Czy mam wam migać długimi?

06.04.09, 20:18
Zawsze migałem "długimi" kierowcom jadącym z naprzeciwka, którzy zapomnieli włączyć światełek. Jednak w ciągu ostatnich paru dni ładniejszej pogody liczba "ciemnych" pojazdów wzrosła na oko z dziesięć razy. Przestałem mrugać, bo wydaje mi się, że ludzie celowo nie włączają świateł. Czy faktycznie celowo jeździcie po "ciemku", czy jednak mam wam dalej przypominać "długimi"?
    • miky Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 09:57
      Cóż, mam samochód wyprodukowany dla mądrych krajów. I ten samochód
      sam zapala światła jak jest ciemno albo pada deszcz. I gasi jak jest
      widno i sucho.
      Czasem mam taką sytuację, że wyjeżdżam z garażu na światłach, które
      się właczyły automatycznie i na ulicy one gasną. Cóż, producent nie
      przewidział, że będzie kiedys taki smieszny kraik jak Wolska.
      Ale spoko, najczęściej pamietam, że u nas światła trzeba dwa razy
      włączyć.
      pzdr.
      • speedone Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 10:30
        z mojej obserwacji po kraju miganie dziala tylko na Mazowszu reszta kraju jakos
        nie reaguje :]
      • kocinos Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:09
        Kraje może i mądre, ale o swoich obywatelach mniemanie mają (te kraje) raczej
        niskie, skoro zakładają, że maszyna ma podejmować decyzje, czy dobrze widać, czy
        źle ...
        A światła nawet w słoneczny dzień mają sens, zwłaszcza na trasie.
        • babaqba Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 14:53
          kocinos napisał:

          > Kraje może i mądre, ale o swoich obywatelach mniemanie mają (te
          kraje) raczej
          > niskie, skoro zakładają, że maszyna ma podejmować decyzje, czy
          dobrze widać, cz
          > y
          > źle ...


          Kierowca obarczony jest olbrzymią odpowiedzialnością za życie swoje
          i innych uczestników ruchu. Wierzymy, że da radę prowadzić pojazd z
          dużymi prędkościami, regulować prędkość i kierunek i co tam jeszcze.
          Ale nie wierzymy, że umie włączać światła i dlatego wydajemy
          przepis, żeby świecił bez sensu w słoneczny dzień. PARANOJA.

          > A światła nawet w słoneczny dzień mają sens, zwłaszcza na trasie.
          • kontik_71 Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 15:02
            Widac, ze kompletnie nie zrozumiales o co w tym chodzi...
            • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 17:02
              kontik_71 napisał:

              > Widac, ze kompletnie nie zrozumiales o co w tym chodzi...

              Wiadomo o co chodzi. Chodzi o pieniądze.
              Jura
              • kontik_71 Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 18:08
                Nikt nikomu nie nakazuje posiadania auta i ponoszenia jakichkolwiek
                kosztow z tym zwiazanych...
                • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 19:04
                  kontik_71 napisał:

                  > Nikt nikomu nie nakazuje posiadania auta i ponoszenia jakichkolwiek
                  > kosztow z tym zwiazanych...

                  Mi nie musisz tego tłumaczyć, bo korzystam już prawie rok z tego łaskawego prawa
                  do nieposiadania auta.

                  Obejrzyj sobie tę mapkę:

                  de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Tagfahrlicht.png&filetimestamp=20080112182312
                  Nie zastanawia Cię, że obowiązek świecenia w słoneczny dzień wprowadzano przede
                  wszystkim w tych krajach, gdzie według Transparency International najłatwiej
                  można "kupić" ustawę? Nie liczę krajów skandynawskich, gdzie są inne powody
                  obowiązkowego świecenia (i przynajmniej można używać świateł dziennych).
                  Poza tym te same kraje, które najbardziej targują się o opłaty za przekraczanie
                  przyznanych kwot emisji CO2, fundują sobie dodatkową i niepotrzebną emisję tego
                  związku.
                  Jura
        • miky Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 11:33
          A co byś powiedział na to, że ten akurat samochód potrafi również
          zauwazyć, że pada deszcz i wtedy włączy wycieraczki? A jak pada
          bardziej czy jedziesz szybciej, to przyspieszy tempo ich pracy? Może
          gadżet, ale bardzo przydatne. Zwłaszcza jak Ci ktoś da nagłą szprycę
          z koleiny prosto na szybę.
          BTW instalowanie takich wynalazków (na szczęście dla niektórych
          mądrali wyłączalnych) nazywa sie postępem i innowacyjnością.
          pzdr.
        • magic3 Re: Czy mam wam migać długimi? 09.04.09, 15:51
          kocinos napisał:

          > Kraje może i mądre, ale o swoich obywatelach mniemanie mają (te kraje) raczej
          > niskie, skoro zakładają, że maszyna ma podejmować decyzje, czy dobrze widać, cz
          > y
          > źle ...
          > A światła nawet w słoneczny dzień mają sens, zwłaszcza na trasie.

          Święta racja. No ale u nas ludzi niby stać na samochody, ale na żarówki już nie...
      • sven_b Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:16
        Czyżby producent nie przewidział, że oprócz Wolski będzie cała Skandynawia?
        • kontik_71 Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:18
          Producent przewidzial.. W wielu autach jest juz taki mchanizm i nie
          ma problemu z nastawieniem go na ciagle swiecenie...
          • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:36
            kontik_71 napisał:

            > Producent przewidzial.. W wielu autach jest juz taki mchanizm i nie
            > ma problemu z nastawieniem go na ciagle swiecenie...

            Nic nowego nie napisałeś: "Ale spoko, najczęściej pamietam, że u nas światła
            trzeba dwa razy włączyć."
            Jura
      • gringo68 Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:32
        od niedawna na Słowacji tez trzeba świecić...to też smieszny kraik???
        • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 12:35
          gringo68 napisał:

          > od niedawna na Słowacji tez trzeba świecić...to też smieszny kraik???

          Tak, pod tym względem śmieszny.
          Jura
        • babaqba Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 14:50
          gringo68 napisał:

          > od niedawna na Słowacji tez trzeba świecić...to też smieszny kraik??
          ?

          Cóż... katolicyzm.
          • kocinos Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 16:15
            Było to "tłuczone" już wielokrotnie. Jak jeździsz tylko do supermarketu albo do
            kościółka, to świecenie w słoneczny dzień może się wydawać zbędne, ale spróbuj
            pojeździć dziennie po 200-300 km w trasach, to zmienisz zapewne zdanie
            niezależnie od tego, czyś katolik, animista, muzułmanin czy ateista. A
            "oszczędność" na gaszeniu świateł jest iluzoryczna.
            • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 17:07
              kocinos napisał:

              > Było to "tłuczone" już wielokrotnie. Jak jeździsz tylko do supermarketu albo do
              > kościółka, to świecenie w słoneczny dzień może się wydawać zbędne, ale spróbuj
              > pojeździć dziennie po 200-300 km w trasach, to zmienisz zapewne zdanie
              > niezależnie od tego, czyś katolik, animista, muzułmanin czy ateista. A

              Wiadomo. Łatwiej i szybciej podejmować decyzje o ryzykownych manewrach
              wyprzedzania, gdy widać, że daleko z przodu nic nie świeci. Zebyś tylko kiedyś
              zakładając, że wszystko co jedzie musi świecić, nie nadział się na jakiegoś
              nieoświetlonego.

              > "oszczędność" na gaszeniu świateł jest iluzoryczna.

              Masz na myśli światła do jazdy dziennej? Te rzeczywiście niewiele energii
              zużywają, ale w Polsce niestety są niedozwolone. Za mało się na takich zarabia.
              Jure
              • kocinos Re: Czy mam wam migać długimi? 07.04.09, 20:09
                Bicia piany ciąg dalszy...
                Abstrahując od tego, że życie w ogóle jest związane z ryzykiem, "decyzje o
                ryzykownych manewrach wyprzedzania" są mi obce, chyba, że założymy, iż KAŻDE
                wyprzedzanie jest ryzykowne - co w pewnym sensie jest prawdą, acz nie wyobrażam
                sobie takiego, kto W OGÓLE NIGDY nie wyprzedza ...
                "Żebyś tylko kiedyś zakładając, że wszystko co jedzie musi świecić, nie nadział
                się na jakiegoś nieoświetlonego." Też tego sobie życzę, ale tym samym
                potwierdzasz, że "świecenie nawet w dzień" jest przydatne. Więc o co właściwie
                Ci chodzi? Świecić, czy nie? Furmanki nie/zbyt słabo oświetlone też się zdarzają
                na drodze, więc co - są w porządku? Widziałeś kiedyś bladym świtem taki "obiekt"
                ciągnący się po drodze? Ja tak i to nie raz. Czasem, jadąc "pod światło
                wstającego słoneczka" (szczególnie zimą) widzisz takiego "nieoświetleńca" w
                ostatniej chwili. Jemu to nie przeszkadza, bo "zaoszczędził" równowartość
                jednego jabola na przestrzeni paru lat - zakładając, że używa zwykłych =
                dopuszczonych świateł. Jak to nie jest iluzoryczna oszczędność, to co nią jest ...
                • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 10:16
                  kocinos napisał:

                  > "Żebyś tylko kiedyś zakładając, że wszystko co jedzie musi świecić, nie nadział
                  > się na jakiegoś nieoświetlonego." Też tego sobie życzę, ale tym samym
                  > potwierdzasz, że "świecenie nawet w dzień" jest przydatne.

                  Super logika egoisty. Z tego, że coś dla Ciebie jest przydatne, nie wynika
                  jeszcze wcale, że jest to społecznie pożyteczne. Według Twojej logiki jeszcze
                  przydatniejsze byłoby jeżdżenie na długich, a już super bezpieczny byłbyś
                  jeżdżąc z włączonym kogutem i na sygnale.

                  > Widziałeś kiedyś bladym świtem taki "obiekt
                  > "
                  > ciągnący się po drodze? Ja tak i to nie raz. Czasem, jadąc "pod światło
                  > wstającego słoneczka" (szczególnie zimą) widzisz takiego "nieoświetleńca" w
                  > ostatniej chwili. Jemu to nie przeszkadza, bo "zaoszczędził" równowartość
                  > jednego jabola na przestrzeni paru lat - zakładając, że używa zwykłych =
                  > dopuszczonych świateł. Jak to nie jest iluzoryczna oszczędność, to co nią jest
                  > ...

                  Powszechnie przyjmuje się jak dogmat (dogmatów przecież uzasadniać nie trzeba),
                  że obowiązek świecenia poprawia bezpieczeństwo. Tymczasem w krajach
                  "świetlistych" nikt nie przeprowadził żadnych badań na temat wpływu świecenia na
                  bezpieczeństwo. Jedynie Austriacki rząd zlecił takie badania i po zapoznaniu się
                  z ich wynikami zniósł obowiązek świecenia. Poprawa bezpieczeństwa dzięki
                  świeceniu jest więc nieudowodnionym naukowo mitem. Ludziom wydaje się się, że to
                  "oczywista oczywistość", tak jak przez wieki "oczywistą oczywistością" była
                  nieruchoma Ziemia i krążące Słońce. Mam jednak nadzieję, że przyjdzie czas na
                  obalenie mitów "świetlistych", tak jak stało się to już w Austrii, chociaż u nas
                  niestety ciągle bardziej liczą się lobbyści niż eksperci.
                  Jura
                  • kocinos Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 14:25
                    Logika egoisty???? Rozumiem, że wg Ciebie jak walnę swoim oświetlonym 3-tonowcem
                    w np. Twoje nieoświetlone Tico, to ja będę najboleśniej poszkodowany...? To ma
                    być logika?
                    Badań też nie przeprowadzano na temat wpływu obwieszenia kabiny duperelami
                    wiszącymi "między" kierowcą a przednią szybą, nie? Analogicznie nikt nie
                    sprawdzał, czy bezpieczniej się jedzie samochodem w kolorach maskujących i
                    przykrytym siatką maskującą...
                    Nie widzisz tej różnicy (między jazdą ze światłami, a bez), to Twój problem. Nie
                    zmienia to faktów.
                    • jureek Re: Czy mam wam migać długimi? 09.04.09, 10:30
                      Dlaczego nie jeździsz na długich, albo z włączonym kogutem? Byłbyś jeszcze
                      lepiej widoczny i tym samym bezpieczniejszy. Na innych uczestników ruchu,
                      których trudniej dostrzec, gdy wszyscy świecą, czyli pieszych, rowerzystów i
                      motocyklistów nie zwraca się uwagi. To właśnie nazwałem logiką egoisty.
                      Jeżeli nie przekonują Cię badania naukowe i wyżej stawiasz swój tzw. chłopski
                      rozum, to raczej nie ma sensu dalsza dyskusja. Ty i tak wiesz lepiej.
                      Jura
                    • tiges_wiz Re: Czy mam wam migać długimi? 09.04.09, 10:59
                      nie mam problemu z dojrzeniem auta w sloneczny dzien z kilku kilometrow. Nie
                      widze tez powodu swiecenia w terenie zabudowanym. Bardziej przeszkadzaja mi ci
                      ze zle ustawionymi swiatlami w nocy, bo nie widze pobocza. 10% aut ma dobrze
                      ustawione swiatla. Obowiazek wlaczania swiatel przy ograniczonej widocznosci byl.
                • 2bolo8 Re: Czy mam wam migać długimi? 11.04.09, 19:50
                  Zauważcie, że o wiele lepiej samochód widoczny jest jeżeli jedzie na światłach
                  drogowych czyli tzw długich. Można w takim razie wprowadzić przepis nakazujący
                  jazdę na takich światłach. Z kolei pojazdy uprzywilejowane jeżdżą na światłach
                  ostrzegawczych, celem zwiększenia ich widoczności na drodze. Też można o tym
                  pomyśleć. Nie widzimy pojazdów jadących bez włączonych w dzień świateł, bo się
                  przyzwyczailiśmy do oświetlenia i każdy nieoświetlony pojazd jest wówczas mniej
                  widoczny. Z kolei piesi nie mają włączanych świateł i też w takiej sytuacji mogą
                  wydawać się mniej widoczni na drodze. Można wprowadzić przepis nakazujący
                  noszenie przez takich pieszych latarek i włączonym białym świetle skierowanym w
                  kierunku marszu. A "jadąc pod światło słoneczka" nie widziałem jeszcze świateł
                  mocniejszych od światła słonecznego a tym samym widocznych na tle tego światła.
                  Pozdrawiam
            • pavulon78 Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 13:23
              Dlaczego zatem nie wprowadzono obowiązku jazdy na swiatłach tylko
              poza terenem zabudowanym (tak np. jest na Węgrzech)? To bardziej
              logiczne, jedziesz w trasę, zapalasz swiatła, jak mijasz wioskę nikt
              nie każe Ci ich gasić. Ale po kiego wała światła w słoneczny dzień
              jak się stoi w miescie w mega korku?
              • kocinos Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 14:27
                Tak samo można się zastanawiać, po kiego grzyba zapięte pasy, jak stoisz w
                korku. Mało masz rzeczy do "pamiętania" w czasie jazdy? Jeszcze pamiętać o
                ciągłym zapalaniu i gaszeniu świateł ....
      • potworski To głupi masz ten samochód... 09.04.09, 15:05
        ...bo w moim oprócz trybu "auto" jest też możliwość włączenia świateł na stałe
        kiedy ja chcę.


        > Cóż, mam samochód wyprodukowany dla mądrych krajów. I ten samochód
        > sam zapala światła jak jest ciemno albo pada deszcz. I gasi jak jest
        > widno i sucho.
        > Czasem mam taką sytuację, że wyjeżdżam z garażu na światłach, które
        > się właczyły automatycznie i na ulicy one gasną. Cóż, producent nie
        > przewidział, że będzie kiedys taki smieszny kraik jak Wolska.
        > Ale spoko, najczęściej pamietam, że u nas światła trzeba dwa razy
        > włączyć.
        > pzdr.
    • josner migaj. niech ktoś myśli za mnie :) 07.04.09, 21:12
      W moich stronach nie mrugają a pokazują ręką na światła. No chyba że
      wóz jest na niemieckich blachach, to wtedy takiego gościa zostawia
      dla poprawy policyjnych statystyk.
      Ja migam jedynie do autobusów które wypuszczam z zatoczki. Wtedy
      kierowca autobusu wie że może wyjeżdzać i przeważnie dziękuje
      awaryjnymi.
    • k2i długimi migasz!!! 07.04.09, 22:02
      mruga się światłami do jazdy dziennej!!! jeśli chcesz przypomnieć a tak to tylko niebezpieczeństwo sprowadzasz
    • fredoo Re: Czy mam wam migać długimi? 08.04.09, 09:22
      Mnie nie migaj i tak nie zapalę.
    • remo29 Re: Czy mam wam migać długimi? 09.04.09, 00:25
      Ja mrugam zawsze jak widzę ciemne auto. Przed powtórnym mrugnięciem odpuszczam,
      gdy widzę Niemców (oni nigdy nie czają, że nie są w Reichu), kobiety i panów pod
      wąsem, którzy manifestują swoją ciemność. Jeden z nich pokazał mi kiedyś
      środkowy palec zwany "międzynarodówką", pozostali walczyli ze mną wzrokowo jak z
      komuną :)
    • naprawdetrzezwy Oczywiście, źe ostrzegać przed innym 09.04.09, 10:52
      niebezpieczeństwem!

      Wg autorów pomysłu, a Polsce, w strefie okołobiegunowej, ciemno jest
      365 dni w rodku, więc brak świateł może być przyczyną wielu groźnuch
      chorób... tfu! przyczyną wypadku/tragedii/katastrofy.


      Więc naleźy zawsze ostrzegać.
    • swasix Dobrze myślisz nie migaj 11.04.09, 20:07
      Celowo nie włączam świateł w skąpany słońcem dzień w trakcie jazdy po mieście.
      Denerwują mnie właśnie tacy co mrugają, itp. Dziękuję za wasze podpowiedzi ale
      podkreslam robie to celowo i z premedytacją w proteście przeciwko durnemu
      przepisowi kupionemu w parlamencie przez lobby paliwowe. Po co świecic w
      słoneczny dzień w sznurze przemykających jeden za drugim samochodów? Toż to
      idiotyzm. Żeby było jasne popieram jazdę na światłach zimą. Latem nie. Od ponad
      roku jeżdzę po mieście w słoneczne dni bez świateł i jeszcze mnie nie zatrzymano.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja