Klopot z Mercedesem

IP: *.ppp1-1.sg-b.tiscali.no 17.11.03, 21:38
Jestem posiadaczem Mercedesa 200 z 88 roku. Silnik jest w bardzo dobrym
stanie. Jednak w czasie uruchamiania silnika slychac "zgrzytanie" paska
rozrzedu. Po kilku sekundach znika ten glos. W czasie jazdy na 1, 2 biegu
wszystko jest idealnie, ale na 3-cim biegu, po wcisnieciu pedalu gazu zaczyna
pojawiac sie znowu ten dzwiek "zgrzytania". Po chwili, gdy dodaje delikatnie
gazu jedzie juz dobrze-jak nowy. Moje pytania:
Jakie negatywne dzialanie na silnik ma ten pasek?
Czy moze sie urwac i co dalej?
Ile mozna jezdzic bez ponoszenia konsekwencji?
Czy mozna to wyregulowac bez otwierania silnika, czy trzeba wymieniac?
Czy po wymianie tego paska silnik bedzie silniejszy i bedzie mial wieksza moc
przyspieszenia?
Jesli ktos wie, niech odpowie. Bede wdzieczny.
    • greenblack Re: Klopot z Mercedesem 17.11.03, 21:45
      Wszystkie Mercedesy mają łańcuch. W takim staruszku wypadałoby go jednak
      wymienić albo chociaż sprawdzić napinacz.



      Pozdrawiam
    • Gość: David Re: Klopot z Mercedesem IP: *.ppp1-1.sg-b.tiscali.no 17.11.03, 22:42
      Oczywiscie,ze to lancuch. Dlaczego napisalem pasek ? Nie wiem. Sorry
      Czeka na rady dot. moich pytan
    • Gość: w140 Re: Klopot z Mercedesem IP: 195.117.87.* 18.11.03, 11:53
      Jeśli to diesel to może być któreś koło pasowe od paska napędzjacego pompę,
      alternator itp. W przypadku benzyny możliwe, że łożysko wałka rozrządu. Ale
      możliwe, że łańcuch nadaje się do wymiany :).
      pzdr
      • Gość: karburatorek Re: Klopot z Mercedesem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 15:59
        Gość portalu: w140 napisał(a):

        > Jeśli to diesel to może być któreś koło pasowe od paska napędzjacego pompę,
        > alternator itp. W przypadku benzyny możliwe, że łożysko wałka rozrządu. Ale
        > możliwe, że łańcuch nadaje się do wymiany :).
        > pzdr

        1. Koła pasowe, a ściślej ich łożyska nie zgrzytają lecz szumią, i to cały czas
        po uruchomieniu silnika
        2. Łożyska wałka rozrządu ani nie szumią , ani tym bardziej nia zgrzytają, bo
        to panewki

        3. Mercedes 200 to może być i diesel i bezyna nie wspomnę o różnych nadwoziach
        (124 lub 201) jednak we wszystkich jest łańcuch z HYDRAULICZNYM napinaczem
        który jeżeli jest zużyty będzie się napełniał olejem dopiero po uruchomieniu
        silnika, i przez 2, 3 sekundy nie będzie wytwarzał siły napinającej łańcuch,
        który to wykorzystuje jako okazję do obijania się ( o obudowę, rzecz jasna) Za
        moment widać jak wskazówka manometru oleju idzie do góry i trzaski znikają.

        4. Sprawdzanie łańcucha: Na przedniej panewce wałka rozrządu jest znak, na
        wałku również. Czasami widać je nawet po otwarciu korka wlewu oleju, częściej
        jednak trzeba ściągnąć pokrywę zaworów, ale to naprawdę parę minut roboty.
        Ustawiamy znaki bardzo dokładnie naprzeciw siebie (kręcąc tylko W PRAWO, to
        bardzo ważne!!!) i patrzymy na znaki na wale korbowym. (na bloku jest
        igiełka /nie kołek, bo ten generuje sygnał obrotów dla diagnoskopu/ oraz na
        powierzchni koła pasowego wału jest podziałka. W silniku nowym jest to "0"
        stopni w miarę zużycia rośnie, przy wskazaniu "8" trzeba się udać do sklepu po
        nowy łańcuch. Nie ma określonego przebiegu, tak jak przy pasku.

        Pzdr.
        • Gość: karburatorek Re: Klopot z Mercedesem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 16:02
          Aha, wymiana łańcucha to też tylko ściągnięcie pokrywy zaworów, nie trzeba nic
          więcej rozbierać, a napinacz np. w dieslu to taka duża śruba nad alternatorem.
          Znowu pzdr.
          • Gość: Michal Re: Klopot z Mercedesem IP: *.telia.com 19.11.03, 16:43
            Karburatorku znacie sie na mesiach.
            Dorzuce pomocne swoje trzy grosze;
            Zdejmujesz pokrywe zaworow.Twoj lancuch bedzie jednorzedowy,dwurzedowy wszedl z
            powrotem w 89 roku.Musisz miec naszykowane dwie tasmy do spinania
            plastikowe,takie samo zaciagajce sie .Po otwarciu tej pokrywy mocujesz ogniwo
            lancucha rozrzadu tasma do kola zebatego tak ze jedno ogniwo po prawej i jedno
            po lewej.nastepnie jak masz wyciszkacz do lancucha taki jaki sie uzywa w
            rowerze to wyciskasz jedno oske w lancuchu .lancuch jest przedzielony,ale
            umocowany przy pomocy tych dwoch tasm i nie grozi przesuniecie.nastepnie
            bierzesz nowy lancuh i szczepiasz ze starym.Doberze jest to zrobic za pomoca
            ogniwa lub w inny ale solidny sposob.Jedna osoba trzyma lancuch caly czas
            napinajac.Druga osoba powoli kluczem 28 wlozonym na wal korbowy przesuwa w
            kierunku obrotow silnika i jedziemy centymetr po centymetrze oczywiscie
            odcinamy tasmy.Osoba odpowiedzialna za napinanie druga reka wyciaga stary
            lancuch. Po paru minutach pokaze sie lancuh na miejscu starego.Wtedy znowu nowa
            tasma przypinamy tak samo jak porzednio i powoli spinamy i zaciskamy
            ogniwo,nietrzeba nic wiecej nitowac lub zabespieczac.Dla ulatwienia operaqcji
            przesuwania lancucha mozna wyjac z silnika swiece zarowe.bedzie brak kompresji
            i swobodnie sie to zrobi.Nastpnie sprawdzamy wedlug oznaczen czy sie wszystklo
            zgadza,zamykamy starujemy i jazda po robocie.Pzdr.Michal
            • Gość: karburatorek Re: Klopot z Mercedesem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 19:18
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Karburatorku znacie sie na mesiach.
              Niestety tylko na mesiach. Podbudowałeś mnie Michał, moja epistoła o ASSYST-
              cie w A-klasie nie przyniosła żadnego odzewu (już lepszy odzew był z wątku o
              klimie), a trochę informacji trzeba pozbierać i uformować z tego coś strawnego.
              Jeżeli będą pytania, to raczej o prądzie, reszta, ile będę mógł to pomogę.
              Pozdrawiam (ogólnie, i tym razem M. szczególnie 8-))
Pełna wersja