój prawnik oceniał podstawy takiego działania PZU, ale nic
        dziwnego tam nie znalazł. pzdr.
        • Gość: marcinc3 Re: od marcinaq IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.11.03, 12:45
          czyli bylo ok mogles naprawiac do wartosci pojazdu z reguly o tym nie mowia
          tylko daja szkode calkowita wybrales prawidlowy wariant sprzedasz graty i
          odzyskasz te 20% a nawet zostanie gorka pamietaj ze szkoda calkowita to nie
          kasacjaq dokumenty zostaja i ty mozesz cos z nimi zrobic np sprzedac
          POZDRAWIAM jakbts mial jakies szczegolowe pytania to albo priw albo sie
          odezwij podam nr tel
    • Gość: dziuwa Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce IP: *.iscnet.pl 17.11.03, 14:10
      Niewidze tu nic dziwnego - trzeba tylko dokładnie czytać polise przed
      podpisaniem, czego nierobi większość ubezpieczających się, natym żerują firmy
      ubezpieczeniowe.
      Gorszą sprawą jest przekonywanie kierowcy o kwestji winy za wypadek,sam byłem
      sprawcą kolizji - ewidentna moja wina ,(najechanie na tył)a agent
      ubezpieczeniowy przekonywał mnie że może poszkodowanemu nie działał stop lub
      były jeszcze inne okoliczności kolizji.
      • Gość: Kierowiec Nie mieszasz aby czegos? IP: 212.6.124.* 17.11.03, 14:28
        Gość portalu: dziuwa napisał(a):

        > Niewidze tu nic dziwnego - trzeba tylko dokładnie czytać polise przed
        > podpisaniem, czego nierobi większość ubezpieczających się, natym żerują firmy
        > ubezpieczeniowe.

        Niby w jaki sposob ofiara wypadku ma wczesniej czytac polise ubezpieczeniowa OC
        kierowcy, co na niego wjechal?


        POzdr.

        K.
    • Gość: dzuwa Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce IP: *.iscnet.pl 17.11.03, 14:38
      Nie bo gostek miał prawdopodobnie standartową umowe OC ,i jak przeczytasz swoją
      jest tam napisane o kosztach naprawy przekraczających wartość pojazdu.
      Mogli ci zaproponować jeszcze tylko pełen zwrot, ale ubezpieczyciel zabiera
      wrak i go złomuje
      • guest_of_honour BZDURY BZDURY i JESZCE RAZ BZDURY!!!! 17.11.03, 20:20
        > Nie bo gostek miał prawdopodobnie standartową umowe OC ,i jak przeczytasz swoją

        Ludzie!!! Opamiętajcie się. Przepisy ubezpieczenia OC są jedne dla wszystkich bo
        to Ustawodawca je wydał, czyt. Parlament. Nowak, Kowalski, Glemp i Kwaśniewski
        płacą za OC różne kwoty, a i tak wszyscy podpisują ją na tych samych zasadach.
        Mało tego, w polisach z reguły napisany jest tylko nr i paragraf ustawy, samej
        treści z reguły nie ma.
        Różne warunki mogą tyczyć się jedynie AC!!!

        Co do meritum:
        W zależności od auta przy sprzedaży pozostałości można zarobić lub utopić. Jak
        utopisz to można dochodzić różnicy w sądzie, przydałoby się wtedy na podkładkę
        kilka własnych ogłoszeń w prasie i faktura sprzedaży. Szanse na wygraną są znaczne.
    • joasia1 Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce 17.11.03, 14:55
      Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

      >
      > Moje pytanie: na ile jest to zgodne z prawem, a na ile z praktyka. I jakim
      > prawem ubezpieczenie odmawia likwidacji calej szkody, czyli zwrotu wartosci
      > samochodu na 10 sekund przed zderzeniem (a wraka niech sobie wezmie i na
      > bazarze sprzeda, jak takie madre).
      >
      Dlaczego oczekujesz ze w Polsce ubezpieczenie dziala inaczej niz w Niemczech?
      Przeciez w Niemczech przy wirtschaftlichen Totalschaden (= ekonomiczna szkoda
      calkowita) tez dostajesz tylko wartosc auta wg. listy minus wartosc wraka =
      wyplacona kwota.

      Sama mialam kiedys ten przypadek.
      Wycena szkody przez niezaleznego rzeczoznawce = 4.200 DM
      wartosc samochodu wg. listy = 3.500 DM
      wartosc samochodu po wypadku = 700 DM
      wyplacono 2.800 DM
      samochod kosztem ok. 1.000 DM (czesci + darmowa robocizna znajomego mechanika)
      naprawilam i jezdzilam dalsze 3 lata.

      • Gość: Kierowiec Re: Praktyki likwidacji ubezpieczen w Polsce IP: 212.6.124.* 17.11.03, 15:09
        joasia1 napisała:

        > Dlaczego oczekujesz ze w Polsce ubezpieczenie dziala inaczej niz w Niemczech?
        > Przeciez w Niemczech przy wirtschaftlichen Totalschaden (= ekonomiczna szkoda
        > calkowita) tez dostajesz tylko wartosc auta wg. listy minus wartosc wraka =
        > wyplacona kwota.
        >
        > Sama mialam kiedys ten przypadek.

        Ale w Niemczech nikt nie wycenia wraka jako sume wartosci zawartych w nim
        poszczegolnych czesci. I nie taksuje samochodu z karoseria i drzwiami pogietymi
        na przestrzeni tylny zderzak - pedaly, wybitymi wszystkimi szybami i polamanymi
        siedzeniami (poza tym przedniego pasazera) na blisko 400 EUR. I to jeszcze jest
        korzystna wycena, bo rozmowy zaczynaly sie od 3000 zl. Przy cenie
        porownywalnego pojazdu zastepczego 8000.

        Przeciez ten wrak nie jest wart 300 zl, o 3000 nie wspominajac.

        Gdyby podano jakas sensowna resztowa wartos wraku, nie bylo by wogole problemu.

        Pozdr.

        K.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja