Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari

22.05.09, 16:34
I tu sie bardzo myli. Niestety Robertowi lepiej bedzie z menedzerem, bo
niestety na razzie nie rozumie zasad biznesu (dobrze by bylo by mial
konsultanta biznesowego do prowadzenia zespolu gokartowego). Kilku z nas
siedzi w biznesie od kilkunastu do kilkudziesieciu lat.

Prawda jest taka ze F1 moze przetrwac, ale zostac zmarginalizowana do tego
stopnia ze przestanie byc atrakcyjna dla kogokolwiek. Wszyscy beda w nich
zmagali sie z niskimi zarobkami. Robert musi sobie z tego zdac sprawe, ze to
slynna nazwa tworzy biznes a nie sam fakt robiena czegos. Podam przyklad:
elementy silnika (dokladniej tlokow, mocowan tlokow) sa w samochodach
wyscigowych (w tym w F1) robione przez slawna w swiecie wyscigowym (nietety
tylko) firme Mahle. I co to komu mowi? jedyna firma, ktora moze cos znaczyc
jest firma Brembo i to tez tylko w waskim gronie. No to ilu widzow bedzie
obchodzilo czym sie kto sciga jesli bolidy beda klepane przez takie firemki?

A Robert straci na tym tyle ze jak trafi do kiepskiego zespolu to cala wina za
brak wynikow bedzie zrzucana przez kibicow na niego samego - bo nikt nie
zrozumie co jest naprawde przyczyna. To dotyczy kazdego kierowcy wyscigowego.
I tak powoli kibice beda tracic zainteresowanie na duza skale - skale
zainteresowania jaka ma obecnie F1. Seria straci prestiz, zainteresowanie a
potem sponsorow i pewnie tory, ktore nie beda takie chetne by goscic jakas tam
podrzedna serie wyscigowa.
    • dx7 Re: Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 16:51
      > I tu sie bardzo myli. Niestety Robertowi lepiej bedzie z menedzerem

      Tzn w jakim sensie? Bo przecież menedzera już od dawna ma.
    • xena122 Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:14
      Oj Robciu, Robciu, tak jak mowisz zapomna ale o Tobie, Ferrari nie bedzie to
      60% ludzi przestanie sie F1 interesowac.
      A znajac zycie i to co pisze wloska prasa zanosi sie ze bedzie Ferrari i
      reszta tych co odejdzie i beda mieli swoje wyscigi. I napewno zabiora swoich
      fanow i widzow ze soba ja jestem jednym nich. Bez ferrari dla mnie F1 nie
      istnieje.
      I kto wtedy bedzie inwestowal i was ogladal?????????
    • xena122 Re: Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:27
      Popieram, dobrze napisane.
    • steveb63 Kubica bredzi ferrari to nie tylko ferrari 22.05.09, 17:34
      Kubica bredzi Ferrari to nnie tylko ferrari a mercedes to nie tylko
      mc laren.Np.Gp brown jezdzi na silnikach mercedesa podobnie jal na
      silnikach ferrari jezdza inni.Bez ferrari czy mercedesa i z
      dziwacznymi przepisami F1 przezyje ale spadnie do drugiej ligi i
      spotka ja to co NASCAR
    • asdfhjkl Re: Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:36
      ah robert. nigdy go nie krytykowalam, ale teraz to przesadzil.
      formula 1 to jest ferrari. ferrari zawsze bylo w formule 1. a
      schumacher nie. jest wiele legend personalnych w F1, ale najwieksza
      legenda jest ferrari.phi.

      czyli co, robercik juz nie wierzy w "transfer marzen" do ferrari?
    • babaqba Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:41
      Uważam, że grupa Auto-Moto poradzi sobie bez artykulików o Kubicy.
      Pewnie jest jakaś grupa sportowa "co by tu jeszcze wymyślić, aby
      usprawiedliwić następną porażkę" - na nią prosimy kierować chętnych do
      komentowania.
    • rad500 Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:48
      Dokladnie!!! Ferrari - bez laski. Robert - masz browara u mnie za te slowa.
      Nastepnym razem postawie, ze bedziesz pierwszy, a nie jak dzisiaj, dziesiaty,
      hehe.

      Radek S.
      • znam-sie Formuła 1 poradzi sobie bez... 22.05.09, 19:26
        FORMULA SOBIE PORADZI ALE BEZ KUBICY, NIE BEZ FERRARI.

        KUBICA TO JEST NIESTETY ZIARENKO W OKU BMW
    • robertw18 Kubica poradzi sobie bez Ferrari? 22.05.09, 17:50
      Wypowiedź p. Kubicy jest błędem jeszcze z jednego powodu. Nie brzmi dobrze w uszach Włochów, miłośników Ferrari i tegoż zespołu. Jeśli p. Kubica chciałby się przenieść kiedyś do dobrego a nie germańskiego zespołu, to ze swoją przeszłością i znajomością włoskiego mógłby liczyć na jakieś względy w Ferrari. Taką jak powyższa wypowiedź mogą mu jednak zapamiętać.
      Pozdr.
      • asdfhjkl Re: Kubica poradzi sobie bez Ferrari? 22.05.09, 17:56
        o tym wlascnie mowie robertw18!
        jesli palnal taki tekst to chybe nie liczy na przejjscie do ferrari.
        • robertw18 Sorry, GW wykręca "fikołki"... 22.05.09, 19:44
          Ci w dziale sportowym czasami wprost usuwają moje wypowiedzi (żadnych "komunikatów", że czas logowania minął nie ma). Czasami bardzo długo trwa zamieszczenie listu i wygląda na to, że ktoś nic z tego, co powiedzieli poprzednicy, nie czyta...
          Pozdr.
    • shoovar Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 17:59
      jestem zszokowany tymi slowami. Przeciez w Montrealu ponoc obrazek z
      Janem Pawlem II mu zycie uratowal.

      Zapytany o prognozę na najbliższy wyścig w Monte Carlo, Kubica nie
      spodziewa się dobrego występu. - Tutaj w Monako, jest wiele
      czynników, które mogą ci pomóc lub nie. Przeważnie byłem bardzo
      mocny na miejskich torach, ale mówiąc szczerze - cudów nie ma.
    • heyjoe Kubica: Formuła 1 poradzi sobie bez Ferrari 22.05.09, 21:17
      "Pomysł ograniczenia budżetu do 40 mln funtów (w 1995 tyle wynosiły
      najwyższe budżety) to jeden z najbardziej rozsądnych jakie
      kiedykolwiek słyszałem. Nie dość, że zwiększa wydajność zespołów F1
      (która obecnie jest żałosna - w porównaniu choćby do tego co jest w
      Stanach), zmusi do kreatywności (od czasu boomu na budżety 9 cyfrowe
      nic przełomowego w F1 zespoły nie zaprezentowały w dziedzinie
      technologii - przy takiej kasie zaczęło się "ulepszanie ulepszeń" i
      asekuranctwo) i co najważniejsze - spowoduje iż zespoły nie będą
      musiały zabiegać o wielką kasę, gdyż przy 40 mln budżetu kasa z
      przychodów z praw i reklam nie dość, że pokryje inwestycje zespołów,
      to jeszcze pozwoli wyjść na +.
      Najzwyczajniej w świecie - ściganie stanie się dochodowe dosłownie.

      Więc czego boją się fabryczni (bo prywaciarze i tak przystąpią do
      mistrzostw)? Kilku rzeczy:
      * utraty przewagi wynikającej z większych zasobów finansowych;
      * powrotu prywatnej konkurencji na stałe (obecnie przewaga BGP wynika
      z przeskoku przepisów - w tym zakazie testów i ograniczeniu
      symulacji) i otwartej stawki;
      * zewnętrznego audytu - to najmocniej zaboli niektórych - tzw. brudne
      sprawki już się nie zamaskuje ot tak po prostu u księgowego gdzieś z
      dala od wzroku wścibskich zarządów koncernów i skarbówki (temu
      McLaren - dosyć wydajna, pomimo wielu skandali i naleciałości Rona -
      nie ma czego się obawiać w przepisach na 2010).

      To nie jest - jak to chcą pokazać fabryki - walka z dyktaturą, ale
      bezwzględna obrona zgniłego systemu, na którym fabryczni wybudowali
      sobie gmach w F1 na przełomie wieków.

      Powrót do starych reguł, które doceniają zespołową pracę, która
      punktuje dobre i przede wszystkim nowe, świeże rozwiązania, wydajność
      i talent - tego czego brakuje w F1 w ostatnich latach.

      Dla dobrych managerów to nowe i dające nowe lepsze perspektywy
      poletko do popisu, dla reszty - mogiła.
      W USA wszystkie serie są na tym oparte, na tym oparty jest sukces
      NASCAR i Hendricks motorsport.

      Te zmiany - antyfabryczne - były zapowiadane od dawna, gdyż Mosley i
      kilku innych widziało co się dzieje z F1 z powodu fabryk. Trzeba
      uzdrowić system, dać szansę walki o wysokie lokaty nie tylko
      kartelowi fabryk i stworzyć odpowiednie warunki dla nowych graczy.
      Jeśli koncernom to się nie powoda - trudno: łatwo przyszli, łatwo
      pójdą..... a Ferrari i tak straszy, ich nie stać na odejście z F1 -
      to zaszkodzi (z wizerunkowego i przede wszystkim biznesowego punktu
      widzenia jak żadnej innej fabryce - w końcu nie klepią seryjnie tyle
      wozów, które mogą zareklamować, gdzie indziej, a tylko super sportowe
      maszyny; na bycie drugim Lambo ich nie stać) zbyt mocno składowi z
      Maranello. "

      _____________________________________________________________________
      zrodlo f1wm
      -Tytoniowy, to w ramach walki z bydlem oglupianym PR koncernow.
    • patthecat Misiu, o tobie zapomną znacznie szybciej.... 22.05.09, 22:04
      Kibca i Małysz, dwaj "prawie" mistrzowie. A prawie robi wielką różnicę... ;)
      • rulz007 Re: Misiu, o tobie zapomną znacznie szybciej.... 22.05.09, 23:29
        żałosne,co jak co ale przy Robercie to wy jesteście żuczki gnojowe
        aka f1. także trochę pokory ciamciaczki.
        • patthecat Sprowadzając dyskusję do twojego poziomu... 23.05.09, 01:44
          ...obciągnij partnerowi, albo nastaw rowa. Robercik to kolejne polskie "dziecko
          dwóch pedałów" które miało powalić na kolana a wyszło jak wyszło. Pokory to się
          nauczysz, jak ci "traina" zrobią na anusie, bakterio pie...na...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja