remzas13
10.04.09, 21:28
Witam. To mój pierwszy post. A wiec tak.
Jechałem sobie moim matizkiem mojej mamy z 2 ziomkami. Bardzo si wygłupialiśmy
i na małej wiejskiej drodze ujebałem w sharana:D Mu poszła tylko lampa z tyłu
a w matizie kupiłem juz ćwiartke do tyłu. Tak moja wina wiem :D:D ble ble....
Koles był z niemiec ale polak. Oczywiście wezwał policje... Przyjechali
pałkarze ... baaaardzo młodzi... i nie wiedzieli co zrobic... Dali mi 500zł i
6pkt (mi sie mnozy przez 2 pierwszy rok prawko ;p (praktyka od 6 lat)) Coś tam
spisali i tyle... Poszkodowanemu dali tylko numer mojej polisy :D żadnego
podpisu nic D: Nawet on się nie podpisał ;p A co do mnie to teraz senno ;p
- Nie dłuchałem
- Nie powiedzieli mi o moich prawach.
-dali mi od razu 500zł i 6pkt (Uczę się)
-Nie zrobili zdjęć
- totalnie nic nie zrobili.
jak myslicie? Mogę sie odwołać jeszcze do sądu? Podobno mogę do 7 dni.
Kazali mi sie podpisać pod mandatem !!!!!!!!!!!! KAZALI!!!!!!!
Jeszcze mi zagrozili że nie znam przepisów bo powiedziałem że na tej drodze
mogę jechac 90... A oni że na kurs mnie pośla.... ojego tate też ;p p.s. Ja i
moja mama pisaliśmy petycje do drogówki by ustawiła znaki o terenie
zabudowanym... bo przez moją wioske.... można grzac 90 :D po zakrętach 90 C
and centrum wioski.... sklep osp bary .... ;p Szkoda że policja mysli
inaczej... i nie widzi znaków... zatem wiocha:D:D
Jak myslicie:D?? Uda mi sie zbić mandat w sądzie do 300 i 3pkt??