brittanic
23.02.09, 22:04
Galy wyszly mi na wierzch, kiedy przeprowadzalem wywiad w sprawie ubezpieczenia na kolejny rok. Latem pacjent zaparkowal mi w drzwiach, ale ze zostawil konieczne info, calosc szkody zostala usunieta z jego ubezpieczenia.Co prawda bylo nie malo, bo kwota kosztowala 1700 funtow. Jakie jednak tez bylo moje zdziwienie, kiedy musialem podac ten epizod w quotach na nowy rok i kwota ubezpieczenia wzrosla z 420 do 900 funtow! Ta sama firma - More Then, jeden rok wiecej bezszkodowosci i quote skacze o ponad 100%!
Fuck me!!! Cale to zdarzenie przyprawilo mnie o rozstroj nerwowy, bo dlaczego mam w praktyce placic za przewinienie czyjes?
Ostatecznie znalazlem Admirala za 433, Esure za 426 oraz KwikFit za 405, ale wciaz szukam. Jakies rady?
Samochod w grupie 16, trzy lata bezszkodowosci, wiek 33 lata. Polisa oczywiscie full comprehensive.