nowy czy używany?

24.02.09, 09:45
Zastanawiam się nad kupnem samochodu, znalazłam jeden artykuł, z którego wynika, że używany samochód może być dobrym rozwiązaniem dkdk.pl/index.php/2009/02/tylko-czy-warto-o-kupowaniu-uzywanych-samochodow/

A wy jakie macie doświadczenia własne?
    • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 10:28
      jak ktoś ma dużo kasy może kupować nowy - 95% Polaków polecam używkę
      przy obecnej polityce większości koncernów (śmiechu warte 2 lata gwarancji)
      jeśli już to kupować koreańców - najlepszy stosunek ceny do jakości i gwarancji
    • pavulon78 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 10:54
      w lipcu 2006 r. kupiłem sobie nowe renault. Z uwagi na to że
      spędzałem z nim za dużo czasu w ASO, w październiku 2008 sprzedałem
      padło w cholere i kupieł używanego golfa. To co zostało po sprzedaży
      2 letniego renault i zakupie 6 letniego golfa odłożyłem na
      ewentualne naprawy.
      I wiesz co? Z 6 latkiem wcale nie przebywam w warsztatach dużo
      więcej niz z tamtym 2 latkiem, a jeżdżę autem duzo większym,
      bardziej komfortowym i lepiej wyposazonym.
      Może miałem pecha ale zraziłem się do tej nowej renówki i sposobu w
      jaki renault traktuje swoich klientów jak tylko chcą coś
      wyegzekwować w ramach gwarancji.
      Teraz nawet jak jestem w warsztacie to jestem jego klientem a nie
      petentem (jak to było w ASO).
      • ant777 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:00
        Pewnie usunąłeś wszystkie poważnie usterki w tej renówce i ją
        sprzedałeś. Teraz nowy właściciel dziwi : taki dobry wóz, nic się
        nie sypie, a gość go sprzedał :)

        W moim fiacie ilość usterek z wiekiem auta maleje :)
        A nie, ostatnio popsuła się.. żarówka w tylnej lampie.
        • pavulon78 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:52
          Decyzja o sprzedaży zapadła jak po 3 miesiącach po wygasnięciu
          gwarancji zaczęła się kolejny raz rozwalać bardzo droga czesć która
          w ramach gwarancja była już dwukrotnie wymieniana.
          Pewnie wyegzekwowałbym od renault kolejną jej naprawę ale nie
          chciało mi się już więcej tracić czasu i kasy na użeranie się z
          centralą renault polska.
          Praktycznie cały rok użerałem się z centralą renault polska i jego
          biurem obsługi klienta. Wyegzekwowałem co chciałem ale kosztem
          utraty wielu nerwów i czasu. W pewnym momencie powiedziałem sobie
          dość.
          ps. A miesiąc po gwarancji padło jeszcze sprzęgło przy przebiegu
          26000 km (w poprzednicjh autach sprzegła mi nie padały to raczej nie
          sposób eksploatacji był powodem ze padło).
      • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:04
        Pewnie miales pecha.. Z 8 aut jakie mialem w ciagu ostatnich 20 lat,
        6 bylo nowych... Rozne marki Citroen, Volvo, Peugeot, Subaru i ZERO
        jakichkolwiek powaznych problemow... Jedynym wyjatkiem byly Volva w
        ktorych przy 120 wibrowal drazek zmiany biegow...

        Uzywane auto to zawsze jest loteria... te dwa moje uzywane caly czas
        cos mialy...
        Nigdy wiecej uzywanego auta..
        • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:07
          jak piszę - jak ktoś ma dużo kasy to nowe zawsze będzie lepszym wyborem -
          chociażby dlatego, że jest... nowe :)

          ale przy polskiej średniej krajowej robimy bilans zysków i strat i wychodzi
          prosto, że używka się bardziej kalkuluje - czego mamy potwierdzenie na rynku
          • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:12
            Na tzw. zachodzie wiekszosc aut jest kupowana na kredyt lub w
            leasingu.. to nie jest kwestia posiadania calej gotowki, tylko
            zdolnosci do splacenia auta..
            • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:13
              a rozumiem - to na leasingu nie nic nie tracę?
              już biegnę do salonu
              a może taniej wyjdzie wynajem auta? :)
              • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:16
                Nie rozumiesz... ponizej napisalem Ci.. nie ma nic za darmo...
                Oczywista oczywistoscia jest, ze auto traci na wartosci.. Jest to
                cena za to, ze auto jest napewno bezwypadkowe i nie rozleci mi sie
                pod tylkiem bo szpachlowka puscila, ze mi nie padnie gdzies po drodze
                a jesli jednak padnie to nie bede musial sie martwic cena naprawy
                itp..
              • jureek Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:27
                tocqueville napisał:

                > a może taniej wyjdzie wynajem auta? :)

                Mi wychodzi taniej. Na co dzień samochodu nie potrzebuję, a na tych parę
                wyjazdów w roku do Polski biorę auto z wypożyczalni. Ostatnio za 9 dni za Opla
                Zafirę diesla płaciłem niecałe 300 euro, na rok w sumie wydam w wypożyczalniach
                około 1500 euro, to mniej niż stałe opłaty (podatek drogowy i ubezpieczenie) za
                mój ostatni własny samochód. No i żadnych zmartwień o naprawy i popróbuję sobie
                różnych modeli. Jedyny minus to zakaz palenia.
                Jura
          • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:21
            tocqueville napisał:

            > ale przy polskiej średniej krajowej robimy bilans zysków i strat i wychodzi
            > prosto, że używka się bardziej kalkuluje - czego mamy potwierdzenie na rynku

            Nie prawda, to nie chodzi o to co bardziej się opłaca (tak można rozmawiać w
            przypadku osoby która nie ma limitów kwotowych) tylko na co mnie stać.

            Czym innym jest dyskusja typu:
            a) Samochód klasy miejskiej nowy z salonu
            b) Samochód klasy średniej używany
            Oba w przedziale 30-40kzł. Niby może się wydawać ze można się zastanawiać co się
            bardziej opłaca, ale znowu błąd. Tu od opłacalności ważniejsze będą potrzeby
            kupującego i zastosowanie samochodu...
    • ant777 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 10:56
      Ja już mam dość experymentów związanych z kupnem używanego. Następny
      będzie z salonu, nawet gdyby to miała być jakaś Dacia, czy Tata.
      Pewnych rzeczy w używanym nie zauważysz, bo nikt przy kupnie nie
      będzie rozkręcał wozu na czynniki pierwsze. W moim przypadku po
      póltora roku okazało sie że poprzednik grzebał przy półośce i w
      komputerze. Felga też miała "historię".

      Mój kolega napalił się na jakiegoś starszego Merola i przysłał mi
      kilka bezwypadkowych linków z otomoto. Jeden z nich miał źle
      spasowaną maskę, przesunięta klapę bagażnika. No ale naiwniak
      napisał w ogłoszeniu "bezwypadkowy", a inny naiwniak to łyknął.
      • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:02
        ale zarysowujesz czarno-białą wizję
        z jednej strony: nowe auta które nigdy się nie psują z drugiej - używki z
        kręconym licznikiem złożone z trzech innych

        nie masz żadnej gwarancji, że nówka będzie mniej usterkowa i problematyczna od
        używki -

        • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:05
          Ale w nowym kosztuje mnie to tylko czas i nerwy a w używce dochodzi jeszcze kasa...
          Ja lubię nowe, a przede wszystkim smród klejów i nowej tapicerki...
          • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:06
            To sie nazywa zapach nowosci :) Nie przesiakniety bakami poprzedniego
            wlasciciela :)
          • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:08
            nie, na nowym nie tracisz kasy :)
            tylko 15 tys. rocznie utraty wartości - pikuś :)



            • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:15
              A czytać On umie?
              Nie piszę o utratach wartości tylko o kosztach naprawy.
              Czego nie zapłacisz od razu w nowym to oddasz w używanym w trakcie eksploatacji.

              BTW. Samochód to nie jest inwestycja, która ma przynosić zyski. Dla mnie frajda
              z posiadania nowego jest większa niż zgryzota z utraty wartości...
              • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:17
                Auto nigdy niejest inwestycja (zabytki sa inna bajka) a zawsze jest
                zwiazane z kosztami i utrata pieniedzy..
              • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:18
                "Czego nie zapłacisz od razu w nowym to oddasz w używanym w trakcie eksploatacji."

                taaaa... pocieszaj się :)

                > Dla mnie frajda
                > z posiadania nowego jest większa niż zgryzota z utraty wartości...

                Tylko większość Polaków po prostu nie stać na taką frajdę
                • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:27
                  tocqueville napisał:

                  > > Dla mnie frajda
                  > > z posiadania nowego jest większa niż zgryzota z utraty wartości...
                  >
                  > Tylko większość Polaków po prostu nie stać na taką frajdę

                  Właśnie o to chodzi, nie co się opłaca tylko na co mnie stać.

                  > "Czego nie zapłacisz od razu w nowym to oddasz w używanym w trakcie eksploatacj
                  > i."
                  >
                  > taaaa... pocieszaj się :)

                  A ty z kolei pocieszasz się tym że kupując używkę robisz lepszy biznes niż ja.
                  Samochód nie jest biznesem :)

                  Lepszy biznes byś zrobi niż ja jakbyś za taki sam samochód z takim samym
                  wyposażeniem, w takim samym stanie zapłacił mniej to ok. jesteś lepszy biznesmen
                  :))
            • ant777 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 13:20
              tocqueville napisał:

              > nie, na nowym nie tracisz kasy :)
              > tylko 15 tys. rocznie utraty wartości - pikuś :)

              a kto ci każe po roku sprzedawać auto?
        • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:05
          Roznica miedzy nowka a uzywka jest gwarancja... Jesli padnie cos w
          nowym to nie jest to moj problem (w kontekscie finansowym) a w uzywce
          to juz moze byc problem i to spory...
          • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:11
            kontk czy ty naprawdę nie rozumiesz, że za każdy rok gwarancji płacisz de facto
            10-15 tys. złotych?
            jakie jest prawdopodobieństwo, że koszty napraw używki przekroczą tę sumę (ja
            przez ostatni rok wydałem ok. 600 zł na naprawy + 1000 zł na nowe opony)
            • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:13
              Trudno, za wygode i bezproblemowosc napraw tez trzeba placic.. Nic
              nie ma za darmo..
              • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:16
                czyli jak zapłacę 15 tys. rocznie to mam gwarancję, że w razie awarii serwis nie
                weźmie ode mnie ani grosza? Super - już lecę do salonu. Przekonałeś mnie :)
                • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:19
                  Mozesz rozwinac ta mysl? Co chcesz placic majac gwarancje? O
                  wycieraczkach i zarowkach oczywiscie nie rozmawiamy..
                  • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:25
                    no nie, ty naprawdę nie rozumiesz :)
                    napiszę prosto - wolę kupić auto za 20 tys. i w razie awarii wyłożyć 5 tys.
                    niż kupić auto za 80 tys. i w razie awarii nic nie wykładać

                    Ps: a poza tym "klocki hamulcowe" itd. wymienią ci na gwarancji za darmo?
                    • kontik_71 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:33
                      Chcesz mi powiedziec, ze w uzywce klockow sie juz nie wymienia?
                      Mowisz o kosztach, ktore sa ZAWSZE bez wzgledu na wiek auta i tym
                      chcesz cokolwiek udowodnic?

                      > napiszę prosto - wolę kupić auto za 20 tys. i w razie awarii
                      wyłożyć 5 tys.
                      > niż kupić auto za 80 tys. i w razie awarii nic nie wykładać
                      Wiesz, wiele zalezy od tego jaka to awaria.. bo jesli padnie silnik
                      to mozesz cieniutko kwizdac...

                      • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:43
                        jako osoba przezorna kupuję silniki tanie w eksploatacji :)
                    • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:42
                      tocqueville napisał:

                      > no nie, ty naprawdę nie rozumiesz :)
                      > napiszę prosto - wolę kupić auto za 20 tys. i w razie awarii wyłożyć 5 tys.
                      > niż kupić auto za 80 tys. i w razie awarii nic nie wykładać
                      >
                      > Ps: a poza tym "klocki hamulcowe" itd. wymienią ci na gwarancji za darmo?

                      Jaja sobie robisz?
                      Twierdzisz że za 20kzł masz ten sam komfort, przyjemność i całą resztę jak w
                      nówce za 80kzl? Nie bądz śmieszny...
                      • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:45
                        różnicy w komforcie, przyjemności i tzw. całej reszcie nie oceniam na 60 tys.
                        • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:49
                          No to zaczyna sie problem. Bo jeden pije piwo z biedronki za 1,5 i twierdzi że
                          nie warto dopłacać do żywca za 2,7... Ja cię nie przekonam. Ty mnie też...
                          • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:55
                            nie wiem jak z piwem, ale czekolada marki Tesco za 1.5 złotego smakuje tak samo
                            jak Wedel za 3,0zł. a wycieraczki za 10 zł sprawdzają się nie gorzej niż te
                            Valeo za 40 zł.
                            • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:59
                              Co do wycieraczek to ja też wolę te 3x tańsze. A czekolada? Hmm nie zgadzam się...
                          • ant777 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 13:24
                            starypryka napisał:

                            > No to zaczyna sie problem. Bo jeden pije piwo z biedronki za 1,5 i
                            twierdzi że
                            > nie warto dopłacać do żywca za 2,7... Ja cię nie przekonam. Ty
                            mnie też...

                            Ja tam ostatnio odkryłem ciemne piwo o nazwie Koźlak z browaru
                            Witnica. To było odkrycie roku :)
                        • tocqueville Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:49
                          jestem staroświecki, ale ja kupuję samochód aby nim jeździć
                          dla niektórych auto jest substytutem domu, namiastką kochanki, stymulatorem
                          doznań erotycznych, elementem prestiżu, symbolem statusu, narzędziem podbudowy
                          ego i wzbudzania zazdrości sąsiadów itd.
                          dla mnie auto jest instrumentem do przemieszczania z punktu A do punktu B -
                          wiem, że to orygialne zastosowania auta, dlatego pozostaję niezrozumiany
                          • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:58
                            tocqueville napisał:

                            > jestem staroświecki, ale ja kupuję samochód aby nim jeździć
                            > dla niektórych auto jest substytutem domu, namiastką kochanki, stymulatorem
                            > doznań erotycznych, elementem prestiżu, symbolem statusu, narzędziem podbudowy
                            > ego i wzbudzania zazdrości sąsiadów itd.
                            > dla mnie auto jest instrumentem do przemieszczania z punktu A do punktu B -
                            > wiem, że to orygialne zastosowania auta, dlatego pozostaję niezrozumiany

                            Mam te wszystkie rzeczy a samochód mi ich nie zastępuje. Przez parę lat musiałem
                            dojeżdżać do pracy tak że rocznie wychodziło mi ponad 70kkm i kupiłem samochód
                            nowy z silnikiem 1.0 - dlatego że na taki mnie było stać i jego eksploatacja
                            mnie nie zjadała. I liczyłem że nowy przy takich przebiegach nie będzie robił mi
                            kłopotów.

                            Samochodu nie czczę i nie wywyższam tylko go używam. Ale dlaczego nie mieć
                            trochę przyjemności z jazdy. Mniej więcej wiem co się dzieje z samochodami po
                            5,6 latach z przebiegiem 300km - nie tylko na przykładzie wymienianego samochodu.
                    • carnivore69 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:17
                      Mozesz kupic nowy za 60 tysiecy, pojezdzic trzy lata i sprzedac za 30 tysiecy.
                      Albo kupic trzyletni za 30 tysiecy, pojezdzic trzy lata, wlozyc 10 tysiecy i
                      sprzedac za 15. Czyli jazda samochodem srednio o trzy lata nowszym kosztuje Cie
                      niespelna 1700 zlotych/rok wiecej.

                      Pzdr.
                      • tocqueville naciągana teza 24.02.09, 12:25
                        kupujesz trzyletni za 30 tys. po trzech latach sprzedajesz za minimum 20 tys.
                        Trzyletnia eksploatacja (naprawy) nie powinna wynieść więcej niż 5 tys. (pod
                        warunkiem że nie kupisz grata).
                        Czyli tracisz 15 tys. w porównaniu do 30 tys. za nówkę.

                        Dla przeciętnego Polaka to suma dużo wyższa, tym bardziej że kupuje auto na
                        kredyt (zatem doliczyć trzeba koszty kredytu)
                        • carnivore69 Re: naciągana teza 24.02.09, 13:21
                          Spadek w ciagu pierwszy trzech lat tez jest de facto nieco mniejszy, wiec
                          sprzedaz 6-latka za 20 tysiecy, a nie 15 duzo nie zmieni.

                          Trzyletnia eksploatacje oceniam na co najmniej dwa razy tyle (na wlasnym
                          przykladzie - pasek rozrzadu, opony, obowiazkowe przeglady dla samochodzow
                          starszych niz 3-letnie itp).

                          OK, i pisze z perspektywy UK. Gdzie samochod powyzej pewnego wieku jest niewiele
                          wart, a serwisanci sie cenia.

                          Pzdr.
                      • soner3 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:33
                        carnivore69 napisał:

                        > Mozesz kupic nowy za 60 tysiecy, pojezdzic trzy lata i sprzedac za
                        30 tysiecy.
                        > Albo kupic trzyletni za 30 tysiecy, pojezdzic trzy lata, wlozyc 10
                        tysiecy i
                        > sprzedac za 15. Czyli jazda samochodem srednio o trzy lata nowszym
                        kosztuje Cie
                        > niespelna 1700 zlotych/rok wiecej.
                        >
                        > Pzdr.

                        A dlaczego zalozyles ze uzywany samochod bedzie potrzebowal
                        nakladu 10 tys a nowy nic?
                        W uzywanym moze sie cos zepsuc ale nie musi a serwisowanie nowego
                        chocby tylko dla samej zasady podtrzymywania gwarancji bedzie
                        kosztowalo przynajmniej jeszcze raz tyle co serwisowanie
                        uzywanego .A gdzie koszt ubezpieczenia ?
                        Wiec te obliczenia nie sa takie proste. I kolejny blad w
                        obliczeniu - samochod przez pierwsze 3 lata traci wiecej %
                        wartosci niz przez kolejne wiec ten 3 letni odsprzedamy jednak
                        raczej wiecej niz za polowe .
                        • jbl25 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:39
                          Jest też inna kwestia o jakich nowych samochodach mówimy ? Bo nowy, za 60 tys to
                          nie to samo co nowy za 200-300 tyś. Są różne spadki, kwotowe i procentowe. Poza
                          tym, są też różne używane. Są takie, po leasingowe które maja zaledwie 3-4 góra
                          5 lat, a są takie które już mają prawie 8-9 lat. No i są takie które mają 15,
                          ale o takich chyba nie rozmawiamy ?
            • sakhal Re: nowy czy używany? 26.02.09, 00:47
              Nie wiem jak to policzyles, ale jesli chodzi o najbardziej popularna
              klase aut, czyli aut kompaktowych i 2-3 letni okres gwarancji, to
              moze byc kwota rzedu 7-10tys za kazdy rok gwarancji. Inaczej po
              2latach auto ktore np kosztowalo w momencie zakupu 50tys zł moglbys
              kupic za pol ceny, a tak dobrze to niestety nie jest :)
        • robert888 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:07
          tak jak nie ma żadnej gwarancji, że z bicia piany i
          wielokilometrowych schodków w tym wątku cokolwiek wyniknie.
          Ot, takie przekrzykujące się przekupy na bazarze.
        • ant777 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 13:19
          Na forum już było sporo wątków o kupnie używanych i na co uważać.
          Jeżeli będziesz postępował zgodnie z kilkudziesiecioma punktami, to
          jest szansa że trafisz na wóz w dobrym stanie.

          Mam swoje doświadczenia i chcę odpocząć od kontaktów z potencjalnymi
          oszustami. Wolę użerać sie w serwisie (i zostawiać tam wóz na kilka
          godzin w celu usunięcia prostej usterki) niż ciągać wóz po różnych
          warsztatach. Zresztą przed zostawieniem wozu w warsztacie wymiatam z
          auta wszystkie wartościowe rzeczy, odkręcam antenę, zakładam stare
          wycieraczki i gaśnicę.
      • black_code Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:25
        ant777 napisał:

        > Ja już mam dość experymentów związanych z kupnem używanego. Następny
        > będzie z salonu, nawet gdyby to miała być jakaś Dacia, czy Tata.
        > Pewnych rzeczy w używanym nie zauważysz, bo nikt przy kupnie nie
        > będzie rozkręcał wozu na czynniki pierwsze. W moim przypadku po
        > póltora roku okazało sie że poprzednik grzebał przy półośce i w
        > komputerze. Felga też miała "historię".

        A ile kosztowala ta felga czy tez puloska?I teraz podlicz ile placisz w ASO
        za zwykly przeglad a ile cos takiego kosztuje w prywatnym warsztacie .To nie
        jest koszt nowego auta?
        A jeszcze dolicz utrate wartosci chocby roczna i potraktuj to jak by to
        byl wydatek na naprawy .To sa niezaprzeczalne argumenty za samochodem
        uzywanym ale oczywiscie kazdemu kogo na cos takiego stac tez polecam zaku
        auta nowego .


        > Mój kolega napalił się na jakiegoś starszego Merola i przysłał mi
        > kilka bezwypadkowych linków z otomoto. Jeden z nich miał źle
        > spasowaną maskę, przesunięta klapę bagażnika. No ale naiwniak
        > napisał w ogłoszeniu "bezwypadkowy", a inny naiwniak to łyknął.

        Zle spasowana maska(dzwi, blotnik przedni itd) nawet jesli jest wynikiem
        kolizji nie jest przekresleniem stanu samochodu -bezwypadkowy .
        • spark1.8 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:43
          kontik napisał:

          > Jest to
          >cena za to, ze auto jest napewno bezwypadkowe

          optymista :)))
    • mobilnydoradca Re: nowy czy używany? 24.02.09, 11:48
      jeśli nowe auto kosztuje np 60 000 a trzy latek 30 000 to w kieszeni
      zostaje 30 000. teraz zastanówmy się co musiałoby popsuć się w tym
      aucie żeby koszty naprawy wyniosły zaoszczędzone 30 000? chyba tylko
      czołowe spotkanie z pędzącym TIRem.

      z ekonomicznego punktu widzenie nie ma najmniejszego sensu kupować
      nowego auta. nowe auto daje jedynie przyjemność bo z kupowania, z
      zapachu nowych plastików itp itd. nic poza tym. to jak fajki -
      przynoszą same straty ale palaczom dają frajde.
      • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:12
        mobilnydoradca napisał:

        > z ekonomicznego punktu widzenie nie ma najmniejszego sensu kupować
        > nowego auta. nowe auto daje jedynie przyjemność bo z kupowania, z
        > zapachu nowych plastików itp itd. nic poza tym. to jak fajki -
        > przynoszą same straty ale palaczom dają frajde.

        Teraz nasuwa się jedno podstawowe pytanie:
        Dlaczego producenci samochodów nie produkują używanych samochpdów tylko nowe? ;)
        • jbl25 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:19
          A zastanów się kolego StarszyPrykowy kto najczęściej kupuje nowe samochody ?

          "Bogaci" ludzie. Firmy. Leasingowcy. Floty, itp. Tylko, że samochód, jest
          budowany na +10 lat, więc siłą rzeczy przechodzi z rąk do rąk.

          Podam przykład: Używane Volvo S80 z 2002 roku, z Włoch, dzisiaj jeździ, wygląda
          i działa lepiej i dostarcza dużo lepszych wrażeń niż "nowe" Dacia Logan czy
          Skoda Octavia.
          • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:22
            jbl25 napisał:

            > Podam przykład: Używane Volvo S80 z 2002 roku, z Włoch, dzisiaj jeździ, wygląda
            > i działa lepiej i dostarcza dużo lepszych wrażeń niż "nowe" Dacia Logan czy
            > Skoda Octavia.

            A teraz zrób to samo porównanie z nowym S80 z 2009 roku?
            • jbl25 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:34
              Nie jeździłem nowym S80 z 2009 roku, ale widziałem nowe, V8 AWD w przecudnym
              kolorze (
              www.volvocars.com/SiteCollectionImages/All%20Models/MY09/S80/Interactive%20Gallery/Exterior/S80_exterior_01.jpg
              ) i bardzo mi się podoba.

              No wiesz stary, rozumiem, że Ciebie stać na nówkę S80 V8 AWD z pełnym wyposażeniem ?
              • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:42
                Ni, cholery ;(
                Ale nie wiem czy bym się porywał na S80 z 2002. Jakakolwiek pierdółka puściłaby
                mnie z torbami...
                • jbl25 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 13:10
                  Teraz i ja bym się nie porywał na ten model z tego roku. Ale jest masa
                  samochodów z rocznika 2004-2006 z fajnym wyposażeniem i silnikami za czasami 1/3
                  ceny tego modelu gdy był kupowany jako nowy.
          • starypryka Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:24
            Jeszcze jedno:

            jbl25 napisał:

            > A zastanów się kolego StarszyPrykowy kto najczęściej kupuje nowe samochody ?
            >
            > "Bogaci" ludzie. Firmy. Leasingowcy. Floty, itp.

            To dlaczego ludzie "bogaci", firmy leasingowcy są tacy głupi że kupują nowe a
            nie używane?
            • jbl25 Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:30
              No skoro nie wiesz to Ci odpowiem. Dlatego, że leasingować można auta które po
              skończeniu leasingu nie mogą być starsze niż 7 lat. Dlatego, że firmy chcą też
              mieć na takie zakupy faktury VAT 22%, żeby odliczyć podatki i wrzucać to
              wszystko w koszta.

              Ale firmy to nie zwykli ludzie, którzy w tym firmach często pracują.
              Oni nie muszą mieć kosztów i odliczać VAT 22%.
              • mobilnydoradca Re: nowy czy używany? 24.02.09, 12:54
                poza tym w firmie zwykle robi się rocznie 30-50 tys km albo i robią
                nim 150-200kkm i do zyda puszczają. firma nie ma czasu na szukanie
                po komisach używanych aut z przebiegiem 100kkm, nie mają czasu na
                wizyty w serwisach które napewno byłyby statystycznie częstsze niż
                przy nowym aucie, firmy kupując hurtowo nowe auta są w stanie
                uzyskać rabaty większe niż kowalski.
                • cezyk nowy 25.02.09, 08:13
                  Za nowym autem przemawia nie tylko to ze poprzedni właściciel palił nie palił
                  fajek,ale i nie puszczał bąków w siedzenie i nie przyklejał bobków z nosa w
                  kierownice:)
                  • jbl25 Re: nowy 25.02.09, 08:43
                    No ja nie byłbym taki tego pewien, ze absolutnie nikt Ci nie puścił tego
                    pierwszego bączka w siedzenie, w salonie. Bo rozumiem, że ta różnica w cenie
                    swieżaka a samochodu 2-3 letniego jest warta tego, że to Ty pościsz pierwszego
                    bąka ?

                    W ogóle co to są za argumenty ? Zresztą parę postów wcześniej pytałem, o jakich
                    nowych samochodach rozmawiamy, bo jeśli rozmawiamy o nowych za 60kzł, to wybacz,
                    ale za te pieniądze to co kupisz jako nowe nie będzie miało szans w porównaniu z
                    samochodem, który kupisz jako np 3 letni za 60 tys (prawdopodobnie w salonie
                    taki nowy kosztował ponad 100 tys).

                    Bo za 60k mogę kupić nowy mały hatchback, albo większy i bardziej praktyczny
                    sedan/kombi czy cokolwiek do czego zapakuje coś więcej niż jedna walizkę. No i
                    prawdopodobnie coś czym będzie można wyprzedzić rowerzystę :)
          • marek.usc a co to jest dacia logan?? 25.02.09, 10:41
            to nic innego tylko renault z konstrukcją z przed 6 lat:)
      • brattby Re: nowy czy używany? 25.02.09, 10:25
        Gdzieś w okolicach sylwestra postanowiłam kupić samochód. Używany. Nie do końca
        byłam przekonana co wybrać, więc przeglądałam różne oferty i w końcu
        zdecydowałam się na Micrę K12. Był to kompromis pomiędzy moim widzimisię,
        opiniami innych, potrzebami i ceną. Obstawiałam samochody z rocznika 2005-2006 z
        przebiegiem do 90 tyś. km. Tylko pięciodrzwiowe, z klimą i radiem (nie chciało
        mi się bawić w montaż). Inne parametry zeszły na drugi plan. Znalazłam w necie
        mnóstwo ofert! W większości autka były zadbane, z małym przebiegiem... średnia
        cena 28-30 tysięcy za silnik 1.2 65 KM. + dojazd na drugi koniec Polski. Jak
        wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w salonie mogę sobie kupić
        lepiej wyposażoną Micrę z mocniejszym silnikiem 80 KM i ekstra zniżką na OC+AC
        (1300 zł) za... 31.700! Fakt, był to model 2008, ale nowy, pachnący, z
        przebiegiem 8 km. Tak więc po dwóch latach (w zasadzie trzech) Micra traci na
        wartości jakieś 15% a nie 50. I ludzie kupują takie używane, czego nie mogę
        zrozumieć. Czy w tym przypadku opłacało mi się kupić używany? Wydaje mi się, że
        nie. Na dobrą sprawę za mam gwarancję na dwa lata za dwa tysiące złotych. Plus
        niewątpliwy komfort nowiutkiego autka.
        • jbl25 Re: nowy czy używany? 25.02.09, 10:53
          A możesz powiedzieć z którego rocznika były te używane ? Bo coś nie chcę mi się
          wierzyć, że używane auta są 2 kafle tańsze od tych salonowych.

          A teraz powiedz mi: Masz ten sam budżet, czyli ok. 30k, ale potrzebujesz
          samochodu z dużym bagażnikiem (+450l), silnikiem 1.8 150 KM minimum, umówmy się
          ze jest to samochód normalnych marek a nie Dacia, Skoda itp. Kupisz coś nowego
          za te pieniądze ? A takiego z rocznika +2005-2006 ?
          • brattby Re: nowy czy używany? 25.02.09, 11:44
            Napisałam, używane były z lat 2006-2007, a nawet zdarzył mi się jeden z rocznika
            2005 za 29 tysięcy. Aż pokazywałam facetowi ze zdumieniem.
            Twoje drugie pytanie jest tendencyjne - oczywiście że kupiłabym używany
            samochód, a nie Dacię. Ale to nie jest odpowiedź na pytanie "co jest lepsze:
            używany czy nowy". Po prostu osoby z takim budżetem nie stać na nowy samochód o
            takich parametrach. Szczególnie, że starsze auto kupisz z bogatszym
            wyposażeniem, niż nową ale łysą Dacię (w tej cenie byłaby zupełnie goła). Gdyby
            komuś kompletnie nie zależało na jakimkolwiek wyposażeniu, to warto by się było
            zastanowić. Chociaż to też jest głupie porównanie. Bo jak np. porównać Toyotę do
            Dacii? A gdybyś miał 150 tysięcy? Kupiłbyś coś nowego, no nie wiem, np. Nissana
            Murano z maksymalnym wyposażeniem (i jeszcze by Ci zostało na wypasione
            wakacje), czy używane Audi Q7? Bo ja mimo wszystko wolałabym nowy samochód na
            gwarancji, niż używany, ale lepszy.
            • jbl25 Re: nowy czy używany? 25.02.09, 11:55
              Faktycznie przeoczyłem te roczniki, przepraszam. Proszę też nie odbieraj mojej
              wypowiedzi, że jest tendencyjna ale po prostu w tych dyskusjach nowe czy używane
              nigdy nie jest postawione jasno o jakich samochodach mówimy. Czy właśnie o
              wyborze typu Dacia Sandero vs Toyota (jakakolwiek), czy o Nissan Murano
              full-wypas brand-new czy używane Q7. Ciężko mi powiedzieć co bym wolał gdybym
              miał do wydania 150 tys. Zakładam, że teraz jest to dla mnie suma
              niewyobrażalna, ale ok, niech będzie ze pracuje tak jak teraz i się ciągle
              rozwijam i swoja firmę no to może jak będę miał 40 parę lat i tyle kasy do
              wydania, to chyba jednak wolałbym tak kupić, żeby taki samochód był kosztem w
              firmie (odliczony dochodowy i VAT), więc chyba wolałbym Murano niż używane Q7
              (chyba, że jest to relatywnie nowe i mogę je kupić w leasingu, ale chyba nie, bo
              Q7 chyba jest w ok. 200-300 tys?).

              Inna sprawa, że raczej szybciej bym wziął Murano/Q7 w leasing, niż pokornie
              zbierać 150 tyś w gotówce :) Tak bardzo mało ludzi kupuje, prywatnie.
              • brattby Re: nowy czy używany? 25.02.09, 12:04
                Właśnie, nie jest powiedziane o jakich samochodach mówimy. Niestety większość
                piszących tu osób wypowiada się kategorycznie.
                Nowe Q7 z najlepszym wyposażeniem to nawet 600 tysięcy, także dla mnie, jak i
                zapewne dla większości tutaj jego zakup pozostanie tylko w strefie marzeń :)
                Używane można kupić już za 150 tyś i jest to samochód trzy letni z jak dla mnie
                już super wyposażeniem. Na pewno starszy niż 4 lata by nie był, bo Q7 jest
                produkowane chyba od 4 lat.
                Dobra, wracam do pracy. Też własna firma i może też za 40 lat sobie kupię to, o
                czym będę marzyć :)
                • jbl25 Re: nowy czy używany? 25.02.09, 12:08
                  To się wtedy na drag-race umówimy przed Domem Spokojnej Starosci :)
        • marek.usc Re: nowy czy używany? 25.02.09, 10:53
          to że kupiłaś micrę to naprawdę super!! Ale właśnie widzisz tobie się udało kupić dobry samochodzik za naprawdę niezłą cenę. Należysz do jednostek:)
          No ale weźmy takiego gościa jak ja mierze ponad 190cm wzrostu i co kupię sobie micrę, musiałbym nisamowicie śmiesznie w tym wyglądać, bez urazy. Dlatego za niewielką sumkę 18tys zł kupiłem sobie nissana primerę z października 2001 roku z maxymalnym wyposarzeniem z jakim wtedy wychodziły, samochód miałe pełna polską książkę serwisową z wszelakimi naprawami gwarancyjnymi i pogwarancyjnymi a do tego zachciało mi się wziąść samochód na specjalistyczny warsztat żeby orzekli co tam w nim jest nie tak.... i jak to powiedział gościu po całej procedurze nie ma się czego czepić:). Jednak można też kupować używki:)
          • brattby Re: nowy czy używany? 25.02.09, 11:52
            Ale ja nikomu nie każę kupować micry :) moim zdaniem jeśli ktoś ma zamiar
            wymienić auto i nie przewiduje, że w ciągu najbliższych 5 lat je odsprzeda komuś
            innemu, powinien kupić sobie auto na wyprzedaży. Będzie miał nowy samochód, za
            to 30, a w przypadku dużych i drogich aut nawet 40% tańszy. A dla kupującego
            (mówię o swoich osobistych doświadczeniach) to, czy samochód jest wyprodukowany
            w grudniu danego roku czy w styczniu następnego, nie jest najważniejszym
            czynnikiem wyboru.
            Nie mówię, że nie można kupować używanych samochodów, bo ja rozumiem, że czasami
            jest to wybór: beznadziejne i małe, ale nowe, albo z dobrym wyposażeniem i
            wygodne, za to używane. I w tej sytuacji jeśli potrzebny jest większy samochód -
            decyzja jest prosta. Nie podobają mi się za to osoby, które swoimi wypowiedziami
            próbują udowodnić na forum, że zakup nowego auta to debilizm, bo samochód traci
            dużo na wartości i jest to nieopłacalne. Jeśli ktoś kupuje z głową, to wcale tak
            nie jest.
            Gratuluję zakupu, sama jeździłam przez ostatnie 4 lata Primerą i pożegnałam ją z
            żalem. Za to teraz na jednym baku przejeżdżam prawie 2 razy więcej kilometrów,
            więc coś za coś.
            • jbl25 Re: nowy czy używany? 25.02.09, 11:59
              Dla mnie kupowanie nowego prywatnie debilizmem jest szczególnym wtedy, gdy ktoś
              rzuca się na najnowszą, niesprawdzoną konstrukcję (np. Insignia), i potem
              biadoli, że ciągle się coś psuje, że ASO drogie, itp. Bo nowy, ale model z
              zeszłego roku w full wypasie często kosztuje podobne pieniądze co nowy-nowy z
              podstawowym wyposażeniem (czyt. takim, w którym bieda piszczy w środku).

              Ale to wszystko jest względne. Są ludzie którzy po prostu mają inne podejście do
              pieniędzy niż ja i parę innych osób na tym forum, i ok, jak im nie szkoda to
              proszę bardzo. Handlowcy się cieszą :)
              • brattby Re: nowy czy używany? 25.02.09, 12:06
                Dlatego właśnie trzeba kupować z głową. Twój pogląd nie jest jedynym słusznym.
                Naprawdę nie każdy kupujący nowe auto jest debilem.
            • marek.usc Re: nowy czy używany? 25.02.09, 13:27
              dokładnie "cos za coś", ale od czego jest LPG:D wiem "dziaduję"... nie raczej to mi się pozostało po moim wydziale ochrony środowiska:D
    • marek.usc Re: nowy czy używany? 25.02.09, 10:34
      w artykule jest napisane to co dla mnie jest oczywiste, wolę 4-6 letnią używke niż nowego matiza (czy jak to się teraz tam nazywa...chyba spark).
      I do tego samochód jest o klasę albo i dwie lepszy od takiej "nówki" za 30-40tys zł
    • kirhner Re: nowy czy używany? 25.02.09, 15:03
      Eech, to złożony temat jest...Ogólnie to zależy od tego na ile kupujesz auto...
      Jeśli na długo to kupujesz nówkę, bo będziesz z nią miał(a) mniej zachodu i
      ogólnie będzie Ci się lepiej prowadzić, taniej esploatować, etc Jak zmieniasz
      samochód jak dziewczyny(chłopaków) to raczej używany, no chyba, że masz kupę
      kasy i lubisz przyszpanować nówką- no kidding- mam takiego kumpla:)
      • owalnystol Re: nowy czy używany? 25.02.09, 23:40
        ja miałem bardzo nieprzyjemne doświadczenia z używanymi autami.
        kupiłem w komisie, auto z podobno koło 50 tyś przebiegu ( auto miało
        3 lata), a po 3 latach się rozwaliło doszczętnie. nawet nie opłaca
        mi się w nie pakować kasy, zeby je naprawić...poprostu silnik
        praktycznie rozpadł się na kawałki...po 6 latach...mogę się założyć,
        że nie miało 50, ale 250 tysięcy przebiegu i pewnie jakaś taksówka,
        albo firmowy wóz...:/ w każdym razie syf, drodzy państwo syf. teraz
        rozglądam się na nówką z salonu i mam już nawet faworyta- seat
        toledo. jak dla mnie idealne auto- duże, szybkie, ładne. ale
        przyznam, że sporą rolę gra cena -poprostu korzystam z okazji,
        niektórym kryzys szkodzi, ale jak ktoś się umie obrócić i skożystać
        to można nieźle na tym wyjść. Ja kupuje toledo za 55 tysięcy,
        śmieszne pieniądze poprostu jak za takie auto, tylko półtora raza
        tyle co płaciłem poprzednio za 3 letniego padalca...parodia poprostu
        • cyrkonia11 Re: nowy czy używany? 26.02.09, 14:25
          a ja bym nigdy nie kupiła nowego auta.no jeśli bym była odrażająco bogata to owszem.
          nowe auta są dla bogatych ludzi, których stać na stratę 50% wartości samochodu
          po 3 latach jego eksploatacji. dla mnie to za drogi interes. ale nie powiem,
          fajnie jest jeździć dziewiczym autem:)
          • brattby Re: nowy czy używany? 26.02.09, 16:15
            A jakie nowe auta poza takimi, na które stać tylko obrzydliwie bogatych ludzi,
            tracą w ciągu pierwszych trzech lat 50% na wartości?
        • jaimoikoledzy Re: nowy czy używany? 27.02.09, 00:03
          Na twoim miejscu kupiłbym 1,9 TDI, zapłacisz z 10 tysi wiecej, ale potem Ci się
          zwróci...Ogólnie niezły zakup. Ja też jeżdżę używanym autem, no i co jakiś czas
          są z nim problemy, ale raczej żadko, tylko że ja podobno na dobry model
          trafiłem. Mówię o używanym audi, samochodzie raczej niezawodnym...niemiecka
          technologia jak zawsze górą:):):)
          • corky1 Re: nowy czy używany? 27.02.09, 11:48
            jaimoikoledzy napisał:

            niemiecka
            > technologia jak zawsze górą:):):)

            Jasne, nie ma jak to wypierdziany golf z niemieckiego szrotu z
            chipem i wiejskim tuningiem... Oczywiscie uzywany przez niemieckiego
            emeryta raz w tygodniu do kosciola
        • marek.usc do owalnystol 27.02.09, 11:01
          dałeś się poprostu w konia zrobić, używane samochody trzeba umieć kupować
    • tocqueville Re: nowy czy używany? 26.02.09, 16:21
      to jeszcze zależy gdzie będziesz trzymał autko - jak pod chmurką to raczej
      używany - mniejszy żal jak ktoś ci urwie lusterko :)
      - mnie w nocy ktoś złamał - wziąłem taśmę i skleiłem, gdybym miał nówkę to bym
      się poważnie wkurzył
    • rapid130 Re: nowy czy używany? 27.02.09, 13:04
      Najsłabszym punktem każdego nowego samochodu jest... ASO.

      Paradoksalnie długa gwarancja nie jest dla mnie zaletą.

      Drobne wymiany i naprawy robię od lat sam. Poważniejsze zlecam
      mechanikowi z pierwszej ligii, który leczy samochody trafiające do
      niego często prosto z ASO. O patyractwie i partyzantce, które się w
      wielu ASO odbywają, mógłby napisać scenariusz na dobry dreszczowiec.

      * * *
      Dziękuję firmie Suzuki Motor Poland za wyleczenie mnie z ciągoty do
      kupowania nowego samochodu. :P Między innymi w efekcie wykonywanej
      przez nią "dzikiej" roszady w gronie autoryzowanych serwisów jakieś
      3-4 lata temu, skłodko nieświadomy straciłem gwarancję. Szczęśliwie
      samochód okazał się lepszy niż obsługa posprzedażna i nie wymagał
      kosztownych interwencji.

      Kto z Was pyta "swój" serwis co każde 15 tys. km:
      - Czy macie jeszcze autoryzację?

      Sam serwis też zagrał dalece nie fair, bo nie przyznał się, że
      autoryzację utracił.

      Drugi paradoks -> spośród moich fabrycznie nowych samochodów,
      porównywanych na przestrzeni 160 tys. km, najmniej problemów
      sprawiał... Fiat 126p. :O
      • rraaddeekk Re: nowy czy używany? 28.02.09, 21:55
        Nieautoryzowany serwis wbił Ci do książki gwarancyjnej pieczątkę po
        przeglądzie???
        Jakoś nie wierzę, bo to pachnie ich pzregraną w sądzie nie tylko z
        Tobą, ale także z Suzuki Motor Poland za podszywanie się pod ASO.
        • rapid130 Re: nowy czy używany? 03.03.09, 19:11
          rraaddeekk napisał:

          > Nieautoryzowany serwis wbił Ci do książki gwarancyjnej pieczątkę
          > po przeglądzie???

          Dopóki miał autoryzację wbijał pieczęć "ASO".
          Potem, ten feralny raz wbił się "kierownik serwisu". :/
          Niestety, dojrzałem to zbyt późno. :(

          Dwa serwisy, z których korzystałem w tym czasie straciły
          autoryzację. :/ Paradoksalnie, do ich pracy nie miałem zastrzeżeń, w
          przeciwieństwie do dwóch innych, które autoryzację dostały.

          Największy bajer polega na tym, że na stronie internetowej Suzuki
          Motor Poland serwisy, które straciły autoryzację wisiały jako
          autoryzowane przez minimum kilka tygodni (sic!!!).

          Tylko jakoś nie mam nastroju na udowadnianie tego przed sądem.
          • magda8867 Re: nowy czy używany? 03.03.09, 20:46
            Długo zastanawialiśmy sie z mężem czy kupic nowy czy uzywany. Trochę pojeździliśmy za jakimś dobrym egzemplarzem ale nic nam sie nie udało trafić, żeby ze spokojem brać. W końcu zdecydowaliśmy się na zakup skody Oktawii 1, z całkiem przyzwoitym wyposażeniem będzie nas ona kosztować troche ponad 40tys, rocznik 2009!
            Takie oktawki z 2006 stoją około 32 tys, a więc nawet niewiele tracą na wartości.
            Trochę nas to spłuka, trzeba będzie zacisnąć pasa, ale mam nadzieję ze pojeździmy bezawaryjnie kilka lat.
            Poza tym mieliśmy dość szukania dobrej uzywki, takie poszukiwania kosztują sporo czasu i nerwów i energii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja