AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryzacji

11.02.09, 00:53
Miałem się nic nie odzywać; Auto Świat i Motor czerpią z twardych dysków zza
Odry, ale dziś popatrzyłem i ręce mi opadły, bo można dbać o swój rynek, ale
żeby aż tak wciskać ciemnotę?
Siedząc na kiblu patrzę w Motorze na wzmiankę pt. "Sprzedaż aut w Europie.
Volkswagen rządzi" za rok 2008(Motor 7/2009, str. 12) Patrzę na załączoną
tabelę i widzę: poz 1 (458 tys, sprzedanych pojazdów) - VW Golf. Czepiasz się
- ktoś powie. Tak? A jak dopowiem, że to Golf V i VI liczony razem, to dalej
będzie "rzeczowo" i "rzetelnie"? Drugi w pozycji ze sprzedażą 406 tys. sztuk
jest Peugeot 207. A dlaczego tylko 207? Może lepiej dorzucić do niego 206, bo
przecież był w sprzedaży?
Panowie dziennikarze: więcej rzemiosła, mniej ukłonów w stronę reklamodawców.
Przez lata wpieraliście ludziom, że Fabia to "bezpieczne rodzinne auto"
("Chwila prawdy" w Polsacie chyba), że Octavia to czeski Passat, Superb to ta
sama liga co Audi A6, a w ogóle wzorem ergonomii jest Golf. Z pokrętłem do
włączania świateł na wysokości lewego kolana można stawiać się na równi
Microsoftu z patentem "aby zamknąć komputer, naciśnij przycisk START"...
Analogii z Microsoftem jest więcej - różnic między kolejnym Windowsem i
kolejnym Golfem jest równie dużo...
    • kontik_71 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 07:28
      Ty sie dziwisz? Przez lata mialem nieprzyjemnosc posiadania tylko
      niemieckojezycznej TV.. takich kwiatkow jak ten przytoczony przez
      Ciebie jest multum i to w kazdej dziedzinie.. Oni juz tak maja...
      • programistajava Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 08:53
        Czyli jak za komuny w Polsce, Propaganda sukcesu kwitnie :D
        • kontik_71 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 09:46
          to jest raczej przeswiadczenie o swojej wyjatkowosci.. takie
          pozostalosci po Herrenrasse... :/
      • nfplakto Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 13:02
        > Przez lata mialem nieprzyjemnosc posiadania tylko
        > niemieckojezycznej TV

        A czym sie w Niemczech zajmowales?
        • kontik_71 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 13:03
          Nie kolezko, nie mieszkam w niemczech i nie pojechalem tam na
          zmywak.. zawiedziony?
          • nfplakto Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 13:15
            Tylko tak z ciekawosci pytam, bo piszesz o "nieprzyjemnosci posiadania
            niemieckojezycznej tv". Ktos cie w Polsce zmusil do zamowienia pakietu z
            niemiecka telewizja??
            • kontik_71 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 13:16
              Nie mieszkam tez w Polsce :)
            • lupus76 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 12.02.09, 15:03
              Dopuśćże człowieku taką możliwość, że są kraje, gdzie jeżykiem urzędowym jest
              niemiecki, ale nie są to Niemcy.
              • nfplakto Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 12.02.09, 17:30
                > Dopuśćże człowieku taką możliwość, że są kraje, gdzie jeżykiem urzędowym jest
                > niemiecki, ale nie są to Niemcy.

                Czyli kontik glownie z niemieckojezycznej nie-niemieckiej telewizji
                wywnioskowal, ze Niemcy "tak maja" i ze "to sa pozostalosci po Herrenrasse" :)

                Sopusc czlowieku troche mysli do wlasnej glowy.
                • macaja Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 15.02.09, 17:05
                  Uczepiłeś się mameja, jak rzep psiego ogona...
              • nunez74 Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 15.02.09, 21:00
                A dla mnie pół litra to wcale nie za dużo a bywa że za mało!
    • radioaktywny Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 08:09
      W związku z kryzysem i działaniami protekcjonistycznymi poszczególnych państw
      zaobserwowany trend będzie się umacniał.
      Gdyby Polska była producentem towarów o ugruntowanych markach robilibyśmy to samo.
      Mnie to nie dziwi i za grosz nie wierzę, że wytwory niemieckich koncernów są
      najlepsze na świecie. Powiem wiecej; uważam je za brzydkie, przeciętnie
      awaryjne, ale praktyczne.
      • jestklawo Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 10:28
        kwadratisz, praktisz, gut
        • tomek-u Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 10:37
          Tak się dba o swoje produkty-warunek,trzeba je mieć.
          • uebermensch Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 11:00
            Nie wiem dlaczego ale Niemcy kochają golfa. W 2007 kupiłem jeden
            numer "Auto Bilda" i tam w sumie w czterech artykułach był golf (II
            jak płonął;-p , IV i pochodne, V w por. z japońskimi kompaktami i V
            tsi w por. z fiatem bravo). A "AŚ" to wkońcu polska wersja 'AB", a
            "Motor" nigdy nie odstępował od trendów. Tak więc radzę kupować
            "TopGear", tani, dużo stron, tylko takie trochę snobistyczne poglądy
            brytyjskich felietonistów.
            • tocqueville Re: AutoŚwiat&Motor ku chwale niemieckiej motoryz 11.02.09, 11:26
              raz kupiłem Top Gear i podziękowałem
              pięć więcej zdjęć niż tekstu
              opisy aut na 30 linijek
              infantylne żarciki zamiast fachowej analizy
              jak dla mnie taki CKM dla fanów motoryzacji
    • wio4litery W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 11:26
      remo29 napisał:

      > a w ogóle wzorem ergonomii jest Golf. Z pokrętłem do
      > włączania świateł na wysokości lewego kolana można stawiać się na
      > równi Microsoftu z patentem "aby zamknąć komputer, naciśnij
      > przycisk START"...

      Bzdurzysz. Nie wymyślono lepszego miejsca na włącznik świateł.
      Wystarczy rzut oka by wiedzieć, co jest włączone. Ciekawie kiedy to
      zrozumiej Japońce i Włosi z ich wielofunkcyjnymi manetkami, którzy
      najczęściej jada na przeciwmielnych lub bez żadnych świateł.
      Mając 183 cm wzrostu musiałbym na maxa podnieśc fotel, by moje kolano
      w ogole zblizylo sie do tego wlacznika. A jesli stopa spoczywa tam
      gdzie powinna to nawet wtedy nie ma szans.

      w4l
      • kontik_71 Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 11:31
        >którzy najczęściej jada na przeciwmielnych lub bez żadnych świateł.

        Masz jakies dane na poparcie tego stwierdzenia czy jest to tylko
        radosna tworczosc Twojej wyobrazni?

      • chris62 Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 11:38
        wio4litery napisał:

        > Bzdurzysz. Nie wymyślono lepszego miejsca na włącznik świateł.
        > Wystarczy rzut oka by wiedzieć, co jest włączone.

        Co znaczy "lepszego miejsca"?

        Czy np. tak jak jest u mnie czyli pokrętło do postojowych i mijania + drugie do
        przeciwmgielnych na końcu dźwigni kierunkowskazów z ikonkami na pierścieniu i
        dodatkowo kontrolki mijania/ drogowych oraz przeciwmgielnych przód i tył na
        desce rozdzielczej przy prędkościomierzu to gorsze miejsce? Dlaczego?
        • dish Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 11:47
          a po cholerę zajmować cenne miejsce na dźwigience na światła postojowe i
          mijania? Funkcji tej używasz zazwyczaj dwa razy, jak odpalasz silnik i jak
          kończysz jazdę, tak więc pokrętło po lewej stronie uważam za logiczne rozwiązanie.
          • kontik_71 Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 11:58
            Nie jest logiczne a wrecz niebezpieczne.. w panstwach gdzie nie ma
            obowiazku jazdy na swiatlach, moze sie przytrafic, ze wlaczasz
            swiatla w ciagu jazdy.. pokretlo po lewej stronie wymaga oderwania
            uwagi od drogi...
            • jaca-9057 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 17:39
              > pokretlo po lewej stronie wymaga oderwania
              > uwagi od drogi...

              Nie wymaga. Robi się to lewą ręką na ślepo. Raz w prawo - postojowe,
              drugi raz - mijania, ciągniesz do siebie raz - przeciwmgłowe przód,
              drugi raz - tył.
        • wio4litery Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 13:15
          chris62 napisał:

          > wio4litery napisał:
          >
          > > Bzdurzysz. Nie wymyślono lepszego miejsca na włącznik świateł.
          > > Wystarczy rzut oka by wiedzieć, co jest włączone.
          >
          > Co znaczy "lepszego miejsca"?
          >
          > Czy np. tak jak jest u mnie czyli pokrętło do postojowych i
          mijania + drugie do
          > przeciwmgielnych na końcu dźwigni kierunkowskazów z ikonkami na
          pierścieniu i
          > dodatkowo kontrolki mijania/ drogowych oraz przeciwmgielnych przód
          i tył na
          > desce rozdzielczej przy prędkościomierzu to gorsze miejsce?
          Dlaczego?

          Bo żeby się upewnić, czy masz postojowe czy mijania musisz w swoim
          aucie a) oderwać plecy od oparcia, b) zbliżyć się do kierownicy, c)
          sprawdzić, czy biała kreseczka o długości 5 mm pokrywa sie z ikonką
          o wysokości 5 mm.
          Chyba że masz przezroczysta kierowonicę...

          w4l
          • kontik_71 Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 13:17
            Ciekawe gdzie Ty takie doswiadczenia zdobyles.. bo zarowni w
            japonskich jak i francuskich (wloskich nie mialem wiec sie nie
            wypowiadam) autach wystarczy zerknac na tablice rozdzielcza gdzie
            znajduja sie odpowiednie wskazniki... Chyba chcesz cos na sile
            udowodnic:/
            • v-6 A propos doświadczeń z japończykami. 11.02.09, 21:00
              kontik_71 napisał:

              > Ciekawe gdzie Ty takie doswiadczenia zdobyles.. bo zarowni w
              > japonskich jak i francuskich (wloskich nie mialem wiec sie nie
              > wypowiadam) autach wystarczy zerknac na tablice rozdzielcza gdzie
              > znajduja sie odpowiednie wskazniki... Chyba chcesz cos na sile
              > udowodnic:/

              W jak najbardziej japońskich toyotach i lexusach światła pozycyjne i mijania sygnalizowane są jedną i tą samą kontrolką na tablicy rozdzielczej, jest więc tak, jak pisze wio4litery. Może w subaru jest inaczej, chociaż wątpię.
              Pozdrawiam
              v-6
              • remo29 Re: A propos doświadczeń z japończykami. 12.02.09, 07:55
                W ogóle jeśli chodzi o wyższość włącznika świateł w manetce kierunkowskazów nad
                rozwiązaniem nazwijmy to "niemieckim", to jest ona podstawowa: aby sprawdzić czy
                światła są włączone wystarczy ruch ręką - jeśli nie da się przekręcić włącznika
                w pozycję "on", to znaczy, że jest już włączony. A łatwiej zrobić ruch na
                manetkę,, odrywając lewą rękę od kierownicy na kilka centymetrów, niż gmyrać
                gdzieś koło kolana...
                Większość ludzi puka się w czoło widząc citroenowski patent do otwierania okien
                na konsoli centralnej przy radioodtwarzaczu. Ale to logiczne: częściej operuje
                się prawą ręką na linii kierownica-lewar zmiany biegów niż lewą ręką na linii
                kierownica-drzwi. Zmieniając biegi, zmieniając stację radiową, czy ustawienia
                klimatyzacji, można również niejako "po drodze" otwierać i zamykać okna. To
                wcale nie jest głupie.
                • wio4litery Rzekoma wyższość włącznika świateł w manetce 12.02.09, 12:42
                  remo29 napisał:

                  > W ogóle jeśli chodzi o wyższość włącznika świateł w manetce kierunkowskazów nad
                  > rozwiązaniem nazwijmy to "niemieckim", to jest ona podstawowa: aby sprawdzić cz
                  > y
                  > światła są włączone wystarczy ruch ręką - jeśli nie da się przekręcić włącznika
                  > w pozycję "on", to znaczy, że jest już włączony.

                  Jeśli nie da sie przękręcić dalej równie dobrze może być off ( w wiekszości aut)
                  lub A (w co niektorych - jesli jest dzien swiatla masz wylaczone - placisz mandat).

                  > A łatwiej zrobić ruch na
                  > manetkę,, odrywając lewą rękę od kierownicy na kilka centymetrów, niż gmyrać
                  > gdzieś koło kolana...

                  Nie trzeba gmyrac, wystarczy spojrzec. One second.

                  > Większość ludzi puka się w czoło widząc citroenowski patent do otwierania okien
                  > na konsoli centralnej przy radioodtwarzaczu. Ale to logiczne: częściej operuje
                  > się prawą ręką na linii kierownica-lewar zmiany biegów niż lewą ręką na linii
                  > kierownica-drzwi. Zmieniając biegi, zmieniając stację radiową, czy ustawienia
                  > klimatyzacji, można również niejako "po drodze" otwierać i zamykać okna. To
                  > wcale nie jest głupie.

                  Tiaaa. I jeszcze powinni montowac klakson w kierunkowskazie.

                  Niestety kiedys jezdzilem tydzien takim francuskim oryginalem i w praktyce to
                  nie dziala. Kiedy musialem otwierac okno? Nigdy w czasie jazdy (bo nie wyrzucam
                  smieci i petow w podroznieniu od wiekszosci rodakow). Ale zawsze gdy musialem
                  przez to okno wystawic lewa reke by otworzyc szlaban parkingowy karta
                  magnetyczna, by zaplacic za autostrade, by wziac hot-doga, itp. Angazowanie do
                  tego prawej reki to nonsens.

                  • v-6 Re: Rzekoma wyższość włącznika świateł w manetce 12.02.09, 15:06
                    Witam!
                    No właśnie, w toyotach/lexusach posiadających funkcję automatycznego włączania świateł opór jest dopiero po trzecim przekręceniu manetki (pozycja "auto") - i można się naciąć, o czym sam sie przekonałem: w ciemnym garażu światła się zapalają, po wyjechaniu na światło dzienne gasną. Co prawda gaśnie też kontrolka o której pisał kontik, ale zanim się to zauważy ...
                    Ja miałem w poprzednim samochodzie rozwiązanie niemieckie, teraz mam japońskie. Każde ma swoje zalety: niemieckie lepiej widać (ale rzeczywiście trzeba zdecydowanie oderwać wzrok od drogi), do japońskiego wygodniej się sięga (ale łatwiej się pomylić).
                    Żeby tylko takie problemy mieć ...:)
                    Pozdrawiam
                    v-6
                  • lupus1 Re: Rzekoma wyższość włącznika świateł w manetce 16.02.09, 14:57
                    >Nie trzeba gmyrac, wystarczy spojrzec. One second.



                    A ja nie gmeram ani nie patrze. W moim włoskim aucie światła zapalają się w momencie przekręcenia kluczyka a jak wyłączam auto to gasną. Odkąd mam auto włącznik mam na pozycji włączone i się niczym nie przejmuje. W szajsowozach tak nie ma...
                    • kontik_71 Re: Rzekoma wyższość włącznika świateł w manetce 16.02.09, 15:16
                      To samo tyczy sie Subaru.. od 1,5 roku swiatlo wlaczylem tylko jeden
                      raz... czyli w momencie przejecia auta i wyjazdu od dealera :)
                      • lupus76 Re: Rzekoma wyższość włącznika świateł w manetce 19.02.09, 09:02
                        Dokładnie takie samo rozwiązanie jest w Polonezie. Z tym, że tej maszyny nie
                        wskazywałbym, jako wzoru ergonomii :D
                • jaca-9057 Re: A propos doświadczeń z japończykami. 12.02.09, 17:44
                  > W ogóle jeśli chodzi o wyższość włącznika świateł
                  > w manetce kierunkowskazów nad rozwiązaniem nazwijmy
                  > to "niemieckim",to jest ona podstawowa: aby sprawdzić
                  > czy światła są włączone wystarczy ruch ręką -
                  > jeśli nie da się przekręcić włącznika w pozycję "on",
                  > to znaczy, że jest już włączony.

                  W Golfie również wystarczy ruch lewą ręką bez patrzenia. W dodatku
                  nie musisz się zastanawiać, jaka pozycja jest "on", a jaka "off". W
                  prawo jest zawsze włączanie, w lewo wyłączanie. Całkowicie
                  intuicyjnie.
              • kontik_71 Re: A propos doświadczeń z japończykami. 12.02.09, 08:48
                Sprawdzilem wsubaru i suzuki.. faktycznie jest jedna kontrolka, ale
                to nie ma najmniejszego znaczenia bo manetki sa tak umieszczone, ze
                bez jakiegokolwiek ruchu ciala widac w jakiej jakie swiatla sa
                wlaczone.. Wiec opis ekwilibrystyki jaki stworzyl kolega powyzej nie
                do konca odpowiada rzeczywistosci.
          • chris62 Re: W kwesti ergonomii Golfa 16.02.09, 11:08
            wio4litery napisał:

            > Bo żeby się upewnić, czy masz postojowe czy mijania musisz w swoim
            > aucie a) oderwać plecy od oparcia,


            ??? Wytłumaczysz mi dlaczego? Informuję Cię, że z pewnością pleców od niczego
            nie odrywam z tego powodu.
            >b) zbliżyć się do kierownicy,
            Ja? to chyba ty, żeby dosięgnąć pokrętła będącego pół metra dalej.
            Ja do swojego przełącznika sięgam palcem i nawet ręki od kierownicy nie muszę
            oderwać
            >c) sprawdzić, czy biała kreseczka o długości 5 mm pokrywa sie z ikonką o
            wysokości 5 mm.

            No chyba Cię pogięło - dla Twojej informacji przekręcenie o 1 skok zapalają się
            postojowe i podświetlenie zegarów, 2 gi skok zapalają się światła mijania +
            kontrolka koloru zielonego widoczna przy prędkościomierzu. Ruch dźwignią do
            siebie i mam drogowe z kontrolką niebieską.
            Sąsiednie pokrętło - 1 skok przednie przeciwmgielne , 2-gi skok tylne
            przeciwmgielne obie pozycje z kontrolkami na desce.
            Dla mnie to proste, wygodne i czytelne. Mogę to robić po ciemku bez
            podświetlenia,odrywania wzroku od drogi itd. natomiast jakikolwiek przełącznik
            na desce rozdzielczej jest moim zdaniem dużo bardziej kłopotliwy.

            > Chyba że masz przezroczysta kierowonicę...
            > w4l

            Kierownicę mam tak ustawioną że niczego mi nie zasłania po to m. in. są
            regulacje kierownicy i fotela.
        • jaca-9057 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 18:01
          > pokrętło do postojowych i mijania + drugie do
          > przeciwmgielnych na końcu dźwigni kierunkowskazów
          > z ikonkami na pierścieniu i dodatkowo kontrolki
          > mijania/ drogowych oraz przeciwmgielnych przód
          > i tył na desce rozdzielczej przy prędkościomierzu
          > to gorsze miejsce? Dlaczego?

          Chociażby dlatego, że kierowcy, który wsiada do takiego samochodu po
          raz pierwszy, na bank pomylą się te pokrętła. W Golfie jest jedno
          duże pokrętło do wszystkich świateł i nic nie ma prawa się pomylić.
      • marek.usc Re: W kwesti ergonomii Golfa 11.02.09, 12:32
        a jeśli masz 192cm, heh:D??
      • ant777 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 07:40
        Istnieje jeszcze coś takiego jak logika i ergonomia.

        Japońce kierują się japońską zasadą:
        "wszystko na miejscu, miejsce na wszystko".
      • jaca-9057 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 17:34
        > Wystarczy rzut oka by wiedzieć, co jest włączone.

        Powiem więcej: w ogóle nie trzeba na nic patrzeć. Wystarczy dotknąć
        ręką, żeby wiedzieć, czy i co jest włączone.
        • kontik_71 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 17:47
          A pamietasz z kursu PJ gdzie maja byc lapki? jakos sobie nie
          przypominam aby uczono o gmeraniu kolo kolan...
          • nfplakto Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 17:55
            > A pamietasz z kursu PJ gdzie maja byc lapki?

            A biegi w aucie zmieniasz?
            • kontik_71 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 18:14
              A znasz roznice pomiedzy rzeczami niezbednymi a zbednymi? I zyby bylo
              jasne, volvo tez ma taki duzny wynalazek a ze mialem dwa to wiem o
              czym mowie i moge ocenic ergonomie na podstawie wlasnych doswiadczen.
              • nfplakto Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 18:33
                > A znasz roznice pomiedzy rzeczami niezbednymi a zbednymi?

                Zmiana biegow to moze w japonskich samochodach jest niezbedna, w niemieckich
                prawie zawsze dostepny jest automat. W kazdym badz razie argument o
                niebezpiecznym odrywaniu reki w niemieckich autach jest wyjatkowo niefortunny.
              • jaca-9057 Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 19:08
                > volvo tez ma taki duzny wynalazek a ze mialem dwa to wiem o
                > czym mowie i moge ocenic ergonomie na podstawie wlasnych
                > doswiadczen.

                Nie pamiętam, jak ma Volvo. Ale pamiętam, że gdy jeździłem służbowym
                S40, to włączanie świateł nie było w nim dla mnie banalnie
                oczywiste. Musiałem się upewniać i sprawdzać. A w Golfie jest
                banalnie oczywiste. O żadnym gmeraniu i szukaniu nie ma mowy.
                Wszystko jest tam, gdzie powinno być i obsługuje się w intuicyjny
                sposób. Jeśli to nie jest ergonomia, to co to jest?
                Na argument o biegach dobrze odpowiedział mój poprzednik.
                • cool_piwo Re: W kwesti ergonomii Golfa 12.02.09, 21:36
                  Kwestia przyzwyczajenia. Mam megane - włącznik świateł w lewej manetce przy kierownicy. Przyzwyczajony jestem na tyle, że wsiadając do firmowej astry II często kompletnie zapominam włączyć światła - orientuję się dopiero przy wyjeździe z firmy. Po czym szukam, gmeram.

                  Jeśli więc jeździłbyś długo samochodem z włącznikiem w manetce, "inne" byłoby dla Ciebie umiejscowienie włącznika po lewej stronie kierownicy. I na odwrót...

                  Jeśli znasz i to i to rozwiązanie przez dłuższy czas to żadne z nich nie będzie dla Ciebie problemem.
                  • marek.usc tak sobie czytam... 12.02.09, 23:28
                    ... i wiem jedno, niewyobrażam sobie włącznika świateł w innym miejscu jak lewa strona na mantece kierownicy, dla mnie to oczywiste, ręka mi tam odruchowo leci, do jakiego samochodu bym nie wsiadł zawsze szykam włącznuika po lewej stronie na mantece, czy to była mazdy, nissany czy francuzy. A w golfie to już nawet nie pamiętam gdzie się swiatła włanczało
                    • jaca-9057 Re: tak sobie czytam... 13.02.09, 10:08
                      > zawsze szykam włącznuika po lewej stronie na mantece,
                      > czy to była mazdy, nissany czy francuzy.
                      > A w golfie to już nawet
                      > nie pamiętam gdzie się swiatła włanczało

                      Nawet jeżeli pierwszy raz w życiu wsiadasz do Golfa, to nie musisz
                      niczego szukać ani pamiętać. Włącznik widzisz od razu z daleka i na
                      pierwszy rzut oka wiesz, jak się go obsługuje.

                      Można się czepiać VW o różne rzeczy, ale o brak funkcjonalności w
                      żadnym wypadku.
                      • marek.usc Re: tak sobie czytam... 13.02.09, 11:37
                        jaca-9057 napisał:

                        > Nawet jeżeli pierwszy raz w życiu wsiadasz do Golfa, to nie musisz
                        > niczego szukać ani pamiętać. Włącznik widzisz od razu z daleka i na
                        > pierwszy rzut oka wiesz, jak się go obsługuje.

                        Ale ja wiem że włącznik w samochodach jest po lewej stronie, do tego stopnia to wiem że nawet nie wyobrażam sobie że może być gdzieś indziej umiejscowiony, ale żeczywiście w kadecie miałem ten włącznik na panelu i muszę stwierdzić że mi się to niepodobało
                      • remo29 Re: tak sobie czytam... 14.02.09, 01:35
                        > Nawet jeżeli pierwszy raz w życiu wsiadasz do Golfa, to nie musisz
                        > niczego szukać ani pamiętać. Włącznik widzisz od razu z daleka i na
                        > pierwszy rzut oka wiesz, jak się go obsługuje.

                        ROTFL! Między innymi stąd wziął się mój post w tej sprawie - wsiadłem do golfa
                        III i... mało nie ukręciłem wszystkich wystających z kolumny kierowniczej
                        dźwigienek... Do głowy mi nie przyszło, że AKURAT TEN gadżet może się znajdować
                        w jakimś dziwnym miejscu.
                        Podobnie zareagowałem na oplowsko-fiatowsko-jakiś patent na bieg wsteczny
                        (manewr z pierścieniem podnoszonym w górę). Ludzie! Trzy razy przyj...bałem
                        zderzakiem w barierkę zanim udało mi się rozkminić o co kaman... :))
                        • jaca-9057 Re: tak sobie czytam... 14.02.09, 02:20
                          > wsiadłem do golfa III i... mało nie ukręciłem
                          > wszystkich wystających z kolumny kierowniczej
                          > dźwigienek...

                          Ale to jest kwestia przyzwyczajenia, a nie ergonomii.
                          Mnie z kolei mylą malutkie i słabo widoczne pokrętła i przełączniki
                          na dźwigniach kierunkowskazów i wycieraczek. Im więcej, tym trudniej
                          mi się połapać w ich przeznaczeniu.

                          W Golfie III włącznik świateł faktycznie nieco gorzej się wyróżniał
                          wizualnie niż w następnych generacjach, ale jak na standardy sprzed
                          prawie 20 lat nie można narzekać. W nowszych modelach konstruktorzy
                          zadbali o jego lepsze zaakcentowanie. Otwierasz drzwi i widzisz.
                  • jaca-9057 Re: W kwesti ergonomii Golfa 13.02.09, 10:17
                    > Jeśli znasz i to i to rozwiązanie przez dłuższy czas
                    > to żadne z nich nie będzie dla Ciebie problemem

                    Tu można całkowicie się zgodzić. Można też dodać, że każde z obu
                    tych rozwiązań da się spieprzyć, co niektórym firmom się zdarza.
                    W Golfie wszystko działa bez zarzutu.
    • v-6 Pewnie, że się czepiasz. I to głupio. 11.02.09, 12:12
      remo29 napisał:

      > Siedząc na kiblu patrzę w Motorze na wzmiankę pt. "Sprzedaż aut w Europie.
      > Volkswagen rządzi" za rok 2008(Motor 7/2009, str. 12) Patrzę na załączoną
      > tabelę i widzę: poz 1 (458 tys, sprzedanych pojazdów) - VW Golf. Czepiasz się
      > - ktoś powie. Tak? A jak dopowiem, że to Golf V i VI liczony razem, to dalej
      > będzie "rzeczowo" i "rzetelnie"? Drugi w pozycji ze sprzedażą 406 tys. sztuk
      > jest Peugeot 207. A dlaczego tylko 207? Może lepiej dorzucić do niego 206, bo
      > przecież był w sprzedaży?

      Peugeot 206 był w sprzedaży do 2006 roku. W 2008 był w sprzedaży wyłącznie 207. Golf V był w sprzedaży do końca III kwartału 2008, po czym został zastąpiony przez VI. Twoim zdaniem statystyka powinna po prostu pominąć tych, którzy kupili golfy w IV kwartale, bo ich nie lubisz?
      Oj, masz waść zatwardzenie. Nie tylko gastryczne.
      Pozdrawiam
      v-6

      • remo29 Re: Pewnie, że się czepiasz. I to głupio. 11.02.09, 13:43
        > Peugeot 206 był w sprzedaży do 2006 roku.

        Chyba tylko u ciebie w mieście, bo ja widziałem 206-tki w salonie jeszcze w
        połowie zeszłego roku. Zresztą wejdź sobie na otomoto czy allegro - znajdziesz
        nawet auta z 2009. Tylko nie mów, że tam sami oszuści i przekręciarze...

        > Twoim zdaniem statystyka powinna po prostu pominąć tych, którzy kupili
        > golfy w IV kwartale, bo ich nie lubisz?

        Nie napisałem ani słowa, że nie lubię golfa. Jest mi obojętny. Nie jest mi
        natomiast obojętna nierzetelność dziennikarzy. Wrzucanie do jednego worka dwóch
        różnych modeli (bo nie mówimy o golfach po liftingu) i pokazywanie innym "o,
        zobaczcie jak dużo!" to bzdura i wciskanie ciemnoty.

        Chyba zatem nie ja mam zatwardzenie, tylko pan masz rozwolnienie...
      • lupus76 Re: Pewnie, że się czepiasz. I to głupio. 11.02.09, 14:55
        v-6 napisał:


        >
        > Peugeot 206 był w sprzedaży do 2006 roku. W 2008 był w sprzedaży wyłącznie 207.

        Czyżby?
        www.peugeot.pl/media/deliacms/media//26/2617-4feddb.pdf
        No chyba, że Peugeot na swojej oficjalnej stronie się myli...
        • v-6 To ja się głupio czepiam. SORRY. 11.02.09, 20:00
          Rzeczywiście, 206 jest ciągle produkowany na Słowacji, a także w Chinach, Brazylii itd. (co już mniej dziwne). W takim razie powinien być jak najbardziej dodany do 207, tak jak golf V do VI, bo chodzi przecież o sprzedaż danego modelu (a nie generacji) w roku 2008.
          Jeszcze raz przepraszam za "zatwardzenie" (mentalne), ale tyle tutaj zatwardziałych zwolenników/przeciwników aut wg kryteriów nie merytorycznych, tylko np. narodowych, że łatwo się pomylić.
          Pozdrawiam
          v-6
          • remo29 Re: To ja się głupio czepiam. SORRY. 12.02.09, 07:44
            Szacunek za uderzenie się w pierś :)
    • marek.usc Wreszcie!! 11.02.09, 12:30
      Najlepszy był kawałek "ze wzorem ergonomi":D mega:D położyłem się ze śmiechu bo dawno nikt prawdy nie napisał.
      Ergonomi to się mogą niemcy uczyć od firm japońskich czy francuskich, a jak patrze na te czarne proste dechy to mnie krew zalewa!
      Jedyny opel poszedł teraz wzorem japońskim i wyprodukował naprawdę cudny samochód... insygnię... JEST TO ZDECYDOWANIE najładniejszy niemiecki samochód wzorowany na.... i tu chyba niespodzianki nie będzie... na mazdzie 6. Powiem nawet że opel jest nawet ładniejszy od szóstki
      • marek.usc Re: Wreszcie!! 11.02.09, 12:38
        pisząc wcześniej "proste dechy" nie miałem na mysli ergonomii tylko wzornictwo połączone z brakiem ergonomi.
        A wiecie jaki jest przepis na zrobienie deski w WV czy audi? bierzemy ekierkę i działamy.
        • kontik_71 Re: Wreszcie!! 11.02.09, 12:40
          > A wiecie jaki jest przepis na zrobienie deski w WV czy audi?
          bierzemy ekierkę i
          > działamy.

          Wydaje mi sie, ze wzornictwo biora z konstrukcji czolgow.. one tez sa
          takie kanciate :P
          • marek.usc Re: Wreszcie!! 11.02.09, 12:46
            no z tigerów, pewnie tam też połowa podzepołów pasata :D, tylko że lufa robi za przeniesienie napędu
          • nfplakto Re: Wreszcie!! 11.02.09, 13:01
            > Wydaje mi sie, ze wzornictwo biora z konstrukcji czolgow

            Ale ze swoich czolgow. Polskie czolgi to polepszone konstrukcje radzieckie.
            • kontik_71 Re: Wreszcie!! 11.02.09, 13:02
              Wow.. ktos tu broni germanii jak niepodleglosci :P
    • v-6 AMiS i najnowszy ranking DEKRA. Oliwa do ognia. 12.02.09, 16:11
      Witam!
      Tym razem klasyfikowano wg przebiegu, nie wieku: 0-50, 50-100, 100-150 kkm. Oczywiście z podziałem na klasy: samochody małe itd. Oto zwycięzcy ponadklasowi, tzn. psujący się najmniej niezależnie od przebiegu, czyli tacy, którzy we wszystkich zakresach przebiegu zajmowali najwyższe lub bardzo wysokie miejsca:
      1. Audi A6
      2 i 3. BMW 7, BMW 5
      4 i 5. Octavia, Focus
      6. VW Golf i pochodne (Jetta, Plus)
      7. Audi A4
      8. Toyota Avensis
      9. Audi A3
      10. MB E-klasse
      W poszczególnych klasach i zakresach tak samo: jeśli odrzucić egzotycznego u nas Saaba 9-3 i Renault Clio, które jak Filip z konopii wskoczyło na 1-e miejsce w klasie aut małych o przebiegu 50 kkm, by nigdy więcej nie pojawić się w pierwszej piątce, królują Niemcy. Dziwić może wysoka pozycja Avensisa, który u nas wcale nie ma opinii bezawaryjnego. Jeśli chodzi o ogony, to oprócz spodziewanych (Alfa, Chrysler, Rover, Fiaty) najbardziej awaryjnym autem klasy wyższej średniej okazało się ... Volvo S80. Owszem, słyszałem o kłopotach z silnikami biturbo w tym modelu, ale inne wersje??
      Autor tekstu polskiego sprawia wrażenie lekko zażenowanego i z pewną taką nieśmiałością sugeruje, że te wyniki pokrywają się z odczuciami Polaków, bo przecież 60% aut sprowadzonych do Polski w 2008 roku było produkcji niemieckiej.
      Pozdrawiam
      v-6
      • marek.usc ha ha ha:) 12.02.09, 23:22
        rozumiem że to żart:D
    • traktorzysta Bo kolorowe gazetki moto są jak seriale brazylij.. 14.02.09, 08:29
      skie . Nie kupuje tego syfu od 2 lat .
    • roney03 nie badz smieszny 15.02.09, 13:06
      remo29 napisał:

      > Miałem się nic nie odzywać; Auto Świat i Motor czerpią z twardych
      dysków zza
      > Odry, ale dziś popatrzyłem i ręce mi opadły, bo można dbać o swój
      rynek, ale
      > żeby aż tak wciskać ciemnotę?
      > Siedząc na kiblu patrzę w Motorze na wzmiankę pt. "Sprzedaż aut w
      Europie.
      > Volkswagen rządzi" za rok 2008(Motor 7/2009, str. 12) Patrzę na
      załączoną
      > tabelę i widzę: poz 1 (458 tys, sprzedanych pojazdów) - VW Golf.
      Czepiasz się
      > - ktoś powie. Tak? A jak dopowiem, że to Golf V i VI liczony
      razem, to dalej
      > będzie "rzeczowo" i "rzetelnie"? Drugi w pozycji ze sprzedażą 406
      tys. sztuk
      > jest Peugeot 207. A dlaczego tylko 207? Może lepiej dorzucić do
      niego 206, bo
      > przecież był w sprzedaży?
      > Panowie dziennikarze: więcej rzemiosła, mniej ukłonów w stronę
      reklamodawców.

      Starajac sie na sile udawadniac teorie spiskowe podajac powyzsze
      przyklady nieobiektywizmu (pomijam ich sensownosc ) przeoczyles
      jedna ale podstawowa sprawe -Motor,AS jak i wiele innych pism
      polskich i zagranicznych tego typu tabele sprzedazy podaje na
      podstawie zrodel zewnetrznych np ACEA,JATO Dynamics .
      To tez w/g ciebie sa instytucje oplacane przez niemiecka
      motoryzacje?
      Ja wiem ze PIS-owska mentalnosc jest trudna do wykorzenienia
      ale moze bez przesady z tymi tak daleko idacymi wnioskami
      Przyklad z wlacznikiem swiatel zostawie juz bez komentarza .

      • carfan Re: nie badz smieszny 15.02.09, 16:15
        Widzisz, niektórzy są tacy, że nie dopuszczają faktów do siebie jeśli nie są po ich myśli.
        www.motofakty.pl/artykul/najpopularniejsze_w_europie.html
        Faktów nie można zmienić, można je tylko przyjąć do siebie. Pogodzić się z nimi lub nie. Mamy w końcu demokrację i ludzi nie zmusza się do ich wyborów, preferencji. Jakie one są to powyższy link pokazuje.
        Co mnie jednak dziwi - brak japońskich, hmmm. Nie są przecież takie złe, żeby ich nie kupowali w Europie.
        • kontik_71 Re: nie badz smieszny 15.02.09, 19:32
          Tylko potwierdzasz to co napisal autor.. Gdyby tak samo polaczona
          peugeota 206 i 207 jak to zrobiono z golfem to golf nie bylby na
          pierwszym miejscu.. Wiec mamy do czynienia z manipulacja liczbami..
          Fakty sa jakies sa i z nimi nie ma co dyskutowac
          • roney03 Re: nie badz smieszny 15.02.09, 19:49
            kontik_71 napisał:

            > Tylko potwierdzasz to co napisal autor.. Gdyby tak samo polaczona
            > peugeota 206 i 207 jak to zrobiono z golfem to golf nie bylby na
            > pierwszym miejscu.. Wiec mamy do czynienia z manipulacja
            liczbami..
            > Fakty sa jakies sa i z nimi nie ma co dyskutowac


            Co dokladnie zosatlo potwierdzone?Ze wymienione z nazwy gazety
            manipuluja liczbami(?)- bo to zdaje sie bylo podstawa watku czego
            nie tylko tytul jest dowodem.
            A jesli juz to liczbami manipuluja Jato i ACEA .I teraz sobie
            jeszcze tylko odpowiedz co to za instytucje i w jakim celu
            niby manipuluja a moze kiedys opuszcza was chore urojenia





            • straszny.kibel manipulacja na korzysć Volkswagena jest oczywista 16.02.09, 18:07
              roney03 napisał:

              > A jesli juz to liczbami manipuluja Jato i ACEA .I teraz sobie
              > jeszcze tylko odpowiedz co to za instytucje i w jakim celu
              > niby manipuluja a moze kiedys opuszcza was chore urojenia

              Możesz zapodać jakieś mocniejsze kontrargumenty niż zarzucanie komuś urojeń czy sugerowanie, kim to są albo nie są dostawcy "prawdy"?

              Golf V ma się tak samo do golfa VI jak peugeot 206 do peugeota 207. To jest fakt.

              No to albo obydwa sumujemy albo obydwa rozróżniamy. Skoro już manipulujemy rozróżniając po nazwie na korzyść Volkswagena i oddzielnie idzie 206 oraz 207, to zdaje się golf variant nazywa się inaczej niż golf, nie? A sprzedaż jest sumowana.

              Zrobiono małe fiku miku i można rozpocząc napierdywanie na gęsto eteru na skalę globu, jak to golf is ein Führer sprzedaży w Europäische Union. A nie jakiś nieznany gdzie indziej samochodzik na f. Teraz każde pisemko motoryzacyjne w każdym zakątku świata powtórzy za Komitetem Centralnym PZPR jedyną słuszną odmianę prawdy. Promocja na skalę globu za darmochę.
              • roney03 Re: manipulacja na korzysć Volkswagena jest oczyw 16.02.09, 18:35
                straszny.kibel napisał:

                > Możesz zapodać jakieś mocniejsze kontrargumenty niż zarzucanie
                komuś urojeń czy
                > sugerowanie, kim to są albo nie są dostawcy "prawdy"?
                >
                > Golf V ma się tak samo do golfa VI jak peugeot 206 do peugeota
                207. To jest fak
                > t.
                >
                > No to albo obydwa sumujemy albo obydwa rozróżniamy. Skoro już
                manipulujemy rozr
                > óżniając po nazwie na korzyść Volkswagena i oddzielnie idzie 206
                oraz 207, to z
                > daje się golf variant nazywa się inaczej niż golf, nie? A
                sprzedaż jest sumowa
                > na.
                >
                > Zrobiono małe fiku miku i można rozpocząc napierdywanie na gęsto
                eteru na skalę
                > globu, jak to golf is ein Führer sprzedaży w Europäische Union. A
                nie jakiś ni
                > eznany gdzie indziej samochodzik na f. Teraz każde pisemko
                motoryzacyjne w każd
                > ym zakątku świata powtórzy za Komitetem Centralnym PZPR jedyną
                słuszną odmianę
                > prawdy. Promocja na skalę globu za darmochę.

                Widze ze urojenia dotycza wiekszej grupy.
                Nie chce mi sie dyskutowac ,napisze tylko ze wsklad tego
                komitetu PZPR (ACEA) wchodzi rowniez i wymieniony a poszkodowany
                Peugeot.
                Wiec wniosek wynika z tego taki ze VW oplacil nawet konkurentow
                aby tylko za wszelka cene jego produkt stal sie liderem
                sprzedazy .
                Zreszta kogo juz VW nie oplacal .Gdyby jakies pismo opublikowalo
                liste najwiekszych "manipulatorow" w branzy motoryzacyjnej to w
                przypadku 1. pozycji VW tez napiszecie ze pismo jest oplacone
                przez ...VW .
              • roney03 Re: manipulacja na korzysć Volkswagena jest oczyw 16.02.09, 18:42
                straszny.kibel napisał:


                > No to albo obydwa sumujemy albo obydwa rozróżniamy. Skoro już
                manipulujemy rozr
                > óżniając po nazwie na korzyść Volkswagena i oddzielnie idzie 206
                oraz 207, to z
                > daje się golf variant nazywa się inaczej niż golf, nie? A
                sprzedaż jest sumowa
                > na.

                No i napisz mi jeszcze jak sie nazywa ten golf variant bo
                jesli inaczej niz golf to ja przyznam nie wiem jak .
              • carfan Re: manipulacja na korzysć Volkswagena jest oczyw 18.02.09, 23:19
                No to dane ze stycznia bez V/VI i 206/207 itd.
                www.autocentrum.pl/go/338__Europejski_rynek_samochodowy_w_styczniu__1066187208.html
                Wszyscy spadli oprócz nowej Fiesty, ale pomimo spadków Golf dalej na 1 pozycji i
                dalej taki popyt, że trzeba czekać na niego.
      • remo29 Re: nie badz smieszny 16.02.09, 00:42
        > Starajac sie na sile udawadniac teorie spiskowe podajac powyzsze
        > przyklady nieobiektywizmu (pomijam ich sensownosc ) przeoczyles
        > jedna ale podstawowa sprawe -Motor,AS jak i wiele innych pism
        > polskich i zagranicznych tego typu tabele sprzedazy podaje na
        > podstawie zrodel zewnetrznych np ACEA,JATO Dynamics .
        > To tez w/g ciebie sa instytucje oplacane przez niemiecka
        > motoryzacje?

        Teorie spiskowe, teoriami spiskowymi - jeśli dziennikarz (z założenia byt
        obiektywny) widziałby to o czym pisze, to podszedłby sceptycznie do danych,
        nawet jakby pisał o tym sam papież. Nie znam źródeł na które powołuje się AS,
        ale wiem kto w EU rozdaje karty w branży moto. I nie są to bynajmniej Islandczycy.

        > Ja wiem ze PIS-owska mentalnosc jest trudna do wykorzenienia
        > ale moze bez przesady z tymi tak daleko idacymi wnioskami

        No, kolego, strzeliłeś kulą w płot... <lol>

        > Przyklad z wlacznikiem swiatel zostawie juz bez komentarza .

        I słusznie, bo twój powyższy wywód wskazuje, iż każdy mój argument sprowadziłbyś
        do sPiSkowej teorii. Patrząc na posty innych dyskutantów powinieneś się martwić
        (a może cieszyć? Nie wnikam), że PiS rośnie w siłę na przekór sondażom...

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja