Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niemczech

11.03.09, 12:14
Czy kupując używany samochód w Niemczech też można spodziewać się takiego
chamstwa jak w Polsce (konkretnie mam na myśli kręcenie liczników)? Porównując
ofert z niemieckich stron do np; naszego allegro, to u nas generalnie
samochody (te samem model z tych samych lat) mają o jakieś 70-100 tyś
przebiegu mniej.
Czy w niemieckich komisach też jest to normą? Czy tam też są samochody po
zderzeniu z tirem na które nałożono trochę szpachli, ładnie polakierowany i
jest później sprzedawany jako "prawie nowy"?
Pytam poważnie. Wiadomo, ze różni ludzie się trafiają i w Polsce i w
Niemczech, ale czy będąc w Niemieckich komisach też trafialiście na
"odpicowane złomy" czy raczej Niemcy nie kombinują i sprzedają w takim stanie
w jakim faktycznie jest?

I ostatnia kwestia, mam 5000 euro na samochód, jeżeli kupię go w Niemczech to
ile mi polskie urzędy doliczą? (cła, akcyzy i co tam jeszcze jest) Chodzi
oczywiście o orientacyjną kwotę 5%? 15% 30%?
    • tiges_wiz Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 11.03.09, 12:16
      pamietaj ze w niemczech sprzedaja i niemcy, ale tez i turcy, ruscy i polacy
      • tm3k11 Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 11.03.09, 12:22
        > pamietaj ze w niemczech sprzedaja i niemcy, ale tez i turcy, ruscy i polacy

        O tym nie pomyślałem, dzięki :))
        A jeżeli mowa o dużych, niemieckich komisach? Tam można się spodziewać jakichś
        przekrętów? Niemieckie prawo ściga takich kombinatorów czy jest tak samo jak w
        Polsce?
        Ewentualnie może też warto by kupić od osoby prywatnej?
      • nazimno Tak, to jest zagrozone karami: 11.03.09, 12:31
        utraty wolnosci do 1 roku lub wysokimi karami pienieznymi.

        Zakazane sa manipulacje oraz POSIADANIE urzadzen do tego sluzacych.

        Cytat z oryginalu:

        """""""

        Das Herstellen, Verkaufen, Besitzen und Benutzen
        von Geräten und Software zur Tacho-Manipulation
        ist seit 17. August 2005 gesetzlich verboten und
        wird mit bis zu einem Jahr Gefängnis geahndet.
        Das Straßenverkehrsgesetz wurde hierzu durch
        den Paragraphen 22 b ergänzt:

        „Mit Freiheitsstrafe bis zu einem Jahr
        oder mit Geldstrafe wird bestraft, wer

        1. die Messung eines Wegstreckenzählers,
        mit dem ein Kraftfahrzeug ausgerüstet ist,
        dadurch verfälscht, dass er durch Einwirkung
        auf das Gerät oder den Messvorgang
        das Ergebnis der Messung beeinflusst,

        2. die bestimmungsgemäße Funktion eines
        Geschwindigkeitsbegrenzers, mit dem ein
        Kraftfahrzeug ausgerüstet ist, durch Einwirkung
        auf diese Einrichtung aufhebt oder beeinträchtigt oder
        3. eine Straftat nach Nummer 1 oder 2 vorbereitet,
        indem er Computerprogramme, deren Zweck die Begehung
        einer solchen Tat ist, herstellt oder sich oder einem
        anderen verschafft, feilhält oder einem anderen überlässt.“


        """"""""
        • crannmer Re: Tak, to jest zagrozone karami: 11.03.09, 14:07
          nazimno napisał:

          > utraty wolnosci do 1 roku lub wysokimi karami pienieznymi.
          > Zakazane sa manipulacje oraz POSIADANIE urzadzen do tego sluzacych.

          Niemniej setki firm oferuja swoje uslugi w zakresie korekty stanu licznika.

          www.google.de/search?hl=de&q=tachojustierung&btnG=Google-Suche&meta=
          • nazimno No - to jest typowa schizofrenia 11.03.09, 15:24
            "systemu sprawiedliwosci". Nie jedyna zreszta.

            Widac jak na dloni, ze priorytet "prywatnego eksportu" zdekapitalizowanych
            pojazdow do Europy wschodniej i do Afryki
            jest decydujacy dla "aparatu scigania", poniewaz to on
            powinien zaczac cos z tym robic, skoro prawo tak stanowi.
            Pozbycie sie starych pojazdow jest widac kuszace.

            Ciekawe, co by kolesie powiedzieli w telewizorni,
            gdyby ich pociagnac za jezyki w tej sprawie.

            • jaki71 Re: No - to jest typowa schizofrenia 12.03.09, 08:13
              A jeżeli uszkodzeniu ulegnie mój licznik w samochodzie z przebiegiem ~299kkm i
              zakupie nowy lub lekko używany? A dodatkowo chcę mieć rzeczywisty przebieg to
              nie wolno mi dokręcić brakujących kilometrów?
              Jak to jest?
              • nazimno Wpis do ksiazki serwisowej. 12.03.09, 09:23
                Wymiana licznika/dnia/stan starego/stan nowego.

                Dokrecac mozesz sobie srubki.
    • legend3.2 Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 11.03.09, 15:31
      Jeżeli pojedziesz do Niemiec osobiście kupić samochód to nie
      spotkasz się z kręceniem liczników, oni się w to raczej nie bawią.
      Jeżeli chodzi o kwestie wypadkowości to możesz trafić na jakiś
      puknięty samochodzik po naprawie ale to raczej żadne naprawy. Jeżeli
      kupisz samochód sprowadzony z niemiec do polski to licz sie z tym,
      że licznik jest kręcony, nawet przed granicą można skorzystać z
      takiej usługi:)
      • nazimno Bawia sie, niestety. 11.03.09, 15:42
        Jakas slaba ochrona to zadanie ksiazki serwisowej samochodu
        z oryginalnymi wpisami stacji serwisowych.

        Tez podrabiaja, niestety.
        Nie ma mocnych.
        Wszystko zalezy od kogo sie kupuje, ale to jest truizm.
        • lupus76 Re: Bawia sie, niestety. 11.03.09, 17:26
          Ale u Niemców kręcenie licznika zdaje się jest traktowane jak przestępstwo.
          • vexatum Bawia sie, niestety i to na całego 12.03.09, 01:02
            Po 6 latach powiem ci tak. Im droższy samochod tym bardziej opłaca sie go pomalować i odkręcić licznik. Korekta licznika jest prawnie dozwolona w Polsce i Niemczech. "Za zgodą właściciela" w DE skorygują ci nawet w autoryzowanym serwisie z wpisem do bazy danych ale to zrobią jak zapłacisz , możesz wymienić licznik również to też prawnie dozwolone. W Polsce również jest to dozwolone za wiedzą oraz zgodą właściciela. Przecież jak nie lubię wysokich cyfr na liczniku w swoim samochodzie to chyba mogę z nim zrobić co chcę? Prosta sprawa prawda....?
            A że można nieopacznie zapomnieć wspomnieć następnemu właścicielowi...
            Afera hehe.....

            Aha jeszcze przykra i znana z życia niespodzianka może oczywiście cię spotkać gdy już kupisz piękny odchowany specjalnie dla ciebie bolid możesz nim wogóle nie dojechać do domu o ile nie masz lawety hehe
            Nad tą drugą opcją bym się poważniej zastanowił niż nad nędznym polakierowaniem paru elementów. W DE praktykuje się lakierowanie całego nawet nadwozia w serwisie aby nie różniło się odcieniem. Najczęściej w miarę nowe auta , starych kapci się nie opłaca lakierować nawet w PL.
            Za 5tys euro to w Polsce sobie kup autko kolego, przynajmniej holowanie do domu będzie tańsze. ADAC za interwencję 300eur , plus 2 euro za 1KM. czasami może wyjść sporo.
            • vexatum Re: Bawia sie, niestety i to na całego 12.03.09, 01:05
              Aha zapomniałem powiedzieć że w takim prawdziwym "Niemieckim" komisie autko jest
              droższe nawet 50% niż w PL czy u turków , ruskich , Irańczyków itd. A dlaczego
              dowiesz się drogi kolego w trakcie eksploatacji swojego ukochanego bolidu.
              JA już wiem dlaczego nie wolno kupować najtańszego auta w swojej grupie. A ty...?
              • nazimno Prawnie jest to zakazane od 2005 roku. 12.03.09, 09:21

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=92530607&a=92531645
    • swasix Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 11:29
      Przerabiałem problem ale w Austrii. Ogolnie samochody pewne są tylko od
      prywatnych właścicieli i najlepiej rodowitych Austriaków. Dobre wozy ale drogie
      są również przy dużych salonach uznanych marek lub dużych znanych sprzedawcach
      aut używanych jak np. Denzel gdzie mozna dostać gwarancję. Niestety to kosztuje
      i to sporo a negocjacje cenowe idą bardzo opornie. Rozglądając sie za autami
      bywałem i w małych komisach austriackich i tam już panuje samowolka podobna do
      naszej. Przy komisie znajduje sie garaz gdzie picuje sie uzywane auta, a
      właściciele są skłonni do dużych negocjacji. Jak sądzicie dlaczego ? Wniosek.
      Nie wierzcie w mit że za tzw zachodnia granica wszystkie auta są w idealnym
      stanie a ludziska brzydzą sie krętactwem i oszustwem. Drobni handlarze to tacy
      sami naciagacze jak i nasi, z tym ze u nas latwiej jest to zweryfikowac. Polecam
      wyjazd po samochod tylko w przypadku jesli macie gdzie sie zatrzymac i co zjeść
      a do tego mozecie liczyc na pomoc zaprzyjaźnionego autochtona.
    • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 11:48
      Ja swoje kupilem w sierpu zeszlego roku. Komisy tak jak i w Polsce wg. mnie
      odpadaja (albo drogo albo niepewnie).
      Udalo mi sie znalezc ogloszenie prywatne. To co chcialem za tyle ile chcialem -
      gosc byl jeszcze tak mily, ze na drugi dzien jak pojechalismy zalatwiac
      rejestracje oddal mi jeszcze 100E. Powiedzial, ze najpierw sie bal sprzedawac
      Polakoi (jakiegos sasiada oszukali nasi - lewe euro dostal) ale jest zadowolony
      (ja sie nawet nie targowalem specjalnie bo takiego auta ponad pol roku szukalem)
      i sam z siebie jeszcze 100 oposcil :-) milo.
      A auto od sierpnia w polsce zrobilo prawie 8 tys. km i nic - paliwko leje. :-)
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 11:51
        zapomnialem dodac, ze oplaty zaleza w zasadzie tylko od tego ile auto jest warte
        wg. eurotax (a nie ile zaplaciles) i jakiej pojemnosci ma silnik
    • lew_ Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 12:46
      Taaa prywatni sa super,sami cene opuszczaja buahahahahahah,zaraz
      widac ze nie masz facet zielonego pojecia,od 20 lat mieszkam w
      niemczech ,od 5 lat handluje autami , i mam kolege co sie
      zajmuje regulacja licznikow- to wlasnie prywatni sa jego klientami
      a nie komisy.Zwlaszcza jesli chodzi o jakies tanie auto,w
      niemczech jest duzo biednych ludzi dla ktrych 500 € to duzo
      pieniedzy dlatzego cofaja liczniki ,firma tego nie zrobi bo jeden
      telefon do bylego wlasciciela i juz wiadomo ile auto mialo
      przyjechane,ale jak wlasciciel tego auta cofnie licznik ,to nikt
      sie nie dowie.Najgorsze auta sa u Turkow ,arabow i ruskich- tam
      lepiej nie kupowac- choc polscy handlarze u nich wlasnie kupuja
      bo jest tanio,potem licznik o 200 tysiecy do tylu i w polsce sie
      cieszy facet ze dostal tak tanio takie dobre auto buahahahah
      W niemczech tez zostaja naprawiane auta po wypadku,nikt nie
      wyrzuci auta w ktrym jest blotnik uszkodzony na zlom,ale nikt
      tez nie robi takich rozbitych aut jak polacy
      ...tu macie adres polskiej firmy w ktrej kupuja polacy,mozecie
      sobie wasze przyszle auta obejrzec ...
      www.mobile.de/autocomplex
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 13:05
        lew_ napisał:

        > Taaa prywatni sa super,sami cene opuszczaja buahahahahahah,zaraz
        > widac ze nie masz facet zielonego pojecia,od 20 lat mieszkam w
        > niemczech ,od 5 lat handluje autami

        Moze i pojecia nie mam bo autami nie handluje.
        Fakt pozostaje faktem (czy ty w to wierzysz czy nie to toja sprawa), ze tak sie
        kupowanie mojego auto odbylo. Faktycznie nie bylo drogie bo niecale 4k euro. Pan
        mial ok. 60 lat i byl naprawde fajny (a ze sprzdaniem swojego auta bujaby sie
        dlugo bo to nie cos co sie ozi do polski na handel). Ja jak auto zobaczylem to
        powiedzialem, ze biore i na temat ceny nawet nie rozmawialem bo z mojego p.
        widzenia nie bylo po co - sam sposcil 100 i ja mu za to dziekuje bo nie musial.
        Wbrew pozorom czasm uda sie znalezc fajnego sprzedajacego i fajnego kupujacego -
        szczegolnie jesli chodzi o kupno czy sprzedaz malo popularnego auta - z kims
        naprawde zainteresowanym rozmawia sie inaczej niz wlasnie z handlarzem (kilka
        auto juz mialem i uczciwego handlarza jeszcze nie spotkalem - stad juz komisach
        nie kupuje!!! i kazdemu to odradzam - prawie zawsze sprzedajacy albo oszukuje
        klienta albo ma wszystko w d... i nic o aucie nie wie - bo nawet jak je na
        handel kupowal to nie pytal - i tak stala bajke wepchnie klientowi).
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 13:08
        lew_ napisał:

        > zajmuje regulacja licznikow- to wlasnie prywatni sa jego klientami
        > a nie komisy.

        A co do krecenia - w moim przypadku to chyba podkrecal go w gore:-) Ja nie
        napisalem, ze prywatni sa zawsze uczciwi a handlarze nigdy. Ale rzeczywistosc
        jest taka, ze bezpieczniej kupje sie jednak od wlasciciela niz handlarza - a jak
        ty z rzeczywistoscia chcesz sie klocic - to juz twoj problem. Wiecej ludzi na
        pewno jest przy kupnie oszukanych przez komisy i handlarzy niz odwrotnie.
    • jestklawo Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 14:00
      tm3k11 napisał:
      > Czy kupując używany samochód w Niemczech też można spodziewać się
      takiego
      > chamstwa jak w Polsce

      to zależy

      > Czy w niemieckich komisach też jest to normą?

      tak

      >Czy tam też są samochody po
      > zderzeniu z tirem na które nałożono trochę szpachli, ładnie
      polakierowany i
      > jest później sprzedawany jako "prawie nowy"?

      tak

      >czy będąc w Niemieckich komisach też trafialiście na
      > "odpicowane złomy"

      tak

      >czy raczej Niemcy nie kombinują i sprzedają w takim stanie
      > w jakim faktycznie jest

      nie

      >mam 5000 euro na samochód, jeżeli kupię go w Niemczech to
      > ile mi polskie urzędy doliczą?

      78,12%

      co jeszcze chcesz wiedzieć?


    • lew_ Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 14:53
      Chlopie chlopie daj se siana:)) Ja walcze z rzeczywistoscia czy
      ty?? Moze w polsce robia handlarze na 99 % przekrety ale nie w
      niemczech !!Gdyby tak bylo to nie sprzedalbym ani jednego auta,i
      musialbym firme zamknac,a ja sprzedaje auta ludziom mieszkajacym
      w niemczech a nie na export, w ciagu tych kilku lat co handluje
      autami, kupilo u mnie auto tylko kilku obcokrajowcow (bo ceny
      nie sa niskie,ale za to auto jest ok ) reszta to byli
      niemcy !!!'Nie mierz niemieckich komisow polska miarka !!!Jeszcze
      nigdy nie mialem problemow z klientami ,a wiesz czemu?? Bo
      wszystkie auto sa sprzedawane z gwarancja i jak sie cos
      zepsuje to ubezpieczalnia za to zaplaci,...a badz taki super men i
      pochwal sie cos to takiego wspanialego szukal pol roku ze na
      jego widok nawet sie o cene nie pytales buahahahahahah..podaj
      marke ,model stan kilometrow i cene no i rocznik .......czekam w
      napieciu
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 14:58
        '99 previa gl 170k, stan wg. super (tapicerka nie zniszczona, powycierana,
        wszystko dziala) 3500E
    • lew_ Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 14:59
      I wlasnie napisales ze sprzedajacy zawsze kreci ,taaaaaaaaaaa a
      prywatny ci zawsze prawde o swoim "skarbie " powie.........jak ci
      juz wyzej napisalem,nie mierz wszystkich polska miarka.A moglbym
      ci podac adres ,gdzie niedaleko mnie,polesingowe BMW ,2 -3 letnie
      lakieruje i naprawia firma,myslisz ze takie auta z rysami i
      wgnieceniami wyrzuca sie w niemczech na smietnik??
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 15:04
        to jeszcze raz... nie wszyscy handlarze sa nie uczciwi i nie wszyscy prywatnie
        sprzedajacy uczciwi. jednak caly czas sadze, ze bedac obcokrajowcem latwiej
        zostac oszukanym w komisie niz przez prywatna osobe (a reguly oczywiscie nie
        ma). ja osobiscie w komisach nie kupuje bo jak zrobilem to 4 razy to 3 razy
        zalowalem - koniec (a kupowania "od prywatnego" :-) jeszcze nie zalowalem.
    • lew_ Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 17:58
      A wiesz ,nawet ci wierze- ale kupowales w polskich komisach,zobacz
      pod tym adresem ktry podalem co za auta kupuja polacy.....
      A previa to faktycznie rzadki okaz nawet tu,ja handluje tylko
      niemieckimi autami
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 19:02
        Owszem, w niemieckim nie mialem przyjemnosci. Do polskiego komisu nie zaciagnie
        mnie juz nikt - nawet wolem.
        A co do Prevki... znalezc zadbana, I-gen, za rozsadne pieniadze to trzeba duzo
        samozaparcia i szczescia. Ludzie nie zamieniaja ich na II bo nie ma po co. Ten
        facet od ktorego kupilem sprzedawal bo juz malo jezdzi, cos ze zdrowiem, ale
        prawie plakal za nia... :-)
        Pozatym byla w tej czesci niemiec gdzie mam znajomych wiec nie mialem klopotu z
        noclegiem, itd.. to tez pomaga.
    • lew_ Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 12.03.09, 19:54
      No lwasnie widzialem ze ponizej 4000 € nie kupisz,wiec miales
      szczescie,zycze zeby dlugo jezdzila:)
      • galtom Re: Do ludzi którzy kupli używany samochód w Niem 13.03.09, 07:11
        4000E to byl moj cel w polowie zeszlego roku - ale wiekszosc prevek kosztowala
        ponad 5000 i co gorsza nie byla warta tej kasy... az trafila sie ta.

        Jesto jedno z bardziej genialnych aut - moglem kupic II (za oczywiscie wiecej)
        ale to nie to samo. :-)

        Dzieki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja